Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

prof. Szkudlarek: Republika przez bardzo ma┼ée ÔÇ×rÔÇŁ

Przede wszystkim chodzi o to, ┼╝eby m┼éodzi ludzie wychowywani w szko┼éach byli w stanie wsp├│lnie budowa─ç republik─Ö. Res publica, czyli rzecz wsp├│lna, wsp├│lna sprawa ÔÇô pa┼ästwo, kt├│rego wszyscy jeste┼Ťmy obywatelami i staramy si─Ö my┼Ťle─ç w kategoriach jego dobra.
prof. Szkudlarek: Republika przez bardzo ma┼ée ÔÇ×rÔÇŁ
ilustr.: Karolina Burdon

MARIA ONYSZKIEWICZ, MACIEJ ONYSZKIEWICZ: Przyjmijmy, ┼╝e jeste┼Ťmy rodzicami sze┼Ťciolatka i w przeci─ůgu najbli┼╝szego roku musimy wybra─ç szko┼é─Ö dla naszego dziecka. Za┼é├│┼╝my r├│wnie┼╝, ┼╝e jeste┼Ťmy dobrze sytuowani, wi─Öc sta─ç nas na op┼éacenie czesnego w szkole niepublicznej. Jednocze┼Ťnie jednak bliskie s─ů nam warto┼Ťci solidarystyczne i w ich duchu chcieliby┼Ťmy wychowywa─ç nasze dzieci. Jak─ů szko┼é─Ö powinni┼Ťmy wybra─ç?

PROF. TOMASZ SZKUDLAREK:┬áNa pocz─ůtku dookre┼Ťlmy, co mamy na my┼Ťli, m├│wi─ůc o szkole publicznej. To, czy plac├│wka jest pa┼ästwowa, prowadzona przez samorz─ůd, czy prywatna lub spo┼éeczna, prowadzona przez fundacj─Ö, stowarzyszenie czy osob─Ö prywatn─ů, wed┼éug mnie odgrywa rol─Ö drugorz─Ödn─ů. Wa┼╝niejsze jest to, czy szko┼éa jest selekcyjna. Instytucja prawdziwie publiczna stanowi dobro wsp├│lne, a zatem ka┼╝dy ma mo┼╝liwo┼Ť─ç, ┼╝eby z niej skorzysta─ç. Wym├│g op┼éacania czesnego, znajomo┼Ť─ç przez kandydata j─Özyka obcego lub dorzucenia si─Ö przez rodzic├│w do remontu szko┼éy ÔÇô a takie rzeczy dzia┼éy si─Ö w Polsce w latach 90. ÔÇô oznacza w┼éa┼Ťnie, ┼╝e plac├│wka jest selekcyjna, czyli wybiera sobie uczni├│w z odpowiednim kapita┼éem.

Wr├│─çmy do wyboru szko┼éy dla waszego dziecka. Wydaje mi si─Ö, ┼╝e dla os├│b o takiej komunitarystycznej czy lewicowej orientacji jest to problem typowy. Czy ich ┼╝ycie ma by─ç ┼Ťwiadectwem przekona┼ä ideowych? Sam stawa┼éem przed tak─ů decyzj─ů i moje dzieci uczy┼éy si─Ö w szkole publicznej. To jest jednak dylemat moralny, kt├│ry musicie rozstrzygn─ů─ç na poziomie indywidualnym. By┼éoby fantastycznie, gdyby nie by┼é to wyb├│r mi─Ödzy z┼é─ů szko┼é─ů publiczn─ů i dobr─ů prywatn─ů. W praktyce jednak, w spluralizowanym systemie szkolnictwa, gdzie istniej─ů zar├│wno plac├│wki pa┼ästwowe, spo┼éeczne, jak i prywatne, szko┼éy niepubliczne zyskuj─ů wysok─ů pozycj─Ö w systemie i wysysaj─ů najlepszych uczni├│w. W takiej sytuacji wyb├│r mi─Ödzy publicznym i prywatnym zmienia si─Ö w┼éa┼Ťnie w wyb├│r pomi─Ödzy dobrym a z┼éym. Szczeg├│lnie w du┼╝ych miastach.

W latach 90. zach┼éy┼Ťni─Öto si─Ö w Polsce ide─ů uspo┼éecznienia, r├│wnie┼╝ w odniesieniu do edukacji. Widziano w niej odtrutk─Ö na opresyjno┼Ť─ç i skostnienie instytucji pa┼ästwowych. Z jednej strony szko┼éy spo┼éeczne mia┼éy by─ç laboratorium edukacji, w kt├│rym testowano by nowe metody nauczania i wychowania, kt├│re p├│┼║niej mo┼╝na by implementowa─ç do szk├│┼é publicznych. Z drugiej chciano budowa─ç w nich autentyczne wsp├│lnoty ÔÇô rodzic├│w, uczni├│w i nauczycieli. Jak ocenia pan ten eksperyment po prawie trzydziestu latach?

Od samego pocz─ůtku mo┼╝na by┼éo wyodr─Öbni─ç dwa typy takich szk├│┼é. W pierwszym to rodzice si─Ö skrzykiwali i szukali nauczycieli, kt├│rzy razem z nimi byliby gotowi budowa─ç tak─ů szko┼é─Ö-wsp├│lnot─Ö. Na tej fali powsta┼éo bardzo wiele plac├│wek edukacyjnych. Drugi typ to szko┼éa, kt├│ra od pocz─ůtku stanowi┼éa form─Ö prywatnej oferty rynkowej. Kto┼Ť j─ů projektowa┼é, zatrudnia┼é nauczycieli i szuka┼é rodzic├│w, kt├│rzy byliby zainteresowani tak─ů ofert─ů. W tym przypadku wp┼éyw rodzic├│w i uczni├│w na organizacj─Ö szko┼éy jest znacznie s┼éabszy. Jej koncepcja jest sztywna, narzucona z g├│ry i, przewa┼╝nie, nastawiona przede wszystkim na wysok─ů efektywno┼Ť─ç kszta┼écenia. Taka plac├│wka najpierw selekcjonuje uczni├│w, a p├│┼║niej rzeczywi┼Ťcie oferuje wysoki poziom osi─ůgni─Ö─ç edukacyjnych. S─ů dzieci, kt├│re chc─ů si─Ö do niej dosta─ç, i rodzice, kt├│rzy s─ů gotowi zap┼éaci─ç naprawd─Ö du┼╝e pieni─ůdze.

Oboje pod koniec naszej edukacji trafili┼Ťmy do szko┼éy spo┼éecznej, kt├│ra powsta┼éa w┼éa┼Ťnie jako oddolna inicjatywa. Jednak w tamtym czasie nie przypomina┼éa ju┼╝ ani ÔÇ×laboratorium edukacjiÔÇŁ, ani wsp├│lnoty uczni├│w, rodzic├│w i nauczycieli, za to do z┼éudzenia podobna by┼éa do szko┼éy pa┼ästwowej, tylko naprawd─Ö dobrej. Czy to typowa droga, jak─ů przechodz─ů szko┼éy spo┼éeczne od swoich romantycznych pocz─ůtk├│w do momentu, w kt├│rym zostaj─ů zmuszone do rywalizacji na coraz bardziej konkurencyjnym rynku edukacyjnym?

Wydaje mi si─Ö, ┼╝e to dosy─ç reprezentatywna sytuacja. Z ruchu spo┼éecznego klaruje si─Ö instytucja, kt├│ra obudowuje si─Ö swoimi rytua┼éami i regulaminami. Taka szko┼éa mo┼╝e sta─ç si─Ö bardziej opresyjna i rywalizacyjna, szczeg├│lnie kiedy opuszcz─ů j─ů pierwsze, pionierskie roczniki. Rodzice uczni├│w do┼é─ůczaj─ůcych w kolejnych latach maj─ů cz─Östo odmienne oczekiwania, na przyk┼éad, ┼╝e szko┼éa po┼éo┼╝y wi─Ökszy nacisk na jako┼Ť─ç kszta┼écenia kosztem wymiaru wsp├│lnotowego. Niekoniecznie interesuje ich los innych uczni├│w czy wsp├│┼épraca szko┼éy ze ┼Ťrodowiskiem spo┼éecznym. Wyobra┼╝am sobie r├│wnie┼╝ sytuacj─Ö, w kt├│rej to nauczyciele i dyrekcja uznaj─ů, ┼╝e uda┼éo si─Ö ju┼╝ wypracowa─ç wsp├│lnie z uczniami i rodzicami charakter szko┼éy i nie nale┼╝y dalej eksperymentowa─ç. Ga┼Ťnie wtedy rewolucyjna otwarto┼Ť─ç, a plac├│wka si─Ö usztywnia. Spotyka to zreszt─ů nie tylko szko┼éy, ale wszelkie instytucje spo┼éeczne.

Mamy nieuporz─ůdkowan─ů intuicj─Ö, ┼╝e dla os├│b o lewicowej wra┼╝liwo┼Ťci szko┼éa publiczna powinna stanowi─ç istotn─ů warto┼Ť─ç i to nie tylko dlatego, ┼╝e ka┼╝dy obywatel ma prawo do edukacji na wysokim poziomie. Na czym ta warto┼Ť─ç polega?

Przede wszystkim chodzi o to, ┼╝eby m┼éodzi ludzie wychowywani w szko┼éach byli w stanie wsp├│lnie budowa─ç republik─Ö. Res┬ápublica, czyli rzecz wsp├│lna, wsp├│lna sprawa ÔÇô pa┼ästwo, kt├│rego wszyscy jeste┼Ťmy obywatelami i staramy si─Ö my┼Ťle─ç w kategoriach jego dobra. Z definicji szko┼éa publiczna dzia┼éa w┼éa┼Ťnie w obszarze dobra wsp├│lnego. M┼éodzie┼╝ znaczn─ů cz─Ö┼Ť─ç swoich kompetencji zdobywa od swoich r├│wie┼Ťnik├│w. Je┼╝eli dzieci z klasy ┼Ťredniej i wy┼╝szej chodz─ů do innych szk├│┼é ni┼╝ r├│wie┼Ťnicy z defaworyzowanych ┼Ťrodowisk, to ci drudzy maj─ů znacznie mniejsze mo┼╝liwo┼Ťci zdobycia zaawansowanej wiedzy i umiej─Ötno┼Ťci, a oczekiwania wobec nich spadaj─ů. W konsekwencji system spo┼éeczny rozwarstwia si─Ö coraz bardziej. Problem jest jednak znacznie powa┼╝niejszy ni┼╝ dziedziczenie pozycji spo┼éecznej. Jedni i drudzy trac─ů szans─Ö spotkania ludzi z innego ┼Ťrodowiska kulturowego ÔÇô m├│wi─ůcych i ubieraj─ůcych si─Ö inaczej, s┼éuchaj─ůcych innej muzyki oraz ┼Ťmiej─ůcych si─Ö z czego innego. Staj─ů si─Ö sobie ca┼ékowicie obcy! Nie chodzi nawet o wzajemne zrozumienie, a uznanie, ┼╝e cho─ç si─Ö nie rozumiemy i inaczej widzimy ┼Ťwiat, jeste┼Ťmy cz─Ö┼Ťci─ů tego samego spo┼éecze┼ästwa, w kt├│rym musi znale┼║─ç si─Ö miejsce dla jednych i drugich. Je┼╝eli w pa┼ästwie znika zdolno┼Ť─ç do akceptacji tej inno┼Ťci, to pojawia si─Ö powa┼╝ny problem ÔÇô wzajemna alienacja. Powstaj─ů zupe┼énie odr─Öbne ┼Ťwiaty spo┼éeczne, funkcjonuj─ůce osobno, kt├│re nie chc─ů nawet styka─ç si─Ö ze sob─ů, a skutkiem ubocznym bardzo cz─Östo jest przemoc. Oczywi┼Ťcie nie mo┼╝emy za wszystko obwinia─ç wy┼é─ůcznie edukacji, ale ona na pewno si─Ö do tego przyczynia. Szko┼éa publiczna jest jedn─ů z ostatnich instytucji sfery publicznej potencjalnie dost─Öpnych dla wszystkich.

Czyli szkoła publiczna pozwala budować społeczeństwo republikańskie?

Szko┼éa publiczna z pewno┼Ťci─ů powi─ůzana jest z ideologi─ů republika┼äsk─ů. Zgodnie z ni─ů spo┼éecze┼ästwo sk┼éada si─Ö z racjonalnych podmiot├│w, kt├│re podejmuj─ů decyzje maj─ůce na celu dobro ca┼éego systemu, a nie wy┼é─ůcznie pojedynczych jednostek. Szko┼éa mia┼éa za zadanie przygotowa─ç podmiot polityczny ÔÇô lud nowoczesnego, republika┼äskiego spo┼éecze┼ästwa ÔÇô do my┼Ťlenia i dyskutowania o pa┼ästwie jako dobru wsp├│lnym. To by┼é czynnik niezb─Ödny do przej┼Ťcia od monarchii do inkluzywnej demokracji. Lud dosta┼é prawo g┼éosu, musia┼é jednak zosta─ç wyposa┼╝ony w odpowiednie kompetencje, ┼╝eby dobrze je wykorzystywa─ç ÔÇô komunikowa─ç si─Ö ze sob─ů przy u┼╝yciu racjonalnych argument├│w, zrozumia┼éych dla wszystkich stron. Skoro dzi┼Ť szko┼éa staje si─Ö bardziej selekcyjna, a spo┼éecze┼ästwo jeszcze bardziej posegregowane, to zamiast jednego podmiotu politycznego ÔÇô ludu ÔÇô mamy r├│┼╝ne podmioty grupowe, kt├│re nie umiej─ů porozumiewa─ç si─Ö ze sob─ů. Mi─Ödzy innymi dlatego idea┼é republika┼äski coraz bardziej si─Ö odsuwa i coraz trudniej go realizowa─ç.

M├│wi─ůc radykalnie: nie b─Ödzie republiki bez szko┼éy publicznej.

Na pewno nie b─Ödzie republiki bez publicznej edukacji. Przede wszystkim chodzi tu o kszta┼écenie og├│lne, kt├│re przekazuje podstawowe umiej─Ötno┼Ťci racjonalnego my┼Ťlenia i warto┼Ťci etyczne pozwalaj─ůce ludziom sta─ç si─Ö ┼Ťwiadomymi obywatelami dzia┼éaj─ůcymi dla dobra wsp├│lnoty. Oczywi┼Ťcie niekt├│rzy ko┼äcz─ů zawod├│wki, a inni studia doktoranckie, ale publiczny system edukacji powinien ka┼╝demu dawa─ç elementarne kompetencje spo┼éeczne ÔÇô umiej─Ötno┼Ťci komunikacyjne umo┼╝liwiaj─ůce ustalanie i negocjowanie wsp├│lnych regu┼é, bez wzgl─Ödu na to, z jakimi zasobami ka┼╝dy ucze┼ä trafia do szko┼éy.

Czy wizja szko┼éy, w kt├│rej wykuwa si─Ö republika, nie jest jednak utopi─ů?

Oczywi┼Ťcie, cho─ç niekoniecznie jest to wizja przyjemna. Przyjrzyjmy si─Ö na przyk┼éad PRL-owskiej szkole podstawowej na miejskim osiedlu sp├│┼édzielczym. Udzia┼éy w takim osiedlu nale┼╝a┼éy do r├│┼╝nych zak┼éad├│w pracy i urz─Öd├│w. Mieszkali tam ich pracownicy ÔÇô zar├│wno robotnicy, jak i in┼╝ynierowie, urz─Ödnicy czy nauczyciele. W ka┼╝dym bloku jeden lokal przeznaczony by┼é dla osoby dbaj─ůcej o utrzymanie porz─ůdku. Kr├│tko m├│wi─ůc, mieszka┼é tam ca┼éy przekr├│j spo┼éecze┼ästwa. I tam funkcjonowa┼éy szko┼éy, w kt├│rych spotyka┼éy si─Ö dzieci z ca┼éego osiedla, reprezentuj─ůce ten przekr├│j. To by┼éy plac├│wki rejonowe i nie mo┼╝na by┼éo od nich uciec, posy┼éaj─ůc dziecko do innej, spo┼éecznej lub prywatnej, szko┼éy.

I w tych warunkach rzeczywi┼Ťcie wykuwa┼éo si─Ö spo┼éecze┼ästwo republika┼äskie?

Zgodnie z ideologi─ů PRL-u wykuwa┼éo si─Ö tam spo┼éecze┼ästwo socjalistyczne, poniewa┼╝ te szko┼éy by┼éy silnie zindoktrynowane. Jednak zachodzi┼é tam efekt, o kt├│rym m├│wimy ÔÇô wsp├│lne bycie ze sob─ů cz┼éonk├│w bardzo zr├│┼╝nicowanej spo┼éeczno┼Ťci. To niekoniecznie by┼éa przyjazna koegzystencja. Czasem trzeba by┼éo t┼éuc si─Ö na korytarzu, czasem rozpycha─ç ┼éokciami. Natomiast w rezultacie nie wyst─Öpowa┼éa tam sytuacja doskonale znana nam dzisiaj ÔÇô ca┼ékowita wzajemna obco┼Ť─ç, wzmagaj─ůca dodatkowo strach przed innymi. Osoba ko┼äcz─ůca tak─ů szko┼é─Ö zna┼éa, lepiej lub gorzej, wszystkich r├│wie┼Ťnik├│w z osiedla. Mogli by─ç w┼Ťr├│d nich zar├│wno cz┼éonkowie klasy ┼Ťredniej, robotnicy, jak i z┼éodzieje czy narkomani, ale oni wszyscy byli kolegami z podstaw├│wki, znali si─Ö i, cz─Östo, podawali sobie r─Ök─Ö na przywitanie.

Czyli m├│wimy o republice przez ma┼ée ÔÇ×rÔÇŁ.

Bardzo ma┼ée ÔÇ×rÔÇŁ. Jednak bez takich do┼Ťwiadcze┼ä nie by┼éby mo┼╝liwy dziesi─Öciomilionowy ruch spo┼éeczny, jakim by┼éa pierwsza ÔÇ×Solidarno┼Ť─çÔÇŁ.

ilustr.: Karolina Burdon

Jednak dzi┼Ť polska szko┼éa wygl─ůda zupe┼énie inaczej. Jak pan wspomina┼é, szczeg├│lnie w du┼╝ych miastach, gdzie du┼╝y jest wyb├│r plac├│wek, szko┼éy s─ů bardzo selekcyjne. Czy ten proces mo┼╝na jako┼Ť zatrzyma─ç? Kilka lat temu na ┼éamach Gazety Wyborczej Adam Leszczy┼äski proponowa┼é, ┼╝eby ÔÇ×wszystkie szko┼éy przekaza─ç w r─Öce pa┼ästwaÔÇŁ i w ten spos├│b zmusi─ç klas─Ö ┼Ťredni─ů do pozostania w systemie edukacji publicznej.

Przede wszystkim uwa┼╝am, ┼╝e nie jeste┼Ťmy w tak dramatycznej sytuacji, kt├│ra wymaga┼éaby dzia┼éa┼ä rewolucyjnych. Nawet je┼Ťli poddajemy co┼Ť radykalnej krytyce (a polska szko┼éa z pewno┼Ťci─ů na tak─ů zas┼éuguje), nie oznacza to, ┼╝e trzeba to radykalnie zmienia─ç. Zamiast tego powinni┼Ťmy dzia┼éa─ç pragmatycznie i z rozwag─ů wprowadza─ç zmiany drobnymi krokami. Dzia┼éaj─ůc metodami rewolucyjnymi, mo┼╝na doprowadzi─ç do negatywnych konsekwencji znacznie powa┼╝niejszych ni┼╝ problem, kt├│remu pr├│buje si─Ö przeciwdzia┼éa─ç.

Na przyk┼éad?

Tak by┼éo na przyk┼éad we Francji, gdzie reformy socjalist├│w doprowadzi┼éy do obni┼╝enia oczekiwa┼ä w stosunku do wszystkich uczni├│w. Odbi┼éo si─Ö to negatywnie na intelektualnym wymiarze do┼Ťwiadczenia edukacyjnego, a wcale nie zmniejszy┼éo selekcyjno┼Ťci systemu. Tak jest r├│wnie┼╝ w przypadku realizowanej przez PiS reformy likwiduj─ůcej gimnazja. Sam by┼éem przeciwnikiem ich wprowadzenia. Obawia┼éem si─Ö tego, co rzeczywi┼Ťcie sta┼éo si─Ö w du┼╝ych miastach ÔÇô przyspieszenia o dwa lata progu selekcji, podzia┼éu na dobre i z┼ée szko┼éy. Jednak na wsiach i w mniejszych miastach gimnazja sprawdzi┼éy si─Ö rewelacyjnie. Zdecydowanie podnios┼éa si─Ö jako┼Ť─ç kszta┼écenia, z czego korzystaj─ů wszyscy uczniowie. Teraz PiS je likwiduje, ale wcale nie dlatego, ┼╝e sta┼éy si─Ö zbyt segregacyjne, a wr─Öcz przeciwnie ÔÇô dlatego, ┼╝e selekcja jest zbyt ma┼éa. Autorzy reformy chc─ů powrotu elitarnych szk├│┼é ┼Ťrednich o profilu akademickim, niedost─Öpnych dla wi─Ökszo┼Ťci spo┼éecze┼ästwa. Jednocze┼Ťnie klasom nieuprzywilejowanym proponuje si─Ö szkolnictwo zawodowe, zamiast kszta┼écenia og├│lnego. Na poziomie retoryki PiS sytuuje si─Ö po stronie klasy ludowej, ale reforma edukacji s┼éu┼╝y tak naprawd─Ö interesom grup uprzywilejowanych. To jest dramatyczny paradoks i jedno z najwi─Ökszych oszustw zwi─ůzanych z reform─ů edukacji. Zamiast likwidacji gimnazj├│w nale┼╝y ogranicza─ç t─Ö┬ásegregacyjn─ů┬ápolityk─Ö realizowan─ů w wielkich miastach.

Jak w takim razie mo┼╝na naprawi─ç szko┼é─Ö publiczn─ů?

System edukacji stanowi jedynie cz─Ö┼Ť─ç wi─Ökszej uk┼éadanki. Sk┼éada si─Ö na ni─ů szeroko rozumiana polityka spo┼éeczna i przestrzenna. Nie powinni┼Ťmy dopuszcza─ç do budowy enklaw bogactwa i biedy, a przynajmniej powinni┼Ťmy to znacznie utrudnia─ç. W tym kontek┼Ťcie z pewno┼Ťci─ů powa┼╝nym wyzwaniem b─Ödzie imigracja, kt├│ra czeka nas niezale┼╝nie od tego, co na jej temat s─ůdzimy. Je┼╝eli od pocz─ůtku nie b─Ödziemy d─ů┼╝yli do integracji i pozwolimy na powstanie ubogich, imigranckich osiedli ÔÇô czeka nas katastrofa. ┼╗ycie w zr├│┼╝nicowanym ┼Ťrodowisku, w kt├│rym spotykaj─ů si─Ö ludzie odmienni od siebie, jest po prostu znacznie bardziej bezpieczne ni┼╝ w odseparowanych od siebie gettach. Ten drugi model przez lata realizowano we Francji, gdzie niemal ca┼éa imigracja z Maghrebu zosta┼éa skoncentrowana w okolicach Marsylii. Na tych osiedlach panuje absolutna beznadzieja, a wydosta─ç si─Ö stamt─ůd nie spos├│b. Dzi┼Ť widzimy potworne konsekwencje tej sytuacji. Dlatego trzeba bardzo uwa┼╝a─ç, jak─ů realizuje si─Ö polityk─Ö mieszkaniow─ů.

W tej dziedzinie r├│wnie┼╝ PiS realizuje swoje wielkie reformy.

Moim zdaniem nawet program ÔÇ×Mieszkanie+ÔÇŁ, kt├│ry nale┼╝y uzna─ç za sukces rz─ůdu, ma swoje pu┼éapki. Niedrogie mieszkania na wynajem maj─ů powsta─ç na przyk┼éad na terenach nale┼╝─ůcych do PKP. Te grunty nie s─ů atrakcyjne ÔÇô znajduj─ů si─Ö przewa┼╝nie w znacznym oddaleniu od centr├│w miast, w okolicach tor├│w kolejowych. Poniewa┼╝ g┼é├│d mieszkaniowy jest dzi┼Ť pot─Ö┼╝ny, te lokale zostan─ů szybko zasiedlone. Jednak z czasem ich cena b─Ödzie spada─ç, a na tych osiedlach mog─ů powstawa─ç getta dla ludzi ubogich, nienale┼╝─ůcych do elity.

Jak wida─ç, jako┼Ť─ç szko┼éy publicznej zale┼╝y od wielu czynnik├│w ÔÇô polityki mieszkaniowej, socjalnej, migracyjnej czy rynku pracy. W przypadku ka┼╝dej z tych polityk powinni┼Ťmy d─ů┼╝y─ç do tego samego ÔÇô ┼╝eby ludzie o zr├│┼╝nicowanym pochodzeniu spo┼éecznym i kulturowym spotykali si─Ö ze sob─ů. Nie chodzi o to, ┼╝eby tworzy─ç jedn─ů zunifikowan─ů kultur─Ö ani homogeniczne spo┼éecze┼ästwo, tylko ┼╝eby bogata klasa ┼Ťrednia zrobi┼éa innym miejsce umo┼╝liwiaj─ůce normalne funkcjonowanie w zr├│┼╝nicowanym spo┼éecze┼ästwie. Ka┼╝dy inny wariant pr─Ödzej czy p├│┼║niej musi si─Ö zem┼Ťci─ç. Je┼Ťli nie w pierwszym, to w drugim lub trzecim pokoleniu wychowank├│w enklaw ub├│stwa. Przecie┼╝ dzieciaki, kt├│re strzelaj─ů dzi┼Ť na ulicach Pary┼╝a, to obywatele Francji, wnuki prawdziwych imigrant├│w. Oni chodzili do francuskich szk├│┼é, ale w takich zgettoizowanych dzielnicach, w kt├│rych nie mogli spotyka─ç ludzi r├│┼╝nych od siebie.

Z tego wynika, ┼╝e propozycja Leszczy┼äskiego, ┼╝eby ÔÇ×wszystkie szko┼éy przekaza─ç w r─Öce pa┼ästwaÔÇŁ, nie jest ┼╝adn─ů odpowiedzi─ů.

Na pewno nie jest odpowiedzi─ů wystarczaj─ůc─ů. Najpierw trzeba sobie odpowiedzie─ç, jak─ů to pa┼ästwo prowadzi polityk─Ö dotycz─ůc─ů przestrzeni. W tej chwili nie da si─Ö ju┼╝ powr├│ci─ç do szko┼éy z PRL-owskich osiedli, o kt├│rej m├│wili┼Ťmy, poniewa┼╝ tych osiedli, z ich zr├│┼╝nicowanymi spo┼éeczno┼Ťciami, ju┼╝ nie ma. Obowi─ůzek rejonizacji nie rozwi─ů┼╝e problemu, bo sama przestrze┼ä jest silniej posegregowana. S─ů lepsze i gorsze dzielnice, wi─Öc nawet je┼╝eli szko┼éa b─Ödzie anga┼╝owa┼éa wszystkie dzieci z rejonu, niekoniecznie spe┼éni t─Ö integracyjn─ů funkcj─Ö.

Ustawimy si─Ö na moment w roli ÔÇ×adwokat├│w diab┼éaÔÇŁ. Czy szko┼éy spo┼éeczne nie pomagaj─ů jednak na sw├│j spos├│b budowa─ç republiki? Te plac├│wki przewa┼╝nie s─ů mniejsze, a zaanga┼╝owanie i wp┼éyw rodzic├│w na ich funkcjonowanie znacznie wi─Öksze ni┼╝ w szko┼éach publicznych. W takich warunkach rodzicom i dzieciom ┼éatwiej stawa─ç si─Ö podmiotowymi cz┼éonkami wsp├│lnoty aktywnie wsp├│┼étworz─ůcymi republik─Ö.

Z pewno┼Ťci─ů w takiej mikroskali ┼éatwiej jest wychowywa─ç sprawczych i odpowiedzialnych obywateli. Jest jednak pewien warunek. Taka szko┼éa nie mog┼éaby by─ç nastawiona na konkurencj─Ö z innymi plac├│wkami ani zdominowana przez wizj─Ö efektywnego lokowania najlepszych uczni├│w na rynku pracy. W przeciwnym wypadku nigdy nie otworzy si─Ö na uczni├│w z mniej uprzywilejowanych ┼Ťrodowisk, kt├│rzy nie gwarantuj─ů wysokiej pozycji szko┼éy w rankingu. Mo┼╝na sobie jednak wyobrazi─ç szko┼é─Ö spo┼éeczn─ů, a nawet prywatn─ů, kt├│ra otwarta jest na etniczne, klasowe i kulturowe zr├│┼╝nicowanie. Musia┼éaby w niej funkcjonowa─ç rozbudowana polityka stypendialna skierowana do dzieciak├│w z rodzin, kt├│rych nie sta─ç na op┼éacenie czesnego. Pozostali rodzice finansuj─ůcy te stypendia nie mogliby traktowa─ç tego jako dzia┼éalno┼Ťci charytatywnej czy ┼éaski, tylko element umowy spo┼éecznej. Je┼╝eli taka szko┼éa, spo┼éeczna czy prywatna, odwzorowa┼éaby w mikroskali zr├│┼╝nicowanie spo┼éeczne i nie zamyka┼éaby si─Ö przed osobami z ni┼╝szym poziomem kapita┼é├│w, by┼éaby w rzeczywisto┼Ťci szko┼é─ů publiczn─ů, jak─ů zdefiniowali┼Ťmy na pocz─ůtku.

Troch─Ö skomplikowa┼é nam pan dylemat, od kt├│rego zacz─Öli┼Ťmy rozmow─Ö. Je┼Ťli chcemy ┼╝y─ç w zgodzie ze swoimi idea┼éami, nie mo┼╝emy ograniczy─ç si─Ö do zapisania dziecka do najbli┼╝szej szko┼éy pa┼ästwowej. Sami powinni┼Ťmy stworzy─ç spo┼éecznie zr├│┼╝nicowane ┼Ťrodowisko przez osiedlenie si─Ö w miejscu, w kt├│rym ┼╝yj─ů ludzie odmienni od nas.

Przyjmuj─ůc zaproponowan─ů przez was indywidualn─ů perspektyw─Ö, mo┼╝na zastanowi─ç si─Ö nad realizacj─ů takiego projektu urbanistycznego, w kt├│rym ludzie osiedlaj─ů si─Ö w tym samym miejscu, w kt├│rym pracuj─ů zawodowo. Wtedy zar├│wno ogrodnik piel─Ögnuj─ůcy osiedlowe trawniki, ekspedientka z lokalnego sklepu, jak i prawnik lub architekt wynajmuj─ůcy biuro mieszkaliby w tej samej okolicy. To pozwoli┼éoby budowa─ç tak─ů mikrospo┼éeczno┼Ť─ç os├│b, kt├│re, bez wzgl─Ödu na wykonywany zaw├│d czy pochodzenie klasowe, s─ů cz┼éonkami jednej wsp├│lnoty i maj─ů prawo o niej wsp├│┼édecydowa─ç. Przypomina to troch─Ö koncepcje socjalist├│w utopijnych z XIX wieku ÔÇô oni projektowali takie ma┼ée wysepki, na kt├│rych┬ámia┼éy obowi─ůzywa─ç bardziej etyczne regu┼éy. Skoro ca┼éa globalna logika jest tak silnie segregacyjna, to by─ç mo┼╝e dobre i to. Przynajmniej mogliby┼Ťcie ┼╝y─ç w zgodzie z w┼éasnym sumieniem. Jednak zdecydowanie lepiej by┼éoby dzia┼éa─ç na wi─Öksz─ů skal─Ö. Przez dzia┼éanie polityczne wp┼éywa─ç na zmian─Ö globaln─ů. To jednak nie jest proste.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś