Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

艢lepowro艅ska: Nie pochylam si臋, wsp贸艂dzia艂am

Sama bardzo du偶o czerpi臋 z inicjatyw, kt贸re wsp贸艂tworz臋. Ich odbiorcy nie s膮 moimi podopiecznymi, jeste艣my r贸wni. Gdyby艣my my艣leli o sobie jako o zbawicielach, by艂oby to przemocowe i pr臋dzej czy p贸藕niej budzi艂oby z艂o艣膰 we wszystkich osobach, kt贸re korzystaj膮 z pomocy.
艢lepowro艅ska: Nie pochylam si臋, wsp贸艂dzia艂am
zdj.: Tomek Kaczor

Z Olg膮 艢lepowro艅sk膮 rozmawia Bartosz Tarnowski.

Prowadzisz razem z Olg膮 Wojdy艅sk膮 stowarzyszenie Mudita. Co w艂a艣ciwie znaczy to s艂owo?

鈥濵udita鈥 to w sanskrycie rado艣膰 ze szcz臋艣cia innej osoby. Lubi臋 s艂owa, kt贸re wyst臋puj膮 tylko w danym j臋zyku 鈥 bardzo nam si臋 ono spodoba艂o, kiedy szuka艂y艣my nazwy. Mudita wspiera bliskich os贸b z niepe艂nosprawno艣ci膮, a cho膰 my same nie jeste艣my osobami z niepe艂nosprawno艣ci膮 ani ich bliskimi, to w艂a艣nie takie wsparcie traktujemy jako prawo cz艂owieka. Mo偶e to zabrzmi naiwnie, ale naszym zdaniem u samego zarania praw cz艂owieka jest w艂a艣nie poszukiwanie szcz臋艣cia innych os贸b.

Prowadzicie mi臋dzy innymi projekt Spa dla mam, przynosz膮cy moment oddechu rodzicom i bliskim os贸b z niepe艂nosprawno艣ciami. Wspominasz o tym, 偶e prawa bliskich traktujecie jako prawa cz艂owieka. Zalepiacie tym samym dziur臋 systemow膮?

Od trzech lat dzia艂a w ramach stworzonego przez rz膮d Funduszu Solidarno艣ciowego opieka wytchnieniowa. Bardzo dobrze, 偶e jest 鈥 tylko 偶e jest zdecydowanie niewystarczaj膮ca. Gdy ja zosta艂am samodzieln膮 mam膮, by艂o mi bardzo ci臋偶ko 鈥 wyjecha艂am w g贸ry pracowa膰 z dzie膰mi i nie mia艂am 偶adnej sieci wsparcia. Kiedy moja mama zobaczy艂a, w jakim jestem stanie, zabra艂a mnie do spa. To wtedy na stole do masa偶u pomy艣la艂am 鈥 no dobra, ja mam ma艂e dzieci wymagaj膮ce sta艂ej opieki przez pi臋膰 lat, a co z matkami, kt贸re maj膮 dzieci z takimi potrzebami jak moje, ale przez kilkadziesi膮t lat?

Dok膮d zaprowadzi艂y ci臋 te przemy艣lenia?

Na pocz膮tku my艣la艂am, 偶e zrobi臋 spa ogrodowe 鈥 stref臋 relaksu, w kt贸rej b臋d膮 masa偶e i r贸偶ne przyjemno艣ci dla matek oraz atrakcje i opieka dla os贸b z niepe艂nosprawno艣ci膮. My艣la艂am te偶 na pocz膮tku o ma艂ej skali 鈥 dla kilkunastu, mo偶e kilkudziesi臋ciu matek. Napisa艂am o tym na Facebooku, szukaj膮c masa偶yst贸w i innych os贸b ch臋tnych do zaanga偶owania si臋. Okaza艂o si臋, 偶e nie da si臋 tego zrobi膰 kameralnie 鈥 zg艂osi艂o si臋 tyle os贸b, 偶e wysz艂o dzia艂anie na trzy miasta, a z naszych mo偶liwo艣ci skorzysta艂o kilkuset rodzic贸w i os贸b z niepe艂nosprawno艣ci膮. Na fali tego sukcesu za艂o偶y艂y艣my stowarzyszenie, kt贸re stara si臋 w kompleksowy spos贸b odpowiedzie膰 na potrzeby bliskich os贸b z niepe艂nosprawno艣ci膮.

Jak uda艂o si臋 rozkr臋ci膰 to do tak du偶ej skali?

My艣l臋, 偶e odpowiedzia艂y艣my na jak膮艣 spo艂eczn膮 potrzeb臋. SPA ogrodowe odby艂o si臋 rok po protestach opiekun贸w przed sejmem. Ludzie chcieli co艣 zrobi膰 dla tej grupy (i razem z ni膮!), ale nie wiedzieli jak. Nast臋pnie wesz艂y艣my do programu WzmocniONE i tak zacz臋艂a si臋 toczy膰 kula 艣niegowa. Dosta艂y艣my z niego 40 tysi臋cy z艂otych, tak 偶e mog艂am zrezygnowa膰 z pracy, kt贸r膮 mia艂am wcze艣niej, i skupi膰 si臋 wy艂膮cznie na rozwoju dzia艂a艅 nie tylko wytchnieniowych, ale te偶 psychologicznych i wspieraj膮cych w logistyce dnia codziennego. Niepe艂nosprawno艣膰 cz艂onka rodziny bywa jak ewakuacja na inn膮, nieznan膮 planet臋. Zale偶y nam, by zapewni膰 takim osobom kompleksow膮 pomoc. Teraz ju偶 zatrudniamy blisko pi臋膰dziesi膮t os贸b na etatach, ale zaczyna艂y艣my jako wolontariuszki (same dziewczyny).

Taka kula 艣niegowa mimo wszystko mo偶e si臋 wydawa膰 kropl膮 w morzu potrzeb 鈥 i troch臋 pudrem posypanym na to, 偶e takiego wsparcia nie zapewnia systemowo pa艅stwo鈥

Nie mam poczucia, 偶eby to by艂o tylko pudrowanie problemu. Tak by by艂o, gdyby sko艅czy艂o si臋 na lataj膮cym spa 鈥 偶e przyjdziemy raz z masa偶em i baju baj. A rodziny, kt贸re si臋 do nas zg艂aszaj膮, mog膮 skorzysta膰 i ze wsparcia wolontariuszy, aby mie膰 chwil臋 wytchnienia od opieki nad dzieckiem, i wsparcia psychologicznego, i z grup wsparcia, i z turnus贸w wytchnieniowych. Mog膮 te偶 do nas pisa膰 z ka偶dym pytaniem.

Oczywi艣cie to nie jest wystarczaj膮ce, ale najwi臋kszym problemem jest to, 偶e bliscy os贸b z niepe艂nosprawno艣ci膮 po diagnozie albo pojawieniu si臋 choroby wypadaj膮 z sieci wsparcia. Kiedy tworzy si臋 wok贸艂 nich tak膮 sie膰, najlepiej razem z nimi 鈥 cho膰 cz臋sto na pocz膮tku nie maj膮 do tego energii 鈥 to z czasem zaczynaj膮 funkcjonowa膰 du偶o lepiej. Pojawiaj膮 si臋 te偶 wtedy zasoby, by samemu si臋 zaanga偶owa膰. Prowadz臋 grup臋 wsparcia, w kt贸rej jest osiem matek 鈥 trzy z nich zosta艂y naszymi wolontariuszkami. Teraz razem z nimi robimy projekt 鈥濸owitalnik鈥 鈥 publikacj臋, kt贸r膮 b臋d膮 dostawa膰 rodziny przy diagnozie niepe艂nosprawno艣ci nowo narodzonego dziecka.

Sam jestem osob膮 z niepe艂nosprawno艣ci膮 wrodzon膮. Przy diagnozie, bezpo艣rednio po porodzie, moja mama dosta艂a od lekarzy tylko tak膮 informacj臋: rozszczep kr臋gos艂upa, 艣rednia prze偶ywalno艣膰 dwana艣cie i p贸艂 roku, nie b臋dzie chodzi艂. Tyle. W jaki spos贸b 鈥濸owitalnik鈥 mo偶e zmienia膰 t臋 pierwsz膮 informacj臋, kt贸r膮 rodzic dostaje?

W momencie diagnozy rodzic prze偶ywa najcz臋艣ciej swego rodzaju 偶a艂ob臋 po zdrowym dziecku. Do tego dochodzi ogromne przebod藕cowanie informacjami, kt贸re trzeba zdoby膰. Projekt 鈥濸owitalnik鈥 jest pr贸b膮 odpowiedzi na ten problem.

Jakie dzia艂ania planujecie realizowa膰 w ramach 鈥濸owitalnika鈥?

Istotne s膮 dla nas dwie rzeczy. Jedna to segregator z tre艣ciami przeznaczonymi dla rodzic贸w, w kt贸rym jest kilkana艣cie rozdzia艂贸w. Jest cz臋艣膰 psychologiczna, cz臋艣膰 do pracy w艂asnej, karty pracy do dzia艂a艅 z rodze艅stwem, z partnerem. Jest te偶 rozdzia艂 przeznaczony dla bliskich, m贸wi膮cy, jak mog膮 wspiera膰 rodzin臋 w tej sytuacji; cz臋艣膰 z informacjami prawnymi, od po艂o偶nej czy od rehabilitanta.

Drugim wa偶nym elementem projektu s膮 鈥濸rzewodnicy鈥. Komu艣 na przyk艂ad rodzi si臋 dziecko z przepuklin膮 oponowo-rdzeniow膮 i w tej sytuacji mo偶e on dosta膰 kontakt do osoby, kt贸rej dziecko tak偶e otrzyma艂o po urodzeniu tak膮 diagnoz臋. To nie ma by膰 wsparcie psychologiczne, bo to zapewniamy niezale偶nie. Taka osoba mo偶e na przyk艂ad podpowiedzie膰, 偶e warto si臋 w tej sytuacji uda膰 do takich, a nie innych specjalist贸w, wspom贸c na pocz膮tku drogi i podzieli膰 si臋 swoj膮 wiedz膮.

Czy taka forma wsparcia nie jest du偶ym obci膮偶eniem dla os贸b wspieraj膮cych?

Oczywi艣cie, 偶e jest 鈥 dlatego intensywnie szkolimy i wspieramy tych rodzic贸w. Bardzo mocno jednak uskrzydla ich 艣wiadomo艣膰, 偶e wiedza, kt贸r膮 maj膮, mo偶e si臋 komu艣 jeszcze 鈥 poza ich dzie膰mi 鈥 przyda膰. Te mamy (bo to najcz臋艣ciej matki) s膮 przecie偶 specjalistkami w dziedzinie niepe艂nosprawno艣ci swojego dziecka. Niby wszystko mo偶na znale藕膰 w internecie, r贸wnie偶 przewodniczk臋, ale to najcz臋艣ciej tylko namiastka kontaktu z tak膮 rzeczywist膮. Poza tym szukanie czego艣 w internecie to kolejne zadanie zajmuj膮ce czas. Zawsze przy dziecku na opiekun贸w spada du偶o nowych obowi膮zk贸w, a po diagnozie rodzice s膮 wr臋cz przera偶eni tym, 偶e b臋dzie ich milion razy wi臋cej. Chodzi wi臋c te偶 o to, by ich informacyjnie i logistycznie odci膮偶y膰.

Zw艂aszcza 偶e internet bywa te偶 zwodniczym 藕r贸d艂em 鈥 jedna informacja podana na wiele sposob贸w, wiele informacji i pomys艂贸w na terapie zupe艂nie sprzeczne鈥

Pomys艂y na terapie potrafi膮 by膰 bardzo r贸偶ne, a te terapie bywaj膮 traktowane w spos贸b niemal religijny. Wida膰 to na przyk艂ad u rodzic贸w os贸b w spektrum autyzmu 鈥 偶e tylko taka albo taka terapia dla nich na pocz膮tku wchodzi w gr臋. Trudno im si臋 dziwi膰 鈥 szczeg贸lnie bezpo艣rednio po diagnozie wyb贸r odpowiedniej terapii i przekonanie do niej to najwa偶niejsza kwestia, element wspomnianej 偶a艂oby po zdrowym dziecku. Bardzo uczula艂y艣my naszych przewodnik贸w, by byli wsparciem, a nie naciskali przy swoim wyborze terapii ani nie krytykowali innych wybor贸w. Dobrze jest mie膰 kogo艣, kto przeszed艂 ten etap i powie: No wiesz, my tutaj wydali艣my kup臋 kasy i ta terapia si臋 nie sprawdzi艂a, ale zrobisz, co uwa偶asz za najlepsze. 呕eby nie utopi膰 w ten spos贸b mn贸stwa pieni臋dzy, czasu i zdrowia.

Jak zamierzacie dociera膰 z 鈥濸owitalnikiem鈥?

Na razie 鈥濸owitalnik鈥 b臋dzie w dw贸ch szpitalach na porod贸wkach 鈥 w ramach pilota偶u realizowanego z Fundacj膮 Stocznia. Chcemy, by z czasem by艂 on rozszerzany na wszystkie szpitale i oddzia艂y neurologiczne. Lekarzem, do kt贸rego przy wi臋kszo艣ci chor贸b, schorze艅 i zaburze艅 trafiaj膮 wszyscy ci pacjenci, jest neurolog 鈥 chodzi tu zw艂aszcza o niepe艂nosprawno艣ci, kt贸re nie ujawniaj膮 si臋 od razu po urodzeniu, tak jest na przyk艂ad ze spektrum autyzmu.

Wr贸膰my na chwil臋 do samego pocz膮tku twojej historii. Jak pojawi艂o si臋 u ciebie zainteresowanie tematem niepe艂nosprawno艣ci?

Niepe艂nosprawno艣ciami intelektualnymi zacz臋艂am si臋 interesowa膰 bardzo wcze艣nie 鈥 musia艂am mie膰 z osiem lat. Kupowa艂am gazet臋 鈥濪ziecko鈥 i by艂o tam multum artyku艂贸w o niepe艂nosprawno艣ci. Pami臋tam moje zapiski w takim pami臋tniczku 鈥 bardzo mnie porusza艂o, 偶e osoby z niepe艂nosprawno艣ciami by艂y te dwadzie艣cia lat temu traktowane jako niepotrzebne.

Niepotrzebne?

Pojawienie si臋 dziecka z niepe艂nosprawno艣ci膮 by艂o w贸wczas przedstawiane jako nieszcz臋艣cie. Obraz rodziny by艂 nast臋puj膮cy: wielkie nieszcz臋艣cie, ojciec odchodzi, rodzina si臋 rozpada. I zostaje tylko wielka nadzieja, 偶eby chocia偶 by艂a ta pe艂nosprawno艣膰 intelektualna, to mo偶e to dziecko b臋dzie kiedy艣 przydatne na rynku pracy. Strasznie mnie to porusza艂o, 偶e rodz膮 si臋 osoby traktowane przez spo艂ecze艅stwo jako niepotrzebne. Kiedy mia艂am szesna艣cie lat, moja mama zacz臋艂a pracowa膰 w o艣rodku 鈥濼臋cza鈥 dla os贸b niewidomych ze sprz臋偶on膮 niepe艂nosprawno艣ci膮. Pami臋tam, 偶e tam jedna terapeutka powiedzia艂a: 鈥濩o zrobisz z rysunkiem, kt贸ry ci si臋 nie uda? Wyrzucasz. No a rodzice naszych dzieci na takie rysunki musz膮 patrze膰 ca艂e 偶ycie鈥. Do tej pory czuj臋 na te s艂owa w艣ciek艂o艣膰. Pewnie ta kobieta tak czu艂a i nie mnie to os膮dza膰, ale nie ma we mnie zgody na to, by my艣le膰 o osobach z niepe艂nosprawno艣ci膮 intelektualn膮 jako nieprzydatnych czy nieudanych.

To pewnie cz臋sto jest zwi膮zane z ekonomicznym patrzeniem na cz艂owieka, prawda?

Tak, te偶 tak my艣l臋. Ostatnio w kinach jest film 鈥炁歶buk鈥 o ch艂opcu z autyzmem i jego matce. Z moim partnerem, dziennikarzem pisz膮cym dla 鈥濱ntegracji鈥, dyskutowali艣my p贸艂 nocy 鈥 jemu film bardzo si臋 podoba艂, a ja by艂am oburzona 鈥 mamy portret osoby z niepe艂nosprawno艣ci膮, kt贸ra co prawda ma trudno艣ci z kontaktowaniem si臋 ze 艣wiatem, ale jest wybitnie inteligentna, zdaje ostatecznie matur臋, bardzo interesuje si臋 kosmosem. To bardzo kapitalistyczne podej艣cie, w ramach kt贸rego cz艂owiek jest tylko wtedy akceptowany i potrzebny, gdy jest uznawany za przydatnego. I tak jest najcz臋艣ciej w filmach i ksi膮偶kach 鈥 osoba z niepe艂nosprawno艣ci膮 musi mie膰 jaki艣 wspania艂y talent. Kurcz臋 鈥 znam mn贸stwo rodzin, w kt贸rych dziecko z niepe艂nosprawno艣ci膮 intelektualn膮 czy g艂臋bokim autyzmem nie ma wybitnego talentu, ale jest bardzo wa偶n膮 osob膮 dla bliskich, du偶o wnosz膮c膮 do rodziny. Chcia艂abym, 偶eby takie osoby zosta艂y zauwa偶one. Godno艣膰 zawarta w prawach cz艂owieka nie jest tylko dla wybranych.

Wracaj膮c do twojej historii 鈥 kiedy by艂a艣 nastolatk膮 je藕dzi艂a艣 jako wolontariuszka na wyjazdy organizowane przez Mariana Jaroszewskiego, znanego warszawskiego pedagoga. Jak na ciebie wp艂yn臋艂y?

Marian organizowa艂 obozy hipoterapeutyczne 鈥 jest to forma rehabilitacji realizowana poprzez jazd臋 konno. Te wyjazdy by艂y 艣wietne, ale do艣膰 szybko zwr贸ci艂am uwag臋 na jedn膮 rzecz 鈥 osoby z niepe艂nosprawno艣ci膮 cz臋sto mia艂y po trzydzie艣ci lat, a wolontariusze po szesna艣cie, i to my wymy艣lali艣my i organizowali艣my aktywno艣ci dla nich鈥 To oczywi艣cie wa偶ne, by mieli je zapewnione, ale oni te偶 powinni by膰 potrzebni. Wymy艣li艂am, 偶eby艣my razem pracowali na polu. Sko艅czy艂am waldorfsk膮 podstaw贸wk臋 鈥 koncepcj臋 tego typu szk贸艂 wymy艣li艂 filozof Rudolf Steiner. Na kanwie jego my艣li powsta艂y te偶 camphille 鈥 wioski, kt贸re s膮 na ca艂ym 艣wiecie, gdzie osoby z niepe艂nosprawno艣ci膮 intelektualn膮 i osoby bez niepe艂nosprawno艣ci razem prowadz膮 gospodarstwa. Pomy艣la艂am, 偶e to mo偶e by膰 dla nas fajne. Zg艂osi艂o si臋 gospodarstwo mi臋dzy 艁om偶膮 a Ostro艂臋k膮 i tam zacz臋li艣my organizowa膰 obozy.

Jak to wypali艂o?

To by艂 strza艂 w dziesi膮tk臋. Niepe艂nosprawno艣膰 intelektualna przy tego typu pracy nie ma du偶ego znaczenia 鈥 pracownik z niepe艂nosprawno艣ci膮 i bez niej r贸wnie dobrze potrafi przerzuci膰 gn贸j. Osoby z g艂臋bokimi niepe艂nosprawno艣ciami i pora偶eniami cia艂a te偶 mog艂y na przyk艂ad karmi膰 kr贸liki, dawa膰 r贸偶ne rzeczy od siebie. Te obozy funkcjonowa艂y dziesi臋膰 lat 鈥 by艂y wtedy najwa偶niejszym punktem odniesienia w moim 偶yciu. One mnie ukszta艂towa艂y. Ja sama mam ADHD 鈥 cz臋sto si臋 zamy艣lam i czuj臋 si臋 odklejona. W takim r贸偶norodnym 艣rodowisku 鈥 kto艣 ma autyzm, kto艣 ma zesp贸艂 Downa, kto艣 jeszcze inne schorzenie 鈥 by艂a pe艂na akceptacja dla r贸偶nych zachowa艅, o ile tylko nikomu nie szkodzi艂y. Bardzo chcia艂abym takiego spo艂ecze艅stwa 鈥 w kt贸rym jest miejsce na tak膮 r贸偶norodno艣膰, jest ona doceniana i dobrze traktowana.

Jak膮 rol臋 mia艂 w tym Marian Jaroszewski?

To u niego pierwszy raz zobaczy艂am co艣, co do dzi艣 nie jest oczywiste 鈥 Marian nie traktowa艂 tych ludzi inaczej. Nie m贸wi艂 do nich g艂osem, jakby si臋 zni偶a艂, tylko sobie z nimi 偶artowa艂, czasami nawet z tych os贸b sobie 偶artowa艂. Tak jak to robi艂 ze sprawnymi intelektualnie uczestnikami. To by艂o bardzo o偶ywcze, 偶e nie wprowadza艂 jasnego podzia艂u na wolontariuszy i uczestnik贸w 鈥 ka偶dy, kto wymy艣li co艣 dla innych, by艂 w tym momencie wolontariuszem. To dawa艂o du偶e poczucie sprawczo艣ci, kt贸re jest potrzebne ka偶demu cz艂owiekowi, a tak偶e realn膮 przestrze艅, aby dawa膰 co艣 od siebie. Ja my艣l臋, 偶e ca艂y czas pokutuje przekonanie, i偶 nad osobami z niepe艂nosprawno艣ci膮, zw艂aszcza intelektualn膮, trzeba si臋 pochyli膰. To si臋 dzi艣 cz臋sto zmienia, szczeg贸lnie je艣li chodzi o osoby w spektrum autyzmu. Jest bardzo du偶o samorzecznik贸w, kt贸rzy m贸wi膮 o niepe艂nosprawno艣ci w艂asnym g艂osem. To jest szalenie wa偶ne i potrzebne.

Wyjd藕my na chwil臋 z tematu niepe艂nosprawno艣ci 鈥 to nie jedyne pole, na kt贸rym dzia艂asz. Tworzysz r贸wnie偶 inicjatyw臋 CzujCzuj, kt贸ra dzia艂a na rzecz grup os贸b uchod藕czych, cz臋sto poza granicami Polski, cz臋sto bez znajomo艣ci j臋zyka grupy, do kt贸rej wchodzisz. Jak to w艂a艣ciwie dzia艂a?

Zacznijmy od tego, co robimy 鈥 w grupach, w kt贸rych znamy j臋zyk, jakim pos艂uguj膮 si臋 uchod藕cy, robimy jako prowadz膮cy warsztaty teatrzyk cieni b臋d膮cy wst臋pem nieanga偶uj膮cym dla uczestnik贸w, mo偶na tylko przyj艣膰 i patrze膰. Nast臋pne s膮 wsp贸lne warsztaty, w kt贸rych uczestnicy bior膮 ju偶 aktywny udzia艂 鈥 dotycz膮 edukacji emocjonalnej, cz臋sto b臋d膮cym g艂贸wn膮 potrzeb膮 grupy uczestnicz膮cej w warsztatach. A na sam koniec robimy recyklingowy plac zabaw, w kt贸ry anga偶uje si臋 ju偶 ca艂a spo艂eczno艣膰.

Co jest najcz臋stsz膮 potrzeb膮 takiej grupy, je艣li chodzi o edukacj臋 emocjonaln膮?

To zale偶y. W Kurdystanie w o艣rodku dla uchod藕c贸w by艂o niemal dwadzie艣cia tysi臋cy dzieci i one praktycznie nigdy nie by艂y same. Du偶y nacisk k艂adli艣my tam na to, by podj膮膰 prac臋 indywidualn膮 鈥 by te dzieci przez chwil臋 po prostu by艂y z doros艂ym w centrum jego uwagi. Z kolei w jednym o艣rodku w Gruzji du偶y problem stanowi艂a przemoc fizyczna 鈥 wtedy podstawow膮 potrzeb膮 by艂a praca z cia艂em.

Jak w takich warunkach dzia艂a膰 bez znajomo艣ci j臋zyka?

Tak膮 sytuacj臋 traktuj臋 te偶 jako sw贸j zas贸b. Te osoby cz臋sto s膮 w pozycji s艂abszej i tak te偶 s膮 traktowane 鈥 wi臋c my艣l膮, 偶e zn贸w kto艣 do nich przyje偶d偶a, by si臋 nad nimi pochyli膰 i nimi zaopiekowa膰. A tutaj moja nieznajomo艣膰 j臋zyka wyr贸wnuje t臋 sytuacj臋 鈥 to oni mnie czego艣 ucz膮, ja w wielu sytuacjach jestem nieporadna, i to oni mnie w nie wprowadzaj膮. Oczywi艣cie moja znajomo艣膰 rosyjskiego te偶 otwiera wiele drzwi, na przyk艂ad u Rom贸w w Sorokach w Mo艂dawii pozwala艂a zbiera膰 przepisy kulinarne i w ten spos贸b wej艣膰 w spo艂eczno艣膰. Jednak brak znajomo艣ci j臋zyka te偶 mo偶na potraktowa膰 jako zas贸b, kt贸ry daje nam szans臋 uczy膰 si臋 od siebie nawzajem i wsp贸艂dzia艂a膰.

Na ile ta kwestia wsp贸艂dzia艂ania jest dla ciebie wa偶na w inicjatywach, w kt贸re si臋 anga偶ujesz?

To dla mnie strasznie istotne, by podkre艣la膰, jak bardzo sama czerpi臋 z tych wszystkich warsztat贸w i spotka艅; 偶e we wszystkich tych inicjatywach ich uczestnicy nie s膮 moimi podopiecznymi, tylko jeste艣my w nich r贸wni. Bardzo si臋 ciesz臋, gdy osoby, kt贸re korzystaj膮 z Mudity, p贸藕niej si臋 anga偶uj膮, nawet w niewielkiej skali. To oczywi艣cie nie jest obowi膮zkowe, by korzystaj膮c z pomocy stowarzyszenia, samemu si臋 p贸藕niej w jak膮艣 form臋 pomocy zaanga偶owa膰, ale wa偶ne, by opiekunom os贸b z niepe艂nosprawno艣ciami da膰 na to przestrze艅. Gdyby艣my my艣leli o sobie jako o zbawicielach, to by艂oby bardzo przemocowe i pr臋dzej czy p贸藕niej budzi艂oby z艂o艣膰 we wszystkich ludziach, kt贸rzy korzystaj膮 z pomocy tych inicjatyw.

Osobom anga偶uj膮cym si臋 w takie inicjatywy cz臋sto brakuje si艂, 偶eby dyskutowa膰 z osobami podwa偶aj膮cymi sensowno艣膰 ich dzia艂a艅, na przyk艂ad z osobami o pogl膮dach antyuchod藕czych. Ty z kolei tworzysz kolejn膮 inicjatyw臋 鈥 Mo偶emy si臋 nie zgodzi膰 鈥 ju偶 w samej nazwie zak艂adaj膮c膮, 偶e mo偶emy rozmawia膰 i jednak nie doj艣膰 do wsp贸lnych wniosk贸w.

My艣l臋, 偶e je艣li przestaniemy ze sob膮 rozmawia膰, to b臋dzie koniec 艣wiata. Mam bardzo du偶o znajomych, z kt贸rymi wspaniale si臋 zgadzam, internet podsuwa mi rzeczy, kt贸re s膮 mi bliskie, si臋gam te偶 po takie gazety i ksi膮偶ki. W ramach Mo偶emy si臋 nie zgodzi膰 spotykamy (w indywidualnej rozmowie, nie debacie) osoby o przeciwstawnych pogl膮dach na wa偶ne kwestie i dajemy im porozmawia膰. Czasem poprzedzaj膮 to jeszcze warsztaty dotycz膮ce komunikacji. Tylko tyle. Te spotkania s膮 po to, 偶eby pozna膰 racje os贸b, z kt贸rymi si臋 nie zgadzam 鈥 mimo 偶e jestem absolutnie przekonana o swoich. Zg艂asza si臋 tu wiele os贸b, kt贸re s膮 w pewnym sensie na pograniczu r贸偶nych 艣wiat贸w. Moim ulubionym przyk艂adem jest jeden cz艂owiek, kt贸ry chodzi na marsze ONR-u. Mam go dodanego na Facebooku 鈥 zawsze, gdy wrzucam post, 偶e na przyk艂ad szukam mieszkania dla kogo艣 potrzebuj膮cego wsparcia, to on jest pierwszy, kt贸ry odpisuje i pomaga. Pami臋tam jednocze艣nie nasz膮 pierwsz膮 rozmow臋 鈥 zesz艂o na prawa pracownicze os贸b z Azji, a ja czu艂am po wymianie zda艅, 偶e zaraz mi wybuchnie g艂owa. Ale s膮 takie obszary, gdzie jest du偶a ni膰 porozumienia. Mog艂abym wymieni膰 wi臋cej takich przyk艂ad贸w 鈥 na swoje urodziny zaprosi艂am moj膮 przyjaci贸艂k臋, transkobiet臋, i mam臋 przyjaci贸艂ki mojego syna, bardzo konserwatywn膮. Siedzia艂y przy jednym stole i okaza艂o si臋, 偶e maj膮 wiele wsp贸lnych temat贸w. Z kolei m贸j kumpel konfederata zostawa艂 z moimi dzie膰mi, gdy ja chcia艂am p贸j艣膰 na Czarny Protest. Jest dla mnie bardzo wa偶ne, by si臋 nie okopywa膰.

zdj.: Tomek Kaczor

Opr贸cz tych wszystkich inicjatyw stworzy艂a艣 jeszcze ksi膮偶k臋 dla dzieci 鈥濳limatyczni鈥 鈥 s膮 w niej kr贸tkie opowie艣ci o innowatorach spo艂ecznych, kt贸rzy poprzez ma艂e odkrycia potrafili bardzo du偶o zmieni膰 w spo艂ecze艅stwie. Co chcesz, by najm艂odsi wyci膮gn臋li z tych opowie艣ci?

Czytanie o takich osobach dzia艂a na mnie jak termofor dla m贸zgu. Z jednej strony jest mi przykro, 偶e o Charlesie Mansonie pisz膮 we wszystkich mo偶liwych Wikipediach, a o Katji de Bragan莽a, kt贸ra za艂o偶y艂a magazyn Zeitschrift Ohrenkuss, jedyne na 艣wiecie czasopismo, prowadzone przez osoby z Zespo艂em Downa, jest tylko na niemieckiej. Ale z drugiej strony mam potrzeb臋 wyszukiwania informacji o takich osobach 鈥 to jak przeciwwaga do tego, co jest dla mnie trudne i na co nie mam wp艂ywu. 鈥濳limatycznych鈥 zacz臋艂am pisa膰, b臋d膮c w ci膮偶y z Id膮. Mia艂am wtedy stany depresyjne zwi膮zane z klimatem 鈥 poczucie, 偶e to jest mo偶e nawet nieodpowiedzialne, i偶 sprowadzam na 艣wiat kolejn膮 osob臋. Chcia艂am wi臋c sama poczyta膰 o tych, kt贸rzy zrobili co艣 pozytywnego w zwi膮zku z tym tematem.

To jest w og贸le szerszy problem 鈥 mam wra偶enie, 偶e jeste艣my bombardowani w mediach bardzo negatywnym przekazem. 鈥濼o s膮 zdj臋cia z Syrii. Nie b臋dziesz m贸g艂 po nich spa膰. Zobacz to鈥. Tylko 偶e z takiego przekazu nic nie wynika.

Poza tym, 偶e rzeczywi艣cie nie mo偶na po tym spa膰.

No w艂a艣nie. Mia艂am bardzo du偶y problem z takim przekazem i bardzo nie chcia艂am zostawia膰 dzieci z poczuciem, 偶e na 艣wiecie jest tak du偶o cierpienia i 偶e nic z tym nie da si臋 zrobi膰. I dlatego ta ksi膮偶ka jest tak skonstruowana 鈥 najpierw jest komiks z problemem na ma艂膮 skal臋, opowie艣膰 z odpowiedzi膮 na wi臋ksz膮 skal臋 i pomys艂, co mo偶e zrobi膰 czytelnik. To te偶 dla mnie bardzo wa偶ne, 偶eby zostawi膰 go z takim pomys艂em. Sama mam bardzo du偶e poczucie sprawczo艣ci, to poczucie daje mi si艂臋 i z nim te偶 chc臋 zostawi膰 dzieci po lekturze tej ksi膮偶ki.

Wyobra藕my sobie na koniec w takim razie, 偶e masz czarodziejsk膮 r贸偶d偶k臋 albo jakie艣 偶yczenie do z艂otej rybki 鈥 ale niech to b臋dzie 偶yczenie, kt贸re sprawi, 偶e ca艂a ludzko艣膰 zostanie wyposa偶ona w jedn膮 cech臋. Jaka to by艂aby cecha?

Chyba w艂a艣nie poczucie sprawczo艣ci. Chocia偶 bardzo wa偶ne s膮 te偶 sieci spo艂eczne 鈥 poczucie, 偶e mamy ludzi wok贸艂 siebie. Mo偶emy si臋 pi臋knie r贸偶ni膰, mie膰 bardzo r贸偶ne zasoby, ale dzi臋ki temu jeste艣my bardzo silni. To jest w og贸le niekapitalistyczne 鈥 bo w艂a艣nie tego nie da si臋 w 偶aden spos贸b kupi膰.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij