Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Ortodoksja społeczna

Katolewica ch─Ötnie czerpie ze wsp├│┼éczesnego chrze┼Ťcija┼ästwa. Czy nie mog┼éaby jednak si─Öga─ç g┼é─Öbiej?

ilustr.: Andrzej D─Öbowski

ilustr.: Andrzej D─Öbowski


Polemik─Ö┬áz tekstem, napisan─ů przez Misz─Ö Tomaszewskiego, mo┼╝na znale┼║─ç tutaj.
Nigdy nie podoba┼éo mi si─Ö okre┼Ťlenie ÔÇ×katolewicaÔÇŁ. Nie chodzi mi w tym miejscu o┬ászerok─ů krytyk─Ö ideow─ů tego ruchu, do kt├│rej przyczynek napisa┼é ju┼╝ Tomasz Rowi┼äski. Nie chc─Ö skupia─ç si─Ö tutaj na zaletach czy wadach jego tekstu, lecz zwr├│ci─ç uwag─Ö na bardziej podstawowe kwestie s┼éownictwa. Wola┼ébym skoncentrowa─ç si─Ö na samym terminie ÔÇ×katolewicaÔÇŁ, a w┼éa┼Ťciwie na jednym jego aspekcie. Ot├│┼╝ okre┼Ťlanie siebie jako katolewicy nieuchronnie powoduje postawienie si─Ö w pozycji stronnictwa, jednej z wielu frakcji. Je┼Ťli dorzucimy do tego fakt, ┼╝e ÔÇ×KontaktÔÇŁ pisze o sobie, ┼╝e ┼é─ůczy ÔÇ×lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç na problemy wielowymiarowego ub├│stwa i┬áwykluczenia spo┼éecznego ÔÇô w┬áskali zar├│wno lokalnej, jak i┬ápozaeuropejskiej ÔÇô z┬áinspiracjami p┼éyn─ůcymi z┬ánauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa, tradycji chrze┼Ťcija┼ästwa ubogiego i┬ázaanga┼╝owanego spo┼éecznie oraz teologii wyzwoleniaÔÇŁ, to wynika┼éoby z tego, ┼╝e istnieje r├│wnie┼╝ jaka┼Ť ÔÇ×katoprawicaÔÇŁ, kt├│ra wobec kwestii spo┼éecznych mo┼╝e wykazywa─ç brak wra┼╝liwo┼Ťci albo podchodzi─ç do nich tylko fragmentarycznie. Abstrahuj─Ö tu ju┼╝ od faktu, ┼╝e owa definicja sugeruje rzecz ca┼ékowicie b┼é─Ödn─ů, mianowicie, jakoby ÔÇ×wra┼╝liwo┼Ť─ç na problemy wielowymiarowego ub├│stwa i┬áwykluczenia spo┼éecznegoÔÇŁ by┼éa czym┼Ť zewn─Ötrznym wobec katolicyzmu; czym┼Ť, co trzeba zapo┼╝ycza─ç z zewn─ůtrz, gdy┼╝ katolicyzm sam w sobie tego nie ma i nie stanowi to jego sk┼éadowej. Je┼Ťli za┼éo┼╝y─ç, ┼╝e ├│w podzia┼é na katolewic─Ö i ÔÇ×katoprawic─ÖÔÇŁ jest konsekwentnie przestrzegany i nie ma innych wyr├│┼╝nik├│w, to okazywa┼éoby si─Ö, ┼╝e katolik ma w obr─Öbie sfery katolicko┼Ťci wolny wyb├│r mi─Ödzy zaanga┼╝owaniem spo┼éecznym a jego brakiem. Nic bardziej mylnego ÔÇô katolik, kt├│ry nie wykazuje najmniejszego zainteresowania sprawami spo┼éecznymi, tak┼╝e w najbardziej prozaicznej formie pomocy bliskiemu bli┼║niemu, po prostu rozmija si─Ö z┬ákatolicyzmem ÔÇô popada w┬áherezj─Ö. Ko┼Ťci├│┼é i katolicyzm to bowiem nie tylko kwestia wierno┼Ťci osobowemu Bogu ÔÇô naszemu Panu i Przyjacielowi (2 Tm 11ÔÇö13) ÔÇô czy pos┼éusze┼ästwo nauczaniu Ko┼Ťcio┼éa i jego pasterzy (Mt 16, 19), ale tak┼╝e pomoc innym i┬ázaanga┼╝owanie w nasze spo┼éecze┼ästwa (Mt 25, 31ÔÇö46). Wi─Öcej ÔÇô aspekty te nie s─ů odr─Öbne, a wzajemnie z siebie wynikaj─ů i umacniaj─ů si─Ö; s─ů wr─Öcz jednym.
Wra┼╝liwo┼Ť─ç spo┼éeczna? Nic nowego!
Skoro wi─Öc zaanga┼╝owanie spo┼éeczne Ko┼Ťcio┼éa nie jest rzecz─ů fakultatywn─ů, dziwi fakt, jak bardzo zaniedbuje si─Ö jego tradycj─Ö w tej materii. Niestety, ma┼éo kto my┼Ťl─ůc ÔÇ×aktywno┼Ť─ç spo┼éecznaÔÇŁ, my┼Ťli ÔÇ×tradycja Ko┼Ťcio┼éaÔÇŁ (poprzez ÔÇ×tradycj─ÖÔÇŁ b─Öd─Ö tu roboczo rozumia┼é ortodoksyjny dorobek my┼Ťlicieli katolickich powsta┼éy pomi─Ödzy zako┼äczeniem spisywania Biblii a Soborem Watyka┼äskim II). Katolewica preferuje odwo┼éywanie si─Ö do relatywnie nowych pisarzy, na przyk┼éad teolog├│w wyzwolenia. Oczywi┼Ťcie opiera si─Ö r├│wnie┼╝ na Starym i Nowym Testamencie ÔÇô Pismo ┼Üwi─Öte ma jednak w chrze┼Ťcija┼ästwie wyj─ůtkowy status i jest niejako wyj─Öte poza ramy czasu. Jednak r├│wnie┼╝ w┬ápoprzednich wiekach ÔÇô od czas├│w Ojc├│w Ko┼Ťcio┼éa, poprzez ┼Ťredniowiecze i nowo┼╝ytno┼Ť─ç, a┼╝ po czasy wsp├│┼éczesne ÔÇô┬ákatolicyzm wypracowa┼é ju┼╝ pog┼é─Öbion─ů my┼Ťl spo┼éeczn─ů i┬áintensywnie anga┼╝owa┼é si─Ö w┬áprzemienianie struktur spo┼éecznych. Dla przyk┼éadu:
ÔÇ×Jest to niestety smutna prawda, ┼╝e post─Öpowanie niekt├│rych katolik├│w przyczyni┼éo si─Ö znacznie do os┼éabienia w┼Ťr├│d robotnik├│w zaufania do religii Jezusa Chrystusa. Ci w┼éa┼Ťnie katolicy nie chcieli zrozumie─ç, ┼╝e to mi┼éo┼Ť─ç chrze┼Ťcija┼äska ┼╝─ůda uznania pewnych praw przys┼éuguj─ůcych robotnikom i dlatego Ko┼Ťci├│┼é r├│wnie┼╝ zdecydowanie si─Ö ich domaga. […] Co powiedzie─ç na to, ┼╝e katoliccy przemys┼éowcy nawet dzi┼Ť jeszcze okazuj─ů si─Ö by─ç wrogami tego chrze┼Ťcija┼äskiego ruchu robotniczego, kt├│ry My sami zalecali┼Ťmy? Czy┼╝ nie jest to rzecz godna ubolewania, ┼╝e czasem nadu┼╝ywa si─Ö prawa w┼éasno┼Ťci uznawanego przez Ko┼Ťci├│┼é, aby pozbawi─ç robotnika sprawiedliwej zap┼éaty i nale┼╝nych mu praw spo┼éecznych?ÔÇŁ.
Czyje to s┼éowa? Papie┼╝a Franciszka? Gustava Gutierreza? Bynajmniej ÔÇô jest to fragment encykliki Ojca ┼Üwi─Ötego Piusa XI ÔÇ×Divini redemptorisÔÇŁ. By┼é to jeden z ÔÇ×wielkich Pius├│wÔÇŁ (od Piusa IX, kt├│ry zosta┼é papie┼╝em w 1846 roku, do zmar┼éego w 1958 Piusa XII niemal wszyscy papie┼╝e przybierali imi─Ö Pius), b─Öd─ůcych dzi┼Ť symbolami ÔÇ×epoki przed SoboremÔÇŁ, w czasie kt├│rej, wedle niekt├│rych, arcykonserwatywny Ko┼Ťci├│┼é Katolicki mia┼é by─ç szczelnie zamkni─Öt─ů twierdz─ů. I ten znany z zachowawczo┼Ťci i zdystansowania papie┼╝ twardymi s┼éowami ruga┼é wiernych niewykazuj─ůcych wra┼╝liwo┼Ťci spo┼éecznej. Nota bene to nie jedyny tego typu passus w tej┼╝e encyklice czy nauczaniu tego ojca ┼Ťwi─Ötego w og├│lno┼Ťci. Co wi─Öcej, Pius XI swoj─ů niewygodn─ů opini─Ö przedstawi┼é w┬áencyklice obdarzonej podtytu┼éem ÔÇ×O bezbo┼╝nym komunizmieÔÇŁ. W tej ideologii widzia┼é on bowiem reakcj─Ö obronn─ů my┼Ťlicieli i uciskanych mas pracuj─ůcych, porzuconych przez katolik├│w. Oczywi┼Ťcie by┼éa to reakcja b┼é─Ödna, lecz Pius XI mia┼é odwag─Ö wskaza─ç r├│wnie┼╝ win─Ö po stronie katolik├│w oraz przypomnie─ç, jak cz┼éonkowie Ko┼Ťcio┼éa powinni post─Öpowa─ç. Nie chcia┼é jedynie ograniczy─ç si─Ö do krytyki marksizmu i jego pochodnych. ┼Ümia┼éo wskazywa┼é wyzyskuj─ůcych klas─Ö robotnicz─ů jako wrog├│w Chrystusa i Jego Ko┼Ťcio┼éa.
Sp├│jrzmy jeszcze g┼é─Öbiej w histori─Ö:
ÔÇ×Niedopuszczanie ubogich do udzia┼éu w┬áswych w┼éasnych dobrach oznacza kradzie┼╝ i┬áodbieranie ┼╝ycia. Nie nasze s─ů dobra, kt├│re posiadamy ÔÇô nale┼╝─ů one do ubogichÔÇŁ.
Tym razem to ┼Ťwi─Öty Jan Chryzostom. Wielu chrze┼Ťcijanom, zw┼éaszcza grekokatolikom i prawos┼éawnym, jest on znany jako genialny kaznodzieja, wybitny teolog, a przede wszystkim szacowny liturgista. To jego imieniem nazywa si─Ö obfituj─ůc─ů w symbolik─Ö i bogat─ů w obrz─Ödy form─Ö Mszy ┼Üwi─Ötej,┬ásprawowan─ů zazwyczaj w Ko┼Ťcio┼éach tradycji bizanty┼äskiej. ┼Üw. Jan Chryzostom prze┼éamuje stereotypy: wielki teolog i┬áteoretyk, ale zaanga┼╝owany spo┼éecznie; nieugi─Öty moralista potrafi─ůcy z czu┼éo┼Ťci─ů spojrze─ç na ubogiego; wiekopomny kap┼éan, kt├│rego imieniem nazywa si─Ö rozbudowan─ů i┬ámajestatyczn─ů liturgi─Ö, jednak w swoim kaznodziejstwie bardzo prosty i bliski s┼éuchaczowi.
Fałszywa dychotomia
Na wi─Öcej przyk┼éad├│w, cho─ç mo┼╝na by je mno┼╝y─ç, niestety nie ma tu miejsca. Powy┼╝szymi dwoma cytatami, kt├│re musz─ů nam wystarczy─ç, chcia┼éem zilustrowa─ç moj─ů g┼é├│wn─ů tez─Ö: je┼Ťli przyj─ů─ç jako jedyn─ů definicj─Ö i wyznacznik katolewicy zaanga┼╝owanie spo┼éeczne, to nie mamy tu do czynienia z ┼╝adn─ů frakcj─ů, od┼éamem czy stronnictwem, tylko z katolicyzmem po prostu, a wr─Öcz katolicyzmem par excellence. Wi─Öcej ÔÇô popularna dychotomia pomi─Ödzy Ko┼Ťcio┼éem ÔÇ×starymÔÇŁ i┬áÔÇ×zamkni─ÖtymÔÇŁ a tym ÔÇ×nowymÔÇŁ i┬áÔÇ×otwartymÔÇŁ jest b┼é─Ödna i niemaj─ůca pokrycia w┬áfaktach. Staje si─Ö za┼Ť jeszcze bardziej krzywdz─ůca, gdy tymi schematami pr├│bujemy opisa─ç dzisiejszy Ko┼Ťci├│┼é. Oto b─Ödziemy w┬ánim mieli katolewic─Ö, kt├│ra, w opinii swoich adwersarzy, porzuca gdzieniegdzie wierno┼Ť─ç magisterium, podmieniaj─ůc katolicyzm na jaki┼Ť rodzaj osobliwego aktywizmu z┬áideologiczn─ů baz─ů w postaci niezbyt strawnego cocktailu Biblii z szeroko pojmowan─ů lewicowo┼Ťci─ů pochodzenia marksowskiego. W┬áopozycji do niej b─Ödzie sta┼éa ÔÇ×katoprawicaÔÇŁ, kt├│rej nieprzychylni przypisz─ů cechy przeciwne: wierno┼Ť─ç Ko┼Ťcio┼éowi w┬átak zwanych kwestiach moralnych i ┼Ťwiatopogl─ůdowych, ale i┬ázamkni─Öcie w nim jako dumnej twierdzy, ukrytej za dymem kadzid┼éa unosz─ůcego si─Ö podczas pompatycznej liturgii, podczas gdy s┼éabsi siostry i bracia pozostaj─ů poza zasi─Ögiem zainteresowa┼ä. Jest to dychotomia o tyle fa┼észywa, ┼╝e zar├│wno tak zwane kwestie moralne, jak i sprawy spo┼éeczne to dwie strony tego samego medalu, jakim jest katolicyzm. Ka┼╝dy z naszkicowanych tu dw├│ch typ├│w idealnych w jaki┼Ť spos├│b nie kwalifikuje si─Ö jako katolicki, bo narusza podstawy wiary. Nie m├│wi─ůc ju┼╝ o tym, ┼╝e nietrudno wskaza─ç osoby jawnie i jakby celowo przecz─ůce tym schematom. Przyk┼éadem niech b─Ödzie tu ┼Ťp. ksi─ůdz Jan Kaczkowski, kt├│ry swoj─ů prac─Ö w hospicjum i trosk─Ö o┬áchorego ┼é─ůczy┼é z fascynacj─ů tradycj─ů katolick─ů, odprawianiem Mszy Trydenckiej czy zg┼é─Öbianiem magisterium powsta┼éego na d┼éugo przed Soborem Watyka┼äskim II. Ksi─ůdz Kaczkowski dobitnie pokaza┼é, ┼╝e pomi─Ödzy uczczeniem Chrystusa w Jego Ciele Eucharystycznym a Ciele Mistycznym (tzn. ludzie bo┼╝ym, wedle okre┼Ťlenia Piusa XII)┬áistnieje ┼Ťcis┼éy zwi─ůzek; ┼╝e stereotypowo pojmowane tradycja i aktywno┼Ť─ç spo┼éeczna to nie alternatywy, lecz ┼Ťci┼Ťle powi─ůzane aspekty tej samej wiary katolickiej.
Tradycyjna wra┼╝liwo┼Ť─ç spo┼éeczna
Katolewica bardzo by skorzysta┼éa, gdyby poszerzy┼éa horyzont czasowy tekst├│w, kt├│rymi si─Ö inspiruje. Oczywi┼Ťcie nale┼╝y pozostawa─ç w ┼é─ůczno┼Ťci z najnowszymi trendami ÔÇô┬ási┼é─ů rzeczy maj─ů one wi─Öksz─ů szans─Ö precyzyjnie odpowiada─ç na konkretne problemy wsp├│┼éczesno┼Ťci. Tradycja, kt├│ra nie wyklucza przecie┼╝ nowo┼Ťci, a wr─Öcz czasem domaga si─Ö ich, daje jednak inne, niezwykle cenne przewagi. Stanowi solidny fundament, na kt├│rym mo┼╝na budowa─ç rzeczy nowe. Dzi─Öki niej mo┼╝na zaczerpn─ů─ç baz─Ö pod nowe my┼Ťli od starych autor├│w, gdy┼╝ minione czasy bynajmniej nie by┼éy takie r├│┼╝ne od nam wsp├│┼éczesnych, jak to si─Ö czasem wydaje. Pozwala te┼╝ zachowa─ç stateczno┼Ť─ç w┼Ťr├│d zmiennych idei, nieraz po omacku szukaj─ůcych rozwi─ůzania w zmieniaj─ůcych si─Ö realiach. Pomaga unikn─ů─ç b┼é─Öd├│w czy wr─Öcz jawnych herezji, a odpowiednio wykorzystywana mo┼╝e te┼╝ dawa─ç innowacjom pewn─ů estym─Ö i szacowno┼Ť─ç. Dzi─Öki ugruntowaniu w dzie┼éach klasyk├│w zdejmuje k┼éopotliwe dla poszukuj─ůcych nowych horyzont├│w czy prezentuj─ůcych ┼Ťwie┼╝e punkty widzenia ┼éatki ┼║le rozumianej rewolucyjno┼Ťci czy krn─ůbrno┼Ťci.
Wierno┼Ť─ç kochaj─ůcemu nas Chrystusowi ÔÇô ortodoksja ÔÇô to nie tylko uznawanie dogmat├│w, udzia┼é w┬áobrz─Ödach czy dzia┼éanie zgodne z pewnymi wyselekcjonowanymi normami etycznymi. To tak┼╝e konkretne czyny w obr─Öbie spo┼éeczno┼Ťci, do kt├│rych B├│g nas pos┼éa┼é. Tradycja Ko┼Ťcio┼éa Katolickiego wyra┼║nie poucza o takim stanie rzeczy. Odst─Öpstwem od wiary, czy wr─Öcz herezj─ů, jest nie tylko b┼é─ůdzenie w sferze wielkich poj─Ö─ç teologicznych czy popularnych wsp├│┼écze┼Ťnie zagadnie┼ä bioetycznych, ale te┼╝ w przestrzeni codziennej praktyki obcowania z innymi lud┼║mi, zw┼éaszcza tymi w┬ápotrzebie. Oby wkr├│tce do poj─Öcia ortodoksji, dzisiaj pojmowanej do┼Ť─ç w─ůsko i┬áabstrakcyjnie, jako zagadnienia dogmatyczne czy pewne problemy moralne z dziedziny etyki, do┼é─ůczy┼éa ortodoksja spo┼éeczna, a zaanga┼╝owanie spo┼éeczne nie by┼éo widziane jako moda czy co┼Ť fakultatywnego, lecz jako kluczowy sk┼éadnik Tradycji i ┼╝ycia Ko┼Ťcio┼éa, kt├│rym realnie jest.

***

Pozosta┼ée teksty z┬ábie┼╝─ůcego numeru dwutygodnika ÔÇ×KontaktÔÇŁ mo┼╝na znale┼║─ç┬átutaj

***

Polecamy tak┼╝e:

Sprawiedliwo┼Ť─ç dla ubogich

o. Gardocki: Cierpi─ůcy B├│g i ukrzy┼╝owany lud


 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś