Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

S─ůsiedzi niespodziewani

Pas┼é─Ök, dwunastotysi─Öczne miasteczko w powiecie elbl─ůskim, obok drogi S7 na Gda┼äsk. Dla redaktor├│w Wikipedii ÔÇ×w─Öze┼é komunikacji l─ůdowejÔÇŁ, dla mnie splot losu Niemc├│w, Polak├│w i Ukrai┼äc├│w, s─ůsiad├│w niespodziewanych, z┼éapanych w pu┼éapk─Ö wielkiej polityki.
S─ůsiedzi niespodziewani
Pas┼é─Ök, rynek ÔÇô poczt├│wka z roku 1900 (┼║r├│d┼éo: Fotopolska.eu)

Ogonki przy swastyce

Dawny Preu├čisch Holland, na R├│wninie Warmi┼äskiej, historycznie w Pogezanii, z prawami miejskimi od 1297 roku, ┼Ťredniowiecznymi murami, zamkiem krzy┼╝ackim i ratuszem z renesansowymi szczytami. Do 28 stycznia 1945 roku niemieckie miasto, potem chwil─Ö radzieckie, gdzie guliali zdobywcy, mszcz─ůc si─Ö za zamordowane rodziny, za spalone domy. Pas┼é─Ök, a tak┼╝e niedalekie Orneta i Elbl─ůg to przecie┼╝ jedne z pierwszych miast Rzeszy, kt├│re zdobyli czerwonoarmi┼Ťci. D┼éugo b─Öd─ů dawa─ç si─Ö we znaki, ÔÇ×szkodz─ůc gospodarce pa┼ästwowej i publicznejÔÇŁ, na co skar┼╝y─ç si─Ö b─Ödzie starosta powiatowy W┼éadys┼éaw Zieli┼äski w kolejnych sprawozdaniach. Starosta pisze na niemieckiej maszynie, r─Öcznie musi wi─Öc dopisywa─ç ogonki polskich znak├│w, pisze na niemieckich jeszcze formularzach, na odwrocie g─Östo pokrytych szwabach─ů. Zieli┼äski to przedstawiciel polskiej w┼éadzy w Pas┼é─Öku, albo, jak si─Ö jeszcze wtedy m├│wi, przedwojennie, Hol─ůdzie Pruskim. ┼╗e Hol─ůd jest polski, m├│wi─ů mapy i tabliczki, bo w czerwcu Polak├│w jest w powiecie zaledwie stu, ÔÇ×niemc├│wÔÇŁ (po wojnie s┼éowo to zapisywane jest celowo z ma┼éej litery) oko┼éo siedmiu tysi─Öcy. Ale akcja osiedle┼äcza trwa. W pa┼║dzierniku Polak├│w b─Ödzie ju┼╝ trzy tysi─ůce, cho─ç ci─ůgle przeszkadza─ç b─Öd─ů ÔÇ×sowieckie bandyÔÇŁ. Domy┼Ťlam si─Ö, ┼╝e przeszkadza te┼╝ ten brak nowego papieru, jeszcze pod koniec roku sprawozdanie starosty pisane jest na formularzu lokalnej kom├│rki NSDAP z czarn─ů swastyk─ů.

Skuwanie historii

Polak├│w jest coraz wi─Öcej, Niemc├│w ubywa. Funkcjonariusze Pa┼ästwowego Urz─Ödu Repatriacyjnego sprowadzaj─ů nowych przesiedle┼äc├│w, m.in. z ju┼╝ radzieckich Brac┼éawia i Wile┼äszczyzny, a Niemc├│w wsadzaj─ů w poci─ůgi na zach├│d. Jeszcze przed chwil─ů byli tu Wilhelm Plewe, rze┼║nik z rynku, Herman Rohde, w┼éa┼Ťciciel sklepu elektrycznego, i Marquardtowie, zarz─ůdzaj─ůcy m┼éynem. Czy oni lub ich rodziny wyje┼╝d┼╝aj─ů wtedy z Pas┼é─Öka? A mo┼╝e ich ju┼╝ nie ma, zgin─Öli podczas wojny, na froncie, albo ju┼╝ po, zamordowani, pobici na ┼Ťmier─ç za zegarek czy bi┼╝uteri─Ö? Je┼Ťli wyje┼╝d┼╝aj─ů wtedy, to bior─ů co tylko w┼éadza pozwoli, mo┼╝e nawet meble. Na to narzeka jeszcze starosta Zieli┼äski. Na pewno zabieraj─ů pami─ůtki, zdj─Öcia, ksi─ů┼╝ki, potem stworz─ů z nich muzeum powiatu Preu├čisch Holland w Itzehoe w Szlezwiku, ju┼╝ w nowym domu, w RFN. Dzi┼Ť je┼║dzi tam czasem m┼éodzie┼╝ z Pas┼é─Öka na wymiany integracyjne. Itzehoe to miasto partnerskie. Niemcy wyjechali, ale ich miasto o nich nie zapomina, cho─çby nawet jego przesz┼éo┼Ť─ç zdziera─ç, skuwa─ç, usuwa─ç. Tak jak usuwano niemieckie napisy na budynkach, a przecie┼╝ te na ulicy Steffena wida─ç do dzi┼Ť. Preu├čisch Holland nie podda┼é si─Ö tak ┼éatwo Pas┼é─Ökowi.

My┼Ťl─Ö te┼╝ o tych dawnych mieszka┼äcach, kt├│rzy jednak zostaj─ů. O ewangelikach, kt├│rzy jeszcze do niedawna modlili si─Ö w gotyckim ko┼Ťciele ┼Ťw. Bart┼éomieja, przy d┼║wi─Öku osiemnastowiecznych organ├│w zbudowanych przez gda┼äszczanina Andreasa Hildebrandta.
Ale piszcza┼éki od 1946 graj─ů na katolickiej mszy: ÔÇ×katolicy po 420 latach odzyskuj─ů ko┼Ťci├│┼é ┼Ťw. Bart┼éomiejaÔÇŁ, dumnie stoi na stronie parafii. Ewangelicy spotykaj─ů si─Ö wi─Öc czasem ÔÇô wspania┼éomy┼Ťlna jest nowa w┼éadza ÔÇô na obrze┼╝ach miasta, w ko┼Ťciele ┼Ťw. Jerzego z pruskim murem. Mur jest co prawda pruski, ale oni niekoniecznie, to pewnie ci, kt├│rzy w starostwie zapisali si─Ö jako ÔÇ×Mazurzy i WarmiacyÔÇŁ, czyli miejscowi, poczuwaj─ůcy si─Ö do polsko┼Ťci. Na przek├│r germanizacji i wyrzuceniu polskiego ze szk├│┼é jeszcze w 1888 roku. Tacy jak pochowany w Ostr├│dzie Gustaw Gizewiusz, dziewi─Ötnastowieczny pastor, redaktor i dzia┼éacz narodowy, od kt├│rego pochodzi nazwa Gi┼╝ycka. Ostatni ewangelicy, Polacy, ale mo┼╝e i Niemcy, spotykaj─ů si─Ö wi─Öc u ┼Ťwi─Ötego Jerzego, tu┼╝ obok cmentarza, i mo┼╝e to nie jest przypadek. W ten spos├│b strzeg─ů grob├│w swoich przodk├│w. Ci─ůgle jeszcze skutecznie.

 

Widok├│wka z Pas┼é─Öka z 1898 roku (┼║r├│d┼éo: Fotopolska.eu)

Widok├│wka z Pas┼é─Öka z 1898 roku (┼║r├│d┼éo: Fotopolska.eu)

┼üanczynÔÇôJaworznoÔÇôPas┼é─Ök

Pas┼é─Ök, od 1946 ju┼╝ oficjalnie pod t─ů nazw─ů, jest polski, ale w┼éadza ludowa nie sko┼äczy┼éa jeszcze z migracjami. W kwietniu 1947 roku rozpoczyna si─Ö akcja ÔÇ×Wis┼éaÔÇŁ i do powiatu pas┼é─Öckiego trafiaj─ů pierwsi wysiedleni, na pocz─ůtku kilkuset, potem kilka tysi─Öcy. Ostatecznie, po zako┼äczeniu akcji, b─Ödzie ich prawie 5900. To du┼╝a grupa, jedna z najwi─Ökszych na terenie Warmii i Mazur, podobnie liczna jak w znacznie wi─Ökszych Olsztynie czy Elbl─ůgu. Wyrzuceni z ojcowizny, z dom├│w, z g├│r i pog├│rza, z drewnianych wsi i cerkwi, trafiaj─ů do odbudowuj─ůcego si─Ö po zniszczeniach, obcego miasta. Nieuszkodzone albo niespl─ůdrowane domy i mieszkania s─ů ju┼╝ zaj─Öte, wi─Öc przesiedle┼äcy zwykle dostaj─ů te gorsze, na wsi. W┼éadza pilnuje te┼╝, ┼╝eby rodziny nie mieszka┼éy zbyt blisko siebie, ÔÇ×Wis┼éaÔÇŁ to akcja pacyfikacyjna, Ukrai┼äcy, ÔÇ×banderowcyÔÇŁ, maj─ů by─ç rzekomo niebezpieczni, trzeba uniemo┼╝liwia─ç im kontakty. Ukrai┼äcy i ┼üemkowie nie maj─ů jeszcze swojego miejsca, a ich przodkowie zostali daleko st─ůd, w Karpatach, w rzeszowskiem, lubelskiem. Na razie b─Öd─ů si─Ö wi─Öc modlili po domach, mo┼╝e zreszt─ů przywie┼║li ze sob─ů ikony, mo┼╝e nawet wzi─Öte z cerkwi? Wi─Ökszo┼Ť─ç przesiedlonych to unici, grekokatolicy, ale jest te┼╝ du┼╝a grupa prawos┼éawnych, prawie dwa tysi─ůce os├│b. Ci maj─ů trudniej, bo unitom katolicy pozwalaj─ů korzysta─ç z ko┼Ťcio┼éa ┼Ťw. J├│zefa po┼éo┼╝onego, jak ┼Ťw. Jerzy, na cmentarzu, ale ju┼╝ przed wojn─ů katolickim.

Oficjalnie jednak nie mog─ů si─Ö modli─ç w swoim j─Özyku, to b─Ödzie zakazane a┼╝ do ┼Ťmierci Stalina i zwolnienia prymasa Wyszy┼äskiego z internowania. Gdy odwil┼╝ dociera do Pas┼é─Öka, ksi─ůdz Jan Jaremin zaczyna organizowa─ç unick─ů parafi─Ö, wreszcie w kwietniu 1959 roku odprawia greckokatolick─ů S┼éu┼╝b─Ö Bo┼╝─ů u ┼Ťwi─Ötego J├│zefa. Ksi─ůdz Jaremin, urodzony w dalekim ┼üanczynie w okolicach Stanis┼éawowa (Iwano-Frankiwska), d┼éugo na to czeka┼é, ma wtedy 49 lat i wi─Özienie za sob─ů. A w zasadzie gorzej ni┼╝ wi─Özienie, czyli Centralny Ob├│z Pracy w Jaworznie, na terenie dawnego Arbeitslager Neu-Dachs, podobozu KL Auschwitz-Birkenau. Trafiali tam Niemcy i ┼Ül─ůzacy, a po akcji ÔÇ×Wis┼éaÔÇŁ Ukrai┼äcy i ┼üemkowie, ci podejrzewani o wsp├│┼éprac─Ö z Organizacj─ů Ukrai┼äskich Nacjonalist├│w, no i w┼éa┼Ťnie ksi─Ö┼╝a. Torturowani podczas przes┼éucha┼ä, zmuszani do kator┼╝niczej pracy, czasem umieraj─ůcy z wycie┼äczenia. Ksi─ůdz Jaremin jest silny, wyjdzie z obozu, za┼éo┼╝y parafi─Ö najpierw w Pas┼é─Öku, a potem w Elbl─ůgu, umrze dopiero w 2007 roku, w wieku 97 lat, i zostanie pochowany obok ko┼Ťcio┼éa ┼Ťw. J├│zefa, niedaleko pomnika ku pami─Öci ┼╝o┼énierzy niemieckich zabitych w trakcie Wielkiej Wojny. W Pas┼é─Öku losy ludzi przeplataj─ů si─Ö nadzwyczaj cz─Östo.

Widok├│wka z zabytkami Pas┼é─Öka: mury miejskie, baszta zamkowa, Brama M┼éy┼äska oraz ratusz i wie┼╝a ko┼Ťcio┼éa parafialnego, 1976ÔÇô1978 (┼║r├│d┼éo: Fotopolska.eu)

Widok├│wka z zabytkami Pas┼é─Öka: mury miejskie, baszta zamkowa, Brama M┼éy┼äska oraz ratusz i wie┼╝a ko┼Ťcio┼éa parafialnego, 1976ÔÇô1978 (┼║r├│d┼éo: Fotopolska.eu)

┼Üwi─Öci Jerzy i Onufry

Prawos┼éawnym z kolei w┼éadza na pocz─ůtku m├│wi, ┼╝e jest ich za ma┼éo na w┼éasn─ů parafi─Ö, ale na prze┼éomie 1949 i 1950 roku ostatecznie na ni─ů zezwala. Nie wiem, gdzie si─Ö wtedy modl─ů, mo┼╝e w kaplicy domowej, mo┼╝e w jakiej┼Ť wynaj─Ötej salce? Wiem, ┼╝e w 1966 roku, i to jest zupe┼énie wyj─ůtkowe w tej historii, dostaj─ů cz─Ö┼Ť─ç ko┼Ťcio┼éa ┼Ťw. Jerzego. Dostaj─ů od ewangelik├│w, kt├│rych jest ju┼╝ tylko nieco ponad dwustu, min─Ö┼éo przecie┼╝ dwadzie┼Ťcia jeden lat od wojny i wysiedle┼ä. Ale mo┼╝e nie min─Ö┼éo, bo w 1962 roku w┼éadza ludowa zamyka ewangelicki cmentarz, osiem lat p├│┼║niej zaczyna si─Ö ekshumacja nowych grob├│w, p├│┼║niej niwelacja terenu i usuwanie kilkusetletnich nagrobk├│w, kt├│re pos┼éu┼╝─ů jako materia┼é budowlany. Wykorzenia pami─Ö─ç o s─ůsiadach, o dawnych gospodarzach. Ale mo┼╝e nale┼╝a┼éoby powiedzie─ç, ┼╝e to pas┼é─Öczanie wykorzeniaj─ů? Bo przecie┼╝ kto┼Ť decyzj─Ö wydaje, kto┼Ť potem czarne granity wykopuje z ziemi.

Kiedy wi─Öc prawos┼éawni zaczynaj─ů stawia─ç ikonostas w swojej cz─Ö┼Ťci ko┼Ťcio┼éa, nadaj─ůc jej za patrona ┼Ťw. Onufrego, cmentarz jeszcze jest, ale ju┼╝ nied┼éugo b─Ödzie miejski park. Mo┼╝e dobrze, ┼╝e nie doczeka tego ksi─ůdz Otton Wittenberg, urodzony w Gostyninie w 1894 roku, kiedy┼Ť wikariusz warszawskiej parafii ┼Ťw. Tr├│jcy, do 1967 opiekuj─ůcy si─Ö parafi─ů w Pas┼é─Öku. Za swoj─ů polsko┼Ť─ç siedzia┼é za okupacji w wi─Özieniu, podobnie jak jego zwierzchnik biskup Juliusz Bursche, kt├│ry jednak ko┼äca wojny nie doczeka┼é. Ksi─ůdz Wittenberg, Polak-ewangelik, nie musi wi─Öc patrze─ç na likwidacj─Ö cmentarza przez w┼éadz─Ö i s─ůsiad├│w, przez Polak├│w. Mo┼╝e dobrze, ┼╝e nie musi si─Ö wstydzi─ç tej swojej polsko┼Ťci, cho─ç przecie┼╝ wie, do czego jest zdolna ludowa w┼éadza i sam lud. Tyle przecie┼╝ cmentarzy ju┼╝ wtedy nie istnieje, tyle teren├│w rekreacyjnych miastom przyby┼éo. Na przyk┼éad ten przy ko┼Ťciele ┼Ťw. Anny w Elbl─ůgu, gdzie we wspania┼éym grobowcu pochowano Ferdinanda Schichaua, za┼éo┼╝yciela jednej z najwi─Ökszych w regionie stoczni, potem przeniesionej do Gda┼äska. Ksi─ůdz Otton Wittenberg pewnie by┼é na tamtym cmentarzu, a potem, gdy ju┼╝ nie by┼éo ani ko┼Ťcio┼éa, ani grobowca, ani nawet ogrodzenia, by┼é w parku Traugutta. A potem nie by┼éo te┼╝ ksi─Ödza Wittenberga, bo odszed┼é do Pana w maju 1967 roku.

Spaceruj─Ö po Pas┼é─Öku mi─Ödzy ko┼Ťcio┼éami ┼Ťw. Bart┼éomieja, Jerzego-Onufrego i J├│zefa. S─ů blisko, to w p├│┼é godziny mo┼╝na obej┼Ť─ç wszystkie. Patrz─Ö na ocala┼ée, przedwojenne groby Victora Kutschkowa na cmentarzu komunalnym i Wilhelminy i Gustava Madsack├│w, przy ┼Ťw. Jerzym. Patrz─Ö te┼╝ na te powojenne, na prosty gr├│b Dymitra Lesia i na szczelnie ob┼éo┼╝ony kwiatami nagrobek ksi─Ödza Jaremina. Na s─ůsiad├│w, kt├│rzy na tym ┼Ťwiecie si─Ö nie poznali, cho─ç teraz ┼Ťpi─ů tak blisko siebie. Wyobra┼╝am sobie, ┼╝e gdyby nie te swastyki przebijaj─ůce przez dokumenty starosty Zieli┼äskiego, pewnie by si─Ö za ┼╝ycia szanowali, mo┼╝e nawet polubili. Ale przecie┼╝ gdyby nie te swastyki, na kt├│re zreszt─ů w 1933 znaczna cz─Ö┼Ť─ç Preu├čisch Holland g┼éosowa┼éa, nigdy by si─Ö nie spotkali, nigdy nie le┼╝eliby obok siebie. I wiem, ┼╝e Pas┼é─Ök to mo┼╝e wa┼╝ny ÔÇ×w─Öze┼é komunikacji l─ůdowejÔÇŁ, ale przede wszystkim to w─Öze┼é ludzkich los├│w i popl─ůtanej historii tej cz─Ö┼Ťci Europy w dwudziestym wieku.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie - w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej Polityka prywatno┼Ťci zamknij ├Ś