fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Problemy spi臋trzone

Zastanawiaj膮ce jest tylko jedno. Jak to si臋 sta艂o, 偶e ta ksi膮偶ka, kt贸ra ju偶 okrzykni臋ta zosta艂a najwa偶niejsz膮 pozycj膮 wydawnicz膮 w tym roku, powsta艂a dopiero teraz. Dlaczego nikt wcze艣niej nie dostrzeg艂 tak kluczowych, podstawowych i przede wszystkim, powszechnych problem贸w? Czy to mo偶liwe, 偶e do tej pory 偶aden publicysta nie odwa偶y艂 si臋 powt贸rzy膰 tak zdecydowanym g艂osem za protestuj膮cymi lokatorami: 鈥瀖ieszkanie prawem, nie towarem鈥?

13 pi臋ter
Niby 艂atwo jest pisa膰 recenzj臋 鈥13 pi臋ter鈥 z w艂asnego M2, ale jednocze艣nie co艣 ca艂y czas uwiera. Zar贸wno podczas samej lektury, jak i po niej, gdy z艂o偶y艂o si臋 ju偶 wizyt臋 we wszystkich domach (cho膰 bardziej pasowa艂by tu cudzys艂贸w przy wyrazie 鈥瀌omy鈥) opisywanych przez Springera. Dwadzie艣cia trzy metry wydaj膮 si臋 nagle przestrzeni膮 zbyt du偶膮 dla jednej osoby i kota. Po szybkim rzucie okiem na puste 艣ciany, dokonuje si臋 wst臋pnych oblicze艅, ile jeszcze 艂贸偶ek mog艂oby pomie艣ci膰 mieszkanie.
鈥濪wa pokoje, kuchnia i przedpok贸j 鈥 osiemna艣cie os贸b. Pi臋膰 lokali 鈥 czterdzie艣ci os贸b, cztery 鈥 czterdzie艣ci dwie osoby. W Warszawie lat dwudziestych te liczby w艂a艣ciwie nie dziwi膮鈥. Springer w pierwszej cz臋艣ci swojej najnowszej ksi膮偶ki przygl膮da si臋 temu, jak 偶yje si臋 przeci臋tnemu mieszka艅cowi idealizowanej najcz臋艣ciej II RP. Okazuje si臋, 偶e nawet w odtworzonej z niezwyk艂膮 precyzj膮 stolicy z filmu 鈥濿arszawa 1935鈥 brakuje jakiegokolwiek 艣ladu obecno艣ci kilkudziesi臋ciu tysi臋cy jej mieszka艅c贸w 鈥 bezdomnych. Spostrze偶enie to otwiera historie pozbawione naiwnej nostalgii za mi臋dzywojniem. Springer zagl膮da do schronisk i przytu艂k贸w, 艣ledzi trudne losy Warszawskiej Sp贸艂dzielni聽Mieszkaniowej i Towarzystwa Osiedli Robotniczych. Przytacza dane, kt贸re sprawiaj膮, 偶e okre艣lenie 鈥濸ary偶 p贸艂nocy鈥澛爓ydaje si臋 w艂a艣ciwie 艣mieszne, ot chocia偶by: 鈥濸rzeci臋tne zaludnienie w Warszawie jest dwukrotnie wy偶sze ni偶 w jakiejkolwiek innej europejskiej stolicy 鈥 wynosi 2,8 osoby na izb臋 [鈥鈥. Opowie艣ci te napawaj膮 groz膮, pe艂no w nich osobistych dramat贸w, niespe艂nionych ambicji spo艂ecznik贸w i, przede wszystkim, bezsilno艣ci w艂adzy, kt贸ra problemu mieszkaniowego zdaje si臋 nie zauwa偶a膰.
Przysz艂a wojna, zmieni艂a si臋 w艂adza, wywalczyli艣my wolno艣膰, a k艂opoty przeci臋tnych warszawiak贸w, cho膰 w innej rzeczywisto艣ci, s膮 w艂a艣ciwie takie same, tak samo podstawowe. W epoce raczkuj膮cego kapitalizmu, w艂asne mieszkanie jest nadal marzeniem. Z t膮 r贸偶nic膮, 偶e presti偶 zapewnia ju偶 nie tylko sam dom, ale wzi臋ty na niego kredyt, kt贸ry staje si臋 synonimem doros艂o艣ci i odpowiedzialno艣ci. Po pewnym czasie kredytowa euforia si臋 ko艅czy, ale co z tego, skoro i tak dla wi臋kszo艣ci jest on jedyn膮 drog膮 do kupna mieszkania. A na kredytach potkn臋li si臋 wszyscy bohaterowie Springera, nawet Marek, kt贸ry 偶y艂 z oferowania kredyt贸w innym.
Opr贸cz zad艂u偶ania si臋 mo偶na oczywi艣cie wynaj膮膰 mieszkanie. Springer zagl膮da wi臋c na strony z og艂oszeniami, kt贸re przepe艂nione s膮 frustracj膮 wynajmuj膮cych. Dwa pokoje stworzone przez podzielenie jednookiennego pomieszczenia meblo艣ciank膮, niepraktyczny sprz臋t w艂a艣cicieli, kt贸rego nie mo偶na si臋 pozby膰 czy wreszcie ba艂agan, karaluchy, a nawet szczury. Wszystko to zazwyczaj za cen臋 podobn膮 do raty kredytu sp艂acaj膮cej wi臋ksze mieszkanie. Dylemat mi臋dzy kupnem a wynajmem nie jest prost膮 alternatyw膮, ale problemem, dla kt贸rego聽nie ma dobrego rozwi膮zania.
Osoby, kt贸rym jako艣 si臋 uda艂o, nie zmie艣ci艂y si臋 na 偶adnym spo艣r贸d trzynastu pi臋ter i, tak jak Kamila, wynajmuj膮 od miasta piwnice na preferencyjnych warunkach, przeznaczon膮 nie do mieszkania, ale na przyk艂ad na pracowni臋. Inni, kt贸rzy odnale藕li si臋 w mieszkaniowej rzeczywisto艣ci, to kamienicznicy i osoby wykupuj膮ce za niewielk膮 kwot臋 roszczenia do kamienic. Ich jedynym zmartwieniem jest uci膮偶liwa 鈥瀢k艂adka mi臋sna鈥 鈥 komunalni lokatorzy zamieszkuj膮cy budynki od kilku pokole艅. Jest jednak wiele sposob贸w na to, by聽si臋 ich pozby膰.聽 W艣r贸d historii opisywanych przez Springera znalaz艂a si臋 oczywi艣cie opowie艣膰 o Jolancie Brzeskiej, kt贸ra sta艂a si臋 ju偶 symbolem walki lokator贸w, a dla autora 鈥13 pi臋ter鈥 jest kolejnym dowodem niemocy i ignorancji w艂adzy.
Okre艣lenie reporta偶u Springera jako ksi膮偶ki o mieszkaniach staje si臋 wi臋c gorzk膮 ironi膮. Chocia偶 rzeczywi艣cie wszystkie w膮tki, zar贸wno przedwojenne, jak i wsp贸艂czesne 艂膮czy tematyka domu, w艂asne cztery k膮ty s膮 za ka偶dym razem czym艣 w艂a艣ciwie nieosi膮galnym. Wszyscy s艂yszymy o bezdomno艣ci, przypadkach eksmisji, mieszkaniach przeludnionych, ale do tej pory stanowi艂y one w powszechnej 艣wiadomo艣ci聽marginalne problemy. Springer pokazuje, 偶e tak nie jest. Wszystkie opisywane przez niego historie uk艂adaj膮 si臋 w pewn膮 ca艂o艣膰. 呕adne mieszkaniowe bol膮czki nie bior膮 si臋 znik膮d, nikt tu nie popad艂 w k艂opoty wy艂膮cznie z w艂asnej winy, niezaradno艣ci czy lenistwa. Sama decyzja o zaci膮gni臋ciu kredytu hipotetycznego mo偶e sta膰 si臋 powodem lawiny dalszych komplikacji.
Sprawia to, 偶e problematyka mieszkaniowa nie jest tematem, kt贸ry da si臋 przenie艣膰 na dalszy plan 偶ycia politycznego. Dotyka ona wszystkich, zar贸wno tych, kt贸rzy mierz膮 si臋 z bezdomno艣ci膮, sp艂at膮 raty kredytowej czy nawet wynajmem kawalerki odziedziczonej po dziadkach. Wymaga planu i rozwi膮za艅 ca艂o艣ciowych, kt贸re przekraczaj膮 czteroletni膮 kadencj臋 rz膮du.
Reporta偶 Springera nie jest neutralnym spojrzeniem na to, jak mieszkali i mieszkaj膮 Polacy. Stawia bardzo konkretne pytania, obna偶a polityk臋 mieszkaniow膮, w tym spos贸b przyznawania kredyt贸w. Pokazuje, 偶e b艂臋dne ko艂o, kt贸re pr贸bowali przerwa膰 pomys艂odawcy WSM, TOR, TBS, zatacza coraz szersze kr臋gi 鈥 nie spos贸b si臋 ju偶 z niego wyrwa膰 nawet tak zwanej klasie 艣redniej.
Zastanawiaj膮ce jest tylko jedno: jak to si臋 sta艂o, 偶e ta ksi膮偶ka, kt贸ra ju偶 okrzykni臋ta zosta艂a najwa偶niejsz膮 pozycj膮 wydawnicz膮 w tym roku, powsta艂a dopiero teraz? Dlaczego nikt wcze艣niej nie dostrzeg艂 tak kluczowych, podstawowych i, przede wszystkim, powszechnych problem贸w? Czy to mo偶liwe, 偶e do tej pory 偶aden publicysta nie odwa偶y艂 si臋 powt贸rzy膰 tak zdecydowanym g艂osem za protestuj膮cymi lokatorami mieszkanie prawem, nie towarem? Pewnym wyja艣nieniem (ale czy wystarczaj膮cym usprawiedliwieniem?) jest tytu艂 drugiej cz臋艣ci 鈥13 pi臋ter鈥: 鈥濿ielkie k艂amstwo鈥. K艂amstwo, w kt贸rym wed艂ug Springera ci膮gle 偶yjemy, polega nie tylko na dawaniu nam z艂udnych nadziei i obietnic bez pokrycia. Opiera si臋 przede wszystkim na budowaniu prze艣wiadczenia, 偶e wszystko to jest normalne. A skoro jest normalne, to do tej pory nie stanowi艂o ciekawego聽tematu na reporta偶.
 
Filip Springer 鈥13 pi臋ter鈥, Wydawnictwo Czarne, Wo艂owiec 2015

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij