Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Rzecz o szale┼ästwie ÔÇô ÔÇ×PokotÔÇŁ Agnieszki Holland

Wobec powszechno┼Ťci zabijania pozostaj─ů jedynie bezradno┼Ť─ç lub zemsta. ┼╗adna z tych reakcji nie mo┼╝e by─ç jednak traktowana jako rozwi─ůzanie. ÔÇ×PokotÔÇŁ to refleksja nad brakiem mo┼╝liwo┼Ťci w ┼Ťwiecie ogarni─Ötym szale┼ästwem.

kadr z filmu

kadr z filmu


Wszyscy s┼éyszeli┼Ťmy ju┼╝ chyba o niepochlebnych recenzjach najnowszego filmu Agnieszki Holland, na czele z t─ů Cezarego Gmyza, opisuj─ůc─ů go jako ÔÇ×apoteoz─Ö ekoterroryzmuÔÇŁ. Z t─ů opini─ů nie zamierzam tutaj polemizowa─ç, g┼é├│wnie ze wzgl─Ödu na m─Ötno┼Ť─ç poj─Öcia ÔÇ×ekoterroryzmÔÇŁ. Z kolei sama re┼╝yserka okre┼Ťli┼éa ÔÇ×PokotÔÇŁ jako anarchistyczny ekologiczno-feministyczny thriller z elementami czarnej komedii. Epitety te do┼Ť─ç kompleksowo zakre┼Ťlaj─ů problematyk─Ö filmu. Jednak dla mnie ÔÇ×PokotÔÇŁ to przede wszystkim opowie┼Ť─ç o szale┼ästwie.
Z pocz─ůtku historia mo┼╝e wydawa─ç si─Ö czarno-bia┼é─ů opowie┼Ťci─ů o syzyfowej walce dobra ze z┼éem. Mamy g┼é├│wn─ů bohaterk─Ö Duszejko ÔÇô starsz─ů pani─ů mieszkaj─ůc─ů z dwoma sukami w przytulnym domku na skraju lasu ÔÇô kt├│ra toczy b├│j z my┼Ťliwymi. W pierwszej scenie filmu widzimy jej idylliczny poranek: ┼Ťpi─ůca nad ksi─ů┼╝k─ů potargana Duszejko obudzona zostaje przez swoje psy, s┼éo┼äce w┼éa┼Ťnie wstaje, kobieta wychodzi na spacer, w tle spokojnie ko┼éysz─ů si─Ö k┼éosy zbo┼╝a. Wizja sielankowa, by nie powiedzie─ç pastoralna. Z drugiej strony mamy z┼éowieszczo ┼Ťmiej─ůcych si─Ö my┼Ťliwych zastawiaj─ůcych sid┼éa poza sezonem, niestosuj─ůcych si─Ö do prawa ┼éowieckiego, poni┼╝aj─ůcych kobiety, trzymaj─ůcych w szachu ca┼ée miasteczko ÔÇô s┼éowem tych z┼éych, kt├│rych nie spos├│b polubi─ç czy cho─çby pr├│bowa─ç zrozumie─ç.
Pytanie jednak, czy Duszejko i my┼Ťliwi to na pewno archetypy dobra i z┼éa? Agnieszka Wi┼Ťniewska s┼éusznie zwraca uwag─Ö, ┼╝e my┼Ťliwi nie dla wszystkich musz─ů uosabia─ç to, co najgorsze. Ot, troch─Ö zaniedbani panowie, jakich w ca┼éej Polsce pe┼éno. Poluj─ů ÔÇô ale czy to nie hobby jak ka┼╝de inne? Mo┼╝e i lepiej, ┼╝e sp─Ödz─ů troch─Ö czasu na ┼Ťwie┼╝ym powietrzu, zamiast siedzie─ç przed telewizorem? Z drugiej za┼Ť strony Duszejko to te┼╝ ┼╝adna anielica ÔÇô jest raczej pocieszn─ů starsz─ů pani─ů, kt├│ra wierzy w horoskopy i stawia symboliczne groby upolowanym przez my┼Ťliwych zwierz─Ötom. Kiedy pr├│buje interweniowa─ç w sprawie okrutnie postrzelonego i umieraj─ůcego w cierpieniu dzika, krzycz─ůc i wysypuj─ůc na biurko pracownika stra┼╝y miejskiej szcz─ůtki zwierz─Öcia, s┼éyszy ni to rozbawiony, ni to przera┼╝ony komentarz dy┼╝uruj─ůcej: ÔÇ×Ale ma pani jazd─Ö!ÔÇŁ. Trudno si─Ö z tym nie zgodzi─ç: ÔÇ×jazd─ÖÔÇŁ ma Duszejko z ca┼é─ů pewno┼Ťci─ů.
W zasadzie wy┼é─ůcznie pokazanie historii oczyma Duszejko jest w stanie sprawi─ç, ┼╝e zobaczymy relacj─Ö mi─Ödzy kobiet─ů a my┼Ťliwymi jako czarno-bia┼é─ů. To w┼éa┼Ťnie szacunek, jaki Duszejko ┼╝ywi do ca┼éej pozaludzkiej przyrody, sprawia, ┼╝e polowania wydaj─ů jej si─Ö barbarzy┼ästwem. Dopiero widziana jej oczyma oboj─Ötno┼Ť─ç s┼éu┼╝b wydaje si─Ö kuriozalna. To w jej perspektywie zab├│jcy zwierz─ůt zas┼éuguj─ů na kar─Ö. Jednak Duszejko nie powinna by─ç na zdrowy rozs─ůdek postaci─ů, z kt├│r─ů ┼éatwo przyjdzie si─Ö zidentyfikowa─ç. Wi─Ökszo┼Ť─ç widz├│w nale┼╝y w ko┼äcu do tych, kt├│rzy brzydz─ů si─Ö krwi─ů, ale lubi─ů kaszank─Ö; do tych, kt├│rzy pod┼Ťmiewaj─ů si─Ö po cichu (albo i nie) ze ÔÇ×starych kociarÔÇŁ; kt├│rzy uwa┼╝aj─ů u┼╝ycie zaimka ÔÇ×kto┼ŤÔÇŁ w odniesieniu do zwierz─Öcia za niesmaczne czy zbyt ekstremalne. Na co dzie┼ä nie jeste┼Ťmy Duszejkami. Jeste┼Ťmy tymi, dla kt├│rych Duszejki s─ů szalone.
Ukucie i u┼╝ywanie wyra┼╝e┼ä takich jak ÔÇ×wegenazi┼ŤciÔÇŁ czy ÔÇ×ekoterrory┼ŤciÔÇŁ w kontek┼Ťcie os├│b walcz─ůcych o prawa zwierz─ůt czy staraj─ůcych si─Ö chroni─ç przyrod─Ö (zwykle wcale niereprezentuj─ůcych skrajnych postaw) jest dowodem na to, ┼╝e ÔÇ×duszejkowo┼Ť─çÔÇŁ jest postrzegana jako anormalna. Ba! Jest zamachem na zwyk┼éych obywateli, pr├│b─ů narzucenia pewnego opresyjnego wr─Öcz systemu warto┼Ťci.
ÔÇ×PokotÔÇŁ jest pr├│b─ů ukazania logiki rozmontowuj─ůcej powszechnie uznawan─ů normalno┼Ť─ç. Duszejko nie przyjmuje tego, co jest szeroko praktykowane. Kwestionuje porz─ůdek ┼Ťwiata, w kt├│rym zgodnie z kalendarzem ┼éowieckim zabijanie staje si─Ö w pewnych miesi─ůcach bezkarne. Nie godzi si─Ö na Ko┼Ťci├│┼é, w kt├│rym dzieci czystym ch├│rem weso┼éo ┼Ťpiewaj─ů ÔÇ×Pojedziemy na ┼é├│wÔÇŁ, a uznawanie ps├│w za cz┼éonk├│w rodziny jest grzechem. Patrzy na dekalog i nie widzi przy ÔÇ×nie zabijajÔÇŁ dopisku ÔÇ×*dotyczy tylko ludziÔÇŁ. Trzymanie stworzenia d┼éugie tygodnie w zamkni─Öciu bez wody nie mo┼╝e by─ç dla niej usprawiedliwione zdawkowym ÔÇ×pies to piesÔÇŁ. Duszejko patrzy na ┼Ťwiat i widzi szale┼ästwo. Szale┼ästwo, kt├│re jest norm─ů.
ÔÇ×PokotÔÇŁ stawia pytania o cen─Ö takiej dekonstrukcji. Duszejko, pr├│buj─ůc dostrzec i przeciwstawia─ç si─Ö zastanym niesprawiedliwo┼Ťciom, jest wy┼Ťmiewana i lekcewa┼╝ona. To w┼éa┼Ťnie ona ÔÇ×robi z siebie wariatk─ÖÔÇŁ, bo jako jedyna kwestionuje s┼éuszno┼Ť─ç zastanego porz─ůdku. Kto jest wi─Öc szalony? Pokolenia bezmy┼Ťlnie powielaj─ůce przemocowe, okrutne zachowania czy jednostki pr├│buj─ůce z nimi walczy─ç?
ÔÇ×PokotÔÇŁ jest smutn─ů diagnoz─ů niemo┼╝no┼Ťci porozumienia. Dop├│ki Duszejko b─Ödzie m├│wi─ç o zwierz─Ötach jako o osobach, wpada─ç w histeri─Ö na komisariacie i nazywa─ç my┼Ťliwych zab├│jcami, dop├│ty nie zostanie wys┼éuchana. Jednocze┼Ťnie w obliczu spo┼éecznie akceptowanego okrucie┼ästwa i bezmiaru bezradno┼Ťci wobec niego nie da si─Ö zachowa─ç stoickiej postawy. Na tym w┼éa┼Ťnie polega dramat wszystkich Duszejk├│w tego ┼Ťwiata.
Jako ┼╝e ÔÇ×PokotÔÇŁ to te┼╝ thriller, rozwi─ůzanie kryminalnej zagadki mog┼éoby da─ç widzowi satysfakcj─Ö, zaspokoi─ç pragnienie sprawiedliwo┼Ťci. Szcz─Ö┼Ťliwie ÔÇ×PokotÔÇŁ nie ucieka si─Ö do takiego banalnego chwytu i do ko┼äca pozostaje histori─ů, kt├│ra pyta, a nie odpowiada. Wymierzaj─ůc sprawiedliwo┼Ť─ç mordercom zwierz─ůt, Duszejko co prawda nie zabija dla przyjemno┼Ťci. Zab├│jstwo jest jednak zab├│jstwem i poniek─ůd stawia j─ů w jednym szeregu z tymi, kt├│rych tak nienawidzi┼éa. ÔÇ×PokotÔÇŁ to gorzka refleksja nad brakiem rozwi─ůza┼ä. Pr├│buj─ůc dochodzi─ç sprawiedliwo┼Ťci w ramach funkcjonuj─ůcego prawa, nie da si─Ö wsk├│ra─ç nic. Z kolei samos─ůd daje co prawda chwilowe ukojenie, ale w dalszej perspektywie sprawia jedynie, ┼╝e szansa na zostanie potraktowanym powa┼╝nie zostaje bezpowrotnie utracona. Co wi─Öcej, utwierdza szale┼äc├│w w przekonaniu, ┼╝e to walcz─ůcy z nimi s─ů niepoczytalni.
Ka┼╝dy, komu bliska jest nie tylko problematyka zwierz─Öca czy ekologiczna, ale tak┼╝e szeroko poj─Öta walka z niesprawiedliwo┼Ťci─ů czy z systemowym okrucie┼ästwem, powinien potraktowa─ç najnowszy film Agnieszki Holland jako lektur─Ö obowi─ůzkow─ů. Re┼╝yserka w mistrzowski spos├│b, pod pozorem banalnej historii, stawia pytania o granice walki, oboj─Ötno┼Ťci, z┼éa i dobra. Dotyka najg┼é─Öbszych zakamark├│w moralno┼Ťci. Zmusza do konfrontacji z tym, o czym my┼Ťle─ç nie chcemy. To wielkie kino.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś