Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

艢nieg i ch艂贸d

Domu nie ma. Jest cierpienie. Bezdomny m臋偶czyzna. Wygnana kobieta. Dziecko w zamarzaj膮cym rynsztoku. Dziewczynka z zapa艂kami. Ofiara. N臋dza. Biel. Bezradno艣膰. Bezbronno艣膰. Niesprawiedliwo艣膰 ch艂odu i opuszczenia. Ludzkie 偶ycie, kt贸re nie zazna艂o tutaj zmi艂owania. A ta biel jest staro-wieczna, mo偶e starsza ni偶 grzech Adama.

Ilustr.: Urszula Wo藕niak

Noc膮 wychodz臋 przed dom zapali膰 ostatniego papierosa. Otacza mnie g艂臋boka, wiejska cisza, ch艂贸d, ciemno艣膰 przewlekana biel膮 艣niegu. Jest mi zimno, ale czerpi臋 z tego rado艣膰. Kr膮偶enie krwi o偶ywiaj膮 pospo艂u mr贸z i 艣wiadomo艣膰, 偶e tu偶 za drzwiami czeka b艂ogie ciep艂o, 偶e wezm臋 艂yk ciep艂ej herbaty z sokiem i utartym w艂asnor臋cznie imbirem, posmakuj臋 ustami aromatu i smaku naparu. I po艂o偶臋 si臋, by zasn膮膰.

艢nieg i ch艂贸d. Jasny, czysty 艣nieg, ch艂贸d 鈥 przecie偶 nie tak wielki, kilka stopni poni偶ej zera, ca艂kiem przyjemnie nawet z bosymi stopami i odkryt膮 g艂ow膮, nie ma wiatru. 艢nieg 鈥 biel. Czysto艣膰. Bezinteresowno艣膰. Bezbronno艣膰. Ale nie umiem my艣le膰 o nim tylko tak. S膮 jeszcze wiersze, tych kilka poetyckich strof, kt贸re 艂ami膮 t臋 艣nie偶n膮 jasno艣膰 鈥 zimnem.

 

Najpierw Mi艂osz:

wyznaj臋, 偶e moje ekstatyczne pochwa艂y istnienia

Mog艂y by膰 tylko 膰wiczeniami wysokiego stylu,

A pod spodem by艂o TO, czego nie podejmuj臋 si臋 nazwa膰. (鈥)

TO jest podobne do my艣li bezdomnego,

kiedy idzie po mro藕nym, obcym mie艣cie鈥.

 

I jeszcze Kaczmarski, 鈥濸ejza偶 zimowy鈥, song do p艂贸tna Piotra Bruegela Starszego z 1565 roku:

Cz艂owiek w 艣niegu 鈥 krwi sczernia艂ej kropla.

Ludzie w 艣niegu 鈥 urojenie roju. (鈥)

W 艣nie偶ystej si臋 pusz膮 tancbudzie

Na u艂omnych wspar艂szy si臋 nogach,

Krok myl膮cy na lodzie, na z艂udzie.

Zgrzyta 艂y偶wa, trzeszczy przysz艂a kra…

呕ycie trwa鈥.

 

Nie umiem my艣le膰 o 艣niegu inaczej, bez wspomnie艅 tych s艂贸w i tej melodii. I innych 鈥 鈥濪wie Syberie鈥 Norwida, 鈥濸iosenka o rzeczach bia艂ych鈥 Kelusa, 鈥濻taro艣膰 Piotra Wysockiego鈥 Kaczmarskiego.

艢nieg i mr贸z 鈥 bezdomny w nocy, 鈥瀖uzu艂manin鈥 na placu obozu koncentracyjnego, dochodiaga o艣wietlony 艂agrowym reflektorem. Zimno do szpiku ko艣ci, 艣nieg i ludzkie cierpienie, biel i krzywda ludzka. Pnie zmarzni臋te na kamie艅. Cia艂a st臋偶a艂e w bry艂臋 lodu.

 

Stoj臋 z papierosem przed domem i widz臋 czysty puch: na ziemi, na krzewach, na zgas艂ej lampie latarni, kt贸ra si臋ga ponad nisko zawieszone chmury 鈥 艣nieg opatula nawet zimny kosmos. A ta biel jest staro-wieczna, mo偶e starsza ni偶 grzech Adama. Czy wtedy 艣nieg by艂 niewinny i bezbronny? I dopiero p贸藕niej sta艂 si臋 okrutny, st臋偶a艂 w mask臋, pod kt贸r膮 ukrywa si臋 TO?

Gdy wypalam papierosa i wracam w kr膮g domowego 艣wiat艂a, odkrywam bezpieczn膮 przysta艅 ludzkich rzeczy. Na p贸艂kach stoj膮 ksi膮偶ki, meble maj膮 trwa艂o艣膰 i stateczno艣膰, w kaloryferach gra b艂oga melodia ciep艂a, cienie od nocnej lampki sennie zapewniaj膮 o swojej przyja藕ni. Ch艂贸d i biel pozosta艂y na zewn膮trz; gdy wyjrz臋 przez okno 鈥 艣nieg cieszy wzrok sentymentalnym widokiem. Gdy zamkn臋 oczy 鈥 ile wspomnie艅 dzieci臋cych zabaw. Dzieci na nartach i sankach, ba艂wany gapi膮 si臋 czarnymi w臋gielkami 艣lepek, pojedynczy p艂atek 艣niegu odkrywa swoje harmonijne pi臋kno. Kto nie prze偶y艂 tego zapatrzenia, tego zachwytu… Zgrzyta 艂y偶wa, trzeszczy kra. Do艣膰 zabawy, wracamy do domu 鈥 rumiane dzieci, kt贸re nie znaj膮 przysz艂o艣ci, kt贸re wr贸c膮 na kolacj臋, si膮d膮 przed telewizorem, zasn膮 wtulone w koc.

 

Domu nie ma. Jest cierpienie. Bezdomny m臋偶czyzna. Wygnana kobieta. Dziecko w zamarzaj膮cym rynsztoku. Dziewczynka z zapa艂kami. Ofiara. N臋dza. Biel. Bezradno艣膰. Bezbronno艣膰. Niesprawiedliwo艣膰 ch艂odu i opuszczenia. Ludzkie 偶ycie, kt贸re nie zazna艂o tutaj zmi艂owania.

Jest jeszcze jedna fraza 鈥 mi臋dzy niewinn膮 rado艣ci膮 a z艂em rozpaczy, mi臋dzy 艣niegowym ba艂wankiem a zmarzni臋tym na kamie艅 truch艂em ludzkim. Jeszcze jedna fraza, bez kt贸rej mo偶na zdziecinnie膰, zoboj臋tnie膰, oszale膰.

 

Obmyj mnie a nad 艣nieg wybielej臋鈥 (Ps 51, 9).

 
Przeczytaj inne wpisy Autora.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij