magazyn lewicy katolickiej

Pograj jeszcze troch─Ö, Bruce

Na kr├│tki, ÔÇ×olimpijskiÔÇŁ czas porz─ůdek ┼Ťwiata (w pewnej, niszowej dziedzinie oczywi┼Ťcie) zostaje odwr├│cony. To sukces w Warszawie otwiera drzwi do sal Dalekiego Wschodu, Wschodniego Wybrze┼╝a, Londynu, Pary┼╝a, Wiednia czy Berlina. Jest to fascynuj─ůcy paradoks i nasz du┼╝y kapita┼é.
Pograj jeszcze troch─Ö, Bruce
fot.: Stanisław Zakroczymski

Momenty zachwytu

P├│┼║ny wiecz├│r, poniedzia┼éek 11 pa┼║dziernika, poczciwa sala koncertowa warszawskiej Filharmonii. Na estrad─Ö jako ostatnia w czasie drugiego dnia przes┼éucha┼ä II etapu Konkursu Chopinowskiego wchodzi ubrana w turkusow─ů sukni─Ö z cekinami siedemnastoletnia pianistka z Rosji i Armenii, Eva Gevorgyan. I zaczyna si─Ö jeden z tych jak┼╝e rzadkich wyst─Öp├│w, od kt├│rego nie spos├│b ÔÇ×oderwa─ç uszuÔÇŁ ani na moment. Wyst─Öpu, w czasie kt├│rego przez pe┼éne czterdzie┼Ťci minut prze┼╝ywam tylko muzyk─Ö ÔÇô my┼Ťli ani na moment nie wybiegaj─ů poza sal─Ö (to, ┼╝e przy muzyce mo┼╝na sobie czasem swobodnie poduma─ç, nie b─Öd─ůc niepokojonym telefonami czy wiadomo┼Ťciami na r├│┼╝nych komunikatorach, jest swoj─ů drog─ů cz─Östym i bardzo mi┼éym aspektem uczestnictwa w przes┼éuchaniach). Gevorgyan z ol┼Ťniewaj─ůc─ů technik─ů prezentuje cykl trzech kontrastuj─ůcych charakterem walc├│w i znakomicie narracyjnie buduje ballad─Ö. Ko┼äczy wyst─Öp pe┼énym pasji wykonaniem zwanego czasem ÔÇ×wojskowymÔÇŁ poloneza fis-moll op. 44 utrzymanego niemal w ca┼éo┼Ťci (poza liryczn─ů cz─Ö┼Ťci─ů ┼Ťrodkow─ů trio) w dynamice forte (g┼éo┼Ťno). I to forte brzmi przez niemal dziesi─Ö─ç minut, ale w jak wielu gatunkach! Ani razu nie ociera si─Ö o banaln─ů patetyczno┼Ť─ç, krzykliwo┼Ť─ç lub manier─Ö. Kiedy wydaje si─Ö, ┼╝e m┼éod─ů pianistk─Ö porwa┼éa ambicja i nie b─Ödzie ju┼╝ w stanie zbudowa─ç ko┼äcowej kulminacji (z czego jeszcze ÔÇ×doda─çÔÇŁ do tego wolumenu brzmienia?), okazuje si─Ö, ┼╝e nic bardziej mylnego ÔÇô ostatnie sekwencje (i ostatni dramatyczny akord!) s─ů zagrane d┼║wi─Ökiem, kt├│ry przeszywa na wskro┼Ť i ┼éamie serce. D┼║wi─Ökiem, w kt├│rym jest pe┼énia Chopinowskiego smutku, wymieszanego z gniewem i przera┼╝eniem.

P├│┼║ny wiecz├│r, wtorek 12 pa┼║dziernika, ta sama sala. Jako ostatni na estrad─Ö, tym razem podczas ostatniego dnia przes┼éucha┼ä II etapu, wchodzi ubrany w modn─ů bia┼é─ů koszul─Ö ze stoj─ůcym ko┼énierzykiem i dobrze dobran─ů marynark─Ö dwudziestotrzyletni pianista z Kanady chi┼äskiego pochodzenia (urodzony w Pary┼╝u), Bruce (Xiaoiu) Liu. I zaczyna si─Ö kolejny wyst─Öp, kt├│ry b─Öd─Ö p├│┼║niej prze┼╝ywa┼é do p├│┼║nej nocy. Liu gra zupe┼énie inaczej ni┼╝ Gevorgyan. Jego najwi─Ökszym atutem jest wyniesiony na nieznane dot─ůd wy┼╝yny styl brilliant. To styl radosny, kt├│rego mistrzem by┼é m┼éody Chopin ÔÇô ten jeszcze nastoletni w Warszawie i dwudziestokilkuletni na pocz─ůtku pobytu w Pary┼╝u. Styl, kt├│ry wymaga perfekcyjnej techniki i opiera si─Ö przede wszystkim na wykorzystaniu perlistego brzmienia g├│rnych rejestr├│w fortepianu. Liu sw├│j program w ka┼╝dym etapie komponowa┼é tak, aby by┼éo w nim jak najwi─Öcej tych wczesnych, radosnych dzie┼é Chopina. A wi─Öc tego wieczoru zaczyna od wype┼énionego niebywa┼éym wdzi─Ökiem, napisanego przez szesnastolatka Ronda ├á la Mazur, doskonale przy tym ÔÇ×graj─ůcÔÇŁ z ludowymi inspiracjami tego dzie┼éka. Ale pe┼éni─Ö mistrzostwa pokazuje w Wielkim Walcu As-dur, przy kt├│rym jego nogi dos┼éownie przesuwaj─ů si─Ö w rytm ta┼äca (bez ┼╝adnego negatywnego wp┼éywu na wykonanie), oraz w Wielkim Polonezie Es-dur op. 22, kt├│rego gra na granicy improwizacji, bawi─ůc si─Ö tempami (s┼éynne chopinowskie rubato), zaskakuj─ůc zmiennym nat─Ö┼╝eniem brzmienia. Atmosfera na sali jest trudna do opisania. Oczy (wszak nosy i usta s─ů szczelnie zas┼éoni─Öte maskami) ÔÇ×s─ůsiad├│wÔÇŁ z rz─Öd├│w na parterze w przerwach mi─Ödzy utworami wyra┼╝aj─ů czyst─ů rado┼Ť─ç i wyczekiwanie. Jakby ca┼éa sala niemo krzycza┼éa ÔÇ×Zagraj nam jeszcze, Bruce!ÔÇŁ. Te okrzyki zostaj─ů w ko┼äcu wyartyku┼éowane w eksplozji aplauzu, kt├│ra towarzyszy ostatnim akordom poloneza.

Opisuj─Ö te chwile zachwytu ┼Ťwiadomy niedoskona┼éo┼Ťci jakichkolwiek pr├│b ich uwiecznienia. Zw┼éaszcza przez cz┼éowieka, kt├│ry sw├│j intensywny kontakt z fortepianem zako┼äczy┼é na szkole ┼Ťredniej i kt├│ry, cho─ç intensywnie u┼╝ywa s┼éowa pisanego, to jednak do innych cel├│w. Robi─Ö to z potrzeby serca podzielenia si─Ö swoim zachwytem czystym pi─Öknem, z jakim mogli┼Ťmy obcowa─ç przez ostatnie trzy tygodnie. Z pi─Öknem na poziomie rzadko nam dost─Öpnym.

Peryferie w centrum

Konkurs Chopinowski jest wydarzeniem wyj─ůtkowym z powodu, o kt├│rym m├│wi si─Ö rzadko. Oto do (p├│┼é?)peryferyjnego miasta na obrze┼╝ach Europy, zje┼╝d┼╝a si─Ö na miesi─ůc nie tylko kwiat najzdolniejszych m┼éodych pianist├│w, ale r├│wnie┼╝ najwi─Öksze nazwiska tej dziedziny sztuki, kt├│re zasiadaj─ů w jury. Relacje i recenzje na bie┼╝─ůco pojawiaj─ů si─Ö w najwi─Ökszych tytu┼éach prasowych na zachodzie i w presti┼╝owej prasie bran┼╝owej. Na miejscu obecni s─ů przedstawiciele wszystkich najwa┼╝niejszych firm fonograficznych i producenci fortepian├│w. S┼éowem, peryferia staj─ů si─Ö na chwil─Ö centrum. Na kr├│tki ÔÇ×olimpijskiÔÇŁ czas porz─ůdek ┼Ťwiata (w pewnej, niszowej dziedzinie oczywi┼Ťcie) zostaje odwr├│cony. To sukces w Warszawie otwiera drzwi do sal Dalekiego Wschodu, Wschodniego Wybrze┼╝a, Londynu, Pary┼╝a, Wiednia czy Berlina, o czym przekonali si─Ö tacy wielcy, jak Pollini, Argerich, Zimerman, Blechacz czy zwyci─Özca poprzedniej edycji konkursu ÔÇôSeong-Jin Cho. Jest to fascynuj─ůcy paradoks i nasz du┼╝y kapita┼é, budowany bez przerwy przez wszystkie kolejne wcielenia pa┼ästwa polskiego od 1927 roku (jaki pi─Ökny wyj─ůtek w naszej poturbowanej historii).

Kapita┼é, z kt├│rego, to trzeba mocno podkre┼Ťli─ç, nauczyli┼Ťmy si─Ö w Polsce korzysta─ç i kt├│rym umiemy sprawnie zarz─ůdza─ç. To kolejny przyczynek do rozmowy o wyj─ůtkowo┼Ťci tego wydarzenia. Konkurs bowiem uda┼éo si─Ö wyci─ůgn─ů─ç z wielkiego kryzysu, w jakim pogr─ů┼╝ony by┼é na prze┼éomie wiek├│w. Uda┼éo si─Ö to dzi─Öki instytucjom pa┼ästwa, a konkretnie nowo utworzonemu w├│wczas Narodowemu Instytutowi Fryderyka Chopina. NIFC, wyposa┼╝ony w odpowiedni bud┼╝et, kompetencje i znakomite zasoby kadrowe (co za historia ÔÇô dyrektor, a nawet rzecznik prasowy po 2015 roku utrzymali si─Ö na stanowiskach!), uczyni┼é z niego imprez─Ö nawet wyprzedzaj─ůc─ů swoje czasy ÔÇô zmieni┼é sk┼éad jury, zaordynowa┼é ujawnienie punktacji (po konkursie) i ÔÇ×zdemokratyzowa┼é konkursÔÇŁ poprzez znakomicie zorganizowane transmisje internetowe, aplikacj─Ö mobiln─ů czy wywiady z uczestnikami. Warto podkre┼Ťli─ç te┼╝ przyst─Öpno┼Ť─ç cen wej┼Ťci├│wek dost─Öpnych (po odstaniu kilkudziesi─Öciu minut) w kasie FN w cenie od dwudziestu z┼éotych. Efektem jest stale zwi─Ökszaj─ůcy si─Ö od 2005 roku poziom (w tym roku najwy┼╝szy zapewne od lat 70. XX wieku), coraz wi─Öksza liczba pianist├│w zg┼éaszaj─ůcych si─Ö do eliminacji i coraz szersze zainteresowanie publiczno┼Ťci.

Wielka Odrzucona

A jednak w tym roku na tym wizerunku pojawi┼éa si─Ö powa┼╝na rysa. Wyb├│r zwyci─Özcy jest oczywi┼Ťcie bezdyskusyjny. Bruce Liu dzi─Öki efektownemu i technicznie mistrzowskiemu stylowi gry ma szanse sta─ç si─Ö najbardziej rozpoznawalnym ambasadorem warszawskich zmaga┼ä w XXI wieku. Jednak ju┼╝ reszta werdyktu zadziwi┼éa zdecydowan─ů wi─Ökszo┼Ť─ç krytyk├│w i bardzo licznych s┼éuchaczy. Dojmuj─ůcy jest brak na li┼Ťcie zwyci─Özc├│w Evy Gevorgyan, od przypomnienia wst─Öpu kt├│rej rozpocz─ů┼éem to kr├│tkie podsumowanie, a kt├│r─ů w znakomitym tek┼Ťcie dla ÔÇ×Tygodnika PowszechnegoÔÇŁ Jakub Puchalski nazwa┼é ÔÇ×tradycyjnym, ale najczystszym i najwy┼╝szej jako┼Ťci talentemÔÇŁ. O ┼╝alu z powodu niedocenienia przez koleg├│w rosyjsko-ormia┼äskiej pianistki powiedzia┼é nawet cz┼éonek jury, Janusz Olejniczak, w wywiadzie dla ÔÇ×AngoryÔÇŁ. Odwa┼╝─Ö si─Ö stwierdzi─ç, ┼╝e jej odrzucenie jest najwi─Ökszym skandalem konkursu od 1980 roku i czasu pomini─Öcia na li┼Ťcie laureat├│w Ivo Pogoreli─Źa. Tylko ┼╝e (o paradoksie!) w├│wczas odrzucono muzyka kontrowersyjnego, ÔÇ×burz─ůcegoÔÇŁ chopinowskie kanony, a tym razem ÔÇ×wichrzycielomÔÇŁ graj─ůcym cz─Östo niedok┼éadnie tekstowo i bardzo kontrowersyjnie z punktu widzenia interpretacji (Hiszpan Garcia Garcia, W┼éoch Gadijev) przyznano wysokie nagrody, kt├│rych odm├│wiono fantastycznej m┼éodej Rosjance prezentuj─ůcej w najlepszym rozumieniu ÔÇ×klasyczneÔÇŁ i doprecyzowane do najmniejszego detalu chopinowskie interpretacje.

Profesor Popowa-Zydro┼ä, szefowa jury by┼éa uprzejma w wywiadzie dla ÔÇ×WyborczejÔÇŁ stwierdzi─ç, ┼╝e jest ona jeszczeÔÇŽ ÔÇ×nie do ko┼äca ukszta┼étowana emocjonalnieÔÇŁ a w jej grzeÔÇŽ ÔÇ×nie ma jeszcze przekazu tre┼Ťci bardziej intymnychÔÇŁ. Nie spos├│b polemizowa─ç z do┼Ť─ç ezoterycznymi twierdzeniami profesorki Rafa┼éa Blechacza (i nagrodzonego w tym roku Jakuba Kuszlika). Niech ka┼╝dy oceni, czy podziela jej odczucia, na przyk┼éad wys┼éuchuj─ůc ÔÇ×RomanzyÔÇŁ ÔÇô II cz─Ö┼Ťci Koncertu e-moll, kt├│ry Eva Gevorgyan zagra┼éa w finale.

***

Tymczasem niezale┼╝nie od mieszanych uczu─ç zwi─ůzanych z wynikami, pozostaje tylko ┼╝a┼éowa─ç, ┼╝e sko┼äczy┼é si─Ö ten wyj─ůtkowy czas, kt├│ry przynajmniej niekt├│rym z nas pozwoli┼é wi─Öcej my┼Ťle─ç o muzycznym pi─Öknie ni┼╝ o geopolityczych lub gospodarczych za┼éamaniach (cho─ç czasem zadawali┼Ťmy sobie pewnie pytanie ÔÇô czy to etyczne, czy tak wypada?). I wierzy─ç w to, ┼╝e kr├│cej ni┼╝ na kolejny konkurs przyjdzie nam czeka─ç na chwile tak pi─Ökne jak ta, w kt├│rych w my┼Ťlach powtarzali┼Ťmy ÔÇ×pograj jeszcze troch─Ö, BruceÔÇŁ.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś