fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Polsko艣膰 odwieczna, polsko艣膰 uchod藕cza

Nowoczesna polsko艣膰 tworzy艂a si臋 na uchod藕stwie. Wsp贸艂czesne wskazywanie na monoetniczno艣膰 narodu, oparte na rzekomo historycznych argumentach, nale偶y podwa偶a膰, prezentuj膮c alternatywn膮 narracj臋 o przesz艂o艣ci, w kt贸rej inno艣膰 nie oznacza s艂abo艣ci, lecz si艂臋.
Polsko艣膰 odwieczna, polsko艣膰 uchod藕cza
ilustr.: Maria To艂wi艅ska

Co w艂a艣ciwie definiuje polsko艣膰? Przyjmuj膮c wizj臋 wyp艂ywaj膮c膮 z polskiego hymnu narodowego, mo偶na za艂o偶y膰, 偶e uchod藕stwo. Taka teza zosta艂aby jednak odebrana przez cz臋艣膰 鈥 g艂贸wnie prawicowych 鈥 艣rodowisk za fa艂szyw膮 i zderzona z kosmogonicznym mitem o chrzcie z 966 roku jako 藕r贸dle odwiecznego narodu polskiego. Czy ta debata 鈥 kt贸ra bynajmniej nie ogranicza si臋 do dw贸ch wizji 鈥 kiedy艣 si臋 zako艅czy? Nie s膮dz臋. Natomiast zwi膮zane z ni膮 wyobra偶enia nieustannie pozostaj膮 w centrum nadwi艣la艅skiej debaty publicznej. Kszta艂tuj膮 one dyskurs polityczny, kulturalny czy historyczny. Tym samym warte s膮 bli偶szego przyjrzenia si臋. Zw艂aszcza gdy wizja 鈥瀘dwieczna鈥 cieszy si臋 wi臋ksz膮 popularno艣ci膮 od 鈥瀠chod藕czej鈥, a to ta druga zdaje si臋 lepiej umocowana historycznie.

Ka偶de wyobra偶enie o polsko艣ci w du偶ej mierze opiera si臋 na pami臋ci spo艂ecznej lub pr贸bie jej tworzenia. Za przyk艂ad takiego dzia艂ania w ba艅ce liberalnej mo偶e s艂u偶y膰 musical 鈥1989鈥, podkre艣laj膮cy konieczno艣膰 zbudowania pozytywnego mitu o polskiej transformacji systemowej. Prawica ma martyrologiczne animacje produkowane przez IPN, zwykle oparte na resentymencie wobec Zachodu, kt贸ry mia艂 nas zdradzi膰. Prawdopodobnie najs艂abiej wypada w tym por贸wnaniu lewica, kt贸rej brakuje szerszej i ca艂o艣ciowej propozycji pami臋ci spo艂ecznej. Ma ona jednak istotne osi膮gni臋cia na poziomie lokalnym, takie jak 艂贸dzkie krzewienie tradycji Rewolucji 1905 roku.

Popkultura nie jest jednak wy艂膮cznym budulcem wizji polsko艣ci. Wspomniane wyobra偶enie 鈥瀘dwieczne鈥 ma tak偶e silne oparcie w historiografii. Za symbol prawicowych pozycji mo偶e s艂u偶y膰 tw贸rczo艣膰 Andrzeja Nowaka, krakowskiego historyka i profesora, kt贸rego monumentalne 鈥濪zieje Polski鈥 zawieraj膮 mi臋dzy innymi cytowany ju偶 przeze mnie mit kosmogoniczny. Zdaniem Nowaka 藕r贸d艂em narodu polskiego jest chrzest z 966 roku. Tym samym nie mo偶na m贸wi膰 o Polkach, Polakach i Polsce bez katolicyzmu. Z艂膮czenie narodu i wyznania doprowadzi艂o do utworzenia spo艂eczno艣ci o specyficznych, a wr臋cz wyj膮tkowych cechach. Wedle tej i analogicznych wizji Polacy istnieli zawsze (a przynajmniej od ponad dziesi臋ciu stuleci), a ich ojcowie i babki byli Polakami tak samo jak czytelniczki 鈥濪ziej贸w Polski鈥. Mo偶emy wi臋c m贸wi膰 鈥 posi艂kuj膮c si臋 poj臋ciem socjologa Micha艂a 艁uczewskiego 鈥 o wierze w 鈥瀘dwieczny nar贸d鈥. W tym obrazie minimalizowana jest rola czynnik贸w nie-polskich, kt贸re je艣li ju偶 istniej膮, to zwykle celem podkre艣lenia dobrych cech Polek i Polak贸w, rzekomo charakteryzuj膮cych ten nar贸d. S膮 nimi na przyk艂ad tolerancja (zwi膮zana z konfederacj膮 warszawsk膮 z XVI wieku, maj膮c膮 czyni膰 Rzeczpospolit膮 鈥瀙a艅stwem bez stos贸w鈥) czy bohaterstwo (kt贸rego ma dowodzi膰 ratowanie 呕yd贸w podczas Zag艂ady; tej postawie po艣wi臋cona jest nawet instytucja o dumnej nazwie: Muzeum Polak贸w Ratuj膮cych 呕yd贸w podczas II wojny 艣wiatowej im. Rodziny Ulm贸w w Markowej). Ta opowie艣膰 nie zawiera w sobie refleksji nad wielokulturowo艣ci膮, cudzoziemstwem ani uchod藕stwem. Ani nad szeroko rozumian膮 inno艣ci膮.

R贸wnocze艣nie to w艂a艣nie 鈥瀘dwieczna鈥 wizja jest t膮, na kt贸rej zwykle by艂a 鈥 i wci膮偶 jest 鈥 oparta edukacja historyczna w szko艂ach. G艂贸wnym bohaterem opowie艣ci ci膮gn膮cej si臋 przez kolejne cz臋艣ci podr臋cznik贸w jest dumny nar贸d polski. W trudzie i znoju musi zmaga膰 si臋 z Krzy偶akami, Kozakami, Szwedami, bolszewikami, lecz zawsze na ko艅cu zwyci臋偶a. Nawet je艣li nie faktycznie, to z pewno艣ci膮 moralnie. Takie za艂o偶enie prowadzi w swojej skrajno艣ci do wytworzenia postaci Ma艂ego Powsta艅ca, kt贸ry z dzieci pos艂anych na 艣mier膰 czyni heros贸w.

Powy偶sze uwagi nie s膮 wy艂膮cznie ciekawostk膮 historyczn膮 ani krytyk膮 dominuj膮cej polityki pami臋ci. Podejmuj臋 je w zwi膮zku z faktem, 偶e 鈥 jako polskie spo艂ecze艅stwo 鈥 stoimy przed znacznymi przeobra偶eniami demograficznymi. Tym samym powinni艣my by膰 gotowi i gotowe na udzia艂 w (kolejnej) dyskusji o polsko艣ci, gdy偶 to poj臋cie tak偶e b臋dzie wymaga艂o przynajmniej cz臋艣ciowego przedefiniowania. Uchod藕stwo zwi膮zane z wojn膮 w Ukrainie czy kryzysem humanitarnym na pograniczu polsko-bia艂oruskim ma miejsce od kilku lat. A przecie偶 jest to jedynie cz臋艣膰 wi臋kszego zjawiska, opartego przede wszystkim na migracji zarobkowej. Potrzebujemy wi臋c polityki migracyjnej, modelu integracyjnego i debaty podejmuj膮cej te kwestie ca艂o艣ciowo. Potrzebne s膮 por贸wnania, raporty, analizy. Niemniej ta debata nie mo偶e opiera膰 si臋 wy艂膮cznie na danych. Jej drugi 鈥 r贸wnie wa偶ny, a by膰 mo偶e wa偶niejszy 鈥 poziom odwo艂uje si臋 do emocji. Kluczow膮 rol臋 odgrywaj膮 w niej wyobra偶enia spo艂eczne, nadzieje i strachy. Zdaj膮 sobie z tego spraw臋 publicy艣ci i politycy m贸wi膮cy o no-go zones, udost臋pniaj膮cy viralowe nagrania z przedmie艣膰 Pary偶a lub w haniebny spos贸b przedstawiaj膮cy tre艣ci zoofilskie na wielkim ekranie za ich plecami. W ramach tych argument贸w historia odgrywa kluczow膮 rol臋, bo to ona rzekomo dowodzi cywilizacji, kt贸rej nale偶y broni膰. R贸wnocze艣nie historia nie przynale偶y wy艂膮cznie do jednego 艣rodowiska. Jest narz臋dziem dost臋pnym dla wszystkich, z kt贸rego mo偶na r贸wnie偶 skorzysta膰 do wykazania bezpodstawno艣ci 鈥瀘dwiecznej鈥 polsko艣ci, konfrontuj膮c j膮 z Polsk膮 jako bytem, kt贸ry przez wi臋kszo艣膰 swojego istnienia by艂 wielokulturowy, a ponadto jego nowoczesna (a wi臋c wynikaj膮ca z XIX wieku) forma zosta艂a w du偶ej mierze stworzona w warunkach uchod藕stwa.

Mi臋dzy prawd膮 a narracj膮 stara wojna wiecznie trwa

Zatrzymajmy si臋 najpierw na chwil臋 przy samej historii i jej statusie. Historia jest nauk膮 tworz膮c膮 narracje na temat przesz艂o艣ci. Do tej drugiej nie mamy bezpo艣redniego dost臋pu. St膮d, badaj膮c j膮, musimy opiera膰 si臋 na 藕r贸d艂ach historycznych i na ich podstawie (od)tworzy膰 to, co minione. Nie oznacza to jednak ca艂kowitego relatywizmu. Wspomniane 藕r贸d艂a tworz膮 ramy, w kt贸rych dzia艂aj膮 historyczki. Niemniej wyci膮gane wnioski oraz przedstawiane na ich podstawie narracje r贸偶ni膮 si臋 od siebie. Czasami si臋 uzupe艂niaj膮, a czasami s膮 ca艂kowicie sprzeczne. 呕adna z nich nie posiada monopolu na prawd臋. Rywalizacja mi臋dzy narracjami i zwi膮zana z ni膮 konieczno艣膰 wyboru jednej z nich bywa okre艣lana polityk膮 historyczn膮 lub polityk膮 pami臋ci.

W 2015 roku, podczas kryzysu migracyjnego, oczywista by艂a zale偶no艣膰 mi臋dzy noszeniem koszulek patriotycznych a stosunkiem wobec uchod藕c贸w. Cho膰 Polska nie by艂a jednym z kraj贸w, do kt贸rych realnie kierowa艂y szlaki migracyjne, to dyskusja na ich temat by艂a za偶arta. Nawi膮zywano w niej mi臋dzy innymi do Jana III Sobieskiego i odsieczy wiede艅skiej. Polska jako przedmurze chrze艣cija艅stwa mia艂a ponownie sta膰 na stra偶y europejskiej cywilizacji.

Obecna debata zwi膮zana ze zmianami demograficznymi jest kontynuatork膮 poprzedniej. Budowa p艂otu na granicy polsko-bia艂oruskiej by艂a kolejnym dowodem na nieustaj膮co kluczow膮 rol臋 emocji. Na si艂臋 zarz膮dzania za pomoc膮 strachu. Pomijaj膮c coraz cz臋艣ciej podnoszony argument potencjalnego zagro偶enia ze strony Rosji, p艂ot pocz膮tkowo mia艂 chroni膰 Polki i Polak贸w przed 鈥瀦alewem鈥 i 鈥瀎al膮鈥 migrant贸w. Potencjalna obecno艣膰 kilkunastu lub kilkudziesi臋ciu tysi臋cy os贸b z Syrii, Jemenu, Sudanu czy Kuby mia艂aby stanowi膰 powa偶ne niebezpiecze艅stwo wobec polsko艣ci.

ilustr.: Maria To艂wi艅ska

Za wolno艣膰 nasz膮 i wasz膮

W narracjach o polskim XIX wieku cz臋sto podkre艣la si臋 has艂o 鈥瀦a wolno艣膰 nasz膮 i wasz膮鈥 symbolizuj膮ce solidarno艣膰 mi臋dzy ludami Europy. Zanim jednak dosz艂o do kucia nowoczesnych form polsko艣ci na uchod藕stwie, istnia艂y wcze艣niejsze oblicza polskiej pa艅stwowo艣ci, kt贸rych podstaw膮 nie by艂 nar贸d rozumiany jako wsp贸lnota wszystkich os贸b dziel膮cych dan膮 kultur臋 czy terytorium. St膮d pisanie o 藕r贸d艂ach narodu w momencie chrztu z 966 roku jest skrajnym uproszczeniem. Pomijaj膮cym stulecia funkcjonowania pa艅stwa, w kt贸rym 鈥瀗ar贸d鈥 by艂 poj臋ciem politycznym, oznaczaj膮cym szlachcic贸w maj膮cych prawo do wsp贸艂decydowania o pa艅stwie. S艂ynne gente Ruthenus, natione Polonus (pochodzeniem Rusin, narodowo艣ci膮 Polak) nie oznacza艂o stopniowej polonizacji 鈥 we wsp贸艂czesnym rozumieniu tego s艂owa 鈥 szlachty litewskiej ani rusi艅skiej, lecz jej uczestnictwo w systemie politycznym, jaki tworzy艂a Rzeczpospolita. To samo podej艣cie widoczne by艂o w nies艂awnych s艂owach Szcz臋snego Potockiego, kt贸ry po rozbiorach stwierdzi艂: 鈥瀂nik艂o ju偶 i to pa艅stwo, i to imi臋, jak znik艂o tyle innych w dziejach 艣wiata. Ka偶dy z przesz艂ych Polak贸w ojczyzn臋 sobie obra膰 powinien. Ja ju偶 jestem Rosjaninem na zawsze鈥. Cytat ten zwykle jest wykorzystywany do udowodnienia zdradzieckiego charakteru Potockiego. Zdaje si臋 jednak r贸wnie偶 dobrym 藕r贸d艂em do zrozumienia 艣wiadomo艣ci XVIII-wiecznych szlachcic贸w. Tym samym, zamiast postrzegania Polski jako ci膮g艂o艣ci mi臋dzy 966 rokiem a wsp贸艂czesno艣ci膮, rzetelniejsze zdaje si臋 uwzgl臋dnianie jej wielokulturowych tradycji. W tym bycia tworzon膮 tak偶e przez spo艂eczno艣ci, kt贸re do dzi艣 walcz膮 o bycie wystarczaj膮co rozpoznanym (jak Mazurzy). Oddzielnym tematem pozostaje kwestia ch艂opstwa i jego to偶samo艣ci narodowej. Nie jest jasne, kiedy mieliby dozna膰 zaszczytu do艂膮czenia do odwiecznej polsko艣ci.

Natomiast wiek XIX, w polskim przypadku, mo偶na spi膮膰 klamr膮 mi臋dzy trzecim rozbiorem z 1795 roku a powstaniem II Rzeczypospolitej w 1918 roku. St膮d podstawow膮 cech膮 polskiej historii w tym okresie jest brak w pe艂ni suwerennego pa艅stwa polskiego. Dzia艂ania maj膮ce na celu zmian臋 tej sytuacji odbywa艂y si臋 na terytoriach pa艅stw zaborczych oraz na emigracji. Zwykle w tych miejscach Polacy byli innymi. Fakt istnienia rozbudowanych autonomii, w Wolnym Mie艣cie Krakowie czy w drugiej po艂owie wieku w Galicji, a tak偶e cz臋艣ciowo niezale偶nej pa艅stwowo艣ci w latach 1807鈥1830 (Ksi臋stwo Warszawskie, Kr贸lestwo Polskie) nie zmienia艂 nieustaj膮cego celu 鈥 wsp贸lnego przynajmniej dla cz臋艣ci spo艂ecze艅stwa polskiego 鈥 kt贸rym by艂o odzyskanie mo偶liwo艣ci suwerennego stanowienia w niepodleg艂ym pa艅stwie. W historiografii ta specyfika braku pa艅stwowo艣ci bywa skrywana pod has艂em 鈥瀦iem polskich鈥, niemniej jego znaczenie nie jest jasne. Mo偶e ono oznacza膰 zar贸wno granice sprzed trzeciego rozbioru, jak i wszystkie terytoria, na kt贸rych mieszka艂y osoby m贸wi膮ce po polsku, czy wszelkie ziemie, kt贸re kiedy艣 historycznie nale偶a艂y do Korony Kr贸lestwa Polskiego lub Wielkiego Ksi臋stwa Litewskiego. Tego rodzaju poj臋cia nie powinny zas艂ania膰 ci膮g艂ej prekarno艣ci i nieustaj膮cych zmian prawno-politycznych, z kt贸rymi Polki i Polacy mierzyli si臋 podczas XIX wieku. Polsko艣膰 formowa艂a si臋 w poczuciu niepewno艣ci.

Walka o polsko艣膰 na uchod藕stwie by艂a trudna nie tylko ze wzgl臋du na warunki zewn臋trzne, lecz r贸wnie偶 te wewn臋trzne. To stronnictwa demokratyczne 鈥 ostatecznie reprezentowane w czasach Wielkiej Emigracji przede wszystkim przez Towarzystwo Demokratyczne Polskie (TDP) 鈥 postulowa艂y konieczno艣膰 odzyskania niepodleg艂o艣ci, podczas gdy partie arystokratyczno-konserwatywne blokowa艂y dzia艂ania narodowe (jak ch臋膰 utworzenia polskiego Sejmu na uchod藕stwie) czy wspiera艂y francuskie plany wys艂ania cz臋艣ci polskich uchod藕c贸w do Algierii celem wzmocnienia tamtejszych si艂 kolonizuj膮cych. Dzia艂ania narodowotw贸rcze mia艂y wi臋c egalitarny i radykalny charakter. Jego przejawem by艂o zako艅czenie manifestu TDP z 1836 roku s艂owami: 鈥濵y dla garstki uprzywilejowanych nie po艣wi臋cimy szcz臋艣cia dwudziestu milion贸w, a przelana krew bratnia spadnie tylko na g艂owy tych, co w zapami臋taniu w艂asny egoizm nad wsp贸lne dobro i wyjarzmienie Ojczyzny przenios膮鈥. W podobny spos贸b mo偶na scharakteryzowa膰 podchor膮偶ych, kt贸rzy doprowadzili do wybuchu powstania listopadowego w 1830 roku wbrew opinii konserwatywnej generalicji.

Innym, bardziej umiarkowanym, sposobem tworzenia polsko艣ci by艂y wszelkie formy pracy organicznej, kojarzonej przede wszystkim z zaborem pruskim. Niemniej i w tym przypadku dochodzi艂o do wewn臋trznych napi臋膰. Demokratyczny charakter dzia艂a艅 gospodarczych czy spo艂ecznych na rzecz polskich interes贸w by艂 cz臋sto atakowany przez ziemia艅stwo czy kler katolicki, b臋d膮ce zainteresowane zachowaniem status quo w ramach wypracowanej autonomii. Dzia艂ania 鈥濻tra偶y鈥, organizacji stanowi膮cej odpowied藕 na niemieck膮 nacjonalistyczn膮 Hakat臋, zderza艂y si臋 z atakami biskup贸w, w tym prymas贸w Polski, boj膮cych si臋 os艂abienia pozycji Ko艣cio艂a katolickiego w konsekwencji napi臋膰 polsko-niemieckich. Trudno tym samym utrzyma膰 hipotez臋 o katolicyzmie jako odwiecznej i sta艂ej cz臋艣ci polsko艣ci.

Oczywi艣cie nie by艂o te偶 tak, 偶e tworzenie nowoczesnej polsko艣ci sk艂ada艂o si臋 z samych pi臋knych kart. Polski nacjonalizm 鈥 jak ka偶dy inny 鈥 budowany by艂 na wykluczaniu czy odbieraniu to偶samo艣ci. O ile w przypadku walki z Hakat膮 mo偶emy pisa膰 o opieraniu si臋 niemieckiemu imperializmowi, o tyle w kwestii antysemityzmu czy zwalczaniu ukrai艅skiego procesu narodowotw贸rczego przez Polki i Polak贸w nie spos贸b szuka膰 wym贸wek. Natomiast pisanie historii w艂asnych narod贸w w spos贸b krytyczny mo偶e prowadzi膰 do lepszego zrozumienia proces贸w spo艂ecznych prowadz膮cych do ich powstania. Pozwala to unikn膮膰 tworzenia historiografii opartej na resentymencie, w kt贸rej dana spo艂eczno艣膰 by艂a zawsze t膮 zdradzan膮 i poni偶an膮.

Historia Polski nie jest wi臋c wyj膮tkowa. Do艣wiadczenia uchod藕stwa czy braku w艂asnej pa艅stwowo艣ci w XIX wieku by艂y wsp贸lne dla wielu narod贸w kszta艂tuj膮cych si臋 w tym czasie w Europie. To z wielo艣ci podobnych prze偶y膰 powsta艂y takie has艂a jak 鈥瀦a wolno艣膰 nasz膮 i wasz膮鈥. Solidarno艣膰, przynajmniej przez cz臋艣膰 dziewi臋tnastego stulecia, by艂a postaw膮 艂膮cz膮c膮 ludy walcz膮ce o swoje prawa. Dychotomia mi臋dzy 鈥瀘dwieczno艣ci膮鈥 a 鈥瀠chod藕stwem鈥 nie jest wi臋c wy艂膮cznie polska. Drugie z tych podej艣膰 jest wystarczaj膮co znacz膮ce, by by艂o mo偶liwe pisanie historii XIX wieku w Europie z jego perspektywy. I konfrontowanie wyobra偶e艅 stoj膮cych za Twierdz膮 Europa z uchod藕czymi dziejami lud贸w i narod贸w, kt贸re dzi艣 tak mocno chc膮 schroni膰 si臋 za murami.

Na p贸艂noc od Lampedusy

Nowoczesna polsko艣膰 tworzy艂a si臋 wi臋c na uchod藕stwie oraz w warunkach braku w pe艂ni suwerennego pa艅stwa. Ponadto wyros艂a z tradycji wielokulturowej i wieloreligijnej Rzeczypospolitej. Wsp贸艂czesne wskazywanie na monoetniczno艣膰 narodu, oparte na rzekomo historycznych argumentach, nale偶y wi臋c podwa偶a膰, r贸wnocze艣nie prezentuj膮c alternatywn膮 narracj臋 o przesz艂o艣ci, w kt贸rej inno艣膰 nie musi oznacza膰 s艂abo艣ci, lecz mo偶e oznacza膰 si艂臋. W ten spos贸b historia mo偶e sta膰 si臋 nauk膮 o przesz艂o艣ci zorientowan膮 na przysz艂o艣膰.

Odzyskuj膮c polsko艣膰, nie powinni艣my traci膰 z oczu perspektywy regionalnej. Wsp贸艂cze艣nie 鈥 podobnie jak w XIX wieku 鈥 Polska nie znajduje si臋 w unikalnej sytuacji. Kwestie przemian demograficznych i zwi膮zanej z nimi potrzeby redefinicji poj臋膰 odnosz膮cych si臋 do to偶samo艣ci s膮 przynajmniej europejskim, je艣li nie globalnym, zjawiskiem. Budowa Twierdzy Europa nie ko艅czy si臋 na p艂ocie przy granicy z Bia艂orusi膮. Nie jest to tak偶e proces zwi膮zany wy艂膮cznie z infrastruktur膮 materialn膮. Analiz臋 prawn膮 tego zjawiska w kontek艣cie francuskim przeprowadzi艂a Nina Hetma艅ska, kt贸rej artyku艂 znajduje si臋 w tym numerze.

Z tych powod贸w proponuj臋, by w debacie 艂膮czy膰 lokalne z regionalnym. Wskazywa膰 na kluczow膮 rol臋 do艣wiadczenia uchod藕stwa w kszta艂towaniu polsko艣ci i podkre艣la膰 konieczno艣膰 dzia艂a艅 ponadnarodowych. Ostatecznie, jak rapowa艂 donGURALesko, r贸wnocze艣nie 鈥瀗a po艂udnie od Lampedusy dryfuje 艂贸d藕 pe艂na ludzi, kt贸rych 艣wiat obr贸ci艂 si臋 w gruzy鈥, a 鈥瀢 G贸rnym Usnarzu, na le艣nej 艣ci贸艂ce, choruje siostra, g艂oduje brat. Rz膮d w telewizji odtr膮bi艂 sukces. Wci膮偶 rosn膮 mury, wci膮偶 艣wiszczy bat鈥.

Polsko艣膰 nie jest 鈥瀘dwieczna鈥 ani 鈥瀠chod藕cza鈥, lecz kategorie te pozwalaj膮 na uporz膮dkowanie wyobra藕ni narodowej, w ramach kt贸rej funkcjonujemy i umiejscawiamy zar贸wno siebie, jak i innych. To z nich ostatecznie wyp艂ywaj膮 emocje, kt贸re odgrywaj膮 kluczow膮 rol臋 w debacie o uchod藕stwie. Dlatego tym bardziej takie poj臋cia jak 鈥濸olska鈥, 鈥瀙olsko艣膰鈥 czy 鈥濫uropa鈥 nie powinny by膰 zbywane ani marginalizowane przez lewic臋 lub 鈥 szerzej 鈥 wszelkie osoby, kt贸re w obecnym kryzysie humanitarnym widz膮 przede wszystkim tragedi臋 os贸b pr贸buj膮cych dotrze膰 do Europy. Oddanie tych poj臋膰 stronnictwom i partiom g艂osz膮cym potrzeb臋 obrony 鈥瀋ywilizacji鈥 b臋dzie prowadzi膰 do skutk贸w trudnych do odwr贸cenia.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij