Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Spacer pandemiczny. Z notatek terenowych w mie艣cie Meksyk

W Meksyku klasy ludowe znaj膮 si臋 na polityce jak ma艂o kto. Dowiaduje si臋, 偶e Stany Zjednoczone ze swoim nieistniej膮cym systemem opieki zdrowotnej s膮 pa铆s tercermundista (krajem Trzeciego 艢wiata). Jak zwykle kto mo偶e, ucieka do Meksyku, m贸wi z nieukrywan膮 satysfakcj膮 m贸j rozm贸wca.
Spacer pandemiczny. Z notatek terenowych w mie艣cie Meksyk
zdj.: Judith Romero

4-5-6 marca 2021

W ostatnich latach ka偶dy pobyt w Meksyku zaczynam od kilku dni sp臋dzonych w historycznym centrum stolicy. To tu znajduje si臋 najlepszy barometr nastroj贸w spo艂ecznych. Tym razem mieszkam tu偶 przy Z贸calo (oficjalnie zwanym Placem Konstytucji). To jeden z najwi臋kszych na 艣wiecie miejskich plac贸w, pozosta艂o艣膰 centrum ceremonialnego Teotitlanu, dawnej stolicy Aztek贸w. W okolicy: urz臋dy, muzea, kolonialne ko艣cio艂y, ale te偶 eleganckie domy handlowe. Post臋puj膮ca gentryfikacja, kt贸rej odp贸r daje nieformalny handel kwitn膮cy w najlepsze z roz艂o偶onych na ulicy prowizorycznych stoisk. Tu te偶 znajduj膮 si臋 najstarsze miejskie targi, w tym wspania艂y La Merced (gdzie dosta膰 mo偶na dos艂ownie wszystko: od p艂atnego seksu, jedzenia i przer贸偶nych rzeczy (nie)zb臋dnych do prze偶ycia w metropolii, po przestrze艅 do skruchy i modlitwy) i ciesz膮ca si臋 kiepsk膮 s艂aw膮, rozleg艂a dzielnica handlowa Tepito. Roj膮cy si臋 t艂um, nawo艂ywania i gwizdy ostrzegaj膮ce przed policj膮, reklamy rycz膮ce z wystawionych na chodnik g艂o艣nik贸w, zapach przygotowywanego przy kraw臋偶niku jedzenia. Es un relajo! (niez艂y bajzel!) Jak mawiaj膮 chilango@s 聽鈥 mieszka艅cy i mieszkanki stolicy. W godzinach szczytu niezaprawionym w ulicznych bojach nowicjuszom mo偶e grozi膰 atak paniki.

***

Wychodz臋 na miasto rze艣kim jeszcze rankiem, przed budynkiem witam si臋 z szoruj膮cym chodnik m艂odym ch艂opakiem. Nikt tu nie otworzy swojego interesu, zanim nie wyczy艣ci wej艣cia, nie wypucuje wystaw i witryn. Nie, to nie rezultat pandemii, to kulturowe pojmowanie czysto艣ci. Silny zapach chemikali贸w b臋dzie mi towarzyszy艂 przez najbli偶sze 2-3 godziny. Tak jak niewymuszona wymiana pozdrowie艅 i uprzejmo艣ci: buenos dias (dzie艅 dobry), gracias (dzi臋kuj臋), que le vaya bien! (wszystkiego dobrego), que tenga buen dia se帽orita! (mi艂ego dnia panienko). Daleko mi co prawda do panienki, ale nieodmiennie wprawia mnie to w dobry humor. To jest spo艂eczne smarowid艂o 艂agodz膮ce codzienne interakcje w licz膮cej ponad 10 milion贸w mieszka艅c贸w metropolii. W艣r贸d klas ludowych nie wyst臋puje chyba tylko w przeci膮偶onym sto艂ecznym metrze.

Tu偶 za rogiem zamawiam antigripal (sok pomara艅czowy, ananas, guayaba, truskawka, jab艂ko, sok z limonki, czasem te偶 z marakuj膮 i plasterkiem 艣wie偶ego imbiru) w mini lokalu, kt贸ry dzia艂a tu od lat pi臋膰dziesi膮tych XX wieku. Przez chwil臋 przys艂uchuj臋 si臋 rozmowom sta艂ych klient贸w na temat w艂a艣ciwo艣ci poszczeg贸lnych koktajli (wywieszona lista nie zawiera przecie偶 wszystkich wariant贸w). M贸j zestaw na pewno stawia na nogi i dostarcza energii na d艂u偶szy czas. Poza tym smakuje wy艣mienicie. Odbieraj膮c sw贸j nap贸j, zd膮偶臋 jeszcze zapyta膰, jak im idzie biznes w pandemii, s艂ysz臋, 偶e kiepsko, nie pomaga oferta dostawy do domu, p艂atno艣膰 kart膮 czy wsp贸艂praca z Uber鈥檈m. Tu kupuje si臋 w biegu, przy okazji, rano w drodze do pracy; picie 艣wie偶ych sok贸w i koktajli to element w艂a艣ciwej wielkomiejskiej diety, stylu 偶ycia a鈥檒a chilanga. A teraz okoliczne urz臋dy zamkni臋te, niekt贸re sklepy w okolicy te偶, wi臋c cz臋艣膰 starej i pewnej klienteli znikn臋艂a.

***

Na skraju Z贸calo kwitn膮 osza艂amiaj膮cym fioletem drzewa jacarandas. W mie艣cie Meksyk to widoczny znak wiosny. Z ciel臋cego zachwytu wybija mnie wzmocniony megafonem g艂os dochodz膮cy sprzed Pa艂acu Prezydenckiego. Najwyra藕niej wiec polityczny, zaczynaj膮 wcze艣nie rano, zanim wybetonowany plac zamieni si臋 w patelni臋. Z daleka rozpoznaj臋 soczysto czerwone stroje Indianek z grupy Triqui, ze stanu Oaxaca na po艂udniu kraju, krz膮taj膮cych si臋 wok贸艂 rozstawionych namiot贸w. Musz膮 tu by膰 ju偶 od jakiego艣 czasu, widz臋 susz膮ce si臋 pranie, przygotowywanie jedzenia, cz臋艣膰 kobiet spotykam p贸藕niej handluj膮cych r臋kodzie艂em w r贸偶nych cz臋艣ciach centrum. Indianie Triqui to wewn臋trzni uchod藕cy, a w艂a艣ciwie uchod藕czynie, bo znakomita wi臋kszo艣膰 z nich to kobiety. Bardzo dobrze zorganizowani, od lat protestuj膮 w przestrzeni publicznej miasta Oaxaca, a tak偶e w stolicy przeciwko przymusowym wysiedleniem, grabie偶y ziemi i przemocy ze strony grup paramilitarnych w autonomicznej spo艂eczno艣ci San Juan Copala, z kt贸rej pochodz膮. Na rozwieszonych banerach widniej膮 偶膮dania sprawiedliwo艣ci i makabryczne zdj臋cia pomordowanych. Do protestu do艂膮czy艂y si臋 grupki aktywist贸w z innych cz臋艣ci Meksyku, kt贸rych cz艂onkowie ujawniaj膮 znikni臋cia i mordy dzia艂aczy politycznych, ekolog贸w i dziennikarzy, kobiet i m臋偶czyzn. Zaniechania ze strony pa艅stwa i przyzwolenie na bezkarno艣膰 grup przest臋pczych (nierzadko stanowi膮cych cz臋艣膰 aparatu pa艅stwowego) to naczelny grzech wsp贸艂czesnego Meksyku. Protestuj膮cy otaczaj膮 przemawiaj膮cego polityka grzmi膮cego na temat 艂amania praw cz艂owieka 鈥 to pocz膮tek kampanii przed czerwcowymi wyborami do parlamentu 鈥 podejrzewam wi臋c, 偶e cz臋艣膰 aktywist贸w zosta艂a tu 艣ci膮gni臋ta na potrzeby nagrywanego spotu wyborczego. Kooptacja ruch贸w spo艂ecznych przez partie polityczne to klasyka gatunku meksyka艅skiej polityki.

O wiele wyra藕niej b臋dzie to wida膰 nast臋pnego dnia, kiedy nie wejd臋 ju偶 rano na Zocalo, plac, poza wej艣ciami na stacj臋 metra, zastan臋 wygrodzony pot臋偶nymi, metalowymi barierami. Pilnuj膮cy ich policjant powie mi, 偶e to dla bezpiecze艅stwa, bo protestowa膰 przyjecha艂y movimientos populares, czyli przedstawicie ruch贸w oddolnych ze stanu Meksyk, a oni s膮 o wiele bardziej agresywni i brutalni ni偶 wczorajsi demonstranci. Protest zorganizowany jest pono膰 przez jedn膮 z partii opozycyjnych, a wymierzony w polityk臋 urz臋duj膮cego prezydenta Andresa Manuela Lopez Obradora. A to tylko jedna z o艣miu demonstracji maj膮cych miejsce tego dnia w ogarni臋tym pandemi膮 mie艣cie Meksyk.

Zm臋czona narastaj膮cym upa艂em przysiadam na chwil臋 przed opustosza艂ym teraz kolonialnym budynkiem starego ratusza, siedzib膮 rz膮du miasta Meksyk. W ramach upi臋kszania i polepszenia bezpiecze艅stwa (szczeg贸lnie kobiet i dzieci) w tej cz臋艣ci miasta poszerzono niedawno przestrze艅 przeznaczon膮 dla pieszych i rowerzyst贸w, ustawiono donice z drzewkami, kamienne 艂awki, jest dost臋pny Internet i lepsze o艣wietlenie, a chodnik wymalowano w kolorowe wzory na艣laduj膮ce tkaniny zapoteckie z centrum stanu Oaxaca. Stolica pomimo pandemii przygotowuje si臋 powoli do obchod贸w 500-lecia podboju Teotitlanu i po艂o偶enia podwalin dla wsp贸艂czesnego miasta Meksyk. Oczywi艣cie pod neutralnym has艂em celebrowania bogactwa kulturowego 鈥瀖iasta o siedmiowiekowej historii鈥.

Ta w istocie niewielka 鈥 w skali kraju 鈥 przestrze艅 celnie streszcza stosunek wobec india艅sko艣ci we wsp贸艂czesnym Meksyku: odwo艂ywanie si臋 do prekolumbijskiej 艣wietno艣ci Teotitlanu, ho艂ubienie kulturowego dziedzictwa grup india艅skich, w tym 艂atwo rozpoznawalnego na p贸艂nocnoameryka艅skim rynku turystycznym r臋kodzie艂a, przenika si臋 z codzienno艣ci膮 stoj膮cych na dole drabiny spo艂ecznej i rasowej india艅skich kobiet. Uchod藕czynie Trigui to grupa zmarginalizowana, nara偶ona na r贸偶ne formy przemocy, w tym strukturaln膮 鈥 prowadz膮c膮 do de-indianizacji spo艂eczno艣ci w warunkach wymuszonej migracji do miasta.

***

Id臋 w kierunku Bellas Artes czyli Pa艂acu Sztuk Pi臋knych i le偶膮cego tu偶 za nim, najwi臋kszego w tej cz臋艣ci miasta, starego parku Alameda. Rytm centrum miasta jakby zwolni艂, niekt贸re sklepy i biznesy zamkni臋te 鈥 otwieraj膮 si臋 p贸藕niej lub zamykaj膮 wcze艣niej. Cz臋艣膰 muze贸w nieczynna, budynki u偶yteczno艣ci publicznej zamkni臋te na cztery spusty dla os贸b z zewn膮trz (zasady ich pracy reguluj膮 rozporz膮dzenia lokalnego rz膮du, a wp艂yw na nie maj膮 nadal silne w sektorze pa艅stwowym, dbaj膮ce o bezpiecze艅stwo pracownik贸w, zwi膮zki zawodowe). Na pocz膮tku marca stolic臋 og艂oszono pomara艅czow膮 stref膮 epidemiologiczn膮, nie wchodz臋 wi臋c do pokrytych muralami: Pa艂acu Prezydenckiego, starego, jezuickiego kolegium San Ildefonso czy Ministerstwa Edukacji Publicznej. Tw贸rczo艣膰 wielkich po-rewolucyjnych muralist贸w Diego Rivery, 聽Jos茅 Clemente Orozco聽i Davida Alfaro Siqueirosa mo偶na tu podziwia膰 za darmo, trzeba jedynie okaza膰 dow贸d to偶samo艣ci. To wielka miejska galeria edukacyjna: Meksykan贸w/ki utwierdza w patriotyzmie, cudzoziemcom unaocznia wspania艂o艣膰 kraju. Zwykle zat艂oczona 鈥 szczeg贸lnie klatka schodowa Pa艂acu Prezydenckiego, na kt贸rej zatrzymuj膮 si臋 wycieczki szkolne i grupy turyst贸w, a przewodnicy przekrzykuj膮 si臋, wyja艣niaj膮c znaczenie poszczeg贸lnych cz臋艣ci ogromnego malowid艂a przedstawiaj膮cego histori臋 Meksyku. Ja zdecydowanie wol臋 rozleg艂e patio Ministerstwa Edukacji, gdzie zdeklarowany komunista Rivera da艂 upust wierze w warto艣ci Rewolucji Meksyka艅skiej (justicia/sprawiedliwo艣膰 鈥 tierra/ziemia 鈥 libertad/wolno艣膰) i nieuchronno艣膰 walki klas. Tym razem ten 偶elazny punkt moich spacer贸w po centrum odpada, drzwi monumentalnego kolonialnego budynku przy ulicy Republika Brazylii s膮 zamkni臋te na g艂ucho.

***

Przygl膮dam si臋 gastronomii. Restauracje, bary i jad艂odajnie zamkni臋te podczas trzymiesi臋cznego, 艣cis艂ego lockdown鈥檜 wiosn膮 zesz艂ego roku teraz ju偶 dzia艂aj膮, cho膰 z obostrzeniami. W kolonialnym, barokowym pa艂acu Casa de Azulejos (Domu Niebieskich P艂ytek), gdzie mie艣ci si臋 flagowa restauracja sieci Sanborns, uprzejma hostessa wyja艣nia mi obowi膮zuj膮ce zasady: przestrze艅 restauracji mo偶e by膰 zape艂nione jedynie w 20%, stoliki powinny by膰 ustawione w przepisowej odleg艂o艣ci, a obs艂uga kelnerska i klienci winni zachowywa膰 zasady bezpiecze艅stwa (szczeg贸艂owe informacje na ten temat s膮 wszechobecne w budynku). Dlatego te偶 w centrum pojawi艂y si臋 stoliki wystawione na zewn膮trz lokali, zupe艂na nowo艣膰, restauracje, w kt贸rych jada klasa 艣rednia, do tej pory miewa艂y miejsca na patiach czy w wewn臋trznych ogrodach, ale nie na widoku, w 艣rodku ruchu ulicznego. Jedzenie na ulicy jest dla tej grupy de-klasuj膮ce i niemoralne, niebezpieczne i z r贸偶nych wzgl臋d贸w niekomfortowe (bo g艂o艣no, bo jak tu panowie maj膮 zje艣膰 niewinny obiad z 鈥瀙rzyjaci贸艂k膮鈥, bo zawsze pojawi膰 si臋 mo偶e 偶ebrz膮ca osoba i dyskomfort murowany). Po chwili zdaj臋 sobie spraw臋, 偶e przepisy s膮 nagminnie 鈥瀗aginane鈥 i w 艣rodku restauracji upycha si臋 jak najwi臋cej os贸b.

***

Na ulicy podbiega do mnie dziewczyna z wielk膮 butl膮 偶elu do dezynfekcji, na pasa偶ach dla pieszych b臋d臋 napadana tego dnia jeszcze kilka razy. Tu fanatycznie wierzy si臋 w 偶el. Miasto dba w ten spos贸b o bezpiecze艅stwo mieszka艅c贸w i przyjezdnych. Wsz臋dzie te偶 og艂oszenia kampanii Qudate en casa! wzywaj膮cej do pozostania w domu, a jak ju偶 znajdziesz si臋 w przestrzeni publicznej, napomnienia do zachowania la sana distancia, czyli zdrowej odleg艂o艣ci. Plakaty przypominaj膮ce o noszeniu maseczek por el amor, czyli z mi艂o艣ci, czy por el respeto, z szacunku dla bli藕nich odzwierciedlaj膮 idea艂y przyzwoito艣ci w klasach ludowych. Dostrzegam te偶 takie nawo艂uj膮ce do odwagi, solidarno艣ci i wytrwa艂o艣ci w walce z pandemi膮, przywo艂uj膮ce inny meksyka艅ski autostereotyp, ten o szczeg贸lnej odporno艣ci na przeciwno艣ci losu i zdolno艣膰 do odradzania si臋 po kolejnych kryzysach. Ca艂膮聽 seri臋 takich plakat贸w widz臋 na jednej z bocznych ulic, gdzie skupi艂y si臋 taquerias 鈥 miejsca, w kt贸rych sprzedaje si臋 tacos 鈥 ma艂e tortille, w kt贸re zawija si臋 tu mi臋so z dodatkami. Zwykle gromadz膮 si臋 tam m臋偶czy藕ni, by szybko si臋 posili膰. Nie siadaj膮 nawet przy stolikach czy na niskich plastikowych sto艂kach, zwykle jedz膮 stoj膮c, polewaj膮 swoje tacos pikantnymi salsami wystawionym na ladzie (najwi臋ksze wyzwanie stanowi膮 te z pal膮cym chile habanero czy z surowym zielonym chile okraszone awokado), w ruch id膮 jednorazowe serwetki. Nie widz臋, by ktokolwiek si臋 dezynfekowa艂, chocia偶 偶el jest na ka偶dym stoisku. W miejskich taquerias pojawi艂 si臋 ju偶 lata temu, jako 艣rodek zaradczy w czasie paniki wok贸艂 艣wi艅skiej grypy w 2009 roku, ale zwyczaj oczyszczenia r膮k przed jedzeniem nie przyj膮艂 si臋 powszechnie, jak wida膰, nawet w pandemii.

***

Zniewalaj膮cy zapach tacos, przypomina mi, 偶e pora na almuerzo, czyli wczesny obiad. Zawracam wi臋c w kierunku Z贸calo. Pierwszego dnia w Meksyku (je偶eli zatrzymuje si臋 w centrum) jem zwykle w Cafe El Popular. Z daleka widz臋 wystawione na ulic臋 plastikowe, czerwone stoliki. Wszystkie tym razem zaj臋te, uwija si臋 przy nich z czapk膮 pomocnik kataryniarza i zbiera datki na 鈥瀔ontynuacj臋 tej miejskiej tradycji鈥. Organillo, czyli katarynka ustawiona nieopodal, piszczy niemo偶liwie rozstrojona, wi臋c z ulg膮 chowam si臋 w 艣rodku. Jest dla mnie miejsce przy kontuarze. Jeszcze 偶el na r臋ce, mierzenie temperatury i przej艣cie przez dezynfekuj膮ca mat臋 (w niekt贸rych miejscach pryskaj膮 dodatkowo ubranie jakim艣 tajemniczym, bezwonnym p艂ynem). Lubi臋 tu przychodzi膰. Niezmieniony od dziesi臋cioleci wystr贸j, atmosfera i oferowane jedzenie przywodzi na my艣l miejsca opisane w 鈥濪zikich Detektywach鈥 Roberto Bola帽o. Gdybym mia艂a zaplanowa膰 tour 艣ladami bohater贸w ksi膮偶ki, tu w艂a艣nie uczestnicy wycieczki zjedliby obiad lub wypili kaw臋 z mlekiem i s艂odk膮 bu艂k膮 na kolacj臋. Za艂o偶ony w 1948 roku El Popular to biznes rodzinny. Otwarty ca艂y rok i przez ca艂膮 dob臋. Pozosta艂o艣膰 popularnych w centrum cafe de chinos, lokali zak艂adanych na pocz膮tku XX wieku w mie艣cie Meksyk przez chi艅skich migrant贸w, serwuj膮cych tanie jedzenie: chi艅szczyzn臋 i dania charakterystyczne dla miejskiej kuchni stolicy. W jad艂ospisie El Popular nie ma ju偶 艣ladu po azjatyckich korzeniach w艂a艣ciciela. Sk艂adam zam贸wienie u kelnerki ubranej w amarantowy kostium i bia艂e ortopedyczne buty, komunikacj臋 utrudnia maseczka i przy艂bica, kt贸r膮 nosi kobieta, nie pomaga gwar restauracji, w ko艅cu wskazuj臋 na wybrane danie na plastikowym menu. Zamawiam jak zwykle enchiladas verdes, czyli kukurydziane tortille nadziewane gotowanym kurczakiem i zalane pikantno-kwaskowat膮 sals膮 z zielonych pomidor贸w (tomatillos), chile serano i 艣wie偶ej kolendry. Przypomina mi to, 偶e kole偶anki 鈥 feministki uniwersyteckie z klasy 艣redniej, kiedy zdarza nam si臋 je艣膰 razem lunch, pod艣miewaj膮 si臋 cz臋sto z mojego proletariackiego gustu kulinarnego. No c贸偶 鈥 wzruszam wtedy ramionami 鈥 sp臋dzi艂am kilka lat, robi膮c badania terenowe w艣r贸d klas ludowych, w po艂o偶onej na po艂udniu miasta dzielnicy Iztapalapa. A najlepsze enchiladas i tak robi moja etnograficzna, adopcyjna mama chilanga. To z jej rodzin膮 sp臋dzi艂am sw贸j pierwszy rok w mie艣cie Meksyk i to ona wprowadzi艂a mnie w arkana meksyka艅skiej kuchni. Tym razem nic mi nie ugotuje, walczy z rakiem tarczycy, zobaczymy si臋 jutro po po艂udniu, tylko na chwil臋, w parku, zachowuj膮c la sana distancia.

***

Centrum upstrzone kolonialnymi ko艣cio艂ami i klasztorami. Jak zwykle otwarte, daj膮 schronienie od marcowego skwaru, tylko przy wej艣ciu stoj膮 dyskretne pojemniki z p艂ynem do dezynfekcji r膮k. Podczas mszy przestrzegana jest dopuszczalna liczba wiernych, zreszt膮 i tak tu w centrum nie ma t艂oku, modl膮 si臋 pojedyncze osoby. W 偶adnym z przybytk贸w nie widzia艂am te偶 znanych z Polski pandemicznych automat贸w do sk艂adania ofiar, nawet w katedrze. Tu wierni, zatrudnieni w znakomitej wi臋kszo艣ci w szarej strefie, operuj膮 got贸wk膮, ale i tak drobne wol膮 przeznaczy膰 na 艣wieczk臋 dla ulubionego 艣wi臋tego czczonego w ramach prywatnego kultu. Najbardziej popularni to oczywi艣cie patronka Meksyku La Virgen de Guadalupe (Dziewica z Guadalupe), 艣wi臋ty-aposto艂 Juda Tadeusz, specjalista od spraw trudnych i beznadziejnych, oraz maronicki pustelnik Charbel, ewidentny znak obecno艣ci diaspory liba艅skiej w centrum stolicy.

Po po艂udniu, kiedy zapuszczam si臋 do dzielnicy Tepito, jednego wielkiego, nie-do-ko艅ca legalnego, ulicznego targu, gdzie, jak g艂osi znane powiedzenie, 鈥瀖o偶na sprzeda膰 wszystko opr贸cz godno艣ci鈥, 聽napotykam przeno艣ne o艂tarze umieszczone w przestrzeni ulicy. Tu偶 na ty艂ach Pa艂acu Prezydenckiego od lat ustawiana jest dwumetrowa figura 艣wi臋tego Judy Tadeusza, dzi艣 w aureoli z kolorowych balon贸w (nie, to 偶aden podtekst polityczny, mniejszo艣ci seksualne ciesz膮 si臋 w meksyka艅skiej stolicy pe艂ni膮 praw obywatelskich). Ludzie zatrzymuj膮 si臋 przy nim na chwil臋, modl膮, niekt贸rzy dotykaj膮 figury, zostawiaj膮 dzi臋kczynne vota, wrzucaj膮 drobne do stoj膮cej na stole puszki i czasem zabieraj膮 obrazek z 鈥瀖odlitw膮 chorego鈥. W ostatnich dekadach, wraz z kryzysami gospodarczymi, spo艂ecznymi i wszechobecnym brakiem bezpiecze艅stwa kult Judy nasila si臋 wyra藕nie w mie艣cie Meksyk. To 艣wi臋ty klas ludowych, chorych i cierpi膮cych, wszystkich dzia艂aj膮cych w szarej strefie, patron stoj膮cych na bakier z prawem,聽 ale tak偶e sto艂ecznych policjant贸w. Wsp贸艂wyst臋puje w takich przestrzeniach z innymi, nieuznawanymi przez Ko艣ci贸艂 katolicki, a szybko zyskuj膮cymi na popularno艣ci kultami 艣wi臋tych ludowych. Rozgl膮dam si臋. Dwie przecznice dalej powinien sta膰 o艂tarz po艣wi臋cony la Ni帽a Blanca; du偶a figura ko艣ciotrupa ubrana w bia艂膮, falbaniast膮 sukni臋 i kapelusz, przybrana z艂ot膮 bi偶uteri膮. To jedna z reprezentacji La Santa Muerte, czyli 艢wi臋tej 艢mierci, czczonej w Tepito od lat 40. XX wieku, nieoficjalnej patronki dzielnicy. 艁膮cz膮cy elementy prekolumbijskie i chrze艣cija艅skie synkretyczny kult kojarzony jest potocznie z kultur膮 przemocy i 艣wiatem przest臋pczym. Jednak dla rosn膮cej rzeszy wyznawc贸w i wyznawczy艅 La Santa Muerte to przede wszystkim uzdrowicielka i obro艅czyni, maj膮ca zapewni膰 powodzenie w finansach, mi艂o艣ci czy polityce. Reprezentuje r贸wno艣膰, sprawiedliwo艣膰 i bezstronno艣膰 鈥撀 wobec 艣mierci wszyscy jeste艣my r贸wni, bez wzgl臋du na to, czy dzia艂amy noc膮 w przestrzeni ulicy (jak liczne tu prostitutas, taks贸wkarze, handlarze narkotyk贸w i policjanci), czy przyje偶d偶amy w po艂udnie po tanie ubrania z odleg艂ych dzielnic klas ludowych, czy w ko艅cu zapuszczamy si臋 na targowisko, by agitowa膰 politycznie przed kolejnymi wyborami. 艢mier膰 to najskuteczniejszy niwelator r贸偶nic spo艂ecznych.

O艂tarza nie ma 鈥 wypytuj臋 handluj膮cych w s膮siedztwie 鈥 wyja艣niaj膮, 偶e nie jest ustawiany od kilku tygodni, bo rodzina, kt贸ra si臋 nim opiekuje (czytaj: czerpie korzy艣ci finansowe), choruje na Covid. Pocieszaj膮 mnie, 偶e miejsc kultu La Santa Muerte jest w okolicy jeszcze kilka, 艂atwo je znale藕膰. I faktycznie, obchodz膮c dzielnic臋, stale si臋 na nie natykam. Ka偶dy zaaran偶owany nieco inaczej, figury dzier偶膮ce kos臋 w jednej, a kul臋 w drugiej r臋ce ubrane w strojne, r贸偶nokolorowe, skrz膮ce si臋 w s艂o艅cu kobiece suknie, z przyczepionymi banknotami, papierosami, skr臋tami marihuany, otoczone kwiatami (w przestrzeniach prywatnych znajd膮 si臋 r贸wnie偶 艣wiece, kadzid艂o, ofiary z owoc贸w, alkoholu czy jedzenia). Zatrzymuje si臋 przed jednym z takich przeno艣nych o艂tarzy, wrzucam monet臋 do puszki i robi臋 zdj臋cia (przydadz膮 si臋 na zaj臋cia, kt贸re prowadz臋 ze studentami). Gaw臋dz臋 przez chwil臋 z jego opiekunami na temat handlu w pandemii, 偶e nieco zwolni艂, mniej ludzi przyje偶d偶a do centrum, 偶e s膮 straty, ale jest te偶 spokojniej (z ulg膮 odnotowuj臋, 偶e nie rozje偶d偶aj膮 nas co chwil臋 diablitos, czyli wy艂adowane dwuko艂owe w贸zki ci膮gni臋te przez p臋dz膮cych w膮skimi alejkami tragarzy). Pytam, czy nie wiedz膮, gdzie mog艂abym dosta膰 maseczki z wizerunkiem La Virgen de Guadalupe 鈥 nosi艂 tak膮 pucybut, kt贸rego widzia艂am rano na Z贸calo. Nie, tu chyba nic takiego nie znajd臋 (chocia偶 moda maseczkowa kwitnie: ka偶dy/a chce si臋 przecie偶 wyr贸偶ni膰, no i jednoraz贸wki drogie), to raczej na targu dewocjonali贸w w La Villa, czyli pod sanktuarium Guadalupe w s膮siedniej dzielnicy.

Meksyka艅ska religijno艣膰 ludowa jest pojemna, elastyczna i ca艂kiem demokratyczna: obejmuje aposto艂贸w, kontrowersyjnych 艣wi臋tych ludowych i patronk臋 Meksyku. Wizerunek tej ostatniej (cz臋sto dla wzmocnienia skuteczno艣ci i symbolicznego efektu wyst臋puj膮cy z La Muerte i Jud膮) spotka膰 mo偶na nie tylko we wszechobecnych w przestrzeni publicznej miejscach kultu 鈥 pojawia si臋 wsz臋dzie 鈥損rzerobiony kreatywnie w formie politycznych graffiti, plakat贸w i mem贸w (w tym feministycznych), a tak偶e na ubraniach, bi偶uterii czy utrwalony na cia艂ach w formie tatua偶u lub kalkomanii. Jako symbol naczelny, narodowy i w艂膮czaj膮cy La Virgen de Guadalupe nale偶y do wszystkich, katolik贸w czy nie. 隆Tod@s somos Guadalupan@s! 鈥 wszyscy jeste艣my wyznawcami (czy te偶 fanami) Guadalupe, s艂ysz臋 cz臋sto w mie艣cie Meksyk.

***

Potrzebuj臋 oddechu. Skr臋cam w kierunku Z贸calo. Na jednym z kolonialnych, przyko艣cielnych placyk贸w popo艂udniami rozk艂ada艂y si臋 Indianki Mazahua z przeno艣nymi grillami. S膮! Z daleka widz臋 jaskrawe, satynowe stroje z plisowanymi fartuchami przypominaj膮cymi staromodne uniformy s艂u偶膮cych (kobiety z tej grupy etnicznej od dziesi臋cioleci zasilaj膮 szeregi s艂u偶by domowej w stolicy) i czuj臋 zapach elote asado, czyli przypieczonej na w臋glu kukurydzy. Moja kolejna nostalgiczna zachcianka. Podchodz臋 do jednego ze stoisk, dostaj臋 du偶膮 kolb臋 kukurydzy, smakowicie przyrumienion膮, przyprawion膮 sproszkowanym chile wymieszanym z sol膮 i polan膮 obficie sokiem z limonki, podan膮 na 艣wie偶ej 艂usce kukurydzy, z obowi膮zkow膮 serwetk膮.聽 呕elu nie ma. Czekaj膮c a偶 danie nieco przestygnie, rozmawiam z handlark膮. Do帽a Irma sprzedaje na tym placu od ponad 20 lat, miejsce odziedziczy艂a po ciotce. Przy gor膮cym piecyku, z mask膮 dosy膰 nonszalancko zsuni臋t膮 pod nos, obracaj膮c wprawnie kolejne kolby opowiada, 偶e ona i jej compa帽eras pracuj膮 w pandemii bez przerwy (mia艂a tylko kilka dni przestoju zesz艂ej wiosny), bo: 隆no nos queda de otra! 鈥 nie mamy wyj艣cia, es a lo que me dedico 鈥 tym si臋 zajmuj臋, hay que darles de comer a los hijos 鈥 trzeba przecie偶 utrzyma膰 dzieci. Przysiadam na chwil臋 na cembrowinie nieczynnej fontanny, kukurydza smakuje wybornie, 偶adna tam uprawa ekologiczna dla miejskich foodies, pochodzi zapewne z najwi臋kszej w mie艣cie gie艂dy spo偶ywczej, gdzie przyjecha艂a z ekstensywnych upraw na p贸艂nocy kraju, mo偶e jest nawet GMO. To nic. Dla mnie tak smakuje miasto Meksyk.

Podchodz臋 raz jeszcze, by wyrzuci膰 艣mieci do przygotowanego pojemnika i po偶egna膰 si臋 z handlark膮. Se le ve agotada 鈥 wygl膮da Pani na wyczerpan膮 – me siento muy cansada –聽 tak, czuj臋 si臋 bardzo zm臋czona, voy por mi Coca 鈥 id臋 po Col臋. Ta kr贸tka wymiana o wyczerpaniu 偶yciem w mie艣cie i natychmiastowym remedium na zm臋czenie dobrze oddaje za偶y艂o艣膰 kulturow膮 mieszka艅c贸w stolicy. Wszyscy chilang@s wiedz膮, 偶e Cola jest najlepsza na nag艂y spadek formy. To podstawowy element tutejszej diety, proletariacki zab贸jca g艂odu, wsp贸艂winny oczywi艣cie epidemii oty艂o艣ci w klasach ludowych, bo cz臋sto ta艅szy i bardziej dost臋pny ni偶 woda, wyznacznik to偶samo艣ci kulturowej (migranci w USA chc膮 pi膰 tylko 鈥瀙rawdziwy鈥 s艂odzony cukrem 鈥 a nie syropem wysokofruktozowym 鈥 importowany z Meksyku nap贸j). Dla mnie Cola to dora藕na, uciele艣niona strategia prze偶ycia w tym mie艣cie, gdzie w艂a艣nie dopad艂 mnie jet-leg (7 godzin r贸偶nicy czasu), zmiana klimatu i wysoko艣ci (miasto Meksyk po艂o偶one jest na wysoko艣ci naszych Rys贸w) i inne demokratyczne formy degradacji spo艂ecznej. Jak elegancko, ju偶 kilka dekad temu, badacze meksyka艅skiej stolicy nazwali nieuchronnie dotykaj膮ce ka偶dego po艂膮czenie smogu, nasilonego ruch ulicznego, przeludnienia i stresu zwi膮zanego z 偶yciem w metropolii.

W sklepiku na rogu wyci膮gam z lod贸wki najmniejsz膮 puszk臋 Coli Classic i wod臋 mineraln膮, po chwili wahania si臋gam r贸wnie偶 po butelk臋 piwa Corona (wypij臋 je z przyjemno艣ci膮, wieczorem, na wewn臋trznym balkonie wynajmowanego mieszkania). Yo si me atrevo! 鈥 odwa偶臋 si臋! M贸wi臋 z porozumiewawczym u艣miechem do starszego m臋偶czyzny stoj膮cego za uzbrojon膮 dodatkowo przegrod膮 z pleksi lad膮. Ten podchwytuje aluzj臋 w lot. Pues s铆. Los gringos tontitos se lo creen todo. Ci naiwni gringos uwierz膮 we wszystko! Chodzi oczywi艣cie o pojawiaj膮ce si臋 zesz艂ej wiosny w mediach pog艂oski, jakoby Amerykanie z P贸艂nocy zaprzestali konsumpcji piwa Corona. Mia艂o im si臋 fatalnie kojarzy膰. Od zwyczajowych drwin z gringos rozmowa zajmuj膮co potoczy艂a si臋 ku relacjom mi臋dzynarodowym. Mog艂am si臋 tego spodziewa膰 鈥 w Meksyku klasy ludowe znaj膮 si臋 na polityce jak ma艂o kto. Popijaj膮c Col臋 (z zaoferowanej przez sprzedawc臋 jednorazowej szklanki) s艂ucha艂am przez d艂u偶sz膮 chwile oceny koronawirusowej sytuacji w ramach P贸艂nocnoameryka艅skiego Uk艂adu o Wolnym Handlu miedzy USA, Meksykiem i Kanad膮. Wychodzi na to, 偶e Stany Zjednoczone ze swoim nieistniej膮cym w艂a艣ciwie systemem opieki zdrowotnej s膮 pa铆s tercermundista (krajem Trzeciego 艢wiata). I jak zwykle kto mo偶e, ucieka do Meksyku! Zako艅czy艂 z nieukrywan膮 satysfakcj膮 m贸j rozm贸wca.

Faktycznie, Meksyk nigdy nie zamkn膮艂 granic powietrznych (w przeciwie艅stwie do l膮dowych, kt贸re nadal podlegaj膮 restrykcjom), nie wymaga negatywnego testu na koronawirusa, kwarantanny ani certyfikatu zaszczepienia. Samoloty z p贸艂nocy kontynentu, a tak偶e z Europy l膮duj膮 regularnie z kompletem pasa偶er贸w. Pojawi艂 si臋 nowy rodzaj uprzywilejowanej mobilno艣ci 鈥 turystyka (post)pandemiczna. Media donosz膮 o ekscesach uciekaj膮cych od zimna i lockdown鈥檜 zagranicznych turyst贸w bawi膮cych w nadmorskich kurortach. 聽W miastach przybywa nowych, czasowym migrant贸w 鈥 pracuj膮cych on-line profesjonalist贸w korzystaj膮cych z przywileju sze艣ciomiesi臋cznej wizy turystycznej, kt贸rzy drogie mieszkanie w obj臋tym restrykcjami Nowym Jorku, Toronto czy Amsterdamie zamieniaj膮 na bardziej przyst臋pne cenowo w mie艣cie Meksyk, Guanajuato czy Oaxace.

***

Nast臋pnego dnia natykam si臋 na przedstawicieli tej nowej, pandemicznej fali ekspat贸w w eleganckiej 艣r贸dmiejskiej dzielnicy Roma, gdzie um贸wi艂am si臋 na wywiad 鈥瀙rzy 艣niadaniu鈥 z Flor, zaprzyja藕nion膮 dziennikark膮 kulinarn膮. Zajmuj臋 kawiarniany stolik przy urokliwej, ocienionej jacarandami ulicy, w s膮siedztwie kilka os贸b z laptopami 鈥 siedz膮 zupe艂nie swobodnie 鈥 sami lub w grupach. Zamaskowany jak nale偶y kelner zagaduje mnie po angielsku. Sama karta z kaw膮 imponuj膮ca, potrzebuj臋 d艂u偶szej chwili, 偶eby si臋 w niej rozezna膰. Flor przychodzi nieco sp贸藕niona, odbywa ca艂y dezynfekcyjny rytua艂 i obrzuca wprawnym spojrzeniem organizacj臋 lokalu. Zapytana o zwi臋kszon膮 w ostatnich miesi膮cach obecno艣膰 cudzoziemc贸w w Romie i s膮siedniej Condesie (najbardziej hipsterskich dzielnicach wy偶szej klasy 艣redniej) moja rozm贸wczyni przyznaje, 偶e na pewno pomog艂a przetrwa膰 ekonomicznie wielu punktom us艂ugowym, butikom, galeriom sztuki, a ju偶 na pewno gastronomii. W obu dzielnicach powsta艂y nawet nowe restauracje i kawiarnie (w jednej z nich w艂a艣nie rozmawiamy), zwi臋kszy艂a si臋 r贸偶norodno艣膰 oferty kulinarnej, opr贸cz doskona艂ych miejsc z jedzeniem meksyka艅skim (od ulicznego po restauracje z gwiazdkami Michellin), swobodnie mo偶na teraz tak偶e znale藕膰 kuchni臋 艣r贸dziemnomorsk膮, chi艅sk膮, no i oczywi艣cie shushi, godziwej jako艣ci. Moj膮 rozm贸wczyni臋 ci pandemiczni przybysze jednak mocno irytuj膮, bo: wed艂ug nich 隆todo se vale en M茅xico! 鈥 w Meksyku wszystko uchodzi, nie nosz膮 maseczek, nie zachowuj膮 dystansu, balanguj膮 si el mundo se fuera a acabar ma帽ana 鈥 jakby jutra mia艂o nie by膰 鈥 m贸wi nieco podniesionym g艂osem Flor, kt贸rej koronawirus zabra艂 kilka tygodni wcze艣niej ukochan膮 babci臋. Zostawiamy suty napiwek i idziemy och艂on膮膰 do nieodleg艂ego Parku Espa帽a, gdzie przewag臋 u偶ytkownik贸w stanowi膮 dzi艣 uprawiaj膮cy jogging gring@s.

Nagle dochodzi do mnie, 偶e pomimo zaprosze艅 od znajomych nigdy nie zatrzymuj臋 si臋 na d艂u偶ej w tej cz臋艣ci miasta. Obie dzielnice z powodu swojego po艂o偶enia nale偶膮 do najbardziej niebezpiecznych, ka偶de trz臋sienie ziemi zostawia tu dramatyczne 艣lady. To najsilniejsze z 1985 roku, w kt贸rym zgin臋艂o ponad 20 tys. ludzi, dotkn臋艂o szczeg贸lnie Rom臋 (cz臋艣膰 dzielnicy run臋艂a w gruzach) i przynios艂o intensywn膮 gentryfikacj臋 w kolejnych latach, to z roku 2017 naznaczy艂o przestrze艅 Condesy wyrwami po zniszczonych budynkach. Czy wynajmuj膮cy tu mieszkania przypadkowi przyjezdni s膮 tego 艣wiadomi? Czy wiedz膮 jak si臋 zachowywa膰 na wypadek katastrofy naturalnej? Miasto Meksyk nie jest tylko ostoj膮 spokoju, normalno艣ci i wr臋cz rozprz臋偶enia w czasach pandemii. Chocia偶 na tak膮 mo偶e wygl膮da膰 z okien apartamentu Art Deco w sto艂ecznej Condesie czy Romie. Wiem to z do艣wiadczenia, na przestrzeni lat prze偶y艂am tu kilka zatrwa偶aj膮cych chwil i wiele uci膮偶liwych 膰wicze艅 na wypadek silnego trz臋sienia ziemi.

***

W sobot臋 6 marca wcze艣nie rano jad臋 na lotnisko i dalej na po艂udnie kraju, do Oaxaki. Chocia偶 miasto o tej porze jest jeszcze puste, taks贸wka musi omin膮膰 szerokim 艂ukiem Z贸calo. Ulice dojazdowe dos艂ownie zawalone stertami metalowych barierek. Pytam kierowc臋 dlaczego szykuj膮 si臋, 鈥瀓ak na wojn臋鈥. 鈥濧aaa to zabezpieczenia przed poniedzia艂kowym marszem鈥. El a帽o pasado estuvo fuerte! 鈥 w zesz艂ym roku posz艂o na ostro. Czyli rz膮d miasta zamierza zabezpieczy膰 plac i budynki wok贸艂 przed furi膮 kobiet maszeruj膮cych przez centrum historyczne. W ostatnich latach Meksykanki straci艂y cierpliwo艣膰. W kraju, w kt贸rym idea艂y feministyczne zosta艂y dokooptowane do program贸w przez wszystkie dos艂ownie partie polityczne, stale wzrasta liczba przypadk贸w brutalnej przemocy i zab贸jstw kobiet. Pami臋tam zesz艂oroczne relacje medialne z 8 marca: pokazywa艂y kilkadziesi膮t tysi臋cy protestuj膮cych, nag艂a艣nia艂y nie tylko postulaty skoncentrowane wok贸艂 przemocy wobec kobiet i mniejszo艣ci seksualnych, ale te偶 trwa艂e 艣lady, jakie mobilizacja zostawi艂a w przestrzeni miasta: graffiti, slogany i wlepki na murach, rozbite okna wystawowe. Zdj臋cie zamaskowanej anarchistki sprejuj膮cej na drzwiach Pa艂acu Prezydenckiego estado feminicida (pa艅stwo-zab贸jca kobiet) obieg艂o 艣wiatowe media. Zapytany o marsz taks贸wkarz powtarza g艂osy krytyki, kt贸re s艂ysza艂am ju偶 wcze艣niej (g艂贸wnie od m臋偶czyzn). Nie podoba mu si臋, 偶e kobiety na marszu by艂y agresywne, g艂o艣ne, 偶e by艂a przemoc, 偶e rzuca艂y petardy i race. Narobi艂y niez艂ego bajzlu. Calladita no te ves m谩s bonita! 聽Uciszona nie wygl膮dasz na 艂adniejsz膮! 鈥 mrucz臋 pod nosem jeden z ulicznych slogan贸w feministycznych. Nie wiem, czy taks贸wkarz dos艂ysza艂 m贸j komentarz, ale nagle jak na komend臋 recytuje, 偶e szanuje kobiety, 偶e mamy r贸wne prawa, 偶e trzeba walczy膰 z przemoc膮 wobec s艂abszych. Troch臋 jakby powtarza艂 slogany r贸wno艣ciowe, powszechne w przestrzeni stolicy od kilku ju偶 dekad. 隆#NiUnaMenos! [Ani jednej mniej!].

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij