Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Reguły ponad wszystko

Takie stawianie sprawy ÔÇô PiS, nie wa┼╝ne jak z┼éy, jest jedyn─ů obecnie mog─ůc─ů rz─ůdzi─ç w Polsce si┼é─ů ÔÇ×nieneoliberaln─ůÔÇŁ, w zwi─ůzku z tym musimy go zaakceptowa─ç, bowiem neoliberalizm jest najwi─Ökszym zagro┼╝eniem dla Polski ÔÇô jest moim zdaniem tez─ů b┼é─Ödn─ů i niebezpieczn─ů na kilku poziomach.

Ilustr.: Zuzanna Wojda

ilustr.: Zuzia Wojda


Znana z fizyki trzecia zasada dynamiki Newtona ÔÇô ka┼╝da akcja wywo┼éuje reakcj─Ö ÔÇô┬á┼Ťwietnie opisuje powyborczy krajobraz w naszym kraju. Zmiany przeprowadzane przez PiS wywo┼éa┼éy protesty spo┼éeczne KOD. Dzia┼éania rz─ůdz─ůcych i protesty cz─Ö┼Ťci obywateli zmuszaj─ů do opowiedzenia si─Ö po kt├│rej┼Ť ze stron (albo przynajmniej g┼éo┼Ťnego wyra┼╝enia swojej neutralno┼Ťci i g┼é─Öbokiego uzasadnienia tego pogl─ůdu) kolejnych aktywnych cz┼éonk├│w sceny spo┼éecznoÔÇôpolitycznej.
Jednym z ciekawszych p├│l dyskusji jest sp├│r mi─Ödzy libera┼éami a ÔÇ×lewicowcamiÔÇŁ. Pierwszych charakteryzuje zawzi─Öta krytyka rz─ůd├│w Jaros┼éawa Kaczy┼äskiego, obrona pa┼ästwa prawa, demokracji i dorobku III RP. Drudzy, cho─ç nie s─ů wyborcami PiS, maj─ů jednak wiele zarzut├│w do III RP, a za g┼é├│wnego wroga uznaj─ů neoliberalizm. Grupa libera┼é├│w dzieli si─Ö na dwie cz─Ö┼Ťci. W jednej stoj─ů obro┼äcy obecnego systemu gospodarczego, wyznawcy konsensusu waszyngto┼äskiego (Balcerowicz, Petru, Gadomski). Drug─ů tworz─ů ludzie o zdecydowanie lewicowej wra┼╝liwo┼Ťci, dzi┼Ť zawieszaj─ůcy jednak walk─Ö z globalnym kapita┼éem, a najwi─Ökszego wroga widz─ůcy w Kaczy┼äskim (Sierakowski, Michalski, a chyba nawet Karol Modzelewski, m├│wi─ůcy w wywiadzie dla GW: ÔÇ×Dyktatura nie jest lekarstwem na niesprawiedliwo┼Ť─çÔÇŁ).
To w┼éa┼Ťnie debata tego skrzyd┼éa frakcji liberalnej z ÔÇ×lewicowcamiÔÇŁ wydaje si─Ö szczeg├│lnie interesuj─ůca. Dotychczas bowiem grup─Ö t─Ö mo┼╝na by┼éo uzna─ç za cz─Ö┼Ť─ç (i to nawet intelektualnie znacz─ůc─ů) polskiej lewicy. Najnowsz─ů fal─Ö tej dyskusji wywo┼éa┼é tekstem ÔÇ×Kopn─Öli nam w stolikÔÇŁ w Gazecie Wyborczej Jan Sowa. Autor wyrazi┼é w nim kilka ┼Ťmia┼éych tez.
ilustr.: Zuzia Wojda

ilustr.: Zuzia Wojda


Rzeczpospolita Nieubezpieczonych
Pierwsza z nich brzmi jasno: ÔÇ×Oczywi┼Ťcie, rz─ůdy PiS nios─ů du┼╝e zagro┼╝enie. Nie zgodzi┼ébym si─Ö jednak, ┼╝e stanowi─ů one najgorsz─ů rzecz, jaka zdarzy┼éa si─Ö w III RP, ani ┼╝e s─ů z┼éem wcielonym. [ÔÇŽ] Najgorsz─ů rzecz─ů, jaka zdarzy┼éa si─Ö w III RP, jest 2,5 miliona Polak├│w i Polek pozbawionych ubezpieczenia zdrowotnego, a wi─Öc dost─Öpu do s┼éu┼╝by zdrowia, chocia┼╝ konstytucja gwarantuje wszystkim powszechne i bezwarunkowe prawo do korzystania z niej. Nie przypominam sobie powszechnej mobilizacji stra┼╝nik├│w konstytucji z zwi─ůzku z tym skandalemÔÇŁ. Sam b─Öd─ůc zwolennikiem powszechnej, publicznej s┼éu┼╝by zdrowia, oczywi┼Ťcie dostrzegam problem tak du┼╝ej grupy obywateli nieobj─Ötych ubezpieczeniem zdrowotnym. S┼éysz─ůc jednak s┼éowa o ÔÇ×najgorszej rzeczyÔÇŁ┬áÔÇô┬áczyli jak rozumiem najwi─Ökszym problemie naszego kraju ÔÇô┬áwypowiadane w dodatku z zarzutem, ┼╝e nikt si─Ö nim nie przejmuje, natychmiast mam ochot─Ö zapyta─ç: co zrobi┼é z tym Jan Sowa? Nie jestem w tym pogl─ůdzie odosobniony. Pytanie takie zada┼éa ju┼╝ na ┼éamach Krytyki Politycznej Agata Bielik-Robson w tek┼Ťcie ÔÇ×Czy istnieje lewica liberalnaÔÇŁ, a Jan Sowa w odpowiedzi ÔÇ×Prosz─Ö nie przeszkadza─çÔÇŁ pyta, czy jest sens bawi─ç si─Ö w swoich biograf├│w. Troch─Ö to niekonsekwentne ÔÇô sam Sowa zagl─ůda przecie┼╝ do biografii ÔÇ×stra┼╝nik├│w konstytucjiÔÇŁ, jednoznacznie stwierdzaj─ůc brak ich mobilizacji w zwi─ůzku z t─ů kwesti─ů.
Warto jednak pog┼é─Öbi─ç dyskusj─Ö nad tym wa┼╝nym problemem. Czy mo┼╝na powiedzie─ç co┼Ť wi─Öcej o nieubezpieczonych, ni┼╝ tylko poda─ç ich liczb─Ö i wskaza─ç przepis Konstytucji, kt├│ry jest jawnie ┼éamany? Pr├│bowa┼é zrobi─ç to Witold Gadomski w tek┼Ťcie ÔÇ×Szklanka do po┼éowy pe┼énaÔÇŁ, wskazuj─ůc konkretne grupy nieobj─Öte ubezpieczeniem, z czego ma wynika─ç, ┼╝e w wi─Ökszo┼Ťci s─ů to ludzie sami rezygnuj─ůcy z opieki medycznej pa┼ästwa. Sowa w artykule ÔÇ×Socjalizm albo barbarzy┼ästwoÔÇŁ odpowiada: ÔÇ×Nie znam biografii 2,5 mln ludzi pozbawionych ubezpieczenia zdrowotnego w Polsce, nie mam wi─Öc takiego komfortu jak Gadomski, aby wiedzie─ç, ┼╝e ich sytuacja jest ┬źw ogromnej wi─Ökszo┼Ťci przypadk├│w┬╗ wynikiem ich zaniedba┼äÔÇŁ. Szkoda. Nie jest dobrze, kiedy socjolog, sygnalizuj─ůc najwi─Ökszy spo┼éeczny problem naszego kraju, nie jest w stanie w ┼╝aden spos├│b wypowiedzie─ç si─Ö na jego temat. Nie wiemy wi─Öc (a przynajmniej nie jest to wiedza powszechna) nic o przyczynach braku ubezpiecze┼ä, a┬áco mo┼╝e wa┼╝niejsze: o ich skutkach ÔÇô czy ludzie ci lecz─ů si─Ö w niepa┼ästwowych plac├│wkach, a je┼Ťli nie, to jak wp┼éywa to na ich stan zdrowia i oczekiwan─ů d┼éugo┼Ť─ç ┼╝ycia. Nie wiemy te┼╝, jak ta sytuacja wygl─ůda w innych krajach Europy. Czy Polska jest tu zn├│w wysp─ů, tym razem czarn─ů? Czy wszystkie kraje UE gwarantuj─ů swoim obywatelom bezwarunkowy dost─Öp do opieki zdrowotnej w konstytucji (na przyk┼éad Dania w ustawie zasadniczej w og├│le nie podejmuje tego problemu), czy mo┼╝e Polska ustawa zasadnicza idzie tu bardzo daleko?
W tekstach Jana Sowy nie znajdziemy odpowiedzi na te pytania. W zwi─ůzku z tym zastanawiam si─Ö, czy faktycznie w centrum zainteresowania tego autora znajduj─ů si─Ö nieubezpieczeni? Tym bardziej ┼╝e chwil─Ö p├│┼║niej dowiaduj─Ö si─Ö, ┼╝e za taki stan rzeczy odpowiadaj─ů ÔÇ×wszystkie poprzednie rz─ůdy, a szczeg├│lnie ci, kt├│rzy rz─ůdzili d┼éugo i w czasach dobrej koniunktury, czyli POÔÇŁ. Warto tu przypomnie─ç, ┼╝e tu┼╝ po przej─Öciu w┼éadzy przez Platform─Ö Obywatelsk─ů wybuch┼é najwi─Ökszy na ┼Ťwiecie kryzys gospodarczy od osiemdziesi─Öciu lat. Nawet je┼Ťli w kolejnych latach notowali┼Ťmy wzrost PKB (kt├│ry to czynnik ani zdaniem Sowy, ani moim zdecydowanie nie m├│wi wszystkiego o sytuacji ekonomicznej kraju), nie oznacza to jeszcze, ┼╝e znajdowali┼Ťmy si─Ö w okresie dobrej koniunktury, a g┼é├│wne dzia┼éania rz─ůdu mo┼╝na by┼éo z ┼éatwo┼Ťci─ů skierowa─ç w obszary zaniedbane przez wcze┼Ťniejsze w┼éadze.
Nie jest moim celem pe┼éne usprawiedliwienie Platformy. Partia ta w kwestii ubezpiecze┼ä zdrowotnych, podobnie jak w wielu innych dziedzinach, nie zrobi┼éa wystarczaj─ůco wiele, aby Polsk─Ö z czystym sumieniem mo┼╝na by┼éo nazwa─ç pa┼ästwem przynajmniej d─ů┼╝─ůcym do realizacji zasady sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej. Nie zgadzam si─Ö jednak z kolejn─ů tez─ů Sowy, wedle kt├│rej ostatnie lata by┼éy czasem hulaj─ůcego neoliberalizmu, a jedyn─ů realn─ů si┼é─ů mog─ůc─ů wyst─ůpi─ç przeciwko niemu jest PiS. Id─ůc dalej tym tropem, musimy ÔÇô┬áchc─ůc, a nawet bardzo nie chc─ůc ÔÇô┬ákibicowa─ç PiS-owi w realizacji lewicowego programu, przynajmniej do czasu, kiedy Razem albo inna partia naprawd─Ö socjaldemokratyczna b─Ödzie w stanie przej─ů─ç w Polsce w┼éadz─Ö. W przeciwnym wypadku grozi nam koalicja Nowoczesnej i PO, o kt├│rej Sowa m├│wi, ┼╝e nie chce nawet my┼Ťle─ç, ÔÇ×jak straszny by┼éby to rz─ůdÔÇŁ. Takie stawianie sprawy ÔÇô PiS, niewa┼╝ne jak z┼éy, jest jedyn─ů obecnie mog─ůc─ů rz─ůdzi─ç w Polsce si┼é─ů ÔÇ×nieneoliberaln─ůÔÇŁ, w zwi─ůzku z tym musimy go zaakceptowa─ç, bowiem neoliberalizm jest najwi─Ökszym zagro┼╝eniem dla Polski ÔÇô jest moim zdaniem tez─ů b┼é─Ödn─ů i niebezpieczn─ů na kilku poziomach.
Zwrot Tuska
Po pierwsze nale┼╝y krytycznie, ale i rzetelnie oceni─ç rz─ůdy PO. Nawet je┼Ťli uznamy aparat tej partii w og├│lno┼Ťci za neoliberalny (trudno z tym dyskutowa─ç przy wychodz─ůcych co chwila na ┼Ťwiat┼éo dzienne aferach, ostatniej zwi─ůzanej z by┼éym rektorem Uniwersytetu ┼ü├│dzkiego, obecnie pos┼éem Platformy), czy to samo mo┼╝emy powiedzie─ç o drugiej kadencji rz─ůdu Platformy? Gabinet Donalda Tuska, a p├│┼║niej Ewy Kopacz, z mniej lub bardziej pragmatycznych pobudek ograniczy┼é pole dzia┼éania jednej z najbardziej neoliberalnych instytucji┬á naszego kraju ÔÇô OFE. Du┼╝e, by─ç mo┼╝e rewolucyjne zmiany zasz┼éy w polityce prorodzinnej: znacz─ůcy wzrost dost─Öpu do ┼╝┼éobk├│w i przedszkoli, prorodzinne ulgi podatkowe, karta du┼╝ej rodziny, wyd┼éu┼╝enie urlop├│w macierzy┼äskich (wi─Öcej piszemy o nich w innych tekstach w dwutygodniku, mi─Ödzy innymi w trzycz─Ö┼Ťciowym wywiadzie z Jackiem Cichockim). Zmiany te by┼éy odcinkowe, niekompletne, dla ludzi lewicy (r├│wnie┼╝ dla mnie) zdecydowanie niewystarczaj─ůce, szczeg├│lnie zaniedbany zosta┼é obszar rynku pracy. O tych ju┼╝ przeprowadzonych Platforma nie potrafi┼éa skutecznie opowiedzie─ç. Nie znaczy to jednak, ┼╝e wcale ich nie by┼éo, a Tusk pod─ů┼╝a┼é dok┼éadnie ┼Ťcie┼╝k─ů wytyczon─ů przez Balcerowicza w 1989 roku, kt├│r─ů szli wcze┼Ťniej, obni┼╝aj─ůc podatki dla najbogatszych w latach 2001ÔÇô2007 Miller z Kaczy┼äskim. ┼Ümiem twierdzi─ç wi─Öcej: by┼é to najmniej neoliberalny rz─ůd w tym wieku, a by─ç mo┼╝e w ca┼éej III RP. Nie ma w tym zreszt─ů nic dziwnego. Skoro zmiana sposobu my┼Ťlenia o ekonomii dotkn─Ö┼éa nawet Mi─Ödzynarodowy Fundusz Walutowy, kt├│rego szefowa bez skr─Öpowania zacz─Ö┼éa cytowa─ç Marksa, jej odblaski musia┼éy dotrze─ç r├│wnie┼╝ i nad Wis┼é─Ö. Zmiana podej┼Ťcia do gospodarki wprowadzona przez rz─ůd Tuska i Kopacz by┼éa na tyle istotna, ┼╝e przestraszy┼éa tw├│rc─Ö dotychczasowego ┼éadu, Leszka Balcerowicza ÔÇô wreszcie w Polsce kto┼Ť zacz─ů┼é realizowa─ç program ewidentnie sprzeczny z jego pogl─ůdami ÔÇô┬ái da┼éa impuls do powstania Nowoczesnej.
do jana sowy 3

ilustr.: Zuzia Wojda


Patrz─ůc z tej perspektywy, mo┼╝na zupe┼énie inaczej oceni─ç polsk─ů scen─Ö polityczn─ů. Mamy na niej neoliberaln─ů Nowoczesn─ů i PO z PiS, kt├│re w kwestiach ekonomicznych stoj─ů wcale nie tak daleko od siebie. ┼╗adna z tych partii nie proponuje rewolucji w stawkach najwa┼╝niejszych podatk├│w (VAT, akcyza, PIT, CIT), obie w kampanii wyborczej zwraca┼éy uwag─Ö na rynek pracy, postuluj─ůc wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej. Obie widz─ů problem niskiej dzietno┼Ťci, jedna wprowadzi┼éa punktowe, ale istotne zmiany w kilku kwestiach, druga jeden wielki program 500+. R├│┼╝nice pojawiaj─ů si─Ö ze wzgl─Ödu na odmienne elektoraty. PiS zapowiada┼é opodatkowanie zachodnich bank├│w i firm, a przede wszystkim wytropienie wielkich wy┼éudze┼ä w VAT, szukaj─ůc kolejnych uk┼éad├│w. PO proponowa┼éa jedn─ů danin─Ö na rzecz pa┼ästwa (┼é─ůcz─ůc─ů PIT i sk┼éadki spo┼éeczne) klasie ┼Ťredniej. Obie partie wysz┼éy z liberalnego zdziecinnienia, ┼╝adna nie jest w stanie zaspokoi─ç wyborcy lewicy. Wskazywanie posuni─Ö─ç PiS w kwestiach ekonomicznych jako jako┼Ťciowo r├│┼╝nych w por├│wnaniu do poprzedniego rz─ůdu, a jednocze┼Ťnie straszenie tym, co stanie si─Ö, je┼Ťli Prawo i Sprawiedliwo┼Ť─ç straci w┼éadz─Ö (przynajmniej dop├│ki Nowoczesna nie zdob─Ödzie samodzielnej wi─Ökszo┼Ťci), nie wydaje si─Ö wi─Öc racjonalne.
Reguły gry
Po drugie postrzeganie neoliberalizmu jako najwi─Ökszego zagro┼╝enia dla Polski wskazuje na niedocenienie, a by─ç mo┼╝e niezrozumienie sedna zmian przeprowadzanych przez Kaczy┼äskiego. Mog─ů one zahamowa─ç proces integracji ze ┼Ťwiatem zachodnim i ponownie, trwale wypchn─ů─ç nas na wsch├│d. Stworzy─ç sytuacj─Ö, w kt├│rej zamiast narzeka─ç, dyskutowa─ç i buntowa─ç si─Ö przeciw konkretnym rozwi─ůzaniom gospodarczym proponowanym przez UE, na przyk┼éad TTIP, b─Ödziemy zdani na ┼éask─Ö b─ůd┼║ nie┼éask─Ö kapita┼éu, nie b─Öd─ůc cz┼éonkiem ┼╝adnego z cia┼é mog─ůcych realnie mu si─Ö przeciwstawi─ç. Problem ten w wielu tekstach opisuje Cezary Michalski.
Kolejnym mog─ůcym budzi─ç obawy procesem jest zaw┼éaszczenie przez ludzi oddanych PiS instytucji pa┼ästwa. I nie chodzi tu o nadu┼╝ycia, typowe, a zarazem zawsze godne po┼╝a┼éowania praktyki ka┼╝dej w┼éadzy. Chodzi o konkretny projekt przej─Öcia wp┼éywu i kontroli nad jak najwi─Öksz─ů cz─Ö┼Ťci─ů otaczaj─ůcej nas rzeczywisto┼Ťci, ┼Ťwiadom─ů strategi─Ö Kaczy┼äskiego realizowan─ů na ka┼╝dym froncie ÔÇô od bezpardonowego przej─Öcia telewizji, poprzez podporz─ůdkowanie rz─ůdowi ÔÇô┬áa co za tym idzie:┬ápartii ÔÇô┬áprokuratury, s┼éu┼╝by cywilnej, a┼╝ do monitoringu wydarze┼ä kulturalnych przez wicepremiera Gli┼äskiego, sprowadzenie urz─Ödnik├│w, prokurator├│w, dziennikarzy mniej lub bardziej rzetelnych, niezale┼╝nych i obiektywnych do roli funkcjonariuszy partyjnych. Wszystko wspomagane zwi─Ökszon─ů inwigilacj─ů obywateli. Nie jest to jedynie zamach na liberalne, jednostkowe wolno┼Ťci, ale koniec mitu pa┼ästwa b─Öd─ůcego czym┼Ť wi─Öcej ni┼╝ narz─Ödziem w┼éadzy monopartii. To w┼éa┼Ťnie stanowi o tak du┼╝ym podobie┼ästwie PiS do PZPR, kt├│re s┼éusznie zauwa┼╝y┼é Sowa. Szkoda, ┼╝e w swojej analizie nie poszed┼é dalej. Nie zwr├│ci┼é uwagi na ob┼éudn─ů antyniemiecko┼Ť─ç retoryki przypominaj─ůc─ů czasy Moczara. Na wskazywanie przez Kaczy┼äskiego zewn─Ötrznych i wewn─Ötrznych wrog├│w, kt├│rzy ÔÇ×pr├│buj─ů ci─ůgle podnie┼Ť─ç r─Ök─Ö na Polsk─Ö, na co obecna w┼éadza stanowczo nie pozwoliÔÇŁ ÔÇô j─Özyk bliski Cyrankiewiczowi z 1956 roku.
To w┼éa┼Ťnie jest sedno zamachu PiS na liberaln─ů demokracj─Ö. Nie tyle na prawa i wolno┼Ťci jednostki, kt├│re, jak pisze Sowa, faktycznie mo┼╝e przestaj─ů by─ç tak istotne, kiedy ÔÇ×nie ma co w┼éo┼╝y─ç do garnkaÔÇŁ. Chodzi o zmian─Ö sfery polityki w sfer─Ö walki ÔÇô kto nie z nami, ten przeciw nam: komunista i z┼éodziej, wr├│g. Budowanie poparcia politycznego na antagonizmie, podziale tak g┼é─Öbokim, ┼╝e nie pozostaje ju┼╝ ┼╝adne pole do dyskusji, skoro przeciwnicy polityczni s─ů zdrajcami narodu, ÔÇ×mordercami poprzedniego prezydentaÔÇŁ. W takim ┼Ťwiecie nie potrzeba g┼é─Öbokich r├│┼╝nic ekonomicznych, aby zwykli ludzie zacz─Öli zrywa─ç z sob─ů kontakty, darzy─ç si─Ö wrogo┼Ťci─ů czy stosowa─ç wobec siebie agresj─Ö. Przez u┼╝ywanie takiego j─Özyka radykalizuj─ů si─Ö wszyscy, oczywi┼Ťcie nie tylko wyborcy PiS.
To zagro┼╝enie, kt├│rego zdaje si─Ö nie dostrzega─ç dzisiejsza lewica, rozumieli ju┼╝ staro┼╝ytni Ate┼äczycy. W swoim ustroju wprowadzili procedur─Ö ostracyzmu. Wedle najnowszych bada┼ä historyk├│w jej celem wcale nie by┼éo skazywanie na wygnanie kandydat├│w na tyran├│w, ale utrzymywanie przez elity polityczne podstawowego poziomu zaufania do siebie nawzajem. Utrzymywania spor├│w politycznych w na tyle ÔÇ×niskiej temperaturzeÔÇŁ, aby przynajmniej raz w roku mo┼╝na by┼éo si─Ö porozumie─ç.
Wizja polityki, w kt├│rej jest miejsce na rozmow─Ö i kompromis, przeciwnicy darz─ů si─Ö podstawowym poziomem zaufania, a zasady prawa, podstawowe regu┼éy gry s─ů przestrzegane przez wszystkie strony, jest charakterystyczna dla powojennego ┼éadu panuj─ůcego w Europie Zachodniej, a od 1989 roku r├│wnie┼╝ w Polsce. Nie twierdz─Ö, ┼╝e wizja ta by┼éa i jest zawsze, przez wszystkich w pe┼éni realizowana. Polityka nigdy nie jest prowadzona w bia┼éych r─Ökawiczkach. Problem w tym, ┼╝e jest ona po prostu sprzeczna z wizj─ů Jaros┼éawa Kaczy┼äskiego, kt├│ry z zasady buduje poparcie na wrogo┼Ťci i nie cofa si─Ö w tym przed niczym, tym razem wracaj─ůc nie do PRL, ale do Polski mi─Ödzywojennej. Nikomu, kto zna histori─Ö, nie trzeba przypomina─ç, jak mo┼╝e by─ç to niebezpieczne.
Lewica walcz─ůca czy ┼é─ůcz─ůca?
Jak w zwi─ůzku z tym powinna zachowa─ç si─Ö lewica? Czy przyjmuj─ůc m├│j punkt widzenia na rz─ůdy PiS, powinna stan─ů─ç r─Öka w r─Ök─Ö z Ryszardem Petru? Zdecydowanie nie. Doceniam argumentacj─Ö Sowy, wedle kt├│rej trzeba wreszcie znale┼║─ç czas na bycie naprawd─Ö lewicowym ÔÇô realn─ů walk─Ö o podstawowe postulaty programu. Mo┼╝na zrozumie─ç Adriana Zandberga, kt├│ry twierdzi, ┼╝e najwa┼╝niejsze dla Razem jest uzyskanie wiarygodno┼Ťci. Mam jednak wra┼╝enie, ┼╝e pr├│buj─ůc wyrwa─ç si─Ö z obozu liberalnego, lewicowcy chc─ů zerwa─ç z nim przy tym wszelkie kontakty.
Nie rozumiem, dlaczego na manifestacji KOD w obronie TK zabrak┼éo formalnego g┼éosu partii Razem. Wyst─ůpienie na jednej m├│wnicy nie oznacza jeszcze stania w jednym szeregu. Nie trzeba od razu robi─ç sobie selfie z przeciwnikami politycznymi. Wr─Öcz przeciwnie: w czasie publicznej manifestacji mo┼╝na z ca┼é─ů moc─ů zaznaczy─ç, ┼╝e nale┼╝y broni─ç Konstytucji w ka┼╝dej cz─Ö┼Ťci, tak samo stanowczo w tej dotycz─ůcej praw socjalnych. Mo┼╝na odczyta─ç artyku┼é dotycz─ůcy powszechnych ubezpiecze┼ä zdrowotnych i wyrazi─ç nadziej─Ö na wsp├│┼éprac─Ö w tej kwestii wszystkich obro┼äc├│w Konstytucji. Ja r├│wnie┼╝, podobnie jak Sowa, nie przypominam sobie ┼╝adnej mobilizacji w zwi─ůzku z t─ů spraw─ů. Cho─ç za brak realizacji tego zapisu ustawy zasadniczej odpowiedzialni s─ů przede wszystkim politycy, po┼Ťrednio odpowiadamy za to my wszyscy ÔÇô obywatele III RP. Nikt, nie tylko ÔÇ×obro┼äcy KonstytucjiÔÇŁ spod znaku KOD, nie zrobi┼é w tej kwestii wystarczaj─ůco wiele. Zamiast wi─Öc nazywa─ç ich mobilizacj─Ö ÔÇ×panik─ů moraln─ůÔÇŁ mo┼╝e lepiej zaprosi─ç ich do walki o rzeczywist─ů realizacj─Ö postulat├│w naszej Konstytucji? Doceniam projekt pracy u podstaw, jaki stawia sobie partia Razem, nie rozumiem tylko, dlaczego wyklucza to bezpo┼Ťredni─ů rozmow─Ö z pi─Ö─çdziesi─Öcioma tysi─ůcami zmobilizowanych Warszawiak├│w. Wi─Ökszo┼Ť─ç z nich prawdopodobnie nawet nie zna 68 artyku┼éu Konstytucji RP. Kto ma ich z nim zapozna─ç, je┼Ťli nie Adrian Zandberg? Nie ┼éud┼║my si─Ö, ┼╝e zrobi to Ryszard Petru.
Bardziej ni┼╝ rozr├│┼╝nienie na lewic─Ö radykaln─ů i liberaln─ů interesuje mnie podzia┼é na lewic─Ö walcz─ůc─ů ÔÇô konfrontuj─ůc─ů si─Ö z ka┼╝dym nie do┼Ť─ç lewicowym (co moim zdaniem postuluje Sowa) ÔÇô i ┼é─ůcz─ůc─ů, buduj─ůc─ů wsp├│lnot─Ö. Polityka jest sztuk─ů realizowania w┼éasnych interes├│w, szukania kompromis├│w, gdy s─ů one mo┼╝liwe i m├│wienia non possumus, gdy nie mo┼╝na zrezygnowa─ç z w┼éasnych postulat├│w dla zachowania swojej to┼╝samo┼Ťci. Przyk┼éadem takiej postawy jest posta─ç Kardyna┼éa Stefana Wyszy┼äskiego. Potrafi┼é on rozmawia─ç z komunistami, skompromitowanymi przecie┼╝ wielokrotnie bardziej ni┼╝ politycy PO. Nie odebra┼éo mu to jednak wiarygodno┼Ťci, w kluczowym momencie powiedzia┼é bowiem, ryzykuj─ůc w┼éasnym zdrowiem i ┼╝yciem, ÔÇ×nie mo┼╝emyÔÇŁ. Nie da si─Ö wymieni─ç z dnia na dzie┼ä ca┼éej klasy politycznej. Razem, chc─ůc skutecznie realizowa─ç sw├│j program, b─Ödzie musia┼éo wej┼Ť─ç w mniej lub bardziej trwa┼ée koalicje z dotychczas rz─ůdz─ůcymi. Nazywanie ich wszystkich, jako zbioru, skompromitowanymi, m├│wienie non possumus wyst─ůpieniu w tym samym miejscu i czasie nie tworzy obrazu partii umiej─ůcej przekonywa─ç politycznych oponent├│w do swoich racji.
Walki z patologiami kapitalizmu nie da si─Ö wygra─ç w pojedynk─Ö. W walce tej lewica i klasa ┼Ťrednia stoj─ů raczej po tej samej, a nie przeciwnej stronie barykady. Aby skutecznie zatrzyma─ç wzrost nier├│wno┼Ťci ÔÇô polegaj─ůcy g┼é├│wnie na niekontrolowanym wzro┼Ťcie bogactwa najzamo┼╝niejszego procenta czy nawet promila ludzko┼Ťci ÔÇô nale┼╝y szuka─ç sojusznik├│w w┼Ťr├│d wszystkich, dla kt├│rych proces ten jest niebezpieczny. W tek┼Ťcie ÔÇ×Nie przeszkadza─çÔÇŁ Sowa s┼éusznie wskaza┼é korzy┼Ťci, jakie z powstania pa┼ästwa opieku┼äczego uzyska┼éa klasa ┼Ťrednia. Rozmawiajmy z ni─ů wi─Öc i edukujmy, jednocze┼Ťnie twardo broni─ůc prawa do opieki medycznej czy praw pracowniczych. B─ůd┼║my lewic─ů ┼é─ůcz─ůc─ů, realizujmy powojenn─ů wizj─Ö polityki, gotow─ů na kompromis tam, gdzie to mo┼╝liwe; tak dalek─ů od tego, co reprezentuje sob─ů obecna w┼éadza.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś