fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Pod namiotem Abrahama

W Mar Musa Ewangelia jest zakorzeniony w mistycyzmie i wiedzie do moralnego zaanga偶owania. Rdzeniem tej pustynnej ekumeny jest Abrahamowa go艣cinno艣膰, nieznaj膮ca rozr贸偶nienia pomi臋dzy chrze艣cijanami, muzu艂manami i ateistami.

fot.: Franco Pecchio


Mar Musa jest obszarem spotkania. Miejscem, w kt贸rym coraz bardziej dewaluuj膮ce si臋 przymiotniki 鈥 鈥瀍kumeniczny鈥, 鈥瀖i臋dzyreligijny鈥, 鈥瀢ielokulturowy鈥 鈥 odnajduj膮 swoje najg艂臋bsze znaczenie. W kt贸rym liczne konferencje po艣wi臋cone dialogowi po艂膮czone s膮 z codzienn膮, s膮siedzk膮 wsp贸艂prac膮 i wsp贸艂dzia艂aniem. Mar Musa jest Ko艣cio艂em radykalnie otwartym.
1. Samoch贸d zatrzyma艂 si臋 jakie艣 osiemdziesi膮t kilometr贸w na p贸艂noc od Damaszku. Po horyzont wida膰 wy艂膮cznie kamienist膮 pustyni臋 i strome, nieprzyjazne ska艂y. Rozpoczynam mozoln膮 wspinaczk臋 po zboczu jednej z nich. Jest po艂owa lutego 鈥 na pustyni zima sprawia wra偶enie bardziej surowej ni偶 w krajach zasypanych 艣niegiem. Od ty艂u pcha mnie silny wiatr. Promienie s艂o艅ca zmuszaj膮 do mru偶enia oczu, cho膰 wcale nie s膮 ciep艂e.
Trudno wyobrazi膰 sobie miejsce gorzej przystosowane do tego, by wie艣膰 w nim 偶ycie. A jednak. Otaczaj膮ce ska艂y poprzeszywane s膮 wydr膮偶onymi jaskiniami i pustelniami. Daj膮 艣wiadectwo dwudziestu wiekom duchowej kontemplacji. Przez stulecia zamieszkiwali je przer贸偶ni przyjaciele Boga 鈥 eremici, mistycy i ojcowie pustyni. Naturalna asceza pozwala艂a im g艂臋biej wnikn膮膰 w siebie, bardziej 艣wiadomie szuka膰 drogi do tego, co Najwa偶niejsze. Otaczaj膮cy mnie, pustynny pejza偶 przestawa艂 istnie膰 w swojej pierwotnej dziewiczo艣ci 鈥 stawa艂 si臋 zwierciad艂em ich duszy, miejscem celebrowania zmys艂贸w, przestrzeni膮 liturgiczn膮.
2. W okresie spor贸w chalcedo艅skich osiedlili si臋 tu syriaccy monofizyci, wygnani na pogranicza 贸wczesnego chrze艣cija艅skiego 艣wiata z jego 艣cis艂ego epicentrum: Ziemi 艢wi臋tej. Stworzyli oni pustynn膮 ekumen臋 鈥 Deir Mar Musa el-Habachi, Monastyr Moj偶esza Abisy艅skiego. Za s膮siad贸w mieli semickich pasterzy oraz 偶o艂nierzy rzymskich, strzeg膮cych przebiegaj膮cego nieopodal imperialnego szlaku Strata Diocletiana. Po pewnym czasie na pobliskie wzg贸rza dotar艂o przes艂anie proroka Mahometa, trwale zmieniaj膮c religijn膮 demografi臋 s膮siedztwa. S艂owo 鈥瀙ogranicze鈥 nabra艂o nowego sensu.
Poniewa偶 nie da si臋 przez lata dzieli膰 miejsca zamieszkania ze spo艂eczno艣ci膮, kt贸r膮 uwa偶a si臋 za oddan膮 szatanowi, rozwin臋艂a si臋 tu sztuka dialogu. Dzi臋ki temu, przez nast臋pne setki lat klasztor by艂 teatrem stosunk贸w pomi臋dzy wschodnim chrze艣cija艅stwem i islamem. A偶 do dziewi臋tnastego wieku, kiedy to dialog zamar艂, a miejsce zacz臋艂o powoli popada膰 w ruin臋. Zosta艂o zapomniane.
3. Po dwustu latach, w po艂owie lat osiemdziesi膮tych, do ruin Mar Musa dotar艂 lewicuj膮cy W艂och, wykszta艂cony orientalista, mistycyzuj膮cy jezuita 鈥 ojciec Paolo Dall鈥橭glio. Nam贸wi艂 do wsp贸lnej pracy przy odbudowie monastyru muzu艂man贸w i chrze艣cijan z okolicznych wiosek. To oni wsp贸lnie tchn臋li w Mar Musa nowe 偶ycie. Sta艂o si臋 to fundamentem jedynej w swoim rodzaju chrze艣cija艅skiej wsp贸lnoty monastycznej. Jej celem jest spotkanie z tym, kogo filozofia i psychoanaliza nazywaj膮 鈥瀒nnym鈥, a Pismo 艢wi臋te 鈥 鈥瀊li藕nim鈥. Powo艂ano w ten spos贸b przestrze艅 mi艂o艣ci chrze艣cijan do ich braci, muzu艂man贸w.
Dzi艣 klasztor w Mar Musa przypomina malutk膮 fortec臋, skrawek cywilizacji, samowystarczalne miasteczko, opieraj膮ce si臋 pustynnym zagro偶eniom. By艂o mi dane pomieszka膰 w nim przez pewien czas.

fot.: Pawe艂 Cywi艅ski


4. Zdejmuj臋 sanda艂y i boso wchodz臋 do kaplicy. Zamiast 艂aw, na pod艂odze rozpostarte s膮 bedui艅skie dywany. 艢wiat艂o pochodzi od 艣wiec, Pismo 艢wi臋te le偶y na koranicznym stojaku. Tysi膮cletnie mury pokryte zosta艂y napisami po grecku (w koine 鈥 j臋zyku biblijnej rzeczywisto艣ci), syriacku (czyli dialekcie semickim najbli偶szym j臋zykowi aramejskiemu, kt贸rego u偶ywa艂 sam Chrystus) i arabsku (艣wi臋tym j臋zyku wszystkich muzu艂man贸w). Na 艂uku oddzielaj膮cym nawy od o艂tarza, pod kt贸rym przysiad艂em, wymalowano postacie 艣wi臋tych kobiet. Spo艣r贸d fresk贸w wy艂ania si臋 wiekowa inwokacja z Koranu.
Mar Musa jest obszarem spotkania. Miejscem, w kt贸rym coraz bardziej dewaluuj膮ce si臋 przymiotniki 鈥 鈥瀍kumeniczny鈥, 鈥瀖i臋dzyreligijny鈥, 鈥瀢ielokulturowy鈥, 鈥瀊raterski鈥 鈥 odnajduj膮 swoje najg艂臋bsze znaczenie. W kt贸rym czyn pod膮偶a za zamys艂em, w kt贸rym liczne konferencje po艣wi臋cone dialogowi po艂膮czone s膮 z codzienn膮, s膮siedzk膮 wsp贸艂prac膮 i wsp贸艂dzia艂aniem. Mar Musa jest Ko艣cio艂em radykalnie otwartym.
5. Salam alejkum 鈥 pok贸j z wami. Tym dono艣nym, arabskim powitaniem rozpoczyna si臋 Eucharystia. Melodyjny j臋zyk arabski jeszcze wielokrotnie powr贸ci w trakcie czyta艅 oraz sakrament贸w. Od czasu do czasu zabrzmi te偶 j臋zyk syriacki 鈥 g艂贸wnie w 艣piewach, psalmach i hymnach porannych. Homilia jest z kolei poliglotyczn膮 rozmow膮. Ka偶dy spo艣r贸d uczestnicz膮cych zaproszony jest do dyskusji, wraz z w艂asnymi przemy艣leniami, baga偶em kulturowym i religijnym. W pewnym momencie nastaje cisza 鈥 ojciec Dall鈥橭glio zwraca si臋 do siedz膮cej nieopodal Chinki, kt贸ra przyjecha艂a poprzedniego wieczora, z pro艣b膮 o wypowiedzenie modlitwy w swoim j臋zyku. Wszyscy przys艂uchujemy si臋 d藕wi臋kom chi艅skiej modlitwy; nikt jej nie rozumie, wszyscy j膮 wyczuwaj膮.
Na bazie oryginalnego rytu antioche艅skiego wykszta艂ci艂 si臋 tu obrz膮dek, kt贸ry 艣mia艂o mo偶na okre艣li膰 mianem 鈥瀝ytu Mar Musa鈥. Jest to jeden z tych ryt贸w, kt贸re k艂ad膮 nacisk na wsp贸lnotowe prze偶ywanie Eucharystii. Nigdy w 偶yciu nie uczestniczy艂em we Mszy 艢wi臋tej w spos贸b tak pe艂ny, r贸wny, aktywny. W Mar Musa przesta艂a ona mie膰 cechy rytualnego teatru przesyconego pradawn膮 symbolik膮, a sta艂a si臋 偶ywym spotkaniem cz艂owieka z cz艂owiekiem i cz艂owieka z Bogiem-Allahem. Imi臋 鈥濧llah鈥 wymawia si臋 tu w taki sam spos贸b, w jaki wymawiaj膮 je muzu艂manie. Wynika to z pragnienia budowy braterstwa s艂owa, gestu oraz ducha. To manifest pewnego programu, a zarazem postawy.
6. Istnieje pewna prawid艂owo艣膰 dotycz膮ca wsp贸lnot, kt贸re bior膮 rzeczywist膮 odpowiedzialno艣膰 za swoj膮 wiar臋. Im mniej dogmatyczna, liturgiczna i zrytualizowana jest modlitwa, tym bardziej rygorystyczne s膮 zasady zachowania si臋 poza miejscem kultu. Bo to, w co si臋 wierzy, mo偶na wtedy zakomunikowa膰 jedynie swoim 偶yciem. W Mar Musa nikt nie ukrywa chrze艣cija艅skiego charakteru wsp贸lnoty, ale nikt te偶 si臋 nie obnosi z nim w spos贸b, kt贸ry sprowokowa艂by powstanie barier pomi臋dzy lud藕mi. Bywa, 偶e na Mszach 艢wi臋tych chrze艣cijanie stanowi膮 mniejszo艣膰, modl膮c si臋 razem z muzu艂manami, ateistami, shintoistami czy buddystami. A na ko艅cu, razem z tymi, kt贸rzy wierz膮, 偶e przyjmuj膮 cia艂o Chrystusa, dziel膮 si臋 lokalnym winem i arabskim chlebem. Tym samym, kt贸rym chwil臋 wcze艣niej dzielili si臋 podczas kolacji. Jedna msza w Mar Musa pozwala u艣wiadomi膰 sobie to, jak wielopostaciowy potrafi by膰 monoteizm, g艂臋biej ni偶 lata czytania i s艂uchania teoretyk贸w dialogu mi臋dzyreligijnego.
7. Liczba os贸b mieszkaj膮cych w Mar Musa wci膮偶 si臋 zmienia. Na sta艂e 偶yje tu oko艂o dziesi臋ciu braci i si贸str r贸偶nych wyzna艅 鈥 syriaccy ortodoksi, 艂acinnicy oraz maronici. Spotka膰 mo偶na te偶 艣wieckich cz艂onk贸w wsp贸lnoty. Niekt贸rzy z nich przyjechali tu na kr贸tko i ca艂kowicie wsi膮kli, postanowili zosta膰 na lata. Inni od pocz膮tku 艣wiadomie wybrali t臋 drog臋. Wi臋kszo艣膰 ludzi odwiedza Mar Musa tylko na kilka dni, cho膰 dni te potrafi膮 czasem zmieni膰 si臋 w tygodnie. Bywa, 偶e kto艣 wpadnie na jedn膮 noc lub wy艂膮cznie na niedzieln膮 msz臋 艣wi臋t膮. Wielu pielgrzym贸w po pewnym czasie powraca. Ta pustynna ekumena jest mieszanin膮 p艂ynno艣ci i stabilno艣ci, swoist膮 wsp贸lnot膮 chwili. Jej rdzeniem jest Abrahamowa go艣cinno艣膰, nieznaj膮ca rozr贸偶nienia pomi臋dzy chrze艣cijanami, muzu艂manami i ateistami. Ka偶dy, kto si臋 pojawi, zostanie przyj臋ty, nakarmiony, otrzyma schronienie. Mar Musa jest miejscem otwartym, pozbawionym ducha getta, pozbawionym subtelnej dyskryminacji mi臋dzy 鈥瀗ami鈥 a 鈥瀗imi鈥, pozbawionym wreszcie atmosfery, w kt贸rej nasze opinie staj膮 si臋 jedyn膮 miar膮, dyskwalifikuj膮c膮 inne opinie.

fot.: Pawe艂 Cywi艅ski


8. W przydzielonym pokoju 艣pi nas trzech. Julian z Londynu od p贸艂 roku podr贸偶uje rowerem w kierunku Katmandu. Zamiast notatek z podr贸偶y, szkicuje on w dzienniku rysy architektoniczne odwiedzanych pomszcze艅, ma ich ju偶 kilkaset. Mieszka z nami te偶 dziewi臋tnastoletni Axel, student psychologii architektury z Norwegii. Ca艂e wieczory mijaj膮 im na nierozwi膮zywalnych sporach o najlepsze mo偶liwo艣ci konstrukcji poddaszy i sposoby podkre艣lenia naturalnego o艣wietlenia pomieszcze艅. Potrafi膮 tak dyskutowa膰 do trzeciej nad ranem, traktuj膮c mnie jako ostateczn膮 instancj臋 w rozstrzyganiu swoich spor贸w. Spa膰 si臋 nie da. Jednak偶e jest w tym co艣 ludzkiego. Dzi臋ki temu ju偶 pierwszego wieczoru przesta艂em czu膰 si臋 obco. S艂owo 鈥瀢sp贸lnota鈥 urzeczywistni艂o si臋, sta艂o si臋 czym艣 wi臋cej ni偶 deklaratywn膮 nazw膮 czy napisem na kubkach przeznaczonych do picia porannej herbaty.
Ka偶dego dnia tylu ludzi przychodzi艂o i odchodzi艂o, 偶e nagle to ja zacz膮艂em wita膰 przybysz贸w, oprowadza膰 ich po klasztorze, wprowadza膰 w zasady tutejszego rytmu. 呕ycie w Mar Musa z za艂o偶enia jest proste, ka偶dy mo偶e mie膰 w nim udzia艂. Bez podzia艂贸w i niepokoj贸w. Wi臋ksze zainteresowanie ni偶 drabina spo艂eczna budzi tu drabina Jakubowa.
9. Ojciec Paolo Dall鈥橭glio: Prawdziwe ub贸stwo oznacza naprawianie ubra艅 ig艂膮, uwa偶anie za rzecz normaln膮 pastowania but贸w, pranie, wykonywanie codziennych czynno艣ci. Spo艂ecze艅stwo w spos贸b pod艣wiadomy uczy nas pozostawia膰 obowi膮zki materialne innym. Podszeptuje, 偶e jeste艣my stworzeni do wy偶szych cel贸w. A ja uwa偶am wr臋cz odwrotnie. Warto艣膰 偶ycia mie艣ci si臋 w jego ma艂o艣ci. To, co nie ma warto艣ci b臋d膮c ma艂ym, nie b臋dzie mia艂o warto艣ci, gdy si臋 powi臋kszy. Niekt贸rzy ludzie nie tykaj膮 si臋 niczego konkretnego i do艣wiadczaj膮, raz na tydzie艅, kompulsywnej potrzeby uprawiania sportu, by zaj膮膰 cia艂o.
10. Zaj臋cie znajdzie si臋 zawsze: trzeba sprz膮tn膮膰 klasztor, wypra膰 po艣ciel lub przygotowa膰 wsp贸lny posi艂ek. Mo偶na r贸wnie偶 pom贸c przy pracy w eksperymentalnej hodowli owiec, budowie klasztornej wytw贸rni ser贸w, wypiekaniu arabskiego chleba, zbieraniu pustynnych zi贸艂 czy katalogowaniu ksi膮偶ek w bibliotece. Codzienny, hipnotyczny rytm pozwala zachowa膰 kontakt z rzeczywisto艣ci膮, odnale藕膰 w d艂oniach 艣cie偶ki w艂asnego rozumu. Wielu ludzi 偶yj膮cych w orbicie wirtualnego 艣wiata i kultury konsumpcyjnej unika mierzenia si臋 z przeszkodami materialnymi, jak r贸wnie偶 z sam膮 materi膮. Niekt贸rzy uznaj膮 nawet 偶ycie pozbawione pracy fizycznej za pewien przywilej. Jednak偶e przywileje maj膮 to do siebie, 偶e zdarza im si臋 odbiera膰 偶yciu smak. Klasztorna praca pozwala odnale藕膰 sens w rzeczach drobnych, we wsp贸lnej s艂u偶bie innym. Dlatego te偶 przyst臋puj膮c na sta艂e do wsp贸lnoty monastycznej w Mar Musa, sk艂ada si臋 艣lub pracy fizycznej oraz ub贸stwa. Wszyscy za艣, kt贸rzy tymczasowo pomieszkuj膮 w klasztorze, proszeni s膮 o po艣wi臋cenie kilku godzin dziennie na prac臋 na rzecz wsp贸lnoty. Pozwala im to zej艣膰 z nieba na ziemi臋.
11. Pior膮c niezliczon膮 ilo艣膰 ubra艅 i po艣cieli, prowadz臋 ciekaw膮 rozmow臋 z Axelem. Axel jest bardzo krytycznie nastawiony do Watykanu, instytucji 艣wi臋tych i oficjalnych cud贸w. Jako 偶e sam uwielbiam to, co normalne, i jestem bardzo podejrzliwy wobec wszystkiego, co wyj膮tkowe, a wznios艂o艣ci wol臋 szuka膰 w codzienno艣ci 鈥 momentami go rozumiem. Jego krytyka jest jednak tak nieprzejednana, 偶e postanawiam zada膰 mu fundamentalne pytanie:
Dlaczego nie wyst臋pujesz z Ko艣cio艂a katolickiego?
Urodzi艂em si臋 katolikiem, zmiana wyznania by艂aby gestem antyekumenicznym 鈥 odpowiada mi. Po czym upewnia si臋, czy dobrze wiesza mokre prze艣cierad艂a, bo jeszcze nigdy tego nie robi艂.

fot.: Pawe艂 Cywi艅ski


12. 呕ycie w Mar Musa skupia si臋 wok贸艂 trzech filar贸w: wielowiekowej tradycji kontemplacji i duchowej wsp贸lnotowo艣ci, czerpi膮cej zar贸wno z do艣wiadcze艅 licznych od艂am贸w wschodniego chrze艣cija艅stwa, jak i z inspiracji muzu艂ma艅skich, nast臋pnie pracy fizycznej na wz贸r Rodziny z Nazaretu oraz Abrahamowej go艣cinno艣ci. Wszystko to ma przede wszystkim s艂u偶y膰 dialogowi pomi臋dzy religiami. Za艂o偶yciel wsp贸lnoty, Paolo Dall鈥橭glio, opowiadaj膮c o swoim powo艂aniu do poszukiwania zbli偶enia z muzu艂manami, wspomina: Islam przyj膮艂 mnie na swe go艣cinne 艂ono. Czu艂em urok tych dusz, oddzielonych od Ko艣cio艂a. Pragn膮艂em dzieli膰 z nimi misterium chrze艣cija艅skie, kocha膰 je 鈥瀊ez ducha wojuj膮cego鈥 i 偶y膰 Ewangeli膮 obok nich.
Dialog oznacza dzia艂anie. Wraz z ko艅cem ka偶dego tygodnia mo偶na spotka膰 w Mar Musa wielu muzu艂ma艅skich przyjaci贸艂 z okolicznych miast i wiosek. Jest to czas formowania rzeczywisto艣ci. Poprzez rozmowy, wsp贸lny posi艂ek i modlitw臋 buduje si臋 s膮siedzk膮 harmoni臋 wsp贸艂istnienia. Wok贸艂 monastyru skupiona jest r贸wnie偶 nieformalna grupa jezuit贸w. Od trzydziestu lat prowadz膮 oni dialog z muzu艂ma艅skimi intelektualistami, pog艂臋biaj膮c wsp贸lne studia nad obiema religiami. Wspomaga ich w tym wspania艂a klasztorna biblioteka. Dziesi膮tki tysi臋cy pozycji w wielu j臋zykach pozwalaj膮 muzu艂manom lepiej pozna膰 chrze艣cija艅stwo, chrze艣cijanom za艣 鈥 islam. Po godzinach codziennej pracy i medytacji, wieczory sp臋dzone z imbrykiem zio艂owej herbaty w klasztornej czytelni nale偶膮 do niezapominanych przyjemno艣ci intelektualnych.
13. W ostatnim roku nad Syri膮 zebra艂y si臋 ciemne chmury. Huk wystrza艂贸w przeszywa ulice syryjskich miast, a towarzyszy mu j臋k rannych, zatrzymanych, opuszczonych i g艂odnych. W sytuacjach granicznych wyra藕niej uwidaczniaj膮 si臋 p臋kni臋cia w spo艂ecznej bryle, kt贸re cz臋sto pokrywaj膮 si臋 z liniami religijnych podzia艂贸w. Jest to r贸wnie偶 chwila pr贸by dla Mar Musa.
Podczas ramadanu, muzu艂ma艅skiego miesi膮ca postu, niekt贸rzy spo艣r贸d cz艂onk贸w wsp贸lnoty w intencji pokoju nie pili i nie jedli od wschodu do zachodu s艂o艅ca. Pod koniec zesz艂ego roku w klasztorze odby艂 si臋 tydzie艅 duchowego d偶ihadu, postu, modlitwy i sakiny (otrzymanej od Boga 艂aski spokoju w g艂臋bi duszy). Mieszka艅cy klasztoru codziennie czytali Ewangeli臋, recytowali Koran i medytowali nad wyborem tekst贸w dotycz膮cych przebaczenia, wyzbycia si臋 przemocy w czasie politycznych przemian, braterskiego dialogu opartego na wzajemnym pos艂uchu i bezwarunkowej akceptacji r贸偶nic. Duchowo wspar艂o ich na odleg艂o艣膰 wielu intelektualist贸w, ludzi wiary i organizacji z ca艂ego 艣wiata. Bo prawdziwe pojednanie pomi臋dzy dzie膰mi Matki-Syrii, cz艂onkami wsp贸lnoty, Arabami i cudzoziemcami, m臋偶czyznami i kobietami, oficerami i humanistami, osi膮gn膮膰 mo偶na tylko na drodze rezygnacji z prawa do posiadania jedynej racji oraz wy艂膮czno艣ci na cnot臋 patriotyzmu.
14. W Mar Musa Ewangelia ma wymiar etyczny, zakorzeniony w mistycyzmie i wiod膮cy do moralnego zaanga偶owania. Nikogo tu nie interesuje uprawianie archeologii monastycznej. Celem jest wyra偶enie siebie wobec epoki, w kt贸rej przysz艂o nam 偶y膰, i przyj臋cie za to pe艂nej odpowiedzialno艣ci, tak偶e kulturowej, 艣rodowiskowej i spo艂ecznej.
Zwyk艂o si臋 uwa偶a膰, 偶e religia zawiera w sobie komponent m贸wienia ludziom, co powinni my艣le膰. Tu, na pustyni, 偶yje wsp贸lnota zapewniaj膮ca ludziom przestrze艅 i spok贸j, dzi臋ki kt贸rym my艣le膰 mog膮 samodzielnie. Pr臋dzej ni偶 odpowiedzi na egzystencjalne pytania, znale藕膰 tu mo偶na same pytania. Jednak偶e to nie miejsce jest najwa偶niejsze, chodzi o co艣 znacznie wi臋kszego.

fot.: Pawe艂 Cywi艅ski


15. Ojciec Paolo Dall鈥橭glio: Kpi臋 sobie z Mar Musa. S艂u偶y膰 harmonii islamsko-chrze艣cija艅skiej, ukazywa膰 mi艂o艣膰 Jezusa muzu艂manom, to zdanie znaczy dla mnie dziesi臋膰 razy wi臋cej ni偶 Mar Musa! W tym punkcie mam podej艣cie jezuickie: Mar Musa to po prostu narz臋dzie apostolskie. Nasza misja jest altruistyczna, wolna, uniwersalna. Dlatego mo偶e by膰 skuteczna.
Jeste艣my kontemplatykami, odk膮d mo偶emy powiedzie膰, w ka偶dej chwili: 鈥濨贸g wystarczy鈥. Dzie艂o, jego skuteczno艣膰, jego owoce, b臋d膮 os膮dzane p贸藕niej i gdzie indziej. Tymczasem jednak postawa kontemplacyjna nie jest prekulturowa czy postkulturowa. Miejsca, mury, s艂owa, uczucia, j臋zyk tworz膮 ramy naszej kontemplacji. One pozwalaj膮 nam kontemplowa膰 odbicie mi艂o艣ci Boga w swojej w艂asnej kulturze. W swoim w艂asnym j臋zyku.
W Mar Musa j臋zyk mojej kontemplacji jest islamsko-chrze艣cija艅ski. Jak m贸g艂bym bardziej wyrazi膰 g艂臋bi臋 siebie? M贸j j臋zyk nie jest a priori chrze艣cija艅ski czy muzu艂ma艅ski, jest ju偶 islamsko-chrze艣cija艅ski.

***

Cytaty pochodz膮 z wywiadu-rzeki Guyonne de Montjou z ojcem Paolo Dall鈥橭glio: Mar Moussa. Un monast猫re, un homme, un d茅sert, t艂um. Joanna Murkoci艅ska.

***

Tekst pochodzi z wydanego w 2012 roku 19. numeru naszego kwartalnika 鈥濸o lewicy Ojca鈥. 29 lipca 2013 roku ojciec Paolo Dall’Oglio zosta艂 uprowadzony przez rebeliant贸w powi膮zanych z Al-Kaid膮. Jego los pozostaje nieznany.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij