fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Przez ucho igielne

Obowi膮zkiem matki jest karmi膰 dzieci. Oczywi艣cie pod jednym warunkiem: matka musi mie膰 mo偶liwo艣膰 materialn膮 te dzieci nakarmi膰. Je偶eli nie mog艂aby pom贸c swemu dziecku, to nie ma obowi膮zku pomocy. Tyle i tylko tyle.

ilustr.: Agnieszka Wi艣niewska


Kilka s艂贸w o tym, czy bogactwo jest niemoralne, czy pomaga膰 nale偶y, czy tylko warto i co z tego wynika dla przypowie艣ci o wielb艂膮dzie i uchu igielnym.
 
鈥炁乤twiej jest wielb艂膮dowi przej艣膰 przez ucho igielne ni偶 bogatemu wej艣膰 do kr贸lestwa niebieskiego鈥. Ten fragment ewangelii zawsze sprawia艂 teologii chrze艣cija艅skiej powa偶ne problemy. Nic dziwnego. Nie do艣膰, 偶e jest na tyle wieloznaczny, i偶 rodzi szereg trudno艣ci interpretacyjnych, to w dodatku jednoznaczne pot臋pienie bogactwa wydaje si臋 ma艂o intuicyjne鈥 pieni膮dze to tylko narz臋dzie, takie samo narz臋dzie, jak n贸偶. Mog膮 by膰 one wykorzystywane w z艂ych i w dobrych celach, ale nie powoduje to, 偶e pieni膮dze i no偶e s膮 dobre lub z艂e. 殴li lub dobrzy s膮 ludzie, kt贸rzy u偶ywaj膮 no偶y i pieni臋dzy. Je偶eli jednak pieni膮dze nie s膮 dobre lub z艂e, to w jaki spos贸b z艂e mo偶e by膰 bogactwo? Z drugiej strony, je偶eli bogaty post臋puje 藕le, to pozornie mog艂oby si臋 wydawa膰, 偶e biedny post臋puje dobrze, co jest r贸wnie偶 ma艂o intuicyjne. W swoim 偶yciu widzia艂em wiele biedy i nie zdarzy艂o si臋 jeszcze, 偶eby z biedy wynik艂o co艣 dobrego.
 
Gdy napotykamy sprzeczne konsekwencje naszych rozumowa艅, mo偶emy przyj膮膰 dwie strategie: albo zaakceptowa膰 absurdalno艣膰 wniosku i go odrzuci膰, albo spr贸bowa膰 wskaza膰 b艂膮d w naszym rozumowaniu. Pierwsza opcja wydaje si臋 niedost臋pna dla chrze艣cijanina tak d艂ugo, jak uznajemy Pismo 艢wi臋te za tekst objawiony. Pozostaje nam zatem poszuka膰 b艂臋du w naszym rozumowaniu.
 
Co nale偶y, a co warto
 
Jak ju偶 pisa艂em, bogactwo samo w sobie nie jest ani dobre, ani z艂e. Pieni膮dze to tylko narz臋dzie, kt贸re mo偶e by膰 wykorzystywane r贸wnie偶 w dobrym celu. Pozornie p艂yn膮艂by z tego do艣膰 pocieszaj膮cy wniosek: je偶eli posiadaj膮c wiele, mo偶emy wspom贸c bli藕nich, a pomoc bli藕nim jest dobra, to dobrem mo偶e by膰 r贸wnie偶 samo posiadanie. Je偶eli zatem Jan jest bogaty i pomagaj膮c potrzebuj膮cym dobrze czyni, to dobrem by艂oby to, 偶e Jan jest bogaty. Nic bardziej mylnego. Nieporozumienie bierze si臋 w tym wypadku z faktu, 偶e nie rozr贸偶niamy pomi臋dzy tym, co nale偶y czyni膰, a tym, co czyni膰 warto.
 
Rozr贸偶nienie jest subtelne, ale bogate w konsekwencje. Na chwil臋 zostawmy kwesti臋 bogactwa i rozpatrzmy pomoc bli藕nim. Je偶eli chcemy twierdzi膰, 偶e wy艂膮cznie warto pomaga膰 bli藕nim, to ten, kto bli藕nim pomaga, czyni dobrze. Je偶eli jednak nie pomaga, to nie czyni niczego z艂ego. Dobrze jest zatem, gdy Jan wspiera walk臋 z ub贸stwem, ale nie by艂oby niczego z艂ego w tym, 偶e Jan walki z ub贸stwem nie wspiera. Jan mo偶e pom贸c, ale nie musi. Ostatecznie nikt nie mo偶e nas przymusi膰 do tego, 偶eby sprawia膰 dobre uczynki. Z drugiej strony, je偶eli pomoc bli藕nim by艂aby obowi膮zkiem, to mieliby艣my sytuacj臋 odwrotn膮: je偶eli pomagaliby艣my potrzebuj膮cym, to nie czyniliby艣my niczego dobrego, podczas gdy brak pomocy by艂by czym艣 z艂ym. Je偶eli zatem Jan spe艂nia艂by obowi膮zek pomocy bli藕nim, to nie by艂by to 偶aden pow贸d do chwa艂y, tak jak 偶adnym powodem do chwa艂y nie jest to, 偶e p艂acimy podatki, lub to, 偶e nie kradniemy i nie mordujemy. Z drugiej strony, je偶eli Jan nie pomaga艂by bli藕nim, to jego zachowanie by艂oby godne pot臋pienia, odk膮d nie realizuje swoich obowi膮zk贸w, tak samo jak z艂e jest zabijanie, kradzie偶 i unikanie p艂acenia podatk贸w.
 
Czy zatem wy艂膮cznie warto czy nale偶y pomaga膰? Wiele przemawia za tym, 偶e jednak nale偶y. Rozpatrzmy nast臋puj膮cy przyk艂ad: je偶eli dziecko p艂acze z g艂odu, to matka ma obowi膮zek je nakarmi膰. Nie ma niczego chwalebnego w tym, 偶e matka karmi w艂asne dzieci. Je偶eli jednak tego nie czyni, to jest ona wyrodn膮 matk膮. Obowi膮zkiem matki jest karmi膰 dzieci. Oczywi艣cie pod jednym warunkiem: matka musi mie膰 mo偶liwo艣膰, w tym mo偶liwo艣膰 materialn膮, nakarmi膰 g艂odne dzieci. Je偶eli nie mog艂aby pom贸c swemu dziecku, to nie ma obowi膮zku pomocy. Tyle i tylko tyle. Analogicznie w przypadku pomocy potrzebuj膮cym. Jest obowi膮zkiem, a nie czym艣, czym mo偶emy si臋 pochwali膰 przy kuchennym stole, podobnie jak udzia艂 w akcjach charytatywnych. Mo偶na by艂oby wprawdzie argumentowa膰, 偶e obowi膮zki wobec w艂asnego dziecka s膮 inne ni偶 obowi膮zki w stosunku do dziecka obcego, ale nie widz臋 powod贸w, aby przedk艂ada膰 moralno艣膰 plemienn膮 ponad chrze艣cija艅ski uniwersalizm.
 
Dla kontrastu rozpatrzmy inny przyk艂ad: czy warto, czy nale偶y umiera膰 w obronie ojczyzny, wiary, czy innego cz艂owieka? W tym wypadku nie mo偶emy powiedzie膰, 偶e nale偶y umiera膰. Oznacza艂oby to bowiem, 偶e czyny heroiczne, jak oddanie 偶ycia za ojczyzn臋, nie s膮 niczym dobrym. Z艂em za艣 by艂oby, gdyby艣my 偶ycia za ojczyzn臋 nie oddawali. W niekt贸rych sytuacjach, na przyk艂ad, aby uratowa膰 innych, warto zatem po艣wi臋ci膰 偶ycie, ale nie wynika z tego, ze 偶ycie po艣wi臋ca膰 nale偶y.
 
Obowi膮zek wyr贸wnywania
 
Jaka nauka p艂ynie z obowi膮zku pomocy, dla naszych rozwa偶a艅 o bogactwie? Podw贸jna. Po pierwsze, je偶eli stan posiadania decyduje o mo偶liwo艣ci udzielenia pomocy, to 鈥 pomimo tego, 偶e same bogactwo jest moralnie neutralne 鈥 bogaci, kt贸rzy pomocy nie udzielaj膮, post臋puj膮 niemoralnie, poniewa偶 nie spe艂niaj膮 swoich moralnych obowi膮zk贸w. Ka偶dy nieusprawiedliwiony nadmiar 艣rodk贸w, jest zatem moralnie z艂y. Czasami takim nieusprawiedliwionym nadmiarem 艣rodk贸w jest nawet posiadanie drugiej koszuli w sytuacji, gdy nasz bli藕ni jest nagi. Z kolei bogaci, kt贸rzy spe艂niaj膮 swoje obowi膮zki, nie czyni膮 niczego dobrego ponad to, 偶e dobrze spe艂niaj膮 swoje obowi膮zki. Po drugie, nie ma r贸wnie偶 nic chwalebnego w byciu biednym. Biedni nie maj膮 obowi膮zku pomocy, ale tylko dlatego, 偶e nie maj膮 materialnej mo偶liwo艣ci, aby wspom贸c potrzebuj膮cych. Nie czyni膮 nic z艂ego, ale nie wynika z tego, 偶e post臋puj膮 dobrze.
 
Konieczne s膮 przy tym dwie uwagi: po pierwsze, nie jest tak, 偶e mamy obowi膮zek odda膰 swoj膮 ostatni膮 koszul臋 potrzebuj膮cym. Je偶eli by艣my to uczynili, to sami byliby艣my potrzebuj膮cymi i ko艂o by si臋 zamkn臋艂o. Mamy jednak obowi膮zki wyr贸wnywa膰 nier贸wno艣ci spo艂eczne i maj膮tkowe. Po drugie, je偶eli mamy obowi膮zek pomocy, to nale偶y pami臋ta膰, 偶e istnieje lepsza i gorsza forma pomocy. Odpowiednie 艣rodki mo偶emy przeznaczy膰 tak na zapewnienie potrzebuj膮cym dachu nad g艂ow膮, jak i na rozpa艂k臋 pod ognisko, aby m贸c ogrza膰 zmarzni臋tych. W drugim wypadku b臋dzie to jednak forma gorsza.
 
Ostatnia uwaga ma swoje istotne konsekwencje. Z jednej strony, je偶eli istnieje lepsza i gorsza forma pomocy, to nie ka偶dy z nas powinien od razu jecha膰 do Afryki wspomaga膰 g艂oduj膮ce dzieci. Pomaga膰 mo偶emy r贸偶nie, na przyk艂ad edukuj膮c spo艂ecze艅stwo, bior膮c udzia艂 w wolontariacie, czy dbaj膮c o los s膮siada lub s膮siadki. Z drugiej strony, je偶eli pomaga膰 mo偶emy lepiej lub gorzej, to w samym pomna偶aniu 艣rodk贸w pieni臋偶nych nie musi by膰 nic z艂ego. Mo偶emy ostatecznie pomna偶a膰 maj膮tek, aby lepiej wspiera膰 potrzebuj膮cych. Co wi臋cej, warto dzia艂a膰 skutecznie. Tym samym, bogacz, kt贸ry pomna偶a sw贸j maj膮tek, aby efektywniej wspom贸c bli藕nim, nie tylko spe艂nia sw贸j obowi膮zek, ale jego dzia艂anie jest godne pochwa艂y, poniewa偶 dobrze spe艂nia swoje obowi膮zki. Je偶eli jednak pomna偶anie pieni臋dzy s艂u偶y jedynie pomna偶aniu pieni臋dzy, to nie do艣膰 偶e jest to dzia艂anie bezsensowne, to r贸wnie偶 niemoralne, odk膮d pope艂nia si臋 grzech zaniechania.
 
O ile zatem samo bogactwo nie musi by膰 czym艣 z艂ym, to z bogactwem, tak jak z w艂adz膮, wi膮偶膮 si臋 zwi臋kszone obowi膮zki. Z wi臋kszymi obowi膮zkami za艣 jest zwi膮zana wi臋ksza odpowiedzialno艣膰. Kr贸tko m贸wi膮c, r贸wnie偶 bogaci mog膮 by膰 zbawieni, cho膰 z pewno艣ci膮 droga do zbawienia jest w ich wypadku znacznie trudniejsza. Problem polega na tym, 偶e w por贸wnaniu do ludzi z mniej zamo偶nych kraj贸w, takimi bogatymi jest wi臋kszo艣膰 z nas.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij