Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

ÔÇ×Projekt LadyÔÇŁ: Wyzwolenie do przymusu

Jako si─Ö rzek┼éo: dziewczyny uczestnicz─ůce w ÔÇ×eksperymencieÔÇŁ uosabiaj─ů wszystko, co w oczach elit budzi najwi─Öksz─ů odraz─Ö. Zamys┼é re┼╝yserski stara si─Ö jednak┼╝e subtelnie odr├│┼╝ni─ç przymioty zewn─Ötrzne od wewn─Ötrznych cech charakteru, sugeruj─ůc, i┼╝ powierzchowno┼Ť─ç i towarzyskie nieokrzesanie wychowanek s─ů naoczn─ů manifestacj─ů dog┼é─Öbnej choroby ich ducha.

ilustr.: Kolarstwo

ilustr.: Kolarstwo


Produkcje TVN-u naznaczone s─ů szczeg├│lnym rozdarciem, od kt├│rego nie s─ů wolne prawdopodobnie wszystkie wsp├│┼éczesne media. Z jednej strony TVN widzi si─Ö w roli wychowawcy spo┼éecze┼ästwa, ambasadora styl├│w ┼╝ycia, obyczaj├│w na zachodni─ů mod┼é─Ö, nadto krzewiciela liberalnych, post─Öpowych warto┼Ťci oraz norm. Z drugiej strony stale podlega zasadzie zyskowno┼Ťci, kt├│ra nakazuje, by proponowana oferta programowa przynosi┼éa doch├│d, co nierzadko jest brew misyjnemu charakterowi stacji. Niezwykle cz─Östo jednak rozdarcie, o kt├│rym mowa, przybiera posta─ç (mo┼╝e jest wr─Öcz jego zniesieniem) wychowywania do zasady zyskowno┼Ťci, co znaczy, ┼╝e zadaniem program├│w emitowanych przez stacj─Ö TVN jest edukacja nadwi┼Ťla┼äskich widz├│w, rozumiana jako przyuczanie do samodzielnej i autonomicznej aktywno┼Ťci na wolnym rynku ÔÇô takiej, jak─ů ona sama z powodzeniem uskutecznia. Ciekawym przyk┼éadem owego zjawiska jest ÔÇ×Projekt LadyÔÇŁ, serial, kt├│ry od kilku tygodni zajmuje poczesne miejsce w telewizyjnej ram├│wce.
Zacznijmy ab ovo, czyli od fakt├│w. Do pa┼éacu w Radziejowicach trafia na ┼éadnych par─Ö tygodni dwana┼Ťcie dziewczyn. Pod surowym okiem trzech dystyngowanych mentorek maj─ů przeobrazi─ç si─Ö w prawdziwe damy i ÔÇ×wyj┼Ť─ç na ludziÔÇŁ. Program operuje kontrastami posuni─Ötymi a┼╝ do absolutnych przeciwie┼ästw: mentorki uosabiaj─ů wielkomiejsk─ů kultur─Ö, klas─Ö i dobry styl, opanowanie, sumienno┼Ť─ç i rzetelno┼Ť─ç, reprezentuj─ů wi─Öc cywilizacj─Ö, pojmowan─ů jako ┼Ťwiat unormowanych i przepe┼énionych szacunkiem stosunk├│w spo┼éecznych, pracowito┼Ťci jako klucza do zawodowego sukcesu. Uczestniczki z kolei kreowane s─ů na kompletne dzikuski. Podkre┼Ťla si─Ö ich impulsywno┼Ť─ç, j─Özyk nasycony wulgaryzmami, z┼éy gust, kt├│ry przejawia si─Ö w upodobaniu do rozerotyzowanej i sk─ůpej garderoby, a nade wszystko pr├│┼╝no┼Ť─ç, lenistwo i roszczeniow─ů postaw─Ö wobec rzeczywisto┼Ťci, kt├│re s─ů tu sta┼éym w─ůtkiem w wyobra┼╝eniach elit o ludzie. Dla mentorek wychowanie dziewczyn jest przeto zadaniem o randze cywilizacyjnej. Ucywilizowa─ç musz─ů istne dzikuski, otworzy─ç im drog─Ö awansu do ludzkiego ┼Ťwiata.
Agnieszka Wi┼Ťniewska w tek┼Ťcie po┼Ťwi─Öconym ÔÇ×ProjektowiÔÇŁ┬ázastanawia si─Ö, czy nie jest on zwyczajnie nieudoln─ů pr├│b─ů stworzenia ÔÇ×demokratycznego savoir vivreÔÇÖuÔÇŁ, nieudoln─ů o tyle, ┼╝e arystokratyczna forma tr─ůci dzisiaj myszk─ů i nie jest ┼╝adnym kluczem do sukcesu we wsp├│┼éczesnym ┼Ťwiecie. A nawet gdyby takim kluczem by┼éa? Istota rzeczy le┼╝y gdzie indziej, a s┼éuszno┼Ť─ç w tym wypadku ma Kinga Dunin, zwracaj─ůc uwag─Ö, ┼╝e g┼é├│wnym problemem programu jest motyw cywilizowania przez elity ÔÇ×dzikus├│wÔÇŁ czy ludu. Obie publicystki zatrzyma┼éy si─Ö w swych rozwa┼╝aniach nad kwesti─ů roli konwenansu, kt├│ra cho─ç ciekawa, wymaga uzupe┼énienia szersz─ů analiz─ů. Skoro bowiem serial reprodukuje podzia┼é na wychowawc├│w i wychowywanych ÔÇô elity i lud ÔÇô nale┼╝y po pierwsze pochyli─ç si─Ö nad przedstawionym obrazem samego ludu, w dalszej kolejno┼Ťci nad kondycj─ů elit, ┼Ťwiatem, kt├│ry buduje, i drogami, kt├│re do niego wiod─ů.
Gusta i konwenanse zawsze narzuca┼éy si─Ö w spos├│b apodyktyczny i kr─Öpowa┼éy swobod─Ö jednostki. Dzisiaj jednak, w czasach obyczajowego melan┼╝u, gdy ugruntowa┼éo si─Ö przekonanie, ┼╝e o gustach si─Ö nie dyskutuje, lecz toleruje, te dominuj─ůce musz─ů znale┼║─ç nowe, mocne podstawy, by by─ç skutecznym narz─Ödziem kontroli spo┼éecznej. O tych podstawach zapomnia┼éy wspomnie─ç Wi┼Ťniewska i Dunin.
Patologia ÔÇ×dzikichÔÇŁ
Jako si─Ö rzek┼éo: dziewczyny uczestnicz─ůce w ÔÇ×eksperymencieÔÇŁ uosabiaj─ů wszystko, co w oczach elit budzi najwi─Öksz─ů odraz─Ö. Zamys┼é re┼╝yserski stara si─Ö jednak┼╝e subtelnie odr├│┼╝ni─ç przymioty zewn─Ötrzne od wewn─Ötrznych cech charakteru, sugeruj─ůc, i┼╝ powierzchowno┼Ť─ç i towarzyskie nieokrzesanie wychowanek s─ů naoczn─ů manifestacj─ů dog┼é─Öbnej choroby ich ducha. Jest jednak nadzieja na ca┼ékowit─ů przemian─Ö i wyzwolenie z beznadziei ┼╝ywota, up┼éywaj─ůcego dot─ůd na ustawicznych popijawach i trwonieniu bezcelowo czasu. Jej p┼éomie┼ä tli si─Ö w ┼Ťrodku ka┼╝dej z dziewczyn.
Zewn─Ötrzne przejawy musz─ů zosta─ç poddane bezwzgl─Ödnej krytyce, kt├│rej mentorki z niekryt─ů pogard─ů nie szcz─Ödz─ů, a werdykty i opinie dotycz─ůce czy to d┼éugo┼Ťci sp├│dnicy, czy sposobu wi─ůzania w┼éos├│w i tym podobnych, kt├│re p┼éyn─ů z ich ust lub od naj─Ötych stylist├│w, wymagaj─ů bezwzgl─Ödnego pos┼éusze┼ästwa i podporz─ůdkowania. Z arbitrami mody dziewczyna z ludu dyskutowa─ç nie b─Ödzie, bo dostanie po uchu. Dlaczego tak jest? Ca┼éy zmy┼Ťlny zabieg programu polega na tym, ┼╝eby podstaw─ů do ubezw┼éasnowolnienia w sferze stylu by┼éo wskazanie patologicznych sk┼éonno┼Ťci i cech charakteru, tkwi─ůcych w g┼é─Öbi, kt├│re ÔÇô┬ájak┼╝eby inaczej ÔÇô┬ámaj─ů swe ┼║r├│d┼éo w skomplikowanych i traumatycznych kolejach losu, bolesnych do┼Ťwiadczeniach. To one w istocie stanowi─ů prawdziw─ů barier─Ö na drodze do nowego ┼╝ycia. Wy┼éania si─Ö tutaj klarowny schemat: problemy s─ů prywatne, to, co prywatne za┼Ť ÔÇô┬ájest g┼é─Öboko psychologiczne. Dlatego, poza rozlicznymi zaj─Öciami z savoir vivreÔÇÖu, ta┼äca, autoprezentacji, gotowania, warsztat├│w artystycznych, wizyt─ů w teatrze, a tak┼╝e luksusowym warszawskim hotelu, w trakcie programu odbywaj─ů si─Ö r├│wnie┼╝ quasi terapeutyczne zbiorowe sesje. S─ů one okazj─ů do wydobycia na ┼Ťwiat┼éo dzienne owych g┼é─Öboko tkwi─ůcych bol─ůczek i uraz├│w. Rozmowy dotycz─ů ich przyczyn, kt├│rymi s─ů przewa┼╝nie trudne relacje z rodzin─ů lub partnerem, przedstawiane jako patologiczne. W gr─Ö wchodzi alkoholizm i przemoc, w najlepszym razie olbrzymi deficyt akceptacji tudzie┼╝ niska samoocena. W odr├│┼╝nieniu od zdrowych stosunk├│w i zachowa┼ä elit, lud nurza si─Ö w patologii swej powszedniej. Mentorki s┼éuchaj─ů tego wszystkiego z niekrytym oburzeniem, za┼éamuj─ů troskliwie r─Öce. Podczas sesji miast strofowa─ç i poucza─ç, spoufalaj─ů si─Ö z dziewczynami i wyci─ůgaj─ů do nich pomocn─ů d┼éo┼ä, ich surowe zazwyczaj twarze przybieraj─ů ciep┼éy, pe┼éen zrozumienia wyraz. Staj─ů si─Ö sojuszniczkami dziewczyn i maj─ů recept─Ö, skuteczn─ů, cho─ç wymagaj─ůc─ů ÔÇô┬ápo pierwsze absolutne podporz─ůdkowanie elitarnym normom. Chcesz si─Ö wyzwoli─ç? S┼éuchaj, stosuj si─Ö i nie dyskutuj. Jeste┼Ťmy w punkcie wyj┼Ťcia, wyzwolenie dziewcz─Öcego podmiotu prowadzi przez dyktat nieub┼éaganej normy.
Drugie przykazanie recepty brzmi, ni mniej ni wi─Öcej, tylko ÔÇ×przesz┼éo┼Ť─ç oddzielamy grub─ů kresk─ůÔÇŁ. Proste jak cep, lecz przede wszystkim w zasi─Ögu mo┼╝liwo┼Ťci ka┼╝dej wychowanki. Przesz┼éo┼Ť─ç zostawiamy za sob─ů, od dzisiaj ka┼╝da ci─Ö┼╝k─ů prac─ů kuje sw├│j w┼éasny los i nie baczy na przeciwno┼Ťci. Nic to, ┼╝e matka ci─Ö nie akceptuje, ojciec ignoruje, a ch┼éopak pobi┼é i od kurew zwyzywa┼é. Nie pr├│buj zmienia─ç ┼Ťwiata wok├│┼é siebie, poniewa┼╝ lepiej zmieni─ç sam─ů siebie i wydosta─ç si─Ö z beznadziei z┼éej doli ku ┼Ťwietlistej rzeczywisto┼Ťci proponowanej przez mentorki. Jeste┼Ť autonomiczn─ů jednostk─ů, dopniesz swego, udowodnisz sobie i ┼Ťwiatu, ┼╝e potrafisz by─ç silna, niezale┼╝na, przedsi─Öbiorcza. Dziewczynom, lecz tak┼╝e zach─Öconym widzom, kt├│rzy uwierz─ů propagatorkom ÔÇ×si─ÖkowalizmuÔÇŁ, program oferuje szereg kompetencji, kt├│re b─Öd─ů skrzynk─ů narz─Ödziow─ů ich autokreacji. W tym miejscu zaczyna si─Ö krytyka dokonana przez Agnieszk─Ö Wi┼Ťniewsk─ů. Wed┼éug publicystki skrzynka ta jest anachroniczna, a zgromadzone w niej dworskie obyczaje i umiej─Ötno┼Ťci niedzisiejsze. Oczywi┼Ťcie arystokratyczne akcenty, kt├│rymi przesycona jest konwencja programu, bij─ů po oczach: poczynaj─ůc od pa┼éacu, przez koktajle, na kt├│rych dziewczyny poznaj─ů ÔÇ×kawaler├│w z dobrych dom├│wÔÇŁ, na per┼éach b─Öd─ůcych symbolem przynale┼╝no┼Ťci do programu i wymaganej dworskiej etykiecie ko┼äcz─ůc. Podobn─ů sytuacj─Ö opisuje w ÔÇ×Prze┼Ťnionej rewolucjiÔÇŁ Andrzej Leder, gani─ůc dzisiejsz─ů bur┼╝uazj─Ö (lub klas─Ö ┼Ťredni─ů, co na gruncie jego ksi─ů┼╝ki jest karygodnie niejasne), kt├│ra swoj─ů to┼╝samo┼Ť─ç buduje na dziedzictwie ÔÇ×bia┼éych ┼Ťcian polskiego dworkuÔÇŁ, zamiast stan─ů─ç w prawdzie wobec swych faktycznych korzeni i sta─ç si─Ö podmiotem historycznego post─Öpu. W tek┼Ťcie Agnieszki Wi┼Ťniewskiej powt├│rzone s─ů zar├│wno zarzuty Ledera, jak r├│wnie┼╝ niedostatki i kr├│tkowzroczno┼Ť─ç jego krytyki. Taka u┼Ťwiadomiona klasowo elita wci─ů┼╝ b─Ödzie d─ů┼╝y─ç do sprawowania skutecznej kontroli nad ludem, bo dlaczego mia┼éaby akurat tego si─Ö wyrzec. Feudalna relacja ÔÇ×pan ÔÇô chamÔÇŁ, na kt├│r─ů tak ch─Ötnie powo┼éuje si─Ö Leder, bynajmniej nie wynika z urojonej szlacheckiej to┼╝samo┼Ťci pana, lecz z charakteru wolnorynkowej gospodarki kapitalistycznej i nie jest bardziej bezlitosna ni┼╝ klasowy stosunek ÔÇ×kapitalista ÔÇô robotnikÔÇŁ, co skrupulatnie dokumentowa┼é Marks w ÔÇ×KapitaleÔÇŁ, a tak┼╝e wsp├│┼écze┼Ťni mu pa┼ästwowi komisarze i badacze. Przyd┼éugi ten wyw├│d uzasadniony jest tym, ┼╝e ÔÇ×Projekt LadyÔÇŁ pod budz─ůc─ů politowanie anachroniczn─ů konwencj─ů skrywa prawd─Ö, ┼╝e lud w istocie jest dla elity tym, czym by┼é od zawsze ÔÇô si┼é─ů robocz─ů, ÔÇ×ludzkim czynnikiem produkcjiÔÇŁ.┬á
ÔÇ×Niezale┼╝no┼Ť─ç to pracaÔÇŁ
Sekret, kt├│rego nie mog┼éa ujawni─ç w swym komentarzu Agnieszka Wi┼Ťniewska, poniewa┼╝ jej tekst powsta┼é na pocz─ůtku emisji programu (by─ç mo┼╝e st─ůd s┼éabo┼Ť─ç jej krytyki), odkryty zosta┼é w przedostatnim dotychczas wyemitowanym odcinku, w kt├│rym zadaniem dziewczyn by┼éo odbycie rozmowy rekrutacyjnej takiej, jak te w najwi─Ökszych polskich korporacjach i firmach (sic!). Poniewa┼╝ poprzeczka jest postawiona naprawd─Ö wysoko, trzeba si─Ö przeto ┼Ťpiewaj─ůco przygotowa─ç. Dziewczyny pod okiem mentorki, licencjonowanego coacha, ustalaj─ů, o jakich cechach mog─ů opowiada─ç, a jakie powinny przemilcze─ç, gdy przyjdzie czas pr├│by. Dowiaduj─ů si─Ö tak┼╝e, w jaki spos├│b opowiada─ç o swoich zaletach. ÔÇ×Efekt, konkret, to jest j─Özyk pracyÔÇŁ, ÔÇ×musicie przekona─ç pracodawc─Ö, ┼╝e dostarczycie mu podstawowej warto┼Ťci, czyli siebieÔÇŁ ÔÇô┬ás┼éysz─ů. Praca z jednej strony jest czym┼Ť prozaicznym, konkretnym i oczywistym, z drugiej strony traktuje si─Ö j─ů jako misterium indywidualnego wyzwolenia, nie wolno zatem dyskutowa─ç jej warunk├│w, przyjmuje si─Ö j─ů z pokor─ů, a hierarchi─Ö, kt├│ra w niej panuje, trzeba zaakceptowa─ç.
Rozmow─Ö kwalifikacyjn─ů dziewczyn przeprowadza─ç ma pani, kt├│ra podobnie jak coach tak┼╝e ma licencj─Ö (prawdopodobnie zachodni─ů) na wykonywanie swojego fachu i zawodowo przeprowadza podobne rozmowy dla, a jak┼╝e, najwi─Ökszych firm i korporacji. Jedno z zadanych pyta┼ä brzmi: ÔÇ×Jaki zwrot z inwestycji b─Ödzie mia┼é pracodawca z zatrudnienia pani?ÔÇŁ. Dziewczyna skonfundowana, traci rezon, lada moment wybuchnie p┼éaczem, pani, kt├│ra wygl─ůda, jakby mia┼éa certyfikat na bycie antypatycznym i nieczu┼éym (prawdopodobnie na tym w istocie polegaj─ů jej certyfikowane kompetencje, ta jest wszak┼╝e najlepsz─ů z najlepszych), piorunuje wzrokiem, domaga si─Ö odpowiedzi. Wida─ç, ┼╝e zwrot inwestycji b─Ödzie ┼╝aden, test oblany.
Nast─Öpnego dnia dziewczyny maj─ů sprawdzi─ç si─Ö w powa┼╝nej pracy. Niekt├│re podchodz─ů entuzjastycznie, uwa┼╝aj─ů, ┼╝e wygra┼éy los na loterii, staraj─ů si─Ö wzorowo wype┼énia─ç zadania, pracuj─ů jak mr├│wki. Jedna dostaje propozycj─Ö przysz┼éego sta┼╝u. Cz─Ö┼Ť─ç nie ukrywa rozczarowania. Nie da┼éy sobie rady lub podwa┼╝a┼éy zasadno┼Ť─ç wyznaczonych zada┼ä. Kt├│rej┼Ť z nich nie posz┼éy rozmowy z klientami w call center, wola┼éaby sprzedawa─ç bu┼éki ni┼╝ zawraca─ç ludziom g┼éow─Ö, gdy nie maj─ů na to ochoty. Zap┼éaci za to uczestnictwem w programie. Inna nie podo┼éa┼éa przy robieniu tabelki w Wordzie, chocia┼╝ stwierdzi┼éa wcze┼Ťniej, ┼╝e biegle si─Ö nim pos┼éuguje. Nie wykaza┼éa si─Ö wystarczaj─ůc─ů pokor─ů, krytyki nie przyj─Ö┼éa, dlatego program tak┼╝e musia┼éa opu┼Ťci─ç.
Fetyszyzacja pracy jest w─ůtkiem, kt├│ry zaprzecza arystokratycznej kanwie programu. Wed┼éug mentorek tylko ci─Ö┼╝k─ů prac─ů nad sob─ů i ÔÇ×prac─ů w pracyÔÇŁ cz┼éowiek osi─ůga awans i mo┼╝e czu─ç si─Ö zadowolony, pod warunkiem, ┼╝e wyzwania te podejmuje bez szemrania, akceptuje rzeczywisto┼Ť─ç i na ni─ů nie wyrzeka. Dziewczyny przyuczane s─ů do tego, ┼╝e pr├│ba krytyki rzeczywisto┼Ťci jest nie na miejscu, pi─Ötnuje si─Ö j─ů jako postaw─Ö roszczeniow─ů. Mentorka, kt├│ra jest znan─ů tefa┼éenow─ů celebrytk─ů, t┼éumaczy, ┼╝e doros┼éo┼Ť─ç polega na tym, ┼╝e podejmuje si─Ö ka┼╝d─ů prac─Ö, nie uskar┼╝aj─ůc si─Ö, gdy jest zbyt ci─Ö┼╝ka (miejmy nadziej─Ö, ┼╝e wie, co m├│wi).
W ideologii widzia┼é Althusser poj─Öcia, kt├│re narzucaj─ů si─Ö nam z najwi─Öksz─ů oczywisto┼Ťci─ů. W przypadku pracy ideologi─ů jest oczywisto┼Ť─ç, ┼╝e prac─Ö dostaje si─Ö z ┼éaski pracodawcy, dostaje si─Ö j─ů za zas┼éugi, za uleg┼éo┼Ť─ç i pos┼éusze┼ästwo, wykonuj─ůc j─ů trzeba przeto wyrzec si─Ö r├│wnie┼╝ krytyki. Kaprys pracodawcy jest ┼Ťwi─Öty i niekwestionowany, najcz─Ö┼Ťciej bowiem nie jest kaprysem, lecz racjonalnym dzia┼éaniem. Tote┼╝ racjonaln─ů odpowiedzi─ů pracownika powinno by─ç korne jego spe┼énienie. Praca, kt├│ra mia┼éa emancypowa─ç, nasz─ů prac─ů by─ç nie mo┼╝e ┼╝adn─ů miar─ů, jest prac─ů narzucon─ů i obc─ů, tak jak obcy jest dysponuj─ůcy ni─ů pracodawca. Kiedy ukr├│cona zostanie krytyka decyzji pracodawcy, zniknie ostatnia bariera chroni─ůca przed jego wszechw┼éadz─ů. Ma┼éo jest rzeczy z kt├│rymi kapitalista poczyna sobie tak rozrzutnie jak z si┼é─ů robocz─ů, bo jest ona poddana jego nieograniczonej w┼éadzy, pisa┼é Marks w III tomie ÔÇ×Kapita┼éuÔÇŁ. Te s┼éowa nie straci┼éy na aktualno┼Ťci, a ÔÇ×Projekt LadyÔÇŁ, kt├│ry za oczywisto┼Ť─ç podaje nienaruszalny charakter wymaga┼ä i warunk├│w pracy, jest tego niezbitym dowodem.
Wina pora┼╝ki ÔÇô lud wyobra┼╝ony ci─ůg dalszy
Zako┼äczeniem odcink├│w s─ů eliminacje, w kt├│rych ka┼╝dorazowo jedna z uczestniczek zostaje wykluczona. Przed pa┼éac w Radziejowicach podje┼╝d┼╝a limuzyna, kt├│ra ma odwie┼║─ç przegran─ů dziewczyn─Ö do domu. Przedtem jednak nast─Öpuje podsumowanie, mentorki wy┼éuszczaj─ů powody, dla kt├│rych zdecydowa┼éy si─Ö po┼╝egna─ç t─Ö a nie inn─ů uczestniczk─Ö. Przyczyn─ů zazwyczaj jest niedostateczne podporz─ůdkowanie si─Ö wymaganiom lub brak wystarczaj─ůcej aktywno┼Ťci przy dokonuj─ůcych si─Ö zmianach. Z jednej strony, jak ju┼╝ widzieli┼Ťmy, potwierdza si─Ö, ┼╝e zamys┼é re┼╝yserski stawia warunek bezwzgl─Ödnego pos┼éusze┼ästwa, co samo w sobie budzi sprzeciw. Co wa┼╝niejsze, daje tu o sobie zna─ç piel─Ögnowane przez elit─Ö wyobra┼╝enie o ludzie. Dziewczyny nara┼╝aj─ů si─Ö na reprymendy mentorek, zarzuty o niesubordynacje, w wyj─ůtkowo niem─ůdry spos├│b. Cho─ç s─ů ┼Ťwiadome konsekwencji, zachowuj─ů si─Ö cz─Östo tak, jakby chcia┼éy z programu odpa┼Ť─ç. Czasem wykradn─ů butelk─Ö wina z pa┼éacowej kuchni lub zlekcewa┼╝─ů porz─ůdek w swoich rzeczach albo znowu┼╝ dorysuj─ů penisa na pracy kole┼╝anki podczas warsztat├│w malarskich. Dzia┼éaj─ů w├│wczas tak, jakby zapomina┼éy, o co toczy si─Ö gra. S─ů to sytuacje trudne do zrozumienia, widz zadaje sobie zasadne pytanie ÔÇ×jak mo┼╝na tak nierozs─ůdnie si─Ö zachowa─ç?! Gdyby zacisn─Ö┼éa z─Öby na kilka tygodni, wygra┼éaby przecie┼╝!ÔÇŁ. Poniewa┼╝ wybryki zdarzaj─ů si─Ö wi─Ökszo┼Ťci uczestniczek, konkurencja nie jest du┼╝a, nie trzeba wykaza─ç si─Ö nie wiadomo czym. To nie jest talentshow, wystarczy si─Ö dostosowa─ç do wymog├│w. Stawk─ů, o kt├│r─ů graj─ů dziewczyny, jest zwyci─Östwo w programie i presti┼╝owe stypendium w Anglii. Stawk─ů producent├│w programu by┼éo tak prowadzi─ç akcj─Ö, by wykaza─ç, ┼╝e lud przejawia zachowania irracjonalne. Ma┼éo tego, ┼╝e jest niekiedy pr├│┼╝ny i roszczeniowy, lud ÔÇ×dzikiÔÇŁ jest tak┼╝e dlatego, ┼╝e nie potrafi zapanowa─ç nad nami─Ötno┼Ťciami nawet, gdy najbardziej na tym mu zale┼╝y, lub zbyt ma┼éo mu zale┼╝y, gdy stawka jest naprawd─Ö wysoka. Dlatego praca z ludem jest tak nies┼éychanie trudna dla mentorek. Dlatego te┼╝ lud musi ci─Ö┼╝ko sam nad sob─ů pracowa─ç, je┼╝eli maj─ů si─Ö przed nim otworzy─ç podwoje do ┼Ťwiata normalno┼Ťci, sumiennej pracy i dobrobytu.
Oblicza savoir vivreÔÇÖu
Teraz mo┼╝na powr├│ci─ç do kwestii savoir vivreÔÇÖu. Istotnie, dworska konwencja programu budzi ironiczny u┼Ťmiech, ale stawia tak┼╝e pytanie o relacj─Ö konwenansu i obyczaju do ┼Ťwiata opartego rzekomo na w┼éasnej pracy, do kt├│rego dziewczyny maj─ů by─ç poprzez program dostosowane.
Historia etykiety, jak─ů znamy z programu i w┼éasnych wyobra┼╝e┼ä, nie jest a┼╝ taka d┼éuga. Paradoksalnie jej szczytowy okres, kiedy osi─ůgn─Ö┼éa wy┼╝yny wysublimowania, przypada na XIX wiek (jeden z kodeks├│w zachowania przy stole jeszcze z XVIII stulecia, ÔÇ×nad wyraz rygorystycznieÔÇŁ zabrania plucia, podjadania z cudzego talerza i niedyskretnego drzemania podczas posi┼éku). By┼é to przecie┼╝ czas, gdy spo┼éecze┼ästwo stanowe zaczyna┼éo pod wp┼éywem si┼é nowoczesno┼Ťci upada─ç. Rodzi┼éa si─Ö nowa klasa spo┼éeczna, kt├│ra domaga┼éa si─Ö ┼Ťwiata opartego na w┼éasnych zas┼éugach, etosie pracy i nie w smak by┼éy jej symboliczne bariery spo┼éeczne. By─ç mo┼╝e rozkwit etykiety by┼é rezultatem podj─Ötej przez dawn─ů arystokracj─Ö pr├│by scementowania przy pomocy kapita┼éu symbolicznego dworskiej socjety i odr├│┼╝nienia si─Ö od przedsi─Öbiorczych bogaczy, kt├│rzy dysponowali kapita┼éem ekonomicznym bez opiecz─Ötowanej szlachectwem metryki narodzin. Dawni nobile starali si─Ö znale┼║─ç legitymizacj─Ö pozycji, kt├│ra wymyka┼éa im si─Ö spod n├│g, gdy ┼Ťwiat trz─ůs┼é si─Ö w posadach, gdy do g┼éosu dosz┼éy liberalne idee, nielicuj─ůce z feudalnym porz─ůdkiem.
Normy z ÔÇ×Projektu LadyÔÇŁ nawi─ůzuj─ů w┼éa┼Ťnie do tych niezwykle skomplikowanych i wyszukanych konwenans├│w. Dla por├│wnania warto tu przytoczy─ç trzy obrazy literackie, kt├│re s─ů dokumentem epoki: Wokulski podejmowany przez ┼ü─Öckiego, hrabia Wro┼äski i Modesta Mignon, tytu┼éowa bohaterka z powie┼Ťci Balzaca.
Najpierw Prus. Ot├│┼╝ Wokulski, goszcz─ůc u ┼ü─Öckich, dopu┼Ťci┼é si─Ö bezprzyk┼éadnego wykroczenia i ÔÇ×zaatakowa┼é sandacza no┼╝em i widelcemÔÇŁ. Arystokrata zrobi┼é to samo, jego c├│rka Izabela tymczasem nietaktownie j─Ö┼éa dopytywa─ç, czy tak┼╝e mo┼╝e nauczy─ç si─Ö w ten niespotykany dot─ůd spos├│b jada─ç ryby. Wywi─ůza┼éa si─Ö dyskusja, w kt├│rej za Wokulskim uj─ů┼é si─Ö ┼ü─Öcki, broni─ůc jego racji, obaj za┼Ť dowodzili, ┼╝e zwyczaje jak te obowi─ůzuj─ůce przy stole przemijaj─ů, tak, jak przemijaj─ů cywilizacyjne warunki ich powstania.
ÔÇ×ÔÇô Wi─Öc jest pan nieprzyjacielem etykiety? ÔÇô┬áspyta┼éa [┼ü─Öcka].
ÔÇô Nie. Nie chc─Ö tylko by─ç jej niewolnikiemÔÇŁ ÔÇô┬áodrzek┼é bez skr─Öpowania Wokulski, czuj─ůc si─Ö za┼╝enowany ca┼é─ů sytuacj─ů.
W opisanej scenie ciekawe s─ů dwie kwestie. Po pierwsze dla m┼éodego pokolenia, kt├│rego przedstawicielem jest Wokulski, etykieta jawi si─Ö jako balast. Wokulski jest pragmatykiem, patrzy trze┼║wo na ┼Ťwiat i nie trwoni czasu ni uwagi na rzeczy zb─Ödne (poza romantycznym i desperackim uczuciem do Izabeli). Wierzy w post─Öp, prac─Ö i jednostk─Ö wyzwolon─ů od spo┼éecznych uwarunkowa┼ä, tak─ů jak─ů chcia┼éby wychowa─ç tefa┼éenowski program poprzez narzucenie salonowych rygor├│w. To, w czym TVN widzi zbawienny przymus, Wokulski traktuje jako barier─Ö.
Po drugie rozwi─ůzania wymaga zagadka, dlaczego ┼ü─Öcki wzi─ů┼é przyk┼éad z Wokulskiego, skoro wiedzia┼é dobrze, ┼╝e ryby jada si─Ö inaczej. Zrobi┼é to mianowicie po to, by Wokulski nie poczu┼é si─Ö zawstydzony swym grubia┼ästwem, chcia┼é zatem zatuszowa─ç gaf─Ö go┼Ťcia. Reakcja taka, cho─ç prawdopodobnie mechaniczna i odruchowa, gdy┼╝ ┼ü─Öcki nie by┼é cz┼éowiekiem ani przesadnie b┼éyskotliwym, ani nader wra┼╝liwym, nie podwa┼╝a bynajmniej klasowego charakteru etykiety i nie rozgrzesza jej, pokazuje jednak pewn─ů istotn─ů r├│┼╝nic─Ö mi─Ödzy etykiet─ů ┼ü─Öckiego a post─Öpowaniem Izabeli i mentorek z ÔÇ×Projektu LadyÔÇŁ. Mentorki na podobny takt-nietakt by si─Ö nie zdoby┼éy, o czym ┼Ťwiadczy wielokrotnie demonstrowane za┼╝enowanie zachowaniem swych wychowanek, kt├│rym panie podkre┼Ťla┼éy sw─ů wy┼╝szo┼Ť─ç wobec ┼║le u┼éo┼╝onych dziewczyn. Bli┼╝sze to arystokratycznej pogardzie dla ludzi ni┼╝ej postawionych, jakiej wierny jest hrabia z powie┼Ťci To┼éstoja. Wro┼äski jest ┼╝o┼énierzem i arystokrat─ů, obowi─ůzuj─ů go normy kodeksu honorowego, kt├│ry stosuje jednak tylko wobec os├│b stoj─ůcych w hierarchii wy┼╝ej od niego. Gdy d┼éu┼╝ny jest pieni─ůdze, a wierzycielem jest jego prze┼éo┼╝ony, trzeba go sp┼éaci─ç. Gdy zalega z d┼éugiem osobie ni┼╝szej rang─ů, bez ujmy na honorze pozwala sobie o tym zapomnie─ç. Z socjety wyst─Öpuj─ůcej w ÔÇ×Projekcie LadyÔÇŁ z hrabi─ů Wro┼äskim zrozumia┼éyby si─Ö doskonale mentorki i zapraszani na koktajle m┼éodzi kawalerowie, kt├│rzy bez szczeg├│lnych opor├│w komentuj─ů i taksuj─ů uczestniczki. Do porozumienia by dosz┼éo, o ile, rzecz jasna, byliby oni wszyscy r├│wni szar┼╝─ů czy pochodzeniem. Mentorki i kawalerowie s─ů albo do g┼é─Öbi bezduszni, albo s─ů sko┼äczonymi idiotami, gdy w┼éasne ego pas─ů pogard─ů wobec s┼éabszych. Cho─ç ludzi obra┼╝a─ç z zasady nie nale┼╝y, ostre obelgi, je┼╝eli do czego┼Ť maj─ů s┼éu┼╝y─ç, niechaj s┼éu┼╝─ů do pi─Ötnowania pogardy silnych wobec s┼éabych, l┼╝enia Wro┼äskich wszystkich czas├│w ÔÇô tak, w s┼éu┼╝bie klasowej samoobrony, spe┼éni─ů nale┼╝ycie swoje powo┼éanie. W j─Özyku elit brzmia┼éoby to zapewne: ÔÇ×niegodziwcy!ÔÇŁ, wystarczy jednak zwyk┼ée, ludowe i dosadne ÔÇ×chuje!ÔÇŁ
Ostatnim przyk┼éadem jest Modesta Mignion, dama, kt├│ra w korespondencji ze swoim przysz┼éym m─Ö┼╝em otwarcie przyznaje, ┼╝e konwenanse, kt├│rych jest zmuszona przestrzega─ç, maj─ů partykularny i klasowy charakter. Modesta jest w pe┼éni ┼Ťwiadoma, ┼╝e etykieta nie jest uniwersalnym kluczem do lepszego ┼╝ycia, powszechnym wzorem s┼éusznego post─Öpowania. Jej moc obowi─ůzywania wynika z tego, ┼╝e cementuje wsp├│lnot─Ö, pewien jej segment, cho─ç dla jednostki bywa obci─ů┼╝eniem. Zamys┼é re┼╝yserski programu sugeruje co┼Ť wprost przeciwnego. Etykieta jest uniwersalnym, ponadklasowym (fakt istnienia klasowych r├│┼╝nic oczywi┼Ťcie tu nie wyst─Öpuje) narz─Ödziem poruszania si─Ö w dzisiejszym ┼Ťwiecie (Agnieszka Wi┼Ťniewska twierdzi, ┼╝e ma by─ç, cho─ç nie jest). Je┼╝eli buduje ona bariery mi─Ödzy lud┼║mi, robi to tylko o tyle, o ile oddziela cywilizowanych od dzikich. Jest przeto miar─ů ucywilizowania w pewnym sensie. Jej opresyjny charakter, apodyktyczno┼Ť─ç, kt├│ra wi─Özi jednostk─Ö, jest wyzwoleniem do nowego ┼╝ycia. Podobnie sprawa ma si─Ö z przymusem pracy, kt├│ry trzeba podj─ů─ç, a┼╝eby wkroczy─ç do kr├│lestwa wolno┼Ťci. Wolno┼Ťciowa doktryna nieuchronnie obraca si─Ö wi─Öc w swoje zaprzeczenie.
ÔÇ×My┼Ťli klasy panuj─ůcej s─ů my┼Ťlami panuj─ůcymiÔÇŁ
W ÔÇ×Manife┼Ťcie KomunistycznymÔÇŁ Marks z Engelsem zwi─Ö┼║le zobrazowali ┼Ťwiat zrewolucjonizowany przez bur┼╝uazj─Ö, dla kt├│rego, wbrew powszechnemu mniemaniu, autorzy nie kryj─ů podziwu. Pisz─ů oni: ÔÇ×Ustawiczne przewroty w produkcji, bezustanne wstrz─ůsy ogarniaj─ůce ca┼éo┼Ť─ç ┼╝ycia spo┼éecznego, wieczna niepewno┼Ť─ç i wieczny ruch odr├│┼╝niaj─ů epok─Ö bur┼╝uazyjn─ů od wszystkich poprzednich. Wszystkie st─Ö┼╝a┼ée, za┼Ťniedzia┼ée stosunki wraz z nieod┼é─ůcznymi od nich, z dawien dawna u┼Ťwi─Öconymi poj─Öciami i pogl─ůdami, ulegaj─ů rozk┼éadowi, wszystkie nowo powsta┼ée staj─ů si─Ö przestarza┼ée, zanim zd─ů┼╝─ů skostnie─ç. Wszystko, co stanowe i zakrzep┼ée, znika, wszystko, co ┼Ťwi─Öte, ulega sprofanowaniu i ludzie musz─ů wreszcie spojrze─ç trze┼║wym okiem na swoj─ů pozycj─Ö ┼╝yciow─ů, na swoje wzajemne stosunkiÔÇŁ. S┼éowa te nie straci┼éy na aktualno┼Ťci, prawdopodobnie dzisiaj s─ů one nawet bardziej prawdziwe ni┼╝ 170 lat temu. W zrewolucjonizowanym ┼Ťwiecie, jak widzimy, hegemoni─Ö przejmuj─ů liberalne idee, kt├│re nios─ů emancypacj─Ö jednostki. Szybko si─Ö jednak okaza┼éo, ┼╝e uzyskana wolno┼Ť─ç jest bardziej ambiwalentna, ni┼╝ mo┼╝na by┼éo przypuszcza─ç. Wyemancypowane jednostki musz─ů wywi─ůza─ç si─Ö z przestrzegania pewnych surowych norm, musz─ů dowie┼Ť─ç, ┼╝e zas┼éuguj─ů na miano nowoczesnego cz┼éowieka, kt├│ry nie naruszaj─ůc praw innych jednostek, dba sam o siebie. W tym kontek┼Ťcie ÔÇ×Projekt LadyÔÇŁ jest soczewk─ů liberalizmu. Pragnie powo┼éa─ç do ┼╝ycia samodzielne podmioty, kt├│re podejmuj─ů wybory i ponosz─ů ich konsekwencje. Takimi podmiotami maj─ů si─Ö sta─ç dziewczyny, uczestniczki programu ÔÇô wpojeniu takiego przekonania s┼éu┼╝─ů zbiorowe terapie. Aby to jednak osi─ůgn─ů─ç, musz─ů one bezkrytycznie podporz─ůdkowa─ç si─Ö narzuconym z zewn─ůtrz zasadom, kt├│re utrzymaj─ů ich zachowania w ryzach. Poddane opresji, trac─ů mo┼╝liwo┼Ť─ç artykulacji sprzeciwu, gdy┼╝ by┼éby on wbrew ich najlepiej poj─Ötemu interesowi. Interes za┼Ť jest dla liberalizmu rzecz─ů ┼Ťwi─Öta. U podstaw dzisiejszych spo┼éecze┼ästw le┼╝y rzekomo zasada, w my┼Ťl kt├│rej wolno┼Ť─ç jednego ko┼äczy si─Ö tam, gdzie zaczyna si─Ö wolno┼Ť─ç drugiego. To frazes, w rzeczywisto┼Ťci wolno┼Ť─ç jednego ograniczona jest wolno┼Ťci─ů do wyzysku przez drugiego. W ÔÇ×ProjekcieÔÇŁ wida─ç to podczas rozmowy kwalifikacyjnej, a potem w pracy. Oczywisto┼Ťci─ů, kt├│ra si─Ö tam narzuca i nie podlega ┼╝adnym negocjacjom, s─ů warunki dyktowane przez pracodawc─Ö. Tak dzieje si─Ö r├│wnie┼╝, gdy dziewczyny podporz─ůdkowa─ç si─Ö musz─ů etykiecie i wyrokom stylist├│w. Aby zrealizowa─ç sw├│j interes, jednostka musi zosta─ç ponownie zniewolona. Przymus jest logiczn─ů konsekwencj─ů doktryny wolno┼Ťciowej.
Liberalizm jako taki podobnie jak bur┼╝uazja mia┼é sw├│j czas, gdy przekszta┼éca┼éy si─Ö stosunki spo┼éeczne. Ten potencja┼é jednak uleg┼é wyczerpaniu. Dzisiaj w nowoczesnych demokracjach jego programem nie jest ju┼╝ krytyka rzeczywisto┼Ťci, ale przekszta┼écanie samych ludzi, by ich w t─Ö rzeczywisto┼Ť─ç wpasowa─ç. Mentorki z programu ÔÇ×Projekt LadyÔÇŁ pozna┼éy obiektywne ┼Ťrodki, kt├│re s┼éu┼╝─ů tak rozumianej adaptacji, dlatego wdra┼╝aj─ů je bez wahania, ca┼éy czas w imi─Ö dobra swych wychowanek.
To ponowne zniewolenie cho─ç wygl─ůda jak uniwersalny schemat, kt├│ry dotyczy wszystkich w r├│wnym stopniu, ma jednak swoich beneficjent├│w. TVN, jako wehiku┼é my┼Ťli wsp├│┼éczesnej bur┼╝uazji, pozwala upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Nie musi wyrzeka─ç si─Ö ani misji, ani zysku. O ile w wieku XIX przedsi─Öbiorczy bourgeois pozbywa┼é si─Ö balastu tradycji i ÔÇ×u┼Ťwi─Öconych poj─Ö─çÔÇŁ, dzisiaj postanowi┼é dokona─ç ich hurtowej wyprzeda┼╝y, skapitalizowa─ç tradycyjne symbole i normy. Czy stoi to w sprzeczno┼Ťci z jej post─Öpowym charakterem? Bynajmniej. Jest to tylko forma opresji, do kt├│rej niechybnie dochodzi liberalizm, ale czy jest ona tradycyjna, arystokratyczna, ziemia┼äska czy jakakolwiek inna, nie ma to znaczenia, bo, jak powiada klasyk, my┼Ťli klasy panuj─ůcej s─ů my┼Ťlami panuj─ůcymi. Ale nie o my┼Ťli tu chodzi, lecz o panowanie.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś