Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Rynek mieszka艅 nie zbuduje

Mieszkanie jest dobrem zbyt drogim i zbyt trwa艂ym, by mo偶na by艂o opiera膰 si臋 w polityce mieszkaniowej tylko na w艂asno艣ci prywatnej. Miejmy nadziej臋, 偶e to podej艣cie si臋 upowszechni.

ilustr.: Rafa艂 Kucharczuk


 
Po latach nieobecno艣ci tematu w debacie publicznej, daje si臋 ostatnio zaobserwowa膰 pewien wzrost zainteresowania problem mieszkalnictwa i polityki mieszkaniowej w Warszawie. Wyrazem tej tendencji by艂a debata zorganizowana w klubokawiarni Pa艅stwoMiasto 3 kwietnia. Ukaza艂a ona ogrom temat贸w i kwestii, kt贸re s膮 z nim zwi膮zane. I to, jak wiele jeszcze jest w tej sprawie do zrobienia.

 
Polityka mieszkaniowa w Warszawie posiada rys szczeg贸lny z powodu nies艂awnego dekretu o gruntach warszawskich z 1945 r., kt贸ry odebra艂 nieruchomo艣ci dotychczasowym w艂a艣cicielom, kt贸rzy zaczynaj膮 je obecnie odzyskiwa膰. W wielu z tych budynk贸w s膮 lokale komunalne. Nie to jest jednak najwi臋kszym problemem.
 
W pierwszej kolejno艣ci nale偶a艂oby zada膰 pytanie, czym i dla kogo s膮 lokale komunalne. Stereotypowo uwa偶a si臋 je za 鈥瀖ieszkania socjalne鈥, ale 鈥 jak zauwa偶y艂a podczas debaty Irena Herbst, prezes zarz膮du Fundacji Centrum Partnerstwa Publiczno-Prywatnego 鈥 鈥瀗ie ma socjalnych mieszka艅, tylko socjalni lokatorzy鈥, czyli osoby zajmuj膮ce je z powodu bardzo niskich dochod贸w. Beata Wro艅ska-Freudenheim, dyrektor miejskiego Biura Polityki Lokalowej, zwr贸ci艂a uwag臋, 偶e miasto Warszawa od 1990 r. wybudowa艂o 4 100 nowych lokali. Tutaj pojawiaj膮 si臋 jednak kolejne problemy: cz臋艣膰 Rady Miasta uwa偶a, 偶e mieszka艅com nale偶y si臋 mo偶liwo艣膰 wykupienia lokalu (co do niedawna by艂o mo偶liwe przy bardzo wysokich bonifikatach). Innym problemem jest usytuowanie nowych budynk贸w komunalnych. Wiele z nich powstaje daleko od centrum, co ma uzasadnienie ekonomiczne 鈥 grunty tam s膮 najta艅sze. Mo偶e to jednak skutkowa膰 izolacj膮 os贸b o niskich dochodach, kt贸re zamieszkaj膮 w takim miejscu. Przyk艂adem niech b臋dzie nies艂awne osiedle przy ul. Dudziarskiej.
 
Gdzie i za ile?
 
Innym problemem Warszawy jest problem standardu mieszka艅 komunalnych. Wro艅ska-Freudenheim przyzna艂a, 偶e cho膰 miasto jest w艂a艣cicielem bardzo wielu mieszka艅, to spora cz臋艣膰 z nich zosta艂a wybudowana w standardzie, kt贸ry przy dzisiejszych wymaganiach czyni zasiedlenie ich w艂a艣ciwie niemo偶liwym. Miasto jednak sukcesywnie pozbywa si臋 tych lokali, na przyk艂ad sprzedaj膮c je na cele inne, ni偶 mieszkaniowe. Jak przyzna艂a, obraz polityki mieszkaniowej w Warszawie nie jest mo偶e idealny, ale od niedawna zaczyna by膰 przynajmniej sp贸jny. Spada te偶 liczba rodzin oczekuj膮cych na lokal komunalny. Miasto stara si臋 te偶 wyprzedawa膰 lokale w domach, gdzie ustanowiono wsp贸lnoty mieszkaniowe, a lokale miejskie stanowi膮 mniejszo艣膰. Pozyskane w ten spos贸b pieni膮dze wydaje si臋 na budow臋 nowych mieszka艅 komunalnych.
 
W tym momencie kandydatka na prezydenta Warszawy Joanna Erbel zwr贸ci艂a uwag臋, 偶e z jej do艣wiadcze艅, a tak偶e ze znanych jej przypadk贸w wynika, 偶e przedstawiciele miasta we wsp贸lnotach mieszkaniowych zazwyczaj s膮 hamulcowymi i blokuj膮 wszelkie inicjatywy maj膮ce poprawi膰 standard budynku, czyli g艂贸wnie remonty. Prawdopodobnie wynika to z pr贸by oszcz臋dzenia miejskich 艣rodk贸w. Podrzuci艂a te偶 kilka pomys艂贸w na rozwi膮zanie cz臋艣ci problem贸w wynikaj膮cych z g艂odu mieszkaniowego: mikrosp贸艂dzielnie, zabudow臋 gara偶y, a tak偶e zabudow臋 dziur pozosta艂ych w tkance miasta po II wojnie 艣wiatowej. Inicjatywy te mog膮 wyst臋powa膰 艂膮cznie. W Warszawie wiele jest miejsc, gdzie stoi g艂贸wnie niska zabudowa, jak np. gara偶e. Nad tego typu obiektami mo偶na nadbudowa膰 budynki mieszkalne, na przyk艂ad postawione przez mikrosp贸艂dzielni臋, kt贸ra by艂aby w艂a艣cicielem wy艂膮cznie tego jednego budynku. To samo tyczy si臋 miejskich parceli, na kt贸rych kiedy艣 sta艂y budynki, lecz obecnie z r贸偶nych powod贸w stoj膮 puste, jak parcela przy ul. Z膮bkowskiej 1 na Starej Pradze. Erbel podsumowa艂a jednak gorzko, 偶e miasto woli negocjowa膰 z du偶ymi graczami, a nie sp贸艂dzielniami 鈥 mikrusami. Doda艂a te偶 trze藕wo, 偶e o ile jest 艣wiadoma 偶e mikrosp贸艂dzielnie nie rozwi膮偶膮 wszystkich problem贸w, to mog膮 rozwi膮za膰 cho膰 cz臋艣膰, co dla Warszawy 鈥 borykaj膮cej si臋 z wieloma problemami mieszkaniowymi 鈥 zawsze b臋dzie odci膮偶eniem.
 
Tutaj wy艂ania si臋 problem, kt贸ry przewija艂 si臋 przez ca艂膮 debat臋. Mo偶na go stre艣ci膰 w schemacie gry psychologicznej 鈥濩zemu nie鈥 Tak, ale鈥︹ opisanej przez Erika Berne鈥檃. – Czemu nie wybudowa膰 budynk贸w mieszkalnych nad gara偶ami? – Tak, ale z miastem ci臋偶ko si臋 rozmawia. 鈥 Czemu nie przyznawa膰 mieszka艅 komunalnych do remontu? 鈥 Tak, ale to by spowodowa艂o oskar偶enia o dyskryminacj臋: osoby z pieni臋dzmi na remont by艂yby obs艂ugiwane w pierwszej kolejno艣ci. – Czemu nie oprze膰 si臋 na Towarzystwach Budownictwa Spo艂ecznego? 鈥 Tak, ale TBS-y s膮 za s艂abe ekonomicznie. 鈥 Czemu nie budowa膰 na gruntach miejskich jak Szwecja w programie 鈥瀖iliona mieszka艅?鈥 鈥 Tak, ale deweloperzy maj膮 ju偶 w艂asne grunty i grunty miejskie nie s膮 im potrzebne. Na jeden problem przypada kilka i nie s膮 to problemy banalne. Cieszy, 偶e powstaj膮 nowe inicjatywy, smuci, 偶e grz臋zn膮 one w biurokracji. O ile mo偶na zrozumie膰 urz臋dnicz膮 ostro偶no艣膰, to jednak jej nadmiar na d艂u偶sz膮 met臋 blokuje nowe inicjatywy. A problem braku mieszka艅 pozostaje.
 
Je艣li nie chc膮 Pa艅stwo przegapi膰 kolejnych wyda艅 naszego tygodnika, zach臋camy do zapisania si臋 do naszego newslettera.
 

 
Polityka chaosu
 
Tym bardziej, 偶e polityka mieszkaniowa to nie tylko sprawa skali znacznie szerszej ni偶 miejska. A w Polsce w tej materii brakuje sp贸jno艣ci. Dzia艂ania dora藕ne i zideologizowane s膮 g艂贸wnym grzechem administracji centralnej. O ukrytym za艂o偶eniu polityki mieszkaniowej, jakim jest 鈥瀙rzywi膮zanie do ziemi鈥 pisa艂em ju偶 dawno. Irena Herbst i Joanna Erbel zwr贸ci艂y uwag臋 na co艣 jeszcze: opr贸cz niesp贸jno艣ci, problemem jest te偶 pomijanie os贸b o 艣rednich dochodach. O ile dla os贸b zamo偶niejszych przeznaczono projekty 鈥濺odzina na swoim鈥 i 鈥濵ieszkanie dla M艂odych鈥, a dla os贸b o dochodach niskich s膮 mieszkania komunalne, to dla os贸b o 艣rednich zarobkach oferty nie ma. Mia艂o ni膮 by膰 w za艂o偶eniu budownictwo w ramach TBS, ale 鈥 jak m贸wi艂a Irena Herbst 鈥 TBS s膮 za s艂abe ekonomicznie. Powinny one by膰 raczej operatorem projektu, ni偶 inwestorem. Nie jest to zreszt膮 tylko polski problem 鈥 przez interwencj臋 Komisji Europejskiej interwencj臋 po 2010 r. w Holandii zabroniono tamtejszym odpowiednikom TBS wynajmowania mieszka艅 osobom o 艣rednich dochodach z powodu rzekomej nieuczciwej konkurencji w stosunku do podmiot贸w rynkowych. KE zdaje si臋 mie膰 pomys艂y podobne do polskiego rz膮du: mieszkania maj膮 by膰 prywatne poza mieszkaniami socjalnymi dla najbiedniejszych. W odpowiedzi Irena Herbst przywo艂a艂a raport Banku 艢wiatowego o rynku mieszkaniowym w Polsce. Wynika艂o ze艅, 偶e na polskim rynku jest za ma艂o mieszka艅 na wynajem. Je艣li stwierdzenie takie wysuwa instytucja, kt贸r膮 trudno podejrzewa膰 o lewicowo艣膰, to warto wzi膮膰 je sobie do serca.
 
Jednak efemeryczna polska polityka mieszkaniowa idzie wbrew tym zaleceniom. Marek Goluch, Zast臋pca Dyrektor Biura Polityki Lokalowej, podsumowa艂 偶e wszelkie dzia艂ania podejmowane do tej pory by艂y nie po stronie poda偶y, a popytu. Dofinansowano nabywanie nowych mieszka艅, a nie budow臋 nowych dom贸w. W ten spos贸b zarabiaj膮 banki i deweloperzy, a poda偶 mieszka艅 pozostaje niezmienna. Joanna Erbel skonstatowa艂a, 偶e b艂臋dem by艂o pozostawienie sytuacji mieszkaniowej wy艂膮cznie rynkowi, czego skutkiem s膮 obecnie postawione przez deweloper贸w pustostany. Zasugerowa艂a te偶 wprowadzenie podatku od pustostan贸w, a przede wszystkim proaktywno艣膰 miasta. 艁askawe patrzenie na nowe inicjatywy na pewno jest cenne, ale bardziej warto艣ciowe by艂oby udzielanie przez miasto informacji na temat mo偶liwo艣ci zak艂adania mikrosp贸艂dzielni, u艣wiadamianie obywateli o mo偶liwo艣ciach uzyskania mieszkania komunalnego, czy nawet tworzenie mo偶liwo艣ci legalnego zasiedlania opuszczonych i zaniedbanych mieszka艅. Jednak r贸wnie wa偶na jak zmiana mentalno艣ci urz臋dnik贸w, jest polityka pa艅stwa daj膮ca miastom instrumenty zaspokajania g艂odu mieszkaniowego. Jak powiedzia艂a prof. Jolanta Supi艅ska, mieszkanie jest dobrem zbyt drogim i zbyt trwa艂ym, by mo偶na by艂o opiera膰 si臋 w polityce mieszkaniowej tylko na w艂asno艣ci prywatnej. Miejmy nadziej臋, 偶e to podej艣cie si臋 upowszechni. Nawet deweloperzy zauwa偶yli, 偶e Polska ma najmniejszy udzia艂 mieszka艅 na wynajem w Europie, a zarazem najwy偶sze koszty najmu. Pora, by zauwa偶yli to tak偶e urz臋dnicy i politycy.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij