Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Pop┼éawski: stracony rok. O konflikcie w ┼Ťrodkowej Afryce.

Konflikt ten rzeczywi┼Ťcie przeistacza si─Ö powoli w wojn─Ö religijn─ů, ale przyczyny jego s─ů g┼é─Öboko zakorzenione w historii, polityce i gospodarce, a nie w prawdach wiary.

ilustr.: Agnieszka Wi┼Ťniewska


Dzi┼Ť mo┼╝na powiedzie─ç, ┼╝e muzu┼émanie walcz─ů z chrze┼Ťcijanami. Konflikt ten rzeczywi┼Ťcie przeistacza si─Ö powoli w wojn─Ö religijn─ů, ale przyczyny jego s─ů g┼é─Öboko zakorzenione w historii, polityce i gospodarce, a nie w prawdach wiary.
O konflikcie w Republice ┼Ürodkowoafryka┼äskim z B┼éa┼╝ejem Pop┼éawskim* rozmawia Pawe┼é Cywi┼äski.
 
ÔÇ×Kapucyni zostawieni sami sobie. Na pastw─Ö muzu┼éman├│w z SelekiÔÇŁ ÔÇô oto jest jeden z tytu┼é├│w, na jaki natrafi─ç mo┼╝emy w polskich mediach relacjonuj─ůcych konflikt w Republice ┼Ürodkowoafryka┼äskiej. Czy sugestia zawarta w tym artykule, ┼╝e chrze┼Ťcijanie znowu s─ů prze┼Ťladowani przez muzu┼éman├│w w Afryce jest uprawniona?
W Republice ┼Ürodkowoafryka┼äskiej dochodzi do czystek religijno-etnicznych o znamionach ludob├│jstwa. Konflikt ten trwa ju┼╝ d┼éugo i jego charakter stopniowo ewoluuje. W polskich mediach m├│wi si─Ö o tym bardzo ma┼éo i zazwyczaj niew┼éa┼Ťciwie opisuje si─Ö jego przyczyny. Opowie┼Ť─ç w konwencji Huntingtonowskiego ÔÇ×zderzenia cywilizacjiÔÇŁ, mimo ┼╝e jest chwytliwa, niewiele nam wyja┼Ťnia.
 
W takim razie gdzie powinni┼Ťmy doszukiwa─ç si─Ö przyczyn tego konfliktu?
Pocz─ůtkowo ÔÇô m├│wimy o prze┼éomie 2012 i 2013 roku ÔÇô wojna ta mia┼éa charakter zemsty marginalizowanych politycznie i ekonomicznie lud├│w p├│┼énocy na mieszka┼äcach po┼éudnia kraju. Przypomnijmy, w wielu pa┼ästwach tej cz─Ö┼Ťci Afryki dostrzec mo┼╝na podzia┼é na muzu┼éma┼äsk─ů p├│┼énoc i chrze┼Ťcija┼äskie po┼éudnie. Dystynkcje te, zwi─ůzane z dziejami islamizacji i chrystianizacji, sta┼éy si─Ö katalizatorami wojen domowych w Nigerii czy w Wybrze┼╝u Ko┼Ťci S┼éoniowej. Centra polityczno-gospodarcze, ulokowane na po┼éudniu zawsze kumulowa┼éy w┼éadz─Ö, wy┼é─ůczaj─ůc z niej ludy p├│┼énocy. Podobnie przedstawia┼éa si─Ö kwestia podzia┼éu zysk├│w z eksportu surowc├│w ÔÇô w przypadku Republiki ┼Ürodkowoafryka┼äskiej: z┼éota, diament├│w i uranu. Je┼Ťli w┼éadza i pieni─ůdze s─ů zaw┼éaszczone przez w─ůsk─ů elit─Ö etniczno-religijn─ů, w pewnym momencie musi nast─ůpi─ç wybuch gniewu lud├│w pokrzywdzonych.
 
Czyli motywy ÔÇ×muzu┼éman├│w SelekiÔÇŁ nie by┼éy religijne?
Atak oddzia┼é├│w Seleka (przyp. red.: w j─Özyku sango ÔÇô Przymierze) by┼é sprzeciwem przedstawicieli zislamizowanych grup etnicznych wobec wykluczenia politycznego i gospodarczego. Po zdobyciu sto┼éecznego Bangi i obaleniu w marcu 2013 roku prezydenta sytuacja zmieni┼éa si─Ö. Oddzia┼éy rebeliant├│w nie zachowa┼éy si─Ö ÔÇô mimo deklaracji ÔÇô jak ÔÇ×wojsko narodowowyzwole┼äczeÔÇŁ, lecz niczym armia okupacyjna. Stolic─Ö spl─ůdrowano, a zrabowane mienie wywieziono na p├│┼énoc, w stron─Ö granicy z Czadem. To w oczywisty spos├│b potwierdzi┼éo polityczno-ekonomiczne pod┼éo┼╝e konfliktu, a tak┼╝e jego uwik┼éanie transnarodowe i plemienne.
 
Jednak┼╝e, w pewnym momencie, zar├│wno w stolicy, jak i w g┼é─Öbokim interiorze fala przemocy zacz─Ö┼éa szybko narasta─ç. Dzi┼Ť mo┼╝na powiedzie─ç, ┼╝e muzu┼émanie walcz─ů z chrze┼Ťcijanami. Konflikt ten rzeczywi┼Ťcie przeistacza si─Ö powoli w wojn─Ö religijn─ů, ale przyczyny jego s─ů g┼é─Öboko zakorzenione w historii, polityce i gospodarce, a nie w prawdach wiary.
 
Skoro wojna domowa w Republice ┼Ürodkowoafryka┼äskiej trwa od ko┼äca 2012 roku, to dlaczego s┼éyszymy o niej dopiero teraz?
Tematyka ┼Ťrodkowoafryka┼äska zago┼Ťci┼éa w polskich mediach w dw├│ch kontekstach. Po pierwsze, rok 2014 to dwudziesta rocznica ludob├│jstwa w Rwandzie. W 1994 roku z r─ůk Hutu ┼Ťmier─ç ponios┼éo blisko milion Tutsi. Teraz spo┼éeczno┼Ť─ç mi─Ödzynarodowa boi si─Ö ÔÇ×powt├│rki z historiiÔÇŁ. St─ůd apele organizacji pozarz─ůdowych o przeciwdzia┼éanie eskalacji przemocy w Republice ┼Ürodkowoafryka┼äskiej, o zapobie┼╝enie ludob├│jstwu. I tak skonstruowany ÔÇ×kontekst rocznicowyÔÇŁ skupia uwag─Ö medi├│w na Republice, w kt├│rej ÔÇô to musimy wyra┼║nie podkre┼Ťli─ç ÔÇô sytuacja jest ÔÇ×stabilnie z┼éaÔÇŁ od przesz┼éo roku.
 
Czyli spo┼éeczno┼Ť─ç mi─Ödzynarodowa do┼Ť─ç sprytnie wykorzysta┼éa narracj─Ö wok├│┼é naszych skojarze┼ä, aby zaalarmowa─ç opini─Ö publiczn─ů?
Mo┼╝emy tak stwierdzi─ç. Zaryzykuj─Ö tez─Ö, ┼╝e gdyby nie rocznica ludob├│jstwa w Rwandzie, to wojna domowa w Syrii przyt┼éumi┼éaby jak─ůkolwiek refleksj─Ö medialn─ů nad czystkami, do kt├│rych dochodzi od kilkunastu miesi─Öcy w Republice ┼Ürodkowoafryka┼äskiej. Po prostu w Syrii ginie wi─Öcej ludzi. Podobnie rzecz si─Ö mia┼éa z wojn─ů domow─ů w Wybrze┼╝u Ko┼Ťci S┼éoniowej, zbagatelizowan─ů medialnie z racji wybuchu rewolucji libijskiej w 2011 roku. Swoj─ů drog─ů, znamienne jest to, ┼╝e o Afryce m├│wi si─Ö w polskich mediach g┼é├│wnie w negatywnym kontek┼Ťcie, zazwyczaj gdy dochodzi do przera┼╝aj─ůcych akt├│w ludob├│jstwa. Nie najlepiej to o naszych ┼╝urnalistach ┼Ťwiadczy.
 
A jaki jest drugi kontekst pojawienia si─Ö tego tematu w polskich mediach?
Drugi wymiar medialnej narracji wok├│┼é wojny w Republice ┼Ürodkowoafryka┼äskiej wi─ů┼╝e si─Ö z decyzj─ů o udziale Polak├│w w operacji MISCA (przyp. red.: Mission Internationale de Soutien ├á la Centrafrique sous Conduite Africaine ÔÇô Mi─Ödzynarodowej Misji Wsparcia w Republice ┼Ürodkowoafryka┼äskiej pod Dow├│dztwem Si┼é Afryka┼äskich) oraz z dyskusj─ů o polskich misjonarzach, kt├│rzy nie zdecydowali si─Ö na ewakuacj─Ö z terenu obj─Ötego walkami. Ten aspekt dziennikarskiej problematyzacji konfliktu ┼Ťrodkowoafryka┼äskiego jest z kolei dla mnie w pe┼éni zrozumia┼éy: piszemy o tym, co dotyczy nas bezpo┼Ťrednio. Cho─ç szkoda, ┼╝e tak p├│┼║no. Gdyby spo┼éeczno┼Ť─ç mi─Ödzynarodowa ÔÇô zar├│wno politycy, jak i media ÔÇô zareagowali wcze┼Ťniej, nie dosz┼éoby do rozpadu Republiki ┼Ürodkowoafryka┼äskiej, a widmo ludob├│jstwa nie by┼éoby tak bliskie.
 
Czy Republik─Ö ┼Ürodkowoafryka┼äsk─ů nazwa─ç mo┼╝na ju┼╝ ÔÇ×pa┼ästwem upad┼éymÔÇŁ? Kto w og├│le w nim sprawuje dzisiaj w┼éadz─Ö?
Kraj ten upad┼é ÔÇ×niepostrze┼╝enieÔÇŁ ju┼╝ jaki┼Ť czas temu. W┼éadze w Bangi od wielu lat sprawowa┼éy jedynie nominaln─ů jurysdykcj─Ö nad p├│┼énocn─ů cz─Ö┼Ťci─ů kraju. Region przy granicy z Czadem, Sudanem i Sudanem Po┼éudniowym kontrolowany jest przez samozwa┼äczych wata┼╝k├│w, lider├│w partyzantek etniczno-religijnych. Nawet ugandyjska Bo┼╝a Armia Oporu uczyni┼éa z tego obszaru sw├│j o┼Ťrodek szkoleniowy.
 
Obecna prezydent Republiki ┼Ürodkowoafryka┼äskiej ÔÇô wybrana pod koniec stycznia 2014 roku Catherine Samba-Panza ÔÇô jest politykiem umiarkowanym, chrze┼Ťcijank─ů, by┼é─ů burmistrz Bangi. Jednak┼╝e nie posiada ona miru spo┼éecznego. W ostatnich wyborach, przeprowadzonych przez cz┼éonk├│w parlamentu, z trudem pokona┼éa Desire Kolingb─Ö i Sylvaina Patasse, syn├│w by┼éych prezydent├│w. To wszystko razem jasno wskazuje na brak jakiejkolwiek dojrza┼éej klasy politycznej, niedostatki kultury obywatelskiej i s┼éabo┼Ť─ç demokracji ┼Ťrodkowoafryka┼äskiej.
 
Jedynym gwarantem stabilizacji jest obecnie kontyngent francuski, kt├│ry stara si─Ö utrzyma─ç kontrol─Ö w Bangi. O potencjale oddzia┼é├│w afryka┼äskich wchodz─ůcych w sk┼éad MISCA wola┼ébym si─Ö nie wypowiada─ç. Bez zwi─Ökszenia kontyngent├│w francuskich sytuacja w Republice nie ustabilizuje si─Ö szybko.
 
Polityka Pary┼╝a wobec Bangi pe┼éna jest sprzeczno┼Ťci. Fran├žois Boziz├ę rok temu prosi┼é Francj─Ö o pomoc. Fran├žois Hollande nie zdecydowa┼é si─Ö na interwencj─Ö. Zmieni┼é sw─ů decyzj─Ö dopiero w grudniu 2013 roku. Jak pan ocenia postaw─Ö Pary┼╝a wobec swojej by┼éej kolonii?
Francja ÔÇô jako by┼éa metropolia kolonialna ÔÇô przez p├│┼étorej dekady wspiera┼éa krwawego tyrana Jean-B├ędela Bokass─Ö, dyktatora rz─ůdz─ůcego tzw. Cesarstwem ┼Ürodkowoafryka┼äskim w latach 1966ÔÇô1979. Odwiedza┼é go na przyk┼éad regularnie prezydent Francji Val├ęry Giscard dÔÇÖEstaing ÔÇô mi┼éo┼Ťnik diament├│w i ┼éow├│w na dzikiego zwierza, z pob┼éa┼╝aniem traktuj─ůcy doniesienia o ekscentrycznych upodobaniach seksualno-kulinarnych Bokassy. Dla Francji liczy┼éy si─Ö diamenty, z┼éo┼╝a uranu, oraz geostrategiczne po┼éo┼╝enie Republiki ┼Ürodkowoafryka┼äskiej.
 
Decyzja o sformowaniu MISCA jest moim zdaniem s┼éuszna, potrzebna i sp├│┼║niona o rok. Czy wzrost aktywno┼Ťci Pary┼╝a w Afryce to reanimacja neokolonialnej formu┼éy Fran├žafrique ÔÇô czas poka┼╝e. Jestem sceptyczny wobec ideowych deklaracji polityk├│w europejskich ÔÇô zazwyczaj bowiem za kontyngentami ┼╝o┼énierzy do Afryki przybywaj─ů inwestorzy, licz─ůc na intratne kontrakty. Tym bardziej nale┼╝y doceni─ç bezinteresowne de facto zaanga┼╝owanie Polak├│w w MISCA.
 
Rozumiem, ┼╝e popiera pan decyzj─Ö polskich w┼éadz o udziale w misji stabilizacyjnej?
Uwa┼╝am, ┼╝e Polska powinna anga┼╝owa─ç si─Ö w misje stabilizacyjne z samego faktu cz┼éonkostwa w UE, czy ONZ. Operacje te s─ů Afryce potrzebne, a Polacy posiadaj─ů z kolei do┼Ťwiadczenie i skromny potencja┼é do ich realizowania. Do tego, udzia┼é w tego rodzaju operacjach mechanicznie podnosi presti┼╝ i podmiotowo┼Ť─ç kraju. Tak dzia┼éo si─Ö w realiach zimnowojennych, gdy wysy┼éali┼Ťmy Polak├│w na misje w Nigerii (1968-1970) czy Etiopii (1985-1987) ÔÇô tak dzieje si─Ö r├│wnie┼╝ obecnie.
 
A jak ocenia pan decyzje polskich misjonarzy o pozostaniu w Republice ┼Ürodkowoafryka┼äskiej?
Trudno jest ocenia─ç tak─ů postaw─Ö. Ich decyzja o pozostaniu w Republice ┼Ürodkowoafryka┼äskiej jest z pewno┼Ťci─ů dowodem wiary i troski o parafian. Staj─ů si─Ö oni symbolicznymi ┼Ťwiadkami ludob├│jstwa ÔÇô to rola trudna, ale nies┼éychanie wa┼╝na i potrzebna. Jednak wysuwane przez misjonarzy apele o pomoc, w tym opiek─Ö militarn─ů, wskazuj─ů na niezrozumienie charakteru zaanga┼╝owania si─Ö Polski w MISCA. Polskie w┼éadze nie wys┼éa┼éy do Afryki spec-oddzia┼é├│w, poprzesta┼éy ÔÇô sk─ůdin─ůd racjonalnie ÔÇô na pomocy w transporcie lotniczym i logistyce. Apele misjonarzy nosz─ů zatem znamiona zbytniej ÔÇ×roszczeniowo┼ŤciÔÇŁ. MSZ zaoferowa┼é pomoc w ewakuacji, kt├│r─ů misjonarze nieracjonalnie odrzucili. Mo┼╝e jednak ÔÇ×logikaÔÇŁ i ÔÇ×racjonalno┼Ť─çÔÇŁ to niew┼éa┼Ťciwe s┼éowa, gdy opisuje si─Ö postawy wiary i religijno┼ŤciÔÇŽ
 
Jak, pana zdaniem, b─Ödzie si─Ö rozwija─ç sytuacja w Republice ┼Ürodkowoafryka┼äskiej?
Mie─ç nale┼╝y nadziej─Ö, ┼╝e MISCA szybko uspokoi sytuacj─Ö w stolicy. Wkr├│tce oddzia┼éy wojskowe powinny zaj─ů─ç ÔÇô zapewne desantem powietrznym ÔÇô przycz├│┼éki wewn─ůtrz kraju. Stworzone zostan─ů strefy bezpiecze┼ästwa, do kt├│rych kierowa─ç si─Ö b─Öd─ů mogli uchod┼║cy (szacuje si─Ö, ┼╝e ponad po┼éowa pi─Öciomilionowej populacji tego kraju jest dotkni─Öta koszmarem wojny). Ich dobro powinno by─ç teraz priorytetem. Kolejny etap misji to pacyfikacja sytuacji w p├│┼énocnym regionie kraju. Bez zwi─Ökszenia kontyngent├│w europejskich konflikt ten znacznie si─Ö wyd┼éu┼╝y.
 
B┼éa┼╝ej Pop┼éawski, dr historii, socjolog, cz┼éonek Polskiego Towarzystwa Afrykanistycznego i ÔÇ×Kultury LiberalnejÔÇŁ
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś