fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Strach zamyka Ko艣ci贸艂

艢rodowiska Ko艣cio艂a otwartego tego strachu nie podzielaj膮. Ale cz臋sto wpadamy w inn膮 pu艂apk臋. Z za艂o偶enia pozytywnie odnosimy si臋 do tego, co nowe, inne, s艂abe czy zmarginalizowane.

ilustr.: Rafa艂 Kucharczuk


Na 艂amach Dziennika Opinii Tomasz Stawiszy艅ski opublikowa艂 komentarz po艣wi臋cony ks. Wojciechowi Lema艅skiemu i ksi膮偶ce 鈥瀂 krwi i ko艣ci鈥, czyli wywiadowi-rzece, kt贸ry z duchownym przeprowadzi艂a Anna Wac艂awik-Orpik. Najwa偶niejsz膮 tez臋, zawart膮 w tym tek艣cie, autor formu艂uje nast臋puj膮co: 鈥瀗ie ma, nie by艂o i najprawdopodobniej nie b臋dzie nigdy takiego Ko艣cio艂a, kt贸rego on [ks. Lema艅ski] chcia艂by by膰 reprezentantem. Gdyby tylko taki Ko艣ci贸艂 istnia艂 鈥 nie tylko ja, ale wielu moich odleg艂ych dzisiaj od instytucji Ko艣cio艂a przyjaci贸艂 na pewno przynajmniej spr贸bowa艂oby znale藕膰 tam dla siebie miejsce鈥.
 
O jaki Ko艣ci贸艂 chodzi Stawiszy艅skiemu? Mo偶na by podejrzewa膰, 偶e mo偶e o jaki艣 wydumany tw贸r medialny lub taki, kt贸ry dostosuje swoj膮 nauk臋 do wsp贸艂czesno艣ci. Ale nie. Recenzuj膮c wspomnian膮 ksi膮偶k臋, pisze tak: 鈥濿brew temu, co mo偶na by艂o przeczyta膰 na wielu prawicowych portalach 鈥 ksi膮dz Lema艅ski nie dokonuje tutaj 偶adnych bulwersuj膮cych transgresji, nie kwestionuje nauczania Ko艣cio艂a, nie g艂osi heretyckich pogl膮d贸w. Nie 鈥 on po prostu (naprawd臋, nic wi臋cej, tylko tyle) 鈥 m贸wi normalnym j臋zykiem. J臋zykiem, kt贸ry nie wyklucza, nie pi臋tnuje, nie ocieka l艣ni膮c膮, t艂ust膮 pewno艣ci膮. J臋zykiem, kt贸ry jest 艣wiadomy w艂asnego ograniczenia i uwik艂ania鈥.
 
Inaczej m贸wi膮c, tak naprawd臋 Stawiszy艅skiemu chodzi o to, co do艣膰 umownie nazywa si臋 w Polsce Ko艣cio艂em otwartym (u偶ywamy tego okre艣lenia tylko w kategoriach opisowych a nie warto艣ciuj膮cych). Autor widzi w by艂ym proboszczu z Jasienicy osobowo艣膰 pasuj膮c膮 do modelu katolicyzmu dialogicznego, kt贸re reprezentuj膮 takie 艣rodowiska jak te skupione wok贸艂 鈥濼ygodnika Powszechnego鈥, 鈥濿i臋zi鈥, 鈥瀂naku鈥 czy niekt贸rych KIK-贸w. I konkluduje 鈥 najwyra藕niej na bazie swoich do艣wiadcze艅 i swojego w艂asnego ogl膮du polskiej rzeczywisto艣ci 鈥 偶e takiego Ko艣cio艂a u nas nigdy nie by艂o, nie ma i najprawdopodobniej nie b臋dzie.
 
Pocz膮tek dyskusji
 
Odpowiedzia艂 mu 艂adnie Misza Tomaszewski, redaktor naczelny 鈥濳ontaktu鈥, czyli pisma wydawanego przez warszawski Klub Inteligencji Katolickiej. Chc膮c nie chc膮c jego polemika musia艂a mie膰 troch臋 charakter udowadniania, 偶e Tomasz Stawiszy艅ski jednak si臋 myli.
Po tej lekturze 鈥 bazuj膮c r贸wnie偶 na innych g艂osach oraz obserwacjach 鈥 napisa艂em na Facebooku taki komentarz: 鈥濼eksty, z kt贸rymi polemizuje Misza Tomaszewski s膮 w pewnym sensie warte uwagi. Zadaj膮 one – s膮dz臋, 偶e w imieniu szerszej grupy – pytanie wa偶ne: dlaczego nasza wizja Ko艣cio艂a (umownie nazwijmy to Ko艣cio艂em otwartym) jest tak ma艂o widoczna? Tak ma艂o, 偶e wr臋cz pojawiaj膮 si臋 tu tezy, 偶e w og贸le taka nie istnieje? To pytanie bior臋 do siebie. I dodam, 偶e boli mnie jego tre艣膰, bo nie znam odpowiedzi. To jest kwestia do powa偶nego namys艂u dla naszych 艣rodowisk鈥.
 
M贸j apel do serca wzi膮艂 sobie Ignacy Dudkiewicz z 鈥濳ontaktu鈥 i de facto rozpocz膮艂 istotn膮 debat臋. Naturalnie odpowiedzie膰 na pytanie 鈥濪laczego naszej wizji Ko艣cio艂a nie wida膰?鈥 nie da si臋 ot tak. Przedstawiciel m艂odego pokolenia KIK-owc贸w wskazuje na kilka wa偶nych kwestii, z konieczno艣ci dotykaj膮c zaledwie fragmentu rzeczywisto艣ci, kt贸r膮 chcieliby艣my podda膰 namys艂owi. Ja r贸wnie偶 w poni偶szych uwagach skupi臋 si臋 na jednym aspekcie sprawy, kt贸ry ma tu kilka swoich r贸偶nych manifestacji. Chc臋 mianowicie napisa膰 o strachu.
 
Zakazy, kt贸re strasz膮
 
Dwa g艂o艣ne zakazy wypowiadania si臋 publicznie 鈥 na艂o偶one na ks. Adama Bonieckiego i ks. Wojciecha Lema艅skiego 鈥 nie mog艂y pozosta膰 bez wp艂ywu na innych duchownych, zakonnych i diecezjalnych. Widz膮c fakt, i偶 restrykcje te spotka艂y ich w艂a艣ciwie za odwag臋 g艂o艣nego m贸wienia, zadawania pyta艅 w trudnych sprawach i rozmawiania z postaciami kontrowersyjnymi, wielu podobnie my艣l膮cych musia艂o odebra膰 te sytuacje jako ostrze偶enie, by lepiej si臋 nie wychyla膰. Decyzje prowincja艂a marian贸w i ordynariusza diecezji warszawsko-praskiej spotka艂y si臋 z aprobat膮 wi臋kszo艣ci polskich hierarch贸w lub przynajmniej z cich膮 akceptacj膮. Mocnych g艂os贸w sprzeciwu ze szczyt贸w nie s艂yszeli艣my.
 
Ksi臋偶a ci oczywi艣cie pope艂nili jakie艣 b艂臋dy czy te偶 powiedzieli kilka zda艅 za du偶o. Nie chodzi tu jednak o to czy si臋 z nimi w stu procentach zgadzamy czy te偶 nie ale o to, czy zas艂u偶yli na tak dotkliw膮 i symboliczn膮 kar臋.
Wniosek pierwszy: obecny mainstream naszego Ko艣cio艂a niech臋tnie patrzy na duchownych nastawionych na dialog i otwarto艣膰. Wniosek drugi: lepiej nie na艣ladowa膰 Bonieckiego i Lema艅skiego, bo to wr贸偶y szybkie k艂opoty. Wniosek trzeci: w polskiej rzeczywisto艣ci dla Ko艣cio艂a otwartego brakuje miejsca.
 
Agorafobia i 艣wiatowe wyzwania
 
Jest to postawa, kt贸ra 鈥 u偶ywaj膮c j臋zyka papie偶a Franciszka 鈥 skupia uwag臋 na trosce o to, by nie pot艂uc si臋, nie pobrudzi膰, bro艅 Bo偶e nie pope艂ni膰 b艂臋du. W tej perspektywie lepiej jest pozosta膰 w bezpiecznych murach 艣wi膮tyni ni偶 wyj艣膰 przed ni膮 i dociera膰 na peryferie. To kolejny strach naszego Ko艣cio艂a: przed wsp贸艂czesnym 艣wiatem.
 
艢rodowiska Ko艣cio艂a otwartego tego strachu nie podzielaj膮. Ale cz臋sto wpadamy w inn膮 pu艂apk臋. Z za艂o偶enia pozytywnie odnosimy si臋 do tego, co nowe, inne, s艂abe czy zmarginalizowane. W tym spotkaniu widzimy wol臋 Bo偶膮 oraz wezwanie, by i艣膰 na kra艅ce 艣wiata. Anga偶ujemy wi臋c sw贸j czas i energi臋 w r贸偶ne 艣wieckie przestrzenie 鈥 kultury, medi贸w, sportu, polityki, lokalnych spo艂eczno艣ci, organizacji itp. Nie mamy problemu z tym, 偶e niekt贸re z nich postrzegane s膮 jako nazbyt liberalne, lewackie czy antyko艣cielne. I s艂usznie.
 
Wydaje mi si臋 jednak, 偶e zbyt cz臋sto w te przestrzenie wchodz膮c, swoj膮 wiar臋 pozostawiamy przed drzwiami. Nie chodzi mi naturalnie o to, by nagle przybiera膰 pozy nadgorliwych ewangelizator贸w. Mam na my艣li takie autentyczne dzia艂ania, wypowiedzi i postawy, kt贸re same o nas za艣wiadcz膮. Bez chowania opinii wynikaj膮cych z naszych religijnych przekona艅 do kieszeni. Bez unikania zabierania g艂osu w tematach dra偶liwych, nawet gdyby艣my mieli by膰 w ogromnej mniejszo艣ci. Po owocach nas poznaj膮. Strach przed pokazaniem to偶samo艣ci cz艂owieka wierz膮cego jest naszym wrogiem.
 
Niebezpieczne sumienie
 
Ko艣ci贸艂 powinien by膰 obecny w 偶yciu spo艂ecznym naszego kraju. Jego potencja艂 tw贸rczy, formacyjny, edukacyjny jest nadal ogromny. T臋 obecno艣膰 mo偶na jednak prowadzi膰 na wiele sposob贸w. U nas od lat funkcjonuje metoda nakazowo-zakazowa. A przecie偶 istnieje inna, propagowana przez 艣rodowiska dialogu, ta nastawiona na formowanie sumie艅 obywateli.
 
To jest najwi臋kszy strach polskiego Ko艣cio艂a: nie da膰 wiernym zbyt wielkiego pola do samodzielnego decydowania, bo z pewno艣ci膮 si臋 pogubi膮. Ten paradoksalny brak wiary w cz艂owieka, formu艂owany jakoby w dobre wierze, w istocie sprawia, 偶e ludzkie sumienia przestaj膮 funkcjonowa膰. Nie maj膮c zbyt wielu okazji do szukania odpowiedzi wewn膮trz w艂asnego ja, w osobistym dialogu z Bogiem (bo 艂atwe odpowiedzi maj膮 podane na tacy), w ko艅cu obumieraj膮.
 
Gdy za艣 pojawia si臋 co艣 nowego, nieznanego 鈥 jak przyk艂adowo ostatnio sprawa gender 鈥 ludziom wierz膮cym brakuje nie tylko wiedzy ale i zdolno艣ci krytycznego osadu dobrego i z艂ego. Co wi臋c robi膮? Kieruj膮 oczy ku Ko艣cio艂owi, by im kolejny raz powiedzia艂 jak jest. Takie sprz臋偶enie po pierwsze stwarza przestrze艅 do nadu偶y膰, a po drugie z cz艂owieka wierz膮cego mo偶e uczyni膰 marionetk臋.
 
Problem z mediami
 
Do stworzenia obrazu, w kt贸rym nie ma miejsca dla Ko艣cio艂a otwartego, przyczyniaj膮 si臋 te偶 niekt贸re media. A konkretnie ich strach przed 鈥瀗udnymi鈥 dialogistami, kt贸rzy maj膮 stanowisko wywa偶one, zniuansowane i nastawione na wypracowanie p艂aszczyzny porozumienia. Wol膮 tych, kt贸rzy zapewni膮 krwisty sp贸r czy wr臋cz k艂贸tni臋 nie zako艅czon膮 偶adn膮 pozytywn膮 konkluzj膮. To dlatego twarzami Ko艣cio艂a w mediach s膮 dzi艣 ks. Dariusz Oko i Tomasz Terlikowski, a nie ks. Andrzej Dragu艂a i Zbigniew Nosowski.
 
Inna sprawa, 偶e 鈥 tu r贸wnie偶 bij臋 si臋 we w艂asne piersi 鈥 sami do艣膰 cz臋sto odmawiamy mediom komentarza czy te偶 nie przyjmujemy zaprosze艅. I to jest nasz strach przed mediami. 呕e mo偶e zmanipuluj膮, 藕le potn膮, wyrw膮 z kontekstu itp. Z tym te偶 musimy nauczy膰 si臋 sobie radzi膰.
 
Krok do rozeznania
 
To tylko kilka uwag spisanych na gor膮co. Nie aspiruj膮 one do odpowiedzi na zadane wy偶ej pytanie. Jest to raczej pr贸ba opisania fragmentu rzeczywisto艣ci, kt贸ry przyczynia si臋 do obecnego stanu. Jak wiadomo, 偶eby co艣 leczy膰, najpierw trzeba postawi膰 jak najlepsz膮 diagnoz臋. A do tej potrzebne s膮 badania oraz rozeznanie sytuacji 艣rodowiskowej. Tu mamy do czynienia z elementem takiego rozeznania.
 
Tekst ukaza艂 si臋 pierwotnie na blogu autora na stronie Laboratorium Wi臋zi.
 
Je艣li nie chc膮 Pa艅stwo przegapi膰 kolejnych wyda艅 naszego tygodnika, zach臋camy do zapisania si臋 do naszego newslettera.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij