Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Polski Ko┼Ťci├│┼é b┼é─ůdzi w kwestii os├│b LGBT

G┼é├│wnym problemem w ko┼Ťcielnej dyskusji na temat os├│b LGBT nie s─ů wyolbrzymiane przez stron─Ö konserwatywn─ů k┼éopoty z ortodoksj─ů niekt├│rych os├│b i tworzonych przez nie ┼Ťrodowisk. S─ů nim podstawowe braki w praktyce post─Öpowania tych, kt├│rzy grzmi─ůc o grzechu, sami ┼éami─ů szereg Bo┼╝ych przykaza┼ä.
Polski Ko┼Ťci├│┼é b┼é─ůdzi w kwestii os├│b LGBT

Nagonka na osoby LGBT przybiera na sile. Uczestnicz─ů w niej r├│wnie┼╝ wa┼╝ni ÔÇô niekiedy najwa┼╝niejsi ÔÇô przedstawiciele Ko┼Ťcio┼éa i katolickich medi├│w oraz katolicy i katoliczki. Politycy, biskupi, ksi─Ö┼╝a, dziennikarze, internauci czy kontrmanifestanci zbieraj─ůcy si─Ö na trasach marsz├│w r├│wno┼Ťci uderzaj─ů na og├│┼é ci─ůgle w te same tony. Peroruj─ů o neobolszewii, dewiacjach, homoterrorze, profanacjach, grzechach sodomskich. Tworz─ů skojarzenia homoseksualizmu i pedofilii. Og┼éaszaj─ů deklaracje o powiatach, gminach czy wojew├│dztwach ÔÇ×wolnych od LGBTÔÇŁ. ┼Ürodowiskom oraz osobom LGBT zarzucaj─ů niszczenie rodziny oraz intencjonalne obra┼╝anie uczu─ç ludzi wierz─ůcych. Manipuluj─ů danymi lub zwyczajnie podaj─ů nieprawdziwe liczby na temat os├│b LGBT, ich zwi─ůzk├│w i kontakt├│w seksualnych. Wreszcie ÔÇô co kluczowe dla skuteczno┼Ťci tych dzia┼éa┼ä ÔÇô wzbudzaj─ů i graj─ů l─Ökami rodzic├│w o ich dzieci, sugeruj─ůc, ┼╝e osoby nieheteroseksualne chc─ů je krzywdzi─ç, wykorzystywa─ç i seksualizowa─ç: r├│wnie┼╝ po to, by je tak┼╝e ÔÇ×czyni─ç homoseksualnymiÔÇŁ.

Zarzuty te ÔÇô cho─ç cz─Östo podnoszone osobno i teoretycznie niekoniecznie ze sob─ů powi─ůzane ÔÇô uk┼éadaj─ů si─Ö w sp├│jny przekaz: wed┼éug niego osoby LGBT s─ů zepsute, wrogie chrze┼Ťcija┼ästwu, zdolne do ka┼╝dego bezece┼ästwa, rozwi─ůz┼ée. Nie walcz─ů wcale o swoje prawa, ale o w┼éadz─Ö ÔÇô chc─ů wszystkich podda─ç swojemu terrorowi. Za nic maj─ů tradycyjne warto┼Ťci. Ponadto ÔÇô co w zasadzie wprost wynika z powy┼╝szego ÔÇô s─ů niebezpieczne: dla ┼éadu spo┼éecznego, Ko┼Ťcio┼éa oraz, co najwa┼╝niejsze, dla naszych dzieci. Trzeba wi─Öc si─Ö przed nimi broni─ç, bo ÔÇ×oniÔÇŁ atakuj─ů ÔÇ×nasÔÇŁ ÔÇô sp├│r jest zdefiniowany wed┼éug ostrych kryteri├│w jako to┼╝samo┼Ťciowy b├│j. Na p├│┼écienie nie ma miejsca.

Bior─ůc udzia┼é w tej nagonce, ludzie Ko┼Ťcio┼éa pope┼éniaj─ů trzy zasadnicze b┼é─Ödy. Pierwszy: pozwalaj─ů na to, by Ko┼Ťci├│┼é by┼é zewn─ůtrzsterowny, uczestnicz─ů w sztuce rozpisanej i re┼╝yserowanej przez kogo innego (nawet je┼Ťli graj─ů w niej g┼é├│wne role). Drugi: myl─ů atakowanego z atakuj─ůcym i bij─ůcego z bitym, tym samym nie dostrzegaj─ůc rzeczywisto┼Ťci takiej, jaka jest, oraz zaciemniaj─ůc jej obraz innym. Trzeci: w imi─Ö rzekomo szlachetnych i wznios┼éych cel├│w, si─Ögaj─ů po metody szkodliwe, grzeszne i ÔÇô pos┼éu┼╝my si─Ö t─ů nomenklatur─ů ÔÇô ÔÇ×wewn─Ötrznie nieuporz─ůdkowaneÔÇŁ.

Ko┼Ťci├│┼é niezwolniony z my┼Ťlenia

Przyjrzyjmy si─Ö tym b┼é─Ödom po kolei.

Kalendarium wzrostu temperatury wok├│┼é os├│b LGBT i ich praw jasno pokazuje, ┼╝e przedstawiciele Ko┼Ťcio┼éa w opisanej wy┼╝ej orkiestrze nie graj─ů pod w┼éasn─ů batut─ů. T─Ö dzier┼╝─ů politycy partii rz─ůdz─ůcej, kt├│rzy dali sygna┼é do ataku i kt├│rzy wci─ů┼╝ decyduj─ů o kolejnych cz─Ö┼Ťciach koncertu. To rz─ůdz─ůcy nadaj─ů ton awanturze na ten temat, oni zdefiniowali wroga, wskazali jego przewiny, podsycili spo┼éeczne l─Öki i ustawili samych siebie w roli obro┼äc├│w rzekomo uci┼Ťnionych przez osoby LGBT rodzin, dzieci, ludzi wierz─ůcych i samego Ko┼Ťcio┼éa. To mechanizm ┼Ťwietnie znany i wielokrotnie opisywany, kt├│ry Prawo i Sprawiedliwo┼Ť─ç stosuje po raz kolejny ÔÇô przed poprzednimi wyborami te same mechanizmy uruchomi┼éa w ramach narracji o uchod┼║cach i uchod┼║czyniach. Ko┼Ťci├│┼é ju┼╝ wtedy nie umia┼é si─Ö temu nale┼╝ycie przeciwstawi─ç. O otwarto┼Ť─ç na ludzi uciekaj─ůcych przed wojn─ů, g┼éodem, prze┼Ťladowaniem i torturami apelowa┼é zdecydowanie zbyt cicho i nie wchodz─ůc w jawny sp├│r aksjologiczny z przyjazn─ů sobie w┼éadz─ů. Tym bardziej nie nale┼╝a┼éo si─Ö wi─Öc spodziewa─ç, ┼╝e znajdzie w sobie gotowo┼Ť─ç do niepoddawania si─Ö narracji rz─ůdz─ůcych w sprawie os├│b LGBT. Ta bowiem wsp├│┼ébrzmi z wieloma wcze┼Ťniejszymi wypowiedziami biskup├│w, konserwatywnych publicyst├│w katolickich czy ksi─Ö┼╝y na temat praw tych os├│b czy organizowanych przez nie wydarze┼ä.

Wsp├│┼éistotno┼Ť─ç my┼Ťlenia prawicowych polityk├│w oraz niema┼éej cz─Ö┼Ťci polskich hierarch├│w katolickich na temat os├│b LGBT nie zwalnia jednak biskup├│w z my┼Ťlenia w og├│le. Po pierwsze, o w┼éasnej autonomii, o kt├│r─ů w innych sprawach ÔÇô gdy im to pasuje ÔÇô potrafi─ů si─Ö z takim zaanga┼╝owaniem upomina─ç. Po drugie, o tym, czy kolejne podrzucane przez w┼éadz─Ö lub TVP w─ůtki trzymaj─ů si─Ö kupy i rzeczywi┼Ťcie nale┼╝y je podchwytywa─ç. Po trzecie, o konsekwencjach udzia┼éu w tej nagonce dla wsp├│lnoty Ko┼Ťcio┼éa. Po czwarte, o skutkach dla ca┼éego spo┼éecze┼ästwa. Po pi─ůte, o stosowanych metodach oraz ich moralnej legitymacji.

Niestety, ko┼Ťcielni notable nie tylko graj─ů cudz─ů kompozycj─Ö (nawet je┼Ťli podobn─ů do ich w┼éasnych dzie┼é z lat poprzednich), ale r├│wnie┼╝ wykonuj─ů jej kluczowe partie. Dysponuj─ů bowiem instrumentami, jakich w swoich magazynach nie trzyma nawet w┼éadza ÔÇô na przyk┼éad mo┼╝liwo┼Ťci─ů dotarcia z przekazem o ÔÇ×profanacjachÔÇŁ do wi─Ökszo┼Ťci ko┼Ťcio┼é├│w w Polsce. Biskupi nie wykorzystuj─ů tych narz─Ödzi do tego, by studzi─ç emocje i opiekowa─ç si─Ö atakowanymi. Wr─Öcz przeciwnie ÔÇô spo┼éeczne nastroje jedynie pobudzaj─ů, co przek┼éada si─Ö na realn─ů krzywd─Ö konkretnych ludzi.

Kto ma siłę?

Brak refleksji ludzi Ko┼Ťcio┼éa nad konsekwencjami ich wypowiedzi bezpo┼Ťrednio wi─ů┼╝e si─Ö z fa┼észywym obrazem rzeczywisto┼Ťci, kt├│ry biskupi zdaj─ů si─Ö mie─ç i kt├│ry jednocze┼Ťnie kreuj─ů. W tym wyobra┼╝onym ┼Ťwiecie wykluczana mniejszo┼Ť─ç dysponuje znacznie wi─Öksz─ů si┼é─ů ni┼╝ rzekomo atakowana przez ni─ů wi─Ökszo┼Ť─ç. To ┼Ťwiat, w kt├│rym powa┼╝niejszym ciosem wymierzonym ┼Ťwiatopogl─ůdowemu oponentowi jest wagina na patyku niesiona przez kilka os├│b ni┼╝ s┼éowa dzier┼╝─ůcego niemal jednoosobowo w┼éadz─Ö w pa┼ästwie i maj─ůcego nieograniczony dost─Öp do medi├│w Jaros┼éawa Kaczy┼äskiego, krzycz─ůcego: ÔÇ×R─Öce precz od naszych dzieciÔÇŁ.

Prawda jest zupe┼énie inna. Po jednej stronie mamy mniejszo┼Ť─ç, kt├│rej postulat├│w nie wspiera ┼╝adna partia polityczna z poparciem powy┼╝ej 10 procent. Nie zmienia tego wcale zaanga┼╝owanie niekt├│rych (wci─ů┼╝ nielicznych) samorz─ůdowc├│w w marsze i parady r├│wno┼Ťci. Przypomnijmy, ┼╝e inni lokalni w┼éodarze ÔÇô wywodz─ůcy si─Ö z tych samych ugrupowa┼ä! ÔÇô nie tylko nie obejmuj─ů tych wydarze┼ä patronatami, ale wr─Öcz wydaj─ů zakazy ich organizowania (uchylane przez s─ůdy w kolejnych miejscach kraju). Po drugiej stronie mamy w┼éadz─Ö kontroluj─ůc─ů w tej chwili zar├│wno policj─Ö i prokuratur─Ö, jak i Trybuna┼é Konstytucyjny oraz media publiczne, popieran─ů przez ponad 40 procent spo┼éecze┼ästwa. W┼éadza ta mo┼╝e ponadto liczy─ç w wielu sprawach na wsparcie instytucji docieraj─ůcej do ka┼╝dego zak─ůtka kraju ÔÇô czyli Ko┼Ťcio┼éa.

Po jednej stronie mamy mniejszo┼Ť─ç, kt├│ra od zaledwie kilkudziesi─Öciu lat jest w stanie walczy─ç o uznanie, prawa i akceptacj─Ö. Po drugiej ÔÇô instytucj─Ö, kt├│ra przez lata si─Ö tej emancypacyjnej walce przeciwstawia┼éa.

Po jednej stronie mamy spo┼éeczno┼Ť─ç, kt├│rej przedstawiciele i przedstawicielki codziennie zmagaj─ů si─Ö z wykluczeniem, ostracyzmem i przemoc─ů. Po drugiej ÔÇô grup─Ö o tak wielkiej przewadze symbolicznej, ┼╝e uczucia jej cz┼éonk├│w i cz┼éonki┼ä, ura┼╝one nabo┼╝e┼ästwem z udzia┼éem kilkunastu os├│b, s─ů w stanie niemal ca┼ékowicie zdominowa─ç dyskusj─Ö w dniu najwi─Ökszej Parady R├│wno┼Ťci w historii Polski.

Podkre┼Ťlmy: nie, wbrew temu, co niekt├│rzy pr├│buj─ů nam wm├│wi─ç, obrazu tego nie zmienia wsparcie mi─Ödzynarodowych korporacji dla zorganizowania rzeczonej Parady R├│wno┼Ťci. Nie zmieniaj─ů tego tak┼╝e ostatnie ataki na poszczeg├│lnych kap┼éan├│w czy ┼Ťwi─ůtynie. Te ostatnie w wi─Ökszym stopniu stanowi─ů wszak odpowied┼║ (kt├│rej forma godna jest wyra┼║nego i g┼éo┼Ťnego pot─Öpienia) na doniesienia o przest─Öpstwach seksualnych w Ko┼Ťciele i ich kryciu ni┼╝ na jakiekolwiek dzia┼éania os├│b i ┼Ťrodowisk LGBT.

┼Üwiat nie jest czarno-bia┼éy

Innym przejawem zak┼éamywania rzeczywisto┼Ťci przez przedstawicieli Ko┼Ťcio┼éa jest uczestnictwo w tworzeniu czarno-bia┼éego obrazu ┼Ťwiata. W jego ramach walka toczy si─Ö mi─Ödzy si┼éami ┼Ťwiat┼éa ÔÇô katolickimi obro┼äcami chrze┼Ťcija┼äskiej cywilizacji ÔÇô a demonicznymi zast─Öpami LGBT i ÔÇ×genderÔÇŁ. W takim uk┼éadzie nie ma miejsca na dostrze┼╝enie s┼éuszno┼Ťci cho─çby tylko niekt├│rych postulat├│w ÔÇ×drugiej stronyÔÇŁ. Nie mie┼Ťci si─Ö w nim za┼éo┼╝enie dobrej woli przynajmniej cz─Ö┼Ťci jej przedstawicieli czy zauwa┼╝enie r├│┼╝norodno┼Ťci w obr─Öbie krytykowanej przez siebie grupy. Wreszcie ÔÇô ten obraz ┼Ťwiata nie pozwala zauwa┼╝y─ç, ┼╝e spo┼éeczno┼Ť─ç, kt├│r─ů samemu si─Ö reprezentuje, tak┼╝e jest zr├│┼╝nicowana.

S┼éabo┼Ť─ç ta wyst─Öpuje zar├│wno w du┼╝ej cz─Ö┼Ťci Ko┼Ťcio┼éa katolickiego, jak i w licznych ┼Ťrodowiskach LGBT. Wielu biskup├│w, ksi─Ö┼╝y czy ┼Ťwieckich nie dopuszcza do siebie cho─çby okruchu my┼Ťli, ┼╝e owe ┼Ťrodowiska s─ů wewn─Ötrznie zr├│┼╝nicowane i nie nios─ů wcale na sztandarach tego samego, jednorodnego systemu postulat├│w i warto┼Ťci (poza podstawowymi). Krytycy udaj─ů ponadto, ┼╝e nie wiedz─ů, ┼╝e w┼Ťr├│d katolik├│w i katoliczek r├│wnie┼╝ s─ů osoby LGBT. Z drugiej strony cz─Ö┼Ť─ç ┼Ťrodowisk LGBT nie zauwa┼╝a, ┼╝e tak┼╝e katolicy i katoliczki maj─ů r├│┼╝ne przekonania; ┼╝e nie wszyscy stosuj─ů czy legitymizuj─ů przemoc wobec innych od siebie; oraz ┼╝e cz─Ö┼Ť─ç os├│b LGBT to ludzie wierz─ůcy i praktykuj─ůcy (wi─Öcej na ich temat mo┼╝na przeczyta─ç w reporta┼╝u Doroty Borodajostatniego numeru ÔÇ×KontaktuÔÇŁ). Ci ostatni bywaj─ů wi─Öc podw├│jnie naznaczeni, o czym wspomina tak┼╝e Micha┼é Karwan z Wiary i T─Öczy w rozmowie opublikowanej na naszej stronie internetowej.

Chocia┼╝ schemat ten wida─ç po obu stronach, a dychotomia i wrogo┼Ť─ç si─Ö powi─Öksza (tudzie┼╝ jest cynicznie podsycana przez maj─ůc─ů w tym sw├│j interes w┼éadz─Ö), zn├│w nie nale┼╝y tworzy─ç w tej kwestii symetrii. To ┼Ťrodowiska katolickie i sam Ko┼Ťci├│┼é instytucjonalny ÔÇô jako silniejszy ÔÇ×graczÔÇŁ ÔÇô dysponuj─ů wi─Ökszymi mo┼╝liwo┼Ťciami, by przerwa─ç kr─ůg rosn─ůcej niech─Öci i uog├│lnie┼ä. Wi─Öksza odpowiedzialno┼Ť─ç za to, ┼╝e tak si─Ö nie dzieje, spoczywa wi─Öc na nich ni┼╝ na ÔÇô znacznie mniej sformalizowanej i s┼éabszej instytucjonalnie ÔÇô spo┼éeczno┼Ťci os├│b LGBT.

Nagonka na LGBT rozbija wsp├│lnot─Ö

Ko┼Ťci├│┼é ponosi r├│wnie┼╝ odpowiedzialno┼Ť─ç za to, jak─ů wizj─Ö chrze┼Ťcija┼ästwa tworzy, godz─ůc si─Ö na powy┼╝sze mechanizmy i je nap─Ödzaj─ůc. Wsp├│┼étworz─ůc dychotomiczny podzia┼é, narracj─Ö ÔÇ×cywilizacyjnej wojnyÔÇŁ, atak├│w i obron, Ko┼Ťci├│┼é de facto rezygnuje z wpisanych w swoj─ů istot─Ö aspiracji do powszechno┼Ťci. Samodzielnie pozbawia si─Ö mo┼╝liwo┼Ťci m├│wienia do wszystkich i s┼éu┼╝enia wszystkim. Do tego jest za┼Ť powo┼éany niezale┼╝nie od oczywistej refleksji, ┼╝e nie ka┼╝dy i z nie ka┼╝dymi przekonaniami (zw┼éaszcza na sprawy dogmatyczne) si─Ö w tym Ko┼Ťciele zmie┼Ťci jako jego cz┼éonek czy cz┼éonkini. Po pierwsze, Ko┼Ťci├│┼é powinien wszystkich szuka─ç i do wszystkich pr├│bowa─ç dotrze─ç. Po drugie, znacznie wi─Öksze spektrum pogl─ůd├│w i postaw mo┼╝e si─Ö zmie┼Ťci─ç (i w praktyce ju┼╝ si─Ö mie┼Ťci!) w Ko┼Ťciele, ni┼╝ wielu osobom w Polsce na og├│┼é si─Ö wydaje (zainteresowanych odsy┼éam cho─çby do opisywanej przeze mnie ksi─ů┼╝ki ÔÇ×Raban! O Ko┼Ťciele nie z tej ziemiÔÇŁ). Po trzecie za┼Ť ÔÇô jego s┼éu┼╝ebne pos┼éannictwo nie jest skierowane wy┼é─ůcznie do wewn─ůtrz, lecz do ca┼éej ludzko┼Ťci. Gdy w jej cz─Ö┼Ťci widzi wy┼é─ůcznie wrog├│w, po raz kolejny zamyka si─Ö w rzekomo ostrzeliwanej ze wszystkich stron twierdzy.

Owa manichejska wizja ┼Ťwiata prowadzi r├│wnie┼╝ do rozbicia wewn─Ötrznego wsp├│lnoty. Im ostrzej definiujemy sp├│r, tym mniej os├│b (cho─ç coraz bardziej zmobilizowanych i przekonanych o w┼éasnej s┼éuszno┼Ťci oraz do┼Ťwiadczanych szykanach) si─Ö w nim odnajduje. Kto za┼Ť nie definiuje si─Ö wed┼éug narzuconego wzorca, ods─ůdzany jest od czci i ÔÇô nomen omen ÔÇô wiary. Zarzuca mu si─Ö rozmywanie ortodoksji, ÔÇ×obron─Ö blu┼║nierczych mszyÔÇŁ czy bycie ÔÇ×niby katolickimÔÇŁ (to wszystko w ostatnich miesi─ůcach spotka┼éo r├│wnie┼╝ nasze ┼Ťrodowisko).

Szczeg├│lnie dojmuj─ůcy jest brak ksi─Ö┼╝y, kt├│rzy byliby gotowi publicznie stwierdzi─ç, ┼╝e nie odnajduj─ů si─Ö w tej narracji i nie godz─ů si─Ö na szkalowanie, przemoc, k┼éamstwo i obelgi ÔÇô niezale┼╝nie od tego, kto staje si─Ö ich obiektem. Co do zasady w praktyce wida─ç p├│ki co dwie grupy kap┼éan├│w (w tym hierarch├│w): cz─Ö┼Ť─ç z nich uczestniczy w nagonce, druga cz─Ö┼Ť─ç milczy. Za┼éo┼╝enie, ┼╝e owa druga grupa jest liczniejsza, jest prawdopodobnie uprawnione. Milczenie to jednak jest trudne do zrozumienia i ci─Ö┼╝kie do zaakceptowania dla wielu katolik├│w i katoliczek, szczeg├│lnie wierz─ůcych os├│b LGBT. Tym cenniejszy jest ÔÇô w mojej opinii prze┼éomowy ÔÇô g┼éos ojca Andrzeja Ku┼Ťmierskiego OP, z kt├│rym rozmow─Ö mo┼╝na przeczyta─ç na naszej stronie internetowej. To g┼éos odwa┼╝ny i oparty o podstawowe pryncypia: prawd─Ö, stawanie po stronie atakowanych, gotowo┼Ť─ç do rozmowy oraz nazywanie spraw po imieniu.

Obro┼äcy warto┼Ťci depcz─ůcy warto┼Ťci

Warto┼Ťci te stosunkowo rzadko zdaj─ů si─Ö kluczowe dla wielu ludzi wypowiadaj─ůcych si─Ö w sprawie samych os├│b LGBT czy ostatnich wydarze┼ä na marszach r├│wno┼Ťci. Wr├│─çmy do wyliczanki z pierwszego akapitu.
Gdy kto┼Ť m├│wi o dewiacjach, nale┼╝y przypomnie─ç mu rozstrzygni─Öcia ┼Üwiatowej Organizacji Zdrowia w sprawie wykre┼Ťlenie homoseksualizmu z listy chor├│b. Gdy grzmi o homoterrorze w kontek┼Ťcie kursu tanga dla par jednop┼éciowych (przypadek Telewizji Republika), mo┼╝na odes┼éa─ç go do s┼éownika j─Özyka polskiego. Gdy m├│wi o grzechach sodomskich ÔÇô pokaza─ç inn─ů interpretacj─Ö biblijnej historii.

Odpowiedzi─ů na k┼éamliwe i nieuprawnione kojarzenie homoseksualizmu z pedofili─ů powinny by─ç wyniki bada┼ä naukowych, szeroko omawianych na naszych ┼éamach przez Staszka Krawczyka. Samorz─ůdowcom deklaruj─ůcym, ┼╝e dany obszar b─Ödzie ÔÇ×wolny od LGBTÔÇŁ, warto zada─ç pytanie o to, jak chc─ů to egzekwowa─ç ÔÇô czy┼╝by wyp─Ödzaj─ůc lesbijki, gej├│w, osoby biseksualne i transp┼éciowe? Oraz czy zdaj─ů sobie spraw─Ö, jakie skojarzenia przywo┼éuje nomenklatura ÔÇ×uwolnieniaÔÇŁ jakiego┼Ť miejsca od przedstawicieli i przedstawicielek danej spo┼éeczno┼Ťci?

Gdy kto┼Ť grzmi o ÔÇ×niszczeniu rodzinyÔÇŁ, warto opowiedzie─ç o wyrzucanych z domu przez religijnych rodzic├│w osobach LGBT (wi─Öcej na temat wp┼éywu homofobii na rodzin─Ö m├│wi─ů te┼╝ rodzice, kt├│rzy staraj─ů si─Ö zaakceptowa─ç swoje dzieci). Gdy sugeruje intencjonalne obra┼╝anie uczu─ç os├│b wierz─ůcych przez El┼╝biet─Ö Podle┼Ťn─ů, warto przypomnie─ç, ┼╝e rozwieszenie przez ni─ů wizerunku Matki Bo┼╝ej z t─Öczow─ů aureol─ů na terenie p┼éockiego Ko┼Ťcio┼éa by┼éo odpowiedzi─ů na skandaliczny Gr├│b Pa┼äski w nim si─Ö znajduj─ůcy. Gdy to samo zarzuca Szymonowi Niemcowi, nale┼╝y wskaza─ç, ┼╝e to cz┼éowiek wierz─ůcy i ka┼╝dy, kto zna go osobi┼Ťcie, potwierdza, ┼╝e nabo┼╝e┼ästwa odprawia zupe┼énie na powa┼╝nie, a nie prze┼Ťmiewczo.

Wyliczank─Ö mo┼╝na ci─ůgn─ů─ç, ale tyle wystarczy, by wykaza─ç, w czym rzecz. Zasada, jakoby cel u┼Ťwi─Öca┼é ┼Ťrodki, jest ca┼ékowicie niechrze┼Ťcija┼äska. Trzeba wi─Öc jasno m├│wi─ç, ┼╝e nie wolno grzmie─ç o obronie warto┼Ťci chrze┼Ťcija┼äskich, jednocze┼Ťnie nie staj─ůc po stronie bitych, lecz bij─ůcych. Nie mo┼╝na m├│wi─ç o grzechu, pos┼éuguj─ůc si─Ö przy tym k┼éamstwem, oszczerstwem i manipulacj─ů. Nie wolno broni─ç Ko┼Ťcio┼éa, stosuj─ůc przy tym przemoc (jak robili ÔÇ×obro┼äcyÔÇŁ Jasnej G├│ry atakuj─ůcy marsz r├│wno┼Ťci w Cz─Östochowie) i j─ů podsycaj─ůc. Nie wolno podpiera─ç si─Ö Dekalogiem, ┼éami─ůc przykazania ÔÇô co najmniej te dwa: ÔÇ×nie b─Ödziesz zabija┼éÔÇŁ (kt├│re odnosi si─Ö wszak nie tylko do morderstwa) oraz ÔÇ×nie b─Ödziesz m├│wi┼é fa┼észywego ┼Ťwiadectwa przeciw bli┼║niemu swemuÔÇŁ. Nie wolno twierdzi─ç, ┼╝e broni si─Ö nauczania Ko┼Ťcio┼éa, gdy nie realizuje si─Ö nawet zachowawczych i rozmytych wskaza┼ä Katechizmu Ko┼Ťcio┼éa Katolickiego na temat traktowania os├│b homoseksualnych.

Cel tym bardziej nie u┼Ťwi─Öca ┼Ťrodk├│w, gdy sam jest moralnie dwuznaczny. S─ů za┼Ť podstawy, by s─ůdzi─ç, ┼╝e uczestnictwo hierarch├│w Ko┼Ťcio┼éa w nagonce na osoby LGBT ma r├│wnie┼╝ ten cel, by usun─ů─ç z debaty publicznej temat przest─Öpstw seksualnych w Ko┼Ťciele oraz ich systemowego krycia. By przerzuci─ç odpowiedzialno┼Ť─ç za te czyny z biskup├│w na osoby homoseksualne. By dyskusj─Ö o ochronie dzieci przenie┼Ť─ç w inne rejony ni┼╝ te, w kt├│rych znajdowa┼éa si─Ö po kolejnych doniesieniach medi├│w czy filmie braci Sekielskich.

*

Bli┼╝sze przyjrzenie si─Ö katolickiemu stosunkowi do os├│b LGBT oraz ich praw pozwala dostrzec, ┼╝e to nie ewentualne braki w ortodoksji niekt├│rych katolik├│w i katoliczek czy tworzonych przez nich ┼Ťrodowisk s─ů w tej kwestii najwi─Ökszym problemem. Znacznie powa┼╝niejszym wyzwaniem s─ů ra┼╝─ůce braki w ortopraksji tych, kt├│rzy grzmi─ůc o grzechu, sami ┼éami─ů szereg Bo┼╝ych przykaza┼ä. To wyzwanie, kt├│re w najwi─Ökszym stopniu ÔÇô wobec postawy biskup├│w i znacz─ůcej wi─Ökszo┼Ťci ksi─Ö┼╝y ÔÇô musz─ů wzi─ů─ç na siebie osoby ┼Ťwieckie. Gdy trzeba, m├│wi─ç: ÔÇ×nie wolnoÔÇŁ. Oraz na co dzie┼ä praktykowa─ç mi┼éo┼Ť─ç bli┼║niego wobec braci i si├│str ÔÇô obecnie w szczeg├│lny spos├│b wobec lesbijek, gej├│w, os├│b biseksualnych i transp┼éciowych.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś