Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Prof. Pa艂ys: Zarz膮dzanie z艂o偶ono艣ci膮

Nie mo偶na uwzgl臋dni膰 jednej wizji uniwersytetu i twierdzi膰, 偶e ma si臋 monopol na prawd臋. Wizji uniwersytetu jest wiele i one wszystkie musz膮 si臋 w nim pomie艣ci膰.

jak pracowa膰 za dramo

Ilustr.: Anna Libera


MACIEK ONYSZKIEWICZ, PIOTR TUBELEWICZ: Ka偶dy student UW musi zaliczy膰 obowi膮zkowe praktyki. Tymczasem zdecydowana wi臋kszo艣膰 sta偶y oferowanych studentom jest bezp艂atna. Oznacza to, 偶e uczelnia wysy艂a student贸w do darmowej pracy, z kt贸rej zyski czerpie przede wszystkim zatrudniaj膮cy sta偶yst臋 pracodawca.
PROF. MARCIN PA艁YS: Powinni艣my zacz膮膰 od odpowiedzi na pytanie, po co s膮 w og贸le sta偶e. Przede wszystkim chodzi o to, 偶eby zobaczy膰, jak wygl膮da 偶ycie poza murami uniwersytetu, gdzie trafi 99 procent absolwent贸w. Student opuszczaj膮cy uczelni臋 nie powinien by膰 zaskoczony ani przestraszony tym, jak ta rzeczywisto艣膰 wygl膮da. Problem pojawia si臋 wtedy, gdy sta偶 jest robiony bezrefleksyjnie. Cz臋艣膰 student贸w rzeczywi艣cie idzie na jak膮艣 praktyk臋, a cz臋艣膰 za艂atwia papierek, 偶e taki sta偶 odby艂o. Dobrze by by艂o, gdyby przed p贸j艣ciem na sta偶 student zastanowi艂 si臋, po co tam idzie i co w艂a艣ciwie chce osi膮gn膮膰. Trzeba zrobi膰 taki bilans i na tej podstawie wybiera膰 miejsce praktyk. P贸j艣cie na sta偶 gdzie艣, gdzie nie mo偶na si臋 niczego nauczy膰, jest bez sensu. To strata czasu.
Pytanie, czy obowi膮zkowe, przewa偶anie bezp艂atne sta偶e nie sprzyjaj膮 wyzyskowi student贸w przez pracodawc贸w, pozostaje aktualne.
Na pewno zdarzaj膮 si臋 sta偶e, kt贸re polegaj膮 na wykonywaniu prymitywnych i nierozwijaj膮cych czynno艣ci, jak wklepywanie czy kompilowanie danych lub parzenie herbaty. Jednak je艣li na przyk艂ad student prawa ma okazj臋 odby膰 praktyki w Trybunale Konstytucyjnym oraz uczestniczy膰 w bardzo ciekawych dyskusjach i sporach prawnych, kt贸re s膮 tam rozstrzygane, jest to dla niego realna inwestycja w siebie. Podobnie je艣li inny student dostanie si臋 na sta偶 w CERN i b臋dzie m贸g艂 uczestniczy膰 w powa偶nych eksperymentach naukowych. Takie sta偶e pozwalaj膮 studentowi uczestniczy膰 w czym艣, czego inaczej na pewno by nie do艣wiadczy艂. Nie mo偶na patrze膰 na to w kategoriach przepracowanego czasu i nale偶nej zap艂aty. W tym wypadku jest to rodzaj inwestycji w sw贸j rozw贸j i to on jest korzy艣ci膮, kt贸r膮 z tego uk艂adu wyci膮ga sta偶ysta.
Podsumowuj膮c: 偶eby sta偶e w og贸le mia艂y sens, powinny mie膰 naprawd臋 charakter edukacyjny i pozwala膰 studentowi do艣wiadczy膰 czego艣 warto艣ciowego. Tylko 偶e w tym momencie dochodzimy do kwestii masowo艣ci. Uczelni, kt贸re w swoich programach maj膮 sta偶, jest bardzo wiele. W samej Warszawie jest dwie艣cie tysi臋cy student贸w. Oznacza to, 偶e oko艂o czterdzie艣ci tysi臋cy os贸b rocznie musi zaliczy膰 obowi膮zkowy sta偶. Nie ma tylu miejsc, w kt贸rych mo偶na odby膰 takie rozwijaj膮ce praktyki, ani prawdopodobnie nie ma tylu ofert sta偶y p艂atnych.
I to prowadzi do patologicznych sytuacji. Sam widzia艂em og艂oszenie, 偶e firma szuka bezp艂atnego sta偶ysty z co najmniej p贸艂rocznym do艣wiadczeniem.
Patologie polegaj膮ce na wykorzystywaniu przez firmy bezp艂atnych sta偶y to efekt uboczny. Sam pomys艂 obowi膮zkowego sta偶u uwa偶am za rozs膮dny. Tylko 偶e 鈥 jak ju偶 wspomnia艂em 鈥 jest trudny do zrealizowania i wywo艂uje te偶 negatywne konsekwencje. Bardzo 艂atwo go nadu偶ywa膰, co mo偶e prowadzi膰 do takich patologicznych sytuacji jak ta, o kt贸rej pan m贸wi.
Pytanie, czy te negatywne konsekwencje nie s膮 na tyle powa偶ne, 偶eby uzna膰 wym贸g realizowania obowi膮zkowych sta偶y przez student贸w za co艣 niedobrego.
By艂bym ostro偶ny z wyci膮ganiem takich wniosk贸w. Sam pomys艂 nie jest z艂y. Pytanie, czy mo偶na go zrealizowa膰 w taki spos贸b, 偶eby sta偶e zawsze by艂y dobre, rozs膮dne i spe艂nia艂y swoje cele. Zapewne nie. Zawsze pozostan膮 luki pozwalaj膮ce firmom wykorzysta膰 darmowego pracownika do wykonywania najprostszych czynno艣ci. Pozostaje pytanie o proporcje pomi臋dzy pozytywnymi i negatywnymi zjawiskami. Nie wiadomo, czy m贸wimy o g艂o艣nych, ale pojedynczych przypadkach, czy o patologii dziej膮cej si臋 na masow膮 skal臋. Tu przyda艂oby si臋 wi臋cej danych, kt贸rych niestety nie mamy.
***
Dyskusja o obowi膮zkowych sta偶ach prowokuje pytanie o cele, kt贸re stawia przed sob膮 uczelnia. Jak膮 funkcj臋 powinien spe艂nia膰 uniwersytet?
Klasyczne uj臋cie m贸wi o trzech rolach uniwersytetu. Pierwsz膮 jest kszta艂cenie, drug膮 prowadzenie bada艅 naukowych, a trzeci膮 oddzia艂ywanie na otoczenie, na spo艂ecze艅stwo i ca艂y otaczaj膮cy 艣wiat.
A jak rozumie pan to kszta艂cenie przez uniwersytet? Jaki jest jego cel?
Cel贸w kszta艂cenia jest kilka. Pierwszym jest zdobycie wiedzy i kompetencji. Drugim 鈥 umiej臋tno艣膰 wykorzystywania tej wiedzy i kompetencji w swoim dalszym 偶yciu zawodowym i spo艂ecznym. Trzeci cel dotyczy formowania osobowo艣ci. Na uniwersytecie m艂ody cz艂owiek ma okazj臋 spotka膰 ludzi, kt贸rzy d艂u偶ej funkcjonuj膮 w 艣wiecie i cz臋sto s膮 mistrzami w jakim艣 obszarze. W tym kontakcie pomi臋dzy osobami, kt贸re si臋 jeszcze rozwijaj膮, a tymi, kt贸re maj膮 wi臋ksze do艣wiadczenie i reprezentuj膮 sob膮 wysokie standardy intelektualne i moralne, nast臋puje proces formowania osobowo艣ci. Dzi臋ki temu absolwenci uniwersytetu nie tylko posiadaj膮 jak膮艣 wiedz臋, ale s膮 te偶 przygotowani do 偶ycia w demokratycznym spo艂ecze艅stwie. Chodzi o to, 偶eby umie膰 prowadzi膰 debat臋 wed艂ug obowi膮zuj膮cych regu艂 z poszanowaniem dla r贸偶nic w pogl膮dach wyst臋puj膮cych wewn膮trz spo艂ecze艅stwa.
Czy jednym z podstawowych zada艅 uniwersytetu nie powinna by膰 nauka krytycznego my艣lenia, ci膮g艂ego stawiania pyta艅 i wyra偶ana w膮tpliwo艣ci?
Uniwersytet powsta艂 dawno temu. Jego historia si臋ga mniej wi臋cej tysi膮ca lat. Nie powsta艂 dlatego, 偶e kto艣 jako艣 go zaprojektowa艂 i wymy艣li艂 mu rol臋 do zrealizowania. Przez te tysi膮c lat rozwija艂 si臋, ewoluowa艂 i nabiera艂 r贸偶nych cech. W zwi膮zku z tym nie wszyscy postrzegaj膮 zadania uniwersytetu dok艂adnie tak samo. Dla niekt贸rych jest przede wszystkim miejscem, gdzie mo偶na uczy膰 si臋, zdobywa膰 wiedz臋 i znale藕膰 drog臋 do u艂o偶enia sobie 偶ycia w przysz艂o艣ci. Ci ludzie w tym widz膮 g艂贸wn膮 rol臋 uniwersytetu i nie mo偶na m贸wi膰, 偶e nie maj膮 racji. S膮 ludzie, kt贸rzy przede wszystkim chc膮 si臋 rozwija膰, nauczy膰 si臋 spogl膮dania na sprawy z r贸偶nych perspektyw. Dla nich studiowanie jest intelektualn膮 przygod膮, a niekoniecznie sposobem zdobycia zawodu. Oni tak偶e b臋d膮 mieli racj臋. S膮 wreszcie osoby zainteresowane przede wszystkim badaniami naukowymi w jakiej艣 specjalistycznej dziedzinie, kt贸ra je pasjonuje. Chc膮 jak najwi臋cej dowiedzie膰 si臋 na jej temat i posun膮膰 t臋 wiedz臋 naprz贸d… I zn贸w nie oznacza to, 偶e oni nie maj膮 racji. Nie mo偶na uwzgl臋dni膰 jednej wizji uniwersytetu i twierdzi膰, 偶e ma si臋 monopol na prawd臋. Wizji uniwersytetu jest wiele i one wszystkie musz膮 si臋 w nim pomie艣ci膰. Uniwersytet to nie przedsi臋biorstwo ani urz膮d, tylko z艂o偶ony ekosystem, w kt贸rym 偶yje razem wiele organizm贸w. Kierowanie takim ekosystemem nie przypomina zarz膮dzania firm膮, tylko zarz膮dzanie z艂o偶ono艣ci膮.
Wydaje si臋, 偶e te r贸偶ne wizje uniwersytetu s膮 w konflikcie. Pytanie, czy mo偶na je ze sob膮 pogodzi膰 czy stoj膮 ze sob膮 w sprzeczno艣ci?
Oczywi艣cie na granicach r贸偶nych grup sk艂adaj膮cych si臋 na uniwersyteck膮 spo艂eczno艣膰 b臋d膮 wyst臋powa艂y tarcia. Nie wydaje mi si臋 jednak, 偶e s膮 to tarcia o charakterze fundamentalnym. Te wizje si臋 nie wykluczaj膮. Po prostu w r贸偶nych wyobra偶eniach uniwersytetu ro偶nie rozk艂adaj膮 si臋 akcenty. Na przyk艂ad na Wydziale Filozofii i Socjologii nacisk b臋dzie po艂o偶ony w艂a艣nie na krytyczne my艣lenie. Dla tych dziedzin to podstawowe narz臋dzie, kt贸re poznaje si臋 na studiach. Podobnie na Wydziale Matematyki, Informatyki i Mechaniki. S膮 jednak kierunki nastawione raczej na wymiar praktyczny, jak prawo lub zarz膮dzanie. W tych dziedzinach r贸wnie偶 wa偶ne jest krytyczne my艣lenie, bo bez niego w 偶adnej nauce nie by艂by mo偶liwy post臋p, ale tam akcenty b臋d膮 roz艂o偶one inaczej. Dlatego nie wydaje mi si臋, 偶eby istnia艂a tutaj jaka艣 fundamentalna sprzeczno艣膰 mi臋dzy r贸偶nymi wizjami, kt贸rych nie mo偶na pogodzi膰 w ramach jednego uniwersytetu.
***
Wed艂ug bada艅 uniwersytety, r贸wnie偶 w Polsce, spe艂niaj膮 w spo艂ecze艅stwie funkcj臋 segreguj膮c膮. Na uniwersytet idzie elita, by oddzieli膰 si臋 od reszty spo艂ecze艅stwa. Czy w imi臋 wspomnianej przez pana roli uniwersytetu, polegaj膮cej na kszta艂towaniu 艣rodowiska, nie nale偶a艂oby podj膮膰 wysi艂ku, by zmieni膰 t臋 sytuacj臋?
Jaki艣 czas temu podwozi艂em autostopowicza w ma艂ej miejscowo艣ci ko艂o Zambrowa. By艂 to m艂ody ch艂opak, kt贸ry w艂a艣nie ko艅czy艂 szko艂臋. Pyta艂em go o plany na przysz艂o艣膰. Chcia艂by p贸j艣膰 do jakiej艣 pomaturalnej szko艂y plastycznej w swojej okolicy, oczywi艣cie prywatnej. Pyta艂em go, czy nie chcia艂by spr贸bowa膰 swoich si艂 na ASP w Warszawie, ale si臋 wzbrania艂. Nie dlatego, 偶e tego nie da艂o si臋 zorganizowa膰, poniewa偶 Zambr贸w nie jest daleko. On po prostu nie wierzy艂 we w艂asne si艂y, twierdzi艂, 偶e na pewno si臋 nie dostanie. W takiej sytuacji uczelnie niewiele mog膮 zrobi膰. To kandydaci dokonuj膮 wyboru, na jakie studia chcieliby p贸j艣膰, i tam sk艂adaj膮 papiery.
By膰 mo偶e jednak mo偶na by jako艣 ich zach臋ca膰. W Polsce przyznawano kiedy艣 specjalne punkty za pochodzenie robotnicze lub ch艂opskie. W USA gwarantuje si臋 miejsca na uczelniach dla os贸b czarnosk贸rych dlatego, 偶e jest im trudniej dosta膰 si臋 na uniwersytet.
Jednak dyskusja na ten temat wci膮偶 trwa. W艂adze ka偶dego stanu samodzielnie podejmuj膮 takie decyzje. W niekt贸rych postanowiono wycofa膰 si臋 z affirmative action. Uzasadnienie by艂o takie, 偶e z czasem czarnosk贸rzy absolwenci miewali mniejsze szanse na znalezienie pracy ni偶 ich biali r贸wie艣nicy w艂a艣nie dlatego, 偶e by艂o im 艂atwiej dosta膰 si臋 na studia, wi臋c panowa艂a opinia, 偶e uzyskany dyplom nie potwierdza ich prawdziwych kompetencji. Z kolei w innych stanach nadal ten system obowi膮zuje, poniewa偶 uznano, 偶e wci膮偶 jest konieczny. Nie ma jednego uniwersalnego rozwi膮zania tego problemu, wszystko zale偶y od okoliczno艣ci. Nie wydaje mi si臋, 偶eby w Polsce dodatkowe punkty za pochodzenie przy rekrutacji na studia by艂y dobrym rozwi膮zaniem. My przyjmujemy kandydat贸w na podstawie matury. Je艣li spojrzymy na to, jakie wyniki s膮 potrzebne, 偶eby dosta膰 si臋 na UW, oka偶e si臋, 偶e to nie s膮 wyg贸rowane kryteria. Przyczyna musi le偶e膰 gdzie indziej.
 
Prof. Marcin Pa艂ys jest rektorem Uniwersytetu Warszawskiego, profesorem chemii

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij