Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Pustka po milionie ludzi. ÔÇ×Budowa┼éam barykad─ÖÔÇŁ Anny ┼Üwirszczy┼äskiej

S─ů takie g┼éosy powsta┼äcze, kt├│re nie mieszcz─ů si─Ö w typowej narracji. Niezwyk┼éy tom Anny ┼Üwirszczy┼äskiej pt. ÔÇ×Budowa┼éam barykad─ÖÔÇŁ jest ksi─ů┼╝k─ů, po kt├│r─ů warto si─Ögn─ů─ç, by us┼éysze─ç inn─ů opowie┼Ť─ç o tym, co w corocznych obchodach wydarze┼ä 1944 roku wydaje si─Ö ju┼╝ znajome, a niekt├│rym mo┼╝e nawet i nu┼╝─ůce. Poezja ┼Üwirszczy┼äskiej napomina: wojna to nie sztampa i patos, ale prawdziwa ofiara ÔÇô a my mo┼╝emy jedynie pr├│bowa─ç sobie wyobrazi─ç, czego do┼Ťwiadczyli walcz─ůcy.

http://ocdn.eu/images/pulscms/ZTE7MDQsMCxiMyw4NGUsNGFiOzA2LDMyMCwxYzI_/463f9ce3044208b98158774172c1644f.jpg

http://ocdn.eu/images/pulscms/ZTE7MDQsMCxiMyw4NGUsNGFiOzA2LDMyMCwxYzI_/463f9ce3044208b98158774172c1644f.jpg


 
Do mojej c├│rki
C├│reczko, ja nie by┼éam bohaterk─ů,
barykady pod ostrza┼éem budowali wszyscy.
Ale ja widzia┼éam bohater├│w
i o tym musz─Ö opowiedzie─ç.
 
Da─ç ┼Ťwiadectwo tego, co si─Ö widzia┼éo ÔÇô oto naczelne zadanie, jakie stawia przed sob─ů autorka tych wierszy. Zamiast konwencji ÔÇ×pie┼Ťni o czynachÔÇŁ, tak bardzo odpowiadaj─ůcej m├│wieniu o wojennych zas┼éugach, ┼Üwirszczy┼äska wybiera lakoniczno┼Ť─ç dokumentu. Wydaje si─Ö, ┼╝e prezentuje nam fotograficzn─ů klisz─Ö, kadry zatrzymane w poetyckich ramach. Z pozoru mowa tu o rzeczach drugoplanowych ÔÇô tym, co dzia┼éo si─Ö raczej poza militarnymi akcjami. A jednak to w┼éa┼Ťnie zamys┼é tej poezji: bohaterami byli zwykli ludzie, a nawet drobne czynno┼Ťci urasta┼éy do rangi akt├│w heroizmu. Okrucie┼ästwo wojny objawia si─Ö nie tylko w tym, co z za┼éo┼╝enia wpisane w wojenne dzia┼éania, ale r├│wnie┼╝ i w tym, co niszczy ona przy okazji, w jej wsz─Ödobylsko┼Ťci i wp┼éywie na ka┼╝dy element codzienno┼Ťci. ┼Üwirszczy┼äska w sztandarowym wierszu tomu, ÔÇ×Buduj─ůc barykad─ÖÔÇŁ, m├│wi, ┼╝e wszyscy, ┼é─ůcznie z ni─ů, byli ÔÇ×tch├│rzamiÔÇŁ. Nie formu┼éuje w ten spos├│b, oczywi┼Ťcie, ┼╝adnego oskar┼╝enia, a jedynie wskazuje, ┼╝e powsta┼äcy musieli ud┼║wign─ů─ç w┼éasny los mimo przera┼╝enia i udr─Öki. Czynili to, co by┼éo trzeba, walcz─ůc o ┼╝ycie. Takie przedstawienie nie umniejsza wcale ich zas┼éug, ale raczej ucz┼éowiecza ich, odbr─ůzawia.
 
Żyje godzinę dłużej
 
Dziecko ma dwa miesi─ůce.
Doktor m├│wi: umrze bez mleka.
Matka idzie cały dzień piwnicami
na drugi koniec miasta.
Na Czerniakowie piekarz ma krow─Ö.
Czo┼éga si─Ö na brzuchu
w┼Ťr├│d gruz├│w, b┼éota, trup├│w.
Przynosi trzy łyżki mleka.
Dziecko żyje godzinę dłużej.
 
Za takimi obrazami jak ten, za pozornie suchym relacjonowaniem fakt├│w, kryje si─Ö uwi─Öz┼éy w gardle lament. Op┼éakuje si─Ö tu walk─Ö zwyk┼éych ludzi o zwyk┼ée rzeczy w sytuacji ci─ůg┼éego zagro┼╝enia, na granicy ┼Ťmierci. Nie wielkie wydarzenia, kt├│re zapami─Ötaj─ů potomni, lecz w┼éa┼Ťnie to, co okryje mrok historii, trzy ┼éy┼╝ki mleka, kt├│re najdotkliwiej pozwalaj─ů zrozumie─ç wymiar tragedii. Postaci przewijaj─ůce si─Ö w tych wierszach to nie wyidealizowane figury z panegiryk├│w, lecz fryzjerzy, aptekarze, ch┼éopcy z poprawczaka, krawcowe, kochanki ÔÇô wszyscy r├│wni wobec wsp├│lnego dramatu.
Ton poezji ┼Üwirszczy┼äskiej jest niepor├│wnywalny z ┼╝adnym innym; Czes┼éaw Mi┼éosz widzia┼é w niej wielk─ů odnowicielk─Ö polskiej poezji kobiecej, po┼Ťwi─Öcaj─ůc jej nawet osobn─ů ksi─ů┼╝k─Ö, zatytu┼éowan─ů ÔÇ×Jakiego┼╝ to go┼Ťcia mieli┼ŤmyÔÇŁ. W g┼éosie ┼Üwirszczy┼äskiej pobrzmiewa odcie┼ä homerycki, kronikarski, ale te┼╝ i kobiecy w┼éa┼Ťnie – poetka akcentuje odr─Öbne do┼Ťwiadczenie w┼éasnej p┼éci. Tej tematyce po┼Ťwi─Öcony jest przede wszystkim inny jej tomik, ÔÇ×Jestem babaÔÇŁ, ale i w ÔÇ×Budowa┼éam barykad─ÖÔÇŁ, mimo dokumentalistycznej orientacji, ┼Üwirszczy┼äska nie ukrywa, kim jest i co czuje.
 
┼╗ona m├│wi do m─Ö┼╝a
 
Nie p├│jdziesz z nimi, tam ┼Ťmier─ç.
Nie puszcz─Ö ci─Ö na ┼Ťmier─ç.
Niech wszyscy id─ů, nie p├│jdziesz,
niech wszyscy umr─ů, nie p├│jdziesz.
 
Nie patrz tak na mnie
tymi oczami.
Ja mam prawo. Ja walcz─Ö
o swoje ┼╝ycie. Nawet pies
ma prawo walczy─ç o ┼╝ycie.
 
Nie odpychaj mnie,
nie szarp drzwi.
Nie p├│jdziesz, nie p├│jdziesz, nie p├│jdziesz.
Niech wszyscy umr─ů,
nie p├│jdziesz.
Do n├│g ci padn─Ö,
nie p├│jdziesz.
 
Zabij mnie,
nie przejdziesz przez ten pr├│g.
Lektura tych wierszy pozwala od┼Ťwie┼╝y─ç zakurzon─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç na sprawy, kt├│re mog┼éy straci─ç swoj─ů w┼éa┼Ťciw─ů g┼é─Öbi─Ö w┼Ťr├│d medialnej celebracji, czy, wr─Öcz przeciwnie, znudzenia. Dotykamy tu istoty ┼╝ywego ┼Ťwiadectwa. O jego wadze i bolesno┼Ťci ┼Ťwiadczy fakt, ┼╝e ┼Üwirszczy┼äska z wydaniem tych wierszy czeka┼éa a┼╝ trzy dekady. Z biegiem lat poetka zyskuje coraz wi─Öksze uznanie, a jej teksty staj─ů si─Ö inspiracj─ů dla innych artyst├│w. Wydana w 2007 roku p┼éyta Agi Zaryan, ÔÇ×Umiera pi─ÖknoÔÇŁ, zawdzi─Öcza tytu┼é jednemu z wierszy z ÔÇ×Budowa┼éam barykad─ÖÔÇŁ. Nie wolno pozwoli─ç, by umar┼éo dla nas pi─Ökno tych wierszy, a wraz z nimi to, co maj─ů one przekaza─ç.
 
Ostatnie polskie powstanie
 
Opłakujmy godzinę
kiedy się wszystko zaczęło,
kiedy padł pierwszy strzał.
 
Op┼éakujmy sze┼Ť─çdziesi─ůt trzy dni
i sze┼Ť─çdziesi─ůt trzy noce
walki. I godzin─Ö
kiedy się wszystko skończyło.
 
Kiedy na miejsce, gdzie by┼éo milion ludzi,
przysz┼éa pustka po milionie ludzi.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie - w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej Polityka prywatno┼Ťci zamknij ├Ś