Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Przeskakuj─ůc akademizm

ÔÇ×Czerwona poprzeczkaÔÇŁ w por├│wnaniu do wcze┼Ťniejszych wystaw przygotowywanych dla Salonu Akademii przez Szab┼éowskiego ÔÇô wystaw o potencjalnej ┼Ťmierci malarstwa i o rysunku funkcjonuj─ůcym w szeroko poj─Ötej kulturze wizualnej ÔÇô jest najbardziej tradycyjna i autotematyczna, najsilniej te┼╝ wycelowana w stron─Ö studenta akademii.

Stach Szab┼éowski zadomowi┼é si─Ö na dobre w warszawskim Salonie Akademii. Po wystawach o malarstwie i rysunku przysz┼éa kolej na rze┼║b─Ö. Tak, jak jej poprzedniczki, ÔÇ×Czerwona poprzeczkaÔÇŁ jest wystaw─ů autotematyczn─ů, koncentruj─ůc─ů si─Ö na specyfice konkretnego medium, jego mo┼╝liwo┼Ťciach, a jednocze┼Ťnie akademick─ů ÔÇô zar├│wno poprzez kontekst miejsca, jakim jest galeria nale┼╝─ůca do ASP, jak przez spos├│b uj─Öcia prezentowanych na niej prac.
Podobnie, jak we wcze┼Ťniejszych pokazach, kurator do dw├│ch sal galerii zaprosi┼é stosunkowo m┼éodych artyst├│w, z kt├│rych najstarszy ÔÇô Olaf Brzeski ÔÇô to rocznik 1975. Do tablicy wywo┼éa┼é ich jednak inny artysta. Szab┼éowski opar┼é wystaw─Ö na przywo┼éaniu i rekonstrukcji pracy ÔÇ×Czerwona poprzeczkaÔÇŁ Krzysztofa Marka Bednarskiego, kt├│ry 39 lat temu podczas egzaminu na Wydzia┼é Rze┼║by Akademii Sztuk Pi─Öknych w Warszawie zdecydowa┼é si─Ö na gest zaklinowania we framudze czerwonego kijka na wysoko┼Ťci wymuszaj─ůcej na komisji schylenie kark├│w. Cytat ten ma charakter dos┼éowny ÔÇô anegdotka o Bednarskim stanowi punkt wyj┼Ťcia, znaczeniow─ů ram─Ö wystawy, a tak┼╝e implikuje niemal idealn─ů rekonstrukcj─Ö pracy, dok┼éadnie w tym samym miejscu, co podczas dawnego egzaminu.
 

Iza Tarasewicz, "Mały człowiek", 2009


Instalacja Bednarskiego nie jest przytoczona jako dekoracja, nie istnieje w pr├│┼╝ni. Stach Szab┼éowski b┼éyskotliwie wykorzystuje ambiwalencj─Ö ÔÇ×Czerwonej poprzeczkiÔÇŁ dla swoich cel├│w. Poprzeczka blokuje g┼é├│wne drzwi ÔÇô aby obejrze─ç wystaw─Ö, na starcie jeste┼Ťmy zmuszeni skuli─ç plecy. Gest uk┼éonu odczytuj─Ö jako rodzaj ho┼édu, wierno┼Ť─ç pewnym regu┼éom, a z drugiej strony osobisty wysi┼éek i zaanga┼╝owanie widza. Je┼Ťli g┼é├│wne wej┼Ťcie potraktuje si─Ö jako pocz─ůtek, metafora kijka we framudze stanie si─Ö czytelna a┼╝ nadto ÔÇô stanie si─Ö popularn─ů ÔÇ×wskaz├│wk─ů na startÔÇŁ, bez zapami─Ötania kt├│rej nie warto wchodzi─ç do ┼Ťrodka. To zadziwiaj─ůco celna aluzja dla student├│w zaczynaj─ůcych nauk─Ö na Akademii, przyswajaj─ůcych zakres akademickich regu┼é. To w┼éa┼Ťnie wyobra┼╝a uk┼éon. Ale samo przyswojenie zasad nie mo┼╝e wystarczy─ç. Potrzeba jeszcze wspomnianego wysi┼éku, indywidualnego wyboru, jakiego┼Ť ryzyka. Ta fundamentalna synteza, podlegaj─ůca ka┼╝dorazowo balansowi akcent├│w, stanowi─ç powinna dla studenta (ale chyba te┼╝ artysty w og├│le) punkt wyj┼Ťcia, a w kontek┼Ťcie tej wystawy – wej┼Ťcia.
I to tyle z akademizmu na tej wystawie, chocia┼╝ Szab┼éowski w kr├│tkiej notce pisze, ┼╝e interesuj─ů go mo┼╝liwo┼Ťci rze┼║by poj─Ötej w┼éa┼Ťnie w spos├│b akademicki. Stawia spraw─Ö do┼Ť─ç tendencyjnie, wiadomo, ┼╝e akurat tego rodzaju mo┼╝liwo┼Ťci s─ů ┼╝adne. Zreszt─ů sam sobie zaraz odpowiada: wszystko mo┼╝e by─ç dzi┼Ť rze┼║b─ů, ale ma┼éo co ni─ů jest. Ciekawiej problem ÔÇ×rze┼║byÔÇŁ, a zarazem nieograniczonych mo┼╝liwo┼Ťci i ci─ůg┼éego poszerzania granic sztuki, egzemplifikuj─ů jednak prace sz├│stki artyst├│w zgrupowane w dw├│ch salach galerii. S─ů one przede wszystkim przyk┼éadami r├│┼╝nych stan├│w skupienia rze┼║biarskiego medium, r├│┼╝nych sposob├│w jego modelowania. Pierwsza sala pogr─ů┼╝ona w mroku nie zosta┼éa wype┼éniona pracami materialnymi, dotykowo sprawdzalnymi. O ile kr├│tki film Normana Leto, b─Öd─ůcy bardzo skr├│tow─ů wypowiedzi─ů o charakterystyce rze┼║by, jest miksem rzeczywisto┼Ťci i element├│w wygenerowanych technik─ů renderowania, to praca Wojtka Pusto┼éy ca┼ékowicie wymyka si─Ö tradycyjnej rze┼║biarskiej fizyczno┼Ťci, jej istnieniu jako przedmiotu maj─ůcego okre┼Ťlony kszta┼ét i ci─Ö┼╝ar. ÔÇ×Powiedz mi, o czym to jest wystawa?ÔÇŁ to instalacja d┼║wi─Ökowa, kt├│rej dzia┼éanie sprowadzone zosta┼éo jedynie do warstwy dyskursywnej – s┼éycha─ç opowie┼Ť─ç artysty-rze┼║biarza. Ta pierwsza cz─Ö┼Ť─ç wystawy zdaje si─Ö usilnie da─ç wyraz przeniesieniu akcentu z rze┼║by w stron─Ö poj─Öcia rze┼║biarsko┼Ťci. Ka┼╝de dzie┼éo sztuki, niezale┼╝nie od statusu substancjalnego, jest w pewnym sensie ÔÇ×rze┼║biarskieÔÇŁ, bo wynika z r├│┼╝nego kszta┼étowania, konstruowania, dolepiania lub usuwania ÔÇô nie tylko formy, lecz tak┼╝e znacze┼ä, problem├│w, pomys┼é├│w. Rze┼║biarskie jest w tej perspektywie tak┼╝e sk┼éadanie s┼é├│w i zda┼ä w okre┼Ťlonym porz─ůdku.
 
Silne operowanie s┼éowem pojawia si─Ö tradycyjnie r├│wnie┼╝ u Wojtka B─ůkowskiego. Jednak tym razem ci─Ö┼╝ko co┼Ť zrozumie─ç. Monotonny g┼éos artysty wydobywa si─Ö (a w┼éa┼Ťciwie jest t┼éumiony) z g┼éo┼Ťnika zanurzonego w szklanym akwarium wype┼énionym brudn─ů wod─ů. Wyja┼Ťnienie pracy, zawarte by─ç mo┼╝e w wypowiadanych s┼éowach, zostaje zd┼éawione ÔÇô paradoksalnie sensem tej audio-rze┼║by staje jego kiszenie i niewypowiadanie. Nie wszystko jest dane od razu, nie wszystko sprowadza si─Ö do poprawnego i ┼éatwego odczytanie gest├│w, anegdoty czy kontekstu ÔÇô tak, jak w przypadku akademizmu. Wyt─Ö┼╝y─ç wra┼╝liwo┼Ť─ç, nastroi─ç si─Ö na rzeczywisto┼Ť─ç (a wi─Öc te┼╝ sztuk─Ö) po prostu, a wyja┼Ťnienia odstawi─ç na moment na bok ÔÇô zdaje si─Ö pobrzmiewa─ç z ÔÇ×Przechowywania wyja┼Ťnie┼äÔÇŁ.
Im dalej w wystaw─Ö, tym prace bardziej namacalne, haptyczne. Przestrze┼ä drugiej sali, opr├│cz B─ůkowskiego, wype┼énia inna pozna┼äska artystka ÔÇô Iza Tarasewicz. Jej ÔÇ×Ma┼éy cz┼éowiekÔÇŁ, niczym znane ze szkolnych sal od biologii spreparowane przekroje r├│┼╝nych organizm├│w, wskazuje na naukow─ů, pomocnicz─ů funkcj─Ö rze┼║by. Akademie przez stulecia zapychano przecie┼╝ klasycznymi pos─ůgami, kt├│re stanowi─ç mia┼éy najdoskonalsze wzory dla jej kolejnych adept├│w. Praca przywo┼éuje r├│wnie┼╝ archaiczny problem i temat poruszany przez rze┼║biarzy ÔÇô jak najdok┼éadniejsze, w zgodzie z natur─ů i anatomi─ů, przedstawianie cz┼éowieka. Naturalistyczna linia ci─ůgnie si─Ö od archaicznych atlet├│w, poprzez Micha┼éa Anio┼éa, do hiperrealistycznych przedstawie┼ä Rona Muecka i DuaneÔÇÖa Hansona. S┼éawna etykieta ÔÇ×jak ┼╝yweÔÇŁ osi─ůga u Izy Tarasewicz laboratoryjny wr─Öcz charakter ÔÇô empirycznie mo┼╝na dotkn─ů─ç ┼Ťwi┼äskiego p─Öcherza, z kt├│rego cz─Ö┼Ťciowo powsta┼éa wspomniana praca.
 

Wojciech B─ůkowski, "Przechowywanie wyja┼Ťnie┼ä", 2012


 
Zestaw artyst├│w zamyka Olaf Brzeski, swoj─ů drog─ů od dawna niewystawiaj─ůcy w Warszawie. Z daleka szkieletowa, rachityczna konstrukcja, nawi─ůzuj─ůca do sylwetki ludzkiej, sprawia wra┼╝enie wykonanej z patyk├│w lub nawet s┼éomianych rurek. Wydaje si─Ö, ┼╝e rze┼║b─Ö rozwali byle ha┼éas czy nieodpowiedni ruch, a w perspektywie kilku interaktywnych dzie┼é, a┼╝ strach zbli┼╝a─ç si─Ö do tej pracy. Jednak mo┼╝na by─ç spokojnym┬á – materia┼é wcale nie jest lichy, ┼╝adna to s┼éoma, a najprawdziwsza ÔÇô idealnie w niekt├│rych fragmentach imituj─ůca patyczki ÔÇô stal. Ta subtelna gra licho┼Ťci i trwa┼éo┼Ťci, a przede wszystkim iluzja materii, kt├│ra stara si─Ö ukry─ç, ┼╝e nie jest sob─ů.
A wi─Öc gdzie jest rze┼║ba ÔÇô ten dotykowy, namacalny, realny przedmiot? Chocia┼╝ organizatorzy wystawy poprzez wyb├│r prac zwr├│cili uwag─Ö na tradycyjne, akademickie aspekty rze┼║by, to ┼╝adne z nich akademickimi nie s─ů. Prace wybranych artyst├│w stanowi─ů za to rodzaj metaforycznej odpowiedzi na ÔÇ×Czerwon─ů poprzeczk─ÖÔÇŁ, kt├│rej natr─Ötn─ů realno┼Ť─ç zmuszone s─ů pokona─ç. ÔÇ×Czerwona poprzeczkaÔÇŁ ma w pewnym sensie tak┼╝e walory edukacyjne. Stanowi po pierwsze idealny przyk┼éad wystawy problemowej. Stach Szab┼éowski poruszy┼é problemy autotematyczne, wybrane prace arbitralnie wpisa┼é w to zaw─Ö┼╝one spektrum znacze┼ä. Ale powsta┼éa dzi─Öki temu narracja wyj─ůtkowo sp├│jna, zamkni─Öta i celna, wymierzona do tego w stron─Ö studenta (co upodabnia j─ů w jakiej┼Ť mierze do wystawy Miros┼éawa Ba┼éki z ubieg┼éego lata). Porusza problemy dla ucz─ůcych si─Ö na Akademii aktualne i wa┼╝kie, pokazuj─ůc przy tym sztuk─Ö ┼Ťwie┼╝─ů i uznan─ů. Podobne praktyki pozwalaj─ů studentowi na ┼Ťwiadome i uwa┼╝ne przyjrzenie si─Ö w┼éasnemu podej┼Ťciu, artystycznym wyborom i postawom ÔÇô nie w jakim┼Ť generalnym zakresie, lecz lokalnym, skoncentrowanym na tu i teraz, podczas etapu edukacji.
 
Czerwona poprzeczka, 16 lutego – 6 marca 2012; Salon Akademii, Warszawa.
 
Tekst pierwotnie ukaza┼é si─Ö na blogu: www.trupiazupa.blogspot.com

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś