Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Spo艂eczna akceptacja kapitalizmu: czy Polacy wci膮偶 kochaj膮 wolny rynek?

Na podstawie szacunk贸w Oxfam wiemy mi臋dzy innymi, 偶e obecnie w r臋kach oko艂o 80 najbogatszych obywateli Ziemi znajduje si臋 maj膮tek r贸wny temu, jaki ma do dyspozycji 3,5 miliarda najbiedniejszych mieszka艅c贸w globu. Jednocze艣nie bogactwo owych 80 os贸b 鈥 bezapelacyjnych zwyci臋zc贸w w wy艣cigu po finansowe z艂ote runo 鈥 od 2009 roku uros艂o ponad dwukrotnie. Powtarza si臋 wi臋c stara 鈥 i dobrze ugruntowana empirycznie 鈥 m膮dro艣膰 ludowa, jakoby na kryzysach gospodarczych najlepiej wychodzili najbogatsi kosztem klasy 艣redniej i ni偶szej. Czy jednak ekscesy globalnego kapitalizmu naprawd臋 doskwieraj膮 Polkom i Polakom?

Ilustr.: Fundacja Kaleckiego

Ilustr.: Fundacja Kaleckiego


Thomas Piketty w szeroko dyskutowanym na ca艂ym 艣wiecie 鈥濳apitale w XXI wieku鈥 pisze, 偶e 鈥瀔iedy wska藕nik rentowno艣ci kapita艂u przewy偶sza w spos贸b trwa艂y stop臋 wzrostu produkcji i dochodu, jak dzia艂o si臋 to do XIX wieku i mo偶e sta膰 si臋 norm膮 w wieku XXI, kapitalizm automatycznie tworzy arbitralne nier贸wno艣ci nie do zniesienia, stawiaj膮c pod znakiem zapytania podstawowe warto艣ci, na jakich opieraj膮 si臋 nasze demokratyczne spo艂ecze艅stwa鈥漑1]. Innymi s艂owy Piketty przewiduje, 偶e d艂ugofalowa operacja podcinania ga艂臋zi, na kt贸rej opiera si臋 nowoczesny 艂ad gospodarczo-polityczny, mo偶e zako艅czy膰 si臋 powodzeniem, co b臋dzie oznacza膰 koniec kapitalizmu, jaki znali艣my. Owym podcinaniem ga艂臋zi jest utrzymywanie dogodnych warunk贸w do bardzo szybkiego wzrostu nier贸wno艣ci dochodowych i maj膮tkowych.
Na podstawie szacunk贸w Oxfam wiemy mi臋dzy innymi, 偶e obecnie w r臋kach oko艂o 80 najbogatszych obywateli Ziemi znajduje si臋 maj膮tek r贸wny temu, jaki ma do dyspozycji 3,5 miliarda najbiedniejszych mieszka艅c贸w globu. Jednocze艣nie bogactwo owych 80 os贸b 鈥 bezapelacyjnych zwyci臋zc贸w w wy艣cigu po finansowe z艂ote runo 鈥 od 2009 r. uros艂o ponad dwukrotnie. Powtarza si臋 wi臋c stara 鈥 i dobrze ugruntowana empirycznie 鈥 m膮dro艣膰 ludowa, jakoby na kryzysach gospodarczych najbardziej korzystali najbogatsi kosztem klasy 艣redniej i ni偶szej.
Piketty i Streeck: kapitalizm w kryzysie warto艣ci
Zdaniem Thomasa Piketty鈥檈go, legitymacja kapitalizmu opiera si臋 na za艂o偶eniu, 偶e nier贸wno艣ci przez niego generowane wynikaj膮 z r贸偶nic w poziomie kompetencji i pracowito艣ci jednostek. Jednak wraz z globalnym przesuni臋ciem w stron臋 kapita艂u jako g艂贸wnego 藕r贸d艂a zysku oraz spadkiem znaczenia pracy w tworzeniu bogactwa francuski聽ekonomista przewiduje, 偶e spo艂eczne oczekiwania wobec kapitalizmu oraz jego faktyczne funkcjonowanie b臋d膮 coraz bardziej od siebie odbiega膰. W konsekwencji kapitalizm mo偶e popa艣膰 w kryzys warto艣ci, jako 偶e mechanizmy awansu spo艂ecznego oparte na podstawach merytokratycznych i etosie pracy strac膮 na znaczeniu w zwi膮zku z rosn膮c膮 reprodukcj膮 elit opart膮 na dziedziczeniu kapita艂u.
Problem demokratycznej legitymizacji kapitalizmu (bardzo istotny dla narracji, kt贸r膮 proponuje Piketty) nie jest jednak nowym zagadnieniem w naukach spo艂ecznych i politycznych. Spo艣r贸d wsp贸艂czesnych teoretyk贸w jedn膮 z najciekawszych interpretacji powojennych dylemat贸w demokratycznego kapitalizmu w krajach rozwini臋tych zaproponowa艂 niemiecki socjolog Wolfgang Streeck. W swoim eseju 鈥濩rises of Democratic Capitalism鈥 zrekonstruowa艂 strukturalne napi臋cia pomi臋dzy gospodark膮 a spo艂ecze艅stwem oraz pomi臋dzy kapitalizmem a demokracj膮, dochodz膮c ostatecznie do wniosku, 偶e obecnie 鈥瀊ardziej ni偶 kiedykolwiek w艂adza ekonomiczna wydaje si臋 dysponowa膰 w艂adz膮 polityczn膮, podczas gdy obywatele zdaj膮 si臋 by膰 niemal ca艂kowicie pozbawieni demokratycznej ochrony i wp艂ywu na ekonomi臋 polityczn膮 swoich interes贸w i 偶膮da艅, sprzecznych z interesami w艂a艣cicieli kapita艂u鈥[2].
Obserwacje Streecka uzupe艂niaj膮 makroekonomiczn膮 analiz臋 Piketty鈥檈go o diagnoz臋 polityczn膮, zako艅czon膮 do艣膰 pesymistycznymi wnioskami: spo艂eczne mechanizmy kontroli kapitalizmu znajduj膮 si臋 w ogromnym kryzysie, czego 藕r贸d艂em jest zakumulowana przez ostatnie dekady przewaga globalnego kapita艂u nad g艂osem 艣wiata pracy. Synteza wniosk贸w Piketty鈥檈go i Streecka sk艂ania do pochylenia si臋 nad pytaniem, czy rzeczywi艣cie nier贸wno艣ci, kt贸rych gwa艂towne narastanie zagwarantowane jest, z jednej strony, przez rosn膮ce znaczenie dochod贸w z kapita艂u kosztem pracy oraz, z drugiej, przechwycenie w艂adzy politycznej przez globalne rynki finansowe, mog膮 doprowadzi膰 do powa偶nego kryzysu kapitalizmu. Takiego, u kt贸rego 藕r贸de艂 le偶a艂oby spo艂eczne niezadowolenie z faktu, 偶e bogacenie si臋 mo偶liwe jest jedynie poprzez rent臋 z kapita艂u, dziedziczenie lub pomy艣lno艣膰 w dzia艂aniach spekulacyjnych na rynku finansowym.
Kapitalizm po polsku: czas na nowe otwarcie?
Czy jednak zachodnie interpretacje, silnie zakorzenione w tamtejszym kontek艣cie ekonomicznym i spo艂ecznym, pozwalaj膮 nam zrozumie膰 stosunek Polek i Polak贸w do kapitalizmu nad Wis艂膮 oraz ewentualny potencja艂 zmiany? Czy mamy do czynienia z erozj膮 wiary w wolny rynek i bogactwo pochodz膮ce z pracy? Wydaje si臋 bowiem, 偶e skupienie uwagi na ci臋偶kiej pracy Polek i Polak贸w jest najcz臋艣ciej stosowanym wyt艂umaczeniem sukcesu gospodarczego Polski po 1989 roku. W istocie, jak wynika ze wszelkich dost臋pnych danych, Polki i Polacy przoduj膮 w rankingach liczby godzin sp臋dzanych na聽 pracy, bardzo dynamicznie ro艣nie r贸wnie偶 jej wydajno艣膰 (czemu nie towarzyszy r贸wnie szybki wzrost p艂ac realnych). Jednocze艣nie wynagrodzenia stanowi膮 zaledwie 47% polskiego PKB (jeden z najgorszych wynik贸w w UE), a z ka偶dej z艂ot贸wki inwestowanej w pracownika polski przedsi臋biorca zyskuje znacznie wi臋cej ni偶 pracodawcy z innych kraj贸w Unii Europejskiej.
Pytania o spo艂eczn膮 akceptacj臋 kapitalizmu w Polsce stawiali艣my podczas聽debaty zorganizowanej przez Fundacj臋 Kaleckiego, kt贸ra odby艂a si臋 6 maja w Warszawie pod has艂em 鈥濩zy Polacy wci膮偶 kochaj膮 wolny rynek?鈥. W dyskusji udzia艂 wzi臋li: prof. Ryszard Bugaj (PAN), dr Jan Czarzasty (SGH), Aleksandra Ni偶y艅ska (ISP) i dr Adam Ostolski (UW). Poni偶ej prezentujemy skr贸towe om贸wienie najwa偶niejszych tez postawionych przez naszych go艣ci.
*
Otwieraj膮cy dyskusj臋 Adam Ostolski stwierdzi艂, i偶 nie s膮dzi, by Polacy i Polki kiedykolwiek pa艂ali nami臋tno艣ci膮 do kapitalizmu i zwraca艂 uwag臋 na fakt, 偶e w latach 90. dominowa艂a postawa przystosowawcza 鈥 tak w odniesieniu do tych aspekt贸w wolnego rynku, kt贸re by艂y postrzegane jako korzystne z punktu widzenia indywidualnego interesu, jak i do tych, kt贸re powszechnie uznawano za oburzaj膮ce. Ostolski powiedzia艂 r贸wnie偶, 偶e 鈥瀢 Polsce zar贸wno legitymizacja czy przyzwolenie na kapitalizm, jak i r贸偶nego typu protesty przeciwko r贸偶nym aspektom kapitalizmu wprowadzanego w Polsce, mia艂y bardzo mocny rys postfeudalny. Co wi臋cej ca艂a walka polityczna wok贸艂 tych kwestii zanurzona by艂a w postfeudalnym, godno艣ciowym j臋zyku鈥. Jednocze艣nie wszelki op贸r wobec kierunku przemian w latach 90. mia艂 by膰 rozbrajany przez system poprzez delegitymizacj臋 protestu jako formy artykulacji politycznej. To, zdaniem Ostolskiego, mia艂o znacznie wi臋ksze znaczenie dla proces贸w spo艂ecznych ni偶 fakt, 偶e samo poj臋cie kapitalizmu nie by艂o zasadniczo problematyzowane w debacie publicznej. Przyk艂adem sankcjonowania nowego 艂adu w dyskursie by艂 odg贸rnie narzucany 鈥瀔onsensus鈥 odno艣nie s艂uszno艣ci celu politycznego, jakim by艂a prywatyzacja mienia pa艅stwowego 鈥 kwesti膮 podlegaj膮c膮 dyskusji by艂o jedynie jej tempo i skala. Wreszcie Ostolski, odnosz膮c si臋 do og贸lnego problemu akceptacji kapitalizmu, zwr贸ci艂 uwag臋, 偶e kapitalizm jako system doskonale radzi sobie z wytwarzaniem w艂asnej legitymizacji. W tym sensie pytanie o jego spo艂eczne 藕r贸d艂a mo偶e mie膰 mniejsze znaczenie, gdy偶 kapitalizm dzia艂a jako bezosobowa, przezroczysta si艂a.
Aleksandra Ni偶y艅ska poruszy艂a w膮tek postaw spo艂ecznych w 艣wietle bada艅 opinii publicznej, skupiaj膮c si臋 na stosunku Polek i Polak贸w do r贸wno艣ci i wolno艣ci na przestrzeni ostatnich 25 lat. Jak si臋 okazuje, z bada艅 socjologicznych wynika, 偶e polskie spo艂ecze艅stwo wy偶ej ceni sobie wolno艣膰 ni偶 r贸wno艣膰, jednocze艣nie, co paradoksalne, twierdz膮c znacznie cz臋艣ciej, 偶e to wolno艣ci jest w Polsce za du偶o, a r贸wno艣ci za ma艂o. Ni偶y艅ska zauwa偶y艂a te偶, 偶e z bada艅 jednoznacznie wynika, 偶e mieszka艅cy Polski s膮 znacznie bardziej nastawieni wolnorynkowo ni偶 inne narody postkomunistycznej Europy 艢rodkowo-Wschodniej. W przekroju spo艂ecznym wyra藕nie wida膰 r贸wnie偶, 偶e sentyment wobec niekapitalistycznej gospodarki wci膮偶 istnieje w艣r贸d starszych pokole艅, a 偶ywio艂em prokapitalistycznym jest w Polsce m艂odzie偶, co ilustruje przyk艂ad wynik贸w kilku ostatnich wybor贸w. Dlatego te偶 sceptycznie odnios艂a si臋 do opinii wyra偶onej na wst臋pie przez Adama Ostolskiego, upatruj膮cego w protestach student贸w przeciwko komercjalizacji studi贸w pewnej nadziei na zmian臋 postaw spo艂ecznych wzgl臋dem gospodarki i spo艂ecze艅stwa.
Z kolei dr Jan Czarzasty rozprawi艂 si臋 z dobrze zakorzenionym mitem na temat pogl膮d贸w i postaw polskich ma艂ych i 艣rednich przedsi臋biorc贸w, zgodnie z kt贸rym pracodawcy w Polsce s膮 monolityczn膮 grup膮 spo艂eczn膮, podzielaj膮c膮 zasadniczo liberalne pogl膮dy na gospodark臋 i krytycznie nastawion膮 do instytucji pa艅stwa. Czarzasty odwo艂a艂 si臋 do nowych bada艅, kt贸re pokazuj膮, 偶e nast臋puje swego rodzaju 鈥瀦wrot etatystyczno-egalitarny鈥 w艣r贸d polskich przedsi臋biorc贸w. Wa偶nym tego elementem jest r贸wnie偶 stosunek do firm zagranicznych i obcego kapita艂u 鈥 z bada艅 wynika bowiem, 偶e polscy mali i 艣redni przedsi臋biorcy krytycznie postrzegaj膮 preferencyjne traktowanie podmiot贸w zagranicznych, do kt贸rych kierowana jest du偶a cz臋艣膰 program贸w zach臋caj膮cych do inwestowania w Polsce.
Ryszard Bugaj, zapytany o kwestie demokracji ekonomicznej w Polsce, zwr贸ci艂 uwag臋 na rol臋 j臋zyka debaty publicznej jako silnego instrumentu kreowania nowego 艂adu gospodarczego w Polsce, nawi膮zuj膮c do w膮tk贸w poruszonych wcze艣niej przez Adama Ostolskiego. Przyk艂adem terminu, kt贸ry zrobi艂 zdaniem Bugaja wielk膮 karier臋 by艂a 鈥瀗ormalno艣膰鈥, kt贸ra 艂膮czy艂a si臋 z prymatem 鈥瀊ezalternatywno艣ci鈥 w my艣leniu o gospodarce i spo艂ecze艅stwie.
Bugaj odwo艂a艂 si臋 r贸wnie偶 do kwestii partycypacji w procesach politycznych, kt贸re maj膮 naturalne prze艂o偶enie na decyzje ekonomiczne. M贸wi艂 o tym, 偶e opr贸cz konsekwencji stricte materialnych przemiany ustrojowe przynios艂y r贸wnie偶 wykluczenie szerokich grup spo艂ecznych z partycypacji w demokratycznym systemie, a partie polityczne 鈥 zgodnie z tym, co nakazuje im logika wyborcza 鈥 nie odwo艂uj膮 si臋 w swoich programach i dzia艂aniach do ca艂ego spektrum potrzeb obecnych w spo艂ecze艅stwie, lecz skupiaj膮 si臋 jedynie na reprezentacji interes贸w tych, kt贸rzy w praktyce w艂adz臋 kontroluj膮 poprzez uczestnictwo w wyborach i inn膮 aktywno艣膰 polityczno-spo艂eczn膮. Podkre艣lony zosta艂 wi臋c w膮tek braku reprezentatywno艣ci polskiej sceny politycznej. Ilustracj膮 tego zjawiska mo偶e by膰 cho膰by fakt, 偶e cho膰 ponad 80% Polek i Polak贸w uwa偶a, 偶e obecna polityka gospodarcza prowadzi do pog艂臋biania si臋 nier贸wno艣ci dochodowych, to 偶aden z kandydat贸w na prezydenta w ostatnich wyborach nie popiera艂 postulatu podniesienia podatk贸w dla najlepiej zarabiaj膮cych.
Polski kapitalizm mi臋dzy Cyprem a Szwecj膮?
Podsumowuj膮c z dyskusji, kt贸ra wywi膮za艂a si臋 w trakcie debaty, p艂ynie do艣膰 mocny i raczej przygn臋biaj膮cy wniosek: stosunek Polek i Polak贸w do wolnego rynku i gospodarki kapitalistycznej jest dalece niesp贸jny i opiera si臋 w du偶ej mierze na wzajemnie wykluczaj膮cych si臋 postulatach. Z jednej strony odnotowujemy bowiem do艣膰 krytyczny stosunek do polityki gospodarczej pa艅stwa i rosn膮ce przekonanie, 偶e obecny model rozwoju sprzyja najbogatszym. Z drugiej za艣 鈥撀燩olacy i Polki wci膮偶 zachowuj膮 daleko id膮c膮 pow艣ci膮gliwo艣膰 wzgl臋dem podnoszenia opodatkowania oraz egalitarnych reform spo艂ecznych i gospodarczych, co znajduje odzwierciedlenie w kszta艂cie sceny politycznej. Symbolicznym potwierdzeniem takiego stanu rzeczy jest r贸wnie偶 rosn膮ca popularno艣膰 sloganu g艂osz膮cego, 偶e 鈥濸olacy pragn膮 skandynawskiego pa艅stwa dobrobytu i cypryjskich podatk贸w鈥. Mo偶na wi臋c postawi膰 tez臋, 偶e spo艂eczna akceptacja kapitalizmu w Polsce nie ma jednego wektora, a legitymizacja wolnego rynku zachodzi si艂膮 inercji, jako wypadkowa cz臋sto sprzecznych ze sob膮 pogl膮d贸w i zachowa艅 obecnych w sferze publicznej.
*
Debata po艣wi臋cona spo艂ecznej akceptacji kapitalizmu by艂a cz臋艣ci膮 projektu 鈥濳apita艂 w XXI wieku w Polsce鈥, kt贸ry Fundacja Kaleckiego realizuje dzi臋ki wsparciu Narodowego Banku Polskiego i Wydzia艂u Nauk Ekonomicznych UW. W najbli偶szych tygodniach opublikowane zostan膮 materia艂y z bada艅 nad rol膮 kapita艂u zagranicznego oraz spo艂ecznej akceptacji kapitalizmu w Polsce.
 
[1] T. Piketty, 鈥濳apita艂 w XXI wieku鈥, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2015, s. 11.
[2] Ju偶 niebawem cytowany artyku艂 uka偶e si臋 w polskim t艂umaczeniu autorstwa Karola Muszy艅skiego z Fundacji Kaleckiego.
*
Maciej Soboci艅ski 鈥 socjolog, absolwent Kolegium Mi臋dzywydzia艂owych Indywidualnych Studi贸w Humanistycznych UW oraz University of Warwick (UK). Analityk Fundacji Kaleckiego, stale wsp贸艂pracuje r贸wnie偶 z Instytutem Spraw Publicznych oraz Foundation for European Progressive Studies. Zajmuje si臋 badaniami z zakresu polityki spo艂ecznej, polityki rodzinnej, rynku pracy i r贸wno艣ci p艂ci.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij