Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Pod namiotem Abrahama

W Mar Musa Ewangelia jest zakorzeniony w mistycyzmie i wiedzie do moralnego zaanga┼╝owania. Rdzeniem tej pustynnej ekumeny jest Abrahamowa go┼Ťcinno┼Ť─ç, nieznaj─ůca rozr├│┼╝nienia pomi─Ödzy chrze┼Ťcijanami, muzu┼émanami i ateistami.

fot.: Franco Pecchio


Mar Musa jest obszarem spotkania. Miejscem, w kt├│rym coraz bardziej dewaluuj─ůce si─Ö przymiotniki ÔÇô ÔÇ×ekumenicznyÔÇŁ, ÔÇ×mi─ÖdzyreligijnyÔÇŁ, ÔÇ×wielokulturowyÔÇŁ ÔÇô odnajduj─ů swoje najg┼é─Öbsze znaczenie. W kt├│rym liczne konferencje po┼Ťwi─Öcone dialogowi po┼é─ůczone s─ů z codzienn─ů, s─ůsiedzk─ů wsp├│┼éprac─ů i wsp├│┼édzia┼éaniem. Mar Musa jest Ko┼Ťcio┼éem radykalnie otwartym.
1. Samoch├│d zatrzyma┼é si─Ö jakie┼Ť osiemdziesi─ůt kilometr├│w na p├│┼énoc od Damaszku. Po horyzont wida─ç wy┼é─ůcznie kamienist─ů pustyni─Ö i strome, nieprzyjazne ska┼éy. Rozpoczynam mozoln─ů wspinaczk─Ö po zboczu jednej z nich. Jest po┼éowa lutego ÔÇô na pustyni zima sprawia wra┼╝enie bardziej surowej ni┼╝ w krajach zasypanych ┼Ťniegiem. Od ty┼éu pcha mnie silny wiatr. Promienie s┼éo┼äca zmuszaj─ů do mru┼╝enia oczu, cho─ç wcale nie s─ů ciep┼ée.
Trudno wyobrazi─ç sobie miejsce gorzej przystosowane do tego, by wie┼Ť─ç w nim ┼╝ycie. A jednak. Otaczaj─ůce ska┼éy poprzeszywane s─ů wydr─ů┼╝onymi jaskiniami i pustelniami. Daj─ů ┼Ťwiadectwo dwudziestu wiekom duchowej kontemplacji. Przez stulecia zamieszkiwali je przer├│┼╝ni przyjaciele Boga ÔÇô eremici, mistycy i ojcowie pustyni. Naturalna asceza pozwala┼éa im g┼é─Öbiej wnikn─ů─ç w siebie, bardziej ┼Ťwiadomie szuka─ç drogi do tego, co Najwa┼╝niejsze. Otaczaj─ůcy mnie, pustynny pejza┼╝ przestawa┼é istnie─ç w swojej pierwotnej dziewiczo┼Ťci ÔÇô stawa┼é si─Ö zwierciad┼éem ich duszy, miejscem celebrowania zmys┼é├│w, przestrzeni─ů liturgiczn─ů.
2. W okresie spor├│w chalcedo┼äskich osiedlili si─Ö tu syriaccy monofizyci, wygnani na pogranicza ├│wczesnego chrze┼Ťcija┼äskiego ┼Ťwiata z jego ┼Ťcis┼éego epicentrum: Ziemi ┼Üwi─Ötej. Stworzyli oni pustynn─ů ekumen─Ö ÔÇô Deir Mar Musa el-Habachi, Monastyr Moj┼╝esza Abisy┼äskiego. Za s─ůsiad├│w mieli semickich pasterzy oraz ┼╝o┼énierzy rzymskich, strzeg─ůcych przebiegaj─ůcego nieopodal imperialnego szlaku Strata Diocletiana. Po pewnym czasie na pobliskie wzg├│rza dotar┼éo przes┼éanie proroka Mahometa, trwale zmieniaj─ůc religijn─ů demografi─Ö s─ůsiedztwa. S┼éowo ÔÇ×pograniczeÔÇŁ nabra┼éo nowego sensu.
Poniewa┼╝ nie da si─Ö przez lata dzieli─ç miejsca zamieszkania ze spo┼éeczno┼Ťci─ů, kt├│r─ů uwa┼╝a si─Ö za oddan─ů szatanowi, rozwin─Ö┼éa si─Ö tu sztuka dialogu. Dzi─Öki temu, przez nast─Öpne setki lat klasztor by┼é teatrem stosunk├│w pomi─Ödzy wschodnim chrze┼Ťcija┼ästwem i islamem. A┼╝ do dziewi─Ötnastego wieku, kiedy to dialog zamar┼é, a miejsce zacz─Ö┼éo powoli popada─ç w ruin─Ö. Zosta┼éo zapomniane.
3. Po dwustu latach, w po┼éowie lat osiemdziesi─ůtych, do ruin Mar Musa dotar┼é lewicuj─ůcy W┼éoch, wykszta┼écony orientalista, mistycyzuj─ůcy jezuita ÔÇô ojciec Paolo DallÔÇÖOglio. Nam├│wi┼é do wsp├│lnej pracy przy odbudowie monastyru muzu┼éman├│w i chrze┼Ťcijan z okolicznych wiosek. To oni wsp├│lnie tchn─Öli w Mar Musa nowe ┼╝ycie. Sta┼éo si─Ö to fundamentem jedynej w swoim rodzaju chrze┼Ťcija┼äskiej wsp├│lnoty monastycznej. Jej celem jest spotkanie z tym, kogo filozofia i psychoanaliza nazywaj─ů ÔÇ×innymÔÇŁ, a Pismo ┼Üwi─Öte ÔÇô ÔÇ×bli┼║nimÔÇŁ. Powo┼éano w ten spos├│b przestrze┼ä mi┼éo┼Ťci chrze┼Ťcijan do ich braci, muzu┼éman├│w.
Dzi┼Ť klasztor w Mar Musa przypomina malutk─ů fortec─Ö, skrawek cywilizacji, samowystarczalne miasteczko, opieraj─ůce si─Ö pustynnym zagro┼╝eniom. By┼éo mi dane pomieszka─ç w nim przez pewien czas.

fot.: Paweł Cywiński


4. Zdejmuj─Ö sanda┼éy i boso wchodz─Ö do kaplicy. Zamiast ┼éaw, na pod┼éodze rozpostarte s─ů bedui┼äskie dywany. ┼Üwiat┼éo pochodzi od ┼Ťwiec, Pismo ┼Üwi─Öte le┼╝y na koranicznym stojaku. Tysi─ůcletnie mury pokryte zosta┼éy napisami po grecku (w koine ÔÇô j─Özyku biblijnej rzeczywisto┼Ťci), syriacku (czyli dialekcie semickim najbli┼╝szym j─Özykowi aramejskiemu, kt├│rego u┼╝ywa┼é sam Chrystus) i arabsku (┼Ťwi─Ötym j─Özyku wszystkich muzu┼éman├│w). Na ┼éuku oddzielaj─ůcym nawy od o┼étarza, pod kt├│rym przysiad┼éem, wymalowano postacie ┼Ťwi─Ötych kobiet. Spo┼Ťr├│d fresk├│w wy┼éania si─Ö wiekowa inwokacja z Koranu.
Mar Musa jest obszarem spotkania. Miejscem, w kt├│rym coraz bardziej dewaluuj─ůce si─Ö przymiotniki ÔÇô ÔÇ×ekumenicznyÔÇŁ, ÔÇ×mi─ÖdzyreligijnyÔÇŁ, ÔÇ×wielokulturowyÔÇŁ, ÔÇ×braterskiÔÇŁ ÔÇô odnajduj─ů swoje najg┼é─Öbsze znaczenie. W kt├│rym czyn pod─ů┼╝a za zamys┼éem, w kt├│rym liczne konferencje po┼Ťwi─Öcone dialogowi po┼é─ůczone s─ů z codzienn─ů, s─ůsiedzk─ů wsp├│┼éprac─ů i wsp├│┼édzia┼éaniem. Mar Musa jest Ko┼Ťcio┼éem radykalnie otwartym.
5. Salam alejkum ÔÇô pok├│j z wami. Tym dono┼Ťnym, arabskim powitaniem rozpoczyna si─Ö Eucharystia. Melodyjny j─Özyk arabski jeszcze wielokrotnie powr├│ci w trakcie czyta┼ä oraz sakrament├│w. Od czasu do czasu zabrzmi te┼╝ j─Özyk syriacki ÔÇô g┼é├│wnie w ┼Ťpiewach, psalmach i hymnach porannych. Homilia jest z kolei poliglotyczn─ů rozmow─ů. Ka┼╝dy spo┼Ťr├│d uczestnicz─ůcych zaproszony jest do dyskusji, wraz z w┼éasnymi przemy┼Ťleniami, baga┼╝em kulturowym i religijnym. W pewnym momencie nastaje cisza ÔÇô ojciec DallÔÇÖOglio zwraca si─Ö do siedz─ůcej nieopodal Chinki, kt├│ra przyjecha┼éa poprzedniego wieczora, z pro┼Ťb─ů o wypowiedzenie modlitwy w swoim j─Özyku. Wszyscy przys┼éuchujemy si─Ö d┼║wi─Ökom chi┼äskiej modlitwy; nikt jej nie rozumie, wszyscy j─ů wyczuwaj─ů.
Na bazie oryginalnego rytu antioche┼äskiego wykszta┼éci┼é si─Ö tu obrz─ůdek, kt├│ry ┼Ťmia┼éo mo┼╝na okre┼Ťli─ç mianem ÔÇ×rytu Mar MusaÔÇŁ. Jest to jeden z tych ryt├│w, kt├│re k┼éad─ů nacisk na wsp├│lnotowe prze┼╝ywanie Eucharystii. Nigdy w ┼╝yciu nie uczestniczy┼éem we Mszy ┼Üwi─Ötej w spos├│b tak pe┼ény, r├│wny, aktywny. W Mar Musa przesta┼éa ona mie─ç cechy rytualnego teatru przesyconego pradawn─ů symbolik─ů, a sta┼éa si─Ö ┼╝ywym spotkaniem cz┼éowieka z cz┼éowiekiem i cz┼éowieka z Bogiem-Allahem. Imi─Ö ÔÇ×AllahÔÇŁ wymawia si─Ö tu w taki sam spos├│b, w jaki wymawiaj─ů je muzu┼émanie. Wynika to z pragnienia budowy braterstwa s┼éowa, gestu oraz ducha. To manifest pewnego programu, a zarazem postawy.
6. Istnieje pewna prawid┼éowo┼Ť─ç dotycz─ůca wsp├│lnot, kt├│re bior─ů rzeczywist─ů odpowiedzialno┼Ť─ç za swoj─ů wiar─Ö. Im mniej dogmatyczna, liturgiczna i zrytualizowana jest modlitwa, tym bardziej rygorystyczne s─ů zasady zachowania si─Ö poza miejscem kultu. Bo to, w co si─Ö wierzy, mo┼╝na wtedy zakomunikowa─ç jedynie swoim ┼╝yciem. W Mar Musa nikt nie ukrywa chrze┼Ťcija┼äskiego charakteru wsp├│lnoty, ale nikt te┼╝ si─Ö nie obnosi z nim w spos├│b, kt├│ry sprowokowa┼éby powstanie barier pomi─Ödzy lud┼║mi. Bywa, ┼╝e na Mszach ┼Üwi─Ötych chrze┼Ťcijanie stanowi─ů mniejszo┼Ť─ç, modl─ůc si─Ö razem z muzu┼émanami, ateistami, shintoistami czy buddystami. A na ko┼äcu, razem z tymi, kt├│rzy wierz─ů, ┼╝e przyjmuj─ů cia┼éo Chrystusa, dziel─ů si─Ö lokalnym winem i arabskim chlebem. Tym samym, kt├│rym chwil─Ö wcze┼Ťniej dzielili si─Ö podczas kolacji. Jedna msza w Mar Musa pozwala u┼Ťwiadomi─ç sobie to, jak wielopostaciowy potrafi by─ç monoteizm, g┼é─Öbiej ni┼╝ lata czytania i s┼éuchania teoretyk├│w dialogu mi─Ödzyreligijnego.
7. Liczba os├│b mieszkaj─ůcych w Mar Musa wci─ů┼╝ si─Ö zmienia. Na sta┼ée ┼╝yje tu oko┼éo dziesi─Öciu braci i si├│str r├│┼╝nych wyzna┼ä ÔÇô syriaccy ortodoksi, ┼éacinnicy oraz maronici. Spotka─ç mo┼╝na te┼╝ ┼Ťwieckich cz┼éonk├│w wsp├│lnoty. Niekt├│rzy z nich przyjechali tu na kr├│tko i ca┼ékowicie wsi─ůkli, postanowili zosta─ç na lata. Inni od pocz─ůtku ┼Ťwiadomie wybrali t─Ö drog─Ö. Wi─Ökszo┼Ť─ç ludzi odwiedza Mar Musa tylko na kilka dni, cho─ç dni te potrafi─ů czasem zmieni─ç si─Ö w tygodnie. Bywa, ┼╝e kto┼Ť wpadnie na jedn─ů noc lub wy┼é─ůcznie na niedzieln─ů msz─Ö ┼Ťwi─Öt─ů. Wielu pielgrzym├│w po pewnym czasie powraca. Ta pustynna ekumena jest mieszanin─ů p┼éynno┼Ťci i stabilno┼Ťci, swoist─ů wsp├│lnot─ů chwili. Jej rdzeniem jest Abrahamowa go┼Ťcinno┼Ť─ç, nieznaj─ůca rozr├│┼╝nienia pomi─Ödzy chrze┼Ťcijanami, muzu┼émanami i ateistami. Ka┼╝dy, kto si─Ö pojawi, zostanie przyj─Öty, nakarmiony, otrzyma schronienie. Mar Musa jest miejscem otwartym, pozbawionym ducha getta, pozbawionym subtelnej dyskryminacji mi─Ödzy ÔÇ×namiÔÇŁ a ÔÇ×nimiÔÇŁ, pozbawionym wreszcie atmosfery, w kt├│rej nasze opinie staj─ů si─Ö jedyn─ů miar─ů, dyskwalifikuj─ůc─ů inne opinie.

fot.: Paweł Cywiński


8. W przydzielonym pokoju ┼Ťpi nas trzech. Julian z Londynu od p├│┼é roku podr├│┼╝uje rowerem w kierunku Katmandu. Zamiast notatek z podr├│┼╝y, szkicuje on w dzienniku rysy architektoniczne odwiedzanych pomszcze┼ä, ma ich ju┼╝ kilkaset. Mieszka z nami te┼╝ dziewi─Ötnastoletni Axel, student psychologii architektury z Norwegii. Ca┼ée wieczory mijaj─ů im na nierozwi─ůzywalnych sporach o najlepsze mo┼╝liwo┼Ťci konstrukcji poddaszy i sposoby podkre┼Ťlenia naturalnego o┼Ťwietlenia pomieszcze┼ä. Potrafi─ů tak dyskutowa─ç do trzeciej nad ranem, traktuj─ůc mnie jako ostateczn─ů instancj─Ö w rozstrzyganiu swoich spor├│w. Spa─ç si─Ö nie da. Jednak┼╝e jest w tym co┼Ť ludzkiego. Dzi─Öki temu ju┼╝ pierwszego wieczoru przesta┼éem czu─ç si─Ö obco. S┼éowo ÔÇ×wsp├│lnotaÔÇŁ urzeczywistni┼éo si─Ö, sta┼éo si─Ö czym┼Ť wi─Öcej ni┼╝ deklaratywn─ů nazw─ů czy napisem na kubkach przeznaczonych do picia porannej herbaty.
Ka┼╝dego dnia tylu ludzi przychodzi┼éo i odchodzi┼éo, ┼╝e nagle to ja zacz─ů┼éem wita─ç przybysz├│w, oprowadza─ç ich po klasztorze, wprowadza─ç w zasady tutejszego rytmu. ┼╗ycie w Mar Musa z za┼éo┼╝enia jest proste, ka┼╝dy mo┼╝e mie─ç w nim udzia┼é. Bez podzia┼é├│w i niepokoj├│w. Wi─Öksze zainteresowanie ni┼╝ drabina spo┼éeczna budzi tu drabina Jakubowa.
9. Ojciec Paolo DallÔÇÖOglio: Prawdziwe ub├│stwo oznacza naprawianie ubra┼ä ig┼é─ů, uwa┼╝anie za rzecz normaln─ů pastowania but├│w, pranie, wykonywanie codziennych czynno┼Ťci. Spo┼éecze┼ästwo w spos├│b pod┼Ťwiadomy uczy nas pozostawia─ç obowi─ůzki materialne innym. Podszeptuje, ┼╝e jeste┼Ťmy stworzeni do wy┼╝szych cel├│w. A ja uwa┼╝am wr─Öcz odwrotnie. Warto┼Ť─ç ┼╝ycia mie┼Ťci si─Ö w jego ma┼éo┼Ťci. To, co nie ma warto┼Ťci b─Öd─ůc ma┼éym, nie b─Ödzie mia┼éo warto┼Ťci, gdy si─Ö powi─Ökszy. Niekt├│rzy ludzie nie tykaj─ů si─Ö niczego konkretnego i do┼Ťwiadczaj─ů, raz na tydzie┼ä, kompulsywnej potrzeby uprawiania sportu, by zaj─ů─ç cia┼éo.
10. Zaj─Öcie znajdzie si─Ö zawsze: trzeba sprz─ůtn─ů─ç klasztor, wypra─ç po┼Ťciel lub przygotowa─ç wsp├│lny posi┼éek. Mo┼╝na r├│wnie┼╝ pom├│c przy pracy w eksperymentalnej hodowli owiec, budowie klasztornej wytw├│rni ser├│w, wypiekaniu arabskiego chleba, zbieraniu pustynnych zi├│┼é czy katalogowaniu ksi─ů┼╝ek w bibliotece. Codzienny, hipnotyczny rytm pozwala zachowa─ç kontakt z rzeczywisto┼Ťci─ů, odnale┼║─ç w d┼éoniach ┼Ťcie┼╝ki w┼éasnego rozumu. Wielu ludzi ┼╝yj─ůcych w orbicie wirtualnego ┼Ťwiata i kultury konsumpcyjnej unika mierzenia si─Ö z przeszkodami materialnymi, jak r├│wnie┼╝ z sam─ů materi─ů. Niekt├│rzy uznaj─ů nawet ┼╝ycie pozbawione pracy fizycznej za pewien przywilej. Jednak┼╝e przywileje maj─ů to do siebie, ┼╝e zdarza im si─Ö odbiera─ç ┼╝yciu smak. Klasztorna praca pozwala odnale┼║─ç sens w rzeczach drobnych, we wsp├│lnej s┼éu┼╝bie innym. Dlatego te┼╝ przyst─Öpuj─ůc na sta┼ée do wsp├│lnoty monastycznej w Mar Musa, sk┼éada si─Ö ┼Ťlub pracy fizycznej oraz ub├│stwa. Wszyscy za┼Ť, kt├│rzy tymczasowo pomieszkuj─ů w klasztorze, proszeni s─ů o po┼Ťwi─Öcenie kilku godzin dziennie na prac─Ö na rzecz wsp├│lnoty. Pozwala im to zej┼Ť─ç z nieba na ziemi─Ö.
11. Pior─ůc niezliczon─ů ilo┼Ť─ç ubra┼ä i po┼Ťcieli, prowadz─Ö ciekaw─ů rozmow─Ö z Axelem. Axel jest bardzo krytycznie nastawiony do Watykanu, instytucji ┼Ťwi─Ötych i oficjalnych cud├│w. Jako ┼╝e sam uwielbiam to, co normalne, i jestem bardzo podejrzliwy wobec wszystkiego, co wyj─ůtkowe, a wznios┼éo┼Ťci wol─Ö szuka─ç w codzienno┼Ťci ÔÇô momentami go rozumiem. Jego krytyka jest jednak tak nieprzejednana, ┼╝e postanawiam zada─ç mu fundamentalne pytanie:
ÔÇô Dlaczego nie wyst─Öpujesz z Ko┼Ťcio┼éa katolickiego?
ÔÇô Urodzi┼éem si─Ö katolikiem, zmiana wyznania by┼éaby gestem antyekumenicznym ÔÇô odpowiada mi. Po czym upewnia si─Ö, czy dobrze wiesza mokre prze┼Ťcierad┼éa, bo jeszcze nigdy tego nie robi┼é.

fot.: Paweł Cywiński


12. ┼╗ycie w Mar Musa skupia si─Ö wok├│┼é trzech filar├│w: wielowiekowej tradycji kontemplacji i duchowej wsp├│lnotowo┼Ťci, czerpi─ůcej zar├│wno z do┼Ťwiadcze┼ä licznych od┼éam├│w wschodniego chrze┼Ťcija┼ästwa, jak i z inspiracji muzu┼éma┼äskich, nast─Öpnie pracy fizycznej na wz├│r Rodziny z Nazaretu oraz Abrahamowej go┼Ťcinno┼Ťci. Wszystko to ma przede wszystkim s┼éu┼╝y─ç dialogowi pomi─Ödzy religiami. Za┼éo┼╝yciel wsp├│lnoty, Paolo DallÔÇÖOglio, opowiadaj─ůc o swoim powo┼éaniu do poszukiwania zbli┼╝enia z muzu┼émanami, wspomina: Islam przyj─ů┼é mnie na swe go┼Ťcinne ┼éono. Czu┼éem urok tych dusz, oddzielonych od Ko┼Ťcio┼éa. Pragn─ů┼éem dzieli─ç z nimi misterium chrze┼Ťcija┼äskie, kocha─ç je ÔÇ×bez ducha wojuj─ůcegoÔÇŁ i ┼╝y─ç Ewangeli─ů obok nich.
Dialog oznacza dzia┼éanie. Wraz z ko┼äcem ka┼╝dego tygodnia mo┼╝na spotka─ç w Mar Musa wielu muzu┼éma┼äskich przyjaci├│┼é z okolicznych miast i wiosek. Jest to czas formowania rzeczywisto┼Ťci. Poprzez rozmowy, wsp├│lny posi┼éek i modlitw─Ö buduje si─Ö s─ůsiedzk─ů harmoni─Ö wsp├│┼éistnienia. Wok├│┼é monastyru skupiona jest r├│wnie┼╝ nieformalna grupa jezuit├│w. Od trzydziestu lat prowadz─ů oni dialog z muzu┼éma┼äskimi intelektualistami, pog┼é─Öbiaj─ůc wsp├│lne studia nad obiema religiami. Wspomaga ich w tym wspania┼éa klasztorna biblioteka. Dziesi─ůtki tysi─Öcy pozycji w wielu j─Özykach pozwalaj─ů muzu┼émanom lepiej pozna─ç chrze┼Ťcija┼ästwo, chrze┼Ťcijanom za┼Ť ÔÇô islam. Po godzinach codziennej pracy i medytacji, wieczory sp─Ödzone z imbrykiem zio┼éowej herbaty w klasztornej czytelni nale┼╝─ů do niezapominanych przyjemno┼Ťci intelektualnych.
13. W ostatnim roku nad Syri─ů zebra┼éy si─Ö ciemne chmury. Huk wystrza┼é├│w przeszywa ulice syryjskich miast, a towarzyszy mu j─Ök rannych, zatrzymanych, opuszczonych i g┼éodnych. W sytuacjach granicznych wyra┼║niej uwidaczniaj─ů si─Ö p─Ökni─Öcia w spo┼éecznej bryle, kt├│re cz─Östo pokrywaj─ů si─Ö z liniami religijnych podzia┼é├│w. Jest to r├│wnie┼╝ chwila pr├│by dla Mar Musa.
Podczas ramadanu, muzu┼éma┼äskiego miesi─ůca postu, niekt├│rzy spo┼Ťr├│d cz┼éonk├│w wsp├│lnoty w intencji pokoju nie pili i nie jedli od wschodu do zachodu s┼éo┼äca. Pod koniec zesz┼éego roku w klasztorze odby┼é si─Ö tydzie┼ä duchowego d┼╝ihadu, postu, modlitwy i sakiny (otrzymanej od Boga ┼éaski spokoju w g┼é─Öbi duszy). Mieszka┼äcy klasztoru codziennie czytali Ewangeli─Ö, recytowali Koran i medytowali nad wyborem tekst├│w dotycz─ůcych przebaczenia, wyzbycia si─Ö przemocy w czasie politycznych przemian, braterskiego dialogu opartego na wzajemnym pos┼éuchu i bezwarunkowej akceptacji r├│┼╝nic. Duchowo wspar┼éo ich na odleg┼éo┼Ť─ç wielu intelektualist├│w, ludzi wiary i organizacji z ca┼éego ┼Ťwiata. Bo prawdziwe pojednanie pomi─Ödzy dzie─çmi Matki-Syrii, cz┼éonkami wsp├│lnoty, Arabami i cudzoziemcami, m─Ö┼╝czyznami i kobietami, oficerami i humanistami, osi─ůgn─ů─ç mo┼╝na tylko na drodze rezygnacji z prawa do posiadania jedynej racji oraz wy┼é─ůczno┼Ťci na cnot─Ö patriotyzmu.
14. W Mar Musa Ewangelia ma wymiar etyczny, zakorzeniony w mistycyzmie i wiod─ůcy do moralnego zaanga┼╝owania. Nikogo tu nie interesuje uprawianie archeologii monastycznej. Celem jest wyra┼╝enie siebie wobec epoki, w kt├│rej przysz┼éo nam ┼╝y─ç, i przyj─Öcie za to pe┼énej odpowiedzialno┼Ťci, tak┼╝e kulturowej, ┼Ťrodowiskowej i spo┼éecznej.
Zwyk┼éo si─Ö uwa┼╝a─ç, ┼╝e religia zawiera w sobie komponent m├│wienia ludziom, co powinni my┼Ťle─ç. Tu, na pustyni, ┼╝yje wsp├│lnota zapewniaj─ůca ludziom przestrze┼ä i spok├│j, dzi─Öki kt├│rym my┼Ťle─ç mog─ů samodzielnie. Pr─Ödzej ni┼╝ odpowiedzi na egzystencjalne pytania, znale┼║─ç tu mo┼╝na same pytania. Jednak┼╝e to nie miejsce jest najwa┼╝niejsze, chodzi o co┼Ť znacznie wi─Ökszego.

fot.: Paweł Cywiński


15. Ojciec Paolo DallÔÇÖOglio: Kpi─Ö sobie z Mar Musa. S┼éu┼╝y─ç harmonii islamsko-chrze┼Ťcija┼äskiej, ukazywa─ç mi┼éo┼Ť─ç Jezusa muzu┼émanom, to zdanie znaczy dla mnie dziesi─Ö─ç razy wi─Öcej ni┼╝ Mar Musa! W tym punkcie mam podej┼Ťcie jezuickie: Mar Musa to po prostu narz─Ödzie apostolskie. Nasza misja jest altruistyczna, wolna, uniwersalna. Dlatego mo┼╝e by─ç skuteczna.
Jeste┼Ťmy kontemplatykami, odk─ůd mo┼╝emy powiedzie─ç, w ka┼╝dej chwili: ÔÇ×B├│g wystarczyÔÇŁ. Dzie┼éo, jego skuteczno┼Ť─ç, jego owoce, b─Öd─ů os─ůdzane p├│┼║niej i gdzie indziej. Tymczasem jednak postawa kontemplacyjna nie jest prekulturowa czy postkulturowa. Miejsca, mury, s┼éowa, uczucia, j─Özyk tworz─ů ramy naszej kontemplacji. One pozwalaj─ů nam kontemplowa─ç odbicie mi┼éo┼Ťci Boga w swojej w┼éasnej kulturze. W swoim w┼éasnym j─Özyku.
W Mar Musa j─Özyk mojej kontemplacji jest islamsko-chrze┼Ťcija┼äski. Jak m├│g┼ébym bardziej wyrazi─ç g┼é─Öbi─Ö siebie? M├│j j─Özyk nie jest a priori chrze┼Ťcija┼äski czy muzu┼éma┼äski, jest ju┼╝ islamsko-chrze┼Ťcija┼äski.

***

Cytaty pochodz─ů z wywiadu-rzeki Guyonne de Montjou z ojcem Paolo DallÔÇÖOglio: Mar Moussa. Un monast├Ęre, un homme, un d├ęsert, t┼éum. Joanna Murkoci┼äska.

***

Tekst pochodzi z wydanego w 2012 roku 19. numeru naszego kwartalnika ÔÇ×Po lewicy OjcaÔÇŁ. 29 lipca 2013 roku ojciec Paolo Dall’Oglio zosta┼é uprowadzony przez rebeliant├│w powi─ůzanych z Al-Kaid─ů. Jego los pozostaje nieznany.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś