Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Razem przeciw realnemu liberalizmowi

Wybory prezydenckie i parlamentarne to jedna z najbardziej interesuj─ůcych okazji, by przyjrze─ç si─Ö przemianom polskiej realno┼Ťci i spo┼éecznego imaginarium. To proces, kt├│ry w swojej podstawowej warstwie dotyczy wyboru ┼Ťci┼Ťle okre┼Ťlonego kandydata/ugrupowania/opcji politycznej. Proste stwierdzenia: ÔÇ×g┼éosuj─Ö na PiSÔÇŁ, ÔÇ×g┼éosuj─Ö na Platform─ÖÔÇŁ, ÔÇ×oddam g┼éos na RazemÔÇŁ, ÔÇ×nie chodz─Ö na wyboryÔÇŁ s─ů deklaracj─ů ┼Ťwiatopogl─ůdow─ů si─Ögaj─ůc─ů biografii politycznej ka┼╝dego z wyborc├│w.

 

ilustr.: Materiały prasowe Sejmu RP

ilustr.: Materiały prasowe Sejmu RP


Poza tym te deklaracje zawieraj─ů pot─Ö┼╝ny ┼éadunek tre┼Ťci nale┼╝─ůcych do depozytu prywatnych i spo┼éecznych wyobra┼╝e┼ä, kt├│re s┼éu┼╝─ů zar├│wno legitymizacji, jak i kontestacji zastanej rzeczywisto┼Ťci, a niekiedy w spos├│b nie┼Ťwiadomy jednemu i drugiemu r├│wnocze┼Ťnie. W czasach, gdy do dobrego tonu nale┼╝─ů opowie┼Ťci o post-polityczno┼Ťci, wyb├│r partii wci─ů┼╝ jest form─ů deklaracji ideowej, a bywa te┼╝ pr├│b─ů uzgodnienia w┼éasnych, realnie rozpoznanych interes├│w z przekazem partyjnym.
Patrz─ůc jeszcze szerzej, historia wybor├│w w III Rzeczpospolitej to wa┼╝ny element opisowy naszej transformacji. Dla jednych to chwalebna, dla innych ÔÇô ca┼ékiem zno┼Ťna, dla jeszcze innych ÔÇô bardzo gorzka historia. Losy partii oraz ich elektorat├│w odzwierciedlaj─ů procesy zachodz─ůce w ci─ůgu dekad przemian pa┼ästwa, spo┼éecze┼ästwa, gospodarki, edukacji, kultury, religijno┼Ťci, ┼Ťwiecko┼Ťci. W tym kontek┼Ťcie interesuj─ůce jest nie tylko to, na kogo wyborca odda g┼éos przy urnie, ale i to, jak wygl─ůda┼éa jego wcze┼Ťniejsza biografia wyborcza albo w duchu jakich przekona┼ä kszta┼étowa┼é si─Ö wyb├│r, kt├│rego dokona┼é lub w┼éa┼Ťnie dokona po raz pierwszy.
Niedawne wybory prezydenckie ujawni┼éy kryzys systemu w┼éadzy budowanego przez osiem lat przez Platform─Ö Obywatelsk─ů i sprzyjaj─ůce jej o┼Ťrodki medialne i biznesowe. Sukces Andrzeja Dudy, jeszcze dobrych kilka miesi─Öcy temu s┼éabo rozpoznawanego nawet w ┼Ťrodowiskach sympatyzuj─ůcych z Prawem i Sprawiedliwo┼Ťci─ů, zakwestionowa┼é dominuj─ůc─ů narracj─Ö. Wedle tej opowie┼Ťci rz─ůdy Platformy Obywatelskiej stanowi┼éy swoist─ů ÔÇ×konieczno┼Ť─ç cywilizacyjn─ůÔÇŁ, nieledwie normatywn─ů filozofi─Ö i praktyk─Ö w┼éadzy ÔÇô potrzebn─ů do stabilnego funkcjonowania ÔÇ×naszej m┼éodej demokracjiÔÇŁ. Ale opowie┼Ť─ç g┼é├│wnego nurtu stawa┼éa si─Ö coraz mniej satysfakcjonuj─ůca dla rosn─ůcego grona odbiorc├│w. Podobno to m┼éodzi gniewni wyborcy Paw┼éa Kukiza przes─ůdzili o sprawie. Nie mniej istotne jednak by┼éo poparcie ludzi, kt├│rym Andrzej Duda obieca┼é ustaw─Ö przywracaj─ůc─ů poprzedni wiek emerytalny albo kt├│rych zapewni┼é o konieczno┼Ťci pa┼ästwowego wsparcia dla g├│rnictwa. R├│wnie┼╝ ÔÇ×Solidarno┼Ť─çÔÇŁ sta┼éa si─Ö gwarantem sukcesu obecnego prezydenta.
Pobo┼╝ni socjali┼Ťci
Wspominam o tym, poniewa┼╝ w Polsce istnieje specyficzny rodzaj elektoratu, kt├│ry mocno na wyrost, ale w spos├│b do┼Ť─ç czytelny w odbiorze okre┼Ťla si─Ö mianem ÔÇ×pobo┼╝nych socjalist├│wÔÇŁ. S─ů to na og├│┼é ludzie, kt├│rzy z bardzo r├│┼╝nych przyczyn nie ufaj─ů has┼éom wolnorynkowym ÔÇô przynajmniej je┼Ťli ich konsekwencje stosuj─ů si─Ö do nich ÔÇô ani oficjalnemu optymizmowi modernizacji po polsku, a w sferze publicznej chc─ů zachowa─ç wzorce kulturowe i religijne w ich ÔÇ×konserwatywnym sensieÔÇŁ (kt├│ry coraz rzadziej ma jednorodny charakter).
Jeszcze jedna wa┼╝na rzecz. Platformie Obywatelskiej uda┼éa si─Ö sztuka dot─ůd w historii III Rzeczpospolitej niespotykana. Osiem lat ci─ůg┼éego sprawowania w┼éadzy to ogromny sukces tej formacji. Bronis┼éaw Komorowski zosta┼é prezydentem ju┼╝ po tragedii smole┼äskiej, co ÔÇô w sytuacji gwa┼étownie narastaj─ůcego antagonizmu mi─Ödzy Polakami ÔÇô stanowi┼éo wotum zaufania dla jego formacji politycznej/ideologicznej. Legitymizacja w┼éadzy PO przez znacz─ůc─ů cz─Ö┼Ť─ç aktywnych wyborczo obywateli sugerowa┼éa wyra┼║nie potrzeb─Ö ci─ůg┼éo┼Ťci w┼éadzy i jej stabilizacji. Oligarchia mia┼éa sw├│j interes w tym, by ÔÇ×porz─ůdek panowa┼é w WarszawieÔÇŁ. Szybko okaza┼éo si─Ö, ┼╝e taka sytuacja oznacza praktyczny brak kontroli spo┼éecznej/medialnej wobec rz─ůdz─ůcych. W rezultacie w ci─ůgu nieledwie dekady okrzep┼é realny liberalizm, w znacznej mierze finansowany ze ┼Ťrodk├│w unijnych, kt├│rego istotnymi cechami s─ů fasadowa modernizacja, atrofia praw pracowniczych, demonta┼╝ systemu zabezpiecze┼ä i infrastruktury spo┼éecznej, niski udzia┼é p┼éac w PKB, ogromne wp┼éywy i bezkarno┼Ť─ç wobec fiskusa transnarodowego kapita┼éu, rozproszona rodzima drobna przedsi─Öbiorczo┼Ť─ç (na gruncie kt├│rej wyzysk pracownika nie jest niczym niezwyk┼éym).
Wreszcie pojawi┼éa si─Ö frustracja wywo┼éana s┼éabym pa┼ästwem oraz egzystencjaln─ů i umys┼éow─ů bezradno┼Ťci─ů Polak├│w wobec systemu spo┼éeczno-gospodarczego, w kt├│rym ┼╝yj─ů. Ale naiwno┼Ťci─ů by┼éoby s─ůdzi─ç, ┼╝e os┼éabienie pozycji politycznej Platformy b─Ödzie ko┼äcem realnego liberalizmu. Mo┼╝e on w przysz┼éo┼Ťci w wi─Ökszym stopniu bazowa─ç na popularnych ostatnio w┼Ťr├│d cz─Ö┼Ťci prawicy has┼éach patriotyzmu gospodarczego (s┼éusznych samych w sobie). Ale to has┼éo, dowarto┼Ťciowuj─ůce polskich przedsi─Öbiorc├│w i prawo-liberalny elektorat, wcale nie musi oznacza─ç poprawy sytuacji rzesz pracownik├│w, o kt├│rych ÔÇ×gospodarczy patriociÔÇŁ z regu┼éy milcz─ů. Przepraszam, maj─ů im najcz─Ö┼Ťciej do powiedzenia tyle: ÔÇ×ZUS nas wszystkich okradaÔÇŁ.
Prawicowe opium
Zdarzy┼éy si─Ö w ostatnim czasie dwie rzeczy, kt├│re zmuszaj─ů do refleksji nad kszta┼étem rodzimej polityczno┼Ťci (w─Öziej: sceny politycznej) nawet nie po najbli┼╝szych wyborach, ale w d┼éu┼╝szej perspektywie czasowej. Pierwsza to antyuchod┼║cza reakcja. Z ca┼é─ů ┼Ťwiadomo┼Ťci─ů u┼╝ywam s┼éowa reakcja, zar├│wno w pejoratywnym, jak i opisowym sensie. Okazuje si─Ö, ┼╝e mamy dzi┼Ť do czynienia na (centro)prawicy ze wzrostem postaw ksenofobicznych i l─Ökowych, kt├│re s─ů form─ů wygodnego odreagowania wielu frustracji spo┼éecznych bez nara┼╝ania si─Ö na konsekwencje konfrontacji z realnymi przeciwnikami.
Marsze i ruchawki ÔÇ×przeciw islamizacjiÔÇŁ, cz─Östo z udzia┼éem prawicowo-wolnorynkowych lider├│w politycznych, przyci─ůgaj─ů przede wszystkim m┼éodsze pokolenie Polak├│w. Ale do my┼Ťlenia daje cicha lub wprost wyra┼╝ana aprobata wcale licznego grona os├│b ze starszych pokole┼ä prawicowc├│w wzgl─Ödem ÔÇ×szowinizacjiÔÇŁ patriotyzmu. Dodajmy do tego typowy u nas brak na og├│┼é jakiejkolwiek refleksji nad krzywd─ů spo┼éeczn─ů w III RP (chyba ┼╝e da si─Ö o ni─ů wprost oskar┼╝y─ç rz─ůdy Platformy). Organizm spo┼éeczny, zainfekowany dogmatami i praktyk─ů darwinizmu ekonomicznego, jako strategi─Ö obronn─ů przyj─ů┼é nienawi┼Ť─ç wobec obcych, kt├│rych wina wobec Polak├│w jest ┼╝adna, tak┼╝e wzgl─Ödem krzywd, jakie wyrz─ůdzili┼Ťmy sobie sami tylko w ostatnich dekadach.
Na marginesie: gdy rok temu sp─Ödza┼éem czas w swoich rodzinnych stronach, zauwa┼╝y┼éem, ┼╝e po-PGR-owskie wsie, kt├│re wsp├│lnie wyko┼äczyli postkomuni┼Ťci, AWÔÇ×SÔÇŁ i ca┼éa czereda bogoojczy┼║nianych libera┼é├│w, oblepione s─ů nacjonalistycznymi wlepkami typu ÔÇ×precz z komun─ůÔÇŁ, ÔÇ×narodowa WielkopolskaÔÇŁ i tym podobne. Nacjonalizm jest dzi┼Ť opium ludu. A zmiksowany z lumpenliberalizmem stanowi hybryd─Ö wiele m├│wi─ůc─ů o cenie, jak─ů p┼éacimy za wyrz─ůdzon─ů nam terapi─Ö szokow─ů i jej roz┼éo┼╝one w czasie konsekwencje.
Bankowy herold i socjalni technokraci
Gdyby jeszcze rok temu kto┼Ť prognozowa┼é, ┼╝e na lewicy pojawi si─Ö wkr├│tce nowa formacja polityczna, kt├│ra zupe┼énie od podstaw zbuduje swoj─ů mark─Ö i struktury oraz bez pot─Ö┼╝nego medialnego wsparcia zarejestruje listy wyborcze w ca┼éej Polsce, uznano by go przynajmniej za ekscentryka. A przecie┼╝ sta┼éo si─Ö to na naszych oczach. W czasach tak ma┼éo korzystnych dla lewicy uda┼éo si─Ö Razem przekona─ç do siebie i do zaanga┼╝owania w dzia┼éalno┼Ť─ç polityczn─ů niewielk─ů, ale samo┼Ťwiadom─ů grup─Ö ludzi i wyborc├│w. Oddolny charakter dzia┼éa┼ä ÔÇ×kompetentnych idealist├│wÔÇŁ (tak pozwol─Ö ich sobie okre┼Ťli─ç), skupionych wok├│┼é hase┼é spo┼éeczno-gospodarczych z du┼╝ym prawdopodobie┼ästwem przyczyni┼é si─Ö do tego, ┼╝e Sojusz Lewicy Demokratycznej musia┼é ÔÇô przynajmniej w spos├│b czysto strategiczny i marketingowy ÔÇô po┼Ťwi─Öci─ç przynajmniej cz─Ö┼Ť─ç swoich pozycji na rzecz Zielonych. Postkomuni┼Ťci zmuszeni zostali tak┼╝e do rezygnacji ze swojej cz─Östo niemal ca┼ékowicie wsp├│┼égraj─ůcej z realnym liberalizmem narracji na rzecz prosocjalno┼Ťci hase┼é.
Niezale┼╝nie od przedwyborczego sporu dw├│ch najwi─Ökszych partii, kt├│ry dla wielu wyborc├│w jest konfliktem mocno to┼╝samo┼Ťciowym, odwo┼éuj─ůcym si─Ö wr─Öcz do ÔÇ×metafizyki narodowejÔÇŁ, mamy do czynienia z interesuj─ůcym i dalekosi─Ö┼╝nym w skutkach konfliktem modernizacyjnym i spo┼éeczno-gospodarczym. Jego aktorami s─ů przede wszystkim: po lewej stronie partia Razem, po drugiej ÔÇô KORWIN i po cz─Ö┼Ťci KukizÔÇÖ15 oraz pozostaj─ůce do nich w relacji satelit├│w r├│┼╝ne narodowo-liberalne ┼Ťrodowiska. Dodajmy do tego formacj─Ö .Nowoczesna, stworzon─ů przez herolda wielkiego bankowego kapita┼éu, czyli Ryszarda Petru. O ile KORWIN-owcy czy ludzie formacji KukizÔÇÖ15 to przynajmniej w cz─Ö┼Ťci jeszcze politycznie nieopierzeni umys┼éowi zak┼éadnicy neoliberalnych dogmat├│w (co kompletnie niweluje bajdurzenie o ich antysystemowo┼Ťci, ale nie czyni ich mniej gro┼║nymi), o tyle formacja Petru ÔÇô hojnie dotowana przez kontrolowane przez Platform─Ö instytucje pa┼ästwowe i z ca┼é─ů premedytacj─ů wspierana czasem antenowym przez wielkie media elektroniczne ÔÇô to zawczasu przygotowany zderzak systemu. Je┼Ťli cz─Ö┼Ť─ç liberalnego, proplatformerskiego elektoratu odp┼éynie do tej formacji w poszukiwaniu ÔÇ×nowej jako┼ŤciÔÇŁ, w zupe┼éno┼Ťci spe┼éni ona swoje zadanie.
Po lewej, razemowskiej stronie mamy postulaty kreuj─ůce wizj─Ö pa┼ästwa dobrobytu/bezpiecze┼ästwa socjalnego w nowoczesny, nieledwie techniczny spos├│b, kompletnie ju┼╝ niezwi─ůzany z PRL-owskimi sentymentami. To nowa jako┼Ť─ç tak┼╝e dlatego, ┼╝e u┼Ťwiadamia przynajmniej cz─Ö┼Ťci wyborc├│w, do kt├│rych partia dotar┼éa ze swoim przekazem, ┼╝e polska rzeczywisto┼Ť─ç to nie tylko zamo┼╝ni przedsi─Öbiorcy, realna lub wyobra┼╝ona klasa ┼Ťrednia czy pilnuj─ůcy interes├│w bogatych i najbogatszych media i politycy. Razem pokazuje t─Ö Polsk─Ö, o kt├│rej albo m├│wi┼éo si─Ö w┼Ťr├│d pobo┼╝nych i bezbo┼╝nych libera┼é├│w szyderczo, albo protekcjonalnie, albo jak o ÔÇ×zb─Ödnych ludziachÔÇŁ. To wcale nie gwarantuje sukcesu, ale przynajmniej trzy procent w wyborach parlamentarnych da┼éoby Razem mo┼╝liwo┼Ť─ç zbudowania ÔÇ×g┼é─Öboko wysuni─Ötego przycz├│┼ékaÔÇŁ, w bardzo nieprzyjaznym otoczeniu. My┼Ťl─Ö nie tylko o otoczeniu politycznym, ale ÔÇô niestety ÔÇô r├│wnie┼╝ o atmosferze spo┼éecznej, kt├│ra powoduje, ┼╝e ofiary realnego liberalizmu cierpi─ů na syndrom sztokholmski.
Niezale┼╝nie od swego technokratycznego sposobu argumentowania Razem nie zapomina o sprawie, kt├│ra na politycznej lewicy zbyt d┼éugo le┼╝a┼éa od┼éogiem ÔÇô o cz─Östo wykpiwanym etosie polityki. Dobrze to pokazuje poni┼╝szy cytat z wypowiedzi jednego z ludzi ze starszych pokole┼ä, zaanga┼╝owanego w dzia┼éanie tej formacji: ÔÇ×W przeciwie┼ästwie do wielu moich dawnych koleg├│w, stale obecnych na pierwszych stronach gazet i telewizyjnych ekranach, nie mam zamiaru wstawia─ç tu kombatanckich przechwa┼éek o naszych osi─ůgni─Öciach. Chc─Ö powiedzie─ç jasno i wyra┼║nie: walka, jak─ů wtedy prowadzili┼Ťmy, pod jednym wzgl─Ödem zako┼äczy┼éa si─Ö ca┼ékowit─ů, kompromituj─ůc─ů kl─Ösk─ů. Mam na my┼Ťli demokracj─Ö ekonomiczn─ů, a zw┼éaszcza prawa pracownicze. Ju┼╝ w pocz─ůtkach transformacji widzia┼éem ludzi, kt├│rzy wcze┼Ťniej potrafili przezwyci─Ö┼╝y─ç strach przed czo┼égami, a p├│┼║niej tylko rozgl─ůdali si─Ö bezradnie, kiedy prywatyzowano ich zak┼éady, gdy zwalniano ich koleg├│w i kole┼╝anki. Bo bali si─Ö, ┼╝e sami zostan─ů bez ┼Ťrodk├│w do ┼╝ycia. Up┼éyn─Ö┼éo wiele lat i teraz, rozmawiaj─ůc z lud┼║mi na ulicach, widz─Ö cz─Östo podobn─ů, a nawet jeszcze wi─Öksz─ů niepewno┼Ť─ç, rozczarowanie, l─Ök o przysz┼éo┼Ť─ç. Czy to nie jest upokarzaj─ůcy rodzaj zniewolenia?ÔÇŁ (Stefan J. Adamski, ÔÇ×Kr├│tki tekst o niedoko┼äczonej historiiÔÇŽÔÇŁ).
Obyczajowy problem
Szkopu┼é w tym, ┼╝e Razem ma jednak ograniczone pole manewru. Samoograniczenie tej formacji wynika z faktu, ┼╝e cho─ç bardzo mocno podkre┼Ťla kwestie spo┼éeczno-gospodarcze, ma mniejsze szanse, by przekona─ç do siebie do┼Ť─ç szerok─ů grup─Ö, kt├│r─ů wy┼╝ej okre┼Ťli┼éem mianem ÔÇ×pobo┼╝nych socjalist├│wÔÇŁ ÔÇô s─ů to wci─ů┼╝ do┼Ť─ç konserwatywni wyborcy, kt├│rym lewica nie kojarzy si─Ö z niczym poza Millerem i Palikotem i kt├│rzy alergicznie albo przynajmniej odmownie reaguj─ů na has┼éa politycznej emancypacji obyczajowej. Nie wiem, co ma im do powiedzenia Razem. Chyba tylko tyle: ÔÇ×Przymknijcie oko na to, ┼╝e opublikowali┼Ťmy Kart─Ö praw LGBTÔÇŁ. Zapewne cz─Ö┼Ť─ç wyborc├│w b─Ödzie sk┼éonnych tak zrobi─ç, ale w skali spo┼éecznej op├│r mo┼╝e by─ç du┼╝y ÔÇô i raczej si─Ö nasili, ni┼╝ os┼éabnie w najbli┼╝szych latach, tak┼╝e ze wzgl─Ödu na potwierdzane przez badania ÔÇ×przesuwanie na prawoÔÇŁ spo┼éecznego imaginarium. Jest to zagadnienie, z kt├│rym Razem b─Ödzie musia┼éo si─Ö zmierzy─ç, podobnie jak z pytaniem o charakter w┼éasnej polityki historycznej, alternatywnej wzgl─Ödem narracji prawicowej i postkomunistycznej.
Sojusz Lewicy Demokratycznej radzi┼é sobie z tematyk─ů emancypacyjn─ů, obyczajow─ů, oko┼éoko┼Ťcieln─ů, pokazuj─ůc publice raz kl─Öcz─ůcego w ko┼Ťcielnej ┼éawce J├│zefa Oleksego, raz Joann─Ö Senyszyn wymachuj─ůc─ů pejczem na Paradzie R├│wno┼Ťci. Jak poradzi sobie z tym Razem, je┼Ťli przetrwa cho─çby dekad─Ö ÔÇô nie wiem. Niemniej jednak polska obyczajowo┼Ť─ç stoi w opozycji do paradygmat├│w wsp├│┼éczesnej lewicy, dziedziczki 1968 roku, nawet je┼Ťli jest to dzi┼Ť w Polsce lewica odzyskuj─ůca swoj─ů socjaln─ů to┼╝samo┼Ť─ç.
Oczywi┼Ťcie z punktu widzenia znacznej cz─Ö┼Ťci wyborc├│w wci─ů┼╝ najistotniejszy jest sp├│r Platformy Obywatelskiej z Prawem i Sprawiedliwo┼Ťci─ů. Ale mniejsze formacje, z zasady bardziej radykalne w swoim przekazie, mog─ů wsp├│┼édecydowa─ç o tym, ku jakim has┼éom i rozwi─ůzaniom b─Öd─ů sk┼éonne przychyla─ç si─Ö dwa najwi─Öksze ugrupowania. Ani dla lewicy, ani dla Polski nie jest to dobra wiadomo┼Ť─ç, poniewa┼╝ niemal wszystko wskazuje na to, ┼╝e neoliberalny radykalizm i chorobliwy antyetatyzm oraz afirmacja oligarchicznego porz─ůdku rzeczy stanowi─ů cechy charakterystyczne mniejszych ugrupowa┼ä, kt├│re wejd─ů po tych wyborach do Sejmu. Dlatego, jak s─ůdz─Ö, najwa┼╝niejszym zadaniem lewicy w najbli┼╝szych latach b─Ödzie konsekwentne i stanowcze negowanie porz─ůdku realnego liberalizmu i jego dominacji w ┼Ťwiecie spo┼éecznych wyobra┼╝e┼ä.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś