Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

ÔÇ×Polska krewÔÇŁ, czyli do krwi ostatniej

Czy jest mo┼╝liwe scementowanie obecnie jedno┼Ťci narodowej na przek├│r bezlitosnym realiom? W podobne scenariusze nie wierzy chyba nawet tak wytrawny ich autor jak Przemys┼éaw Wojcieszek.

materiały prasowe

materiały prasowe


ÔÇ×Bohater ┬źPolskiej krwi┬╗, Romuald, ma 24 lata i wierzy w prezesa. M├│wi o nim ┬źTato┬╗. Jego ┼╝ona Lucyna jest antysemitk─ů, prowadzi bloga, na kt├│rym tropi ┼╗yd├│w i zdrajc├│w narodu. Marzy o Wielkiej Polsce Katolickiej. Romuald jest impotentem. Podniecaj─ů go wy┼é─ůcznie ┼╗yd├│wki. Lucyna jest dumna z tego, ┼╝e ┬źnasi dziadkowie gonili ich z wid┼éami przez zbo┼╝e┬╗. Niczego nie ┼╝a┼éuje. ┬źIÔÇÖm sorry, ┼╗ydzie┬╗ ÔÇô pod┼Ťpiewuje na melodi─Ö piosenki zespo┼éu Ace of Base. Z kolei Micha┼é, aktor serialowy, nie wierzy w nic, ale lubi seks i lubi siebie. Chodzi na manifestacje KOD i podrywa dziewczyny. Nie interesuje si─Ö polityk─ů, ale kiedy przypadkiem zostaje gwiazd─ů opozycji, traktuje t─Ö rol─Ö serio. Jego dziewczyna Emilia kocha i seks, i demokracj─Ö. Lubi si─Ö anga┼╝owa─ç, ch─Ötnie wysy┼éa wieszaki do Kancelarii PremieraÔÇŁ.
Tyle o tre┼Ťci spektaklu ÔÇ×Polska krewÔÇŁ pisz─ů jego tw├│rcy. Zarzekaj─ů si─Ö, ┼╝e jest to komedia. Ale wsp├│┼éczesno┼Ť─ç wyznacza nowe w tej kwestii normy. Aby je przelicytowa─ç, trzeba si─Ö nie┼║le napracowa─ç. Telewizja publiczna wypiera z ram├│wki kabarety, ich funkcj─Ö przekazuj─ůc r─Öcznie sterowanym ÔÇ×Wiadomo┼ŤciomÔÇŁ. Chc─ůc zatem wystawi─ç teatraln─ů komedi─Ö i czerpa─ç z jej atrybut├│w, nale┼╝y dorzuci─ç swoj─ů warto┼Ť─ç dodan─ů tak, by nie powiela─ç point, jakie codziennie przynosi kabaret dobrej zmiany. Klisze politycznego magla nie s─ů niestety w stanie wybudzi─ç z letargu teatralnych bywalc├│w, b─Öd─ůcych jednocze┼Ťnie obserwatorami ┼╝ycia publicznego. Wt├│rna licytacja politycznych antagonist├│w na deskach warszawskiego teatru ÔÇ×Trzy RzeczeÔÇŁ, gdzie wystawiono sztuk─Ö ÔÇ×Polska KrewÔÇŁ, na temat tego, czy na demonstracj─Ö przysz┼éo dwie┼Ťcie tysi─Öcy os├│b czy tylko czterdzie┼Ťci, po miesi─ůcach wa┼ékowania miazgi medialnej wzbudzi co najwy┼╝ej wzruszenie ramion. Onanizuj─ůcy si─Ö impotent, skanduj─ůcy w celu wywo┼éania stanu wzmo┼╝enia seksualnego fetyszystyczny slogan ÔÇ×Wielka polska katolicka!!!ÔÇŁ to raczej materia┼é do sitcomu wed┼éug Kiepskich, gdyby nie fakt, ┼╝e tam schlebiaj─ů gustom podobnym w formie, lecz bardziej wysublimowanym w tre┼Ťci. Przemys┼éaw Wojcieszek, autor i re┼╝yser dramatu, nie potrafi przebrn─ů─ç przez stereotypy, wedle kt├│rych pisowiec obowi─ůzkowo beka po piwie, udr─Öczony za┼Ť frankowym kredytem s┼éoik, jak na nuworysza przysta┼éo, p┼éucze usta winem w przerwie pomi─Ödzy kolejnymi Demo.
Nieco (ale tylko nieco) lepiej jest na scenie w├│wczas, gdy przeciwnicy z r├│┼╝nych stron barykady deklaruj─ů sw├│j rodow├│d. Jedni czuj─ů si─Ö zakorzenieni w galerii sztuki, drudzy w galerii handlowej. Koryfeuszem wolno┼Ťciowego oporu zostanie Micha┼é, samozwa┼äczyÔÇ×CipokratorÔÇŁ, dla kt├│rego, odk─ůd znalaz┼é si─Ö w awangardzie protestu, ÔÇ×dawne narzeczone szerzej rozchylaj─ů nogiÔÇŁ. Tymczasem prze┼Ťladowcy demokracji ÔÇ×dla Polski nienawidz─ů StuhraÔÇŁ. Ale i tego typu anegdoty nie wywo┼éuj─ů huragan├│w ┼Ťmiechu na sk─ůdin─ůd ┼╝yczliwej tw├│rcom spektaklu widowni.
To przecie┼╝ wci─ů┼╝ ma┼éo, by spe┼éni┼é si─Ö zamys┼é stworzenia widowiska ponadczasowego o rodowodzie komediowym. Podobne kalki jak te z ÔÇ×Polskiej krwiÔÇŁ, w r├│wnie niewyszukanej formie, znajdziemy pod dowolnie wybranym internetowym artyku┼éem tycz─ůcym bie┼╝─ůcej polityki krajowej. Czy┼╝ w ten spos├│b nie przyznajemy operuj─ůcym ┼╝├│┼éci─ů anonimowym frustratom prawa do pisania scenariuszy teatralnych? Oba byty gwarantuj─ů niemal to┼╝samy poziom impertynencji i wulgarno┼Ťci.
Wed┼éug Wojcieszka strony konfliktu w jego sztuce zosta┼éy ob┼Ťmiane po r├│wno. Stawiaj─ůc tak─ů symetri─Ö, re┼╝yser rzeczywi┼Ťcie stara si─Ö sprawiedliwie ok┼éada─ç i jednych, i drugich. Jednak sama idea powstania sztuki, a zw┼éaszcza deklaratywna postawa re┼╝ysera anga┼╝uj─ůcego si─Ö po okre┼Ťlonej ze stron sporu, nie pozostawia z┼éudze┼ä. Autor ÔÇ×Polskiej krwiÔÇŁ ro┼Ťci sobie pretensje do tworzenia przedsi─Öwzi─Öcia wykraczaj─ůcego poza horyzont rzeczywisto┼Ťci.
ÔÇ×Jak pi─Öknie m├│wi─ç ┬źnie┬╗ za ojczyzn─ÖÔÇŁ ÔÇô grzmi Micha┼é, gwiazda sitcom├│w, a jednocze┼Ťnie bohater kodowskich kryteri├│w ulicznych. Jednak nie spos├│b oprze─ç si─Ö konstatacji, z kt├│rej wynika, ┼╝e przecie┼╝ pokolenie dwudziestolatk├│w tak s┼éabo reprezentowane zosta┼éo w spectrum manifestacji mijaj─ůcego roku. A w┼éa┼Ťnie spo┼Ťr├│d tej generacyjnej grupy wiekowej dobra┼é swoich bohater├│w Przemys┼éaw Wojcieszek. Zbyt du┼╝a to skala pomy┼éki, by uzna─ç j─ů za przypadkow─ů. Wiele wskazuje, ┼╝e to my┼Ťlenie z gatunku ┼╝yczeniowych artysty, kt├│ry woli zmienia─ç ┼Ťwiat zamiast go opisywa─ç?
Kiedy autorowi nie uda si─Ö uderzy─ç w nut─Ö prze┼Ťmiewcz─ů, zawsze mo┼╝e wzm├│c form─Ö wyrazu, czyli po prostu zaszokowa─ç. Najpro┼Ťciej bezceremonialnie negli┼╝uj─ůc aktor├│w, kt├│rzy poddadz─ů si─Ö tym zabiegom bez opor├│w, by─ç mo┼╝e przypisuj─ůc tej figurze pierwiastek ostentacyjnego protestu. To zabieg o tyle uzasadniony i wyt┼éumaczalny, ┼╝e s┼éaba akustyka teatru ÔÇ×Trzy RzeczeÔÇŁ sprawia, i┼╝ spora cz─Ö┼Ť─ç dialog├│w ginie w transowych deklamacjach, z trudem przebijaj─ůcych si─Ö przez natr─Ötn─ů, mechaniczn─ů muzyk─Ö.
Cho─ç przecie┼╝ re┼╝yser nie kryje swoich ambicji mentorskich, nie zapomnia┼é tak┼╝e o samym teatrze, gdzie ma jeszcze do spe┼énienia misj─Ö na miar─Ö wyzwa┼ä epoki. St─ůd pomys┼é, by nie poprzesta─ç na satyrycznej diagnozie Polski w fazie dewastuj─ůcej wojny na wyniszczenie. Rzuci wi─Öc Wojcieszek Leminga w obj─Öcia Katola, zjednoczy w ta┼äcu dwie skrajno┼Ťci. Przedstawiciel t┼éumu z Krakowskiego Przedmie┼Ťcia powiedzie w ta┼äcu manifestantk─Ö marszu z Marsza┼ékowskiej. Podobny (toutes proportions gard├ęes) zabieg zadzia┼éa┼é ju┼╝ u Wyspia┼äskiego czy Mro┼╝ka. C├│┼╝, ┼╝e w innej konfiguracji dziejowej? Czy jednak mo┼╝liwym jest scementowanie obecnie jedno┼Ťci narodowej na przek├│r bezlitosnym realiom? W podobne scenariusze nie wierzy chyba nawet tak wytrawny ich autor jak Przemys┼éaw Wojcieszek. Na naszych oczach reaktywuje si─Ö mimo to jako demiurg ┼Ťwiadomo┼Ťci spo┼éecznej. Film mamy obsadzony ÔÇô zdaje si─Ö sugerowa─ç ustami kt├│rego┼Ť z aktor├│w Wojcieszek ÔÇô mimochodem przemycaj─ůc bran┼╝owo snobistyczny pean nad tw├│rczo┼Ťci─ů Wojciecha Smarzowskiego. Tu za┼Ť na deskach ÔÇ×Trzy RzeczaÔÇŁ powo┼éana zostaje do ┼╝ycia niniejszym Kolebka Teatru Narodowego. Nieprzypadkowo na inteligenckim ┼╗oliborzu. Nieopodal miejsca, gdzie ÔÇ×urodzi┼éo si─Ö dw├│ch najwybitniejszych Polak├│w prze┼éomu XX i XXI wiekuÔÇŁ ÔÇô sarkastycznie mrugnie okiem jaka┼Ť z postaci ÔÇ×Polskiej krwiÔÇŁ. ÔÇ×Prezes jedynym powodem naszego istnieniaÔÇŁ ÔÇô zareplikuje bardzo przytomnie inny z aktor├│w widowiska. Co b─Ödzie, gdy go zabraknie? ÔÇô nasuwa si─Ö nieodparta w─ůtpliwo┼Ť─ç. Czy polskie sprawy mog─ů si─Ö wymkn─ů─ç spod kontroli, mimo ┼╝e ju┼╝ teraz balansuj─ů na jej granicy?
Obiektywnym ┼Ťwiadkiem degrengolady, ku jakiej zmierza Polska bohater├│w sztuki, uczyni Wojcieszek ┼╗yd├│wk─Ö Uriel, seksown─ů, lecz odtr─ůcon─ů kochank─Ö Micha┼éa. To ona zdiagnozuje w epilogu polsk─ů kondycj─Ö narodow─ů s┼éowami: ÔÇ×Najwi─Öksz─ů przyjemno┼Ť─ç sprawia nam przemocÔÇŁ. Jest publiczn─ů wszak tajemnic─ů, ┼╝e wsz─Ödzie czyhaj─ů ÔÇ×ch┼éopaki od MarianaÔÇŁ. A jednak ostatecznie Uriel p├│jdzie pod r─Ök─Ö z Romualdem, gdy ├│w wyeliminuje fizycznie ju┼╝ pozosta┼ée z postaci dramatu. Otwartym pozostanie pytanie, co autor mia┼é na uwadze, reaktywuj─ůc Rachel─Ö z ÔÇ×WeselaÔÇŁ, a nast─Öpnie wpisuj─ůc j─ů w osobliwy kontekst wsp├│┼éczesny. Ta zaskakuj─ůca pointa przedstawienia wskazuje raczej na bezradno┼Ť─ç, jak─ů zgotowa┼é sobie sam re┼╝yser. Maria┼╝ skrajno┼Ťci na trupach stron niewygaszonej walki jako panaceum na wojn─Ö polsko-polsk─ů brzmi tyle┼╝ przewrotnie, co infantylnie. A przecie┼╝ re┼╝yser zapewnia┼é publicznie, ┼╝e pisze sw─ů sztuk─Ö, bo id─ů czasy powa┼╝ne. Ale wnioski oraz recepty re┼╝ysera do powa┼╝nych nie daj─ů si─Ö zaliczy─ç. Mo┼╝e dlatego, ┼╝e ÔÇ×Polska krewÔÇŁ to tylko komedia.
***
Spektakl ÔÇ×Polska krewÔÇŁ, Teatr┬áÔÇ×Trzy RzeczeÔÇŁ; scenariusz i re┼╝yseria: Przemys┼éaw Wojcieszek
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie - w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej Polityka prywatno┼Ťci zamknij ├Ś