Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Oziewicz: Opowie艣ci na nowe czasy

Planetarianizm, czyli wizja realnego lepszego jutra dla ca艂ej Ziemi, mo偶e zosta膰 wyra偶ony przede wszystkim w opowie艣ciach. Stworzenie takiej wizji jest g艂贸wnym wyzwaniem dla dzisiejszej kultury.
Oziewicz: Opowie艣ci na nowe czasy
ilustr.: Karol Mularczyk

STANIS艁AW KRAWCZYK: W聽zesz艂ym roku widzieli艣my si臋 na konferencji w聽Brnie, 鈥濬antasy and Myth in the Anthropocene鈥. M贸wi艂e艣 wtedy w聽wyk艂adzie, 偶e mamy dzisiaj w聽kulturze bardzo du偶o negatywnych, wr臋cz dystopijnych wizji przysz艂o艣ci, a聽niewiele wizji optymistycznych lub utopijnych.

MAREK OZIEWICZ:聽Kiedy pytam student贸w o聽utwory, kt贸rych akcja rozgrywa si臋 w聽przysz艂o艣ci, to praktycznie wszystkie przyk艂ady 鈥 z聽seriali, film贸w, gier wideo 鈥 ukazuj膮 艣wiat o聽wiele gorszy ni偶 nasz. W聽narracjach takich jak 鈥濵ad Max鈥 lub 鈥濱grzyska 艣mierci鈥 ludzie walcz膮 o聽jakie艣 skrawki wolno艣ci, ale 艣wiat, w聽kt贸rym 偶yj膮, jest rzeczywisto艣ci膮 postapokaliptyczn膮. W聽dodatku te opowie艣ci s膮 oparte na za艂o偶eniu, 偶e upadek musia艂 nadej艣膰, co sytuuje nas 鈥 widz贸w, czytelnik贸w 鈥 jako pokolenie czas贸w bezpo艣rednio poprzedzaj膮cych katastrof臋.

Zgodnie z聽tym kodem kulturowym jeste艣my bezradni wobec proces贸w niszczenia biosfery, kt贸rych jakoby nie mo偶emy ani zatrzyma膰, ani zmieni膰. Utwory postapokaliptyczne wykorzystuj膮 emocje zakorzenione w聽starych, przedrefleksyjnych mechanizmach dzia艂ania naszego m贸zgu, wi臋c s膮 ekscytuj膮ce jako opowie艣ci. Ale odbieraj膮 nam poczucie sprawczo艣ci wobec naszej przysz艂o艣ci. A聽tymczasem stoimy przed bezprecedensowym wyzwaniem. I聽to, co zrobimy przez najbli偶sze par臋 dekad, b臋dzie mia艂o gigantyczne znaczenie.

Jestem g艂臋boko przekonany, 偶e zmagania o wizj臋 przysz艂o艣ci dla nas i dla Ziemi nie s膮 problemem technologicznym, politycznym ani ekonomicznym, przynajmniej nie w pierwszej kolejno艣ci. Przede wszystkim jest to kwestia wyobra藕ni. Musimy umie膰 wyobrazi膰 sobie przysz艂o艣膰 opart膮 na nadziei. Na przyk艂ad takiej, 偶e ludzie (je艣li nie wszyscy, to przynajmniej du偶e grupy) zdo艂aj膮 si臋 zjednoczy膰 wok贸艂 wsp贸lnych planetarnych cel贸w i osi膮gn膮膰 co艣 razem. Planetarianizm, czyli wizja realnego lepszego jutra dla ca艂ej Ziemi 鈥 dla ca艂ej biosfery, a nie tylko dla ludzko艣ci 鈥 mo偶e zosta膰 wyartyku艂owany przede wszystkim w opowie艣ciach. Stworzenie takiej wizji jest g艂贸wnym wyzwaniem dla dzisiejszej kultury.

Opowie艣ci oddzia艂uj膮 na nasz spos贸b postrzegania 艣wiata o wiele silniej i na o wiele g艂臋bszych poziomach, ni偶 zwykle my艣limy.

Czy kultura rzeczywi艣cie mo偶e odegra膰 tak wa偶n膮 rol臋? Zw艂aszcza literatura, kt贸rej si艂臋 cz臋sto podaje si臋 dzisiaj w聽w膮tpliwo艣膰?

Cz艂owiek jest istot膮, kt贸ra zamieszkuje przestrze艅 j臋zyka. Na co dzie艅 o聽tym nie my艣limy, ale nawet nasza najg艂臋bsza 艣wiadomo艣膰 jest zale偶na od g艂臋bokich struktur, kt贸re zapewnia nam j臋zyk 鈥 a聽przynajmniej tak wynika z聽bada艅 neurokognitywistycznych. J臋zyk poj臋膰, jakimi operujemy, stanowi nasz podstawowy filtr postrzegania 艣wiata, a聽same poj臋cia nabieraj膮 dla nas znaczenia dzi臋ki przyk艂adom czerpanym z聽opowie艣ci, kt贸rymi 偶ywi nas kultura. Parafrazuj膮c fraz臋 鈥瀓este艣 tym, co jesz鈥, mo偶na powiedzie膰: 鈥瀖y艣lisz tak, jak ci opowiedziano鈥. To stwierdzenie nie oznacza, 偶e ka偶da narracja kszta艂tuje nas ca艂kowicie i聽w聽ten sam spos贸b, albo 偶e jeste艣my kompletnie zdeterminowani przez opowie艣ci, w艣r贸d kt贸rych wyro艣li艣my. Oznacza tylko, 偶e opowie艣ci oddzia艂uj膮 na nasz spos贸b postrzegania 艣wiata o聽wiele silniej i聽na o聽wiele g艂臋bszych poziomach, ni偶 zwykle my艣limy.

Jest to podobne do znajomo艣ci gramatyki. Stosujesz j膮 poprawnie, ale tak naprawd臋 nie wiesz, jak dzia艂a. Ka偶dy, kto kiedykolwiek pr贸bowa艂 wyja艣ni膰 zasady polskiej gramatyki obcokrajowcowi, zna t臋 bezradno艣膰 wobec coraz to nowych pyta艅. Nasz m贸zg absorbuje gramatyk臋 opowie艣ci, kt贸re czytamy, s艂yszymy lub ogl膮damy, na tej samej zasadzie, na jakiej absorbuje gramatyk臋 j臋zyka, w聽kt贸rym si臋 wychowujemy.

A聽to przek艂ada si臋 na znaczenie gramatyki literatury popularnej?

W艂a艣nie! I聽tu warto wspomnie膰 o聽literackim poj臋ciu gatunku, odwo艂uj膮cym si臋 do rozpoznawalnych i聽powtarzalnych struktur, kt贸re s膮 wsp贸lne dla ca艂ych grup tekst贸w i聽kt贸re mo偶emy bada膰 pod k膮tem ich historycznej ewolucji oraz roli kulturowej.

Intencja wielu dystopii jest na pewno pozytywna: kto艣 chce nas ostrzec, obudzi膰, potrz膮sn膮膰 nami. Ale nieprzewidzian膮 konsekwencj膮 pesymistycznych narracji jest pod艣wiadome programowanie nas w聽taki spos贸b, by艣my oczekiwali za艂amania cywilizacyjnego. Przy tym m艂odzi ludzie, w聽du偶ym stopniu wychowani na dystopii, nie zdaj膮 sobie sprawy, 偶e do niedawna ten rodzaj narracji istnia艂 w聽literaturze 艣wiatowej jako formacja marginalna. Dystopia i聽literatura postkatastroficzna s膮 globalnie rozpoznawalnym gatunkiem dopiero od ko艅ca lat osiemdziesi膮tych.

Dlaczego tak si臋 sta艂o?

Badacze literatury i聽kultury popularnej zaproponowali r贸偶ne wyja艣nienia. Ja sk艂aniam si臋 do perspektywy, w聽kt贸rej 艣wiatowa eksplozja dystopii jest rodzajem kapitulacji wyobra藕ni. A聽konkretnie kapitulacji wobec retoryki globalnego kapitalizmu. Jest wiele bada艅 pokazuj膮cych, w聽jaki spos贸b kapitalizm sta艂 si臋 systemem nekrofilnym, kt贸rego rozw贸j 鈥 jak rozw贸j kom贸rek rakowych 鈥 opiera si臋 na procesach, kt贸re聽de facto聽zabijaj膮 planet臋. Pisali o聽tym Kate Raworth, Naomi Klein, China Mi茅ville, Peter Joseph i聽inni. Bez wchodzenia w聽szczeg贸艂y: logika tego systemu uznaje zapa艣膰 cywilizacyjn膮 za konieczn膮 konsekwencj臋 tera藕niejszo艣ci oraz koduje akceptacj臋 tej zapa艣ci, bazuj膮c na za艂o偶eniu, 偶e nie ma alternatywy dla globalnego kapitalizmu. I聽ta sama logika prowadzi do tworzenia dystopii. Moim zdaniem taka naturalizacja dystopijnej przysz艂o艣ci jest bardzo powa偶nym problemem dzisiejszej kultury.

W聽jaki spos贸b tworzy膰 opowie艣ci wygl膮daj膮ce inaczej?

To trudne pytanie. Nie mamy wielu tekst贸w ukazuj膮cych lepsz膮 przysz艂o艣膰, co moim zdaniem pokazuje, jak mocne s膮 g艂臋bokie struktury gramatyczne j臋zyka dystopii. My艣l臋 jednak, 偶e coraz wi臋cej autor贸w i聽autorek poszukuje tych pozytywnych alternatyw, i聽to jest dla mnie 藕r贸d艂em nadziei.

Istniej膮 mi臋dzy innymi ksi膮偶ki, kt贸re afirmuj膮 weganizm jako rozwi膮zanie du偶ej cz臋艣ci problem贸w zwi膮zanych z聽globalnym ociepleniem. Tej literaturze trudno odm贸wi膰 moralnej s艂uszno艣ci, bo to, jak traktujemy zwierz臋ta w聽hodowlach przemys艂owych, jest niewyobra偶alnym horrorem. Nie tylko moralnym, ale te偶 o聽gigantycznym koszcie ekologicznym. Sp贸jrzmy na badania opisywane w聽ksi膮偶ce 鈥濪rawdown鈥, zredagowanej przez Paula Hawkena. Ilo艣膰 gaz贸w cieplarnianych wytwarzanych w聽trakcie hodowli zwierz膮t to a偶 15聽procent 艣wiatowej emisji, przez co przej艣cie na bia艂ka ro艣linne do 2050聽roku jest czwartym najwa偶niejszym krokiem dla uratowania planety (i ludzko艣ci). W聽tym samym globalnym rankingu rozwi膮za艅 przej艣cie na samochody elektryczne znajduje si臋 na pozycji 26, a聽recykling (domowy i聽przemys艂owy) na pozycjach 55聽i聽56. Znaj膮c te fakty, mo偶na si臋 zastanowi膰, czy i聽w聽jaki spos贸b literatura mo偶e propagowa膰 ide臋 odej艣cia od konsumpcji mi臋sa. Osobi艣cie s膮dz臋, 偶e rola literatury jest tu znacz膮ca.

Ale okazuje si臋, 偶e to bardzo trudne wyzwanie, a聽mi臋dzy intencj膮 i聽rezultatem cz臋sto jest d艂uga droga. Przyk艂adem mo偶e by膰 ilustrowana ksi膮偶eczka dla dzieci 鈥濴ena of Vegitopia and the Mystery of Missing Animals鈥.

Dla ma艂ych dzieci?

Tak, z聽przedszkola i聽wczesnych klas podstaw贸wki. W聽tej historii Lena, dziewczynka mieszkaj膮ca w聽krainie Wegan, odkrywa, 偶e m艂ode zwierz膮tka znikaj膮. Interweniuje u聽ksi臋偶niczki Wegi-Teri-Anny i聽razem wyruszaj膮 na poszukiwania. Okazuje si臋, 偶e zwierz臋ta s膮 porywane przez z艂膮 czarownic臋 Karnist臋, 偶ywi膮c膮 si臋 tylko mi臋sem. Ksi膮偶ka ko艅czy si臋 tym, 偶e Karnista, kt贸ra do tej pory brzydzi艂a si臋 warzywami, pr贸buje ciasta marchewkowego Leny. I聽jest ono tak smaczne, 偶e czarownica natychmiast wyrzeka si臋 mi臋sa, a聽Lena zostaje nadworn膮 kuchmistrzyni膮 na dworze Wegi-Teri-Anny. Zwierz臋ta zostaj膮 uratowane i聽wszyscy s膮 szcz臋艣liwi.

Ta ksi膮偶eczka opiera si臋 na argumencie moralnym, 偶e ub贸j zwierz膮t na jedzenie jest z艂em. Jednocze艣nie, szczeg贸lnie na poziomie ilustracji, przedstawia wegan jako osoby zdrowe, u艣miechni臋te i聽szcz臋艣liwe, a聽mi臋so偶ern膮 Karnist臋 jako schorowan膮, zje艂cza艂膮 zombic臋, kt贸ra dopiero wtedy nabiera cech ludzkich, kiedy zaczyna je艣膰 sa艂at臋. Problem polega na tym, 偶e przedstawianie ludzi jedz膮cych mi臋so jako zombi to karykatura, kt贸ra nie prowadzi do dialogu. Karykatur膮 jest te偶 przedstawianie wegan jako zapalonych sa艂ato偶erc贸w, wzmacniaj膮ce stereotyp tej grupy jako nieszkodliwych wariat贸w. To nie jest wizja, kt贸ra mo偶e z艂膮czy膰 ludzi i聽zainspirowa膰 do wsp贸lnego dzia艂ania. Dlatego, moim zdaniem, ta ksi膮偶ka nie tylko mija si臋 z聽za艂o偶onym celem, ale wr臋cz zniech臋ca do realnego rozwa偶enia weganizmu jako rozwi膮zania problem贸w naszej rzeczywisto艣ci.

W聽dodatku brzmi to bardzo indywidualistycznie: nagle wszyscy si臋 przekonamy do weganizmu i聽ka偶de z聽nas z聽osobna przestanie je艣膰 mi臋so. Tylko na ile da si臋 powiedzie膰 w聽ksi膮偶ce dla dzieci, 偶e problem wymaga dzia艂a艅 zbiorowych, politycznych, systemowych?

To jest jeden z聽wielkich, klasycznych dylemat贸w dotycz膮cych by膰 mo偶e ca艂ej literatury. W聽psychologii i聽kognitywistyce (m贸wi o聽tym na przyk艂ad ksi膮偶ka Patricka Colma Hogana 鈥濰ow Authors鈥 Minds Make Stories鈥) do艣膰 powszechnie uznaje si臋, 偶e nasze zainteresowanie tekstami literackimi najsilniej pobudzaj膮 motywacje i聽emocje ludzkich podmiot贸w. Dlaczego kto艣 robi to, co robi? Co ta posta膰 my艣li i聽co j膮 motywuje? Dzia艂aj膮ce podmioty mog膮 by膰 te偶 osobami nieludzkimi 鈥 kosmitami, m贸wi膮cymi zwierz臋tami i聽tak dalej 鈥 ale liczy si臋 to, 偶e za ich dzia艂aniami stoj膮 intencje. W聽pokazywaniu bezosobowych, systemowych zale偶no艣ci literatura nie sprawdza si臋 ju偶 tak dobrze.

Co wi臋cej, du偶a cz臋艣膰 literatury 鈥 zw艂aszcza zachodniej 鈥 powsta艂a wok贸艂 dw贸ch bardzo problematycznych przekona艅, kt贸re tworz膮 fundament naszej ideologicznej to偶samo艣ci. Pierwsze z聽nich m贸wi, 偶e my, ludzie, jeste艣my niepor贸wnanie lepsi (m膮drzejsi, bardziej wyj膮tkowi聽et cetera) od wszystkiego, co istnieje. Drugie m贸wi, 偶e cierpienie, wojna i聽zabijanie s膮 ciekawe, a聽szcz臋艣cie i聽pok贸j 鈥 nudne. Nasza nowa wyobra藕nia musi by膰 zbudowana na innych za艂o偶eniach.

ilustr.: Karol Mularczyk

Je艣li to tak g艂臋boko zakorzenione prze艣wiadczenia, czy ich zmiana nie b臋dzie trudna?

B臋dzie trudna, ale jest mo偶liwa. Wielu naprawd臋 m膮drych ludzi szuka alternatywy przynajmniej od kilkudziesi臋ciu lat. Dobrym przyk艂adem jest powsta艂y w聽1986聽roku tekst 鈥濼he Carrier Bag Theory of Fiction鈥, w聽kt贸rym Ursula K. Le Guin pisze o聽dw贸ch strukturalnych modelach narracji: opowie艣ci o聽zabijaniu (the killer story) i聽opowie艣ci o聽偶yciu (the life story). Do tej pory cenili艣my t臋 pierwsz膮, ale mo偶e powinni艣my powa偶niej zastanowi膰 si臋 nad t膮 drug膮 oraz przemy艣le膰, jakie realne konsekwencje ka偶dy z聽tych modeli niesie dla naszego 偶ycia. Zmiana jest mo偶liwa. Kiedy艣 uwa偶ali艣my, 偶e kr贸lewska krew jest czym艣 wyj膮tkowym i聽偶e prawo g艂osu nale偶y si臋 tylko m臋偶czyznom, ale to si臋 zmieni艂o. Wierz臋, 偶e mamy w聽g艂owach, r臋kach i聽sercach si艂臋 do zmiany rzeczywisto艣ci 鈥 i聽偶e ta zmiana zaczyna si臋 od s艂贸w.

Twoja najnowsza ksi膮偶ka, 鈥濲ustice in Young Adult Speculative Fiction鈥, m贸wi o聽tym, 偶e literatura mo偶e kszta艂towa膰 w聽odbiorcach poczucie sprawiedliwo艣ci.

Staram si臋 tam pokaza膰, 偶e my艣limy o聽sprawiedliwo艣ci jako prototypie pewnej historii 鈥 i聽偶e najcz臋艣ciej budujemy ten prototyp na podstawie opowie艣ci, kt贸re tworzone s膮 w聽obr臋bie okre艣lonych ram poj臋ciowych. W聽ksi膮偶ce wskazuj臋 trzy g艂贸wne ramy poj臋ciowe, kt贸re stworzyli艣my: autorytarn膮 (tzw.聽Old Justice), demokratyczn膮 (New Justice) oraz pluralistyczn膮 (Open Justice).

W聽dos艂ownym przek艂adzie by艂aby to zapewne sprawiedliwo艣膰 stara, nowa i聽otwarta. Jakie to dok艂adnie ramy?

Mo偶e naj艂atwiej b臋dzie zrozumie膰 te trzy ramy, je艣li por贸wnamy je do skrzynek z聽narz臋dziami: ka偶da mie艣ci inny zestaw narz臋dzi do my艣lenia o聽tym, czym jest sprawiedliwo艣膰 i聽jak ona dzia艂a. Pierwsza skrzynka to zestaw poj臋膰 opartych na metaforze 鈥瀞ilniejszy ma racj臋鈥. W聽takim podej艣ciu sprawiedliwo艣膰 to racja silniejszego. Wiele spo艂ecze艅stw zbudowanych w聽tym paradygmacie nie mia艂o nawet s艂owa na okre艣lenie sprawiedliwo艣ci, a聽je艣li mia艂y 鈥 jak w聽j臋zyku polskim, kt贸ry zapo偶yczy艂 odpowiedni wyraz z聽czeskiego 鈥 to sprawiedliwo艣膰 oznacza艂a po prostu 鈥瀟o, co m贸wi lub czyni prawo鈥. Ta idea sprawiedliwo艣ci by艂a 艣ci艣le zwi膮zana z聽pozycj膮 zajmowan膮 w聽hierarchii spo艂ecznej. Ch艂op nie mia艂 prawa zrobi膰 szlachcicowi tego samego, co szlachcic ch艂opu. Tak samo kobieta m臋偶czy藕nie, a聽niechrze艣cijanin 鈥 chrze艣cijaninowi.

Je偶eli w聽takiej strukturze kto艣 wa偶niejszy ci臋 wykorzysta艂, najprostszym sposobem odreagowania jest wykorzystanie os贸b stoj膮cych ni偶ej od ciebie, na przyk艂ad dzieci. Ta autorytarna skrzynka poj臋ciowa mie艣ci tylko dwa typy sprawiedliwo艣ci: retrybutywn膮 (czyli to, co mo偶esz zrobi膰 s艂abszym) oraz poetyck膮 (czyli fantazje na temat wynagrodzenia za cierpienie, jakiego dozna艂e艣 od silniejszych). Obecne w聽wielu religiach poj臋cie raju, zwi膮zane z聽obietnic膮 nagrody za znoszenie niezas艂u偶onego cierpienia na tym padole, to klasyczny wytw贸r sprawiedliwo艣ci poetyckiej. W聽tej skrzynce poj臋ciowej sprawiedliwo艣膰 mia艂a jednak przede wszystkim charakter retrybutywny, jej istot膮 by艂a si艂a i聽odp艂ata.

Dzi艣 nasze rozumienie sprawiedliwo艣ci jest znacznie szersze. Jak wida膰, spo艂eczna wyobra藕nia z聽biegiem czasu mo偶e si臋 bardzo zmieni膰.

W聽o艣wieceniu metafora 鈥瀞ilniejszy ma racj臋鈥 zacz臋艂a przegrywa膰 z聽radykaln膮 metafor膮 鈥瀢szyscy ludzie s膮 r贸wni鈥. Ta ostatnia w聽ko艅cu obali艂a feudalizm i聽doprowadzi艂a do powstania system贸w demokratycznych. Stworzy艂a te偶 now膮 skrzynk臋 poj臋ciow膮 do my艣lenia o聽sprawiedliwo艣ci, czyli nasz obecny paradygmat demokratyczny: na przyk艂ad je艣li wszyscy ludzie s膮 r贸wni, to ka偶dy powinien ponosi膰 jednakow膮 kar臋 za takie samo przest臋pstwo. Prawdziwa demokracja jest do dzi艣 poj臋ciem radykalnym i聽nie w聽pe艂ni zrealizowanym, ale idea demokracji wyznaczy艂a kierunek ewolucji kulturowej 艣wiata zachodniego od ko艅ca XVIII wieku.

W聽obr臋bie tej skrzynki poj臋膰 wykszta艂ci艂y si臋 dwa nowe rodzaje sprawiedliwo艣ci. Sprawiedliwo艣膰 retrybutywna zosta艂a okie艂znana przez demokratyzacj臋 kary i聽przedefiniowanie jej jako s艂u偶膮cej, przede wszystkim, afirmacji zasad prawa oraz odstraszeniu innych, a聽nie 鈥 jak by艂o poprzednio 鈥 potwierdzeniu si艂y karz膮cego i聽zadaniu przest臋pcy jak najwi臋kszego cierpienia. Sprawiedliwo艣膰 poetycka, po d艂ugiej agonii przez ca艂y XIX wiek, zosta艂a ostatecznie odrzucona jako poj臋cie nieadekwatne. Ale bezwzgl臋dnie najwa偶niejszym wk艂adem demokratycznej ramy poj臋ciowej by艂o wykszta艂cenie idei sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, kt贸ra pojawi艂a si臋 na pocz膮tku XIX wieku w艣r贸d katolickich ksi臋偶y we W艂oszech. Sprawiedliwo艣膰 spo艂eczna jest uznawana za warto艣膰 fundamentaln膮 dla system贸w demokratycznych i聽le偶y u聽podstaw wszelkich inicjatyw s艂u偶膮cych zapewnieniu ka偶demu obywatelowi r贸wnego dost臋pu do podstawowych d贸br: edukacji, opieki medycznej, prawa g艂osu, r贸wnego traktowania wobec prawa i聽tak dalej. Prawa cz艂owieka, prawa dzieci, prawa kobiet, prawa mniejszo艣ci 鈥 wszystkie te poj臋cia sta艂y si臋 mo偶liwe dopiero w聽ramach nowej demokratycznej ramy poj臋ciowej.

Pozosta艂a nam jeszcze sprawiedliwo艣膰 otwarta, czyli pluralistyczna.

Ta trzecia rama poj臋ciowa pojawi艂a si臋 gdzie艣 w聽latach osiemdziesi膮tych XX wieku, kiedy zacz臋li艣my zdawa膰 sobie spraw臋, 偶e stwierdzenie 鈥瀢szyscy ludzie s膮 r贸wni鈥 nie oznacza, 偶e 鈥瀢szyscy ludzie s膮 tacy sami鈥. To pluralistyczne podej艣cie nie podwa偶a warto艣ci demokratycznej ramy poj臋ciowej, ale dodaje nam narz臋dzi do my艣lenia o聽tym, w聽jaki spos贸b d膮偶y膰 do sprawiedliwo艣ci w聽艣wiecie nieredukowalnych r贸偶nic. G艂贸wn膮 metafor膮 dla tego my艣lenia jest 鈥瀢szyscy ludzie s膮 r贸wni, ale ka偶dy po swojemu鈥.

W聽tradycyjnej ramie demokratycznej niepisanym za艂o偶eniem jest to, 偶e aby by膰 r贸wni, musimy wszyscy si臋 sta膰 (prawie) tacy sami. St膮d na przyk艂ad w聽pracach Johna Rawlsa i聽innych teoretyk贸w ramy demokratycznej poj臋cie sprawiedliwo艣ci globalnej jest oksymoronem, bo jak ludzie mog膮 by膰 r贸wni, skoro s膮 r贸偶ni (to znaczy 偶yj膮 w聽spo艂ecze艅stwach z聽innymi systemami prawnymi)? Tymczasem w聽ramie pluralistycznej poj臋cia r贸wno艣ci i聽r贸偶nicy nie s膮 postrzegane jako sprzeczne. Co wi臋cej, r贸偶nice 鈥 mi臋dzy jednostkami, spo艂ecze艅stwami, krajami, j臋zykami, kulturami 鈥 s膮 wr臋cz uznawane za podstaw臋 naszej si艂y. Dopiero w聽strukturze pluralistycznej mog艂y rozwin膮膰 si臋 poj臋cia sprawiedliwo艣ci restoratywnej (jako alternatywy sprawiedliwo艣ci retrybutywnej), sprawiedliwo艣ci globalnej (global justice) oraz sprawiedliwo艣ci 艣rodowiskowej (environmental justice). Tak偶e nasze rozumienie sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej ulega ewolucji w聽kierunku coraz szerszego otwarcia na r贸偶nice. To s膮 radykalne zmiany, kt贸re zasz艂y w聽naszym my艣leniu w聽ewolucyjnym mgnieniu oka: przez ostatnie trzydzie艣ci, czterdzie艣ci lat.

Dla przyk艂adu, koncepcja sprawiedliwo艣ci globalnej oznacza, 偶e zaczynamy zastanawia膰 si臋 nad naszymi zobowi膮zaniami wobec innych ludzi na ca艂ej Ziemi, nie tylko w聽naszym kraju. Z聽kolei sprawiedliwo艣膰 艣rodowiskowa podkre艣la, 偶e nie m贸wimy tylko o聽relacji ludzie-ludzie, ale te偶 o聽艣wiecie naturalnym, w聽tym zwierz臋cym. Co to jednak znaczy w聽praktyce? Jakie prawa maj膮 mie膰 鈥 dajmy na to 鈥 psy albo bobry? Tutaj jest bardzo wiele pyta艅, niemniej idziemy w聽tym kierunku. Moje nadzieje wi膮偶膮 si臋 鈥 mi臋dzy innymi 鈥 z聽coraz szerzej przyjmowan膮 ide膮, 偶e ta planeta nie jest tylko dla ludzi. Jest te偶 dla wieloryb贸w, motyli i聽drzew. Im tak偶e nale偶膮 si臋 pewne prawa.

W聽Polsce to jeszcze brzmi do艣膰 niezwykle, chocia偶 mamy w艂asne badaczki i聽badaczy z聽nurtu聽animal studies.

Je偶eli uznajemy, 偶e ponosimy odpowiedzialno艣膰 tylko za siebie, to nie mamy podstaw moralnych, by zatrzyma膰 dewastacj臋 planety. Smutnym, ale cz臋stym elementem dystopii jest akceptacja tego, 偶e ostatecznie zniszczymy Ziemi臋. W聽gruncie rzeczy przecie偶 nic si臋 nie stanie, bo przeniesiemy si臋 na Marsa. No i聽nie potrzebujemy tych setek tysi臋cy gatunk贸w zwierz膮t i聽ro艣lin, kt贸re wykszta艂ci艂y si臋 na Ziemi; wystarcz膮 nam ma艂e hydroponiczne hodowle, kt贸re mo偶emy ze sob膮 zabra膰 na statki kosmiczne.

Takie technofantazje s膮 po偶ywk膮 dla arogancji skutkuj膮cej lekcewa偶eniem i聽niszczeniem biosfery. S膮 te偶 kompletnie sprzeczne z聽tym, co o聽z艂o偶ono艣ci system贸w tworz膮cych biosfer臋 m贸wi nauka 鈥 na przyk艂ad raport o聽globalnym stanie i聽roli bior贸偶norodno艣ci przedstawiony 6聽maja 2019聽roku przez United Nations Intergovernmental Platform on Biodiversity and Ecosystem Services.

Smutnym, ale cz臋stym elementem dystopii jest akceptacja tego, 偶e ostatecznie zniszczymy Ziemi臋.

Przypomina mi si臋 film 鈥濱nterstellar鈥, w聽kt贸rym bodaj nikt nie przejmuje si臋 艣mierci膮 zwierz膮t. Wa偶na jest tylko ludzko艣膰.

Pod tym wzgl臋dem moralnie przewy偶sza nas Noe. On przecie偶 zbiera do arki wszystkie zwierz臋ta i聽ro艣liny, dzi臋ki czemu potop prze偶ywaj膮 nie tylko ludzie, lecz tak偶e ca艂y 艣wiat przyrody. Za to w聽wielu dzisiejszych wizjach mamy jak gdyby gabinet luster: ludzi otoczonych wy艂膮cznie lud藕mi. I聽je艣li ju偶 pojawiaj膮 si臋 inne 偶ywe istoty, to jedynie jako pokarm. To jest czysto instrumentalne podej艣cie, kt贸re zak艂amuje to, w聽jak du偶ym stopniu i聽na jak wielu poziomach nasze zdrowie i聽偶ycie zale偶y od 偶ycia i聽zdrowia ca艂ej biosfery: od alg, produkuj膮cych tlen, poprzez bakterie i聽ca艂y 艣wiat organiczny.

Ale coraz wi臋cej os贸b zaczyna o聽tym my艣le膰. Stajemy si臋 艣wiadomi, 偶e ciekawe literacko wizje zag艂ady planety nie by艂yby tak samo ciekawe, je艣li to my mieliby艣my w聽nich zgin膮膰. I聽zaczynamy my艣le膰 o聽tym, 偶e mamy wyb贸r i聽mo偶emy stworzy膰 przysz艂o艣膰, o聽kt贸r膮 warto walczy膰: przysz艂o艣膰 dla ludzko艣ci i聽ca艂ego bogactwa form naturalnych na Ziemi. Jestem pewien, 偶e z聽ka偶dym rokiem b臋dzie powstawa膰 coraz wi臋cej warto艣ciowych ksi膮偶ek, film贸w, komiks贸w, kt贸re b臋d膮 o聽tym m贸wi艂y. Ruch na rzecz strajk贸w klimatycznych w聽szko艂ach, zapocz膮tkowany przez Gret臋 Thunberg, jest te偶 cz臋艣ci膮 tego nowego my艣lenia. Troska o聽biosfer臋, o聽inne stworzenia le偶y w聽naszym g艂臋bokim interesie, bo od ich przetrwania zale偶y jako艣膰 naszego 偶ycia鈥

鈥ho膰 to r贸wnie偶 nie pow贸d, by instrumentalizowa膰 wszystko naoko艂o. W聽przyrodzie trzeba widzie膰 samoistn膮 warto艣膰.

Tak. S膮dz臋, 偶e literatura mo偶e odegra膰 ogromn膮 rol臋 w聽kszta艂towaniu tego nowego, holistycznego my艣lenia.

W聽jednej ze swoich wcze艣niejszych ksi膮偶ek, 鈥濷ne Earth, One People鈥, piszesz o聽potencjale tak zwanej聽fantasy聽mitopoetyckiej, czyli utwor贸w w聽rodzaju 鈥濿艂adcy Pier艣cieni鈥 lub cyklu Ziemiomorza. Maj膮 one kszta艂towa膰 wyobra藕ni臋, pokazywa膰 ludzi zjednoczonych ze sob膮, z聽w艂asn膮 histori膮, ze 艣wiatem przyrody, z聽duchowym wymiarem cz艂owiecze艅stwa i聽ca艂ej rzeczywisto艣ci.

Jednym z聽wa偶nych temat贸w moich bada艅 jest kulturowa rola聽fantasy聽w聽kszta艂towaniu naszego spo艂ecze艅stwa. My艣l臋, 偶e gatunek聽fantasy聽mitopoetyckiej sta艂 si臋 istotn膮 platform膮 do rozwa偶a艅 o聽naszej odpowiedzialno艣ci za tak zwane dobro 艣wiata. W聽pewnej mierze gatunek ten jest te偶 dialogiem ze specyficznie zachodnim (a mo偶e chrze艣cija艅skim?) poczuciem oderwania od pierwotnej ca艂o艣ci, separacji od Boga i聽natury. Skoro zostali艣my wygnani z聽Edenu i聽nie jeste艣my ju偶 cz臋艣ci膮 wi臋kszej rzeczywisto艣ci, jakie jest nasze miejsce? Czy mo偶emy odnale藕膰 siebie i聽odzyska膰 to utracone poczucie bycia integralnym sk艂adnikiem 艣wiata?

Narracjami pr贸buj膮cymi stworzy膰 obraz lepszego jutra nie musz膮 by膰 wi臋c tylko wizje przysz艂o艣ci. Mog膮 to by膰 r贸wnie偶 osadzone w聽magicznych realiach teksty聽fantasy, kt贸re przedstawiaj膮 poszukiwania utraconej jedno艣ci. Jak u聽Tolkiena czy Le Guin.

Oczywi艣cie. Ale wydaje mi si臋, 偶e dzisiejsze poszukiwania naszej nowej to偶samo艣ci wobec wyzwa艅 globalnej zmiany klimatu to co艣 wzgl臋dnie nowego w聽kulturowej historii Europy. W聽sztuce romantycznej mamy pochwa艂臋 tw贸rcy, kt贸ry jest sam sobie sterem, 偶eglarzem, okr臋tem. Jego pierwszym zadaniem nie jest zmiana rzeczywisto艣ci, ale rodzaj samorealizacji, indywidualizm. To na przyk艂ad Henry David Thoreau, kt贸ry postanawia mieszka膰 przez rok w聽chacie nad stawem, oddzielony od spo艂ecze艅stwa. P贸藕niejszym przyk艂adem by艂aby zawarta w聽polskim pozytywizmie misja zmiany spo艂ecznej, ale i聽tam jedn膮 z聽g艂贸wnych motywacji jest to, aby nie uczestniczy膰 w聽dulszczy藕nie, w聽zak艂amaniu. To nadal mo偶na odczyta膰 jako zobowi膮zanie wobec siebie, a聽nie wobec innych.

Te pr膮dy my艣lowe widoczne w聽literaturze s膮 skomplikowane i聽bardzo 艂atwo popa艣膰 w聽nadmierne generalizacje. Niemniej wydaje mi si臋, 偶e od kilkudziesi臋ciu lat w聽kulturze narasta bunt redefiniuj膮cy indywidualizm: mo偶esz by膰 jednostk膮, ale tylko w聽relacji do spo艂ecze艅stwa, grupy, wsp贸lnoty. St膮d te偶 ro艣nie znaczenie postaci literackich, kt贸rych motywacje wyp艂ywaj膮 z聽gotowo艣ci do po艣wi臋cenia si臋 dla innych.

O聽jakich dok艂adnie opowie艣ciach teraz m贸wisz?

Je偶eli patrzymy na聽fantasy, to mi臋dzy innymi o聽Tolkienie. I聽w聽鈥濰obbicie鈥, i聽we 鈥濿艂adcy Pier艣cieni鈥 zdolno艣膰 do samopo艣wi臋cenia jest jedn膮 z聽podstawowych cech si艂 dobra. Z聽kolei w艣r贸d ich przeciwnik贸w 鈥 nawet je艣li niekiedy dzia艂aj膮 w聽podobnych celach, jak Saruman i聽Sauron 鈥 nikomu nie przysz艂oby nawet do g艂owy, 偶eby wsp贸艂pracowa膰, a聽co dopiero po艣wi臋ci膰 si臋 dla kogo艣 innego. W聽tym rodzaju聽fantasy聽mamy wi臋c wyra藕ne odej艣cie od indywidualizmu, widocznego cho膰by w聽tekstach Howarda o聽Conanie, kt贸re obracaj膮 si臋 wok贸艂 zagro偶e艅 dla 偶ycia bohatera, wok贸艂 jego indywidualnego przetrwania.

Z jakiego艣 powodu wizje dystopijne wydaj膮 si臋 nam dzi艣 realistyczne, a wizje pe艂ne nadziei traktujemy jako skrajnie naiwne.

Problemem z聽literatur膮 opart膮 na nadziei jest chyba jeszcze to, 偶e nie do ko艅ca wiadomo, gdzie umie艣ci膰 w聽niej konflikt.

To bardzo wa偶ne pytanie: co zrobi膰, by opowie艣ci by艂y interesuj膮ce, a聽jednocze艣nie optymistyczne? Nie wiem, czym wyja艣ni膰 fakt, 偶e wizje dystopijne wydaj膮 si臋 nam dzi艣 realistyczne, a聽wizje opisuj膮ce nadziej臋 traktujemy jako tak naiwne, 偶e w艂a艣ciwie nie ma o聽czym rozmawia膰. Co taka percepcja m贸wi nam o聽naszej wyobra藕ni? Ale na przyk艂ad dw贸jka moich student贸w pisze teraz kr贸tkie opowiadania o聽艣wiatach, w聽kt贸rych wiele zmieni艂o si臋 na lepsze, jednak wci膮偶 tocz膮 si臋 konflikty. W聽pierwszym tek艣cie chodzi o聽napi臋cia rodzinne: niezrozumienie mi臋dzy bra膰mi, spory wynikaj膮ce z聽r贸偶nych osobowo艣ci, problemy z聽odnoszeniem si臋 do rodzic贸w i聽tak dalej. W聽drugim opowiadaniu w聽Ameryce P贸艂nocnej wprowadzany jest program relokacji mieszka艅c贸w miast, kt贸re zosta艂y zalane, kiedy podni贸s艂 si臋 poziom w贸d. Tysi膮ce rodzin zostaj膮 przeniesione w聽g艂膮b kraju, na obszary zamieszkane przez tradycyjne spo艂eczno艣ci rolnicze. I聽tu rodz膮 si臋 problemy ze zderzeniem r贸偶nych punkt贸w widzenia i聽styl贸w 偶ycia.

Tego rodzaju konflikty mog膮 i聽b臋d膮 istnie膰 tak偶e w聽艣wiecie, w聽kt贸rym wi臋kszo艣膰 naszych obecnych trudno艣ci 鈥 zwi膮zanych na przyk艂ad ze zmianami klimatu 鈥 zostanie wzgl臋dnie opanowana (oczywi艣cie nigdy nie ostatecznie). Uwa偶am wi臋c, 偶e mo偶liwe jest tworzenie wizji lepszego 艣wiata przysz艂o艣ci, w聽kt贸rym nadal istniej膮 napi臋cia i聽ciekawe opowie艣ci o聽nich. Ale nie jest to 艣wiat dystopijny ani postkatastroficzny, bo przysz艂o艣膰 nie musi by膰 katastrof膮. Wracamy zatem do punktu wyj艣cia: nasza przysz艂o艣膰 to w聽pierwszym rz臋dzie kwestia wyobra藕ni.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij