Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Po co lewicy sport? 馃帶

Sport bywa maczystowski i wykluczaj膮cy. Ten zawodowy jest dzi艣 emanacj膮 rozszala艂ego kapitalizmu. Bywa te偶 jednak wsp贸lnotowy i solidarny, mo偶e by膰 narz臋dziem emancypacji. Dlatego warto bada膰 go z r贸偶nych perspektyw, bo jest doskona艂膮 soczewk膮 do obserwacji rzeczywisto艣ci.
Po co lewicy sport? 馃帶
ilustr.: Helena Jab艂onowska

Tekst jest dost臋pny r贸wnie偶 w wersji audio. Czyta Bartosz Cheda.

 

Mi臋dzy wsp贸lnot膮 a nier贸wno艣ciami

Hanna Frejlak

鈥濶igdy nie b臋dziesz sz艂a sama鈥. To pi臋kne, wsp贸lnotowe has艂o, kt贸re nosi艂y艣my wypisane na w艂asnor臋cznie wykonanych transparentach podczas protest贸w przeciwko barbarzy艅skiemu wyrokowi Trybuna艂u Konstytucyjnego Julii Przy艂臋bskiej jesieni膮 2020 czy podczas solidarno艣ciowej demonstracji z prze艣ladowanymi osobami LGBT+ w sierpniu tego samego roku. To tak偶e tytu艂 i refren piosenki, kt贸ra sta艂a si臋 chyba najwa偶niejszym utworem muzycznym dla pi艂karskich kibic贸w z ca艂ego 艣wiata. Jest mniej lub bardziej oficjalnym hymnem wielu klub贸w, mi臋dzy innymi Celticu Glasgow, Borussi Dortmund, a przede wszystkim FC Liverpoolu 鈥 tytu艂owe s艂owa 鈥瀁ou will never walk alone鈥 znajduj膮 si臋 w jego herbie.

Kiedy podczas meczu pomi臋dzy niemieckimi klubami Borussi膮 Dortmund a 1. FSV Mainz 05 w 2016 roku jeden z kibic贸w zmar艂 na zawa艂 serca, stadion i pi艂karze w powadze od艣piewali t臋 pie艣艅. Nagranie z tego momentu to jeden z kilku 鈥瀞portowych filmik贸w鈥 na YouTube, kt贸re wzruszaj膮 moich m臋skich przyjaci贸艂 skuteczniej ni偶 wszystkie filmy Disneya razem wzi臋te. Kolejnym filmikiem, kt贸ry dostarcza im podobnych emocji jest chocia偶by nagranie z po偶egnania kibic贸w z Francisco Tottim 鈥 legend膮 w艂oskiego klubu AS Roma, z kt贸rym ten pi艂karz by艂 wiernie zwi膮zany przez 25 lat swojej doros艂ej kariery, cho膰 dostawa艂 intratne propozycje od wielu bardziej utytu艂owanych i bogatszych klub贸w. Nieodmiennie wzrusze艅 dostarczaj膮 im te偶 kompilacje pokazuj膮ce przyk艂ady futbolowego fair play, na kt贸rych r贸偶ni pi艂karze r贸偶nej klasy celowo pud艂uj膮 nies艂usznie zas膮dzone rzuty karne. Albo 鈥濸o偶egnanie Adama Ma艂ysza鈥, w trakcie kt贸rego W艂odzimierz Szaranowicz wzruszonym g艂osem m贸wi o tym, 偶e Ma艂ysz 鈥瀓est pos艂a艅cem wielkich wiadomo艣ci, wielkiej nadziei鈥. Ka偶de z tych nagra艅 鈥 bez wzgl臋du na to, czy ogl膮dane pierwszy raz w 偶yciu, czy pi膮ty raz danego dnia 鈥 za ka偶dym razem wywo艂uje u moich koleg贸w nies艂abn膮ce wzruszenie.

Sport to 藕r贸d艂o emocji: rado艣ci i dumy, kiedy na przyk艂ad tacy czy inni 鈥瀗asi鈥 zwyci臋偶aj膮; nadziei 鈥 kiedy rozpoczynaj膮 kolejny turniej, nawet je艣li ze wszystkich poprzednich odpadli w przedbiegach; z艂o艣ci 鈥 kiedy uznamy, 偶e zostali potraktowani niesprawiedliwie przez s臋dziego; wzruszenia (na kt贸rego publiczne wyra偶anie sport szczeg贸lne przyzwolenie daje m臋偶czyznom) 鈥 jak w sytuacjach opisanych powy偶ej. S艂ynna 鈥瀖agia sportu鈥 polega mi臋dzy innymi na tym, 偶e te indywidualnie odczuwane emocje staj膮 si臋 emocjami spo艂ecznymi.

Ale sport to r贸wnie偶 dziedzina 偶ycia spo艂ecznego, w kt贸rej odbijaj膮 i wyostrzaj膮 si臋 rozmaite nier贸wno艣ci: klasowe, o czym pisze ni偶ej Stanis艂aw Krawczyk, genderowe, do czego przekonuje w tym numerze Karolina Szyma-Ziembi艅ska, czy wreszcie te wynikaj膮ce z (post)kolonialnego uk艂adu globalnych si艂. Sport bywa r贸wnie偶 maszynk膮 do zarabiania 鈥 cz臋sto niewyobra偶alnych 鈥 pieni臋dzy czy narz臋dziem w r臋kach bogatych re偶im贸w, s艂u偶膮cym poprawie wizerunku na arenie mi臋dzynarodowej (wi臋cej na ten temat w tek艣cie Szymona R臋bowskiego).

Sport to r贸wnie偶 przestrze艅 spo艂ecznej aktywno艣ci obudowana rozmaitymi mitami, jak chocia偶by neoliberalnym mitem 鈥瀔owala w艂asnego losu鈥 鈥 t臋 opowie艣膰 utwierdzaj膮 nadreprezentowane w sporcie (w stosunku do innych dziedzin ludzkiej aktywno艣ci) historie os贸b, kt贸re poprzez sport wyrwa艂y si臋 z biedy i zyska艂y mi臋dzynarodow膮 s艂aw臋. Czy ta opowie艣膰 jest prawdziwa i co z niej wynika? Z tymi pytaniami mierzy si臋 poni偶ej Ignacy Dudkiewicz, a Micha艂 Oko艅ski odpowiada nam na nie w wywiadzie.

Sport z pewno艣ci膮 bywa maczystowski, bywa nacjonalistyczny, bywa wykluczaj膮cy, a ten zawodowy jest dzi艣 bardzo cz臋sto emanacj膮 rozszala艂ego kapitalizmu. Bywa jednak r贸wnie偶 wsp贸lnotowy, solidarny, a czasem stanowi narz臋dzie odzyskiwania sprawczo艣ci przez rozmaite defaworyzowane grupy. Dlatego wyra偶ane co jaki艣 czas przez lewicowe b膮d藕 liberalne elity d茅sint茅ressement wobec tej dziedziny 偶ycia spo艂ecznego albo, co gorsza, ignorowanie jej z艂o偶ono艣ci jest nie tylko przejawem wy偶szo艣ciowej postawy, ale r贸wnie偶 znacznie zuba偶a nasze rozumienie rzeczywisto艣ci. Bo sport to przede wszystkim niezwykle z艂o偶one zjawisko, kt贸re mo偶e nam bardzo du偶o powiedzie膰 o spo艂ecznych emocjach, normach czy warto艣ciach. I dlatego, je艣li jako lewaki i lewaczki chcemy projektowa膰 rozwi膮zania systemowe, kt贸re s艂u偶膮 ca艂emu spo艂ecze艅stwu, powinni艣my uwa偶nie przygl膮da膰 si臋 偶yciu sportowemu.

Po co pi艂ka, gdy jest si艂ka?

Stanis艂aw Krawczyk

Bielizna termoaktywna za 135 z艂otych? 艁awka do 膰wicze艅 za 598? Mo偶e orbitrek magnetyczny za 1359? Wszystko w promocji!

Fitness kosztuje, sport kosztuje. A kapitalizm ju偶 si臋 postara, by kosztowa艂y jak najwi臋cej. Wystarczy zajrze膰 do sklep贸w sportowych i zaraz otocz膮 nas produkty zdolne zaspokoi膰 ka偶d膮 potrzeb臋 鈥 nawet tak膮, o kt贸rej nie wiedzieli艣my, 偶e j膮 mamy. Specjalne kamery, opaski na nadgarstek, fachowe zegarki, krokomierze, wagi licz膮ce BMI, s艂uchawki do biegania i p艂ywania 鈥 to dopiero pocz膮tek, i to jedynie w kategorii sprz臋tu cyfrowego. Do tego buty, spodnie, bluzy, kurtki. Czapki i czepki, getry i swetry. G贸rskie rowery, do nich bajery. Linki, uprz臋偶e, karabinki.

Ruch to zdrowie, ale ruch to te偶 pieni膮dze. Nic dziwnego, 偶e producenci szukaj膮 zarobku praktycznie w ka偶dej sferze naszego 偶ycia. W pewnym sklepie internetowym spotka艂em na przyk艂ad kategori臋 鈥瀉kcesoria do chodzenia鈥. Czyli nawet z w艂asnych spacer贸w trzeba zdawa膰 egzamin przed komisj膮 klasy 艣redniej. Obstawia艂bym, 偶e za chwil臋 powstanie poj臋cie 鈥瀉kcesoria do spania鈥, gdyby nie to, 偶e ju偶 powsta艂o.

Fitness i sport to tak偶e wyznaczniki statusu spo艂ecznego. Masz w domu sprz臋t na 艣ciank臋 wspinaczkow膮? Pewnie zarabiasz 鈥 jak na Polsk臋 鈥 nie najgorzej. Pewnie mieszkasz w 艣rednim lub du偶ym mie艣cie. Pewnie sporo twoich znajomych biega, je藕dzi na rowerze, gra w tenisa. 艢cianka to cz臋艣膰 stylu 偶ycia, kt贸ry odr贸偶nia ci臋 od os贸b ubo偶szych, zamieszka艂ych w niewielkich miejscowo艣ciach, grywaj膮cych raczej w pi艂k臋 no偶n膮 ni偶 we frisbee. Oczywi艣cie s膮 wyj膮tki, og贸lnie jednak nasza aktywno艣膰 fizyczna podpowiada, do jakiej grupy spo艂ecznej nale偶ymy.

Aktywno艣膰 ta coraz cz臋艣ciej jest te偶 ujmowana w cyfry. Niczym w 鈥濹ualityLandii鈥 Marca-Uwego Klinga, wsp贸艂czesne 偶ycie zanurza si臋 w liczbach, rachunkach, algorytmach; dotyczy to r贸wnie偶 ruchu i odpoczynku. Kapitalizm to lubi, bo cyfryzacja umacnia jego rdzenn膮 ide臋 鈥 produktywno艣膰. Liczby b艂yszcz膮 nam przed oczami, n臋c膮c i uwodz膮c: oto nast臋pny pr贸g, wy偶szy poziom, dosi臋gnij go, do艂贸偶 stara艅, zmierz si臋 z wyzwaniem. B贸g PKB 偶膮da ofiar, a nie dostarcz膮 ich ludzie przyzwyczajeni do zabawy, spokoju i nudy. Trzeba wi臋c, by przywykli do czego艣 zgo艂a innego.

Jasne, znajd膮 si臋 osoby, kt贸re dzi臋ki smartbandom zacz臋艂y troch臋 lepiej spa膰, a dzi臋ki smartwatchom 鈥 prowadzi膰 nieco 偶ywszy tryb 偶ycia. Jednak ich u偶ywanie zbyt cz臋sto ko艅czy si臋 tak, jak w pewnych grach, w kt贸rych d膮偶enie do osi膮gni臋膰 zmienia z czasem rozrywk臋 w prac臋. Oto historia z tytu艂u 鈥濿orld of Warcraft鈥, opisana przez Katarzyn臋 Skok w artykule 鈥濸aradoks gracza鈥: 鈥濲ej marzeniem by艂o zdobycie ekwipunku, kt贸ry uczyni艂by j膮 silnym graczem [鈥. Wiedzia艂a, 偶e kiedy jej koledzy ju偶 zdob臋d膮 pe艂ne wyposa偶enie, wtedy przyjdzie kolej i na ni膮. Uczestnictwo w rajdach powoli zaczyna艂o by膰 m臋cz膮cym koszmarem [鈥. Nie rezygnowa艂a jednak, poniewa偶 偶al jej by艂o wszystkiego, co zainwestowa艂a, a wymarzony ekwipunek wydawa艂 si臋 coraz bli偶szy鈥. I tak przez dwa lata, w dodatku bez pomy艣lnego zako艅czenia. Sportowym lub gimnastycznym odpowiednikiem by艂aby koncentracja na nieustannym pokonywaniu ogranicze艅 w艂asnego cia艂a 鈥 oraz stopniowe zapominanie o zwyk艂ej rado艣ci z tu i teraz.

Ta rado艣膰 mo偶e p艂yn膮膰 r贸wnie偶 z bycia w艣r贸d ludzi, w szczeg贸lno艣ci spontanicznego: 鈥濰ej, koniec lekcji, koniec zaj臋膰, koniec pracy, chod藕my na siatk臋, chod藕my na kosza鈥. Ale ten model zast臋powany jest przez gad偶ety, abonamenty, multisporty. 呕ycie sportowe, jak ca艂e 偶ycie, traci wymiar wsp贸lnotowy i przekszta艂ca si臋 w indywidualny projekt.

Bo po co pi艂ka, kiedy jest si艂ka?

Nie wszyscy zostaniemy sportowcami

Ignacy Dudkiewicz

Film 鈥濼rener鈥 opowiada prawdziw膮 histori臋 Kena Cartera, ameryka艅skiego nauczyciela i trenera sportowego, kt贸ry przej膮艂 w tak zwanym 鈥瀟rudnym liceum鈥 przegrywaj膮c膮 kolejne mecze dru偶yn臋 koszyk贸wki. Od pocz膮tku wprowadzi艂 w niej nowe zasady: zawodnicy mieli nie tylko trenowa膰, ale tak偶e zobowi膮zywali si臋 mi臋dzy innymi do siadania w pierwszych 艂awkach podczas lekcji, okre艣lonej frekwencji w szkole czy osi膮gni臋cia odpowiedniej 艣redniej ocen. Carter by艂 przekonany, 偶e nie wystarczy, by byli dobrymi koszykarzami, ale trzeba te偶, by odebrali rzeteln膮 edukacj臋.

Gdy odkry艂, 偶e zawodnicy kierowanej przez niego dru偶yny nie wywi膮zuj膮 si臋 z za艂o偶e艅, zamkn膮艂 hal臋 sportow膮 na k艂贸dk臋, odwo艂a艂 treningi i mecze. Zrobi艂 to w trakcie sezonu, gdy jego zesp贸艂 by艂 niepokonany i zmierza艂 po awans do krajowych rozgrywek. Nie przekona艂y go po艂ajanki rodzic贸w, twierdz膮cych, 偶e marnotrawi jedyn膮 szans臋 ich dzieci na lepsz膮 przysz艂o艣膰. Nie zmieni艂 zdania, gdy sprawa zamieni艂a si臋 w medialn膮 afer臋. Dyrektorce szko艂y, kt贸ra przekonywa艂a go, 偶e musi otworzy膰 sal臋, bo szansa na krajowy turniej to najlepsze, co spotka tych ch艂opak贸w w 偶yciu, odpowiedzia艂: 鈥濱 chyba w艂a艣nie to powinno nas martwi膰, prawda?鈥.

Ken Carter dopi膮艂 swego, a ka偶dy z graczy, kt贸rych trenowa艂 w liceum Richmond mi臋dzy 1997 a 2002 rokiem, uko艅czy艂 szko艂臋, co dalece nie by艂o oczywisto艣ci膮. Jednocze艣nie Carter swoim zachowaniem podwa偶a艂 mit awansu spo艂ecznego poprzez sport. Dostrzega艂 bowiem, 偶e jest to droga tyle偶 atrakcyjna i spektakularna, co w膮ska.

Tak, w sporcie jest nadreprezentacja historii wyd藕wigni臋cia si臋 z nizin spo艂ecznych i ekonomicznych poprzez osi膮gni臋te sukcesy. Dotyczy to zw艂aszcza kilku dyscyplin, takich jak pi艂ka no偶na, koszyk贸wka czy boks. 艁膮czy je fakt, 偶e do ich uprawiania na pocz膮tku niepotrzebne s膮 wielkie pieni膮dze, za to na najwy偶szym poziomie 艂膮cz膮 si臋 z olbrzymimi zarobkami. Nie ma wi臋c wielu podobnych historii w tenisie czy narciarstwie (dyscyplinach drogich w treningu), czy te偶 w tych sportach, w kt贸rych stopa zwrotu nie pozwala na masowe uczestnictwo setek tysi臋cy nastolatk贸w.

No w艂a艣nie: setki tysi臋cy. Awans poprzez sport jest mitem nie dlatego, 偶e si臋 nie zdarza, ale dlatego, 偶e za ka偶d膮 indywidualn膮 histori膮 sukcesu kryj膮 si臋 setki tysi臋cy podobnych biografii, kt贸rych sport nie odmieni艂. Nie da艂 awansu, lecz sta艂 si臋 niespe艂nion膮 obietnic膮. Podobnie jak w innych dziedzinach 偶ycia, tak偶e w sporcie nie jest prawd膮, 偶e sama ci臋偶ka praca wystarczy, by odnie艣膰 zwyci臋stwo. Nikt nie odmawia jej koszykarzom NBA z ubogich rodzin, brazylijskim pi艂karzom z faweli w Rio de Janeiro czy bokserom z robotniczych dzielnic miast z upad艂ym przemys艂em. Musieli oni mie膰 jednak tak偶e talent, szcz臋艣cie (o sportowych karierach decyduje ono znacznie cz臋艣ciej, ni偶 chcieliby艣my przyzna膰), zdrowie, a cz臋sto tak偶e czyje艣 wsparcie. To nie umniejsza osi膮gni臋膰, ale u艣wiadamia, 偶e inspiracyjna moc tych historii jest ograniczona i wyolbrzymiona. Nie ka偶dy argenty艅ski ch艂opak zapatrzony w Leo Messiego czy m艂ody Senegalczyk wzoruj膮cy si臋 na Sadio Man茅 ma jakiekolwiek szanse na intratny kontrakt w najlepszych ligach 艣wiata. Przyt艂aczaj膮ca, niemal stuprocentowa wi臋kszo艣膰 z nich, tych szans po prostu nie ma.

Podobnie wi臋c jak inne obietnice kapitalizmu, tak偶e ta o sportowej drodze awansu jest ostatecznie obietnic膮 dla nielicznych. Sport sam w sobie daje podobne szanse na odmian臋 swojego losu jak bukmacherka. Niezerowe. Ale wci膮偶 niemaj膮ce nic wsp贸lnego z systemowymi rozwi膮zaniami problem贸w spo艂ecznych.

Nie znaczy to jednak, 偶e sport jest bezsilny. Po艂膮czony z wychowaniem, edukacj膮, zapewnieniem podstawowych potrzeb mo偶e by膰 znakomit膮 lekcj膮 postaw, wytrwa艂o艣ci, uczciwo艣ci. Wtedy ma t臋 moc, kt贸r膮 odkry艂 w nim Ken Carter. Moc mobilizacji, dawania nadziei i zwi臋kszania 偶yciowych szans tych, kt贸rzy na starcie maj膮 je niewielkie.

Niewielka mniejszo艣膰 podopiecznych Cartera zrobi艂a zawodowe kariery koszykarskie. Wszyscy sko艅czyli jednak szko艂臋. Znacz膮ca cz臋艣膰 鈥 zar贸wno dzi臋ki osi膮gni臋ciom koszykarskim, jak i wynikom w nauce 鈥 posz艂a na studia (pi臋trz膮ce si臋 tak偶e tutaj przeszkody w 艣wiecie bez strukturalnych rozwi膮za艅 to temat na inn膮 opowie艣膰). Zdecydowana wi臋kszo艣膰 otrzyma艂a inspiracj臋, sportow膮 szans臋, ale te偶 otwarte drzwi do innych 偶yciowych 艣cie偶ek. Stawianie wszystkiego tylko na t臋 sportow膮 to pu艂apka. A narracja, 偶e nieliczne historie udanego awansu poprzez sport s膮 dowodem na to, 偶e jest to realna droga niwelowania systemowych r贸偶nic dla du偶ych grup ludzi 鈥 to ju偶 g艂upota i mydlenie oczu.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij