fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Poza pa艅stwem nie ma zbawienia

Pa艅stwo silne mo偶e by膰 pa艅stwem wspieraj膮cym wsp贸lnoty lokalne czy inicjatywy oddolne, cz臋sto gwarantuj膮c ich rozw贸j 鈥 chroni膮c je cho膰by w starciu z wielkim biznesem. Jedna dobra decyzja w艂adz publicznych ma bowiem wi臋kszy wp艂yw na rzeczywisto艣膰 ni偶 szeroko zakrojone wysi艂ki oddolne.
Poza pa艅stwem nie ma zbawienia
Ilustr.: Anna Libera

Artyku艂 pochodzi z 30. numeru papierowego Magazynu聽鈥濳ontakt鈥 pod tytu艂em聽鈥濪obra wsp贸lne鈥.
***
1.
Dzi艣, gdy mo偶emy 鈥 na forum innym ni偶 media niszowe i radykalne 鈥 po latach ciel臋cego zachwytu neoliberalizmem, wolnym rynkiem, ekonomi膮 neoklasyczn膮, zn贸w rozmawia膰 o pe艂nym katalogu problem贸w wsp贸艂czesnego 艣wiata, jasne jest, 偶e stoj膮 przed nami ogromne wyzwania. Czy b臋d膮 to olbrzymie nier贸wno艣ci spo艂eczne wewn膮trz kraj贸w i w skali globu, czy wyczerpywanie si臋 surowc贸w i zagro偶enia ekologiczne, czy obni偶anie standard贸w zatrudnienia i swoisty 鈥瀢y艣cig na dno鈥 w kwestii zmniejszania pensji i 鈥瀔oszt贸w pracy鈥, czy jedna z wielu innych bol膮czek 鈥 s膮 to ju偶 elementy wiedzy powszechnej, przynajmniej w艣r贸d os贸b cho膰 troch臋 zainteresowanych 偶yciem publicznym.
Skala tych zjawisk, pieczo艂owicie opisywana za pomoc膮 cyfr i przedstawiana zwykle w postaci komunikat贸w mniej lub bardziej katastroficznych, pozostawia nas zwykle w poczuciu bezradno艣ci. Co w艂a艣ciwie mamy zrobi膰, gdy czytamy, 偶e ten czy inny miliarder, grupa kapita艂owa lub bankowa albo kt贸ra艣 z wielkich korporacji dysponuj膮 maj膮tkiem wi臋kszym ni偶 stan posiadania milion贸w ludzi czy bud偶ety poszczeg贸lnych pa艅stw, niekoniecznie tych najbiedniejszych i najmniejszych? W艂a艣ciwie nic. Mo偶emy bezradnie roz艂o偶y膰 r臋ce.
Mo偶emy te偶 uzna膰, 偶e 鈥瀖a艂e jest pi臋kne鈥, 鈥瀗ie zmieniaj 艣wiata 鈥 zacznij od siebie鈥, wi臋c nale偶y zaanga偶owa膰 si臋 w aktywno艣膰 鈥瀕okaln膮鈥 i/lub 鈥瀘ddoln膮鈥. Mo偶emy wreszcie marzy膰 o zmianie globalnej, gdy za spraw膮 jakiego艣 przewrotu umys艂owego, rewolucji, masowej mobilizacji spo艂ecznej lub aktywno艣ci ponadnarodowych organizacji oblicze ziemi odmieni si臋 na lepsze.
Co ciekawe, w narracji i aktywno艣ci wielu 艣rodowisk prospo艂ecznych postawy te 鈥 鈥瀕okalna鈥 i 鈥瀏lobalna鈥 鈥 nie tylko si臋 nie wykluczaj膮, lecz zwykle stanowi膮 swoje dope艂nienie. Z setek i tysi臋cy lokalnych inicjatyw, postaw i wybor贸w pojedynczych os贸b (cho膰by decyzji konsumenckich), powsta膰 ma zmiana o charakterze globalnym i systemowym. Lokalna r贸偶norodno艣膰, oryginalno艣膰, niepowtarzalno艣膰 鈥 cechy modne i cenione we wspomnianych 艣rodowiskach 鈥 maj膮 w jaki艣 tajemniczy spos贸b stopi膰 si臋 w masowy, jednolity proces ponad granicami, podzia艂ami, zr贸偶nicowaniem.
W tym wszystkim niewiele jest miejsca na formu艂臋 po艣redni膮, a przecie偶 dobrze znan膮 i wielokrotnie sprawdzon膮 鈥 polityk臋 demokratycznego pa艅stwa.
2.
Pa艅stwo nie ma dzi艣 dobrej prasy w 艣rodowiskach szeroko poj臋tej lewicy. Koszmar komunizmu i faszyzmu (oraz autorytaryzm贸w b臋d膮cych wersjami soft tamtych re偶im贸w czy ustroj贸w) skompromitowa艂 na wiele lat i dekad siln膮 w艂adz臋. W dodatku, gdy m贸wimy 鈥瀙a艅stwo鈥, chc膮c nie chc膮c, my艣limy 鈥瀗arodowe鈥, bo tylko takie pa艅stwa s膮 rzeczywisto艣ci膮 (nawet przy za艂o偶eniu, 偶e inaczej rozumiemy nar贸d w Polsce, inaczej we Francji, a jeszcze inaczej w krajach na przyk艂ad Ameryki 艁aci艅skiej). Nar贸d za艣, po epoce czystek etnicznych oraz w obliczu powracaj膮cej fali etnocentryzmu i ksenofobii, te偶 nie ma dobrej prasy.
W epoce neoliberalnej nie by艂o lepiej. Pa艅stwo 鈥瀗ie mia艂o鈥 na zasi艂ki dla bezrobotnych, lecz mia艂o na wspieranie koncern贸w albo bank贸w 鈥瀦byt-wielkich-by-upa艣膰鈥. 鈥濶ierentowne鈥 by艂y w nim publiczna s艂u偶ba zdrowia czy system edukacyjny, ale nigdy nie brak艂o na militarystyczne awantury, aparat represji czy inwigilacji. Jak tu zatem nie uwierzy膰 w tez臋 z 鈥濵anifestu komunistycznego鈥, kt贸ra g艂osi艂a, i偶 鈥濿sp贸艂czesna w艂adza pa艅stwowa jest jedynie komitetem zarz膮dzaj膮cym wsp贸lnymi interesami ca艂ej klasy bur偶uazyjnej鈥? Przy czym skrz臋tnie przeocza si臋 dzisiaj fakt, i偶 鈥瀢sp贸艂czesna鈥 w tym stwierdzeniu odnosi艂o si臋 do rzeczywisto艣ci po艂owy XIX wieku, gdy pa艅stwo ludowe, czyli demokratyczne, by艂o niezbyt realnym idea艂em, nie rzeczywisto艣ci膮.
Spo艣r贸d propa艅stwowych lewicowych nurt贸w skompromitowa艂 si臋 nie tylko komunizm, ale tak偶e socjaldemokracja. W臋druje ona w ostatnich dekadach po bezdro偶ach 鈥瀟rzecich dr贸g鈥, za sloganami o modernizacji doktryny w obliczu przemian rzeczywisto艣ci skrz臋tnie kryj膮c porzucanie ideowych aksjomat贸w oraz ochocze wspieranie projekt贸w neoliberalnych.
I zn贸w natrafiamy na paradoks. Oto rozmaite 鈥瀕ewice antyautorytarne鈥 sytuuj膮 si臋 w opozycji wobec 鈥瀟rzeciodrogowej鈥 socjaldemokracji, oskar偶aj膮c j膮 o zdrad臋 idea艂贸w. Nie widz膮 lub widzie膰 nie chc膮, 偶e ho艂duj膮 tym samym co ona postawom i diagnozom 鈥 by膰 mo偶e w ich mniej pragmatycznej wersji 鈥 i w konsekwencji pope艂niaj膮 te same b艂臋dy.
Socjaldemokracja spod znaku Blaira i Schroedera nie ufa pa艅stwu 鈥 jest 鈥瀢olno艣ciowa鈥, sceptyczna wobec 鈥瀞ilnej w艂adzy鈥 i jej 鈥瀒ngerencji鈥, ceni bowiem indywidualizm i r贸偶norodno艣膰, a nad pa艅stwo przedk艂ada 鈥瀞po艂ecze艅stwo obywatelskie鈥. Zamiast niemodnych to偶samo艣ci i interes贸w klasowych woli m贸wi膰 o stylu 偶ycia, nowych ruchach spo艂ecznych czy tak nieokre艣lonych zbiorowo艣ciach, jak na przyk艂ad kobiety (tak jakby co艣 istotnego 艂膮czy艂o w XXI wieku Gra偶yn臋 Kulczyk i sprz膮taczk臋 zatrudnion膮 za grosze na umowie o dzie艂o).
Zar贸wno lewice antyautorytarne, jak i socjaldemokracja spod znaku 鈥瀟rzeciej drogi鈥 鈥 mimo wielu dziel膮cych je r贸偶nic 鈥 podzielaj膮 niech臋膰 wobec pa艅stwa i jego instytucji. Zachowuj膮 te偶 dystans wobec przekonania, 偶e polityka pa艅stwowa mo偶e by膰 odpowiedzi膮 na problemy kluczowe z punktu widzenia lewicy. Jedni w imi臋 tego prywatyzuj膮 i 鈥瀠elastyczniaj膮鈥, drudzy s膮 鈥瀘ddolni鈥 i 鈥瀉ntyautorytarni鈥, ale wsp贸lnie tworz膮 klimat ideowy, w kt贸rym trudno o lokowanie w pa艅stwie nadziei na pozytywne przeobra偶enia spo艂eczne.
3.
Dzisiejsza lewica jest w znacznej mierze ideowym dzieckiem rewolty roku 1968. Trudno powiedzie膰, czy mog艂o by膰 inaczej. Postindustrialna gospodarka, odchodz膮ca na bogatej P贸艂nocy od masowych i jednolitych proces贸w wytw贸rczych, gigantyczny rozw贸j medi贸w i mobilno艣ci, zr贸偶nicowanie kulturowe i podzia艂 spo艂ecze艅stwa na 鈥瀙lemiona鈥 zorganizowane ju偶 nie wok贸艂 pracy czy miejsca zamieszkania, lecz w odniesieniu do postaw, hobby czy wybor贸w konsumenckich 鈥 wszystko to musia艂o zmieni膰 tak偶e sam膮 lewic臋, jej to偶samo艣膰 czy punkty odniesienia. Jednym ze skutk贸w dziedzictwa 鈥68 jest znaczny wzrost niech臋ci lewicy wobec pa艅stwa i jego struktur. Jego 鈥瀞kostnia艂o艣ci鈥, 鈥瀊iurokratyzmowi鈥, 鈥瀙rzymusowi鈥, 鈥瀘dg贸rno艣ci鈥 przeciwstawia si臋 鈥瀞pontaniczno艣膰鈥, 鈥瀉ntyautorytaryzm鈥, 鈥瀘ddolno艣膰鈥, utrzymuj膮c dystans wobec polityki systemowej i instytucjonalnej.
Nie dziwi to, gdy znamy dorobek teoretyczny czo艂owych ideolog贸w 鈥68. Nie dziwi, gdy wiemy, 偶e 贸wczesna rewolta, szczeg贸lnie w USA, by艂a mocno nasycona w膮tkami nie tylko lewicowymi, ale tak偶e libertaria艅skimi, o czym dzisiaj nie chce si臋 pami臋ta膰 ani po lewej, ani po prawej stronie sceny politycznej. Tony Judt w 鈥炁筶e ma si臋 kraj鈥 tak portretowa艂 m艂odzie偶ow膮 rewolt臋 鈥68 na tle zbli偶aj膮cej si臋 ofensywy neoliberalnej: 鈥濶iepisany konsensus lat powojennych p臋ka艂; wy艂ania艂o si臋 nowe, zdecydowanie nienaturalne porozumienie skoncentrowane wok贸艂 prywatnego interesu. M艂odzi radyka艂owie [lewicowi 鈥 przyp. aut.] nigdy nie okre艣liliby swych cel贸w w ten spos贸b, ale najsilniejsze emocje budzi艂o w nich w艂a艣nie rozr贸偶nianie pomi臋dzy chwalebn膮 wolno艣ci膮 prywatn膮 a dra偶ni膮cymi ograniczeniami publicznymi. Ironia polega艂a na tym, 偶e dok艂adnie to samo rozr贸偶nienie sta艂o si臋 fundamentem wy艂aniaj膮cej si臋 nowej prawicy鈥.
4.
Oczywi艣cie nurty sceptyczne wobec pa艅stwa istnia艂y na lewicy 鈥瀘d zawsze鈥. Po pierwsze jednak, powsta艂y one w zupe艂nie innych realiach ustrojowych 鈥 w pa艅stwach, kt贸rych struktura, spos贸b kooptacji elit czy systemy wyborcze (albo ich brak) rzeczywi艣cie wspiera艂y polityk臋 elitarn膮 i warstwy posiadaj膮ce, a lewic臋 zwykle czynnie zwalcza艂y oraz przeciwdzia艂a艂y realizacji jej postulat贸w. Po drugie, nurty te, jak na przyk艂ad anarchizm, rozwija艂y si臋 w贸wczas w sytuacji mobilizacji politycznej w 艂onie ruch贸w masowych, w wielkich spo艂eczno艣ciach robotniczych. Spo艂eczno艣ci te by艂y zreszt膮 nierzadko w sensie strukturalnym bardzo tradycyjne 鈥 realia ruchu robotniczego z XIX i pocz膮tk贸w XX wieku to, gdy mowa o zwyk艂ych uczestnikach, zazwyczaj 艣rodowisko patriarchalnej rodziny, kontroli 艣rodowiskowej i schematycznego stylu 偶ycia podzielanego z tysi膮cami podobnych rodzin. Sama struktura gospodarki przemys艂owej pozwala艂a wierzy膰, 偶e mo偶liwy jest 艣wiat, w kt贸rym masy spo艂eczne zorganizuj膮 si臋 oddolnie, przejm膮 kontrol臋 nad 艣rodkami produkcji i obejd膮 si臋 bez tyra艅skiego pa艅stwa pozostaj膮cego na us艂ugach posiadaczy, elit i prawicy.
Dzi艣 natomiast mamy po jednej stronie ob贸z Kapita艂u, silny i wp艂ywowy jak nigdy dot膮d, po drugiej natomiast zatomizowane, 鈥瀦decentralizowane鈥 w kwestii udzia艂u w rynku pracy (mikrofirmy, cz臋ste zmiany pracy, r贸偶norodno艣膰 form kontraktu z pracodawc膮), podzielone na setki 鈥瀞ekt鈥 kulturowych indywidualistyczno-egoistyczne spo艂ecze艅stwo. Nawet je艣li mobilizuje si臋 ono we wsp贸lnej sprawie, to na chwil臋, zadaniowo, w spos贸b nietrwa艂y, bo silnego spoiwa coraz bardziej brakuje. Resztki dawnego 艣wiata, jak cho膰by spo艂eczno艣ci lokalne, mog膮 oczywi艣cie temu偶 Kapita艂owi stawia膰 op贸r w poszczeg贸lnych sprawach, ale w uj臋ciu ca艂o艣ciowym przypomina to zapasy mr贸wki ze s艂oniem. A wiele wskazuje na to, 偶e dysproporcja si艂 b臋dzie si臋 raczej pog艂臋bia膰.
5.
Masy ludowe wiele zawdzi臋czaj膮 samym sobie, w艂asnej walce, ofiarom, odwadze, pomys艂owo艣ci i umiej臋tno艣ciom mobilizacji. By艂oby jednak historycznym fa艂szem przemilczanie faktu, 偶e wiele zawdzi臋czaj膮 tak偶e pa艅stwu, jego instytucjom, decyzjom rz膮d贸w i poczynaniom aparatu biurokratycznego. Powszechna o艣wiata, opieka medyczna i profilaktyka, pomoc socjalna, ochrona konsument贸w, stworzenie czy wsparcie rozbudowy infrastruktury (od tak podstawowej jak wodoci膮gi i kanalizacja po Internet) 鈥 to wszystko i wiele innych zdobyczy cywilizacyjnych nie by艂oby mo偶liwe w og贸le lub na tak du偶膮 skal臋 bez pa艅stwa i jego agend. Mitem jest przekonanie podzielane pospo艂u przez libera艂贸w i lewic臋 鈥瀘ddoln膮鈥, 偶e skoro to wszystko stworzono 鈥瀦a nasze pieni膮dze鈥 i w imi臋 potrzeb spo艂ecznych, zatem powsta艂oby i bez pa艅stwa. Nie powsta艂oby w og贸le, w takim zakresie, tak szybko lub tak niewielkim kosztem, bo dopiero masowy zakres przedsi臋wzi臋cia i jego ponadlokalna koordynacja daj膮 to, co ekonomi艣ci nazywaj膮 鈥瀍fektem skali鈥. Z tych samych wzgl臋d贸w ma艂y lokalny sklepik zwykle nie jest w stanie zaoferowa膰 tak niskich cen jak supermarket wielkiej sieci handlowej.
Nie spos贸b te偶 pomin膮膰 roli odg贸rnego i powszechnego prawodawstwa. Oddolnie nie jest mo偶liwa nie tylko taka skala akceptacji i przestrzegania przyj臋tych rozwi膮za艅, ale tak偶e ich neutralno艣膰 i niezale偶no艣膰 od lokalnych uwarunkowa艅 kulturowych i od nierzadko dusznego klimatu uk艂ad贸w, nagiej si艂y, sobiepa艅stwa czy ugruntowanego obyczaju. Jakkolwiek pa艅stwo mo偶e czyni膰 z艂o, to zarazem jedna dobra decyzja w艂adz publicznych b臋dzie mia艂a wi臋kszy wp艂yw na rzeczywisto艣膰 ni偶 ogromne i szeroko zakrojone wysi艂ki oddolne. We藕my cho膰by tak popularne obecnie inicjatywy spod znaku 鈥瀢ybor贸w konsumenckich鈥 鈥 prosty zakaz stosowania oleju palmowego w produkcji spo偶ywczej czy wysokie opodatkowanie jednorazowych opakowa艅 mia艂yby niepor贸wnanie wi臋kszy wp艂yw na sytuacj臋 ekologiczn膮 ni偶 pozostawianie tych spraw w r臋kach obywateli.
Zr臋by naszej cywilizacji w sferze jej najlepszych zdobyczy prospo艂ecznych to efekt decyzji i poczyna艅 pa艅stwa. Czasami wymuszonych przez oddolny nacisk spo艂eczny, czasami wprowadzonych odg贸rnie, przez 鈥瀊iurokrat贸w鈥 i 鈥瀍kspert贸w鈥 w trosce o interes publiczny i obywateli.
Warto w tym miejscu powiedzie膰 kilka s艂贸w o do艣膰 popularnym micie pokutuj膮cym w艣r贸d lewicy. Wedle niego g艂贸wnym motorem nap臋dowym zmian prospo艂ecznych w krajach Zachodu by艂a ideowopolityczna i militarna konkurencja ze strony ZSRR. Masom ludowym ust臋powano tylko dlatego, 偶e elity w艂adzy i pieni膮dza kraj贸w kapitalistycznych czu艂y na karku sowiecki oddech. Analiza najwi臋kszych reform spo艂ecznych XX wieku ka偶e w to mocno pow膮tpiewa膰.
Zanim jeszcze powsta艂 ZSRR, w krajach Zachodu ju偶 przeprowadzano reformy socjalne, poczynaj膮c od skr贸cenia czasu pracy i polepszenia jej warunk贸w, przez wprowadzenie powszechnych system贸w emerytalnych czy rozw贸j praw obywatelskich, a ko艅cz膮c na pierwszych inicjatywach w rodzaju publicznych program贸w mieszkaniowych czy o艣wiatowych. Zanim ZSRR sta艂o si臋 wa偶nym graczem polityki globalnej, by艂o prowincjonalnym, zap贸藕nionym krajem. Tymczasem daleko posuni臋te reformy socjalne i propracownicze przypadaj膮 na przyk艂ad w Skandynawii na pocz膮tek lat 20., w tej samej dekadzie zapocz膮tkowano brytyjski program masowego budownictwa mieszkaniowego. Wielki Kryzys gospodarczy pocz膮tku lat 30. przyni贸s艂 New Deal w tradycyjnie wolnorynkowych Stanach Zjednoczonych i analogiczne programy w krajach europejskich (mi臋dzy innymi w Belgii i Francji).
ZSRR nie by艂 w贸wczas postrzegany jako zagro偶enie tak realne i namacalne dla Zachodu, 偶eby w jego imi臋 dokona膰 posuni臋膰 obci膮偶aj膮cych kieszenie elit, a s艂u偶膮cych warstwom ludowym. Szeroko zakrojony system reform socjalnych w Wielkiej Brytanii, znany jak Plan Beveridge鈥檃 (jego autor by艂 umiarkowanym libera艂em), zacz臋to tworzy膰 w momencie, gdy sowiecka Rosja resztkami si艂 broni艂a si臋 przed docieraj膮cymi pod Moskw臋 wojskami Hitlera i to na pewno nie ona odegra艂a tu rol臋 straszaka. Podobnie by艂o z pierwszymi powojennymi reformami spo艂ecznymi, kt贸re w Wielkiej Brytanii przybra艂y ogromn膮 skal臋. Jakkolwiek 鈥瀋zerwone niebezpiecze艅stwo鈥 brano pod uwag臋 w czasach zimnej wojny, to kluczow膮 przes艂ank膮 dokonywanych zmian by艂a refleksja le偶膮ca ju偶 u podstaw wspomnianego planu Beveridge鈥檃 i do艣膰 powszechna w krajach alianckich. By艂o ni膮 przekonanie, 偶e hekatomba II wojny 艣wiatowej zosta艂a ufundowana na gruncie niesprawiedliwych stosunk贸w spo艂ecznych oraz niedostatk贸w materialnych szerokich mas. 鈥濶igdy wi臋cej wojny鈥 by艂o w tej narracji to偶same z przekonaniem, 偶e 鈥濶igdy wi臋cej z艂ych warunk贸w socjalnych鈥, kt贸re zaowocowa艂y faszyzmem i militarnym szale艅stwem.
Gdy m贸wimy o nowoczesnych pa艅stwach demokratycznych, trudno znale藕膰 w dziejach jak膮kolwiek struktur臋, formu艂臋 czy inicjatyw臋, kt贸rym tak wielu zawdzi臋cza艂oby tak wiele.

ilustr.: Anna Libera

ilustr.: Anna Libera

6.
Pa艅stwo stanowi w tak du偶ej skali jedyn膮 realn膮 i trwa艂膮 wsp贸lnot臋 zar贸wno j臋zyka i kultury, jak i 鈥 przynajmniej potencjalnie 鈥 solidarno艣ci, troski i wzajemnej odpowiedzialno艣ci. Czy to si臋 nam podoba, czy nie, identyfikacja z ojczyzn膮, z jej etosem, ze wsp贸艂obywatelami, z towarzysz膮c膮 temu organizacj膮 pa艅stwow膮 i jej instytucjami jest w艂a艣ciwie jedynym trwa艂ym punktem odniesienia mas ludowych ponad rozmaitymi podzia艂ami. Co wi臋cej, 鈥瀟en kraj鈥 i jego struktura organizacyjna s膮 dla nich zazwyczaj znacznie bli偶sz膮, bardziej namacaln膮 rzeczywisto艣ci膮 ni偶 dla elit. Sytuacja ekonomiczna i zwi膮zana z ni膮 mniejsza mobilno艣膰 spo艂eczna, kulturowa czy przestrzenna sprawiaj膮, 偶e patriotyzm czy identyfikacja narodowo-pa艅stwowa s膮 w kr臋gach masowych bardziej powszechne ni偶 w innych warstwach.
Nale偶y te偶 podkre艣li膰, 偶e pa艅stwo narodowe to wci膮偶 najwi臋ksza i najszerzej zakrojona instytucja demokratyczna. Nawet w epoce rozmaitych niedostatk贸w partycypacji spo艂ecznej wci膮偶 o wiele bardziej podlega ona wp艂ywowi obywateli ni偶 ponadnarodowe 鈥 kontynentalne czy globalne 鈥 podmioty, organizacje i rozwi膮zania. Nie jest przypadkiem, 偶e najszerzej zakrojone i najbardziej trwa艂e inicjatywy alternatywne wobec istniej膮cego porz膮dku przybieraj膮 posta膰 quasi-pa艅stwa, jak cho膰by w przypadku oddolnej i wolno艣ciowej rewolty Zapatyst贸w w meksyka艅skim stanie Chiapas. Wsp贸艂czesne pa艅stwa demokratyczne nie przesta艂y w wielu aspektach swego funkcjonowania s艂u偶y膰 interesom klasowym warstw posiadaj膮cych. Wci膮偶 mo偶liwa jest jednak zmiana takiego stanu rzeczy 鈥 znakomitym przyk艂adem daleko posuni臋tych przeobra偶e艅 w tej kwestii, ju偶 przynosz膮cych ogromne zmiany na lepsze w 偶yciu milion贸w ludzi, jest lewicowa fala w Ameryce Po艂udniowej w ci膮gu ostatniej dekady czy p贸艂tora.
Oczywi艣cie, orientacja na pa艅stwo nie przekre艣la sensu jednoczesnych orientacji ani 鈥瀢 g贸r臋鈥 (instytucje ponadnarodowe, rozwi膮zania globalne i tym podobne), ani 鈥瀢 d贸艂鈥 (spo艂eczno艣ci lokalne, ruchy spo艂eczne i tak dalej), gdy mog膮 one lepiej rozwi膮zywa膰 rozmaite problemy czy wspiera膰 po偶膮dany kierunek zmian.
7.
Pa艅stwo silne nie oznacza i oznacza膰 nie powinno pa艅stwa omnipotentnego. Pa艅stwo silne mo偶e by膰 pa艅stwem obywatelskim i wspieraj膮cym wsp贸lnoty lokalne czy inicjatywy oddolne, jak dzieje si臋 cho膰by w krajach 鈥瀞ocjaldemokratycznej鈥 P贸艂nocy. W Skandynawii silne pa艅stwo, anga偶uj膮ce si臋 w wiele sfer 偶ycia obywateli, nie sprawia, 偶e mniejsze jest ich zaanga偶owanie w aktywno艣膰 spo艂eczn膮 鈥 czy to b臋dzie udzia艂 w 偶yciu wsp贸lnot lokalnych, czy w dzia艂aniach organizacji pozarz膮dowych, czy w r贸偶nych inicjatywach nieformalnych. Ba, nierzadko to w艂a艣nie silne pa艅stwo gwarantuje trwanie i rozw贸j takich podmiot贸w i poczyna艅. Po pierwsze, zdejmuje z bark贸w mn贸stwo trosk codziennego 偶ycia, pozostawiaj膮c wi臋cej czasu i energii na wszystko to, co czyni ludzi aktywnymi obywatelami. Po drugie, r贸偶ne instytucje i rozwi膮zania publiczne chroni膮 jednostki i przejawy ich zbiorowej aktywno艣ci w starciu na przyk艂ad z wielkim biznesem czy przed r贸偶nymi formami sitwiarstwa (w Polsce znanego cho膰by z dzia艂alno艣ci Henryka Stok艂osy, kt贸ry lokaln膮 spo艂eczno艣膰 tak przekupi艂 i zastraszy艂, 偶e przez d艂ugie lata bezkarnie eksploatowa艂 region z poparciem spo艂ecznym).
Pa艅stwo chroni te偶 inicjatywy oddolne przed samoczynn膮 degeneracj膮 鈥 kto cho膰 otar艂 si臋 o ruchy spo艂eczne czy organizacje pozarz膮dowe w Polsce, musia艂 widzie膰, jak w cieniu zakl臋膰 o szlachetnych celach, demokracji czy r贸wno艣ci rozkwitaj膮 prywatne fortunki czy ksi臋stwa udzielne lider贸w popieranych przez 鈥瀞woich ludzi鈥 w zamian za rozmaite profity. O realnej demokracji czy r贸wno艣ci w sprawie na przyk艂ad warunk贸w zatrudnienia nie ma mowy. Zwolennicy oddolno艣ci lubi膮 zapomina膰, 偶e opr贸cz jawnej dyktatury szpady istnieje niejawna i niepoddaj膮ca si臋 kontroli dyktatura sztyletu, kt贸rej trwa艂o艣膰 i dotkliwo艣膰 dla ofiar nie musi by膰 mniejsza i opiera膰 si臋 na odg贸rnym przymusie, lecz na przyk艂ad na rozmaitych metodach manipulacji czy braku jasnych i egzekwowalnych regu艂.
Chc膮c mie膰 legitymizacj臋 spo艂eczn膮, pa艅stwo musi realnie s艂u偶y膰 obywatelom, by膰 nie tylko demokratyczne, praworz膮dne i szanuj膮ce autonomi臋 jednostek i grup, ale tak偶e mie膰 wymiar socjalny, czyli oferowa膰 realne wsparcie szerokim rzeszom obywateli. Pa艅stwa faktycznie silnego nie buduje si臋 frazesami, propagand膮 czy pokazowymi inicjatywami. Nie przypadkiem pot臋偶ne re偶imy, totalitarne czy autorytarne, zazwyczaj rozsypywa艂y si臋 jak domki z kart, gdy nie starcza艂o ju偶 im si艂y na represje i przymus wobec w艂asnych obywateli.
8.
Lewica antyautorytarna ma du偶e zas艂ugi we wskazywaniu degeneracji pa艅stwa, jego rozrostu dla samego rozrostu. Wielokrotnie pi臋tnowa艂a ona niepotrzebne wtr膮canie si臋 w 偶ycie obywateli, kr臋powanie ich wysi艂k贸w, marnowanie 艣rodk贸w, a tak偶e odchodzenie instytucji publicznych od s艂u偶enia dobru og贸lnemu na rzecz realizowania interes贸w wp艂ywowych i silnych grup. Owszem, cz臋艣膰 antypa艅stwowej i 鈥瀢olno艣ciowej鈥 agendy wiedzie na manowce mrzonek utopijnych czy b臋d膮cych na r臋k臋 liberalno-biznesowym przeciwnikom pa艅stwa i dobra wsp贸lnego. Krytyczna analiza poczyna艅 pa艅stwa, formu艂owana z pozycji prospo艂ecznych i egalitarnych, stanowi jednak swego rodzaju bezpiecznik. Silne pa艅stwo nie tylko mo偶e, ale i powinno akceptowa膰 patrzenie mu na r臋ce 鈥 prawdziwa cnota krytyk si臋 boi.
9.
Ostatnie s艂owo niech powie kto艣 inny. Richard Rorty w 鈥濻pe艂nianiu obietnicy naszego kraju鈥, jednej z najlepszych diagnoz kondycji wsp贸艂czesnej lewicy i jej s艂abo艣ci, pisa艂 w kontrze do dzisiejszych tendencji: 鈥濳ulturowa lewica wydaje si臋 cz臋sto przekonana, 偶e pa艅stwo narodowe jest czym艣, co wysz艂o z u偶ycia, i dlatego nie ma sensu pobudzanie polityki narodowej. K艂opot z tym twierdzeniem polega na tym, 偶e rz膮d naszego pa艅stwa narodowego b臋dzie w przewidywalnej przysz艂o艣ci jedynym podmiotem zdolnym do zmiany zakresu egoizmu i sadyzmu, kt贸re dotykaj膮 Amerykan贸w. (鈥) pozostaje ono [pa艅stwo narodowe] bytem, kt贸ry podejmuje decyzje co do spo艂ecznych korzy艣ci, a tym samym co do spo艂ecznej sprawiedliwo艣ci. Dzisiejszy zwyczaj lewicy wychodzenia poza to, co narodowe, i brania pod uwag臋 [tylko] polityki globalnej jest tak samo bezu偶yteczny jak kiedy艣 wiara w Marksowsk膮 filozofi臋 historii, kt贸rej sta艂o si臋 to substytutem. I jedno, i drugie jest tak samo pozbawione znaczenia w odniesieniu do kwestii zapobiegania ponownemu pojawieniu si臋 kast dziedzicznych czy te偶 ponownemu wykorzystaniu resentymentu spo艂ecznego przez prawicowych populist贸w鈥.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij