Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Osiem lewicowych pude┼é w sprawie Ko┼Ťcio┼éa

Dogmatycznie ateistyczna i antyreligijna lewica mo┼╝e straci─ç co┼Ť wa┼╝nego z punktu widzenia to┼╝samo┼Ťci. Odcina te┼╝ sobie kana┼é komunikacji z du┼╝─ů cz─Ö┼Ťci─ů potencjalnego elektoratu. Dzwoni do niego, ale w s┼éuchawce s┼éyszy tylko ÔÇ×nie mog─Ö teraz rozmawia─çÔÇŁ.
Osiem lewicowych pude┼é w sprawie Ko┼Ťcio┼éa
ilustr.: Kuba Mazurkiewicz

Jednym z powod├│w, dla kt├│rych potencjalni wyborcy i wyborczynie tak cz─Östo nie odbieraj─ů telefon├│w od lewicy, jest w┼éa┼Ťnie spos├│b, w jaki my┼Ťli i m├│wi ona o Ko┼Ťciele, a w jeszcze wi─Ökszym stopniu ÔÇô o religii jako takiej oraz osobach wierz─ůcych. Niedawno rozmawiali┼Ťmy z zakonnikiem, kt├│ry (podczas nagrywanej rozmowy!) powiedzia┼é, ┼╝e planowa┼é g┼éosowa─ç w wyborach prezydenckich na Roberta Biedronia. Zrezygnowa┼é, gdy zobaczy┼é, jak ten m├│wi o religii.

Niekt├│rzy powiedz─ů: taka cena s┼éuszno┼Ťci. Jasne, tych wyborc├│w i wyborczy┼ä, kt├│rzy alergicznie reaguj─ů na ka┼╝d─ů ÔÇô r├│wnie┼╝ s┼éuszn─ů i potrzebn─ů ÔÇô krytyk─Ö Ko┼Ťcio┼éa, lewica nie przekona. Nie brakuje jednak takich element├│w lewicowej opowie┼Ťci o religii, wierze i Ko┼Ťciele, kt├│re ze s┼éuszno┼Ťci─ů wsp├│lnego zdaj─ů si─Ö mie─ç niewiele. Dotyczy to nie tylko polityk├│w i polityczek, ale tak┼╝e lewicowej publicystyki czy internetowego komentariatu.

Co po┼Ťr├│d tego, co powtarza lewica (jasne, nie ca┼éa i nie ci─ůgle, nie w tym rzecz) na temat Ko┼Ťcio┼éa, wiary, religii, a przede wszystkim ludzi wierz─ůcych (czyli swoich potencjalnych wyborc├│w i wyborczy┼ä), nale┼╝a┼éoby przynajmniej zniuansowa─ç, je┼Ťli nie gruntownie przemy┼Ťle─ç?

Zapraszamy na wycieczk─Ö! Bardziej w stylu ÔÇ×8 europejskich stolic w 10 dniÔÇŁ ni┼╝ dog┼é─Öbnego poznawania ka┼╝dej z nich ze wszystkimi zakamarkami, szczeg├│┼éami i d┼éug─ů histori─ů. Nie wszystko da si─Ö zawrze─ç w jednym artykule. Wybaczcie wi─Öc skr├│ty my┼Ťlowe. Troch─Ö ich b─Ödzie.

  1. ÔÇ×Religia to prywatna sprawa ka┼╝dego cz┼éowieka. Nie powinna mie─ç wp┼éywu na pogl─ůdy spo┼éeczne i wybory polityczne. Niedobrze, gdy sprawy wiary pojawiaj─ů si─Ö w sferze publicznejÔÇŁ.

Tak, tak, te┼╝ uwa┼╝amy, ┼╝e biskupi nie powinni (i zgodnie z nauczaniem Ko┼Ťcio┼éa nie mog─ů) wtr─ůca─ç si─Ö w partyjne spory. Tak, te┼╝ uwa┼╝amy, ┼╝e agitacje wyborcze odbywaj─ůce si─Ö w ko┼Ťcio┼éach i w salkach katechetycznych czy plakaty kandydat├│w i kandydatek na p┼éotach parafii s─ů nies┼éuszne (i niezgodne z Kodeksem Prawa Kanonicznego).

Ale od tego jeszcze bardzo daleko do stwierdzenia, ┼╝e po┼Ťr├│d wszystkich innych przekona┼ä wiara tym si─Ö wyr├│┼╝nia, i┼╝ nale┼╝y o niej milcze─ç. Dziwny to uk┼éad, w kt├│rym mo┼╝na publicznie deklarowa─ç swoje pogl─ůdy na wszystkie sprawy, chyba ┼╝e chodzi o odpowiedzi na pytania o sens ┼╝ycia, ┼╝ycie po ┼Ťmierci, ┼║r├│d┼éa dobra i z┼éa czy istnienie Boga. Zreszt─ů, nie bardzo da si─Ö by─ç chrze┼Ťcijaninem i niczego z tym nie robi─ç. Jasne, ┼╝e Chrystus m├│wi┼é, by nie by─ç jak ob┼éudnicy, kt├│rzy wystaj─ů na rogach ulic, by si─Ö innym pokaza─ç, ┼╝e poszcz─ů czy si─Ö modl─ů i tak dalej. Ten fragment s┼éyszymy cz─Östo ÔÇô bynajmniej nie tylko z ambony. Ale Ewangelia ma te┼╝ kilka innych. Na przyk┼éad ten o g┼éoszeniu Jej wszystkim narodom. Albo o budowie Kr├│lestwa Bo┼╝ego. Albo o konsekwencjach wynikaj─ůcych z bycia chrze┼Ťcijaninem lub chrze┼Ťcijank─ů dla codziennej praktyki, r├│wnie┼╝ w wymiarze spo┼éecznym.

Ewangelia niesie przes┼éanie nie tylko o tym, co po ┼Ťmierci, ale w olbrzymiej cz─Ö┼Ťci o tym, co za ┼╝ycia. O innych relacjach mi─Ödzy lud┼║mi. O fundamentalnej r├│wno┼Ťci mi─Ödzy nimi. Otwarto┼Ťci na ka┼╝dego. Prze┼éamywaniu utartych schemat├│w. Misza Tomaszewski przekonuj─ůco proponuje, by przes┼éanie Ewangelii dostrzega─ç przede wszystkim w┼éa┼Ťnie w wymiarze spo┼éecznym. W tym uj─Öciu nawet kwestia zbawienia jest w du┼╝ej mierze powi─ůzana z relacjami, jakie budujemy na ziemi.

Dlatego owszem, w swoich wyborach ┼╝yciowych, tak┼╝e politycznych ÔÇô tak┼╝e tych przy urnie! ÔÇô czerpiemy z Ewangelii. Ko┼Ťci├│┼é rzymskokatolicki pr├│buje zinterpretowa─ç jej spo┼éeczne przes┼éanie poprzez katolick─ů nauk─Ö spo┼éeczn─ů. Sami r├│wnie┼╝ szukamy rozwi─ůza┼ä, kt├│re odpowiadaj─ů na nauk─Ö Chrystusa. W ┼╝yciu prywatnym, ale te┼╝ w┼Ťr├│d rozwi─ůza┼ä podatkowych, dotycz─ůcych us┼éug publicznych, polityki migracyjnej i tak dalej.

Nie wiemy, czy robimy to udanie, ale nie widzimy powodu, ┼╝eby┼Ťmy spo┼Ťr├│d ksi─ů┼╝ek inspiruj─ůcych nas przy urnie czy recenzowaniu rzeczywisto┼Ťci tylko t─Ö jedn─ů mieli odk┼éada─ç na p├│┼ék─Ö.

  1. ÔÇ×Biskupi powinni zaj─ů─ç si─Ö sprawami wiary, a nie wtr─ůca─ç w sprawy spo┼éeczneÔÇŁ.

Oho, to troch─Ö powi─ůzane, a troch─Ö nie. To ulubiony refren przede wszystkim libera┼é├│w i libera┼éek (r├│wnie┼╝ tych katolickich), niekoniecznie lewicy. Ale lewica od lat powtarza go razem z nimi. A potem udost─Öpnia w mediach spo┼éeczno┼Ťciowych fragmenty encykliki papie┼╝a Franciszka ÔÇ×Laudato SiÔÇÖÔÇŁ. Albo jego s┼éowa o kryzysie migracyjnym. Albo fundamentaln─ů krytyk─Ö kapitalizmu z najnowszej adhortacji ÔÇ×Umi┼éowana AmazoniaÔÇŁ. Albo celne uwagi o rynkach finansowych i ich wszechw┼éadzy.

Ej, to wszystko s─ů sprawy spo┼éeczne! Ej, Franciszek jest biskupem! I to w ramach Ko┼Ťcio┼éa znacznie wa┼╝niejszym ni┼╝ ci polscy.

Nie uwa┼╝amy, ┼╝e biskupi nie powinni zabiera─ç g┼éosu na tematy spo┼éeczne. Wr─Öcz przeciwnie. Musz─ů to robi─ç, by pozosta─ç wiernymi Ewangelii i swojemu powo┼éaniu. R├│wnie┼╝ z czysto praktycznych powod├│w lepiej by┼éoby, by to robili. Skoro naprawd─Ö mamy ma┼éo czasu, by uratowa─ç nasz ┼Ťwiat, to nie uda nam si─Ö tego zrobi─ç bez wsparcia przyw├│dc├│w (i ÔÇô zgoda, nie bardzo w tym akurat Ko┼Ťciele ÔÇô przyw├│dczy┼ä) religijnych. Pewien ekologiczny aktywista, ateista, ÔÇ×lewakÔÇŁ, opowiada┼é nam, ┼╝e kupi┼é i rozda┼é sto egzemplarzy ÔÇ×Laudato SiÔÇÖÔÇŁ, m├│wi─ůc, ┼╝e ÔÇ×tak d┼éugo czeka┼é na taki g┼éos papie┼╝aÔÇŁ. Na g┼éos papie┼╝a w sprawach spo┼éecznych w┼éa┼Ťnie!

Rzecz nie w tym, by polscy biskupi ÔÇ×nie anga┼╝owali si─Ö polityk─ÖÔÇŁ, lecz w tym, by nie anga┼╝owali si─Ö w polityk─Ö partyjn─ů (tego im zabroni┼é Sob├│r Watyka┼äski II ÔÇô ma┼éo skutecznie). Nie w tym, by nie zabierali g┼éosu w sprawach spo┼éecznych, lecz w tym, by nieco bardziej w zgodzie z przes┼éaniem Ewangelii dobierali tematy, w sprawie kt├│rych g┼éos zabieraj─ů, i form─Ö, w kt├│rej to robi─ů. Franciszkowi wychodzi to w naszej ocenie lepiej. Chyba tak┼╝e w ocenie lewicy, kt├│rej zdarza si─Ö na niego powo┼éywa─ç.

Nie przekonujemy, by nie krytykowa─ç biskup├│w, gdy gadaj─ů bzdury lub agituj─ů za okre┼Ťlonymi partiami (a w zasadzie: okre┼Ťlon─ů parti─ů). Sami robimy to regularnie. Jako redakcja od dawna nie wstrzymujemy pi├│r i klawiatur. Ale to troch─Ö co innego ni┼╝ przekonywanie (a jest to popularne na lewicy), ┼╝e maj─ů po prostu ÔÇô wybaczcie s┼éownictwo, to cytaty ÔÇô ÔÇ×zamkn─ů─ç mordyÔÇŁ i ┼╝e nale┼╝y ich ca┼ékiem wykluczy─ç z debaty publicznej.

  1. ÔÇ×Jestem ateist─ů (ateistk─ů), bo kto wierzy w Boga, neguje nauk─ÖÔÇŁ.

Jedno z nas prowadzi┼éo kiedy┼Ť w szkole zaj─Öcia, podczas kt├│rych uczniowie i uczennice analizowali wszystkie znane i popularne ÔÇ×dowodyÔÇŁ na istnienie oraz nieistnienie Boga. Uczestnicy i uczestniczki zaj─Ö─ç mieli po par─Öna┼Ťcie lat. Z lekk─ů pomoc─ů bez trudu znale┼║li luki i kontrowersyjne za┼éo┼╝enia we wszystkich ÔÇ×dowodachÔÇŁ na nieistnienie Boga. Tak, spieszymy donie┼Ť─ç: znale┼║li r├│wnie┼╝ dziury w ÔÇ×dowodachÔÇŁ na istnienie Boga. Pobawili┼Ťmy si─Ö ┼Ťwi─Ötym Tomaszem, HumeÔÇÖem, Dawkinsem, Pascalem, Leibnizem, Kantem i kilkoma innymi. I wysz┼éo nam, ┼╝e nic z tego udowadniania nie wychodzi. Bo wyj┼Ť─ç nie mo┼╝e.

Nauka nie rozstrzyga i nie rozstrzygnie istnienia lub nieistnienia Boga. Jasne, ┼éapiemy argument, ┼╝e to wygodna pozycja dla tych, kt├│rzy w niego wierz─ů, skoro jedynym argumentem dla r├│wnorz─Ödnego dialogu wiary i nauki mia┼éoby by─ç to, ┼╝e ta druga nie jest w stanie ostatecznie zanegowa─ç tej pierwszej. Zgodzimy si─Ö r├│wnie┼╝, ┼╝e ta pierwsza pr├│bowa┼éa ÔÇô i wci─ů┼╝ niekiedy pr├│buje ÔÇô zanegowa─ç osi─ůgni─Öcia tej drugiej (zupe┼énie niepotrzebnie). Ale i to nie jest takie proste. Nie brakuje bowiem naukowc├│w i naukowczy┼ä, zajmuj─ůcych si─Ö tak┼╝e naukami ┼Ťcis┼éymi, kt├│rzy dziel─ů si─Ö tym, w jaki spos├│b wiara inspirowa┼éa ich do poszukiwania odpowiedzi na naukowe pytania. Albo pozwala┼éa zrozumie─ç to, co odkrywali, w sp├│jnej ca┼éo┼Ťci. Albo kt├│rzy po prostu ┼é─ůczyli wielkie osi─ůgni─Öcia dla rozwoju nauki z ┼╝arliw─ů wiar─ů.

Nazwiska? Prosz─Ö bardzo: Krzysztof Meissner, Louis Pasteur, Grzegorz Mendel (ksi─ůdz), Mario Jose Molina, Francesco Grimaldi (te┼╝ ksi─ůdz), Gerty CoriÔÇŽ Ten pierwszy, jeden z najwybitniejszych wsp├│┼éczesnych polskich fizyk├│w, pasjonuj─ůco opowiada o granicach nauki, a tak┼╝e o relacjach mi─Ödzy wiar─ů i nauk─ů. Polecamy!

  1. ÔÇ×Religia zawsze sprzyja┼éa konserwowaniu porz─ůdku spo┼éecznegoÔÇŁ.

Mo┼╝na by odpowiedzie─ç kr├│tko: duchowo┼Ť─ç by┼éa ┼║r├│d┼éem si┼éy do walki o zmian─Ö ┼Ťwiata dla wielu charyzmatycznych reformator├│w, takich jak Martin Luther King czy Mahatma Gandhi. In your face!

Ale odpowiedzmy obszerniej. Le┼╝─ůca u podstaw chrze┼Ťcija┼ästwa nauka Jezusa Chrystusa z pewno┼Ťci─ů nie konserwowa┼éa porz─ůdku spo┼éecznego. Uderzanie w elity religijne tamtych czas├│w. Prze┼éamywanie podzia┼é├│w p┼éciowych (uczennice b─Öd─ůce niezwykle blisko Nauczyciela), etnicznych i kulturowych (stosunek do Samarytan) czy spo┼éecznych (przyja┼║┼ä z nierz─ůdnicami i celnikami). Wyzwalanie z ucisku i podda┼ästwa. W podobnym kierunku ÔÇô cho─ç ju┼╝ w nieco innym stylu ÔÇô pod─ů┼╝a nauka ┼Ťwi─Ötego Paw┼éa. Pierwsze wieki chrze┼Ťcija┼ästwa to przyk┼éad wsp├│lnot, mo┼╝na rzec, ÔÇ×nie z tego ┼ŤwiataÔÇŁ, maj─ůcych ÔÇ×wszystko wsp├│lneÔÇŁ, niepoddaj─ůcych si─Ö zewn─Ötrznym naciskom, gotowym za swoje zgo┼éa rewolucyjne pogl─ůdy i postawy gin─ů─ç.

Jasne, potem wiele (to eufemizm) si─Ö zmieni┼éo, gdy chrze┼Ťcija┼ästwo sta┼éo si─Ö religi─ů pa┼ästwow─ů, zacz─Ö┼éo zdobywa─ç coraz wi─Öcej i wi─Öcej wp┼éyw├│w, pieni─Ödzy, w┼éadzy i przywilej├│w. Ze wsp├│lnoty ÔÇ×nie z tego ┼ŤwiataÔÇŁ Ko┼Ťci├│┼é sta┼é si─Ö ÔÇô obok swojej istoty teologicznej ÔÇô instytucj─ů na wskro┼Ť ziemsk─ů, uwik┼éan─ů politycznie i ekonomicznie, toczon─ů bol─ůczkami i patologiami charakterystycznymi dla wszystkich podobnych instytucji (cho─ç niewiele by┼éo i jest instytucji podobnych skal─ů, zasi─Ögiem i sposobem funkcjonowania Ko┼Ťcio┼éowi rzymskokatolickiemu). Daleko┼Ťmy odeszli od nauk Chrystusa. Boli nas to przynajmniej r├│wnie mocno, jak lewic─Ö niekatolick─ů (cho─ç mo┼╝e z innych powod├│w).

A jednak w ilu┼Ť miejscach na ┼Ťwiecie chrze┼Ťcija┼ästwo potrafi┼éo i potrafi ci─ůgle na nowo odkrywa─ç swoje powo┼éanie do stawania po stronie uci┼Ťnionych przeciwko mo┼╝nym i pot─Ö┼╝nym, r├│wnie┼╝ tym z samego Ko┼Ťcio┼éa. Tak robi┼é ┼Ťwi─Öty Franciszek z Asy┼╝u, odmieniaj─ůc Ko┼Ťci├│┼é. W tym duchu prowadzone by┼éy obrady Soboru Watyka┼äskiego II (cho─ç by┼é to kierunek realizowany ostro┼╝nie i zachowawczo). Ten cel postawili przed sob─ů teologowie wyzwolenia, kt├│rzy w Ameryce Po┼éudniowej i ┼Ürodkowej ÔÇô a tak┼╝e w innych cz─Ö┼Ťciach ┼Ťwiata ÔÇô przeciwstawiali si─Ö imperializmowi, w┼éadzy oligarchii (cz─Östo zblatowanej z Ko┼Ťcio┼éem hierarchicznym) i uciskowi najs┼éabszych warstw spo┼éecze┼ästwa. Mimo wielu trudno┼Ťci (niech─Ö─ç watyka┼äskich instytucji, przemoc w┼éadzy ÔÇô z zab├│jstwami w┼é─ůcznie) teologia wyzwolenia rozwija si─Ö do dzi┼Ť. Wiele jej poj─Ö─ç i diagnoz przenikn─Ö┼éo do teologicznego i papieskiego mainstreamu.

R├│wnie┼╝ dzi┼Ť chrze┼Ťcija┼ästwo inspiruje do zmieniania ┼Ťwiata na lepsze cho─çby tych wszystkich ksi─Ö┼╝y, biskup├│w, siostry zakonne i osoby ┼Ťwieckie, kt├│rzy i kt├│re w imi─Ö Ewangelii krzycz─ů o haniebnych skutkach kryzysu migracyjnego, a tak┼╝e o tym, ┼╝e w wyniku zmian klimatu i degradacji ┼Ťrodowiska naturalnego najbardziej cierpi─ů najs┼éabsi. Robi─ů to biskupi w Kambod┼╝y, Mjanmie, na Filipinach, w Brazylii, Argentynie, WenezueliÔÇŽ Owszem, nie s┼éyszymy ich przesadnie w Europie (poza s┼éowami Franciszka). Ale serce chrze┼Ťcija┼ästwa bije dzi┼Ť gdzie indziej ÔÇô 40 procent katolik├│w i katoliczek mieszka w Ameryce Po┼éudniowej w┼éa┼Ťnie.

Europejczycy przynie┼Ťli im chrze┼Ťcija┼ästwo. Wierzymy, ┼╝e oni przynios─ů Europie jego odnow─Ö.

  1. ÔÇ×Je┼Ťli kto┼Ť popiera obecne przepisy dotycz─ůce aborcji, to nie ma lewicowych pogl─ůd├│wÔÇŁ.

Jako ÔÇ×KontaktÔÇŁ od lat staramy si─Ö przekonywa─ç naszych katolickich czytelnik├│w i czytelniczki, ┼╝e bycie ÔÇ×za ┼╝yciemÔÇŁ to znacznie wi─Öcej ni┼╝ bycie przeciwko aborcji (niebawem wydamy o tym ca┼éy numer). Namawiamy, aby odrzuci─ç pokus─Ö single-issue voting, o czym pisa┼é Staszek Krawczyk.

W tym samym duchu chcemy przekonywa─ç lewic─Ö, ┼╝e zaw─Ö┼╝anie lewicowo┼Ťci do praw reprodukcyjnych jest pu┼éapk─ů. Je┼Ťli lewica chce jeszcze kiedy┼Ť wygra─ç wybory, warto po prostu, by szuka┼éa sojusznik├│w i sojuszniczek tak┼╝e w┼Ťr├│d tych, kt├│rzy nie podpisz─ů z ni─ů paktu o jednomy┼Ťlno┼Ťci we wszystkich sprawach. W paru innych kwestiach umia┼éa to zrobi─ç ÔÇô na og├│┼é tych dotycz─ůcych praw socjalnych.

I jeszcze jedno. Wiemy, ┼╝e ten argument raczej nie trafi do os├│b, kt├│re nie uwa┼╝aj─ů p┼éodu za cz┼éowieka (lub ÔÇô jak Jacek Kuro┼ä ÔÇô nie chc─ů tego rozstrzyga─ç). Mimo to napiszmy i to: popieranie obecnej ustawy, zw┼éaszcza po┼é─ůczone z realnymi dzia┼éaniami na rzecz poprawy opieki oko┼éoporodowej czy rozwoju instytucji wspieraj─ůcych m┼éodych rodzic├│w, mo┼╝e by─ç wyrazem nie tylko chrze┼Ťcija┼äskiej, ale tak┼╝e lewicowej wra┼╝liwo┼Ťci na s┼éabego ÔÇô w tym wypadku na s┼éabe, nienarodzone dziecko. Rzecz nie w tym, by ktokolwiek pod wp┼éywem tego argumentu zmieni┼é swoje zapatrywania ÔÇô to si─Ö nie zdarzy. Rzecz w tym, by lewicowi komentatorzy i komentatorki dopu┼Ťcili i t─Ö mo┼╝liwo┼Ť─ç, ┼╝e dla pewnej liczby os├│b nie ma sprzeczno┼Ťci mi─Ödzy lewicowymi pogl─ůdami a zgod─ů na bie┼╝─ůce uregulowania prawne w kwestii przerywania ci─ů┼╝y. Lepiej rozumiej─ůc wra┼╝liwo┼Ť─ç innych ludzi, ┼éatwiej zbudowa─ç z nimi porozumienie. Mo┼╝e w tym pom├│c lektura cho─çby tekstu Ali Budzy┼äskiej i Miszy Tomaszewskiego.

  1. ÔÇ×Je┼Ťli kto┼Ť chodzi do ko┼Ťcio┼éa, to legitymizuje krycie ksi─Ö┼╝y ÔÇô przest─Öpc├│w seksualnychÔÇŁ.

Tutaj kr├│tko: gdziekolwiek na ┼Ťwiecie dosz┼éo do realnej zmiany w Ko┼Ťciele rzymskokatolickim, w sposobie jego funkcjonowania, dystrybucji w┼éadzy i rozliczania przest─Öpstw seksualnych, zadzia┼éa┼éy r├│wnolegle trzy czynniki (cho─ç w r├│┼╝nych miejscach w r├│┼╝nych proporcjach). Po pierwsze, zainteresowanie i praca medi├│w. Po drugie, dzia┼éania pa┼ästwa. Po trzecie ÔÇô i jest to czynnik w najmniejszym stopniu dostrzegany, a bywa┼é absolutnie kluczowy (jak cho─çby w Chile) ÔÇô oddolny nacisk wiernych.

W Ko┼Ťciele potrzebna jest oddolna, wewn─Ötrzna presja na reformy, je┼Ťli ma do nich doj┼Ť─ç. Drodzy niewierz─ůcy koledzy i kole┼╝anki z lewicy, uwierzcie, ┼╝e na rozliczeniu przest─Öpstw seksualnych ludzi Ko┼Ťcio┼éa i ich ukrywania przez hierarch├│w nie zale┼╝y nam wcale mniej ni┼╝ Wam. Dawali┼Ťmy temu ┼Ťwiadectwo. Jest nas wi─Öcej. Coraz wi─Öcej.

Nie legitymizujemy krycia gwa┼écicieli (i molestator├│w) dzieci (i doros┼éych). Wychodz─ůc z przekona┼ä i lewicowych, i chrze┼Ťcija┼äskich, domagamy si─Ö sprawiedliwo┼Ťci i zmian. Zmian na poziomie sposobu funkcjonowania ca┼éej wsp├│lnoty i podzia┼éu w┼éadzy, a nie tylko poci─ůgni─Öcia do odpowiedzialno┼Ťci ÔÇô cho─ç to tak┼╝e ÔÇô konkretnych os├│b.

  1. ÔÇ×Niewa┼╝ne, co ten ksi─ůdz m├│wi, skoro reprezentuje tak─ů organizacj─ÖÔÇŁ.

W zasadzie: patrz punkt sz├│sty.

  1. ÔÇ×Katolicy to nasi najwi─Öksi przeciwnicy polityczni, nie warto walczy─ç o ich g┼éosyÔÇŁ.

Podsumujmy: w efekcie wyg┼éaszania przez przedstawicieli i przedstawicielki lewicy tych wielu niezbyt przemy┼Ťlanych s─ůd├│w katolicki wyborca (jak ├│w zakonnik z pocz─ůtku tekstu) zniech─Öca si─Ö do niej. R├│wnolegle sama lewica utwierdza si─Ö w przekonaniu, ┼╝e nie ma po co walczy─ç o g┼éosy os├│b wierz─ůcych. A to taktyka wci─ů┼╝ cokolwiek samob├│jcza w Polsce, w kt├│rej przywi─ůzanie do katolicyzmu, wiary i Boga wci─ů┼╝ jest szerokie. Jasne: coraz w─Ö┼╝sze. Jasne: od dawna nie bezkrytyczne. Lewica mo┼╝e czeka─ç, a┼╝ spo┼éecze┼ästwo si─Ö ÔÇ×samo zlaicyzujeÔÇŁ. Ale, po pierwsze, nie wiadomo, kiedy i w jakiej formie to rzeczywi┼Ťcie nast─ůpi. Po drugie, czy lewica ma na to czas? Po trzecie, czy aby na pewno dla lewicy jest to wizja wymarzona, nieobarczona r├│wnie┼╝ negatywnymi konsekwencjami z punktu widzenia jej wizji idealnego spo┼éecze┼ästwa?

Warto, by tak┼╝e polska lewica przemy┼Ťla┼éa sobie s┼éowa Johna Milbanka, anglika┼äskiego teologa, sympatyka brytyjskiej Partii Pracy (a zw┼éaszcza jej oko┼éochrze┼Ťcija┼äskiej frakcji, Blue Labour):

ÔÇ×Poczucie ┼Ťwi─Öto┼Ťci ┼Ťci┼Ťlej wi─ů┼╝e si─Ö z┬ápoczuciem tego, co ┼é─ůczy ludzi. Z┬ádba┼éo┼Ťci─ů o┬ádobro wsp├│lne i┬áwsp├│ln─ů ocen─Ö tego, jakie powinny by─ç wsp├│lne priorytety. Tak┬áwi─Öc┬ázgadzam si─Ö w┬ádu┼╝ej mierze z┬átwierdzeniami Jean-ClaudeÔÇÖa Mich├ęi, ┼╝e┬ásocjalizm nie┬áby┼é pierwotnie liberaln─ů doktryn─ů, a┬áwi─Öc┬ánie┬áby┼é nawet oryginalnie lewicowy. To┬ádziewi─Ötnastowieczny liberalizm zdefiniowa┼é lewic─Ö. We┬áwczesnych latach poprzedniego stulecia, zw┼éaszcza we┬áFrancji, republikanizm i┬ásocjalizm zacz─Ö┼éy si─Ö jednak ┼é─ůczy─ç. Efektem okaza┼éo si─Ö silne powi─ůzanie socjalizmu z┬álaicit├ę. Nie┬áuwa┼╝am jednak, ┼╝eby┬áto┬ápo┼é─ůczenie by┼éo konieczne.

My┼Ťl─Ö, ┼╝e┬áKo┼Ťci├│┼é powinien dzisiaj wzi─ů─ç przede wszystkim pod┬áuwag─Ö fakt, ┼╝e┬ápod┬áwieloma wzgl─Ödami lewica nie┬ánad─ů┼╝a za┬áklasami pracuj─ůcymi, kt├│re ceni─ů sobie znacznie bardziej solidarno┼Ť─ç, rodzin─Ö, wsp├│lnot─Ö, miejsce i┬áwsp├│ln─ů tradycj─Ö ÔÇô w┬áprzeciwie┼ästwie do┬áemancypacyjnych zainteresowa┼ä miejskiej, liberalnej lewicy. Konserwatyzm klas pracuj─ůcych jest cz─Östo niezrozumia┼éy dla lewicy. Widzimy to┬áw┬áWielkiej Brytanii, gdzie Partia Pracy jest oderwana od┬árobotnik├│wÔÇŁ.

To jasne, dlaczego tak wiele os├│b na lewicy uznaje za swojego kluczowego przeciwnika okre┼Ťlonych biskup├│w polskiego Ko┼Ťcio┼éa rzymskokatolickiego. To jednak nie to samo, co widzenie wroga we wszystkich osobach wierz─ůcych. Wiele z nich mo┼╝e by─ç sojusznikami i sojuszniczkami w bardzo wielu sprawach. By to dostrzec, trzeba si─Ö jednak wyzby─ç przynajmniej odrobiny popularnej na lewicy tendencji do licytowania si─Ö na radykalizm oraz przekonania, ┼╝e najmniejsze odst─Öpstwo od doktryny wyklucza nie tylko z lewicy, ale nawet z grona ludzi przyzwoitych.

To ju┼╝ nie tylko, by pos┼éu┼╝y─ç si─Ö metaforyk─ů pi┼ékarsk─ů, spud┼éowane strza┼éy. Niekiedy to zwyczajne samob├│je.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś