Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Pomys艂 艣wietny, ale na realizacj臋 stanowczo za wcze艣nie

W obecnych warunkach politycznych propozycja pisania konstytucji niejako obok konfliktu partyjnego to pr贸ba wyci膮gni臋cia siebie samego za w艂osy z bagna. Bo czy mo偶na przezwyci臋偶y膰 polityczn膮 polaryzacj臋 (zw艂aszcza le偶膮c膮 w interesie biegun贸w konfliktu, zw艂aszcza za艣 tego silniejszego) tworz膮c najwy偶sze prawo, kt贸rego dobry kszta艂t i spo艂eczna legitymizacja wymagaj膮 jednak uprzedniego... zniesienia polaryzacji? S膮dz臋, 偶e o praktyczn膮 realizacj臋 tego pomys艂u b臋dzie niezwykle trudno. Nie znaczy to bynajmniej, 偶e pomys艂 naszych konserwatywnych koleg贸w i kole偶anek to tylko czysta fantazja. Po prostu dojrze膰 musi do niej uk艂ad polityczny.

krytyka polityczna
Wygl膮da na to, 偶e krakowscy konserwaty艣ci zaszli nas od demokratycznej flanki. Klub Jagiello艅ski wzywa prezydenta Dud臋 do rezygnacji z referendum konstytucyjnego w zaplanowanej na 10 i 11 listopada formie i uruchomienia masowego 鈥 wzorowanego na do艣wiadczeniu Islandii 鈥 procesu pisania nowej konstytucji. Co wa偶ne, autorzy pomys艂u nie skupiaj膮 si臋 na tre艣ci ani kierunku zmiany ustroju Rzeczpospolitej, lecz na samym dziele jego tworzenia. Powszechne uczestnictwo i przejrzysto艣膰 procesu umo偶liwi膮, ich zdaniem, wyj艣cie poza obecn膮 polaryzacj臋, w warunkach kt贸rej niemo偶liwa jest ponadpartyjna zgoda na ustaw臋 zasadnicz膮. Powodzenie ca艂ej procedury 鈥 od wielkiej ankiety konstytucyjnej, przez obywatelsk膮 komisj臋, kt贸ra jej wnioski uporz膮dkuje, a偶 po obywatelski panel formu艂uj膮cy kierunkowe pytania do referendum rozpisanego na wniosek prezydenta 鈥 by艂oby zatem nowym otwarciem w polskiej polityce. Pozwoli艂oby odbudowa膰 legitymacj臋 obywatelskiej wsp贸lnoty nadszarpni臋t膮 przez wypaczenia III RP, a zar偶ni臋t膮 ostatecznie przez zamach PiS na obecn膮 konstytucj臋. Brzmi to wszystko naprawd臋 dobrze, a dla lewicy stanowi nie lada zgryz 鈥 (hiper)demokracj臋 trudno si臋 bowiem lewicy krytykuje. A jednak spr贸bujmy.
Na pocz膮tek drobiazg: czy powszechne d茅sint茅ressement wobec prezydenckiej inicjatywy debaty konstytucyjnej i referendum konsultacyjnego ws. kierunk贸w jej zmiany to rzeczywi艣cie 鈥炁泈iadectwo niedojrza艂o艣ci polskich elit鈥? Cz臋艣膰 z partii, ale tak偶e wielu wyborc贸w, po prostu uwa偶a konstytucj臋 z 1997 roku za dobr膮, a problem widzi w jej 艂amaniu. Problem, dodajmy, polityczny 鈥搘ynikaj膮cy ze z艂ej woli czy ideologii obozu rz膮dz膮cego, nie za艣 z obiektywnych wad samej ustawy zasadniczej. Ci bardziej krytyczni wobec jej kszta艂tu w inicjatywie prezydenta widz膮 z kolei 鈥 r贸wnie偶 nie bez podstaw 鈥 gr臋 鈥瀍mancypacyjn膮鈥 wobec w艂asnego obozu, a nie powa偶n膮 propozycj臋 dyskusji, o ofercie ustrojowej nie wspominaj膮c.
Ze swej strony wejd臋 w buty konserwatysty i powiem, 偶e lepsze bywa wrogiem dobrego. Owszem, konstytucj臋 z 1997 roku, kieruj膮c si臋 鈥瀕iberalizmem strachu鈥 po prezydenturze Lecha Wa艂臋sy, pisano pod k膮tem zagro偶e艅 nadmiernie autorytarnymi osobowo艣ciami. Owszem, nie mia艂a ona poparcia pe艂nego spektrum politycznego (cho膰 to nie wina centrolewicy, 偶e prawica nie wesz艂a w 1993 roku do Sejmu). Jak ka偶dy dokument prawno-polityczny ustawa zasadnicza podlega krytyce i mo偶liwej korekcie. O ile zapisana w niej aksjologia wydaje si臋 nam bliska 鈥 tu i teraz 鈥 optymalnej (鈥瀞po艂eczna gospodarka rynkowa鈥 wpisana za spraw膮 Unii Pracy, ekumeniczna preambu艂a…), wiele rozwi膮za艅 szczeg贸艂owych warto na nowo przemy艣le膰.
Wyra藕nie niska u nas kultura politycznej kohabitacji (i w og贸le wsp贸艂pracy: o miejsce przy zagranicznym stole bili si臋 przecie偶 nie tylko Kaczy艅ski z Tuskiem, ale nawet Kwa艣niewski z Millerem w 2003 roku) sugeruje, 偶e warto ujednoznaczni膰 kompetencje w obszarze polityki zagranicznej 鈥 najlepiej na korzy艣膰 rz膮du jako o艣rodka o najsilniejszej legitymacji (wi臋kszo艣膰 parlamentarna). W sprawie Trybuna艂u Konstytucyjnego 鈥 w kontek艣cie 鈥瀘pcji zerowej鈥, ale tak偶e z my艣l膮 o przysz艂o艣ci 鈥 dobry pomys艂 zg艂osi艂 ju偶 sam Klub Jagiello艅ski (s臋dziowie wybierani moc膮 2/3 g艂os贸w). Warto rozwa偶y膰 te偶 wzmocnienie niezale偶no艣ci samorz膮d贸w (aby nie by艂y mo偶liwe eksperymenty 脿 la zawetowana pr贸ba zmian przepis贸w o Regionalnych Izbach Obrachunkowych) i przede wszystkim tr贸jpodzia艂u w艂adz. Wreszcie, tak偶e poszerzenie katalogu praw obywatelskich. Co do zasady jednak zmiana tre艣ci ustrojowej konstytucji nie wydaje si臋 dzisiaj najbardziej pal膮c膮 potrzeb膮.
Dzi艣 kluczowa jest legitymacja polityczna 鈥 powszechne uznanie dla obowi膮zywania konstytucji 鈥 kt贸ra silniej ni偶 jakiekolwiek progi i wymogi prawne sprzyja jej przestrzeganiu i funkcjonalno艣ci dla pa艅stwa i obywateli. Eksperci Klubu Jagiello艅skiego licz膮, 偶e uda si臋 j膮 uzyska膰 鈥瀢szczepiaj膮c by-pass鈥 mi臋dzy pa艅stwem a obywatelami, kt贸ry pominie skonfliktowane na 艣mier膰 i 偶ycie partie. Tylko czy faktycznie?
Powszechny, przejrzysty charakter uczestnictwa w rzeczowej deliberacji mo偶e pom贸c uchroni膰 samo referendum konstytucyjne przed losem plebiscytu: jeste艣 za czy przeciw w艂adzy (zamiast: czy jeste艣 za systemem prezydenckim czy kanclerskim? Czy jeste艣 za wzmocnieniem roli referendum og贸lnokrajowego? Czy jeste艣 za wi臋ksz膮 partycypacj膮 lokaln膮?). Prawdziwa deliberacja sprzyja艂aby zapewne jako艣ci samej ustawy zasadniczej. Wreszcie, taki proces 鈥 gdyby si臋 powi贸d艂 鈥 pozwoli艂by wi臋kszo艣ci przyswoi膰 konstytucj臋 jako realn膮 podstaw臋 naszej wsp贸lnoty politycznej. Dzisiaj jest im ona albo oboj臋tna (wci膮偶 najcz臋艣ciej), albo wprost wroga (bo 鈥瀠wolsko-postkomunistyczna鈥). Je艣li nawet jest 鈥瀞woja鈥, to zazwyczaj dlatego, 偶e PiS j膮 praktycznie 艂amie, a ideologicznie zwalcza. To rzeczywi艣cie zupe艂nie inna sytuacja od np. ameryka艅skiej czy francuskiej, gdzie na warto艣ci konstytucyjne (鈥瀢arto艣ci republiki鈥) powo艂uj膮 si臋 niemal wszystkie si艂y polityczne, za艣 demokratyczny konflikt polityczny to w du偶ej mierze sp贸r o ich interpretacj臋.
To wszystko prawda… a jednak. W obecnych warunkach politycznych propozycja pisania konstytucji niejako obok konfliktu partyjnego to pr贸ba wyci膮gni臋cia siebie samego za w艂osy z bagna. Bo czy mo偶na przezwyci臋偶y膰 polityczn膮 polaryzacj臋 (zw艂aszcza le偶膮c膮 w interesie biegun贸w konfliktu, zw艂aszcza za艣 tego silniejszego) tworz膮c najwy偶sze prawo, kt贸rego dobry kszta艂t i spo艂eczna legitymizacja wymagaj膮 jednak uprzedniego… zniesienia polaryzacji?
Teoretycznie tak. Mog臋 sobie wyobrazi膰, 偶e taka spo艂ecznie, oddolnie tworzona konstytucja rozsadza ramy konfliktu partyjnego, za艣 na jego gruzach buduje si臋 zupe艂nie nowy uk艂ad. Gdyby jednak mia艂a faktycznie spe艂ni膰 tak膮 funkcj臋, to ca艂y proces b臋dzie sabotowany przez uk艂ad obecny 鈥 bo w 鈥瀗ajlepszym鈥 razie wzmocni prezydenta i os艂abi sp贸jno艣膰 obozu w艂adzy; w 鈥瀗ajgorszym鈥 za艣 przestawi osie konfliktu i wykreuje nowych aktor贸w. Odrzucenie bowiem tak silnie legitymizowanego dokumentu (tj. wytycznych do zmiany konstytucji) na poziomie prac parlamentarnych by艂oby politycznym samob贸jstwem g艂osuj膮cych. Jego przyj臋cie mo偶e za艣 wywr贸ci膰 ca艂y polityczny stolik.
I jeszcze druga rzecz 鈥 czy naprawd臋 b臋dziemy w stanie deliberowa膰 o konstytucji abstrahuj膮c od gier partyjnych? Od kalkulacji, czy ten proces pomo偶e w艂adzy czy opozycji? Tu najlepsza odpowied藕 brzmi, rzecz jasna, 鈥瀗ie dowiemy si臋, zanim nie spr贸bujemy鈥.
Gdyby propozycja Klubu Jagiello艅skiego znalaz艂a polityczn膮 artykulacj臋 (czytaj: prezydent przej膮艂by si臋 ich apelem) oznacza艂oby to niez艂y ferment w obozie w艂adzy i ferment w og贸le 鈥 o ile oczywi艣cie ca艂y proces 鈥瀠czestnicz膮cej deliberacji鈥 nie zostanie ustawiony pod interes partyjny rz膮dz膮cych. S膮dz臋 jednak, z powod贸w wy偶ej wymienionych, 偶e o jego praktyczn膮 realizacj臋 b臋dzie niezwykle trudno. Nie znaczy to bynajmniej, 偶e pomys艂 naszych konserwatywnych koleg贸w i kole偶anek to tylko czysta fantazja 鈥 po prostu dojrze膰 musi do niej uk艂ad polityczny.
Skoro niemiecka chadecja mog艂a realizowa膰 postulaty tamtejszych Zielonych (wyj艣cie z atomu), a katolicka polityczka realizowa膰 postulaty libera艂贸w i feministek we Francji (ustawa Veil o dopuszczalno艣ci przerywania ci膮偶y), nie widz臋 najmniejszego powodu, dla kt贸rego jaki艣 post臋powy rz膮d Rzeczypospolitej Polskiej nie m贸g艂by skorzysta膰 z pomys艂u konserwatywnych pa艅stwowc贸w i podj膮膰 inicjatywy 鈥瀙owszechnego pisania konstytucji鈥.
Rozumiem i sympatyzuj臋 z ide膮 poszukiwania game-changera dla polskiej polityki, kt贸r膮 obecny uk艂ad niszczy wraz z jej spo艂ecznym otoczeniem. Skoro jednak konstytucj臋 i tak ostatecznie musimy przeg艂osowa膰 w parlamencie, to najpierw tamtejszy uk艂ad si艂 musi si臋 zmieni膰. Ja osobi艣cie wola艂bym, aby si臋 przesun膮艂 na lewo i aby twarz膮 demokratycznych inicjatyw by艂 raczej Robert Biedro艅 ni偶 Andrzej Duda. To akurat kwestia moich i mojego 艣rodowiska preferencji. Jestem jednak przekonany, 偶e bez nowego uk艂adu si艂 po wyborach w 2019 roku ka偶dy tego rodzaju pomys艂 zostanie zd艂awiony w zarodku. Je艣li uk艂ad uda si臋 zmieni膰, to jaki艣 nowy, lepszy rz膮d propozycj臋 Klubu Jagiello艅skiego b臋dzie mia艂 podan膮 na stole.
 
Artyku艂 powsta艂 w聽ramach projektu聽鈥濻pi臋cie鈥 .聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽 聽聽
Inicjatywa wspierana jest przez Fundusz Obywatelski zarz膮dzany przez Fundacj臋 dla Polski.

fundusz

Referendum konstytucyjne 2.0

Referendum konstytucyjne nie ma sensu

Konstytucyjny patriotyzm lepszy od crowdsourcingu

Jaros艂aw Kaczy艅ski stworzy艂 uk艂ad. Nowa konstytucja tego nie naprawi

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij