Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Problem systemowy, nie indywidualny. Co wynika ze s艂贸w siostry Chmielewskiej?

W Ko艣ciele, r贸wnie偶 w艣r贸d hierarch贸w, s膮 ludzie zdeprawowani, ale jeszcze wi臋kszym problemem jest spos贸b dzia艂ania Ko艣cio艂a jako instytucji. To nieusuwalny kontekst wypowiedzi siostry Ma艂gorzaty Chmielewskiej, nag艂o艣nionej przez 鈥濳rytyk臋 Polityczn膮鈥.
Problem systemowy, nie indywidualny. Co wynika ze s艂贸w siostry Chmielewskiej?
ilustr.: Ula Mierzwa

Siostra Chmielewska nie ukrywa艂a ksi臋dza oskar偶anego o przest臋pstwa seksualne wobec dzieci. Nie to wynika z jej s艂贸w wypowiedzianych podczas panelu pod tytu艂em 鈥濩zy Ko艣ci贸艂 w Polsce jest na kraw臋dzi?鈥. Sugerowanie, 偶e tak by艂o 鈥 a czyni to wielu u偶ytkownik贸w i u偶ytkowniczek medi贸w spo艂eczno艣ciowych 鈥 pozbawione jest podstaw. Jak wyja艣ni艂a prze艂o偶ona Wsp贸lnoty 鈥濩hleb 呕ycia鈥 w Polsce, o ksi臋dzu i jego czynach wiedzia艂y organy 艣cigania, nie pe艂ni艂 on 偶adnej funkcji w domach Wsp贸lnoty, a o艣rodki dla samotnych matek z dzie膰mi s膮 pod szczeg贸ln膮 ochron膮. Ksi膮dz, o kt贸rym mowa, trafi艂 do o艣rodka dla os贸b w kryzysie bezdomno艣ci jako pensjonariusz, nie kapelan czy pracownik. Sama siostra Chmielewska wielokrotnie zabiera艂a publicznie g艂os, ostro krytykuj膮c dzia艂ania (lub ich brak) polskich biskup贸w wobec ksi臋偶y krzywdz膮cych dzieci. By膰 mo偶e 鈥 wed艂ug niekt贸rych 鈥 wci膮偶 zbyt s艂abo, zbyt ma艂o stanowczo, za rzadko, nie ujawniaj膮c wszystkiego, co widzia艂a przez lata kontaktu z instytucjami ko艣cielnymi (r贸wnie偶 z biskupami prosz膮cymi, by przyj臋艂a do swoich dom贸w oskar偶onych ksi臋偶y, o czym m贸wi w swoim wyst膮pieniu). Niekt贸rzy twierdz膮, 偶e jej 艣wiadectwo 鈥 dawane na przyk艂ad w mediach 鈥 by艂o zbyt s艂abe (cho膰 i tak nale偶y wci膮偶 w polskim Ko艣ciele do tych mocniejszych). Jest to jednak zarzut zupe艂nie innego kalibru ni偶 ukrywanie przed policj膮 przest臋pcy 鈥 a tak mo偶na by艂o zrozumie膰 pierwsz膮 wersj臋 tekstu opublikowanego przez 鈥濳rytyk臋 Polityczn膮鈥.

Jak wilki mi臋dzy owce

Rozumiem jednak, co zadziwi艂o Agat臋 Diduszko-Zyglewsk膮 w omawianej i budz膮cej takie emocje wypowiedzi. To, co najmocniej uderza w s艂owach siostry Chmielewskiej, nie dotyczy bowiem jej samej, ale systemu, o kt贸rym opowiada. Stwierdzi艂a ona: 鈥濷czywi艣cie przenosi si臋 ksi臋偶y na zsy艂k臋. Nie ukrywam, 偶e czasami mam pro艣by od ksi臋偶y biskup贸w, od prze艂o偶onych zakonnych, 偶eby przyj膮膰 takiego czy innego ksi臋dza, kt贸ry co艣 nawyprawia艂. I mam jeszcze jeden problem. Mianowicie moje dzieci przybrane, kt贸re zosta艂y wychowane w艣r贸d ludzi bezdomnych 鈥 bo my mieszkamy razem z lud藕mi bezdomnymi w naszych domach 鈥 zosta艂y wychowane tak偶e na bazie聽[鈥聽spotkania z kap艂anami. To by艂y spotkania, przez d艂ugi czas ich dzieci艅stwa, wy艂膮cznie z tymi, kt贸rzy byli na tak zwanej zsy艂ce, czyli po prostu z pijakami, 艂ajdakami鈥︹.

W skr贸cie: wa偶na posta膰 polskiego Ko艣cio艂a (jako wsp贸lnoty, nie jako instytucji), b臋d膮ca autorytetem dla wielu ludzi (nie tylko wierz膮cych), osoba zaufania publicznego m贸wi, 偶e polscy biskupi systemowo posy艂aj膮 ksi臋偶y z licznymi problemami do pracy w instytucjach opieku艅czych, r贸wnie偶 do pracy z dzie膰mi. Trudno takie 艣wiadectwo nazwa膰 inaczej, ni偶 ujawnieniem skandalu. Nie ma podstaw, by nie wierzy膰 siostrze Chmielewskiej, 偶e widzia艂a, co widzia艂a 鈥 tym bardziej, 偶e przynajmniej kilka ujawnionych przez media historii potwierdza tak膮 praktyk臋. A skoro tak, to mamy do czynienia z sytuacj膮 ju偶 nie tylko zaniedbania, kt贸re w przypadku ochrony dzieci przed krzywd膮 i tak szczeg贸lnie mocno domaga si臋 rozlicze艅. To sytuacja niepoj臋tej dezynwoltury polskich hierarch贸w. Albo jeszcze mocniej: zwyczajnej pogardy dla dzieci nara偶onych na kontakt z ksi臋偶mi, kt贸rzy nie b臋d膮 dla nich odpowiednimi opiekunami i przewodnikami. Oto tam, gdzie Ko艣ci贸艂 powinien kierowa膰 do pracy i s艂u偶by ludzi najlepszych, sprawdzonych, dojrza艂ych, pouk艂adanych wewn臋trznie, trafiaj膮 ludzie rozbici, pogubieni, niedojrzali, nieodpowiedzialni czy po prostu zdemoralizowani.

M贸wi膮c wprost: pomys艂, by praca z dzie膰mi by艂a dla nich swego rodzaju azylem czy terapi膮, to przyk艂ad skrajnie nieodpowiedzialnego uprzedmiotowienia tych, kt贸rym Ko艣ci贸艂 jest winien szczeg贸ln膮 trosk臋 i ochron臋.

To zatem nie obecno艣膰 ksi臋dza z zarzutami w domu dla os贸b w kryzysie bezdomno艣ci szokuje w opowie艣ci siostry Chmielewskiej 鈥 doprawdy, prawdopodobnie nie by艂oby wcale lepiej, gdyby mia艂 on mieszka膰 na ulicy. Nie szokuj膮 opowie艣ci o ksi臋偶ach nieradz膮cych sobie sami ze sob膮 i przez to krzywdz膮cy innych 鈥 to jasne, 偶e tacy byli, s膮 i b臋d膮. Szokuje stwierdzenie, 偶e dla polskiego Ko艣cio艂a jednym ze standardowych sposob贸w 鈥瀝adzenia鈥 sobie z takimi sytuacjami by艂o i bywa wci膮偶 posy艂anie takich ksi臋偶y mi臋dzy dzieci. A偶 chcia艂oby si臋 napisa膰 w publicystycznym (i po cz臋艣ci zapewne zbyt wyrazistym) skr贸cie: jak wilki mi臋dzy owce.

Szokuje tak偶e milczenie dyskutant贸w siostry Chmielewskiej. Jej wypowied藕, kt贸ra powinna wstrz膮sn膮膰 prowadzon膮 dyskusj膮, zosta艂a zbyta cisz膮. Wszystko jedno, czy cyniczn膮, tch贸rzliw膮, czy nieporadn膮, tak czy owak 鈥 cisz膮 nies艂uszn膮, niezrozumia艂膮 i bolesn膮. W tym sensie s艂owa siostry Chmielewskiej sta艂y si臋 wo艂aniem na puszczy. Z tego te偶 powodu tekst Diduszko-Zyglewskiej by艂 potrzebny i dobrze si臋 sta艂o 鈥 mimo niekt贸rych pierwotnie nieprecyzyjnych sformu艂owa艅 鈥 偶e powsta艂.

Ksi膮dz sam z problemami

Ca艂a sprawa ujawnia przy okazji dwa inne problemy, z kt贸rymi musimy si臋 zmierzy膰.

Pierwszy to brak porz膮dnego wsparcia dla ksi臋偶y prze偶ywaj膮cych kryzysy 鈥 na przyk艂ad popadaj膮cych w uzale偶nienia. To wci膮偶 w polskim Ko艣ciele temat tabu. Coroczne apele Episkopatu na pocz膮tek sierpnia 鈥 miesi膮ca trze藕wo艣ci 鈥 regularnie pomijaj膮 w膮tek alkoholizmu kap艂an贸w. Podobnie stabuizowana jest kwestia seksualno艣ci ksi臋偶y, a zw艂aszcza nieradzenia sobie z jej dojrza艂ym i odpowiedzialnym prze偶ywaniem. Wreszcie 鈥 poddany tabuizacji jest temat samotno艣ci oraz zaburze艅 psychicznych, stan贸w depresyjnych czy depresji w艣r贸d kleru.

Ksi膮dz cz臋sto zostaje ze swoimi problemami sam. W najnowszym numerze 鈥濳ontaktu鈥 m贸wi o tym ojciec Maciej Biskup, dominikanin, kt贸ry stwierdza: 鈥濿ielu ksi臋偶y, zw艂aszcza spo艣r贸d kleru diecezjalnego, prze偶ywa w膮tpliwo艣ci samotnie. Strach przed wyra偶aniem niepokoj贸w g艂o艣no jest du偶y, bo zale偶no艣膰 w strukturach diecezjalnych jest bardzo silna. [鈥 Model funkcjonowania ksi臋dza w Polsce jest modelem opieraj膮cym si臋 na osamotnieniu. [鈥 Gdy patrz臋 na ksi臋偶y diecezjalnych, kt贸rych znam i z kt贸rymi si臋 przyja藕ni臋, to widz臋, jak ogromne dylematy maj膮 w zwi膮zku z tym, jak i czy rozmawia膰 ze swoimi prze艂o偶onymi. Najcz臋艣ciej rezygnuj膮. [Boj膮 si臋] 呕e p贸jd膮 na 芦gorsz膮禄 parafi臋. 呕e b臋d膮 mieli trudno艣ci. 呕e zostan膮 obsztorcowani i wy艣miani, a ich problemy nie zostan膮 potraktowane powa偶nie鈥.

Trudno si臋 dziwi膰, 偶e ksi臋偶a nie chc膮 m贸wi膰 o swoich problemach biskupowi, kt贸ry zbyt cz臋sto nie jest dla nich wcale ojcem, lecz zwyk艂ym (daj Bo偶e, by nie przemocowym) prze艂o偶onym. Ukrywaniu dylemat贸w, k艂opot贸w i chor贸b sprzyja tak偶e klerykalna kultura, budowanie ju偶 w studentach seminari贸w przekonania o ich wyj膮tkowo艣ci, olbrzymie oczekiwania wzgl臋dem kap艂an贸w, a tak偶e rozpowszechniona w ko艣cielnych strukturach i duszpasterstwie nieufno艣膰 wobec psychologii i psychoterapii. A przecie偶 uzale偶nionemu od alkoholu ksi臋dzu potrzebny jest odwyk i terapia w艂a艣nie, a nie nowy przydzia艂 w o艣rodku socjoterapeutycznym dla m艂odzie偶y, w kt贸rym mo偶e narobi膰 dalszych krzywd nie tylko sobie. Ksi臋dzu zmagaj膮cemu si臋 z depresj膮 potrzebna jest fachowa pomoc, a nie kolejna tura rekolekcji w ciszy i pobo偶na rada o tym, by to przemodli膰 (cho膰 rozw贸j 偶ycia duchowego mo偶e pomaga膰 zdrowieniu). Kap艂anowi, kt贸ry nie radzi sobie ze swoim st艂umionym pop臋dem seksualnym (ale jeszcze nikogo nie skrzywdzi艂), mo偶na by pom贸c, gdyby tylko wiedzia艂, 偶e mo偶e ze swoimi problemami tej pomocy szuka膰.

Co po karze?

Drugie 鈥 r贸wnie偶 wymagaj膮ce refleksji i debaty 鈥 wyzwanie mo偶na stre艣ci膰 w pytaniu: 鈥瀋o dalej z ksi臋dzem os膮dzonym przez pa艅stwo i Ko艣ci贸艂?鈥. Ustalmy od razu: to pytanie nie ma na celu rozmywania odpowiedzialno艣ci za krzywdzenie dzieci (a tak偶e za wszelkie inne przest臋pstwa wobec doros艂ych m臋偶czyzn czy kobiet) oraz jego ukrywanie. Kap艂ani, kt贸rzy dopu艣cili si臋 przest臋pstw lub je ukrywali, powinni zosta膰 os膮dzeni przez wymiar sprawiedliwo艣ci jak ka偶dy inny obywatel pa艅stwa. Ko艣ci贸艂 tak偶e powinien wyci膮gn膮膰 wobec nich konsekwencje przewidziane prawem kanonicznym (kt贸re nie mo偶e, rzecz jasna, zast臋powa膰 prawa 艣wieckiego).

Rozumiem gorliwo艣膰 tych, kt贸rzy oczekuj膮, 偶e ksi臋偶a dopuszczaj膮cy si臋 przest臋pstw na tle seksualnym b臋d膮 niemal automatycznie wyrzucani do stanu 艣wieckiego i przestan膮 pe艂ni膰 pos艂ug臋 kap艂a艅sk膮. Ponawiam jednak pytanie: 鈥瀋o dalej?鈥. To za艣 pytanie zar贸wno do wsp贸lnoty Ko艣cio艂a, jak i do ca艂ego spo艂ecze艅stwa. Co dalej po odbyciu s艂usznej kary? Czy umiemy domaga膰 si臋 nie tylko wsadzania przest臋pc贸w do wi臋zie艅, ale tak偶e tego, by w zak艂adach karnych otrzymywali oni realn膮 pomoc i mo偶liwo艣膰 resocjalizacji? Czy jeste艣my gotowi 鈥 zn贸w: zar贸wno jako Ko艣ci贸艂, jak i jako spo艂ecze艅stwo 鈥 przyj膮膰 ich z powrotem, gdy odpokutuj膮 swoje trudne do odpokutowania winy? Czy je艣li powiemy, 偶e ksi臋dza-pedofila nale偶y wsadzi膰 do ciupy i wyrzuci膰 z kap艂a艅stwa, to rzeczywi艣cie zrobili艣my ju偶 wystarczaj膮co wiele, by po wyj艣ciu na wolno艣膰 nie skrzywdzi艂 on kolejnych dzieci?

***

Zbyt cz臋sto w dyskusji o Ko艣ciele godzimy si臋 na dualizm: 艣wi臋ty Ko艣ci贸艂 鈥 grzeszni ludzie. To dualizm gro藕ny, bo o ile przekazuje nam prawd臋 teologiczn膮 oraz antropologiczn膮, to pomija prawd臋 trzeci膮: socjologiczn膮. A Ko艣ci贸艂 jest nie tylko mistycznym Cia艂em Chrystusa, nie tylko zbiorem podatnych na grzech ludzi, ale tak偶e instytucj膮 鈥 ze wszystkimi tego konsekwencjami. To perspektywa pomijana, a niezwykle wa偶na. R贸wnie偶 w dyskusji wywo艂anej s艂owami siostry Chmielewskiej oraz relacjonuj膮cymi je artyku艂ami to w艂a艣nie ta perspektywa wydaje si臋 najciekawsza. I to ta perspektywa pozwala lepiej zmierzy膰 si臋 z wyzwaniami, na kt贸re ta wypowied藕 wskazuje.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie - w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej Polityka prywatno艣ci zamknij