Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Ratujmy szkołę, ratujmy demokrację!

Chodzenie do z┼éej szko┼éy szkodzi: dzieci zamiast nabiera─ç nawyku intelektualnej bieg┼éo┼Ťci, staj─ů si─Ö intelektualnie bierne, a demokracja tworzona przez niekrytycznych obywateli staje si─Ö coraz bardziej niewydolna.

Ilustr.: Anna Libera

ilustr.: Anna Libera


Okazuje si─Ö zatem, ┼╝e dzieci nale┼╝y przed szko┼é─ů chroni─ç jak najd┼éu┼╝ej. Posy┼éanie dzieci do szko┼éy ÔÇ×skraca ich dzieci┼ästwoÔÇŁ i ┼║le im s┼éu┼╝y. Zdecydowano zatem, ┼╝e trzeba da─ç rodzicom mo┼╝liwo┼Ť─ç wyboru, czy chc─ů wcze┼Ťniej ni┼╝ dot─ůd wrzuca─ç swoje dzieci w tryby tej szkodliwej machiny czy te┼╝ maj─ů dla nich inne plany. Chcia┼ébym mo┼╝liwie ┼Ťci┼Ťle prze┼Ťledzi─ç lini─Ö argumentacyjn─ů, kt├│ra stoi za t─ů decyzj─ů, oraz wskaza─ç wynikaj─ůce z niej konsekwencje, kt├│rych na razie nie podejmuje si─Ö w dyskursie publicznym.
Rzeczywi┼Ťcie studiowanie raport├│w z empirycznych bada┼ä nad polsk─ů szko┼é─ů ÔÇô eufemistycznie rzecz ujmuj─ůc ÔÇô nie mo┼╝e napawa─ç optymizmem. Badania przeprowadzane przez zesp├│┼é pod kierownictwem Zbigniewa Kwieci┼äskiego od lat 70. ubieg┼éego wieku wykazuj─ů ÔÇô na przyk┼éad ÔÇô ┼╝e szko┼éy w Polsce niezmiennie maj─ů niema┼éy k┼éopot z wype┼énianiem podstawowej dla siebie funkcji alfabetyzacji pokolenia wst─Öpuj─ůcego[1]. Badania Bogus┼éawa ┼Üliwerskiego wskazuj─ů na post─Öpuj─ůcy deficyt demokratyzacji polskich szk├│┼é[2]. Dorota Klus-Sta┼äska z zespo┼éem natomiast systematycznie dokumentuje endemiczne w skali ┼Ťwiata strategie blokowania i uwsteczniania rozwoju uczni├│w przez polskie szko┼éy[3]. Jednak┼╝e w┼Ťr├│d krytycznych badaczy polskiej szko┼éy nie ma g┼éos├│w postuluj─ůcych jej zamkni─Öcie, ale raczej zaleca si─Ö jej transformacj─Ö.
Nie niszczy─ç, reformowa─ç!
Z tego, ┼╝e szko┼éa w Polsce nie spe┼énia naszych oczekiwa┼ä, ┼╝e w zbyt wielu przypadkach jej oddzia┼éywanie prowadzi do intelektualnego, spo┼éecznego i emocjonalnego upo┼Ťledzenia uczni├│w, nie wynika bowiem, ┼╝e nale┼╝y uzna─ç szko┼é─Ö jako tak─ů za z┼éy wynalazek i chroni─ç albo nawet ratowa─ç przed ni─ů dzieci. Nale┼╝y raczej zastanowi─ç si─Ö, czy mo┼╝emy sobie wyobrazi─ç tak─ů szko┼é─Ö, do kt├│rej bez obawy b─Ödziemy je posy┼éa─ç ┬áÔÇô niezale┼╝nie od wieku. Bez obawy i z wielkimi nadziejami.
Ot├│┼╝ w┼éa┼Ťnie przekonanie, wedle kt├│rego dobra szko┼éa daje szanse na dobre ┼╝ycie, jest paradoksalnie r├│wnie powszechne, a cz─Östo nawet wypowiadane jednym tchem z opini─ů, wedle kt├│rej ÔÇ×zabiera ona dzieci┼ästwoÔÇŁ. Dlaczego zatem ca┼éej tej energii z ÔÇ×ratowaniaÔÇŁ dzieci przed szko┼é─ů nie po┼Ťwi─Öci─ç na ratowanie samej szko┼éy, na jej transformacj─Ö, na pomy┼Ťlenie jej zupe┼énie na nowo? Dodajmy od razu, ┼╝e nie idzie o wymy┼Ťlanie ognia. To, jaka edukacja jest dobra, jaka szko┼éa sprzyja rozwojowi dziecka, a jaka je w tym rozwoju uwstecznia ÔÇô wiadomo ju┼╝ od jakiego┼Ť czasu.
W ca┼éym Zachodnim ┼Ťwiecie obchodzi si─Ö w tym roku stulecie publikacji opus magnum JohnÔÇÖa DeweyÔÇÖa, ksi─ů┼╝ki ÔÇ×Democracy and EducationÔÇŁ[4]. Linia my┼Ťlenia, kt├│r─ů ├│w filozof i pedagog w├│wczas zainicjowa┼é, zosta┼éa wielokrotnie poszerzona, pog┼é─Öbiona i poddana wielostronnej krytyce, ale wci─ů┼╝ stanowi punkt wyj┼Ťcia dla odr├│┼╝nienia dobrej i z┼éej edukacji. Wynika z niej, ┼╝e edukacja s┼éu┼╝y rozwojowi cz┼éowieka, gdy ten u┼╝ywa swoich intelektualnych mocy do zmagania si─Ö z do┼Ťwiadczan─ů przez siebie trudno┼Ťci─ů. Wiadomo, ┼╝e si┼éa takiego post─Öpowania ulega zwielokrotnieniu, gdy cz┼éowiek zmaga si─Ö rozumowo z ow─ů trudno┼Ťci─ů we wsp├│lnocie r├│wnych sobie badaczy, oraz ┼╝e ulega b┼éyskawicznej neutralizacji, gdy jaki┼Ť wyr├│┼╝niony Wiedz─ůcy Podmiot po prostu podaje na talerzu gotow─ů odpowied┼║ ÔÇô zabieraj─ůc w ten spos├│b okazj─Ö do u┼╝ywania intelektu przez wszystkich pozosta┼éych i zmuszaj─ůc ich do uruchamiania wy┼é─ůcznie biernych czynno┼Ťci intelektualnych (jak na przyk┼éad zapami─Ötywanie).
Zatem nie idzie o to, kiedy po┼Ťlemy dzieci do szk├│┼é, ale o to, czy one w tej szkole b─Öd─ů wsp├│lnie szuka┼éy odpowiedzi na chocia┼╝by takie pytania jak: dlaczego? sk─ůd to wiadomo? co to znaczy? jak to mo┼╝liwe? co o tym my┼Ťlisz? co z tym zrobisz? co tu wida─ç? jak to zmieni─ç? czy te┼╝ raczej b─Öd─ů skupia─ç si─Ö na wykonywaniu jednakowych dla wszystkich polece┼ä: wymie┼ä, zdefiniuj, wska┼╝, podaj wynik, powi─ů┼╝ ze sob─ů, okre┼Ťl, znajd┼║ i tak dalej. Oczywi┼Ťcie nie jest to takie proste, jak si─Ö wydaje. Za t─ů zmian─ů kryj─ů si─Ö tysi─ůce innych ÔÇô od architektonicznych po kulturowe, ale to zmiana koncepcji szko┼éy, a nie samego obowi─ůzku szkolnego, wydaje si─Ö istot─ů sprawy.
Szkoła jak szczepionka
By─ç mo┼╝e jednak idzie o zniesienie obowi─ůzku i ustanowienie powszechnego prawa do edukacji. Brzmi dobrze. Wydaje si─Ö, ┼╝e zamiast narzucania wszystkim jednej, represyjnej konieczno┼Ťci chce si─Ö tutaj da─ç obywatelom prawo wyboru. Zastan├│wmy si─Ö jednak, czy nie istniej─ů okoliczno┼Ťci, w kt├│rych sami, moc─ů swojej autonomicznej decyzji nie odbieramy sobie jakiego┼Ť prawa na rzecz zachowania dobra, kt├│rego waga jest wi─Öksza ni┼╝ jakiekolwiek inne partykularne interesy? Czy w├│wczas obowi─ůzek narzucony tak─ů wsp├│ln─ů decyzj─ů ma dalej represyjny charakter? Do podj─Öcia takiej decyzji potrzebna jest oczywi┼Ťcie wiedza o uwarunkowaniach wariant├│w i konsekwencjach ich wyboru. Czy mieli┼Ťmy tak─ů dyskusj─Ö?
Zaryzykujmy analogi─Ö. Jak wiadomo innym znacz─ůcym wynalazkiem naszego ┼Ťwiata ÔÇô kt├│rego obowi─ůzkowy charakter r├│wnie┼╝ staje si─Ö coraz mocniej kontestowany ÔÇô jest szczepienie ma┼éych dzieci. Swoj─ů drog─ů istnienie ruchu kontestuj─ůcego szczepienia nale┼╝y r├│wnie┼╝ zaliczy─ç do pora┼╝ek polskiej szko┼éy. Szczepionki ÔÇô z naukowego punktu widzenia ÔÇô s─ů jednym z kluczowych osi─ůgni─Ö─ç cywilizacji Zachodu. Opr├│cz niemal┼╝e ca┼ékowitego wyeliminowania wielu gro┼║nych chor├│b pozwoli┼éy one chocia┼╝by na rozw├│j wielkich metropolii (a z tym dalszy skok technologiczny, ekonomiczny i tak dalej). Jednak┼╝e wynalazek ten dzia┼éa jedynie w├│wczas, gdy ma on powszechny charakter: je┼Ťli szczepi─ů si─Ö wszyscy. Po przekroczeniu pewnej proporcji os├│b niezaszczepionych ÔÇô choroby wracaj─ů i dotykaj─ů wszystkich (i zaszczepionych, i niezaszczepionych).
Ca┼éy jednak sens tego ÔÇ×obowi─ůzkuÔÇŁ nie polega przecie┼╝ na strachu przed sankcj─ů, nie ma on bowiem charakteru represji: nazywamy to ÔÇ×obowi─ůzkiemÔÇŁ, poniewa┼╝ chcemy podkre┼Ťli─ç wag─Ö sprawy, kt├│ra przekracza nasze prywatne, partykularne interesy i opinie. Sprawy, kt├│ra wymaga od nas ÔÇ×schowania do kieszeniÔÇŁ naszych osobistych ambicji, honor├│w, zapatrywa┼ä czy ideologicznych ukierunkowa┼ä, bo stoi za ni─ů nie tylko nasze w┼éasne dobro (b─ůd┼║ ryzyko jego utraty), ale dobro wszystkich i ryzyko jego utraty. Istot─ů tego ÔÇ×obowi─ůzkuÔÇŁ jest rozumienie tej okoliczno┼Ťci i przyj─Öcie konsekwencji tych argument├│w, a nie obostrzone sankcjami podporz─ůdkowanie si─Ö cudzej woli.
Podobnie jest ze szko┼é─ů: po przekroczeniu pewnej liczby os├│b, kt├│re nie b─Öd─ů rozumia┼éy r├│┼╝nicy mi─Ödzy wiedz─ů pochodz─ůc─ů z trafnych i rzetelnych bada┼ä a opiniami zawartymi na stronie internetowej nie b─Ödziemy mieli ┼╝adnych mo┼╝liwo┼Ťci, ┼╝eby zatrzyma─ç jakiekolwiek przejawy spo┼éecznej irracjonalno┼Ťci. Bez obywateli potrafi─ůcych krytycznie u┼╝ywa─ç w┼éasnego rozumu i nie stroni─ůcych od wytrwa┼éego wysi┼éku intelektualnego nie da si─Ö utrzyma─ç funkcjonowania spo┼éecze┼ästw z┼éo┼╝onych ÔÇô w kt├│rych ┼╝ycie jest po prostu naszym udzia┼éem. Oznacza─ç to b─Ödzie w pierwszej kolejno┼Ťci rozpad struktur demokratycznych. O autodestrukcyjnych sk┼éonno┼Ťciach ka┼╝dej demokracji wiadomo nie od dzi┼Ť. Nie na darmo wspomniany wcze┼Ťniej John Dewey nada┼é swojej najwa┼╝niejszej ksi─ů┼╝ce tytu┼é ÔÇ×Demokracja i edukacjaÔÇŁ. Ten sp├│jnik nie oznacza tutaj jakiego┼Ť instrumentalnego czy funkcjonalnego stosunku, ale wsp├│ln─ů natur─Ö, ontologiczne powi─ůzanie. Demokracja nie jest w stanie funkcjonowa─ç bez krytycznych, dobrze wykszta┼éconych obywateli, a edukacja staje si─Ö swoj─ů karykatur─ů, szkodliwym wynaturzeniem, je┼Ťli nie ma demokratycznego charakteru.
Nie podejmuj─ůc zatem wysi┼éku nad transformacj─ů polskiej szko┼éy, zdajemy si─Ö godzi─ç na jej obecne, krytycznie oceniane status quo. Jednak chodzenie do z┼éej szko┼éy szkodzi: dzieci zamiast nabiera─ç nawyku intelektualnej bieg┼éo┼Ťci, staj─ů si─Ö intelektualnie bierne, a demokracja tworzona przez niekrytycznych obywateli staje si─Ö coraz bardziej niewydolna. P├│ki co zdaje si─Ö jeszcze dominowa─ç pogl─ůd, ┼╝e ÔÇ×szko┼éa jest jak grypa ÔÇô trzeba j─ů przej┼Ť─ç, chocia┼╝ nie jest to nic przyjemnegoÔÇŁ[5]. Na razie po prostu uznajemy, ┼╝e lepiej nie wysy┼éa─ç dzieci do szko┼éy razem z ich r├│wie┼Ťnikami w krajach Zachodu. Lepiej zbyt szybko nie wrzuca─ç je w ÔÇ×kieratÔÇŁ szkolnych obowi─ůzk├│w, ÔÇ×kuciaÔÇŁ, ÔÇ×ryciaÔÇŁ, ÔÇ×wbijania do g┼éowyÔÇŁ i innych masochistycznych konieczno┼Ťci szko┼éy. Jednak┼╝e kiedy ju┼╝ ÔÇô wiedzeni takim fa┼észywym, bo po┼éowicznym krytycyzmem ÔÇô w obawie o dobro naszych dzieci za┼╝─ůdamy zniesienia obowi─ůzku szkolnego i w og├│le przestaniemy wysy┼éa─ç je do szko┼éy, na pocz─ůtku definitywnie po┼╝egnamy si─Ö z demokracj─ů. Co b─Ödzie p├│┼║niejÔÇŽ?
 
***
[1] Zob. np. Z. Kwieci┼äski, ÔÇ×WykluczanieÔÇŁ, Wydawnictwo Uniwersytetu Miko┼éaja Kopernika, Toru┼ä 2002; idem, ÔÇ×Nieuniknione? Funkcje alfabetyzacji w doros┼éo┼ŤciÔÇŁ, Wydawnictwo Uniwersytetu Miko┼éaja Kopernika, Toru┼ä-Olsztyn 2002.
[2] Zob. np. B. ┼Üliwerski, ÔÇ×Klinika szkolnej demokracjiÔÇŁ, Impuls, Krak├│w 2008; idem, ÔÇ×Diagnoza uspo┼éecznienia publicznego szkolnictwa. III RP w gorsecie centralizmuÔÇŁ, Impuls, Krak├│w 2013.
[3] Zob. np. D. Klus-Sta┼äska, M. Nowicka, ÔÇ×Sensy i bezsensy edukacji wczesnoszkolnejÔÇŁ, Harmonia Universalis, Gda┼äsk 2014; ÔÇ×(Anty)edukacja wczesnoszkolnaÔÇŁ, D. Klus-Sta┼äska (red.), Impuls, Krak├│w 2014.
[4] J. Dewey, ÔÇ×Demokracja i wychowanie. Wprowadzenie do filozofii wychowaniaÔÇŁ, t┼éum. Z. Doroszowa, Zak┼éad Narodowy im. Ossoli┼äskich Wydawnictwo PAN, Wroc┼éaw-Warszawa-Krak├│w-Gda┼äsk 1972.
[5] Istot─Ö takiego pogl─ůdu wyra┼╝ali na przyk┼éad rodzice, kt├│rych wypowiedzi mo┼╝na odnale┼║─ç w materiale empirycznym zawartym w ksi─ů┼╝ce: L. Kopciewicz, ÔÇ×Nauczycielskie poni┼╝anie. Szkolna przemoc wobec dziewcz─ůtÔÇŁ, Difin, Warszawa 2011.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś