Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Pusty gr贸b

艢mier膰 Chrystusa jest moj膮 w艂asn膮, a krzy偶, kt贸ry On niesie, staje si臋 miejscem mojego cierpienia.

Mistrz Biblii Jeana de Sy - Holenderska Biblioteka Narodowa

Chrystus Zmartwychwsta艂y wyci膮ga ka偶dego nas z grobu, w kt贸rym le偶ymy daj膮c serce z cia艂a, a zabieraj膮c to z kamienia, oblekaj膮c nasze suche ko艣ci now膮 tkank膮, przemieniaj膮c 偶a艂ob臋 w taniec.
 
Im starszy jestem, tym bardziej 艂api臋 si臋 na tym, 偶e nie pojmuj臋 sytuacji, w kt贸rej stawia mnie Triduum Paschalne. Wprawdzie wiem, 偶e jak co roku, przysz艂o mi prze偶ywa膰 pami膮tk臋 艣mierci i zmartwychwstania Chrystusa; 偶e mia艂y mnie do tego przygotowa膰 doroczne rekolekcje, jak r贸wnie偶 ca艂y, znaczony wanitatywnym krzy偶em z popio艂u, czterdziestodniowy post. Ale teoretyczne uj臋cie i przygotowanie nie jest w stanie wzbudzi膰 we mnie ch艂odnego dystansu do zdarzenia, jakie przysz艂o mi i ca艂emu Ko艣cio艂owi prze偶ywa膰 w tych dniach.
 
呕aden inny okres w roku nie u艣wiadamia nam tak wyra藕nie, 偶e wierzymy w Boga, kt贸rego zabili艣my, a przecie偶 bogowie nie miewaj膮 w zwyczaju umiera膰. Kiedy s艂ucham w pi膮tek Janowej pasji, to nie potrafi臋 przesta膰 my艣le膰 o tym, jak musieli czu膰 si臋 aposto艂owie. Czy, pomimo szumnych deklaracji Piotra, naprawd臋 uwa偶ali, 偶e stoi przed nimi Mesjasz Pan? Czy s艂ysz膮c zapowiedzi Jego m臋cze艅skiej 艣mierci, zdawali sobie spraw臋 z ich realno艣ci? Przecie偶 ledwie tydzie艅 temu s艂uchali艣my o orszaku, witanym jak kr贸lewski, w kt贸rym Jezus wjecha艂 do Jerozolimy. Po to widzieli艣my radosnych ludzi krzycz膮cych 鈥瀐osanna鈥, 偶eby ju偶 tydzie艅 p贸藕niej zamieni膰 ich s艂owa na 鈥瀠krzy偶uj鈥? I gdy pr贸buj臋 wej艣膰 w sk贸r臋 aposto艂贸w podczas adoracji krzy偶a, to widz臋 tylko jedn膮 odpowied藕 鈥 to musia艂o by膰 g艂臋bokie osamotnienie. Uczniowie zostali dos艂ownie porzuceni przez Mistrza, sko艅czy艂a si臋 ich wsp贸lna droga. Krzy偶, na kt贸rym zabito Jezusa jak przeci臋tnego bandyt臋, sta艂 si臋 dla nich symbolem zagro偶enia, kt贸re mog艂o na nich spa艣膰 ze strony faryzeuszy. Dzi艣 trudno nam jest odbiera膰 Wielki Pi膮tek jako sam w sobie, bo zawsze zostaje przejaskrawiony przez 艣wiat艂o poranka Wielkanocy. Aposto艂owie nie mieli tego komfortu: w tych dniach zaserwowano im mas臋 niezrozumia艂ych i brutalnych do艣wiadcze艅, na kt贸re nie potrafili uzyska膰 odpowiedzi a偶 do Zmartwychwstania.
 
Patrz臋 na gr贸b i staj臋 w obliczu Boga, kt贸ry umar艂. Mo偶na my艣le膰, 偶e przecie偶 dla wielu wsp贸艂czesnych nam ludzi ju偶 od dawna nie 偶yje (o ile w og贸le kiedy艣 by艂), ale w Wielk膮 Sobot臋 nie ma Go dla nas wszystkich. Podobno dawniej w艂a艣nie w przeddzie艅 Wielkanocy wzrasta艂a przest臋pczo艣膰 鈥 skoro to czas, kiedy Boga nie ma, to nie spadnie na nas 偶adna kara. Jeste艣my zupe艂nie sami w 艣wiecie i wszystko zale偶y od nas. Ale co z tego, skoro to pot臋偶ne spektrum mo偶liwo艣ci wcale nie u艂atwia nam wyboru drogi post臋powania, bo po prostu jest za du偶e. Wraz ze 艣mierci膮 Boga, wszelka pr贸ba ustanowienia jakiego艣 nowego punktu odniesienia spe艂za na niczym, bo je艣li ten, kt贸ry mia艂by go zast膮pi膰 w naszym 偶yciu, jest tylko wypracowanym idolem, to przekucie go w co艣 realnego przypomina fa艂szowanie 艣wiadomo艣ci. Troch臋 tak jak z instytucj膮 wyobra偶onych przyjaci贸艂 z dzieci艅stwa 鈥 w pewnym sensie zawsze wiedzieli艣my, 偶e ich nie ma, cho膰 mogli艣my si臋 z nimi bawi膰 i sp臋dza膰 czas. Ale 偶aden wymy艣lony przyjaciel nie zast膮pi osobowej relacji z drugim cz艂owiekiem. 呕adna nieuciele艣niona, a tylko wyobra偶ona mi艂o艣膰, nie zast膮pi prawdziwego zwi膮zku, w kt贸rym jeste艣my gotowi na po艣wi臋cenia a偶 po sam kres. I wreszcie 偶adna idea nie zast膮pi dzia艂ania, pracy.
 
W liturgii s艂owa Wigilii Paschalnej przechodzimy przez ca艂膮 histori臋 zbawienia, kt贸ra jest opowie艣ci膮 o nadziei, zawsze rodz膮cej si臋 w mroku. Wraz z Abrahamem unosimy n贸偶 nad umi艂owanym synem, z Moj偶eszem uciekamy przed pot臋偶n膮 armi膮 faraona, z Izajaszem i Ezechielem wchodzimy w niewol臋 babilo艅sk膮. Wszystkie te pr贸by, kt贸rym podlega艂 nar贸d wybrany, by艂y lekcjami ciemno艣ci. Czy Izrael nie zadawa艂 sobie pyta艅 o to gdzie jest B贸g; pyta艅, kt贸re my dzi艣 zadajemy patrz膮c na z艂o, kt贸rego do艣wiadczamy sami, albo do艣wiadczaj膮 nasi bliscy? Czy sam Chrystus w ogrodzie oliwnym, wtedy kiedy by艂 najbardziej ludzki, nie do艣wiadczy艂 tej w膮tpliwo艣ci? Gr贸b Chrystusa niepostrze偶enie staje si臋 moim w艂asnym, bo B贸g nigdy nie umiera tak po prostu. Umiera dla ka偶dego z nas z osobna. Czy to przez ironiczny sceptycyzm, czy te偶 przez gniew p艂yn膮cy z braku odpowiedzi na pal膮ce pytanie o to, gdzie jest B贸g, gdy cierpi臋 i patrz臋 na cierpienie. W pewnym sensie 艣mier膰 Chrystusa jest moj膮 w艂asn膮, a krzy偶, kt贸ry On niesie, staje si臋 miejscem mojego cierpienia.
 
鈥濵y wszyscy, kt贸rzy艣my otrzymali chrzest zanurzaj膮cy w Chrystusa Jezusa, zostali艣my zanurzeni w Jego 艣mier膰. Zatem przez chrzest zanurzaj膮cy nas w 艣mier膰 zostali艣my razem z Nim pogrzebani po to, aby艣my i my wkroczyli w nowe 偶ycie – jak Chrystus powsta艂 z martwych dzi臋ki chwale Ojca. Je偶eli bowiem przez 艣mier膰, podobn膮 do Jego 艣mierci, zostali艣my z Nim z艂膮czeni w jedno, to tak samo b臋dziemy z Nim z艂膮czeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie鈥 [Rz 6, 3-5]. Liturgia prowadzi nas do momentu, kt贸ry u艣wiadamia nam, 偶e nawet w najg艂臋bszej pustce mo偶e zap艂on膮膰 iskra, kt贸ra poka偶e, 偶e to tylko etap na wi臋kszej drodze. Tak jak zaraz przed nastaniem 艣witu, gdy ciemno艣膰 jest najg臋stsza, z t膮 r贸偶nic膮, 偶e noc, o kt贸rej tu mowa, jest naszym w艂asnym do艣wiadczeniem opuszczenia. W antycznej homilii na Wielk膮 Sobot臋, ten 鈥瀌zie艅 艣mierci Boga鈥, jest czasem kiedy Chrystus schodzi do podziemi aby wyci膮gn膮膰 z nich i wywy偶szy膰 pierwszego cz艂owieka 鈥 Adama:
 
Tobie, Adamie, rozkazuj臋: Zbud藕 si臋, kt贸ry 艣pisz! Nie po to bowiem ci臋 stworzy艂em, aby艣 pozostawa艂 sp臋tany w Otch艂ani. Powsta艅 z martwych, albowiem jestem 偶yciem umar艂ych. Powsta艅 ty, kt贸ry jeste艣 dzie艂em r膮k moich. Powsta艅 ty, kt贸ry jeste艣 moim obrazem uczynionym na moje podobie艅stwo. Powsta艅, wyjd藕my st膮d! Ty bowiem jeste艣 we Mnie, a Ja w tobie, jako jedna i niepodzielna osoba. (….) Powsta艅, p贸jd藕my st膮d! Niegdy艣 szatan wywi贸d艂 ci臋 z rajskiej ziemi, Ja za艣 wprowadz臋 ciebie ju偶 nie do raju, lecz na tron niebia艅ski. Zakazano ci dost臋pu do drzewa b臋d膮cego obrazem 偶ycia, ale Ja, kt贸ry jestem 偶yciem, oddaj臋 si臋 tobie. Przykaza艂em anio艂om, aby ci臋 strzegli tak, jak s艂udzy, teraz za艣 sprawi臋, 偶e b臋d膮 ci oddawa膰 cze艣膰 tak膮, jaka nale偶y si臋 Bogu.
 
Czy nasza sytuacja jako艣 znacz膮co r贸偶ni si臋 od stanu Adama? Wszyscy jeste艣my w dolinie suchych ko艣ci, o kt贸rej pisze prorok Ezechiel. Wszyscy w naszym braku nadziei i przekonaniu o konieczno艣ci liczenia tylko na samych siebie, zamieszkujemy krain臋 umar艂ych. Bo cho膰 wolno艣膰 motywuje nas do czynienia 艣wiata takim, jakim chcieliby艣my go widzie膰, to zawsze ko艅czymy z bezowocn膮, nihilistyczn膮 konkluzj膮 o p臋taj膮cym ka偶de dzia艂anie absurdzie rzeczywisto艣ci, kt贸ra nas otacza. Nie mamy wi臋kszego problemu z unieszcz臋艣liwianiem i ranieniem siebie samych oraz najbli偶szych, kt贸rzy nas otaczaj膮. Dlatego Chrystus Zmartwychwsta艂y wyci膮ga ka偶dego nas z grobu, w kt贸rym le偶ymy daj膮c serce z cia艂a, a zabieraj膮c to z kamienia, oblekaj膮c nasze suche ko艣ci now膮 tkank膮, przemieniaj膮c 偶a艂ob臋 w taniec.
 
Zej艣cie do otch艂ani to nie jakie艣 magiczne przedsi臋wzi臋cie 鈥 to si臋gni臋cie po ka偶dego z nas, pozostaj膮cych w naszym prywatnym Szeolu, zawo艂anie nas po imieniu. Tak jak wtedy, gdy B贸g powstrzyma艂 r臋k臋 Abrahama, czy rozgoni艂 przed Izraelem fale morza Czerwonego. Zawsze wtedy by艂 zaraz obok, cho膰 na chwil臋 znika艂, aby podda膰 pr贸bie nasz膮 nadziej臋. Teraz wraca, aby ju偶 nigdy nie odej艣膰, bo 鈥(…) je偶eli umarli艣my razem z Chrystusem, wierzymy, 偶e z Nim r贸wnie偶 偶y膰 b臋dziemy, wiedz膮c, 偶e Chrystus powstawszy z martwych ju偶 wi臋cej nie umiera, 艣mier膰 nad Nim nie ma ju偶 w艂adzy. Bo to, 偶e umar艂, umar艂 dla grzechu tylko raz, a 偶e 偶yje, 偶yje dla Boga. Tak i wy rozumiejcie, 偶e umarli艣cie dla grzechu, 偶yjecie za艣 dla Boga w Chrystusie Jezusie鈥 [Rz 6, 8-11].
 
Ca艂膮 t膮 histori臋 zamyka tajemnica pustego grobu. Tego konkretnego, w kt贸rym le偶a艂 Chrystus, ale wierz臋, 偶e te偶 ca艂ego cmentarzyska naszych w艂asnych krypt.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij