Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Opłatek ab ovo

Mo┼╝e warto jeszcze przed ┼Ťwi─Ötami podda─ç si─Ö temu op┼éatkowemu ÔÇ×s─ůdowi Bo┼╝emuÔÇŁ i zapyta─ç, kiedy ostatni raz kogo┼Ť u┼Ťciska┼éem nie dla interesu, ale po bratersku, bezinteresownie, z rado┼Ťci - czyli po Bo┼╝emu.

Fot.: Tomek Kaczor


 

Op┼éatek, poza wszystkimi symbolicznymi znaczeniami, jest przede wszystkim niemym ┼Ťwiadkiem jednego z pierwszych najwa┼╝niejszych kryzys├│w w Ko┼Ťciele. Wi─Öcej, op┼éatek przypomina, ┼╝e i dzisiejsze k┼éopoty ko┼Ťcielne maj─ů z tamtym kryzysem sprzed wiek├│w wiele wsp├│lnego. Ale zacznijmy ab ovo, czyli od jaj, i dalej ab usque ad mala, to znaczy, a┼╝ do jab┼éek, czyli od przystawki, zak─ůski do deseru. M├│wi─ůc inaczej, zacznijmy od pocz─ůtku do ko┼äca. Nasz op┼éatek w prostej linii pochodzi z pierwszych wiek├│w chrze┼Ťcija┼ästwa, a jego przodkami s─ů r├│wnie┼╝ obrz─Ödy innych religii. Dzielenie si─Ö chlebem zawsze by┼éo wyrazem go┼Ťcinno┼Ťci. I tak chrze┼Ťcijanie na swoje spotkania, na agap─Ö, czyli wspominanie ┼╝ycia, ┼Ťmierci i powstania z martwych Jezusa Chrystusa, przynosili, co tam kto mia┼é na wsp├│lny st├│┼é. Cz─Ö┼Ť─ç podarowanego chleba i wina u┼╝ywano bezpo┼Ťrednio do sprawowania Eucharystii, pozosta┼é─ů cz─Ö┼Ť─ç rozdawano. Z czasem ten pozosta┼éy chleb nazwano eulogia, co oznacza┼éo chleb b┼éogos┼éawiony, ale niekonsekrowany.

 

S┼é├│wko eulogia pochodzi od greckiego eu – dobry i logos – s┼éowo. To z┼éo┼╝enie oznacza┼éo m├│wienie o kim┼Ť dobrze, pi─Öknie, a wi─Öc b┼éogos┼éawie┼ästwo. W naszym przypadku nie chodzi jednak tylko o s┼éowa, ale i o rzecz. Pob┼éogos┼éawiony chleb mo┼╝na zatem postrzega─ç jako zmaterializowane s┼éowo.

Od IV wieku rozdawano ten tylko pob┼éogos┼éawiony zamiast chleba konsekrowanego, a wi─Öc by┼é on spo┼╝ywany zamiast Komunii. Sk─ůd si─Ö zatem wzi─ů┼é ten dziwny obrz─Öd, ta Komunia na niby? A no z masowego nap┼éywu nowoochrzczonych, kt├│rym trudno jako┼Ť by┼éo rozgo┼Ťci─ç si─Ö na dobre w Ko┼Ťciele i przy wsp├│lnym stole. Wiadomo, IV wiek, chrze┼Ťcija┼ästwo staje si─Ö religi─ů r├│wnoprawn─ů z innymi, by z czasem sta─ç si─Ö religi─ů panuj─ůc─ů i w rezultacie ideologi─ů pa┼ästwow─ů. To zamiana religii w ideologi─Ö sprawi┼éa, ┼╝e zaczynaj─ů bardziej liczy─ç si─Ö zachowania ni┼╝ przekonania. I cho─ç mog┼éoby si─Ö wydawa─ç, ┼╝e nowonawr├│ceni hurmem rusz─ů do Sto┼éu Pa┼äskiego, to jednak sta┼éo si─Ö co┼Ť wprost przeciwnego. Do tego┼╝ Sto┼éu zacz─Öto dopuszcza─ç jedynie tych, kt├│rych uznano za tego godnych. Nie przyst─Öpowano do Komunii dlatego, ┼╝e jest si─Ö zwi─ůzanym przyja┼║ni─ů z Ko┼Ťcio┼éem, a wi─Öc i Chrystusem, ale dlatego, ┼╝e spe┼éni┼éo si─Ö pewne warunki, odby┼éo si─Ö cho─çby spowied┼║. Tak wi─Öc od IV wieku zauwa┼╝a si─Ö stopniowy zanik powszechnej praktyki przyst─Öpowania do Komunii wszystkich uczestnik├│w Eucharystii. I tylko eulogia, pob┼éogos┼éawiony chleb, rozdawany zamiast Komunii, mia┼é dawa─ç poczucie pe┼éniejszego uczestnictwa w nabo┼╝e┼ästwie.

 

Eulogi─Ö rozdawano r├│wnie┼╝ pokutuj─ůcym grzesznikom, a biskupi na znak jedno┼Ťci przesy┼éali j─ů innym biskupom. Podobnie czynili prezbiterzy, proboszczowie wobec swoich parafian i opaci wobec wsp├│┼ébraci. Eulogi─Ö posy┼éali te┼╝ sobie krewni i przyjaciele. Oczywi┼Ťcie, troch─Ö r├│┼╝nie ta praktyka wygl─ůda┼éa na Zachodzie i Wschodzie. Eulogi─Ö spo┼╝ywano w ko┼Ťciele podczas lub po mszy, ale i w domach. Na zachodzie ta praktyka usta┼éa na prze┼éomie pierwszego i drugiego tysi─ůclecia, na wschodzie trwa nadal.

W wiekach ┼Ťrednich istnia┼é te┼╝ chleb, kt├│ry mo┼╝na nazwa─ç przeciwie┼ästwem eulogii, by┼é to chleb zaklinania. Wypiekano go z j─Öczmiennej m─ůki i po pob┼éogos┼éawieniu przez prezbitera podawano oskar┼╝onemu, powiedzmy, o czary. W ten spos├│b odbywano ÔÇ×s─ůd Bo┼╝yÔÇŁ. Je┼Ťli po spo┼╝yciu tego chleba oskar┼╝onemu nic z┼éego si─Ö nie sta┼éo, uznawano go za niewinnego. Przejd┼║my w tym momencie do naszych czas├│w. Na sw├│j spos├│b dzisiejszy op┼éatek i ┼Ťwi─Öta, w szczeg├│lno┼Ťci uroczysto┼Ť─ç Narodzenia Pa┼äskiego, spe┼énia podobn─ů rol─Ö – ÔÇ×s─ůdu Bo┼╝egoÔÇŁ.

 

Czasami daje si─Ö s┼éysze─ç co┼Ť takiego: nienawidz─Ö ┼Ťwi─ůt! Mierzi mnie to dzielenie si─Ö op┼éatkiem, te przes┼éodzone miny i s┼éowa. Nie mog─Ö ┼Ťcierpie─ç tego faryzejskiego blichtru, udawania, ┼╝e si─Ö kocha wszystkich i wszystko, cho─ç i tak wiadomo, ┼╝e nie kocha si─Ö nikogo i niczego. Je┼Ťli popadli┼Ťmy w podobny stan ducha, warto zastanowi─ç si─Ö, rozs─ůdzi─ç, sk─ůd si─Ö ta niech─Ö─ç w cz┼éowieku bierze? Gdzie le┼╝y przyczyna takiego stanu rzeczy? Na zewn─ůtrz nas, czy mo┼╝e jednak w nas?

S┼éowo ÔÇ×op┼éatekÔÇŁ pochodzi od ┼éaci┼äskiego oblatum – ofiara, brachiatellum, bracellum od bracchium – u┼Ťcisk, braterskie obj─Öcie. Je┼Ťli tak, to mo┼╝e warto jeszcze przed ┼Ťwi─Ötami podda─ç si─Ö temu op┼éatkowemu ÔÇ×s─ůdowi Bo┼╝emuÔÇŁ i zapyta─ç, kiedy ostatni raz kogo┼Ť u┼Ťciska┼éem nie dla interesu, ale po bratersku, bezinteresownie, z rado┼Ťci – czyli po Bo┼╝emu.

 

Tak to drzewiej bywa┼éo

Op┼éatek, ten delikatny, pszenny chleb, do XV wieku wypiekany w ko┼Ťcielnych i klasztornych piekarniach, dzisiaj prawie wy┼é─ůcznie kojarzony z Wigili─ů, czy te┼╝ przedwigilijnymi spotkaniami towarzysko-zawodowymi, pierwotnie w religiach przedchrze┼Ťcija┼äskich mia┼é, gdy by┼é jeszcze powszednim chlebem, szersze znaczenie. Przede wszystkim, zw┼éaszcza podczas przesilenia zimowego, nabiera┼é szczeg├│lnego znaczenia, dzielono si─Ö nim ze zmar┼éymi. Dla nich te┼╝ palono ogniska na cmentarzach, ┼╝eby jako┼Ť troch─Ö zmar┼éych ogrza─ç. W ten spos├│b dzielono si─Ö z nimi tym, co daje ┼╝ycie – chlebem i ciep┼éem. Chrze┼Ťcijanie te wierzenia zaadaptowali do swoich potrzeb. I tak do niedawna jeszcze, przed prze┼éamaniem si─Ö op┼éatkiem, odmawiano pacierz i dodawano: ÔÇ×za zmar┼éych w tym roku: wieczny odpoczynek racz im da─ç Panie, a ┼Ťwiat┼éo┼Ť─ç wiekuista niechaj im ┼Ťwieci na wieki, wiek├│w. Amen!ÔÇŁ.

Podobnie jak z op┼éatkiem, rzecz ma si─Ö z wolnym miejscem przy wigilijnym stole. Dzisiaj to wolne krzes┼éo ma symbolizowa─ç solidarno┼Ť─ç z bezdomnymi, g┼éodnymi, potrzebuj─ůcymi pomocy. Wincenty Pol w ÔÇ×Pie┼Ťni o domu naszymÔÇŁ wspomina:

Trzy krzesła polskim strojem

Ko┼éo sto┼éu stoj─ů pr├│┼╝ne,

I z op┼éatkiem ka┼╝dy swoim

Idzie do nich sp┼éaca─ç d┼éu┼╝ne

I pok┼éada na talerzu

Anielskiego chleb kruchy,

Bo w tych krzes┼éach siedz─ů duchy!

Nikt nie pyta, o kim mowa,

Wszyscy wiedz─ů, co si─Ö ┼Ťwi─Öci,

I dla kogo serce chowa

Winn─ů pami─Ö─ç w tej pami─Öci.

┼üz─ů si─Ö uczt─Ö rozpoczyna,

Niemo liczy si─Ö dru┼╝yna

Ze strat wszystkich, z lat ubieg┼éych,

Z nieobecnych i poleg┼éych.

 

Op┼éatek, dzielony przez domownik├│w wewn─ůtrz domu, przez to, ┼╝e by┼é dzielony r├│wnie┼╝ ze zmar┼éymi, spo┼╝ywaj─ůcych wieczerz─Ö wigilijn─ů wyprowadza┼é z zacisza domowego i prowadzi┼é poza horyzont tego, co oczywiste, bo widzialne i dotykalne. Zanim jednak wyruszono w t─Ö fascynuj─ůc─ů i niebezpieczn─ů drog─Ö, bo wiadomo, ┼╝e towarzyszenie Temu, kt├│ry sta┼é si─Ö cz┼éowiekiem, nie zawsze jest ┼éatwe i przyjemne, a bywa ┼Ťmiertelnie gro┼║ne; zanim wi─Öc przekroczono ten horyzont, trzeba by┼éo z op┼éatkiem uda─ç si─Ö do dobytku, do kr├│w, koni i owiec, i z nimi prze┼éama─ç si─Ö op┼éatkiem. Mo┼╝na powiedzie─ç, ┼╝e post─Öpuj─ůc w ten spos├│b, by─ç mo┼╝e nie u┼Ťwiadamiaj─ůc sobie tego jasno, cz┼éowiek kaja┼é si─Ö przed ┼Ťwiatem przyrody i prosi┼é o przebaczenie wyrz─ůdzonych stworzeniu krzywd, jak te┼╝ dzi─Ökowa┼é za wsp├│┼éprac─Ö, co tu du┼╝o m├│wi─ç, przy budowie ÔÇ×nowej ziemi i nowego niebaÔÇŁ. By─ç mo┼╝e w niezbyt jasny spos├│b uprzytamniano sobie przy tym, ┼╝e my, ludzie, ┼╝yjemy za cen─Ö ┼╝ycia i ┼Ťmierci tych zwierz─ůt. I tak dzielono si─Ö chlebem z ca┼é─ů rzeczywisto┼Ťci─ů, z przyrod─ů, z lud┼║mi i z Bogiem. Cz┼éowiek stawa┼é si─Ö, a przynajmniej pragn─ů┼é by─ç jak B├│g – bezinteresownie go┼Ťcinny, rozradowany z powodu tych, kt├│rzy razem z nim dziel─ů ludzk─ů dole i niedol─Ö. Wi─Öcej, wychodz─ůc z chlebem do drugiego cz┼éowieka, uprzytamniano sobie, ┼╝e nie mo┼╝na nikogo omin─ů─ç, r├│wnie┼╝ ÔÇ×naszych winowajc├│wÔÇŁ.

Prze┼éamuj─ůc si─Ö op┼éatkiem oczywi┼Ťcie sk┼éadamy ┼╝yczenia, kt├│re pierwotnie pe┼éni┼éy rol─Ö zakl─Öcia. Posiada┼éy bowiem magiczn─ů moc s┼éowa wypowiedzianego we w┼éa┼Ťciwym miejscu i czasie. Chc─ůc, aby si─Ö spe┼éni┼éy, trzeba pami─Öta─ç o Tym, kt├│rego urodziny dano nam znowu ┼Ťwi─Ötowa─ç, a kt├│ry Jest, aby nie tylko ÔÇ×nikt nie zgin─ů┼éÔÇŁ ale ÔÇ×mia┼é wieczne ┼╝ycieÔÇŁ, i aby rado┼Ť─ç z tego┼╝ ┼╝ycia ÔÇ×by┼éa pe┼énaÔÇŁ. W ┼Ťwietle Chrystusowego podej┼Ťcia do ┼╝ycia nie osi─ůgniemy tego celu, je┼Ťli b─Ödziemy ucieka─ç przed rzeczywisto┼Ťci─ů tak─ů, jaka ona jest, albo udawa─ç, ┼╝e nas nie dotyczy to, co innych spotyka, czy te┼╝, ┼╝e dzi─Öki modlitwom i ┼╝yczeniom, czy zakl─Öciom, B├│g, czy te┼╝ bogowie, lub los, zaczn─ů obchodzi─ç si─Ö z nami lepiej, delikatniej, bardziej po naszej my┼Ťli. Op┼éatek, chleb, kt├│rym si─Ö dzielimy, powsta┼é ze zmielonego ziarna, przeszed┼é przez wod─Ö i ogie┼ä, i dzi─Öki temu jest tak delikatny i po┼╝ywny dla cia┼éa i duszy.

 

Przeczytaj inne teksty Autora.

 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś