Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Rachunek sumienia z homofobii

Przepraszam, ┼╝e Ewangeli─ů uzasadniali┼Ťmy przemoc, a w jej imi─Ö wypowiadali┼Ťmy haniebne s┼éowa o Was ÔÇô moich Przyjacio┼éach, Siostrach i Braciach Lesbijkach, Gejach, Osobach Biseksualnych i Trasp┼éciowych ÔÇô i rzucali┼Ťmy kamienie w Wasz─ů stron─Ö.
Rachunek sumienia z homofobii
źródło: www.facebook.com/parafiaewangelickoaugsburskakrakow/

Jednym z pierwszych obraz├│w dzieci┼ästwa zachowanych g┼é─Öboko w mojej pami─Öci jest Bo┼╝e Narodzenie. Pocz─ůtek lat dwutysi─Öcznych, mia┼éem mo┼╝e wtedy pi─Ö─ç lub sze┼Ť─ç lat, nie rozumiej─ůc do ko┼äca dziwnego ┼Ťwiata wok├│┼é mnie, jego bohater├│w, element├│w, codzienno┼Ťci pracy czy obowi─ůzk├│w. Bo┼╝e Narodzenie intrygowa┼éo moj─ů dzieci─Öc─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç swoj─ů tradycyjno┼Ťci─ů, zapachem wigilijnej kuchni, choink─ů niemieszcz─ůc─ů si─Ö w domu, spotkaniem wok├│┼é sto┼éu ÔÇô tak jedynym i wyj─ůtkowym w ci─ůgu roku.

Drugiego dnia ┼Ťwi─ůt razem ze starsz─ů siostr─ů i rodzicami odwiedzali┼Ťmy r├│┼╝ne okoliczne ko┼Ťcio┼éy w naszym mie┼Ťcie. Stare, masywne budynki ┼Ťwi─ůty┼ä w okresie Bo┼╝ego Narodzenia wype┼énione by┼éy jakim┼Ť nieopisywalnym chaosem, t┼éumem ludzi, gwarem szept├│w, patosem uroczysto┼Ťci, kt├│re ÔÇô dla mnie, ma┼éego w├│wczas ch┼éopca ubranego w zimowy kombinezon ÔÇô by┼éy czym┼Ť niepokoj─ůcym. Obserwowa┼éem elegancko ubranych starc├│w, wielkie choinki i przepych dekoracji, po┼Ťr├│d kt├│rych jedni kl─Ökali, inni, jakby w zastygni─Öciu wpatrzeni w o┼étarz lub z zamkni─Ötymi oczyma, powtarzali litanie s┼é├│w pod nosem.

W ka┼╝dym z tych odwiedzanych ko┼Ťcio┼é├│w w to grudniowe, ┼Ťwi─ůteczne popo┼éudnie zatrzymywali┼Ťmy si─Ö na chwil─Ö, ┼╝eby ogl─ůdn─ů─ç szopk─Ö. Pod─ů┼╝ali┼Ťmy tym bo┼╝onarodzeniowym szlakiem, ogl─ůdaj─ůc ma┼ée i du┼╝e, skromniejsze i nieco bardziej bogate, pe┼éne kolor├│w, ale te┼╝ szaro┼Ťci, inne i r├│┼╝ne od siebie ewangeliczne opowie┼Ťci o narodzinach malca.

Pami─Ötam dobrze, jak moja mama chwyta┼éa mnie za r─Ök─Ö i prowadzi┼éa do bocznej kaplicy w ka┼╝dym z odwiedzanych ko┼Ťcio┼é├│w. Na chwil─Ö zatrzymywali┼Ťmy si─Ö przed umieszczon─ů tam szopk─ů, a moja mama wskazywa┼éa mi poszczeg├│lne postaci. Te figurki, anio┼éy, ┼╝┼é├│bki, melodie tak inne i oryginalne zachwyca┼éy mnie i moj─ů dzieci─Öc─ů krucho┼Ť─ç. A przy mojej mamie w tej wielkiej, patetycznej i pe┼énej bo┼╝onarodzeniowego chaosu ┼Ťwi─ůtyni czu┼éem si─Ö bezpiecznie.

By─ç mo┼╝e ta opowie┼Ť─ç jest tylko pewn─ů fotografi─ů z dzieci┼ästwa, jedn─ů z tych kilku szczeg├│lnych, kt├│re zosta┼éy ze mn─ů na d┼éugo. By─ç mo┼╝e jest tylko osobistym wspomnieniem dziecka, kilkuletniego ch┼éopca. Jest jednak dla mnie w niej co┼Ť nieustannie poruszaj─ůcego, co┼Ť nadaj─ůcego sens temu sze┼Ťcioletniemu dziecku, a dzisiaj doros┼éemu ju┼╝ m─Ö┼╝czy┼║nie.

Wracam od czasu do czasu do tej migawki z dzieci┼ästwa, szczeg├│lnie kiedy my┼Ťl─Ö o jednym ze swoich pierwszych, dzieci─Öcych do┼Ťwiadcze┼ä Ko┼Ťcio┼éa. To gdzie┼Ť tam w niedu┼╝ym ┼Ťl─ůskim mie┼Ťcie, trzymany za r─Ök─Ö przez mam─Ö, wpatruj─ůc si─Ö w bo┼╝onarodzeniowe szopki, zaczyna┼éem rozumie─ç to, co wci─ů┼╝ pozostaje dla mnie niezrozumia┼ée ÔÇô opowie┼Ť─ç o narodzinach w ┼╝┼éobie, tak nieoczywist─ů biografi─Ö Jezusa z Nazaretu. To r├│wnie┼╝ tam, w bocznej kaplicy, po┼Ťr├│d chaosu i gwaru ┼Ťwi─ůtyni, paradoksalnie do┼Ťwiadcza┼éem spokoju i bezpiecze┼ästwa skrytego w u┼Ťcisku d┼éoni mojej mamy. To chyba w┼éa┼Ťnie tam ja, malec, u boku swojej kochaj─ůcej mamy czu┼éem si─Ö bezpiecznie w du┼╝ej ┼Ťwi─ůtyni, w jednym z tak wielu odwiedzanych miejsc. Czu┼éem, tak jak dzi┼Ť, ┼╝e mimo gwaru, ha┼éasu i pompatyczno┼Ťci ÔÇô ka┼╝dy, nawet najmniejszy, jest bezpieczny w Ko┼Ťciele.

To kr├│tkie wspomnienie trzymania mojej d┼éoni przez mam─Ö w bocznej kaplicy ┼Ťwi─ůtyni wraca do mnie, kiedy dzisiaj w moim rzymskokatolickim Ko┼Ťciele, we wsp├│lnocie, w kt├│rej zosta┼éem wychowany i kt├│r─ů kocham, do kt├│rej zaprowadzi┼éa mnie moja mama, czuj─Ö brak tej delikatnej d┼éoni, brak tego poczucia bezpiecze┼ästwa i blisko┼Ťci, tej czu┼éo┼Ťci jak w u┼Ťcisku d┼éoni mojej kochaj─ůcej mamy.

Nie raz s┼éysz─Ö we w┼éasnym Ko┼Ťciele s┼éowa trudne, s┼éowa, kt├│re rani─ů, kt├│re zadaj─ů b├│l i cierpienie Wam ÔÇô moim Przyjacio┼éom, moim Braciom i Siostrom, Gejom, Lesbijkom, Osobom Biseksualnym i Transp┼éciowym. Nie raz widz─Ö i do┼Ťwiadczam, jak bardzo brakuje nam, rzymskim katolikom, mi┼éo┼Ťci, solidarno┼Ťci, zrozumienia i ewangelicznej akceptacji. Tak wiele razy zranili┼Ťmy, wykluczyli┼Ťmy, os─ůdzili┼Ťmy, ocenili┼Ťmy, zdradzili┼Ťmy, nie przebaczyli┼Ťmy, nie s┼éyszeli┼Ťmy, byli┼Ťmy bierni wobec przemocy, kt├│ra Was ÔÇô moich Braci i moje Siostry ÔÇô spotyka┼éa i spotyka. Sami t─Ö przemoc zadawali┼Ťmy.

I b─Öd─ůc przed Wami ÔÇô moimi Przyjaci├│┼émi, moimi Bra─çmi i Siostrami, Gejami, Lesbijkami, Osobami Biseksualnymi i Transp┼éciowymi ÔÇô jako katolik i jako Wasz brat i przyjaciel przepraszam za wszelkie niezrozumienie, wszelk─ů gorycz, cierpienie, ka┼╝de s┼éowo i czyn, kt├│ry za spraw─ů moich rzymskokatolickich braci czy si├│str, kt├│ry za spraw─ů mojego Ko┼Ťcio┼éa tak g┼é─Öboko rani┼é i zadawa┼é Wam b├│l.

Przepraszam za wszelk─ů homofobi─Ö mojego rzymskokatolickiego Ko┼Ťcio┼éa, jego pasterzy i wiernych. Przepraszam za kamienie rzucane w Bia┼éymstoku z r─ůk rzymskich katolik├│w, za nawo┼éywanie do przemocy wobec Was w rzymskokatolickich ┼Ťwi─ůtyniach, za przyr├│wnanie Was ÔÇô moich Przyjaci├│┼é i moich Braci i Si├│str ÔÇô do zarazy. Przepraszam za pe┼éne nienawi┼Ťci inicjatywy ÔÇ×stref wolnych od LGBTÔÇŁ czy haniebnych ÔÇ×dezynfekcji ulicÔÇŁ podejmowane przez moich rzymskokatolickich braci i siostry. Przepraszam za ka┼╝d─ů godzin─Ö, ka┼╝dy dzie┼ä milczenia, ka┼╝d─ů bierno┼Ť─ç i oboj─Ötno┼Ť─ç mojego Ko┼Ťcio┼éa, jego pasterzy i wiernych ÔÇô kiedy Wam, moim Przyjacio┼éom i moim Braciom i Siostrom, dzia┼éa si─Ö krzywda. Przepraszam, ┼╝e Ewangeli─ů uzasadniali┼Ťmy przemoc, a w jej imi─Ö wypowiadali┼Ťmy haniebne s┼éowa o Was ÔÇô moich Przyjacio┼éach, Braciach i Siostrach, Lesbijkach, Gejach, Osobach Biseksualnych i Trasp┼éciowych ÔÇô i rzucali┼Ťmy kamienie w Wasz─ů stron─Ö. Przepraszam, ┼╝e z naszego powodu, za nasz─ů przyczyn─ů ÔÇô niejeden Cz┼éowiek, niejeden z moich Przyjaci├│┼é, Braci i Si├│str, Lesbijek, Gej├│w, Os├│b Biseksualnych i Transp┼éciowych ÔÇô odebra┼é sobie ┼╝ycie lub my┼Ťla┼é o jego odebraniu. Przepraszam.

Wierz─Ö, ┼╝e Chrze┼Ťcija┼ästwo bez prawdy i mi┼éo┼Ťci pozbawione by┼éoby sensu. Dlatego z prawd─ů o wszelkich grzechach homofobii mojej wsp├│lnoty ÔÇô mojego rzymskokatolickiego Ko┼Ťcio┼éa ÔÇô kt├│rych byli┼Ťcie ofiarami, i z mi┼éo┼Ťci─ů wobec ka┼╝dego z Was ÔÇô mojego Brata i mojej Siostry, Lesbijki, Geja, Osoby Biseksualnej i Transp┼éciowej ÔÇô prosz─Ö Was o przebaczenie mi, przebaczenie nam, przebaczenie mojemu rzymskokatolickiemu Ko┼Ťcio┼éowi, jego wiernym i pasterzom.

Cho─ç wiem, ┼╝e ta pro┼Ťba jest du┼╝ym ci─Ö┼╝arem, to pozostaje ona wo┼éaniem mojego serca.

Wierz─Ö, ┼╝e wiele jest wci─ů┼╝ przed nami. Tego uczy mnie Ewangelia, pe┼éna dynamiki opowie┼Ť─ç o Chrystusie z Nazaretu. Czasem pytam Boga: ÔÇ×Czego jeszcze b─Ödziemy ┼Ťwiadkami? Jakich tajemnic, znak├│w czasu do┼Ťwiadczymy w Ko┼Ťciele i w ┼Ťwiecie?ÔÇŁ. By─ç mo┼╝e to pytania, kt├│rych zadawanie jest wyrazem pragnienia lepszej codzienno┼Ťci. W ich g┼é─Öbi jest te┼╝ ukryte pragnienie ┼Ťwiata i Ko┼Ťcio┼éa b─Öd─ůcego wyrazem ewangelicznej prawdy, mi┼éo┼Ťci, jedno┼Ťci, przebaczenia, a przede wszystkim akceptacji ka┼╝dego, bez wyj─ůtku. Tego wszystkiego, co cho─ç teraz, tu, w murach niewielkiego ko┼Ťcio┼éa w centrum miasta ÔÇô a w┼éa┼Ťciwie w naszych domach ÔÇô staje si─Ö ju┼╝ przedsmakiem upragnionego, lepszego jutra. Takiego, kt├│re odkrywa┼éem, kiedy b─Öd─ůc jeszcze malcem trzymanym za r─Ök─Ö przez moj─ů kochaj─ůc─ů mam─Ö w du┼╝ej, bo┼╝onarodzeniowej ┼Ťwi─ůtyni, zawsze czu┼éem si─Ö bezpiecznie.

Tekst wypowiedzi z T─Öczowego Nabo┼╝e┼ästwa ÔÇô ekumenicznej modlitwy, kt├│ra odby┼éa si─Ö 16 maja 2020 roku, w przeddzie┼ä Mi─Ödzynarodowego Dnia przeciw Homofobii, Bifobii i Transfobii, w Parafii Ewangelicko-Augsburskiej ┼Ťw. Marcina w Krakowie.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś