Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Okraska: Nie wszyscy musimy aspirowa膰

Pozna艂am pana, kt贸ry warzy艂 piwa kraftowe w szybie pog贸rniczym. No i to jest historia, owszem, ale ona nie kontruje cierpienia, kt贸re opisuj臋. To nie jest alternatywa. Nie mo偶emy wszyscy robi膰 piw kraftowych w szybach pog贸rniczych.
Okraska: Nie wszyscy musimy aspirowa膰
fot.: Magdalena Okraska

Z Magdalen膮 Okrask膮, autork膮 reporta偶u 鈥濶ie ma i nie b臋dzie鈥, rozmawia Magdalena Czubaszek.

Pono膰 oczytana klasa 艣rednia ci臋 nienawidzi.

Jestem dziewczyn膮 i reporterk膮 z Zawiercia. Mieszkam w miejscu, w kt贸rym nie ma Ubera. Przyjecha艂am tu do m臋偶a; pochodz臋 z niewielkiej miejscowo艣ci w kujawsko-pomorskim. Mam prawie 42 lata. Kszta艂c臋 si臋 na pracownic臋 socjaln膮, aby pomaga膰 bytowo i czasem medycznie najbiedniejszym. Wiem, 偶e niekt贸rzy maj膮 mnie za tandetn膮, g艂upi膮, 藕le ubran膮. Ubieram si臋 tak jak ludzie, z kt贸rymi wsp贸艂istniej臋 na co dzie艅.

Nie chc臋 by膰 nikim wyj膮tkowym. Chcia艂abym tylko, 偶eby mnie szanowano, ale jest problem, bo zaj臋艂am stanowisko i to jeszcze na w艂asnych zasadach. Dra偶ni臋 niekt贸rych, bo moja ksi膮偶ka dochodzi do sedna inn膮 drog膮.

Napisa艂a艣 reporta偶, kt贸ry rozw艣cieczy艂 wielkomiejskich intelektualist贸w. O czym jest 鈥濶ie ma i nie b臋dzie鈥?

O likwidacji przemys艂u b臋d膮cej efektem transformacji ustrojowej. O ludziach, kt贸rzy pozostali tam, gdzie 偶ycie zwin臋艂o si臋 na d艂ugi czas i by膰 mo偶e ju偶 nigdy nie wr贸ci. Skupiam si臋 na upadku przemys艂贸w-karmicieli w r贸偶nych miastach Polski. Padni臋cie na twarz na przyk艂ad zag艂臋bia w臋glowego w Wa艂brzychu czy siarki w Tarnobrzegu lub zak艂ad贸w tekstylno-w艂贸kienniczych w Ozorkowie wyko艅cza艂o ca艂e spo艂eczno艣ci. Ludzie pozostawali bez 偶adnej propozycji, bez przysz艂o艣ci. Znikn臋艂a kultura, szko艂y przyzak艂adowe, m艂odzi ludzie wyjechali za prac膮. Szukam krzywdy, bo chc臋, by wreszcie wybrzmia艂a. Bo j膮 widzia艂am i sama mieszkam w miejscu, kt贸re nosi te blizny. Te艣ciowa, do kt贸rej dzi艣 jad臋, w 68. roku 偶ycia pracuje jako sprz膮taczka. 艢ciera w przychodni wymiociny i krew na kolanach.

M贸wisz tak, jakby艣 nie wiedzia艂a, 偶e wielu reporter贸w zajmowa艂o si臋 tematem likwidacji. Co ma niby zmienia膰 twoja perspektywa, spojrzenie dziewczyny z prowincji?

Bo temat jest wci膮偶 nieprzepracowany. Do 2013 roku klasizm w reporta偶u by艂 zupe艂nie przezroczysty, a nawet uwa偶any za co艣 w dobrym tonie. O zjawisku pisano, owszem, ale nie do ko艅ca z perspektywy jego ofiar. Zawsze kontrowano ich g艂osy podsumowaniami ekspert贸w, danymi i prognozami, nie daj膮c wybrzmie膰 cierpieniu zwyk艂ego cz艂owieka. Wci膮偶 zmagamy si臋 z podzia艂ami b臋d膮cymi efektem prywatyzacji i atomizacji spo艂eczno艣ci.

Teoretycznie z tego samego powodu 鈥 bo przecie偶 min臋艂o tyle czasu i tyle ju偶 napisano 鈥 nie powinni艣my pisa膰 o wojnie albo Auschwitz, a jednak ci膮gle to robimy.

Pokazujesz wi臋c miasta, kt贸re pozosta艂y bez kr臋gos艂upa. Bawisz si臋 w urbex.

Chodzenie po gruzach, czyli urbex, daje dreszczyk emocji. Ludzie robi膮 zdj臋cia, publikuj膮 je w necie, ale nie interesuj膮 si臋 przesz艂o艣ci膮. To puste zaj臋cie, a moje przeciwnie 鈥 na tych ruinach historia si臋 zaczyna: ile os贸b tu pracowa艂o, co si臋 dzia艂o, co mog艂o si臋 wydarzy膰, a co nie. Szkielety wida膰 go艂ym okiem. Mog艂yby艣my przej艣膰 si臋 kawa艂ek. Zobaczy艂aby艣 pogorzelisko po hucie szk艂a, kt贸ra powsta艂a w XIX wieku. Pracowa艂a do 2018 roku. Dalej pokaza艂abym ci nasze dwie prz臋dzalnie, przepraszam, ruiny po prz臋dzalniach. Zosta艂a tylko huta 偶elaza, ale ona nie jest w polskich r臋kach. Zwalnia艂a ludzi na pot臋g臋, teraz zaczyna szuka膰 nowych. Pracownicy musz膮 uczy膰 si臋 od zera, bo nie ma tylu szk贸艂 zawodowych.

fot.: Magdalena Okraska

Chcesz zmieni膰 偶ycie swoich bohater贸w?

Chcia艂abym, 偶eby pa艅stwo wzi臋艂o za nich odpowiedzialno艣膰. 呕eby ludziom w ich miastach si臋 dobrze 偶y艂o. Utkwi艂 mi w g艂owie jeden zupe艂nie szczery, cho膰 idiotyczny, komentarz dotycz膮cy mojej ksi膮偶ki: 鈥濸rzecie偶 z tych miast trzeba wyje偶d偶a膰鈥. Wed艂ug jego autorki to normalna prawid艂owo艣膰, 偶e si臋 jedzie gdzie艣 za prac膮, za edukacj膮. Tak wcale by膰 nie musi.

Mamy tu w Zawierciu fontann臋 od pi臋ciu lat. 艢wieci nawet na fioletowo w nocy i puszcza muzyk臋. Wy艂o偶yli kostk臋, wyremontowali, ale jeszcze z osiem lat temu zobaczy艂aby艣 zaro艣ni臋ty skwer. Bano si臋 tam chodzi膰. Wida膰 wi臋c zmian臋 wizualn膮, ale brakuje stabilnej pracy na miejscu, takiej, jaka by艂a kiedy艣. 呕e wychodzisz z niej o 15, a w domu jeste艣 w siedem minut.

Tw贸j czytelnik naprawd臋 mo偶e si臋 zm臋czy膰. Nie opowiadasz 偶adnej pozytywnej historii. Nie dajesz 偶adnej nadziei.

Nie, cho膰 by艂am namawiana. Nie kupuj臋 jednak takich metod wobec odbiorc贸w, kt贸re maj膮 zr贸wnowa偶y膰 krzywd臋, kt贸rej przecie偶 nie da si臋 zr贸wnowa偶y膰. W trakcie zbierania materia艂u pozna艂am pana, kt贸ry warzy艂 piwa kraftowe w szybie pog贸rniczym. No i to jest historia, owszem, ale ona nie kontruje cierpienia, kt贸re opisuj臋, jeden do jeden. To nie jest alternatywa dla ludzi. Nie mo偶emy wszyscy robi膰 piw kraftowych w szybach pog贸rniczych. Poza tym jak nas to wzbogaca? To kolejna historia sukcesu. Takie narracje dominuj膮 od lat.

A jaka jest twoja metoda reporterska? Jak planowa艂a艣 obj膮膰 problem tak szeroki i wieloaspektowy?

To jest strasznie wy艣wiechtany, g贸wniany przyk艂ad, ale jak chcesz zrobi膰 zdj臋cie i kierujesz obiektyw, to nie dasz rady jednocze艣nie sfotografowa膰 strony przeciwnej. Ka偶dy z reporter贸w 鈥 cho膰 b臋dzie si臋 zarzeka艂, 偶e jest inaczej 鈥 opisuje to, co przydarzy艂o si臋 jemu. To pieprzenie o obiektywizmie, kt贸rym teraz dostaj臋 po g艂owie, jest nic nie warte. W ich pracach wida膰 zupe艂nie inny rodzaj subiektywizmu, a przecie偶 od tego mamy felieton, prawda? To 艣ciemniona narracja, bo nigdy nie przedstawisz wszystkich aspekt贸w danego zjawiska. Piszesz, bo piszesz, bo z tym pogada艂a艣, a innego nie spotka艂a艣. Tworzysz histori臋 sob膮, swoim cia艂em, swoj膮 g艂ow膮, swoim j臋zykiem i uprzedzeniami. Nie da si臋 inaczej.

Historie by艂ych zak艂ad贸w przecinasz w ksi膮偶ce wtr臋tami o lokalnych zjawiskach i dziwakach. Trafiasz we W艂oc艂awku na legend臋 artysty 鈥 Stasia 艢rubki.

Cynk dosta艂am od mieszka艅c贸w. Stasiu 艢rubka to pi臋kna i tragiczna posta膰. Pomimo mi臋dzynarodowych nagr贸d nie do ko艅ca zosta艂 doceniony przez swoje rodzinne miasto. Zale偶a艂o mi, aby to pokaza膰. Jednocze艣nie staram si臋 unika膰 hipsterskiego ogl膮du spraw, w kt贸rym miasto b臋d膮 reprezentowali tak zwani ludzie dziwni. Gdy gdzie艣 jecha艂am i kto艣 namawia艂 mnie na spotkanie ze swoim koleg膮, hardkorowym weganinem, to dzi臋kowa艂am.

A czemu?

Wola艂am i艣膰 do wujka tego kolegi, kt贸ry 鈥 zagryzaj膮c udka z kurczaka 鈥 opowie mi, jak si臋 tu kiedy艣 pracowa艂o. Historie o tym, gdzie kiedy艣 organizowano koncerty, a 偶e dzi艣 jest s艂abo, bo ludzie s膮 homofobiczni, nie s膮 moim tematem. Chc臋 pokazywa膰 g艂os wi臋kszo艣ci.

A kim ta wi臋kszo艣膰 jest?

Chc臋 wykroczy膰 poza lewicow膮 ba艅k臋 reporta偶u. 鈥濶ie ma i nie b臋dzie鈥 ma by膰 ksi膮偶k膮, kt贸r膮 przeczytaj膮 te偶 nasze babcie i bohaterowie 70+, a tak偶e ich 偶ony. Wydaje mi si臋, 偶e pisz臋 w prosty spos贸b, nie prostacki, do ludzi, kt贸rzy odnajd膮 siebie w tych historiach. Zgodz膮 si臋 albo nie, ale zrozumiej膮, o czym napisa艂am. Uwa偶am to za plus mojej ksi膮偶ki, 偶e interesuj膮 si臋 ni膮 lewicowe media, jak Krytyka Polityczna, a tak偶e prawicowe, na przyk艂ad Klub Jagiello艅ski.

I dochodzimy do sedna. Dla niekt贸rych to problem, z kim si臋 zadajesz.

G艂贸wn膮 drzazg膮 jest dla niekt贸rych fakt, 偶e g艂osowa艂am na Prawo i Sprawiedliwo艣膰. Ludzie potrafi膮 wystawi膰 mi ocen臋 1 na 10 z uzasadnieniem: 鈥瀟a pani g艂osowa艂a na Andrzeja Dud臋鈥. W 2015 roku, gdy wybory wygra艂 PiS, w mediach zawis艂o wielkie pytanie: 鈥濲ak to si臋 mog艂o sta膰?鈥. Widzia艂am posty ludzi, kt贸rzy na serio nie znali 偶adnego wyborcy PiS. To z kim oni 偶yj膮? Jak bardzo si臋 zamkn臋li na innych? Pami臋tajmy, 偶e ludzie potrzebuj膮 dowarto艣ciowania, uznania w艂asnej godno艣ci, a PiS im to daje. Zas艂uguje na te g艂osy przez kolejne trzydzie艣ci lat, cho膰by na kredyt. Je偶eli kto艣 wtedy 鈥 te dziesi臋膰 czy pi臋tna艣cie lat temu 鈥 nie pracowa艂 w warunkach, kt贸re w贸wczas panowa艂y na rynku pracy, to tego nie zrozumie. Sama zapierdala艂am w gastronomii na czarno i naprawd臋 bym nie chcia艂a powt贸rki.

Ja te偶 pami臋tam te czasy w gastro 鈥 4 z艂ote za godzin臋, cho膰 na PiS nie g艂osowa艂am.

Pami臋tam nawet w Zawierciu og艂oszenie: pani zatrudni do obs艂ugi chrzcin. Ca艂y dzie艅 pracy 鈥 30 z艂otych. Dziewczyny si臋 zg艂asza艂y. Albo na zmywanie naczy艅 po komunii. Ludzie s膮 zdesperowani, gdy nie ma pieni臋dzy. Dzi臋ki PiS-owi wiedz膮, 偶e maj膮 prawo je zarabia膰 godziwie, 偶膮da膰 takich stawek, kt贸re pozwol膮 im prze偶y膰.

M贸j szwagier obs艂uguje stanowisko do paintballa, tutaj na Jurze. Wr臋cza pi艂eczki facetom, kt贸rzy przyjad膮 z Warszawy na integracj臋. Teraz dostaje 20 z艂otych za godzin臋, a nie 4. To jest r贸偶nica dla wi臋kszo艣ci Polski, a klasa 艣rednia dalej nie rozumie, 偶e operuje wy艂膮cznie upokorzeniem.

Klasa 艣rednia nie zacznie ci臋 s艂ucha膰, je艣li b臋dziesz nieustannie wytyka艂a jej b艂臋dy. Sk膮d u ciebie tyle idealizmu?

Ludzie maj膮 swoje potrzeby, na kt贸re trzeba odpowiedzie膰. Chc膮 zarabia膰 pieni膮dze, chodzi膰 na kebaba, rodzi膰 dzieci, organizowa膰 im komuni臋 i je藕dzi膰 na hulajnodze. Nie ka偶dy b臋dzie chcia艂 do艣wiadczy膰 鈥瀒nnego 偶ycia鈥 w wielkim mie艣cie. Przepraszam, ale nie wszyscy musimy aspirowa膰. Ludzie maj膮 prawo czu膰 si臋 w swoich miastach dobrze, czy to jest Por臋ba, czy to Zawiercie, czy W艂oszczowa. Je艣li nikt nie b臋dzie ludziom umniejsza艂, ani nie odziera艂 ich z godno艣ci, to nie ma si臋 czego ba膰.

A na czym polega to odzieranie?

Wiemy od zawsze, 偶e masy przegrywaj膮, przegrywa艂y i b臋d膮 przegrywa膰. Nawet jak za PRL m贸wiono, 偶e robotnik ma zarabia膰 tyle samo, co inteligent, to wci膮偶 si臋 mu podsrywa艂o tekstami w stylu: 鈥瀉 ty to rowy kopiesz鈥. Ta klasowa warstewka pozosta艂a. Jest bardzo w Polsce widoczna. 呕e 偶ul, 偶e pijak, 偶e baba bez z臋ba na przedzie. Ten, kt贸ry stoi pod sklepem albo bierze zasi艂ek, jest najgorszy.

Dlatego nie lubisz tych, kt贸rym si臋 鈥瀠da艂o鈥.

Nie, bo oni zwykle graj膮 na upokorzeniu. Na tym, 偶e kto艣 jest tandetnie ubrany, 偶e nie aspiruje, 偶e nie wyjecha艂, nie widzia艂 艣wiata, 偶e si臋 nie zna, 偶e co艣 zajarzy艂 pi臋膰 lat po fakcie. Wed艂ug znacznej cz臋艣ci klasy 艣redniej chyba wszyscy mamy si臋 rozwija膰 linearnie 鈥 i nie wiem, co dalej? Wszyscy zamieszkamy w Warszawie? Nie cierpi臋 tego sformu艂owania, ale to jest tak zwany drena偶 m贸zg贸w. I nie ma co si臋 dziwi膰, 偶e ludzie b臋d膮 mieli poczucie niesprawiedliwo艣ci. Nie wszyscy chc膮 si臋 sta膰 pani膮 z dolnego Mokotowa, kt贸ra czyta 鈥濿ysokie Obcasy鈥. Mo偶na by膰 szklarzem i mieszka膰 w Zawierciu 鈥 to jest w porz膮dku.

fot.: Magdalena Okraska

Twoje zdecydowane opinie zapewni艂y ci w internecie srogie baty. Zmartwi艂y mnie jednak niekt贸re teksty Wojciecha Szota, kt贸ry mi臋dzy innymi przytaczaj膮c w艂asny wywiad z myszkowskim radnym, pr贸bowa艂 ci臋 zdyskredytowa膰.

Przerabianie mojej ok艂adki na mem przez dzieciaki by艂oby okej, ale przez recenzenta? Potem p贸艂 tekstu o tym, czy rzeczywi艣cie spa艂am u swoich bohater贸w, czy nie spa艂am. Na pewno k艂ama艂am! Chcia艂am si臋 wyhajpowa膰. A je艣li nie k艂ama艂am, to i tak s艂abo, bo 鈥瀢ykorzysta艂am tych ludzi鈥. Ksi膮偶ka nieobiektywna, napisana pod tez臋. Pono膰 powinnam stron臋 ofiar kontrowa膰 ekspertami albo w艂a艣nie lud藕mi, kt贸rym si臋 uda艂o. Nie wiem jednak, czy jak Olga Gitkiewicz, kt贸r膮 ceni臋, napisa艂a 鈥濶ie zd膮偶臋鈥, to obok by艂 wywiad z panem, kt贸ry zd膮偶y艂?

Nigdy nie widzia艂am wiwisekcji reporta偶u na takim poziomie. Pr贸bowa艂am bra膰 udzia艂 w dyskusjach, ale nigdy nie dogodz臋. Stara艂am si臋 odpowiada膰 na zarzuty, ale niekt贸rzy ludzie mi nie wierz膮. Denerwuj臋 si臋, ale nie to mnie boli.

A co?

Jak bym dostawa艂a 5 z艂otych za ka偶d膮 rozmow臋, w kt贸rej kto艣 powiedzia艂: 鈥瀢iesz, bo ja jestem stamt膮d鈥, to bym by艂a bogata. Ostatnio przeczyta艂am, 偶e Dorota Mas艂owska jest z Wejherowa. Wyjecha艂a stamt膮d dwadzie艣cia lat temu! To nie ta sama perspektywa patrzenia na prowincj臋, kiedy ci臋 na niej nie ma na co dzie艅. Rafa艂 Wo艣, od dawna mieszkaj膮cy w Warszawie, zastanawia si臋, czy wypada mu nazywa膰 si臋 wci膮偶 ch艂opakiem z Myszkowa. Ludzie, kt贸rzy wyjechali i nigdy nie obr贸cili si臋 za siebie, nie rozumiej膮, 偶e nie mamy identycznej perspektywy. I nie chodzi o to, 偶e moja jest lepsza, ale kiedy wyje偶d偶asz 鈥 zapominasz. Nie 偶yjesz ju偶 za tamte pieni膮dze, masz inny standard, spotykasz si臋 z innymi lud藕mi, nie mieszkasz w przymusowej wsp贸lnocie klatki albo bloku. Nie skar偶臋 si臋, bo nie mam szans ani ochoty na inne 偶ycie. Po prostu nie kupuje argument贸w os贸b, kt贸re po dwudziestu latach uwa偶aj膮, 偶e s膮 鈥瀞k膮d艣鈥.

Dostrzegasz wiele r贸偶nic, ale czy twoim zdaniem jest w og贸le szansa na zgod臋 w tym kraju?

Nie chc臋 udawa膰, 偶e jestem z tego samego podw贸rka, co reporterzy z Warszawy. To jest b艂臋dne ko艂o. Ci, kt贸rzy s膮 wy偶ej w spo艂ecznej drabinie i aspiruj膮, b臋d膮 deptali tych ni偶ej. Z czym w og贸le do ludzi. Z kolei osoby z do艂u albo b臋d膮 chcia艂y za wszelk膮 cen臋 si臋 wspi膮膰, albo poka偶膮 fucka. Mi臋dzy tymi dwoma grupami jest sporo r贸偶nic.

Tylko w gruncie rzeczy nale偶ymy do jednego, tego samego gatunku. Wszyscy p艂aczemy, kochamy i robimy zakupy.

Ale pewne sprawy, decyzje i narracje klasie 艣redniej wydaj膮 si臋 obowi膮zuj膮ce. Robimy zakupy? To we藕my mi臋so. W Zawierciu nie znam prawie nikogo, kto go nie je. To tutaj nie jest temat do rozmowy. Natomiast w innych cz臋艣ciach Polski 偶ywno艣膰 bezglutenowa czy dieta wegetaria艅ska to wa偶ne elementy stylu 偶ycia. Nie 艣miej臋 si臋 z tego. Rozumiem, 偶e dla niekt贸rych z powod贸w zdrowotnych czy etycznych takie wybory s膮 wa偶ne, ale wi臋kszo艣膰 ludzi nie po艣wi臋ca im 偶adnego namys艂u. Ten 艣wiatopogl膮d nie jest 偶adnym standardem. I tak samo jest z wieloma innymi 艣wiatopogl膮dami.

M贸wisz, 偶e si臋 denerwujesz reakcjami na ksi膮偶k臋, ale 鈥濶ie ma i nie b臋dzie鈥 ma dobre wyniki finansowe. Ksi膮偶ka w艂a艣nie zyska艂a dodruk. Pami臋tam, gdy na zaj臋ciach w Polskiej Szkole Reporta偶u Hanna Krall zada艂a pytanie Mariuszowi Szczyg艂owi: 鈥濩zy reporter powinien by膰 lubiany?鈥. Co ty by艣 powiedzia艂a?

To nie jest kokieteria: ja w og贸le nie chc臋 by膰 lubiana przez klas臋 艣redni膮. To nie moje 艣rodowisko. Tak, jak ci m贸wi艂am, chc臋 trafia膰 szerzej 鈥 od lewa do prawa. Natomiast reportera na pewno powinni lubi膰 jego bohaterowie. Poza tym autorka czy autor tekstu nie powinni by膰 obiektem zachwyt贸w. Sytuacja, w kt贸rej wyg艂asza on prelekcje, opowiadaj膮c 艣mieszne anegdotki, nie bardzo mnie przekonuje. Reporter nie jest te偶 politykiem, kt贸ry zna idealne recepty na problemy. Ja nie umiem wprowadza膰 reform. Jestem tylko od opisywania.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij