Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Popowski: Rosja w ┼Ťlepej uliczce

Kiedy W┼éadimir Putin zasypia wieczorem na Kremlu, zadaje sobie pytanie: co b─Ödzie, je┼Ťli imperium si─Ö rozpadnie?

ilustr.: Hanna Mazurkiewicz

Rosja zakwestionowa┼éa mi─Ödzynarodowy ┼éad ostatnich dwudziestu pi─Öciu lat. Rodzi si─Ö zupe┼énie nowy uk┼éad polityczny, kt├│rego kszta┼ét nie jest jeszcze przes─ůdzony. Mo┼╝liwe, ┼╝e nowy ÔÇ×mur berli┼äskiÔÇŁ stanie na Bugu.
Ze S┼éawomirem Popowskim, wieloletnim korespondentem polskiej prasy w Moskwie rozmawia Stanis┼éaw Zakroczymski.
 
Co pan czu┼é s┼éuchaj─ůc or─Ödzia prezydenta Putina w ubieg┼éy wtorek?
Lubi─Ö Rosj─Ö, wi─Öc przede wszystkim by┼éo mi jej szkoda.
 
Dlaczego?
Bo zn├│w przegrywa swoj─ů historyczn─ů szans─Ö. Od kilkuset lat Rosjanie z gorycz─ů m├│wi─ů o swoim kraju, my daganiajuszczaja strana, tj. kraj zap├│┼║niony, pozostaj─ůcy w tyle, kt├│ry musi goni─ç uciekaj─ůcy cywilizkiego pa┼ästwa na co wielu liczy┼éo, tak┼╝e w Rosji, gdy w 1991 r ┼╝egnano si─Ö z komunizmem. Znowu k┼éadzie nacisk na militarn─ů si┼é─Ö i imperium, a nie na wewn─Ötrzn─ů modernizacj─Ö. To oznacza, ┼╝e Rosja zn├│w pakuje si─Ö w cywilizacyjn─ů ┼Ťlep─ů uliczk─Ö. Te same przyczyny b─Öd─ů prowadzi┼éy do tych samych skutk├│w. Rosyjskie wahad┼éo zn├│w wychyla si─Ö w stron─Ö imperium i wracamy do punktu wyj┼Ťcia.
 
Chodzi o budow─Ö ZSRR-bis?
Ten projekt wygl─ůda nieco inaczej. Putinowi nie chodzi o proste odtworzenie struktur ZSRR, ale o zbudowanie wok├│┼é Kremla jakiego┼Ť centrum niezale┼╝nej si┼éy politycznej, alternatywnego wobec ca┼éego ┼Ťwiata zachodniego, kt├│ry Putin traktuje jako swojego g┼é├│wnego przeciwnika. To matryca rozwojowa, kt├│r─ů mo┼╝na przy┼éo┼╝y─ç do ka┼╝dej epoki dziej├│w Rosji od co najmniej trzystu lat.
 
Czy budowa imperium i modernizacja kraju zupe┼énie si─Ö wykluczaj─ů?
Tak. Ekspansji i wewn─Ötrznych reform nie da si─Ö w tym momencie pogodzi─ç. Bo modernizacja wymaga┼éaby liberalizacji, demokratyzacji, silniejszej w┼éadzy samorz─ůd├│w, silnego spo┼éecze┼ästwa obywatelskiego, czyli nowego modelu w┼éadzy, kt├│ry z tym putinowskim nie ma nic wsp├│lnego. Nawet Aleksander II, najwi─Ökszy car-reformator, kt├│ry uw┼éaszczy┼é ch┼éop├│w, z┼éagodzi┼é cenzur─Ö i zmieni┼é system s─ůdownictwa, kiedy zaproponowano mu wprowadzenie monarchii konstytucyjnej z miejsca utr─ůci┼é projekt. Czy dlatego, ┼╝e ba┼é si─Ö utraty samodzier┼╝awnej w┼éadzy? Nie, dlatego, ┼╝e jak to uj─ů┼é ÔÇ×to by┼éby koniec imperiumÔÇŁ. I ja my┼Ťl─Ö, ┼╝e Putin tak┼╝e, kiedy zasypia wieczorem na Kremlu zadaje sobie pytanie: co b─Ödzie, je┼Ťli imperium si─Ö rozpadnie? I to jest g┼é├│wny czynnik motywuj─ůcy jego polityk─Ö.
 
Czy rosyjska niech─Ö─ç do modernizacji nie jest spowodowana kl─Ösk─ů pr├│b liberalnych reform z lat dziewi─Ö─çdziesi─ůtych?
Z pewno┼Ťci─ů, ale trzeba sobie najpierw powiedzie─ç, dlaczego ta kl─Öska mia┼éa miejsceÔÇŽ
 
Czy przypadkiem nie z powodu twardej, neoliberalnej polityki Zachodu, kt├│ry nie pozwoli┼é na realizacj─Ö socjaldemokratycznych plan├│w Gorbaczowa?
Mo┼╝e jest w tym troch─Ö racji, ale przyczyn nale┼╝y szuka─ç przede wszystkim po stronie rosyjskiej, bo przecie┼╝ cz─Ö┼Ťci kraj├│w dawnego bloku wschodniego uda┼éo si─Ö jako┼Ť przetrwa─ç trudy pocz─ůtk├│w wolnego rynku i s─ů dzi┼Ť w zupe┼énie innym miejscu.
 
Kto wi─Öc zawini┼é?
S─ůdz─Ö, ┼╝e przede wszystkim s┼éabo┼Ť─ç ├│wczesnej elity liberalno-demokratycznej. Podczas wielkiej moskiewskiej demonstracji w kilka dni po puczu sierpniowym 1991 sta┼éem w Bia┼éym Domu, jak nazywano ├│wczesn─ů siedzib─Ö rosyjskiego parlamentu, na balkonie, z kt├│rego przemawia┼é Jelcyn. Rozmawia┼éem z Olegiem Rumiancowem, jednym z autor├│w pierwszej rosyjskiej konstytucji. Podszed┼é do niego Rus┼éan Chasbu┼éatow, ├│wczesny przewodnicz─ůcy Rady Najwy┼╝szej Rosji, a p├│┼║niej przeciwnik Jelcyna. Pami─Ötam doskonale, jak na pytanie Rumiancewa: ÔÇ×zwyci─Ö┼╝yli┼Ťmy, co teraz robimy?ÔÇŁ, Chasbu┼éatow da┼é najkr├│tsz─ů odpowied┼║ ÔÇô ÔÇ×natychmiast przejmujemy wszystkie instytucje pa┼ästwowe, zwi─ůzkowe!ÔÇŁ.
 
Fasada si─Ö zmieni┼éa, a struktury w┼éadzy zosta┼éy te same?
Prawie, bo realna w┼éadza przesz┼éa z nomenklatury centralnej na nomenklatury regionalne, o podobnej, tylko jeszcze bardziej za┼Ťciankowej kulturze politycznej. A je┼Ťli nawet przedstawiciele tej liberalnej inteligencji doszli na moment do w┼éadzy, to tylko po to, aby nacieszy─ç si─Ö s┼éu┼╝bow─ů dacz─ů i samochodem.
 
W efekcie powsta┼éo co┼Ť, co po rosyjsku nazywa si─Ö ÔÇ×niedogasudarstwoÔÇŁ. Ci─Ö┼╝ko przet┼éumaczy─ç to na polski. By┼éoby to pewnie ÔÇ×nie-do-ko┼äca-pa┼ästwoÔÇŁ. Organizm, kt├│ry ma teoretycznie wszystkie struktury, ale one nie odpowiadaj─ů rzeczywisto┼Ťci, nie spe┼éniaj─ů odpowiednich funkcji. Jest parlament, ale sterowany przez ÔÇô jak m├│wi Lilia Szewcowa ÔÇô spersonalizowan─ů w┼éadz─Ö kremlowsk─ů, s─ů partie, ale Kreml mo┼╝e za┼éo┼╝y─ç dowoln─ů now─ů przed kolejn─ů kampani─ů parlamentarn─ů tylko po to, ┼╝eby rozbi─ç opozycj─Ö. S─ůd nie jest s─ůdem, bo jest przekupny. Wielu analityk├│w, kt├│rzy opisuj─ů t─Ö rzeczywisto┼Ť─ç zwykle pope┼énia ten sam b┼é─ůd: pr├│buj─ů u┼╝ywa─ç do opisu rzeczywisto┼Ťci rosyjskiej (a wcze┼Ťniej sowieckiej) tych samych kategorii, kt├│re u┼╝ywaj─ů w opisie politycznej rzeczywisto┼Ťci Zachodu. A to si─Ö nijak ma do rzeczywisto┼Ťci. Takiego prze┼éo┼╝enia nie by┼éo i nie ma.
 
Ta niemoc pa┼ästwa ┼é─ůczy┼éa si─Ö te┼╝ z wielkim rozwarstwieniem spo┼éecznymÔÇŽ
Oczywi┼Ťcie. Ros┼éy olbrzymie fortuny niewielkiej warstwy oligarch├│w wywodz─ůcych si─Ö z dawnej nomenklatury, lub ze ┼Ťrodowisk dawnego Komsomo┼éu. Najlepszym przyk┼éadem jest tu Chodorkowski, aktualnie wielki obro┼äca praw cz┼éowieka, kt├│ry w ko┼äcu lat 80. zaczyna┼é jako dzia┼éacz m┼éodzie┼╝owy i ÔÇô podobno ÔÇô robi┼é karier─Ö finansow─ů, zaczynaj─ůc od importu komputer├│w ÔÇ×AtariÔÇŁ, a p├│┼║niej artyku┼é├│w spo┼╝ywczych. Tak┼╝e z Polski. No i ÔÇô p┼éac─ůc olbrzymie ┼éap├│wki odpowiednim organom pa┼ästwowym, liczonym wed┼éug ustalonych stawek, procentowo od warto┼Ťci kontrakt├│w.
 
Na gruncie takich fortun uros┼éy banki komercyjne, kt├│re podczas wybor├│w prezydenckich w 1996 roku utworzy┼éy tak zwan─ů ÔÇ×siemibankirszczyn─ÖÔÇŁ, grup─Ö siedmiu bank├│w, kt├│re za cen─Ö gigantycznych koncesji finansowych ze strony pa┼ästwa ratowa┼éy bud┼╝et i sfinansowa┼éy kampani─Ö Jelcyna, kt├│r─ů wygra┼é, cho─ç pocz─ůtkowo sonda┼╝e dawa┼éy mu ledwie 4% g┼éos├│w. Potem W┼éadimir Potanin, szef Onexin Banku, zosta┼é dla ochrony ich interes├│w wicepremierem. Tak wygl─ůda┼éy narodzin rosyjskiego kapitalizmu. Ci, kt├│rzy pr├│bowali dzia┼éa─ç na dole, nie mieli ┼╝adnych szans. Nie by┼éo ┼╝adnych karier ÔÇ×od ┼é├│┼╝ka polowego do milioneraÔÇŁ, jakie zdarza┼éy si─Ö na przyk┼éad w Polsce.
 
Z drugiej strony powsta┼éy nowe obszary biedy.
Ca┼ée grupy spo┼éeczne ulega┼éy degradacji! Pami─Ötam pani─ů Ludmi┼é─Ö, kt├│ra by┼éa wcze┼Ťniej ┼╝on─ů bardzo wp┼éywowej osoby, cz┼éonka komitetu rejonowego partii, a w latach dziewi─Ö─çdziesi─ůtych chodzi┼éa po mieszkaniach cudzoziemc├│w na Kutuzowskim Prospekcie i sprzedawa┼éa im ┼Ťwie┼╝e jaja. Wielu ludzi z tytu┼éami naukowymi sta┼éo w b┼éocie na Ta┼ékucze i handlowa┼éo s┼éonin─ů roz┼éo┼╝on─ů na brudnej gazecieÔÇŽ Z pewno┼Ťci─ů ten nar├│d zdobywc├│w kosmosu, kt├│rzy stoj─ů dumnie na przek├│r ca┼éemu ┼Ťwiatu, ukszta┼étowany w poczuciu dumy i wielko┼Ťci doznawa┼é niebywa┼éej n─Ödzy i upokorzeniaÔÇŽ
 
Na tym upokorzeniu gra teraz Putin?
Gorzej. Jego polityka bardzo przypomina okres czarnej reakcji z okresu Miko┼éaja I. On odwo┼éuje si─Ö do najciemniejszych zakamark├│w rosyjskiej duszy, do klasycznej triady: samodzier┼╝awie, czyli jeden w┼éadca, kt├│ry decyduje o wszystkim, samobytno┼Ť─ç, czyli przekonanie, ┼╝e jeste┼Ťmy odr─Öbn─ů, lepsz─ů cywilizacj─ů, kt├│rej przeznaczeniem jest zbawienie ┼Ťwiata i prawos┼éawie, kt├│re aktualnie za swoj─ů g┼é├│wn─ů misj─Ö uwa┼╝a obron─Ö najbardziej konserwatywnych warto┼Ťci przed zgni┼é─ů cywilizacj─ů europejsk─ů.
 
W grudniu 2012 roku odby┼éy si─Ö w Moskwie pot─Ö┼╝ne demonstracje. Prasa ┼Ťwiatowa wieszczy┼éa, ┼╝e jeste┼Ťmy ┼Ťwiadkami narodzin rosyjskiej klasy ┼Ťredniej, kt├│ra zaczyna dopomina─ç si─Ö o wolno┼Ťci osobiste i polityczne. Co si─Ö z ni─ů sta┼éo?
Przede wszystkim nie przesadza┼ébym z przekonaniem o pot─Ödze tego ruchu. Te demonstracje zgromadzi┼éy oko┼éo 100 tys. ludzi, tymczasem z czas├│w pierestrojki pami─Ötam takie, na kt├│re przychodzi┼éo cztery-pi─Ö─ç razy wi─Öcej. Jednak nawet je┼Ťli przyj─ů─ç, ┼╝e ta grupa obejmuje jedn─ů pi─ůt─ů rosyjskiego spo┼éecze┼ästwa, to jest bardzo s┼éaba jako┼Ťciowo. Nie tylko z powodu podzia┼é├│w wewn─Ötrznych, ale przede wszystkim dlatego, ┼╝e nie ma pomys┼éu na to, jakiej Rosji by chcia┼éa. Wie, ┼╝e w┼éadz─Ö trzeba zmieni─ç, ale nie zastanawia si─Ö ju┼╝ nad tym, co mia┼éoby powsta─ç w zamian, jakie reformy ekonomiczne, spo┼éeczne, prawne nale┼╝a┼éoby przeprowadzi─ç. Mimo wszystko jednak klasa ┼Ťrednia jest nadziej─ů Rosji. Tyle ┼╝e proces jej politycznego dojrzewania mo┼╝e trwa─ç jeszcze d┼éugo. W dodatku ona te┼╝ jest ska┼╝ona imperialnym kompleksem. Prosz─Ö pami─Öta─ç, ┼╝e dla cz─Ö┼Ťci liberalnych opozycjonist├│w z czas├│w komunistycznych rozpad ZSRR r├│wnie┼╝ by┼é tragedi─ů, pomimo ich demokratycznych sympatii. Dla nich te warto┼Ťci si─Ö nie wyklucza┼éy.
 
St─ůd to gigantyczne poparcie dla putinowskiej polityki agresji?
Zabarwienie imperialno-szowinistyczne jest jednym z czynnik├│w, kt├│re sk┼éadaj─ů si─Ö na to poparcie. Drugim jest z pewno┼Ťci─ů pot─Öga kremlowskiej propagandy. Trzeba pami─Öta─ç, ┼╝e 80% rosyjskiego spo┼éecze┼ästwa czerpie informacje o ┼Ťwiecie wy┼é─ůcznie z telewizji. To jest pow├│d dla kt├│rego Kreml, cho─ç dopuszcza funkcjonowanie niszowych, cz─Östo fantastycznych opozycyjnych gazet i stacji radiowych dzia┼éaj─ůcych w Moskwie, utrzymuje zupe┼ény monopol na przekaz telewizyjny. Dlatego my┼Ťlenie wi─Ökszo┼Ťci Rosjan, zw┼éaszcza tych mieszkaj─ůcych na prowincji, opiera si─Ö na putinowskich has┼éach. A s─ů to g┼é├│wnie has┼éa skrajnie nacjonalistyczne.
 
Du┼╝o m├│wi si─Ö ostatnio o kwestiach europejskiej niezale┼╝no┼Ťci energetycznej. Zastanawiam si─Ö, jak to wygl─ůda od drugiej strony. Czy imperialistyczna polityka Putina ma oparcie w rosyjskiej gospodarce?
Rosyjska ekonomia jest niebywale jednotorowa. Oko┼éo 60% rosyjskiego dochodu narodowego pochodzi z wydobycia i sprzeda┼╝y ropy oraz gazu. Rosyjski bud┼╝et na rok 2014 by┼é liczony przy cenie 101-103 dolary za bary┼ék─Ö ropy. Wiadomo, ┼╝e nawet przy utrzymaniu tak wysokiej ceny gospodarka nie b─Ödzie si─Ö dalej rozwija─ç, a nawet grozi jej stagnacja. Mo┼╝na wi─Öc tylko wyobra┼╝a─ç sobie, co by si─Ö sta┼éo, gdyby ta cena powa┼╝nie spad┼éa.
 
Rosjanie nie robi─ů nic, aby zmodernizowa─ç swoj─ů gospodark─Ö?
Du┼╝o o tym m├│wi─ů i chyba post─Öpuje w┼Ťr├│d nich zrozumienie, ┼╝e jest to konieczne. Nawet W┼éadimir Putin stwierdzi┼é niedawno, ┼╝e mo┼╝liwo┼Ťci gospodarki opartej o model surowcowy si─Ö wyczerpa┼éy. O modernizacji m├│wiono wiele za prezydentury Dmitrija Miedwiediewa. S─Ök w tym, ┼╝e prawie nic w tym kierunku nie zrobiono. Nie chodzi mi nawet o to, ┼╝e Gazprom wi─Öcej wydaje na budow─Ö strategicznych politycznie gazoci─ůg├│w, ni┼╝ na szukanie i zagospodarowanie nowych z┼é├│┼╝ gazu, czy kupno nowych technologii. Problemy s─ů znacznie bardziej podstawowe.
 
Na przyk┼éad?
Cho─çby fakt, ┼╝e z Moskwy do W┼éadywostoku nie da si─Ö dojecha─ç samochodem. I nie chodzi mi o nowoczesne autostrady. Na sporych odcinkach nie ma nawet asfaltowych dr├│g! W latach osiemdziesi─ůtych m├│wiono o ZSRR, ┼╝e jest ÔÇ×G├│rn─ů Wolt─ů z rakietamiÔÇŁ. Ostatnio, kiedy podczas kijowskiej rewolucji Putin pr├│bowa┼é kupi─ç Ukrai┼äc├│w kilkunastoma miliardami dolar├│w po┼╝yczki, Witalij Portnik├│w, ukrai┼äski dziennikarz, trafnie nazwa┼é Rosj─Ö ÔÇ×G├│rn─ů Wolt─ů z kredytamiÔÇŁ. Tylko, ┼╝e to jest polityka ponad stan, kt├│ra mo┼╝e si─Ö bardzo ┼║le sko┼äczy─ç. Niebezpiecze┼ästwo ekonomicznego krachu wisi nad Rosj─ů.
 
Jak mo┼╝na by mu zapobiec?
W 2009 roku wybitny analityk Dmitrij Trenin przedstawi┼é Putinowi notatk─Ö zawieraj─ůc─ů has┼éo: albo modernizacja albo marginalizacja. Udowadnia┼é, ┼╝e je┼Ťli Rosja chce si─Ö zmienia─ç, to musi si─Ö otworzy─ç na Europ─Ö. Z tego wynika┼éy te┼╝ konsekwencje dla Polski, bo Trenin twierdzi┼é, ┼╝e nie da si─Ö bli┼╝ej wsp├│┼épracowa─ç z Europ─ů ponad naszymi g┼éowami. To dlatego Putin zdecydowa┼é si─Ö w├│wczas na taki gest, jak przyjazd pod Westerplatte. Niestety ten pomys┼é zosta┼é ju┼╝ dawno od┼éo┼╝ony na p├│┼ék─Ö, a ostatnie dzia┼éania Putina ostatecznie go przekre┼Ťli┼éy.
 
Zaostrzenia rosyjskiego kursu u┼╝ywa si─Ö ostatnio jako argumentu za tym, ┼╝e to Lech Kaczy┼äski, stosuj─ůcy tward─ů polityk─Ö wobec Rosji mia┼é racj─Ö, a ugodowa polityka Donalda Tuska okaza┼éa si─Ö naiwna. S┼éusznie?
Z tego wynika przede wszystkim, ┼╝e racj─Ö mia┼é Juliusz Mieroszewski, kt├│ry twierdzi┼é, ┼╝e stosunku do Rosjan opieramy si─Ö na dw├│ch syndromach. Z jednej strony na ÔÇ×syndromie insurekcjiÔÇŁ, kt├│ry g┼éosi, ┼╝e im gorzej dla Rosji, tym lepiej dla nas. Z drugiej strony mamy ÔÇ×syndrom TargowicyÔÇŁ, kt├│ry zak┼éada, ┼╝e zyskamy najwi─Öcej, je┼Ťli b─Ödziemy pos┼éuszni, potulni i grzeczni. Mieroszewski twierdzi┼é, ┼╝e obie te postawy maj─ů wyd┼║wi─Ök neurotyczny. A na neurozie nigdy nie zbudujemy sensownej polityki. Ca┼ékowicie si─Ö z tym zgadzam.
 
Polityka Kaczy┼äskiego nosi┼éa znamiona ÔÇ×syndromu insurekcjiÔÇŁ?
Ona by┼éa nawet intelektualnie ciekawa, ale niestety nierealistyczna i zbyt ÔÇ×napuszonaÔÇŁ. Tak trzeba postrzega─ç koncepcje antyrosyjskich sojuszy z ┼üotw─ů, Litw─ů i Gruzj─ů, albo alternatywnej polityki energetycznej z Kazachstanem i Azerbejd┼╝anem. Nie mo┼╝na te┼╝ traktowa─ç opcjonalnie dialogu z Rosj─ů. To jest konieczny element prowadzenia racjonalnej polityki z ka┼╝dym s─ůsiadem, takim jakim on jest. Nie mo┼╝na oczywi┼Ťcie stawia─ç si─Ö w pozycji niczyjego podn├│┼╝ka, ale wyprawianie si─Ö z kucykiem pod Moskw─Ö r├│wnie┼╝ nie jest rozs─ůdne.
 
Jak wi─Öc Polska powinna si─Ö zachowywa─ç w obliczu post─Öpuj─ůcej ekspansji naszego s─ůsiada?
Na pewno to, co si─Ö teraz dzieje na wschodzie jest olbrzymim zagro┼╝eniem. S─ůdz─Ö, ┼╝e konflikt ukrai┼äski ma ju┼╝ dzi┼Ť wt├│rny charakter. Podstawowym problemem jest fakt, ┼╝e Rosja podj─Ö┼éa pr├│b─Ö sformu┼éowania nowej geopolityki, nowego uk┼éadu si┼é w Europie. Wyzwaniem dla Zachodu jest wi─Öc odpowied┼║ na pytanie, czy mo┼╝na to zjawisko akceptowa─ç. Na szcz─Ö┼Ťcie ostatnie decyzje prezydenta Obamy, a w s┼éabszym stopniu Unii Europejskiej, ┼Ťwiadczy┼éyby o tym, ┼╝e na co┼Ť takiego nie ma zgody. I s─ůdz─Ö, ┼╝e uczynienie z konfliktu wok├│┼é Ukrainy sprawy mi─Ödzynarodowej jest wielkim sukcesem naszego kraju. Jestem pewien, ┼╝e aktywno┼Ť─ç naszych polityk├│w jest jednym z g┼é├│wnych powod├│w, dla kt├│rych Zach├│d zareagowa┼é w spos├│b znacznie bardziej zdecydowany ni┼╝ podczas wojny w Gruzji sze┼Ť─ç lat temu.
 
Reakcja by┼éa wi─Öc prawid┼éowa. A jak nasz rz─ůd powinien prowadzi─ç polityk─Ö w perspektywie d┼éugofalowej?
Ja akurat nale┼╝─Ö do grona euroentuzjast├│w i my┼Ťl─Ö, ┼╝e polska polityka zagraniczna powinna dalej wpisywa─ç swoje dzia┼éania w interesy Unii Europejskiej. I walczy─ç o to, ┼╝eby mie─ç wp┼éyw na definiowanie tych interes├│w. To paradoks, ale uwa┼╝am, ┼╝e w zwi─ůzku konfliktem na Ukrainie ustalanie wsp├│lnej linii mo┼╝e przychodzi─ç UE ┼éatwiej ni┼╝ dotychczas.
 
Dlaczego?
Bo dosz┼éo do zakwestionowania mi─Ödzynarodowego ┼éadu ostatnich dwudziestu pi─Öciu lat. To koniec ÔÇ×ko┼äca historiiÔÇŁ w rozumieniu opinii, ┼╝e Zwi─ůzek Radziecki si─Ö rozpad┼é, powsta┼éy suwerenne pa┼ästwa, s─ů r├│┼╝ne problemy, ale generalnie to wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku demokracji liberalnej. Dzi┼Ť stajemy wobec perspektywy narodzin zupe┼énie nowego uk┼éadu politycznego, kt├│rego kszta┼ét nie jest jeszcze przes─ůdzony. Odrzucaj─ůc skrajne scenariusze o trzeciej wojnie ┼Ťwiatowej, mog─Ö wyobrazi─ç sobie sytuacj─Ö, ┼╝e nowy ÔÇ×mur berli┼äskiÔÇŁ stanie na Bugu. To nie by┼éoby korzystne, ale jest mo┼╝liweÔÇŽ
 
Je┼Ťli mur berli┼äski mo┼╝e stan─ů─ç na Bugu, to czemu nie na Odrze?
To po dwudziestu pi─Öciu latach naszej integracji z Zachodem wydaje si─Ö na szcz─Ö┼Ťcie niemo┼╝liwe. I jest to chyba najwi─Ökszy sukces tego ─çwier─çwiecza.
 
S┼éawomir Popowski ÔÇô dziennikarz i publicysta, aktualnie redaktor portalu Studio Opinii. Z wykszta┼écenia prawnik. Znawca spraw wschodnich. Wyk┼éadowca Wy┼╝szej Szko┼éy Dziennikarskiej im. M. Wa┼äkowicza, cz┼éonek zarz─ůdu Fundacji Centrum Prasowe dla Kraj├│w Europy ┼Ürodkowo-Wschodniej, cz┼éonek redakcji dwumiesi─Öcznika ÔÇ×Nowej Europy WschodniejÔÇŁ, wydawanego przez Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziora┼äskiego. W latach 1985-1995 korespondent w Moskwie. Wieloletni publicysta Rzeczpospolitej, z kt├│rej odszed┼é w 2006 roku wraz z Szymonem Ho┼éowni─ů i Bogumi┼éem Luftem.
 
 
Je┼Ťli nie chc─ů Pa┼ästwo przegapi─ç kolejnych wyda┼ä naszego tygodnika, zach─Öcamy do zapisania si─Ö do naszego newslettera.
 

 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś