Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Sesyjne dylematy

艢ci膮ganie jest na polskich uczelniach wy偶szych niepodlegaj膮c膮 refleksji norm膮, donoszenie wr臋cz przeciwnie. G艂o艣n膮 spraw臋 z warszawskiej SGH lepiej zatem potraktowa膰 nie jako impuls do dyskusji na temat donoszenia, lecz do stawiania pyta艅 o znacznie powszechniejsze i realnie szkodz膮ce edukacji wy偶szej 艣ci膮ganie. Czy faktycznie jest wy艂膮cznie prywatn膮 spraw膮 ka偶dego studenta?

ilustr.: Marta Basak

ilustr.: Marta Basak


17 czerwca, rozpoczyna si臋 drugi tydzie艅 sesji na Uniwersytecie Warszawskim. Kilkudziesi臋cioro student贸w powoli schodzi si臋 do sali, w kt贸rej b臋d膮 pisa膰 egzamin z bardzo istotnego dla tego kierunku ca艂orocznego przedmiotu. Materia艂u jest sporo, na szcz臋艣cie na wsp贸lnej skrzynce mailowej znajduje si臋 plik PDF sprzed kilku lat z dok艂adnie opracowanymi zagadnieniami. Jedni po艣wi臋cili na nauk臋 kilka dni, inni 鈥撀爇ilka godzin, niekt贸rzy na chwil臋 przed egzaminem pobie偶nie przejrzeli wsp贸lne notatki, cz臋艣膰 nie wykona艂a nawet tego wysi艂ku. Ale nikt si臋 nie denerwuje, bo w ko艅cu ma by膰 test 鈥濧BCD鈥. Studenci zajmuj膮 miejsca jak najdalej od biurka prowadz膮cej, jak najbli偶ej siebie. Pierwsze trzy rz臋dy 艂awek do ko艅ca pozostan膮 puste. Nagle zaskoczenie 鈥 okazuje si臋, 偶e egzamin nie ma formy testowej, lecz sk艂ada si臋 z dziesi臋ciu pyta艅 otwartych, co gorsza r贸偶nych w zale偶no艣ci od grupy. Pomimo tej niemi艂ej (dla niekt贸rych wr臋cz oburzaj膮cej) niespodzianki, po wyj艣ciu z sali daje si臋 odczu膰 radosn膮, triumfaln膮 atmosfer臋, podzielan膮 nawet (a mo偶e zw艂aszcza) przez tych, kt贸rzy nauk臋 ograniczyli do kilku minut przed egzaminem. Ca艂e szcz臋艣cie, 偶e istniej膮 smartfony, a Pani Prowadz膮ca przez p贸艂torej godziny nie ruszy艂a si臋 z miejsca.
Na Facebooku od kilku dni panuje poruszenie: 鈥濶ie 艣ci膮gaj. Bo to wstyd鈥, 鈥濶ie dono艣. Bo to wstyd鈥, 鈥濩zy pisze z nami Kamil?鈥. Na ka偶dej z tych stron tocz膮 si臋 za偶arte dyskusje. Wszystko z powodu zaj艣cia w warszawskiej Szkole G艂贸wnej Handlowej. Podczas egzaminu j臋zykowego jedna ze studentek wspomaga艂a si臋 telefonem kom贸rkowym, co zauwa偶y艂 jej kolega (Kamil) i g艂o艣no zakomunikowa艂 osobie prowadz膮cej egzamin. Poskutkowa艂o to zako艅czeniem sprawdzianu i ocen膮 niedostateczn膮 dla 艣ci膮gaj膮cej dziewczyny oraz fal膮 internetowej nienawi艣ci pod adresem Kamila. Nale偶y zaznaczy膰, 偶e w艣r贸d g艂os贸w w dyskusji da si臋 odnale藕膰 i takie, kt贸re broni膮 ch艂opaka, jednak znacznie lepiej s艂yszalne s膮 te agresywne i oskar偶ycielskie. Znamienne, 偶e g艂贸wnym zarzutem przeciwko niemu jest fakt, 偶e swoim zachowaniem nic nie zyska艂. Dziewczyna straci艂a, ch艂opak wyszed艂 na zero, zatem summa summarum efekt jego dzia艂ania jest negatywny. Wniosek z tego taki, 偶e by艂a to czysta z艂o艣liwo艣膰, 鈥瀞ztuka dla sztuki鈥. Trudno nie zauwa偶y膰, 偶e ostracyzm spo艂eczny jest zapewne wy偶sz膮 cen膮 ni偶 ocena niedostateczna z egzaminu, co 艂amie to prost膮 ekonomiczn膮 kalkulacj臋. Nie spos贸b dociec ze stuprocentow膮 pewno艣ci膮, jakie by艂y motywacje Kamila, nale偶y zatem za艂o偶y膰 opcj臋 nieobci膮偶aj膮c膮 go, a zarazem najprostsz膮: stan膮艂 w obronie uczciwo艣ci, prawdy i jawno艣ci. Czy m贸g艂 po sko艅czonym egzaminie podej艣膰 do kole偶anki i wyrazi膰 swoj膮 dezaprobat臋, prowokuj膮c j膮 tym samym do dobrowolnego przyznania si臋 do winy? M贸g艂, ale tego nie zrobi艂. Zreszt膮 nie wiadomo, czy sytuacja uleg艂aby wtedy jakiejkolwiek zmianie. 艢ci膮ganie jest na polskich uczelniach wy偶szych w艂a艣ciwie niepodlegaj膮c膮 refleksji norm膮 鈥撀燿onoszenie wr臋cz przeciwnie, czego dowodzi 偶ywio艂owa reakcja na dzia艂anie Kamila. Absurdalna jest sytuacja, w kt贸rej wi臋ksze sankcje spo艂eczne spotykaj膮 osob臋 艂ami膮c膮 zmow臋 milczenia ni偶 t臋 faktycznie winn膮. Ca艂膮 spraw臋 lepiej zatem potraktowa膰 nie jako impuls do dyskusji na temat donoszenia, lecz do stawiania pyta艅 o znacznie powszechniejsze i realnie szkodz膮ce edukacji wy偶szej 艣ci膮ganie. Jest to dyskusja o tyle trudniejsza, 偶e wnioski z niej mog膮 okaza膰 si臋 niewygodne dla ogromnej liczby student贸w.
Dla student贸w i wyk艂adowc贸w uczelni brytyjskich czy ameryka艅skich 艣ci膮ganie jest patologi膮, za kt贸r膮 grozi nawet wydalenie z uniwersytetu. 艢ci膮gaj膮c, student dopuszcza si臋 oszustwa intelektualnego. 艁amie umow臋, kt贸r膮 zawar艂 z uczelni膮 jako instytucj膮 oraz z innymi studentami, kt贸rzy t臋 instytucj臋 wsp贸艂tworz膮. Warto nadmieni膰, 偶e na przyk艂ad na Uniwersytecie Warszawskim 10 procent student贸w ka偶dego kierunku z najwy偶sz膮 艣redni膮 ocen otrzymuje Stypendium Ministra w wysoko艣ci pi臋ciuset z艂otych miesi臋cznie. Ta niewinna nieuczciwo艣膰, jak cz臋sto traktuje si臋 艣ci膮ganie, mo偶e zatem przybra膰 ca艂kiem realny materialny wymiar. Czy 艣ci膮ganie jest zatem zawsze wy艂膮cznie prywatn膮 spraw膮 ka偶dego studenta i jego relatywnego poczucia sprawiedliwo艣ci, do kt贸rego ma prawo? W dyskusji wok贸艂 sprawy Kamila znamienne wydaj膮 si臋 powracaj膮ce jak refren zarzuty o konfidencji i stosowaniu przez ch艂opaka 鈥濻B-ckich metod鈥. Opr贸cz oczywistej nieznajomo艣ci u偶ywanych termin贸w 鈥 wszak zar贸wno bycie konfidentem, jak i agentem S艂u偶by Bezpiecze艅stwa zak艂ada dzia艂anie tajne i niejawne 鈥 w tej retoryce uderza tak偶e specyficzna wizja instytucji pa艅stwowych i solidarno艣ci spo艂ecznej. Instytucje pa艅stwowe, jak w tym wypadku SGH, s膮 w tej logice narz臋dziami represji lub przynajmniej wyrazem skrajnej g艂upoty rz膮dz膮cych (powracaj膮ce argumenty o tym, 偶e na studiach istnieje mn贸stwo idiotycznych przedmiot贸w, na kt贸rych 艣ci膮ganie jest w pe艂ni uzasadnione). Spo艂eczno艣膰 studencka to grupa ciemi臋偶onych, kt贸ra, je艣li czuje tak膮 potrzeb臋, ma prawo oszukiwa膰 instytucj臋. Wy艂ania si臋 st膮d do艣膰 prosta wizja solidarno艣ci rozumianej z jednej strony jako op贸r, z drugiej za艣 jako niewchodzenie sobie w drog臋, b臋d膮ce nieraz w praktyce niemym przyzwoleniem na kombinowanie i oszukiwanie. Truizmem i zapewne uproszczeniem s膮 stwierdzenia o postzaborowej czy te偶 postpeerelowskiej mentalno艣ci Polak贸w, jednak tu zdaj膮 si臋 pasowa膰 jak ula艂. Jak zatem powinna wygl膮da膰 uczelniana zbiorowo艣膰? Czy solidarno艣膰, wynikaj膮ca z samego tylko faktu bycia studentem, jest wa偶niejsza od uczciwo艣ci? A mo偶e potrzebna jest redefinicja poj臋cia solidarno艣ci studenckiej i oparcie jej na wsp贸lnym d膮偶eniu do wiedzy, intelektualnej stymulacji i tworzeniu 艣rodowiska sprzyjaj膮cego krytycznemu my艣leniu i zadawaniu pyta艅? W jaki spos贸b promowa膰 uczciwo艣膰 intelektualn膮? Czy foucaultowskie spo艂ecze艅stwo 鈥 Panoptykon, w kt贸rym ka偶dy kontroluje i jest kontrolowany 鈥撀爏tanowi dobry model dla polskich uczelni? Czy mo偶e po stronie wyk艂adowc贸w le偶y sta艂y nadz贸r i kontrola, by nie prowokowa膰 student贸w do wzajemnej nieufno艣ci? A mo偶e model egzaminatora-stra偶nika te偶 nie jest dobry i lepiej zast膮pi膰 testy odpowiedziami ustnymi i esejami, kt贸re sprawdzaj膮 umiej臋tno艣膰 samodzielnego my艣lenia?
Edukacja wy偶sza nie jest obowi膮zkowa. Pobudki, kt贸re stoj膮 za decyzj膮 o p贸j艣ciu na studia bywaj膮 r贸偶ne, jednak zawsze jest to wyb贸r dobrowolny. Wyb贸r, kt贸ry zobowi膮zuje. Wraz z tytu艂em magistra zyskuje si臋 status osoby z wy偶szym wykszta艂ceniem, specjalisty w danej dziedzinie. Za t膮 nobilitacj膮 powinna sta膰 rzetelna wiedza, praca i wysi艂ek, a nie cwaniactwo i kombinowanie. Bardzo 艂atwo jest narzeka膰 na szkolnictwo wy偶sze w Polsce, ale nale偶y te偶 pami臋ta膰, 偶e studenci nie s膮 wy艂膮cznie jego biernym przedmiotem, lecz aktywnym wsp贸艂tw贸rc膮, maj膮cym czynny udzia艂 w nadawaniu mu kierunku i kszta艂tu. Mo偶e zatem, nie zapominaj膮c o konieczno艣ci zmian systemowych, warto zacz膮膰 od siebie i dostrzec, w jaki spos贸b postawy takie jak 艣ci膮ganie przyczyniaj膮 si臋 do dewaluacji edukacji wy偶szej?

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie - w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej Polityka prywatno艣ci zamknij