Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Odzyskiwanie gniewu

Prawicowi narratorzy spo┼éecznej wyobra┼║ni wyspecjalizowali si─Ö w przechwytywaniu klasowego gniewu. Rozgrywaj─ů go na polu to┼╝samo┼Ťciowym, na kt├│rym cz┼éowieka o odmiennych interesach ekonomicznych zast─ůpi┼é kulturowy ÔÇ×innyÔÇŁ.

ilustr.: Stanisław Gajewski

ilustr.: Stanisław Gajewski


Tekst jest zapowiedzi─ů┬á34. numeru papierowego Magazynu ÔÇ×KontaktÔÇŁ pod tytu┼éem ÔÇ×┼Üwi─Öty gniewÔÇŁ.
Z pewnym niedowierzaniem przys┼éuchiwa┼éem si─Ö ostatnio wypowiedzi znajomego socjologa, sk─ůdin─ůd bardzo roztropnego cz┼éowieka, kt├│ry argumentowa┼é, ┼╝e j─Özyk teorii klas spo┼éecznych jest anachroniczny, poniewa┼╝ ÔÇ×nie istnieje ju┼╝ wielkoprzemys┼éowa klasa robotniczaÔÇŁ. Rozmowa o gniewie i o l─Öku ÔÇô emocjach w coraz wi─Ökszym stopniu organizuj─ůcych nasze ┼╝ycie publiczne ÔÇô stanowi dobr─ů okazj─Ö, by przypomnie─ç, ┼╝e spo┼éecze┼ästwo kapitalistyczne jest spo┼éecze┼ästwem klasowym. Wsp├│┼écze┼Ťnie pewnie raczej sprekaryzowanym ni┼╝ sproletaryzowanym, ale z ca┼é─ů pewno┼Ťci─ů klasowym. Mo┼╝emy oczywi┼Ťcie nie przyjmowa─ç tego do wiadomo┼Ťci, wpisuj─ůc si─Ö w niemal trzydziestoletni─ů tradycj─Ö piel─Ögnowan─ů przez liberalny mainstream, ale nie dziwmy si─Ö wtedy, ┼╝e nie rozumiemy ani dzisiejszej skali spo┼éecznych emocji, ani tego, jak ju┼╝ wykorzystuje i jak dopiero wykorzysta je rz─ůdz─ůca prawica.
Zarz─ůdzanie gniewem
Polska transformacja, stanowi─ůca podr─Öcznikowy przyk┼éad zastosowania terapii szokowej, doprowadzi┼éa do zastygni─Öcia w kapitalistycznym ju┼╝ spo┼éecze┼ästwie nowych struktur klasowych. W praktyce oznacza┼éo to, ┼╝e zwi─Öksza┼éy si─Ö dysproporcje ekonomiczne, wyra┼╝aj─ůce si─Ö na przyk┼éad w nier├│wno┼Ťciach p┼éacowych, a zmniejsza┼éa si─Ö mobilno┼Ť─ç spo┼éeczna, polegaj─ůca na mo┼╝liwo┼Ťci wypracowania awansu przez tych, kt├│rych status zosta┼é zachwiany w toku ÔÇ×wielkiej zmianyÔÇŁ (lub ju┼╝ wcze┼Ťniej by┼é w─ůtpliwy). Cho─ç PKB ros┼éo, szanse ┼╝yciowe jednych ludzi ÔÇô to znaczy ich dost─Öp do r├│┼╝nych form kapita┼éu, kt├│re umownie mo┼╝emy nazywa─ç ÔÇ×bogactwemÔÇŁ, ÔÇ×presti┼╝emÔÇŁ i ÔÇ×wykszta┼éceniemÔÇŁ ÔÇô pogarsza┼éy si─Ö w stosunku do szans ┼╝yciowych innych ludzi. Nie trzeba by┼éo d┼éugo czeka─ç na to, by w tych pierwszych zacz─Ö┼éo wzbiera─ç dojmuj─ůce poczucie niesprawiedliwo┼Ťci, a wraz z nim ÔÇô klasowy gniew.
ÔÇ×Poniewa┼╝ [w spo┼éecze┼ästwie kapitalistycznym] gniew jest wszechobecny, ale w┼éadza nieprzejrzysta, potrzebni s─ů aktorzy sceny politycznej, kt├│rzy przej─Öliby ten gniew, wyja┼Ťnili go, skanalizowali i nadali mu sensÔÇŁ ÔÇô pisa┼é w ÔÇ×Kl─Ösce ┬źSolidarno┼Ťci┬╗ÔÇŁ ameryka┼äski socjolog David Ost. Takimi narratorami spo┼éecznych emocji nie stali si─Ö z pewno┼Ťci─ů wywodz─ůcy si─Ö z antykomunistycznej opozycji libera┼éowie, kt├│rzy z zimn─ů krwi─ů przeprowadzili Polak├│w przez bezdro┼╝a transformacji systemowej. Zamiast stara─ç si─Ö zarz─ůdza─ç gniewem prze┼╝ywanym przez ludzi, kt├│rzy wraz z miejscami pracy tracili cz─Östo ┼║r├│d┼éa swoich dochod├│w i ogniska relacji spo┼éecznych, libera┼éowie odmawiali im prawa do jego prze┼╝ywania. Nieprzypadkowo tak wielk─ů karier─Ö zrobi┼é na pocz─ůtku lat 90. spopularyzowany przez ksi─Ödza J├│zefa Tischnera termin ÔÇ×homo sovieticusÔÇŁ, u┼╝ywany na okre┼Ťlenie cz┼éowieka, kt├│rego ÔÇ×marzeniem staje si─Ö urzeczywistnienie komunistycznych obietnic przy pomocy kapitalistycznych metodÔÇŁ (Tischner), kt├│ry ÔÇ×nie chce i nie umie swego losu wzi─ů─ç we w┼éasne r─ÖceÔÇŁ (Turowicz), kt├│ry wreszcie ucieka przed odzyskan─ů wolno┼Ťci─ů, przy czym s┼éowo ÔÇ×wolno┼Ť─çÔÇŁ ma tu ÔÇô jak wida─ç ÔÇô znaczenie przede wszystkim gospodarcze. Spo┼éeczne emocje zwi─ůzane z utrat─ů poczucia bezpiecze┼ästwa i poczucia sensu okaza┼éy si─Ö nieprzet┼éumaczalne na technokratyczn─ů i pobrzmiewaj─ůc─ů z lekka kolonialn─ů nut─ů opowie┼Ť─ç libera┼é├│w.
Co innego prawica. Prawicowi narratorzy spo┼éecznej wyobra┼║ni wyspecjalizowali si─Ö w przechwytywaniu klasowego gniewu i rozgrywaniu go na polu to┼╝samo┼Ťciowym, na kt├│rym cz┼éowieka o odmiennych interesach ekonomicznych zast─ůpi┼é kulturowy ÔÇ×innyÔÇŁ. Zarz─ůdzali tym gniewem w spos├│b najprostszy z mo┼╝liwych: wskazuj─ůc wrog├│w, kt├│rymi mogli okaza─ç si─Ö zar├│wno inni aktorzy sceny politycznej, jak i ca┼ée grupy spo┼éeczne. ÔÇ×Polityczny apel brzmi: mo┼╝e nie potrafimy poprawi─ç sytuacji ekonomicznej, ale mo┼╝emy do┼éo┼╝y─ç ┬źkomunistom┬╗ i ┬źateistom┬╗, przez kt├│rych jakoby znale┼║li┼Ťmy si─Ö w tym bagnieÔÇŁ ÔÇô notowa┼é Ost. Nie s┼éu┼╝y┼éo to oczywi┼Ťcie konstruktywnemu rozwi─ůzaniu konflikt├│w ekonomicznych, kt├│re le┼╝a┼éy u ┼║r├│de┼é spo┼éecznych emocji, ale nie temu mia┼éo przecie┼╝ s┼éu┼╝y─ç. Tyle, je┼Ťli chodzi o lata 90.
Zarz─ůdzanie l─Ökiem
Dwadzie┼Ťcia lat p├│┼║niej j─Özyk konfliktu to┼╝samo┼Ťciowego pozostaje dominuj─ůcym motywem w narracji polskiej prawicy. P┼éynno┼Ť─ç, z kt├│r─ů gor─ůczka lustracyjna przesz┼éa w gor─ůczk─Ö smole┼äsk─ů, zreszt─ů przy nieprzypadkowym pozostawieniu Antoniego Macierewicza na urz─Ödzie naczelnego znachora, nie zaskakuje. Obydwie opowie┼Ťci ÔÇô przy wszystkich swoich osobliwo┼Ťciach ÔÇô pe┼éni─ů t─Ö sam─ů funkcj─Ö: mobilizuj─ů spo┼éeczne emocje, kt├│re wci─ů┼╝ (o czym zaraz) karmi─ů si─Ö poczuciem wykluczenia ekonomicznego, przeciwko zaprzedanemu zewn─Ötrznym wrogom wrogowi wewn─Ötrznemu. Jaros┼éaw Kaczy┼äski, jak mantr─Ö powtarzaj─ůcy co miesi─ůc, ┼╝e w sprawie Smole┼äska ÔÇ×jeste┼Ťmy coraz bli┼╝ej prawdyÔÇŁ, umiej─Ötnie utrzymuje te emocje w ci─ůg┼éym napi─Öciu, gdzie┼Ť pomi─Ödzy gniewnym wyczekiwaniem na maj─ůcy si─Ö dokona─ç s─ůd a l─Ökiem przed tym mniej obliczalnym, im bardziej zaszczutym przeciwnikiem.
G┼é├│wn─ů rol─Ö w zarz─ůdzaniu polskim l─Ökiem odgrywa dzi┼Ť jednak inna narracja: opowie┼Ť─ç o cywilizacyjnym, kulturowym, a niekiedy wr─Öcz nawet biologicznym zagro┼╝eniu zwi─ůzanym z trwaj─ůcym kryzysem migracyjnym. Przys┼éuchuj─ůc si─Ö wypowiedziom Jaros┼éawa Kaczy┼äskiego (ÔÇ×s─ů ju┼╝ przecie┼╝ objawy pojawienia si─Ö chor├│b bardzo niebezpiecznych┬ái dawno niewidzianych┬áw EuropieÔÇŁ), Jaros┼éawa Gowina (ÔÇ×mamy prawo, ka┼╝dy nar├│d, ka┼╝da cywilizacja, w tym przypadku cywilizacja europejska, broni─ç si─Ö przed zag┼éad─ůÔÇŁ) czy Mariusza B┼éaszczaka (ÔÇ×przyjmowanie uchod┼║c├│w zaprowadzi Polsk─Ö do katastrofy spo┼éecznejÔÇŁ), nie spos├│b pomy┼Ťle─ç o politykach rz─ůdz─ůcej prawicy inaczej ni┼╝ jako o ÔÇ×handlarzach strachuÔÇŁ. Jak zauwa┼╝y┼é ju┼╝ kilkana┼Ťcie lat temu Zygmunt Bauman, nie chc─ůc lub nie mog─ůc zapewni─ç swoim obywatelom bezpiecze┼ästwa socjalnego (security), ÔÇ×handlarze strachuÔÇŁ skupiaj─ů ich uwag─Ö na zagro┼╝eniach czyhaj─ůcych rzekomo na ich bezpiecze┼ästwo osobiste (safety).
Wyniki bada┼ä nad uprzedzeniami, kt├│re na polskim odcinku prowadzi psycholog spo┼éeczny Micha┼é Bilewicz, ┼Ťwiadcz─ů o tym, ┼╝e spo┼éeczno┼Ťci s─ů tym bardziej podatne na odczuwanie l─Öku przed ÔÇ×innymiÔÇŁ i niech─Öci do ÔÇ×innychÔÇŁ, im mniejsze poczucie bezpiecze┼ästwa i podmiotowo┼Ťci maj─ů ludzie wchodz─ůcy w ich sk┼éad. ÔÇ×W sytuacji kryzysu ludzie potrzebuj─ů silnych grup i sprawczych przyw├│dc├│w ÔÇô m├│wi Bilewicz w wywiadzie udzielonym Micha┼éowi Sutowskiemu. ÔÇô Wtedy mog─ů ┼éatwiej pogodzi─ç si─Ö z tym, ┼╝e ich w┼éasne ┼╝ycie jest nieprzewidywalne, a sami nie maj─ů wp┼éywu na sw├│j losÔÇŁ. Przyczyn tej nieprzewidywalno┼Ťci mo┼╝na si─Ö dopatrywa─ç przede wszystkim w spot─Ögowanym przez kryzys finansowy zjawisku prekaryzacji pracy, kt├│rego z pewno┼Ťci─ů nie ┼éagodzi niewystarczaj─ůca dost─Öpno┼Ť─ç us┼éug publicznych, takich jak budownictwo spo┼éeczne, plac├│wki opieku┼äcze i transport zbiorowy.
Kr├│tko m├│wi─ůc, styczniowe zamieszki w E┼éku nieprzypadkowo wydarzy┼éy si─Ö w┼éa┼Ťnie w E┼éku, cho─ç r├│wnie dobrze mog┼éy wydarzy─ç si─Ö w innym prowincjonalnym polskim mie┼Ťcie o stosunkowo wysokim wsp├│┼éczynniku bezrobocia. Prawda, ┼╝e bezrobocie w E┼éku maleje. Ub├│stwo ludzi, do kt├│rych prawica adresuje swoj─ů narracj─Ö to┼╝samo┼Ťciow─ů, ma ÔÇô co zauwa┼╝aj─ů niezale┼╝nie od siebie Micha┼é Bilewicz i Maciej Gdula ÔÇô charakter relatywny. Nie chodzi o ÔÇ×wykluczonychÔÇŁ, kt├│rzy pozbawieni s─ů politycznej podmiotowo┼Ťci, lecz o przedstawicieli sprekaryzowanej klasy ┼Ťredniej. Identyfikacja klasowa nie stanowi jednak elementu ich to┼╝samo┼Ťci. Nie my┼Ťl─ů┬áoni o sobie jako o aktorach po┼é─ůczonych pewnymi interesami ekonomicznymi. Tym, co ich spaja, jest poczucie kulturowej ÔÇô i niestety tylko wyobra┼╝onej ÔÇô przynale┼╝no┼Ťci do ÔÇ×europejskiej cywilizacji chrze┼Ťcija┼äskiejÔÇŁ.
ilustr.: Stanisław Gajewski

ilustr.: Stanisław Gajewski


Dyscyplina zamiast emancypacji
Cho─ç nie ulega w─ůtpliwo┼Ťci,┬á┼╝e zarz─ůdzaj─ůc─ů gniewem prawic─Ö┬álat 90. wiele ┼é─ůczy z zarz─ůdzaj─ůc─ů l─Ökiem ekip─ů ÔÇ×dobrej zmianyÔÇŁ, to aktualno┼Ť─ç diagnozy sformu┼éowanej przez Osta stoi pod znakiem zapytania. Je┼Ťli chodzi o libera┼é├│w, to przynajmniej na poziomie narracji ÔÇô bo na poziomie praktyki politycznej ko┼äca rz─ůd├│w Platformy Obywatelskiej sprawa jest nieco bardziej z┼éo┼╝ona ÔÇô pozostali oni niewra┼╝liwi na emocje generowane przez struktury kapitalistycznego spo┼éecze┼ästwa (przeciwstawienie ÔÇ×Polski racjonalnejÔÇŁ i ÔÇ×Polski radykalnejÔÇŁ w kampanii prezydenckiej Bronis┼éawa Komorowskiego jest tu najbardziej wymownym przyk┼éadem). Prawica jednak wkomponowuje w sw├│j program liczne w─ůtki ekonomiczne z ÔÇ×Rodzin─ů 500 plusÔÇŁ na czele i, jak si─Ö wydaje, pr├│buje zintegrowa─ç opowie┼Ť─ç o nich ze swoj─ů narracj─ů to┼╝samo┼Ťciow─ů. Innymi s┼éowy, prawicowi politycy sprawiaj─ů wra┼╝enie, ┼╝e opr├│cz kulturowej nadbudowy pr├│buj─ů zagospodarowa─ç r├│wnie┼╝ ekonomiczn─ů baz─Ö.
Wygl─ůda na to, ┼╝e jest to tylko wra┼╝enie. Pomi─Ödzy socjalnym programem Prawa i Sprawiedliwo┼Ťci a jego to┼╝samo┼Ťciow─ů narracj─ů utrzymuje si─Ö silne napi─Öcie. Architekci programu PiS-u z pewno┼Ťci─ů zdaj─ů sobie spraw─Ö z tego, ┼╝e zwi─Ökszaj─ůce si─Ö poczucie bezpiecze┼ästwa socjalnego mo┼╝e z czasem zmniejszy─ç podatno┼Ť─ç wyborc├│w na konstytutywny dla tej formacji dyskurs wykluczenia. Rodzi to uzasadnione podejrzenia o to, ┼╝e w d┼éu┼╝szej perspektywie prawica mo┼╝e by─ç zainteresowana ÔÇô jak dziwacznie by to nie brzmia┼éo ÔÇô sabotowaniem w┼éasnej polityki spo┼éecznej. Realny scenariusz przewiduje ograniczenie jej do transfer├│w finansowych, kt├│re maj─ů co prawda niedaj─ůcy si─Ö przeceni─ç wymiar godno┼Ťciowy, lecz w stosunkowo niewielkim stopniu wzmacniaj─ů pozycj─Ö obywatela na rynku pracy lub poszerzaj─ů jego dost─Öp do us┼éug publicznych. Tak si─Ö za┼Ť sk┼éada, ┼╝e to w┼éa┼Ťnie te czynniki ÔÇô bardziej ni┼╝ same transfery finansowe ÔÇô modeluj─ů poczucie bezpiecze┼ästwa socjalnego.
Inna sprawa, ┼╝e polityka spo┼éeczna PiS-u, kt├│ra jak dot─ůd zmaterializowa┼éa si─Ö wy┼é─ůcznie pod postaci─ů programu ÔÇ×Rodzina 500 plusÔÇŁ, nosi mimo wszystko znamiona polityki to┼╝samo┼Ťciowej. Po pierwsze, jest adresowana wy┼é─ůcznie do obywateli sytuuj─ůcych si─Ö w spektrum arbitralnie przyj─Ötej ÔÇ×normyÔÇŁ. W tej normie nie mie┼Ťci si─Ö na przyk┼éad s┼éynna ÔÇ×samotna matkaÔÇŁ, kt├│rej rzeczniczka PiS-u radzi┼éa, by ÔÇ×ustabilizowa┼éa swoj─ů sytuacj─Ö rodzinn─ů i mia┼éa wi─Öcej dzieci, tak aby m├│c na to ┼Ťwiadczenie si─Ö za┼éapa─çÔÇŁ. W tym sensie prawicowa polityka spo┼éeczna mo┼╝e mie─ç wymiar raczej dyscyplinuj─ůcy ni┼╝ emancypacyjny. Orb├ínowskie W─Ögry, kt├│re ÔÇô nominalnie prowadz─ůc polityk─Ö socjalnego wzmocnienia klasy ┼Ťredniej ÔÇô jedn─ů r─Ök─ů stygmatyzuj─ů odchylenia od normy (najbardziej spektakularnym przyk┼éadem jest tu kryminalizacja bezdomno┼Ťci), drug─ů za┼Ť stymuluj─ů te odchylenia przy pomocy bardzo selektywnej polityki spo┼éecznej, mog─ů s┼éu┼╝y─ç za niewyczerpane ┼║r├│d┼éo inspiracji.
Po drugie, socjalnym programom prawicy towarzyszy j─Özyk konfliktu raczej to┼╝samo┼Ťciowego ni┼╝ ekonomicznego. To opowie┼Ť─ç, w kt├│rej ÔÇ×polski kapita┼éÔÇŁ ┼Ťciera si─Ö w nier├│wnym boju z ÔÇ×obcym kapita┼éemÔÇŁ, zupe┼énie jak gdyby rozbie┼╝no┼Ťci pomi─Ödzy interesami polskich pracodawc├│w i polskich pracownik├│w by┼éy w tym jak┼╝e kameralnym gronie pomijalne. W praktyce ÔÇô by si─Ö o tym przekona─ç, wystarczy przekartkowa─ç dokument zwany ÔÇ×Planem MorawieckiegoÔÇŁ ÔÇô ├│w patriotyzm gospodarczy sprowadza si─Ö ostatecznie do odmieniania przez wszystkie przypadki s┼éowa ÔÇ×przedsi─Öbiorczo┼Ť─çÔÇŁ. Konflikt ekonomiczny zostaje rozstrzygni─Öty, zanim w og├│le zostanie nazwany i zanim zdefiniowane zostan─ů jego strony.
Mi┼éo┼Ť─ç bli┼║niego i walka klas
W wyartyku┼éowaniu tego konfliktu nie pomaga te┼╝ polski Ko┼Ťci├│┼é, wci─ů┼╝ jeszcze przecieraj─ůcy oczy ze zdumienia w obliczu rozp─Ötanej przez prawicowy rz─ůd antyuchod┼║czej histerii. W przeciwie┼ästwie do katolickich polityk├│w, katoliccy biskupi nie maj─ů w─ůtpliwo┼Ťci co do tego, ┼╝e uchod┼║ca jest naszym bli┼║nim. Tyle dobrego, bo antologia ich refleksji nad kultur─ů wsp├│┼éczesn─ů dostarcza licznych przyk┼éad├│w grup, kt├│rych cz┼éonkowie zdaj─ů si─Ö w biskupim przekonaniu na miano ÔÇ×bli┼║niegoÔÇŁ nie w pe┼éni zas┼éugiwa─ç. By przekona─ç si─Ö o tym, ┼╝e arcybiskup Marek J─Ödraszewski mia┼é godnych poprzednik├│w, wystarczy zajrze─ç do naszpikowanej je┼╝─ůcymi w┼éos na g┼éowie cytatami ksi─ů┼╝ki ÔÇ×Ko┼Ťci├│┼é w czasach wolno┼Ťci 1989ÔÇô1999ÔÇŁ, kt├│ra ÔÇô tak si─Ö sk┼éada ÔÇô jest rozpraw─ů doktorsk─ů Jaros┼éawa Gowina, napisan─ů w czasach, w kt├│rych wicepremier nie uwa┼╝a┼é si─Ö jeszcze za ÔÇ×prawicowego mastodontaÔÇŁ.
Do┼Ť─ç z┼éo┼Ťliwo┼Ťci. W narracji polskiego Ko┼Ťcio┼éa od czas├│w transformacji silnie zaznaczaj─ů si─Ö w─ůtki to┼╝samo┼Ťciowe, oscyluj─ůce wok├│┼é bliskiego rz─ůdz─ůcej prawicy wyobra┼╝enia o tocz─ůcej si─Ö ÔÇ×wojnie kulturowejÔÇŁ. Zainteresowanie kwesti─ů spo┼éeczn─ů sprowadza si─Ö natomiast niemal wy┼é─ůcznie ÔÇô cho─ç z wartymi uwagi wyj─ůtkami ÔÇô do charytatywno┼Ťci. W tej opowie┼Ťci nie ma miejsca na realny konflikt ekonomiczny, a g┼é├│wne role odgrywaj─ů cnoty moralne w rodzaju mi┼éosierdzia i pokory. ┼╗eby by┼éo jasne: mi┼éosierdzie i pokora pe┼éni─ů bardzo wa┼╝n─ů funkcj─Ö w praktyce ┼╝ycia chrze┼Ťcija┼äskiego, ale to nie one otwieraj─ů drog─Ö wiod─ůc─ů do przywracania ludziom i spo┼éeczno┼Ťciom utraconego poczucia podmiotowo┼Ťci i sprawczo┼Ťci.
Unikanie j─Özyka konfliktu ekonomicznego nie jest specyfik─ů polskiego Ko┼Ťcio┼éa (cho─ç oczywi┼Ťcie mo┼╝na unika─ç go z r├│┼╝n─ů determinacj─ů i na r├│┼╝ne sposoby). W spo┼éecznym nauczaniu Ko┼Ťcio┼éa powszechnego opowie┼Ť─ç o walce klas by┼éa od samego pocz─ůtku krytykowana z perspektywy wizji harmonijnej ich wsp├│┼épracy, kt├│ra w punkcie wyj┼Ťcia przyjmuje zbie┼╝no┼Ť─ç┬áinteres├│w wszystkich aktor├│w gry ekonomicznej. By─ç mo┼╝e sk┼éonno┼Ť─ç do ekonomicznego alienowania wiernych jest wi─Öc wpisana w samo chrze┼Ťcija┼ästwo?
O czym┼Ť┬ázgo┼éa przeciwnym ┼Ťwiadcz─ů udane eksperymenty polegaj─ůce na ┼éagodzeniu napi─Öcia mi─Ödzy spo┼éecznym nauczaniem Ko┼Ťcio┼éa a teori─ů walki klas. Jedn─ů z nich jest wielokrotnie przywo┼éywana na tych ┼éamach teologia wyzwolenia ksi─Ödza Gustavo Guti├ęrreza, inn─ů ÔÇô mniej znana teologia pracy ojca Marie-DominiqueÔÇÖa Chenu. ÔÇ×O ile ewangeliczna mi┼éo┼Ť─ç bli┼║niego odrzuca nienawi┼Ť─ç, kt├│ra jest starciem si─Ö dwu egoizm├│w, a nie wyzwoleniem cz┼éowieka ÔÇô pisa┼é w jednym ze swoich esej├│w Chenu ÔÇô o tyle obserwacja fakt├│w i dochodzenie sprawiedliwo┼Ťci nawet w oparciu o mi┼éo┼Ť─ç ewangeliczn─ů przeciwstawiaj─ů oszustwu filantrop├│w i tezom o harmonijnym, liberalnym wsp├│┼é┼╝yciu ÔÇô rzeczywisty stosunek si┼é mi─Ödzy kapita┼éem a prac─ů. Istniej─ůcego mi─Ödzy nimi antagonizmu nie usun─ů cnoty moralne, kt├│re u jednych t┼éumi─ů uczucie zawi┼Ťci, u drugich pragnienie bogactw. Konieczne b─Ödzie tu przeobra┼╝enie struktur ekonomicznych. Nie chodzi bowiem o walk─Ö mi─Ödzy bogatymi i biednymi, ale o istotne elementy struktury ekonomicznej i spo┼éecznejÔÇŁ. Nie chodzi tak┼╝e o negowanie siostrze┼ästwa/braterstwa wszystkich ludzi, lecz o uznanie r├│┼╝norodno┼Ťci ich ekonomicznych interes├│w, kt├│re mog─ů i powinny podlega─ç konstruktywnemu negocjowaniu.
ilustr.: Stanisław Gajewski

ilustr.: Stanisław Gajewski


Negocjowanie interes├│w
ÔÇ×Nami─Ötno┼Ť─ç┬ápojawia si─Ö zn├│w wtedy, gdy ludzie nie mog─ů uwierzy─ç w post─ÖpÔÇŁ ÔÇô puentowa┼é swoje rozwa┼╝ania David Ost. Liberalna opowie┼Ť─ç o braniu swojego losu we w┼éasne r─Öce, b┼éyskotliwie streszczona w s┼éowach: ÔÇ×znajd┼║ prac─Ö, we┼║ kredytÔÇŁ, podwa┼╝y┼éa realno┼Ť─ç konfliktu klasowego i zakwestionowa┼éa klasow─ů identyfikacj─Ö. Zostawi┼éa po sobie jednostki osamotnione wobec nieprzewidywalno┼Ťci zwi─ůzanej z uczestnictwem w grze rynkowej. Ich niepok├│j, kt├│ry dawa┼éby si─Ö lepiej lub gorzej oswoi─ç i wyartyku┼éowa─ç w obr─Öbie jakiej┼Ť wsp├│lnoty interesu, poza tak─ů wsp├│lnot─ů stawa┼é si─Ö egzystencjalnym l─Ökiem. L─Ök ten politycznie skapitalizowa┼éa prawica, proponuj─ůca jedyn─ů┬áwzgl─Ödnie przekonuj─ůc─ů alternatyw─Ö dla wypartego j─Özyka konfliktu ekonomicznego: dyskurs wykluczenia. W warunkach rozpalonego lustracyjn─ů gor─ůczk─ů i ogarni─Ötego wojn─ů religijn─ů spo┼éecze┼ästwa lat 90. w roli ÔÇ×innegoÔÇŁ dobrze sprawdzali si─Ö ÔÇ×komuni┼ŤciÔÇŁ i ÔÇ×atei┼ŤciÔÇŁ. Trwaj─ůcy kryzys migracyjny podsun─ů┼é prawicy wroga bardziej jeszcze ÔÇ×naturalnegoÔÇŁ, bo odmiennego pod wzgl─Ödem kulturowym i etnicznym.
Na czym w zasadzie polega jednak przewaga konflikt├│w ekonomicznych nad konfliktami to┼╝samo┼Ťciowymi? Organizowanie spo┼éecznego gniewu wok├│┼é konfliktu to┼╝samo┼Ťciowego jest niekonstruktywne przynajmniej z dw├│ch powod├│w. Po pierwsze, prowadzi do wykluczenia ca┼éych grup spo┼éecznych, co poci─ůga za sob─ů ryzyko wyst─ůpienia przemocy w formach wykraczaj─ůcych daleko poza przestrze┼ä werbaln─ů. Ksenofobiczny j─Özyk legitymizuje ksenofobiczne postawy i zachowania. By si─Ö o tym przekona─ç, wystarczy zajrze─ç do statystyk kryminalnych, dokumentuj─ůcych gwa┼étowny wzrost liczby ÔÇ×incydent├│wÔÇŁ na tle rasowym w rz─ůdzonej przez prawic─Ö Polsce. Po drugie, dyskurs wykluczenia nosi znamiona ÔÇ×fa┼észywej ┼Ťwiadomo┼ŤciÔÇŁ, to znaczy ukrywa przed lud┼║mi natur─Ö ekonomicznych mechanizm├│w, w kt├│re s─ů uwik┼éani, i ÔÇô co za tym idzie ÔÇô czyni ich wobec tych mechanizm├│w bezradnymi.
Organizowanie gniewu wok├│┼é konfliktu ekonomicznego umo┼╝liwia dla odmiany uj─Öcie spo┼éecznych emocji w instytucjonalne ramy: negocjowanie interes├│w poszczeg├│lnych stron, budowanie wok├│┼é tych interes├│w trwa┼éego poczucia solidarno┼Ťci oraz osi─ůganie kompromisu. ÔÇ×W odr├│┼╝nieniu od wroga, na jakiego wskazuje polityka rasowa, nacjonalistyczna lub fundamentalistyczna, klasowy Inny to grupa o odmiennych interesach, a nie obcej to┼╝samo┼Ťci ÔÇô pisze Ost. ÔÇô Obce to┼╝samo┼Ťci nale┼╝y wyeliminowa─ç ze wsp├│lnoty politycznej. Rozbie┼╝ne interesy s─ů przedmiotem negocjacji, kt├│re maj─ů doprowadzi─ç do sprawiedliwszej dystrybucji bogactwaÔÇŁ. Oczywi┼Ťcie pod warunkiem, ┼╝e zaczniemy rozmawia─ç o interesach polskich pracownik├│w i o interesach polskich pracodawc├│w, a nie o interesach ÔÇ×polskiego kapita┼éuÔÇŁ, w kt├│rych r├│┼╝nice klasowe ulegaj─ů to┼╝samo┼Ťciowemu rozmyciu, a korzysta na tym silniejszy.
Za┼éo┼╝enie, ┼╝e konflikty to┼╝samo┼Ťciowe sprowadzaj─ů si─Ö w istocie do zafa┼észowanych konflikt├│w ekonomicznych, mo┼╝e si─Ö niekt├│rym wyda─ç problematyczne. Nasza to┼╝samo┼Ť─ç kulturowa nie sprowadza si─Ö z pewno┼Ťci─ů do samej tylko identyfikacji klasowej, wyparcie tej ostatniej wyrz─ůdzi┼éo jednak niema┼ée szkody w polskim ┼╝yciu publicznym. Dlatego tak bardzo po┼╝─ůdany jest powr├│t do j─Özyka klas spo┼éecznych, a po┼Ťrednio tak┼╝e do klasowej identyfikacji. Za rozumieniem natury proces├│w ekonomicznych, w kt├│re jest si─Ö uwik┼éanym, idzie bowiem odzyskiwanie poczucia osobistej sprawczo┼Ťci i zmniejszanie skali spo┼éecznych emocji.
***
Pozosta┼ée teksty z bie┼╝─ůcego numeru dwutygodnika ÔÇ×KontaktÔÇŁ mo┼╝na znale┼║─ç┬átutaj.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś