Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Przez ucho igielne

Obowi─ůzkiem matki jest karmi─ç dzieci. Oczywi┼Ťcie pod jednym warunkiem: matka musi mie─ç mo┼╝liwo┼Ť─ç materialn─ů te dzieci nakarmi─ç. Je┼╝eli nie mog┼éaby pom├│c swemu dziecku, to nie ma obowi─ůzku pomocy. Tyle i tylko tyle.

ilustr.: Agnieszka Wi┼Ťniewska


Kilka s┼é├│w o tym, czy bogactwo jest niemoralne, czy pomaga─ç nale┼╝y, czy tylko warto i co z tego wynika dla przypowie┼Ťci o wielb┼é─ůdzie i uchu igielnym.
 
ÔÇ×┼üatwiej jest wielb┼é─ůdowi przej┼Ť─ç przez ucho igielne ni┼╝ bogatemu wej┼Ť─ç do kr├│lestwa niebieskiegoÔÇŁ. Ten fragment ewangelii zawsze sprawia┼é teologii chrze┼Ťcija┼äskiej powa┼╝ne problemy. Nic dziwnego. Nie do┼Ť─ç, ┼╝e jest na tyle wieloznaczny, i┼╝ rodzi szereg trudno┼Ťci interpretacyjnych, to w dodatku jednoznaczne pot─Öpienie bogactwa wydaje si─Ö ma┼éo intuicyjneÔÇô pieni─ůdze to tylko narz─Ödzie, takie samo narz─Ödzie, jak n├│┼╝. Mog─ů by─ç one wykorzystywane w z┼éych i w dobrych celach, ale nie powoduje to, ┼╝e pieni─ůdze i no┼╝e s─ů dobre lub z┼ée. ┼╣li lub dobrzy s─ů ludzie, kt├│rzy u┼╝ywaj─ů no┼╝y i pieni─Ödzy. Je┼╝eli jednak pieni─ůdze nie s─ů dobre lub z┼ée, to w jaki spos├│b z┼ée mo┼╝e by─ç bogactwo? Z drugiej strony, je┼╝eli bogaty post─Öpuje ┼║le, to pozornie mog┼éoby si─Ö wydawa─ç, ┼╝e biedny post─Öpuje dobrze, co jest r├│wnie┼╝ ma┼éo intuicyjne. W swoim ┼╝yciu widzia┼éem wiele biedy i nie zdarzy┼éo si─Ö jeszcze, ┼╝eby z biedy wynik┼éo co┼Ť dobrego.
 
Gdy napotykamy sprzeczne konsekwencje naszych rozumowa┼ä, mo┼╝emy przyj─ů─ç dwie strategie: albo zaakceptowa─ç absurdalno┼Ť─ç wniosku i go odrzuci─ç, albo spr├│bowa─ç wskaza─ç b┼é─ůd w naszym rozumowaniu. Pierwsza opcja wydaje si─Ö niedost─Öpna dla chrze┼Ťcijanina tak d┼éugo, jak uznajemy Pismo ┼Üwi─Öte za tekst objawiony. Pozostaje nam zatem poszuka─ç b┼é─Ödu w naszym rozumowaniu.
 
Co nale┼╝y, a co warto
 
Jak ju┼╝ pisa┼éem, bogactwo samo w sobie nie jest ani dobre, ani z┼ée. Pieni─ůdze to tylko narz─Ödzie, kt├│re mo┼╝e by─ç wykorzystywane r├│wnie┼╝ w dobrym celu. Pozornie p┼éyn─ů┼éby z tego do┼Ť─ç pocieszaj─ůcy wniosek: je┼╝eli posiadaj─ůc wiele, mo┼╝emy wspom├│c bli┼║nich, a pomoc bli┼║nim jest dobra, to dobrem mo┼╝e by─ç r├│wnie┼╝ samo posiadanie. Je┼╝eli zatem Jan jest bogaty i pomagaj─ůc potrzebuj─ůcym dobrze czyni, to dobrem by┼éoby to, ┼╝e Jan jest bogaty. Nic bardziej mylnego. Nieporozumienie bierze si─Ö w tym wypadku z faktu, ┼╝e nie rozr├│┼╝niamy pomi─Ödzy tym, co nale┼╝y czyni─ç, a tym, co czyni─ç warto.
 
Rozr├│┼╝nienie jest subtelne, ale bogate w konsekwencje. Na chwil─Ö zostawmy kwesti─Ö bogactwa i rozpatrzmy pomoc bli┼║nim. Je┼╝eli chcemy twierdzi─ç, ┼╝e wy┼é─ůcznie warto pomaga─ç bli┼║nim, to ten, kto bli┼║nim pomaga, czyni dobrze. Je┼╝eli jednak nie pomaga, to nie czyni niczego z┼éego. Dobrze jest zatem, gdy Jan wspiera walk─Ö z ub├│stwem, ale nie by┼éoby niczego z┼éego w tym, ┼╝e Jan walki z ub├│stwem nie wspiera. Jan mo┼╝e pom├│c, ale nie musi. Ostatecznie nikt nie mo┼╝e nas przymusi─ç do tego, ┼╝eby sprawia─ç dobre uczynki. Z drugiej strony, je┼╝eli pomoc bli┼║nim by┼éaby obowi─ůzkiem, to mieliby┼Ťmy sytuacj─Ö odwrotn─ů: je┼╝eli pomagaliby┼Ťmy potrzebuj─ůcym, to nie czyniliby┼Ťmy niczego dobrego, podczas gdy brak pomocy by┼éby czym┼Ť z┼éym. Je┼╝eli zatem Jan spe┼énia┼éby obowi─ůzek pomocy bli┼║nim, to nie by┼éby to ┼╝aden pow├│d do chwa┼éy, tak jak ┼╝adnym powodem do chwa┼éy nie jest to, ┼╝e p┼éacimy podatki, lub to, ┼╝e nie kradniemy i nie mordujemy. Z drugiej strony, je┼╝eli Jan nie pomaga┼éby bli┼║nim, to jego zachowanie by┼éoby godne pot─Öpienia, odk─ůd nie realizuje swoich obowi─ůzk├│w, tak samo jak z┼ée jest zabijanie, kradzie┼╝ i unikanie p┼éacenia podatk├│w.
 
Czy zatem wy┼é─ůcznie warto czy nale┼╝y pomaga─ç? Wiele przemawia za tym, ┼╝e jednak nale┼╝y. Rozpatrzmy nast─Öpuj─ůcy przyk┼éad: je┼╝eli dziecko p┼éacze z g┼éodu, to matka ma obowi─ůzek je nakarmi─ç. Nie ma niczego chwalebnego w tym, ┼╝e matka karmi w┼éasne dzieci. Je┼╝eli jednak tego nie czyni, to jest ona wyrodn─ů matk─ů. Obowi─ůzkiem matki jest karmi─ç dzieci. Oczywi┼Ťcie pod jednym warunkiem: matka musi mie─ç mo┼╝liwo┼Ť─ç, w tym mo┼╝liwo┼Ť─ç materialn─ů, nakarmi─ç g┼éodne dzieci. Je┼╝eli nie mog┼éaby pom├│c swemu dziecku, to nie ma obowi─ůzku pomocy. Tyle i tylko tyle. Analogicznie w przypadku pomocy potrzebuj─ůcym. Jest obowi─ůzkiem, a nie czym┼Ť, czym mo┼╝emy si─Ö pochwali─ç przy kuchennym stole, podobnie jak udzia┼é w akcjach charytatywnych. Mo┼╝na by┼éoby wprawdzie argumentowa─ç, ┼╝e obowi─ůzki wobec w┼éasnego dziecka s─ů inne ni┼╝ obowi─ůzki w stosunku do dziecka obcego, ale nie widz─Ö powod├│w, aby przedk┼éada─ç moralno┼Ť─ç plemienn─ů ponad chrze┼Ťcija┼äski uniwersalizm.
 
Dla kontrastu rozpatrzmy inny przyk┼éad: czy warto, czy nale┼╝y umiera─ç w obronie ojczyzny, wiary, czy innego cz┼éowieka? W tym wypadku nie mo┼╝emy powiedzie─ç, ┼╝e nale┼╝y umiera─ç. Oznacza┼éoby to bowiem, ┼╝e czyny heroiczne, jak oddanie ┼╝ycia za ojczyzn─Ö, nie s─ů niczym dobrym. Z┼éem za┼Ť by┼éoby, gdyby┼Ťmy ┼╝ycia za ojczyzn─Ö nie oddawali. W niekt├│rych sytuacjach, na przyk┼éad, aby uratowa─ç innych, warto zatem po┼Ťwi─Öci─ç ┼╝ycie, ale nie wynika z tego, ze ┼╝ycie po┼Ťwi─Öca─ç nale┼╝y.
 
Obowi─ůzek wyr├│wnywania
 
Jaka nauka p┼éynie z obowi─ůzku pomocy, dla naszych rozwa┼╝a┼ä o bogactwie? Podw├│jna. Po pierwsze, je┼╝eli stan posiadania decyduje o mo┼╝liwo┼Ťci udzielenia pomocy, to ÔÇô pomimo tego, ┼╝e same bogactwo jest moralnie neutralne ÔÇô bogaci, kt├│rzy pomocy nie udzielaj─ů, post─Öpuj─ů niemoralnie, poniewa┼╝ nie spe┼éniaj─ů swoich moralnych obowi─ůzk├│w. Ka┼╝dy nieusprawiedliwiony nadmiar ┼Ťrodk├│w, jest zatem moralnie z┼éy. Czasami takim nieusprawiedliwionym nadmiarem ┼Ťrodk├│w jest nawet posiadanie drugiej koszuli w sytuacji, gdy nasz bli┼║ni jest nagi. Z kolei bogaci, kt├│rzy spe┼éniaj─ů swoje obowi─ůzki, nie czyni─ů niczego dobrego ponad to, ┼╝e dobrze spe┼éniaj─ů swoje obowi─ůzki. Po drugie, nie ma r├│wnie┼╝ nic chwalebnego w byciu biednym. Biedni nie maj─ů obowi─ůzku pomocy, ale tylko dlatego, ┼╝e nie maj─ů materialnej mo┼╝liwo┼Ťci, aby wspom├│c potrzebuj─ůcych. Nie czyni─ů nic z┼éego, ale nie wynika z tego, ┼╝e post─Öpuj─ů dobrze.
 
Konieczne s─ů przy tym dwie uwagi: po pierwsze, nie jest tak, ┼╝e mamy obowi─ůzek odda─ç swoj─ů ostatni─ů koszul─Ö potrzebuj─ůcym. Je┼╝eli by┼Ťmy to uczynili, to sami byliby┼Ťmy potrzebuj─ůcymi i ko┼éo by si─Ö zamkn─Ö┼éo. Mamy jednak obowi─ůzki wyr├│wnywa─ç nier├│wno┼Ťci spo┼éeczne i maj─ůtkowe. Po drugie, je┼╝eli mamy obowi─ůzek pomocy, to nale┼╝y pami─Öta─ç, ┼╝e istnieje lepsza i gorsza forma pomocy. Odpowiednie ┼Ťrodki mo┼╝emy przeznaczy─ç tak na zapewnienie potrzebuj─ůcym dachu nad g┼éow─ů, jak i na rozpa┼ék─Ö pod ognisko, aby m├│c ogrza─ç zmarzni─Ötych. W drugim wypadku b─Ödzie to jednak forma gorsza.
 
Ostatnia uwaga ma swoje istotne konsekwencje. Z jednej strony, je┼╝eli istnieje lepsza i gorsza forma pomocy, to nie ka┼╝dy z nas powinien od razu jecha─ç do Afryki wspomaga─ç g┼éoduj─ůce dzieci. Pomaga─ç mo┼╝emy r├│┼╝nie, na przyk┼éad edukuj─ůc spo┼éecze┼ästwo, bior─ůc udzia┼é w wolontariacie, czy dbaj─ůc o los s─ůsiada lub s─ůsiadki. Z drugiej strony, je┼╝eli pomaga─ç mo┼╝emy lepiej lub gorzej, to w samym pomna┼╝aniu ┼Ťrodk├│w pieni─Ö┼╝nych nie musi by─ç nic z┼éego. Mo┼╝emy ostatecznie pomna┼╝a─ç maj─ůtek, aby lepiej wspiera─ç potrzebuj─ůcych. Co wi─Öcej, warto dzia┼éa─ç skutecznie. Tym samym, bogacz, kt├│ry pomna┼╝a sw├│j maj─ůtek, aby efektywniej wspom├│c bli┼║nim, nie tylko spe┼énia sw├│j obowi─ůzek, ale jego dzia┼éanie jest godne pochwa┼éy, poniewa┼╝ dobrze spe┼énia swoje obowi─ůzki. Je┼╝eli jednak pomna┼╝anie pieni─Ödzy s┼éu┼╝y jedynie pomna┼╝aniu pieni─Ödzy, to nie do┼Ť─ç ┼╝e jest to dzia┼éanie bezsensowne, to r├│wnie┼╝ niemoralne, odk─ůd pope┼énia si─Ö grzech zaniechania.
 
O ile zatem samo bogactwo nie musi by─ç czym┼Ť z┼éym, to z bogactwem, tak jak z w┼éadz─ů, wi─ů┼╝─ů si─Ö zwi─Ökszone obowi─ůzki. Z wi─Ökszymi obowi─ůzkami za┼Ť jest zwi─ůzana wi─Öksza odpowiedzialno┼Ť─ç. Kr├│tko m├│wi─ůc, r├│wnie┼╝ bogaci mog─ů by─ç zbawieni, cho─ç z pewno┼Ťci─ů droga do zbawienia jest w ich wypadku znacznie trudniejsza. Problem polega na tym, ┼╝e w por├│wnaniu do ludzi z mniej zamo┼╝nych kraj├│w, takimi bogatymi jest wi─Ökszo┼Ť─ç z nas.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie - w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej Polityka prywatno┼Ťci zamknij ├Ś