Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Prof. Traba: Powr贸t przesiedlonych

Chcemy mie膰 prosty, czarno-bia艂y obraz i znowu wpadamy w pu艂apk臋 starych, mitotw贸rczych mechanizm贸w. Potrzebujemy powa偶nej rozmowy o tym, co wydarzy艂o si臋 po zako艅czeniu wojny, 偶eby prze艂ama膰 wreszcie dominacj臋 polityki nad rzetelnymi interpretacjami historycznymi.

 

11655842_1076201985741370_204962962_o

Ilustr.: Anna Krzto艅

Z profesorem Robertem Trab膮 rozmawiaj膮 Maria Czaputowicz i Jan Mencwel. Fragment wywiadu pochodzi z 聽28. numeru Kwartalnika 鈥濳ontakt鈥 pt.聽鈥濵a艂e obczyzny鈥. Zapraszamy do lektury ca艂o艣ci w wydaniu papierowym Kwartalnika 鈥濳ontakt鈥 .

MARIA CZAPUTOWICZ I JAN MENCWEL: Dla ca艂ej Europy rocznica 1945 roku to 艣wi臋to zako艅czenia wojny. Ale w Polsce ta data kojarzy si臋 bardzo dwuznacznie. Jak o tym m贸wi膰?
PROF. ROBERT TRABA: Po pierwsze, niekoniecznie dla ca艂ej Europy. W sferze dawnych wp艂yw贸w sowieckich podej艣cie do ko艅ca wojny jest co najmniej ambiwalentne. Dzi艣 8/9 maja 艣wi臋tuje Moskwa i 鈥 mo偶e paradoksalnie 鈥 Europa Zachodnia. W Polsce nie umiemy znale藕膰 j臋zyka, kt贸ry pozwoli艂by opowiedzie膰 o tym, co wydarzy艂o si臋 w 1945 roku w taki spos贸b, 偶eby nie wyklucza膰 z tej opowie艣ci jakich艣 grup spo艂ecznych. D艂ugie lata braku otwartej debaty sprawiaj膮, 偶e dzi艣 wahad艂o recepcji roku 1945 wychyli艂o si臋 bardzo w prawo, wypieraj膮c dorobek 鈥瀦艂ych komunist贸w鈥, a przy okazji tysi臋cy ludzi, kt贸rzy po prostu chcieli tworzy膰 po okresie straszliwej okupacji Polsk臋 鈥 swoje miejsce na ziemi.
W czym objawia si臋 to wychylenie w prawo recepcji 1945 roku?
W debacie dominuj膮 obecnie losy 鈥炁紀艂nierzy wykl臋tych鈥 albo szerzej: tematy przez lata wyparte b膮d藕 interpretowane z perspektywy propagandy. To dobrze, 偶e m贸wi si臋 o partyzantach, kt贸rzy jeszcze po 1945 roku walczyli przeciwko dominacji komunistycznej. Ale zapominamy przy okazji o proporcjach, o liczbach. Nie mo偶na stygmatyzowa膰 I Armii Wojska Polskiego genera艂a Berlinga i II Armii genera艂a 艢wierczewskiego jako armii komunistycznych. Ludzie zaci膮gali si臋 do nich, by wyrwa膰 si臋 z Gu艂agu. Walczyli z po艣wi臋ceniem, po prostu o Polsk臋. Propagandowo wyeksploatowane w okresie PRL-u, armie te znikn臋艂y zupe艂nie z opowie艣ci o tamtej Polsce. Chcemy mie膰 prosty, czarno-bia艂y obraz i znowu wpadamy w pu艂apk臋 starych, mitotw贸rczych mechanizm贸w. Uwa偶am, 偶e potrzebujemy powa偶nej rozmowy o 1945 roku 鈥 po to, 偶eby w ko艅cu prze艂ama膰 dominacj臋 politycznych koniunktur nad rzetelnymi interpretacjami historycznymi.
O jakich nowych interpretacjach pan my艣li?
Proponuj臋, by na rok 1945 spojrze膰 przez pryzmat wielkiej opowie艣ci o powrocie w r贸偶nych jego aspektach. Metaforycznie jest to dla wi臋kszo艣ci Polak贸w powr贸t ze skrajnej sytuacji wojny, okupacji i codziennego strachu do przestrzeni nowej, niestabilnej, ale budz膮cej nadziej臋. Mam te偶 na my艣li fizyczny powr贸t: do zrujnowanej Warszawy, powr贸t setek tysi臋cy robotnik贸w przymusowych, ludzi ocalonych z oboz贸w koncentracyjnych, 艂agr贸w, z emigracji; powr贸t tych 偶o艂nierzy, kt贸rzy walczyli na r贸偶nych frontach II wojny 艣wiatowej. Wreszcie chodzi mi o powr贸t ideologiczny, kt贸rego wyrazem by艂 鈥瀙owr贸t na Ziemie Odzyskane鈥. Nie zawsze musia艂y by膰 to powroty radosne, bo zamiast domu odnajdowano pustk臋 i niepewno艣膰. Metafora 鈥瀙owrotu鈥 zr贸偶nicuje jednak dominuj膮c膮 obecnie perspektyw臋, definiuj膮c膮 rok 1945 wy艂膮cznie poprzez 鈥瀞trach鈥, 鈥瀟rwog臋鈥 czy 鈥瀢ojn臋 domow膮鈥. Co najwa偶niejsze, umo偶liwi por贸wnanie tej sytuacji z sytuacj膮 okupacji i walki, kt贸re nie pozwoli艂y milionom ofiar na powr贸t.
鈥濶asz 1945 rok鈥 zaczyna si臋 w zasadzie w roku 1944. Ju偶 w lipcu kszta艂tuj膮 si臋 zr臋by przysz艂ej w艂adzy komunistycznej, kt贸rych zwiastunem jest powstanie ustanowionego w Moskwie PKWN. W sierpniu wybucha tragiczne w skutkach powstanie warszawskie. W kolejnych miesi膮cach armia sowiecka, ale r贸wnie偶 armia polska, zajmuje terytoria Polski, wyzwalaj膮c je spod okupacji niemieckiej i ustanawiaj膮c dominacj臋 komunistyczn膮. To jest pocz膮tek symbolicznego roku 1945, kt贸ry ko艅czy si臋 wraz z odej艣ciem komendantur sowieckich i uk艂adem poczdamskim w sierpniu 1945, czyli stabilizacj膮 nowych granic. Ten proces trwa艂 u nas d艂u偶ej ni偶 w innych cz臋艣ciach Europy i my艣l臋, 偶e warto mie膰 to na uwadze.
M贸wi pan o wyzwoleniu, a tymczasem w Polsce coraz cz臋艣ciej s艂yszy si臋 g艂osy 鈥 przede wszystkim z prawej strony sceny politycznej 鈥 偶e w 1945 roku nie by艂o 偶adnego wyzwolenia, a jedynie przej艣cie spod jednej okupacji w drug膮.
U偶ywam s艂owa 鈥瀢yzwolenie鈥 tylko w konkretnym kontek艣cie, na przyk艂ad zako艅czenia okupacji niemieckiej albo wyzwalania oboz贸w koncentracyjnych. Przeciwny jednak jestem twierdzeniu, 偶e po 1945 roku Polska nie by艂a niepodleg艂a. Zdzis艂aw Najder w 鈥濿臋z艂ach pami臋ci鈥 twierdzi wr臋cz, 偶e w historii tysi膮cletniego pa艅stwa polskiego najgorszym wydarzeniem jest w艂a艣nie rok 1945. Wed艂ug mnie powinno si臋 m贸wi膰 raczej o tym, 偶e po okresie podw贸jnej okupacji Polska dosta艂a si臋 w system dominacji sowieckiej. Nie by艂a suwerenna, ale nie straci艂a niepodleg艂o艣ci w pe艂ni, zar贸wno w ramach systemu komunistycznego, jak i na arenie mi臋dzynarodowej, szczeg贸lnie po 1956 roku. Nie dotyczy to mo偶e pierwszego powojennego roku, w kt贸rym wojskowe w艂adze sowieckie zak艂ada艂y swoje delegatury. W zasadzie to one zarz膮dza艂y mieniem, mimo 偶e r贸wnolegle do nich istnia艂y w艂adze polskie. Jednocze艣nie w艂a艣nie wtedy tli艂y si臋 jeszcze niezale偶ne struktury opozycji politycznej. Po okresie stalinizacji Polski nast臋powa艂 proces uobywatelniania i demonta偶u struktur autorytarnego pa艅stwa.
Nie zapominajmy jeszcze o jednym: pierwsze lata powojenne stworzy艂y mity fundacyjne nie tylko PRL-u, ale r贸wnie偶 spo艂ecze艅stwa polskiego, kt贸re do dzi艣 poprzez nie si臋 definiuje. Mam na my艣li mi臋dzy innymi mit odbudowy z ruin, wyra偶ony na przyk艂ad w ha艣le 鈥瀋a艂y nar贸d buduje swoj膮 stolic臋鈥. Drugim jest mit 鈥瀂iem Odzyskanych鈥, o kt贸rych dzisiaj m贸wimy troch臋 z przymru偶eniem oka, ale nie stworzyli艣my dla niego powa偶nej alternatywy.
Mamy wra偶enie, 偶e o tym drugim w og贸le niewiele si臋 m贸wi, a samo poj臋cie nie jest rozpoznawalne. Mo偶e z wy艂膮czeniem teren贸w, kt贸re by艂y tak nazywane 鈥 cho膰 i tu mo偶na mie膰 w膮tpliwo艣ci. Uporz膮dkujmy zatem: jak wygl膮da艂o to 鈥瀘dzyskiwanie鈥 ziem zachodnich i p贸艂nocnych?
Zacznijmy od jednego prostego faktu. Otrzymali艣my te ziemie nie w my艣l sloganu 鈥瀊yli艣my, jeste艣my i b臋dziemy鈥, lecz dlatego, 偶e taki, a nie inny by艂 globalny uk艂ad si艂 politycznych i 偶e Stalin sobie tego za偶yczy艂. Prawd膮 jest, 偶e wschodnie terytoria Niemiec przed 1939 rokiem zamieszkiwa艂a mniejszo艣膰 polska na Warmii, 偶e by艂y w膮tki polskie na Mazurach, 偶e na 艢l膮sku rozwija艂 si臋 polski ruch narodowy. Prawd膮 jest te偶, 偶e istnia艂a tak zwana 鈥瀙olska my艣l zachodnia鈥, reprezentowana g艂贸wnie przez 艣rodowisko pozna艅skich intelektualist贸w z Marianem Wojciechowskim na czele. To on og艂osi艂 w 1945 roku w pierwszym numerze 鈥濸rzegl膮du Zachodniego鈥 manifest, w kt贸rym pisa艂 o tym, jak wa偶ny jest mit 鈥瀙owrotu鈥 dla tworzenia 艂膮czno艣ci nowych ziem z Polsk膮. Ju偶 przed wojn膮 wychodzi艂y publikacje, ksi膮偶ki, kt贸re pokazywa艂y, jak daleko si臋ga 鈥瀙olsko艣膰鈥 czy 鈥瀞艂owia艅sko艣膰鈥 ziem zachodnich. To wszystko ma znaczenie, ale nic by si臋 nie wydarzy艂o, gdyby na 偶膮danie Stalina na najwy偶szych szczeblach polityki nie nast膮pi艂 konsensus polityczny w sprawie nowych granic Polski. Z zimn膮 kalkulacj膮 Roosevelt i Churchill ten fakt zaakceptowali, by wkr贸tce p贸藕niej doprowadzi膰 do politycznego podzia艂u 艣wiata.
Je艣li 鈥瀘dzyskanie鈥 przysz艂o do nas z zewn膮trz, to jak dosz艂o do tego, 偶e has艂o 鈥瀂iem Odzyskanych鈥, 鈥瀙owrotu do macierzy鈥 sta艂o si臋 鈥 jak pan powiedzia艂 鈥 jednym z mit贸w za艂o偶ycielskich PRL?
To paradoks, ale komuni艣ci sami, bez intelektualnego wk艂adu przedwojennej polskiej endecji, nie doprowadziliby do tego symbolicznego zaw艂aszczenia. Byli za s艂abo do tego przygotowani organizacyjnie i intelektualnie. Maria偶 endecko-komunistyczny da艂 mo偶liwo艣膰 stworzenia tego, w wymiarze socjotechnicznym naprawd臋 znakomitego, poj臋cia, kt贸re pozwoli艂o mi臋dzy innymi tysi膮com osadnik贸w na zakorzenienie si臋 na ziemiach im w wi臋kszo艣ci zupe艂nie obcych.
鈥瀂nakomitego鈥? To znaczy, 偶e propagandowe has艂a, ten ca艂y 鈥瀙owr贸t do macierzy鈥, pada艂y na podatny grunt w艣r贸d ludzi, kt贸rzy byli przesiedlani na w艂膮czone w obr臋b Polski ziemie?
W masowych transportach przesiedlano ludzi z teren贸w wschodnich Rzeczpospolitej, kt贸re w艂膮czono do ZSRR. Ich odsetek na ziemiach zachodnich i p贸艂nocnych wynosi艂 oko艂o 27 procent. Reszta to byli osadnicy z Polski centralnej i po艂udniowej, cz臋sto z s膮siednich region贸w: Mazowsza, Podlasia, Wielkopolski. Najbardziej obce by艂y te ziemie dla kresowiak贸w, przymuszonych do opuszczenia swojej ziemi rodzinnej zamieszkiwanej od dziesi膮tk贸w pokole艅. Propagandowe has艂o bycia na 鈥瀌awnych ziemiach s艂owia艅skich鈥, 鈥瀙rapolskich鈥 mog艂o dawa膰 im przynajmniej namiastk臋 poczucia bycia u siebie. W tym sensie uwa偶am has艂o 鈥瀙owrotu na Ziemie Odzyskane鈥 za bardzo sprawny mechanizm propagandowy. Prosz臋 zauwa偶y膰, 偶e utrwali艂o si臋 ono tak mocno, 偶e bezrefleksyjnie u偶ywamy go do dzi艣. Tymczasem nie by艂o i nie ma poczucia 艂膮czno艣ci mi臋dzy mieszka艅cami Olsztyna i Gorzowa czy Koszalina i Wroc艂awia. A samo 鈥瀘dzyskanie鈥 wprowadza nas w ideologiczn膮 spiral臋 antagonistycznego rozumienia historii. Sprawnie zreszt膮 wykorzystywali j膮 Niemcy po roku 1939, gdy 鈥瀘dzyskiwali鈥 Lotaryngi臋, Pomorze Gda艅skie czy K艂ajped臋.

11663933_10207013236038821_850622086_o

Ilustr.: Anna Krzto艅


Wr贸膰my do przesiedle艅c贸w. Na czym polega艂o to poczucie obco艣ci i jak d艂ugo utrzymywa艂o si臋 w艣r贸d nowych mieszka艅c贸w poniemieckich teren贸w?
Niedawno wr贸ci艂em do lektury wspomnie艅 osadnik贸w z Kres贸w spisywanych bezpo艣rednio po 1945 roku. Powtarzaj膮 si臋 tam podobne w膮tki: 鈥瀢oda tam [na Kresach] smakowa艂a lepiej鈥 i to mimo 偶e tu jest kanalizacja, a tam by艂a pompa. 鈥濼e posadzki, to przecie偶 jest takie nieludzkie, to trzeba wyrzuci膰, bo klepisko by艂o zdrowsze鈥. Pami臋tajmy, 偶e mieszka艅cy wschodniej Polski nie przemieszczali si臋. Byli zasiedzeni w jednym miejscu od pokole艅. I nagle wyrwano ich z tych miejsc, do kt贸rych byli kulturowo przywi膮zani. Niesamowite, jak silne by艂o to poczucie oderwania. Z moich osobistych rozm贸w, kt贸re prowadzi艂em w latach 80. i 90., wynika, 偶e poczucie wykorzenienia wci膮偶 jeszcze w贸wczas trwa艂o. 鈥濪ali by mi tam kawa艂ek ziemi, to wracam natychmiast!鈥 鈥 czy to w okolice Wilna, czy na Wo艂y艅. To cz臋sto powtarzane frazy, kt贸re s艂ysza艂em od tych ludzi. My艣l臋, 偶e wyobcowanie generacji bezpo艣rednio pami臋taj膮cej miejsca utracone jest czym艣 bardzo mocnym i w psychologicznym znaczeniu uniwersalnym.
M贸wimy wci膮偶 o przesiedle艅cach ze wschodu, a przecie偶 cz臋艣膰 stanowili ludzie, kt贸rzy jechali na zach贸d lub p贸艂noc z Polski centralnej. Jechali raczej z nadziej膮 na rozpocz臋cie nowego 偶ycia na tych terenach. Propagandowa rola 鈥瀙ionier贸w Ziem Odzyskanych鈥 wydaje si臋 napisana dla nich.
Oczywi艣cie, 偶e inne by艂o do艣wiadczenie i, co za tym idzie, pami臋膰 ludzi, kt贸rzy przyjechali na Warmi臋 z pobliskiego Mazowsza czy na Dolny 艢l膮sk i Pomorze z Wielkopolski. Te ziemie by艂y im ju偶 wcze艣niej znajome. Przez pokolenia biedniejsi Kurpie je藕dzili na prace sezonowe na Mazury, pozostaj膮c tam nawet do o艣miu miesi臋cy w roku: od przedn贸wka do wykopk贸w. Cz臋艣膰 z nich podzieli艂a w czasie wojny los milion贸w robotnik贸w przymusowych. Po wojnie zasiedlali nierzadko miejsca znane. Odreagowywali te偶 swoje klasowe poni偶enie z czas贸w, gdy pracowali jako parobkowie lub niewolnicy z okresu II wojny 艣wiatowej.
 
Prof. Robert Traba jest historykiem, politologiem i kulturoznawc膮. Od 2006 roku sprawuje funkcje dyrektora Centrum Bada艅 Historycznych PAN w Berlinie i profesora honorowego Freie Universit盲t w Berlinie. Jest za艂o偶ycielem olszty艅skiego stowarzyszenia聽Wsp贸lnota Kulturowa 鈥濨orussia鈥聽i redaktorem kwartalnika 鈥濨orussia鈥. Wsp贸艂przewodniczy Polsko-Niemieckiej Komisji Podr臋cznikowej.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij