Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Promie艅 s艂o艅ca w Mi艅sku

Zaprojektowane z rozmachem szerokie prospekty Mi艅ska i za dnia wydaj膮 si臋 jakby niedostosowane do tego miasta, w kt贸rym w艂asny samoch贸d nadal jest luksusem. Jednak tu偶 przed 艣witem te za wielkie ulice dos艂ownie ziej膮 pustk膮, dlatego przemierzaj膮cy je kilkusetosobowy poch贸d ubranych w z艂ote kombinezony ludzi, wydawa艂 si臋 ju偶 szczytem surrealizmu.

Na granicy nie by艂o nawet tak 藕le, jak niekt贸rzy przewidywali. Pogranicznik zebra艂 paszporty, znikn膮艂 na chwil臋 i wr贸ci艂 z piecz膮tkami. Nie musieli艣my udawa膰, 偶e jeste艣my grup膮 turyst贸w, 偶e jedziemy zwiedza膰 Mi艅sk, a te z艂ote kombinezony to nasze p艂aszcze przeciwdeszczowe, 鈥瀊o przecie偶 teraz pogoda taka nie wiadomo jaka鈥.
Trasa M1 z Terespola do Mi艅ska to 360 kilometr贸w nudy. Widok za oknem przypomina zap臋tlony film o bezkresnym, zielonym polu. Gdyby nie zapadaj膮cy zmierzch, mog艂oby si臋 wydawa膰, 偶e autokar wpad艂 w jak膮艣 dziur臋 w czasoprzestrzeni. Na szerokiej, trzypasmowej autostradzie nawet samochod贸w jest ma艂o 鈥 jakby wszystkie sta艂y w kolejce na przej艣ciu granicznym. Jechali艣my do Mi艅ska, by wzi膮膰 udzia艂 w projekcie Paw艂a Althamera i przemaszerowa膰 nad ranem w z艂otych kombinezonach przez miasto witaj膮c wsch贸d s艂o艅ca.
 
Do stolicy Bia艂orusi dotarli艣my ju偶 zupe艂nie po ciemku. W klubie 鈥濲ula鈥 publiczno艣膰 rozgrzewa艂 bardzo popularny na Bia艂orusi polski zesp贸艂 Paprika Korps. Po nim kr贸tki, ale bardzo energetyczny wyst臋p dali ch艂opaki z bia艂oruskiej grupy Amaroka, a na ko艅cu gwiazda wieczoru 鈥 NRM, pierwszy raz od siedmiu lat na oficjalnym koncercie w Mi艅sku, gdzie do tej pory mieli szlaban na wyst臋py. Sw贸j najnowszy utw贸r 鈥濸ramie艅鈥 zagrali ubrani w z艂ote kombinezony i z latarkami na czo艂ach. Zaraz potem w takie same kombinezony ubrani byli ju偶 nie tylko muzycy, ale i ca艂a publiczno艣膰, a w艣r贸d niej Pawe艂 Althamer i grupa jego przyjaci贸艂. O 4:30 nad ranem kilkaset os贸b w z艂otych kombinezonach ruszy艂o w miasto.
Zaprojektowane z rozmachem szerokie prospekty Mi艅ska i za dnia wydaj膮 si臋 jakby niedostosowane do tego miasta, w kt贸rym w艂asny samoch贸d nadal jest luksusem. Jednak tu偶 przed 艣witem te za wielkie ulice dos艂ownie ziej膮 pustk膮, dlatego przemierzaj膮cy je kilkusetosobowy poch贸d ubranych w z艂ote kombinezony ludzi, wydawa艂聽si臋 ju偶 szczytem surrealizmu. A jednak nieliczni przechodnie, kt贸rych mijali艣my, sprawiali wra偶enie, jakby nasz widok by艂 czym艣 najzwyklejszym na 艣wiecie. Mo偶e nie wierzyli w艂asnym oczom, albo, na wszelki wypadek, woleli udawa膰, 偶e nic nie widz膮? A mo偶e nic nie jest ju偶 w stanie ich zadziwi膰? Przez chwil臋 wydawa艂o nam si臋, 偶e nawet na milicjantach w przeje偶d偶aj膮cym tu偶 ko艂o nas radiowozie nie zrobili艣my wra偶enia.
 
Na ziemie sprowadzi艂a nas dopiero wiadomo艣膰 od kamerzysty, kt贸ry powiedzia艂, 偶e trzy ulice dalej czeka ju偶 na nas milicyjna blokada. Nie by艂o sensu i艣膰 im na spotkanie. Trzeba by艂o zdj膮膰 kombinezony i znowu zej艣膰 do podziemia. Z艂oty poch贸d znikn膮艂 r贸wnie niespodziewanie jak si臋 pojawi艂. Pierwsze poci膮gi metra porozwozi艂y uczestnik贸w do dom贸w. Ale przez chwil臋 byli艣my g贸r膮. By膰 mo偶e przechodnie, cho膰 nie dawali tego po sobie pozna膰, poczuli, 偶e w ich mie艣cie mog膮 wydarzy膰 si臋 rzeczy niezwyk艂e? Mo偶e doda艂o im to si艂y? A mo偶e i milicjanci zastanawiali si臋, czy poch贸d z艂otych kosmit贸w ulicami stolicy wydarzy艂 si臋 naprawd臋 czy tylko w ich marzeniach.
 

聽***

Projekt Paw艂a Althamera 鈥濸romie艅 s艂o艅ca鈥 odby艂 si臋 18 maja 2012 w Mi艅sku i by艂 zintegrowanym wydarzeniem towarzysz膮cym VII Biennale Sztuki Wsp贸艂czesnej w Berlinie. Uczestniczyli w nim arty艣ci z Polski, Niemiec i Bia艂orusi. Koordynatorem projektu by艂a Fundacja Open Art Project.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij