Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Polsko – ukrai┼äskie mielizny

Wa┼╝nym momentem przemiany mog┼éo by by─ç autentyczne zrozumienie Ukrainy, a do tego potrzeba nie entuzjazmu, lecz zimnej analizy. Ukraina nie jest ju┼╝ tylko s─ůsiadem Polski, z kt├│rym kiedy┼Ť ┼é─ůczy┼éa nas wsp├│lna historia.

ilustr.: Albert Łukasiak

Ukraina to polskie Indie. Nasz utracony klejnot w ÔÇ×koronie ImperiumÔÇŁ. Ukraina to problem mentalny, z kt├│rym polskie elity nie poradzi┼éy sobie od dwudziestu lat, cho─ç rzekomo mia┼éo to nast─ůpi─ç za spraw─ů Jerzego Giedroycia i procesu polsko-ukrai┼äskiego pojednania.
 
Gdy kilka tygodni temu Majdan prze┼╝ywa┼é okres pierwszego obywatelskiego zjednoczenia, czyli tu┼╝ po pierwszej pr├│bie pacyfikacji ukrai┼äskiego ruchu spo┼éecznego, niekt├│re media (zasadniczo jednak rosyjskie) dosz┼éy do wniosku, ┼╝e warto uderzy─ç w protestuj─ůcych w stary, sprawdzony spos├│b. Zacz─Öto wypomina─ç im wsparcie Zachodu, m├│wiono o ÔÇ×eksporcie rewolucji na Wsch├│dÔÇŁ, przypomniano sobie nagle o ÔÇ×nadmiernym udziale Polak├│wÔÇŁ w wydarzeniach w Kijowie. By┼éa to oczywista nieprawda. Chyba tylko cz┼éowiek o z┼éej i pokr─Öconej woli mo┼╝e ujrze─ç w zjawisku aktualnego, powszechnego ukrai┼äskiego sprzeciwu efekt istnienia czyjego┼Ť spisku. Od pewnego czasu jednak g┼éosy takie pojawiaj─ů si─Ö w mediach. Po kilku tygodniach milczenia, kiedy entuzjazm wobec Majdanu doprowadzi┼é wielu polityk├│w do wyg┼éaszania ostrych o┼Ťwiadcze┼ä (za kt├│rymi nie sz┼éy jednak konkretne dzia┼éania), i energicznych dzia┼éa┼ä ÔÇ×zwyk┼éych obywateliÔÇŁ, wyla┼éa si─Ö fala krytycznych g┼éos├│w o ukrai┼äskiej rewolucji i polskim w niej udziale.
 
Obalaj─ůc oskar┼╝enie pierwsze ÔÇô Polska i Polacy nie s─ů i nie byli ┼╝adnymi eksporterami rewolucji. Polskie pa┼ästwo zachowuje si─Ö w ukrai┼äskiej sprawie nawet zbyt wstrzemi─Ö┼║liwie, o czym zdarza┼éo mi si─Ö ju┼╝ w r├│┼╝nych tekstach wspomina─ç. Nieco lepiej jest ze sfera pozarz─ůdow─ů. Tu nie zabrak┼éo nie tylko entuzjazmu (cho─ç co przyjdzie Ukrai┼äcom po okrzykach pochwalnych!), ale i autentycznej pomocy, nag┼éa┼Ťniania z┼éa, kt├│re dzia┼éo si─Ö w Kijowie, albo klasycznej dobrej roboty dziennikarskiej.
 
Pod koniec stycznia wr├│ci┼é jednak spos├│b narracji charakterystyczny dla ÔÇ×Polski cywilizowanejÔÇŁ. Ukrai┼äcy jawili si─Ö w nim jako nasz ÔÇ×m┼éodszy bratÔÇŁ – nar├│d, kt├│ry jeszcze nie do ko┼äca radzi sobie z demokracj─ů i wymaga naszej pomocy. Ten b┼é─ůd pope┼éniaj─ů r├│wnie┼╝ przyjaciele Ukrainy w ca┼éej Polsce. Wielu ludzi, kt├│rzy zainteresowali si─Ö Ukrain─ů dopiero niedawno uwa┼╝a, ┼╝e Polska i Polacy s─ů osobliwie predestynowani do pomagania Ukrainie i Ukrai┼äcom czy ferowania wyrok├│w o tym kraju z powod├│w historycznych i kulturowych.
 
Pomogli┼Ťmy w 1991 czy 2004 roku (mniejsza o to, czy naprawd─Ö). My Polacy mamy ÔÇ×soft-powerÔÇŁ. Podobno wspania┼éy. Dwadzie┼Ťcia kilka lat temu pod przewodem Lecha Wa┼é─Ösy (Tadeusza Mazowieckiego, Bronis┼éawa Geremka ÔÇô niepotrzebne skre┼Ťli─ç, w zale┼╝no┼Ťci od pogl─ůd├│w politycznych), przy wsparciu modlitw Jana Paw┼éa II samodzielnie obalili┼Ťmy komunizm, a potem zbudowali┼Ťmy demokracj─Ö. Prosz─Ö mi wybaczy─ç ironi─Ö, ale rzeczywi┼Ťcie s─ů miejsca w kt├│rych wierzy si─Ö w prawdziwo┼Ť─ç tej historii. Jednym z nich jest Ukraina. Tam w bardzo wielu ┼Ťrodowiskach Polska uchodzi za wz├│r przemian, reform gospodarczych, zwalczenia korupcji i budowania nowoczesnego spo┼éecze┼ästwa obywatelskiego. Autorytet Polski na Ukrainie by┼é przez wiele lat cho─çby z tego powodu mocniejszy ni┼╝ si─Ö nam, malkontentom, zdawa┼éo.
 
Ale polski ÔÇ×soft-powerÔÇŁ nie jest taki mocny jak nam si─Ö zdaje. Owszem, Ukraina winna korzysta─ç z naszych do┼Ťwiadcze┼ä, ale ┼╝eby je powiela─ç? To jednak zupe┼énie inny kraj, a ju┼╝ na pewno nie tak jednolity jak Polska. U┼╝ywaj─ůc por├│wnania ze znanego eseju Jaros┼éawa Hrycaka istniej─ů ÔÇ×dwadzie┼Ťcia dwie UkrainyÔÇŁ. Wa┼╝nym momentem przemiany mog┼éo by by─ç autentyczne zrozumienie Ukrainy, a do tego potrzeba nie entuzjazmu, lecz zimnej analizy. Ukraina nie jest ju┼╝ tylko s─ůsiadem Polski, z kt├│rym kiedy┼Ť ┼é─ůczy┼éa nas wsp├│lna historia. To skomplikowany organizm polityczno-spo┼éeczny.
Rewolucja trwa ju┼╝ dwa miesi─ůce i napotka┼éa w┼éa┼Ťnie na mielizn─Ö. Na takiej mieli┼║nie s─ů r├│wnie┼╝ stosunki polsko-ukrai┼äskie, w kt├│rych poza zbli┼╝eniami niekt├│rych jednostek spo┼éecznych i organizacji nie zdarzy┼éo si─Ö w ci─ůgu ostatnich trzech miesi─Öcy nic naprawd─Ö nowego. Nasze my┼Ťlenie o Ukrainie wraca powoli do kolein z roku 2013. I to jest druga mielizna stosunk├│w polsko-ukrai┼äskich, z kt├│rej si─Ö zbyt szybko nie podniesiemy.
 
Je┼Ťli nie chc─ů Pa┼ästwo przegapi─ç kolejnych wyda┼ä naszego tygodnika, zach─Öcamy do zapisania si─Ö do naszego newslettera.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie - w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej Polityka prywatno┼Ťci zamknij ├Ś