Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Rozważania nad Pismem Świętym (X)

Nie ufam wyobrażeniom pokazującym Boga zawsze łagodnego i przystępnego, gdy tylko człowiek sobie zechce o Nim przypomnieć. Przystępność Boga jest Jego łaską, a nie moim niezbywalnym prawem.

Pan rzekł do Mojżesza: «Zstąp na dół i upomnij lud surowo, aby się nie zbliżał do Pana, chcąc Go zobaczyć, gdyż wielu z nich przypłaciłoby to życiem. Także kapłani, którzy mogą kiedy indziej zbliżać się do Pana, niech się oczyszczą, aby ich Pan nie pobił». Wtedy rzekł Mojżesz do Pana: «Lud nie będzie śmiał podejść do góry Synaj, gdyż zakazałeś mu tego surowo, mówiąc: „Oznacz granicę około góry i ogłoś ją jako świętą”». (Wj 19, 21-23)
Księga Wyjścia 19. Nikt nie może wejść na górę Synaj i zbliżyć się do Jahwe. Sacrum est tremendum. Sacrum musi być tremendum, bo inaczej kultura będzie chciała je poddać ludzkim prawom. Nie ufam wyobrażeniom pokazującym Boga zawsze łagodnego i przystępnego, gdy tylko człowiek sobie zechce o Nim przypomnieć. Przystępność Boga jest Jego łaską, a nie moim niezbywalnym prawem.
 
Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie.
(Ewangelia według świętego Marka 1,22)
Tę różnicę wyczuwali intuicyjnie, toteż przy całej Swej dobroci On także był tremendus. I chyba właśnie to było w Nim najbardziej zdumiewające, że kolana się zginały przed tym niby prostym człowiekiem. Dobroć budzi wdzięczność i rozczula, ale On miał władzę nie tylko nad moją chorobą, ale nade mną całym. Odkrywam w Nim Pana – czy to dowód, że nie dorosłem do wolności? A może to dowód, że zobaczyłem prawdę od mojej wolności większą? I tego Pana chcę mieć, Jemu służyć i – to najdziwniejsze – Jego się bać. Czuję się tak, jakbym wreszcie – po prawie 70 latach życia – zrozumiał, co znaczy pojęcie „bojaźni Bożej“. Ta bojaźń jest po prostu akceptacją prawdy, aprobatą tego, że Bóg jest nade mną i że ja Go przewidzieć nie zdołam. Wydaje mi się, że odnoszone do Boga słowo: Pan, nabrało dla mnie teraz nowego i pełniejszego sensu.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jesteśmy magazynem i środowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwości społecznej, biedzie, o współczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i społeczeństwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania – możesz nam w tym pomóc!
Kościół i lewica się wykluczają?
Nie – w Kontakcie łączymy lewicową wrażliwość z katolicką nauką społeczną.

I używamy plików cookies. Dowiedz się więcej: Polityka prywatności. zamknij ×