Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Standardy, nie wsp贸艂czucie

Poruszaj膮c si臋 na w贸zku, wielokrotnie spotyka艂em si臋 z sytuacjami, w kt贸rych mojemu normalnemu funkcjonowaniu w spo艂ecze艅stwie stawa艂y na drodze trzy schodki. Rozwi膮zaniem na bol膮czki os贸b z niepe艂nosprawno艣ciami ruchowymi nie jest empatia, a precyzyjnie konstruowane przepisy.
Standardy, nie wsp贸艂czucie
ilustr.: Dominika Ba艂dyga

W Europejski Dzie艅 Walki z Dyskryminacj膮 Os贸b z Niepe艂nosprawno艣ciami my, osoby z niepe艂nosprawno艣ciami, mogli艣my ogrza膰 si臋 na Facebooku w cieple niespodziewanej empatii. Has艂a dotycz膮ce 鈥瀝贸wno艣ci mimo barier鈥 zala艂y m贸j newsfeed. W propozycjach programowych skierowanych do os贸b z niepe艂nosprawno艣ciami prze艣ciga艂y si臋 partie polityczne od politycznego centrum do lewa (nieaktywne pozosta艂y PiS i Konfederacja, a w艣r贸d kandydat贸w na prezydenta r贸wnie偶 Szymon Ho艂ownia), przypominaj膮c, co zawar艂y w swoich programach w wyborach parlamentarnych, gdy wyborcom niepe艂nosprawnym hojnie oferowano 艣wiadczenia, a ich opiekunom urlopy wytchnieniowe.

Wizja osoby z niepe艂nosprawno艣ci膮, kt贸ra wy艂ania si臋 z tak sformu艂owanych propozycji programowych, to przede wszystkim obraz kogo艣 zale偶nego od rodziny i odbiorcy 艣wiadcze艅 socjalnych. Wi臋kszo艣膰 z postulat贸w programowych kierowana by艂a przede wszystkim do opiekun贸w b膮d藕 do wyborc贸w 鈥瀙e艂nosprawnych鈥 (daj膮c poczucie 鈥瀘dhaczenia tematu鈥 po niedawnym prote艣cie), nie za艣 do samych os贸b z niepe艂nosprawno艣ciami, a praktycznie ka偶da z narracji partyjnych podejmowa艂a temat w kluczu charytatywnym. Lewica sw贸j post zaczyna od symptomatycznego zdania: 鈥濿 dobie kryzysu rz膮d nie mo偶e szuka膰 oszcz臋dno艣ci w艣r贸d najs艂abszych grup spo艂ecznych鈥, by nast臋pnie zasypa膰 nas propozycjami takimi jak 艣wiadczenia finansowe dla opiekun贸w czy niezbyt konkretny pomys艂 gminnych Centr贸w Wsparcia Samodzielno艣ci 鈥 jednocze艣nie pomijaj膮c to, jak mia艂yby one dzia艂a膰. Wszystkie potencjalne konkrety zast臋puje s艂owo 鈥瀔ompleksowe鈥. W 艣rodowisku os贸b z niepe艂nosprawno艣ciami cz臋sto m贸wi si臋 o takim sposobie budowania program贸w politycznych, 偶e jest to 鈥瀙ochylanie si臋鈥 nad problemami, zamiast ich rozwi膮zywania 鈥 wyraz wy偶szo艣ciowej troski zamiast znalezienia rozwi膮za艅 adekwatnych do potrzeb.

Trzy schodki do normalno艣ci

Oczywiste jest, 偶e do godnego 偶ycia potrzebne s膮 osobom z niepe艂nosprawno艣ciami rozmaite 艣wiadczenia 鈥 na koszty, kt贸re ponosz膮, sk艂ada si臋 wiele dodatkowych element贸w niezb臋dnych w ich 偶yciu, takich jak zaopatrzenie medyczne, leki, rehabilitacja, leczenie. Znacz膮ca cz臋艣膰 z nas do funkcjonowania wymaga zaanga偶owania os贸b trzecich, a t臋 rol臋 cz臋sto spe艂niaj膮 w naszym 偶yciu cz艂onkowie rodziny. Warto jednak zastanowi膰 si臋 chwil臋 nad tym, na podstawie jakiego wyobra偶enia o niepe艂nosprawno艣ci tworzone s膮 programy partii politycznych. Takie wypowiedzi, jak cho膰by przywo艂any wy偶ej post Lewicy, wzmacniaj膮 w odbiorcach obraz osoby z niepe艂nosprawno艣ci膮 jako wymagaj膮cej opieki. Traktuje si臋 j膮 jak niezdolne do sterowania swoim losem dziecko, a jej rodzin臋 鈥 jako dostarczyciela bezp艂atnej pracy asystenckiej.

Nawet je艣li potrzeba tej osobie wsparcia innych, nadal ma ona prawo decydowa膰, od kogo i jak chce uzyska膰 pomoc. Porozumiewanie si臋 z ni膮 przez po艣rednik贸w jest odbieraniem jej godno艣ci i praw, a wi臋c form膮 dyskryminacji. Nie bierze si臋 wtedy pod uwag臋 tego, co zapisano w preambule ratyfikowanej przez Polsk臋 ONZ-owskiej Konwencji o prawach os贸b niepe艂nosprawnych. I co warto podkre艣la膰 za ka偶dym razem 鈥 w walce z dyskryminacj膮 os贸b z niepe艂nosprawno艣ci膮 chodzi o to, by ogranicza膰 wszystkie bariery utrudniaj膮ce 鈥瀙e艂ny i skuteczny udzia艂 w 偶yciu spo艂ecze艅stwa鈥.

Pisz膮c ten artyku艂, patrz臋 na problematyk臋 z perspektywy osoby poruszaj膮cej si臋 na w贸zku. Jestem przekonany, 偶e mechanizmy, o kt贸rych m贸wi臋, s膮 uniwersalne, ale przyk艂ady wy艂膮czenia z przestrzeni publicznej znacz膮co by si臋 r贸偶ni艂y od moich, gdyby w艂asnymi do艣wiadczeniami dzieli艂a si臋 na przyk艂ad osoba G艂ucha*.

Poruszaj膮c si臋 na w贸zku po stolicy, Polsce i 艣wiecie, wielokrotnie spotyka艂em si臋 z sytuacjami, w kt贸rych mojemu normalnemu funkcjonowaniu w spo艂ecze艅stwie stawa艂y na drodze trzy schodki, w danym miejscu absolutnie niekonieczne. Niejednokrotnie kl膮艂em na niedostosowanie r贸偶nych przestrzeni albo pozorne ich dostosowanie 鈥 tak jak w wypadku podjazd贸w zbudowanych z metalowej kratki czy ustawionych pod wyj膮tkowo du偶ym k膮tem. Popularne s膮 r贸wnie偶 rozwi膮zania, kt贸re si臋 nie sprawdzaj膮 b膮d藕 po prostu s膮 niebezpieczne 鈥 maj膮ce tendencj臋 do awarii i do艣膰 powolnego dzia艂ania platformy przyschodowe czy zwyczajnie gro藕ne dla u偶ytkownika schodo艂azy. Ostatnim wybitnym przyk艂adem bezmy艣lno艣ci jest winda na otwartej niedawno stacji drugiej linii warszawskiego metra 鈥濸艂ocka鈥. Co prawda pomy艣lano o windzie, kt贸ra mog艂aby 艂膮czy膰 wszystkie poziomy i dzia艂a膰 nawet w trakcie ewakuacji, jednak umieszczono j膮 na wysepce mi臋dzy dwoma pasami jezdni z jednej i drugiej strony oraz otoczono p艂otkiem.

Ka偶dym takim absurdem dziel臋 si臋 najcz臋艣ciej na swoim Facebooku 鈥 przekazanie tego typu spostrze偶en艅 jest dla mnie jak膮艣 form膮 upewnienia si臋, 偶e ten absurd widz膮 nie tylko u偶ytkownicy w贸zk贸w. Zazwyczaj pod tego typu postami komentarze id膮 tropem 鈥瀊raku wyobra藕ni鈥 tw贸rc贸w tych cudactw. Cz臋sto wskazuje si臋 r贸wnie偶 na 鈥瀍mpati臋鈥 jako spos贸b rozwi膮zania: 鈥瀢ystarczy umie艣ci膰 dzwonek przy drzwiach鈥, 鈥瀗a pewno powinno znale藕膰 si臋 dw贸ch silnych鈥.

Chc臋 jednak walczy膰 z tym przekonaniem. Sposobem na bol膮czki os贸b z niepe艂nosprawno艣ciami ruchowymi nie jest empatia, a precyzyjnie konstruowane przepisy i standardy. To one pozwalaj膮 walczy膰 z prowizork膮, bezmy艣lno艣ci膮 i brakiem wra偶liwo艣ci 鈥 pi臋tnowanie kolejnych jednostek za nieprzemy艣lane dzia艂ania zazwyczaj nie rozwi膮zuje problemu. Je艣li chcemy walczy膰 z dyskryminacj膮 os贸b z niepe艂nosprawno艣ciami, zmiana naszego podej艣cia czy akceptacja otoczenia nie jest wystarczaj膮ca 鈥 musimy stara膰 si臋 o wprowadzanie standard贸w i przepis贸w, kt贸re pozwol膮 na r贸wne uczestnictwo w 偶yciu spo艂ecznym w ka偶dym jego wymiarze.

Pal膮c膮 potrzeb膮 jest wi臋c podj臋cie tematu na nowo, w kluczu zwi臋kszania decyzyjno艣ci os贸b z niepe艂nosprawno艣ciami na ka偶dym etapie funkcjonowania. Standardy, nie wsp贸艂czucie. Asystencja, nie opieka. To standardy zapewniaj膮 ochron臋 przed dyskryminacj膮. Zdanie si臋 na wra偶liwo艣膰 jednostek to zepchni臋cie osoby z niepe艂nosprawno艣ci膮 w sytuacj臋, w kt贸rej osoba decyzyjna mo偶e wzi膮膰 pod uwag臋 jej sytuacj臋, mo偶e nie wzi膮膰, mo偶e si臋 te偶 wydawa膰, 偶e wzi臋艂a, gdy w rzeczywisto艣ci si臋 tak nie sta艂o. Je艣li chcemy tworzy膰 r贸wne spo艂ecze艅stwo, nie mo偶emy do takiej loterii dopu艣ci膰.

Zdani na 鈥瀌w贸ch silnych鈥

Mimo wzrostu 艣wiadomo艣ci spo艂ecznej odno艣ne do niepe艂nosprawno艣ci wci膮偶 nie dla wszystkich jest oczywiste, 偶e niedostosowana do potrzeb os贸b z niepe艂nosprawno艣ciami przestrze艅 stanowi form臋 dyskryminacji. Uzale偶nia bowiem mo偶liwo艣膰 przemieszczania si臋 od sprawno艣ci fizycznej b膮d藕 umiej臋tno艣ci spo艂ecznych danej osoby.

Brak adekwatnego finansowania dla w贸zka aktywnego czy elektrycznego wielu osobom niepe艂nosprawnym ruchowo nie pozwoli艂 wsta膰 z 艂贸偶ka. Schody bez windy w budynku mieszkalnym niejednej osobie po wypadku zaw臋zi艂y 艣wiat do jej w艂asnych czterech 艣cian. Wi臋kszy kraw臋偶nik przy sklepie sprawia, 偶e z oferty nie mo偶e skorzysta膰 kto艣, kto nie ma odpowiedniej si艂y do pokonania takiej przeszkody, a wolny rynek nie dorobi艂 si臋 mechanizm贸w, kt贸re eliminuj膮 podmioty odpowiadaj膮ce jedynie pe艂nosprawnej wi臋kszo艣ci. Wysokopod艂ogowy transport uniemo偶liwia sprawne korzystanie z niego 鈥 zmniejsza zatem mobilno艣膰 i szans臋 na uzyskanie lepszej edukacji czy znalezienie odpowiedniej pracy. Brak dostosowanej toalety w szkole czy na uczelni powoduje, 偶e nie da si臋 tam sp臋dzi膰 d艂u偶szego czasu na nauce 鈥 potrzeba skorzystania z 艂azienki koniec ko艅c贸w ograniczy wi臋c mo偶liwo艣ci edukacyjne. Schody prowadz膮ce do klubu muzycznego czy teatru sprawiaj膮, 偶e znacznie mniej os贸b decyduje si臋 na skorzystanie z ich oferty, cz臋sto unikatowej i niedost臋pnej w innych miejscach. Gdy zainteresowani postanawiaj膮 jednak spr贸bowa膰, musz膮 liczy膰 na armi臋 swoich znajomych albo na 偶yczliwo艣膰 nieznajomych. Dlatego ka偶da miejsc贸wka, kt贸ra og艂asza si臋 jako przestrze艅 wolna od dyskryminacji, ale z kt贸rej nie da si臋 skorzysta膰 bez schod贸w po drodze 鈥 jak niegdy艣 Nowy Wspania艂y 艢wiat Krytyki Politycznej, a dzi艣 wiele miejsc, kt贸re chc膮 w ten spos贸b zasygnalizowa膰 sympati臋 dla os贸b LGBT+ 鈥 budzi m贸j u艣miech politowania.

Zach臋cam, by zobaczy膰, jak na ka偶dej z tych przeszk贸d, w ka偶dym z tych miejsc odpada nam kolejna grupa os贸b, kolejny procent po procencie spo艂ecze艅stwa, kt贸ry nie mo偶e wie艣膰 normalnego 偶ycia 鈥 ci nie wyjd膮 z domu, tamci nie zrobi膮 ju偶 zakup贸w, nast臋pni nie dojad膮 do miejsca edukacji, kolejni nie sko艅cz膮 szko艂y b膮d藕 studi贸w, inni b臋d膮 wy艂膮czeni z 偶ycia kulturalnego. Na ka偶dym etapie ludzie, kt贸rzy przy odpowiedniej aran偶acji przestrzeni oraz dost臋pie do odpowiedniego sprz臋tu umo偶liwiaj膮cego funkcjonowanie i poruszanie mogliby w pe艂ni uczestniczy膰 w 偶yciu spo艂ecznym, cz臋sto znikaj膮 nam z radaru, l膮duj膮c zamkni臋ci w mieszkaniu. W najlepszym razie zdani s膮 na wsparcie rodziny i spo艂ecze艅stwa. Jednak nie zawsze rodzina ma wystarczaj膮co du偶o si艂, czasu i kapita艂u, by tak膮 pomoc zapewni膰, a przys艂owiowych dw贸ch silnych, kt贸rych zazwyczaj poszukuje osoba na w贸zku, by pokona膰 wi臋ksze bariery architektoniczne, nie stoi zawsze przy ka偶dych schodach, gdy tylko nadejdzie taka potrzeba.

Zmiana w moim 偶yciu dokona艂a si臋 przede wszystkim w miejscach takich jak transport publiczny, wraz z decyzjami odpowiedzialnych instytucji, 偶e ka偶de nast臋pne zam贸wienie autobus贸w musi by膰 niskopod艂ogowe. Gdy w Warszawie 偶egnano z nut膮 nostalgii Ikarusy (艣lady mo偶na znale藕膰 w popkulturze, wykorzysta艂 j膮 cho膰by Ten Typ Mes w 鈥濱karusa艂ce鈥), ja 艣wi臋towa艂em. To oznacza艂o, 偶e w moich kursach po mie艣cie nie jestem ju偶 zdany na to, czy przypadkiem spotkam w odpowiednim miejscu i czasie 鈥瀌w贸ch silnych鈥, tylko za ka偶dym razem b臋dzie to przejazd niskopod艂ogowym autobusem. Nie musz臋 wi臋c bra膰 pod uwag臋, czy o godzinie, o kt贸rej musz臋 dojecha膰 do pracy, schody w autobusie nie poka偶膮 mi dobitnie, 偶e o tej porze komunikacj臋 miejsk膮 zarezerwowano dla pe艂nosprawnej wi臋kszo艣ci.

Ta zmiana dokona艂a si臋 dzi臋ki temu, 偶e wprowadzono pewien okre艣lony standard 鈥 od tej pory ka偶dy autobus jest dostosowany, a kierowcy odpowiednio szkoleni, ka偶dy kraw臋偶nik 鈥瀢yp艂aszczany鈥, ka偶dy urz膮d, przechodz膮c remont generalny, musi uwzgl臋dni膰 likwidacj臋 barier architektonicznych. Istnienie oraz egzekwowanie takiego standardu doprowadzi艂y do tego, 偶e na wielu polach moje funkcjonowanie sta艂o si臋 prostsze 鈥 wiem, czego mog臋 si臋 spodziewa膰 i na co liczy膰, a moja decyzyjno艣膰 i samodzielno艣膰 nie jest w 偶aden spos贸b ograniczana. Pr贸b膮 wprowadzenia takiego standardu na skal臋 og贸lnopolsk膮 jest te偶 program Dost臋pno艣膰 Plus, o kt贸rego skutkach ci臋偶ko si臋 jednak w tej chwili wypowiada膰.

Uzale偶nianie zamiast szansy

Co si臋 dzieje, gdy zamiast wypracowania standardu aran偶acji wsp贸lnej przestrzeni pozostawiamy rzecz indywidualnej wra偶liwo艣ci, decyzjom zarz膮dc贸w danego miejsca o jego przystosowaniu, nadziei, 偶e 鈥瀗a pewno znajdzie si臋 kto艣 do pomocy鈥, oraz zrzucamy odpowiedzialno艣膰 na barki rodzin?

Na pocz膮tek 鈥 uzale偶niamy mo偶liwo艣膰 funkcjonowania danej osoby od otaczaj膮cej j膮 siatki spo艂ecznej i umiej臋tno艣ci jej wykorzystania, zamiast da膰 wszystkim r贸wne szanse. W przestrzeni, kt贸ra nie jest r贸wna, ka偶de wej艣cie do interesuj膮cego nas miejsca trzeba sobie wypracowa膰, wywalczy膰, wyprosi膰. Zale偶y to wi臋c za ka偶dym razem od stanu fizycznego os贸b dooko艂a, ale r贸wnie偶 od czyjego艣 widzimisi臋. 呕ebym m贸g艂 na przyk艂ad wyj艣膰 do kina, musz臋 nie tylko, jak ka偶dy obywatel, mie膰 pieni膮dze na bilet, ale te偶 jestem zmuszony liczy膰 na wy艣wiadczenie mi przys艂ugi przez trzy osoby, kt贸re wespr膮 mnie przy wej艣ciu do sali b膮d藕 dostaniu si臋 do wy偶szego rz臋du. Nie jest to sprawiedliwe wobec mnie, ale r贸wnie偶 wobec otaczaj膮cych mnie ludzi, na kt贸rych z powod贸w od nich niezale偶nych spada dodatkowe zadanie. Nie musia艂oby tak by膰, gdyby przestrze艅 zosta艂a zaaran偶owana w odpowiedni spos贸b 鈥 cho膰by przez wej艣cie do sali kinowej od g贸ry b膮d藕 od 艣rodkowych rz臋d贸w. Przy ka偶dym wyj艣ciu do niedostosowanych przestrzeni wraz z moimi znajomymi zastanawiam si臋, czy nie obci膮偶am nazbyt ich kr臋gos艂up贸w kolejn膮 sytuacj膮, w kt贸rej trzeba przeskoczy膰 jak膮艣 barier臋, a przy ka偶dym wyj艣ciu samodzielnym 鈥 czy nie us艂ysz臋 takiej wi膮zanki jak kiedy艣 o 鈥瀙aso偶ytniczym wykorzystywaniu zdrowej tkanki spo艂ecze艅stwa鈥.

Brak wypracowanych standard贸w oznacza r贸wnie偶, 偶e ludzie, kt贸rzy nie maj膮 na co dzie艅 styczno艣ci z osobami poruszaj膮cymi si臋 na w贸zku, cz臋sto wyobra偶aj膮 sobie niepe艂nosprawno艣膰 po swojemu, po czym wprowadzaj膮 rozwi膮zania stworzone na podobie艅stwo tego wyobra偶enia. Ka偶dy podjazd pod gigantycznym k膮tem, kt贸ry sprawia, 偶e wej艣cie do sklepu przypomina raczej wspinaczk臋 wysokog贸rsk膮, jest prostym efektem tego, 偶e osoba buduj膮ca tego typu 鈥瀠dogodnienie鈥 nie wyszuka艂a r贸wnie偶 standardu, kt贸ry rzeczywi艣cie dawa艂by szans臋 skorzystania z okre艣lonego miejsca (albo nie zosta艂a prawnie zmuszona, by taki znale藕膰). Zajrzenie do odpowiednio skonstruowanej instrukcji, jak przystosowa膰 przestrze艅 dla wszystkich, uchroni艂oby kogo艣 takiego od niewypa艂u, a osobie z niepe艂nosprawno艣ci膮 udost臋pni艂oby dan膮 przestrze艅 naprawd臋, a nie tylko pozornie.

Przerzucamy te偶 koszty budowania bardziej wra偶liwego spo艂ecze艅stwa na osoby najmniej zarabiaj膮ce. Zamiast solidarnie wykorzysta膰 bud偶et 鈥 kt贸ry finansujemy wszyscy 鈥 do dostosowania budynk贸w czy zakupu nowych autobus贸w, liczymy na pomoc os贸b zatrudnionych na przyk艂ad w ochronie czy obs艂udze klienta. Sta艂o si臋 tak cho膰by na wyremontowanym pod Euro 2012 sto艂ecznym Dworcu Wschodnim, w kt贸rym przy generalnym remoncie nie znalaz艂o si臋 miejsce na windy, a osoby z niepe艂nosprawno艣ciami tylko wtedy mog膮 skorzysta膰 z obiektu, gdy skontaktuj膮 si臋 z ochron膮 dworca. Problem, kt贸ry powinien zosta膰 rozwi膮zany jednym ruchem z naszych wsp贸lnych pieni臋dzy, zosta艂 wepchni臋ty jako dodatkowy punkt do umowy 艣mieciowej mi臋dzy wynaj臋t膮 agencj膮 ochrony a ochroniarzem pracuj膮cym na wielogodzinnych zmianach za niskie stawki. W艣ciek艂o艣膰 na brak sensownych rozwi膮za艅 r贸wnie偶 najcz臋艣ciej kumuluje si臋 na pierwszej linii kontaktu z klientem czy obywatelem, a nie na osobach, kt贸re realnie mog艂yby zmieni膰 ten stan rzeczy.

Brak wypracowanych standard贸w nie daje r贸wnie偶 osobie dyskryminowanej koniecznych narz臋dzi do walki z tym stanem. Je艣li regulacje s膮 nieadekwatne, mo偶na walczy膰 o ich zmian臋 z organami, kt贸re je uchwalaj膮. Gdy brak woli ich zastosowania, odpowiedzialna jest instytucja, kt贸ra nie wprowadza wytycznych w 偶ycie. Gdy brak ich egzekwowania, wiadomo, 偶e nale偶y zwr贸ci膰 si臋 do organ贸w za to odpowiedzialnych, wyznaczonych w owych standardach. Dzi艣 to, co pozostaje, to albo smutny post na Facebooku, w kt贸rym zwraca si臋 uwag臋 na dan膮 kwesti臋, albo zawiadomienie medi贸w. Niewiele jednak z tego typu post贸w prowadzi do realnej zmiany. Zwykle przynosz膮 tylko rodzaj chwilowej ulgi, a zgromadzonym internautom daj膮 poczucie wype艂nienia aktywistycznego obowi膮zku przez klikni臋cie 鈥瀠dost臋pnij鈥. Media mog膮 pom贸c w okre艣lonej sprawie, ale nie zmieniaj膮 tego, 偶e podobnych spraw w podobnych miejscach jest znacznie, znacznie wi臋cej, lecz brakuje 鈥瀞ygnalisty鈥, kt贸ry zadba o ich nag艂o艣nienie.

Realne przeciwdzia艂anie dyskryminacji to zatem naciskanie na tworzenie standard贸w obejmuj膮cych wszystkie te dziedziny 偶ycia spo艂ecznego. To wprowadzanie odpowiednich rozwi膮za艅 do prawa budowlanego. To przygotowanie instrukcji wskazuj膮cej, jak tworzy膰 dost臋pne przestrzenie. To wymaganie od organ贸w pa艅stwa, by stawiaj膮c rozmaite budynki z pieni臋dzy podatnik贸w, bezwzgl臋dnie przestrzega艂y tych wytycznych oraz egzekwowa艂y wym贸g ich dok艂adnej realizacji od prywatnych inwestor贸w. To wreszcie oczekiwanie od partii i kandydat贸w, 偶e b臋d膮 gotowi na rzeteln膮 rozmow臋 o niepe艂nosprawno艣ci z samymi zainteresowanymi, a nie na odhaczanie tego punktu w programach wyborczych 艣wiadczeniami socjalnymi na wypadek pyta艅 dziennikarzy. Ka偶dy i ka偶da z was, drodzy pe艂nosprawni wsp贸艂obywatele, kto chce by膰 przeciwko dyskryminacji os贸b z niepe艂nosprawno艣ci膮, musi gard艂owa膰 za tym u swoich reprezentant贸w, a w swoich decyzjach wyborczych bra膰 ten czynnik pod uwag臋.

*聽Pisowni臋 鈥濭艂usi鈥 poradnik projektu 鈥濶ie B膮d藕 G艂uchy na Kultur臋鈥 t艂umaczy nast臋puj膮co: 鈥濻zerszym znaczeniem jest 芦osoba g艂ucha禄 pisana z ma艂ej litery, [鈥 synonimem jest okre艣lenie 芦nies艂ysz膮cy/a禄. Tutaj rozumie膰 b臋dziemy osoby g艂uche jako posiadaj膮ce fizyczne, wrodzone lub nabyte, deficyty biologiczne uniemo偶liwiaj膮ce lub w znacznym stopniu utrudniaj膮ce s艂yszenie. Natomiast przez osoby G艂uche pisane du偶膮 liter膮 rozumie膰 b臋dziemy osoby s艂ysz膮ce lub nies艂ysz膮ce identyfikuj膮ce si臋 z subkultur膮 / spo艂eczno艣ci膮 G艂uchych鈥.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij