Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Praskie b┼éoto na butach

Ubogiego widzi si─Ö w tek┼Ťcie Paw┼éowskiego jedynie jako t┼éo dla ludzi bogatych ÔÇô t┼éo nie┼éadne, psuj─ůce ca┼éo┼Ť─ç obrazka, ale nadal jedynie t┼éo. Horyzontem marze┼ä autora nie jest realna poprawa sytuacji rodowitych Pra┼╝an, ale wizualny ÔÇ×liftingÔÇŁ dzielnicy. Doskwieraj─ů mu ÔÇ×zaszczane bramyÔÇŁ, przechadzaj─ůcy si─Ö ulicami podpici i agresywni, ÔÇ×ogoleni na ┼éysoÔÇŁ delikwenci, kt├│rzy zaczepiaj─ů jego i jego artystycznych znajomych ÔÇ×zza granicyÔÇŁ.


 
Tekst Romana Paw┼éowskiego o wiele m├│wi─ůcym tytule Praga-dzielnica artyst├│w to mit, kt├│ry ukaza┼é si─Ö w zesz┼éym tygodniu w ÔÇ×Gazecie Sto┼éecznejÔÇŁ, jest rzadkim przyk┼éadem sytuacji, w kt├│rej dziennikarz opiniotw├│rczych medi├│w zwraca uwag─Ö na zjawisko biedy. Nier├│wno┼Ťci spo┼éeczne to jeden z przemilczanych temat├│w debaty publicznej w Polsce, media si─Ögaj─ů po niego tylko przy okazji kolejnych ÔÇ×alarmuj─ůcych raport├│wÔÇŁ mi─Ödzynarodowych organizacji. A te niestety s─ů dla nas bezlitosne. Co jaki┼Ť czas dowiadujemy si─Ö wi─Öc, ┼╝e Polska to kraj, w kt├│rym ponad milion dzieci nie ma mo┼╝liwo┼Ťci zaspokojenia podstawowych potrzeb (raport UNICEF z maja tego roku) a dwa i p├│┼é miliona ludzi ┼╝yje poni┼╝ej granicy skrajnego ub├│stwa (raport GUS ÔÇ×Ub├│stwo w Polsce w 2011 roku”). Brak zainteresowania medi├│w tego typu raportami skutkuje tym, ┼╝e bieda jest w Polsce ÔÇ×niewidzialnaÔÇŁ ÔÇô o czym niejednokrotnie m├│wi┼éa i pisa┼éa profesor El┼╝bieta Tarkowska z PAN, zajmuj─ůca si─Ö badaniem zjawiska ub├│stwa i jego spo┼éecznego odbioru.
 
Roman Paw┼éowski, dziennikarz pisz─ůcy na co dzie┼ä o kulturze, wbrew dominuj─ůcemu w swoim ┼Ťrodowisku trendowi pozwoli┼é sobie na zauwa┼╝enie nier├│wno┼Ťci spo┼éecznych i da┼é temu wyraz we wspomnianym tek┼Ťcie. Cho─ç nale┼╝y pochwali─ç jego intencje, to niestety powa┼╝ne w─ůtpliwo┼Ťci budzi spos├│b, w jaki opisa┼é on problem. Bieda pojawia si─Ö w tek┼Ťcie Paw┼éowskiego jako t┼éo dla z┼éej sytuacji artyst├│w i dzia┼éaczy kulturalnych, kt├│rzy od ponad dziesi─Öciu lat zacz─Öli osiedla─ç si─Ö na Pradze-P├│┼énoc i rozwija─ç r├│┼╝nego rodzaju niezale┼╝ne przedsi─Öwzi─Öcia. ┬áPod koniec lat 90. wiele wskazywa┼éo na to, ┼╝e┬áPraga┬á– szczeg├│lnie jej p├│┼énocna, stara cz─Ö┼Ť─ç – w szybkim tempie si─Ö zmieni ÔÇô pisze Paw┼éowski. – Katalizatorem zmian mieli sta─ç si─Ö arty┼Ťci, kt├│rych przyci─ůga┼é tu klimat przedwojennych kamienic i niskie czynsze. Niestety, jak pisze Paw┼éowski, idea artystycznej dzielnicy na Pradze nie wypali┼éa ÔÇô dzi┼Ť nadal powstaj─ů tu wprawdzie nowe kulturalne i artystyczne zag┼é─Öbia, ale tu┼╝ obok strasz─ů odrapane komunalne kamienice, zaszczane bramy i ciemne podw├│rka.
Zapewne nie nale┼╝y mie─ç pretensji do autora zajmuj─ůcego si─Ö kultur─ů, ┼╝e zauwa┼╝a najpierw sytuacj─Ö swojego ┼Ťrodowiska, a dopiero p├│┼║niej pisze o sytuacji otoczenia, w kt├│rym to ┼Ťrodowisko si─Ö znalaz┼éo ÔÇô nota bene jako przybysze z zewn─ůtrz, kt├│rzy na Prag─Ö przenosili si─Ö przecie┼╝ z w┼éasnej woli, skuszeni nie tylko niskimi czynszami, ale tak┼╝e mod─ů na ÔÇ×praskie klimatyÔÇŁ i nadziej─ů na zmiany w dzielnicy. Z czasem zza ÔÇ×praskich klimat├│wÔÇŁ zaczyna wygl─ůda─ç rzeczywisto┼Ť─ç dzielnicy, kt├│ra jest jedn─ů z enklaw biedy w Warszawie. (Niestety, niejedyn─ů, ale o biedzie na Woli czy w ┼Ür├│dmie┼Ťciu jeszcze trudniej przeczyta─ç w warszawskiej prasie). Je┼Ťli tekst Paw┼éowskiego jest wyrazem wzrostu ┼Ťwiadomo┼Ťci ludzi kultury (a m├│wi─ůc brutalnie: przejrzenia na oczy), to nale┼╝y si─Ö tylko cieszy─ç, ┼╝e nast─Öpuje powolna zmiana perspektywy, a nier├│wno┼Ťci spo┼éeczne i bieda zaczynaj─ů by─ç dostrzegane r├│wnie┼╝ w┼Ťr├│d elit, do jakich niew─ůtpliwie zaliczaj─ů si─Ö arty┼Ťci rezyduj─ůcy na Pradze.
 
Tym bardziej warto jednak zwr├│ci─ç uwag─Ö na to, jaki j─Özyk pojawia si─Ö w dalszej cz─Ö┼Ťci tekstu Paw┼éowskiego. Kryje on bowiem w sobie podstawowe niebezpiecze┼ästwo, jakim jest stygmatyzacja ub├│stwa i przypisywanie ludziom biednym okre┼Ťlonych cech. Paw┼éowski win─Ö za z┼é─ů sytuacj─Ö mieszka┼äc├│w Pragi przerzuca na w┼éadze, kt├│re jego zdaniem porzuci┼éy dzielnic─Ö i nie prowadz─ů ┼Ťwiadomej polityki spo┼éecznej na jej terenie. Tekst sw├│j autor ko┼äczy za┼Ť przestrog─ů, kt├│ra zaiste przyprawia o dreszcze niepokoju:

Budowa enklaw bogactwa na oceanie biedy to jak k┼éadzenie czerwonego dywanu na b┼éocie – tylko ci, kt├│rzy wykupili bilety, nie pobrudz─ů sobie but├│w.┬áReszta z coraz wi─Öksz─ů nienawi┼Ťci─ů b─Ödzie patrze─ç na przybysz├│w z lewego brzegu, zachwycaj─ůcych si─Ö urokiem artystycznej dzielnicy. I jest tylko kwesti─ů czasu, kiedy ta nienawi┼Ť─ç zmieni si─Ö w agresj─Ö.
 
Metafora ÔÇ×pobrudzonych but├│wÔÇŁ przybyszy z lewobrze┼╝nej Warszawy, kt├│rzy przyje┼╝d┼╝aj─ů do modnych praskich teatr├│w, doskonale oddaje niebezpiecze┼ästwa, jakie kryj─ů si─Ö w sposobie pisania o ub├│stwie zaprezentowanym ÔÇô mniej lub bardziej ┼Ťwiadomie – przez Paw┼éowskiego. Ubogiego widzi si─Ö w nim jedynie jako t┼éo dla ludzi bogatych ÔÇô t┼éo nie┼éadne, psuj─ůce ca┼éo┼Ť─ç obrazka, ale nadal jedynie t┼éo. Horyzontem marze┼ä autora nie jest realna poprawa sytuacji rodowitych Pra┼╝an, ale wizualny ÔÇ×liftingÔÇŁ dzielnicy. Doskwieraj─ů mu ÔÇ×zaszczane bramyÔÇŁ, przechadzaj─ůcy si─Ö ulicami podpici i agresywni, ÔÇ×ogoleni na ┼éysoÔÇŁ delikwenci, kt├│rzy zaczepiaj─ů jego i jego artystycznych znajomych ÔÇ×zza granicyÔÇŁ. Dobrze, ┼╝e zwraca r├│wnie┼╝ uwag─Ö na jako┼Ť─ç publicznej edukacji czy braki w infrastrukturze, jednak ani przez chwil─Ö nie widzi w ┼╝yj─ůcych w ub├│stwie mieszka┼äcach potencjalnych odbiorc├│w kultury tworzonej przez ÔÇ×przybyszy z lewego brzeguÔÇŁ. Cho─ç w tek┼Ťcie znajdziemy d┼éug─ů litani─Ö zarzut├│w wobec w┼éadz, nie dowiemy si─Ö w og├│le, jaki stosunek do trudnych mieszka┼äc├│w dzielnicy maj─ů rezyduj─ůcy tam arty┼Ťci ÔÇô czy traktuj─ů ich jako potencjalnych odbiorc├│w swoich dzia┼éa┼ä, czy tylko jako niepotrzebny balast, kt├│remu ÔÇ×nie mo┼╝na da─ç si─Ö sprowokowa─çÔÇŁ? Niestety, z tekstu wynika, ┼╝e raczej to drugie. Co gorsza, w artykule znajdujemy tak┼╝e charakterystyczny dla stygmatyzuj─ůcej ub├│stwo narracji determinizm, kt├│ry nakazuje w cz┼éowieku ubogim widzie─ç osob─Ö ca┼ékowicie niezdoln─ů do zmiany swojej sytuacji. Autor orzeka, w jaki spos├│b mieszka┼äcy ÔÇ×b─Öd─ů patrze─çÔÇŁ na przybysz├│w z lewego brzegu, a na horyzoncie maluje si─Ö widmo ÔÇ×agresjiÔÇŁ, do kt├│rej na pewno dojdzie ÔÇô ÔÇ×to tylko kwestia czasuÔÇŁ.
Tekst Paw┼éowskiego nie jest by─ç mo┼╝e najlepszym przyk┼éadem do analizy j─Özyka, jakim opisywana jest bieda, jednak poniewa┼╝ o tym zjawisku nie pisze si─Ö w og├│le, warto zwraca─ç uwag─Ö na ka┼╝dy przyk┼éad wprowadzenia go do debaty publicznej. Prawd─Ö m├│wi─ůc, w tek┼Ťcie ze ÔÇ×Sto┼éecznejÔÇŁ widz─Ö raczej pr├│b─Ö ukr─Öcenia z praskiej biedy niewielkiego biczyka na obecne w┼éadze Warszawy. Tym niemniej ten niewielkich rozmiar├│w tekst wywo┼éa┼é nie lada lawin─Ö komentarzy, a redakcja publikuje listy od mieszka┼äc├│w, kt├│rzy nie zgadzaj─ů si─Ö z krzywdz─ůcym obrazem dzielnicy ÔÇô a zw┼éaszcza ich samych – jaki zosta┼é w nim zaprezentowany. Pokazuje to, ┼╝e temat nier├│wno┼Ťci spo┼éecznych mo┼╝e sta─ç si─Ö r├│wnie┼╝ polem zainteresowania elit opiniotw├│rczych ÔÇô okoliczno┼Ťci kryzysu gospodarczego, w kt├│rego ┼Ťrodku, a nie na ko┼äcu si─Ö znajdujemy, r├│wnie┼╝ mog─ů sprzyja─ç zmianie perspektywy. Tym bardziej warto wi─Öc mie─ç ┼Ťwiadomo┼Ť─ç, ┼╝e nie wystarczy samo ÔÇ×zauwa┼╝enieÔÇŁ biedy ÔÇô istotny jest r├│wnie┼╝ spos├│b, w jaki bied─Ö si─Ö opisuje i pozycja, z jakiej si─Ö j─ů zauwa┼╝a.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś