Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Ocaleni z XX wieku

Ta osobista perspektywa odczuwalna jest w ca艂ej ksi膮偶ce. Autor stale towarzyszy czytelnikowi zag艂臋biaj膮cemu si臋 w relacje bohater贸w. Dopytuje, opisuje ich reakcje na swoje pytania, razem z nimi p艂acze.

Na ksi膮偶k臋 Miko艂aja Grynberga sk艂ada si臋 czterna艣cie historii polskich 呕yd贸w, kt贸rzy po drugiej wojnie 艣wiatowej zamieszkali w Izraelu. Historii jest w艂a艣ciwie wi臋cej, bo wi臋kszo艣膰 rozdzia艂贸w z艂o偶onych jest z opowie艣ci ma艂偶onk贸w, kt贸rych drogi przeci臋艂y si臋 dopiero po wojnie. Autorowi przy艣wieca ch臋膰 ocalenia od zapomnienia do艣wiadcze艅 ludzi, kt贸rym uda艂o si臋 wymkn膮膰 maszynie nastawionej na ich zag艂ad臋; ludzi, kt贸rzy ca艂e swoje d艂ugie 偶ycie nosili w sobie te trudne wspomnienia. Ale nie tylko. Dla Grynberga rozmowy ze 艢wiadkami by艂y sentymentaln膮 podr贸偶膮 do krainy w艂asnego dzieci艅stwa: 鈥濩zu艂em si臋 tak 鈥 napisa艂 we wst臋pie 鈥 jakbym znowu spotka艂 swoich dziadk贸w, jakbym ponownie znalaz艂 si臋 w domu rodzinnym鈥.
 
Umie s艂ucha膰, a Ocaleni z XX wieku wydaj膮 si臋 cieszy膰, 偶e mog膮 opowiedzie膰 mu o swoich prze偶yciach. W niekt贸rych jednak przypadkach osobiste zaanga偶owanie autora bywa zbyt widoczne. Grynberg s艂uchaj膮c opowie艣ci swoich bohater贸w zbyt cz臋sto wtr膮ca w膮tki osobiste, kt贸re 艣wiadcz膮 o jego w艂asnych zmaganiach z polsko-偶ydowsk膮 to偶samo艣ci膮. Mam tu zw艂aszcza na my艣li pytanie kilkakrotnie zadawane przez autora rozm贸wcom, czy ich zdaniem ma on 偶ydowski wygl膮d. By膰 mo偶e zreszt膮 nie ma co robi膰 z tego zarzutu i trzeba przyj膮膰, 偶e jest to ksi膮偶ka nie tylko autorstwa Miko艂aja Grynberga, ale tak偶e o Grynbergu.
 
O czym opowiadaj膮 bohaterowie? Oczywi艣cie na pierwszym miejscu o wojnie. M贸wi膮 o losach swoich rodzin; o tym, jak uda艂o im si臋 prze偶y膰; o Polakach, kt贸rzy pomogli im w najgorszych chwilach, ale te偶 o tych, kt贸rzy winni s膮 艣mierci ich rodzin. Ale warto艣膰 tych historii nie ogranicza si臋 do przekazu emocjonalnego. Patrz膮c na wojn臋 przez pryzmat indywidualnych los贸w bohater贸w ksi膮偶ki Grynberga, mo偶emy spr贸bowa膰 poj膮膰 ich sytuacj臋 i zrozumie膰 podejmowane przez nich wybory. Tak, jak opowie艣ci Marka Edelmana pozwala艂y cho膰by w cz臋艣ci poj膮膰 to, co dzia艂o si臋 w getcie warszawskim.
Ale jeszcze bardziej pouczaj膮ce i pobudzaj膮ce wyobra藕ni臋 s膮 fragmenty dotycz膮ce tego, co dzia艂o si臋 przed wojn膮 i zaraz po niej. Czytelnik dowiaduje si臋, jak wygl膮da艂o 偶ycie 偶ydowskiej mniejszo艣ci przed wojn膮 i jak uk艂ada艂y si臋 ich codzienne stosunki z Polakami-chrze艣cijanami. Ciekawe, 偶e cz臋艣膰 rozm贸wc贸w nie pami臋ta 偶adnych antysemickich zachowa艅 sprzed wybuchu wojny. Albo nie chce o tym m贸wi膰, 鈥炁糴by nie by艂o przykro鈥. Zreszt膮 cz臋艣膰 z nich d艂ugo nie zdawa艂a sobie sprawy ze swojej inno艣ci. Do czasu, a偶 o艣wieci艂a ich szko艂a: 鈥濪o p贸j艣cia do szko艂y ja nie by艂em 呕ydem, nie-呕ydem鈥 nie zajmowa艂em si臋 tym 鈥 wspomina Efraim Laadan. 鈥 Ale jak si臋 zacz臋艂a szko艂a, to si臋 zacz臋艂y k艂opoty. Przyszed艂 do szko艂y ksi膮dz na Wielkanoc i po spotkaniu z nim moi najlepsi koledzy nagle zacz臋li krzycze膰: >>呕ydzi zabili Chrystusa! Pana Boga nam zabili艣cie!<<. A kto tam by艂 呕ydem? Ja鈥. Kolegom innego bohatera ksi膮偶ki niepotrzebny by艂 nawet ksi膮dz, inno艣膰 tego ucznia ukaza艂a im si臋 w ca艂ej pe艂ni, gdy przyni贸s艂 do szko艂y kanapk臋 z cha艂膮鈥
 
Z opowie艣ci zebranych w ksi膮偶ce wy艂ania si臋 jednak obraz rzeczywistej odmienno艣ci kulturalnej polskich 呕yd贸w. Niejako wbrew obowi膮zuj膮cej dzi艣 (na szcz臋艣cie) poprawno艣ci politycznej dowiadujemy si臋 na przyk艂ad, 偶e nawet spolonizowani 呕ydzi r贸偶nili si臋 od swoich chrze艣cija艅skich s膮siad贸w sposobem m贸wienia i gestykulacji. Miko艂aj Grynberg zaznacza nawet, 偶e postanowi艂 ograniczy膰 do granic mo偶liwo艣ci ingerowanie w j臋zyk swoich bohater贸w, bo 鈥瀗ikt ju偶 nie u偶ywa j臋zyka polskiego z takim wdzi臋kiem jak oni鈥.
Czytaj膮c jego ksi膮偶k臋 nie by艂em jednak pewien, czy ma na my艣li 偶ydowsk膮 specyfik臋 j臋zyka polskiego, czy fakt, 偶e jego rozm贸wcy pozostaj膮c przez pi臋膰dziesi膮t lat w oderwaniu od Polski pos艂uguj膮 si臋 pozbawionym wsp贸艂czesnych nalecia艂o艣ci j臋zykiem przedwojennym. Moje w膮tpliwo艣ci rozwia艂a lektura kr贸tkiej opowiastki Antoniego S艂onimskiego Jak to by艂o naprawd臋, stylizowanej na opowie艣膰 starszego ju偶 呕yda, kt贸ry relacjonuje pisarzowi histori臋 domniemanego przybycia Mesjasza do Warszawy 鈥 specjalist膮 nie jestem, ale sk艂adnia i zwroty s膮 jakby podobne do tych, u偶ywanych przynajmniej przez cz臋艣膰 rozm贸wc贸w Grynberga.
 
Zaskakuj膮ce i szczeg贸lnie trudne do poj臋cia s膮 opowie艣ci Ocalonych z XX wieku po艣wi臋cone temu, jak uk艂ada艂o si臋 ich 偶ycie w powstaj膮cym w艂a艣nie pa艅stwie Izrael. Bohaterowie ksi膮偶ki m贸wi膮 o tym, 偶e przywozili do kraju wielki 艂adunek wstydu za sw贸j los. Czuli si臋 gorsi, a co wi臋cej, uwa偶ani byli za mniej wartych od pionier贸w, kt贸rzy od lat 20. budowali Kraj na piaskach pustyni: 鈥濳iedy艣 m贸j syn wr贸ci艂 ze szko艂y 鈥 opowiada Lusia Raubvogel 鈥 i m贸wi, 偶e idzie gra膰 w pi艂k臋. Mia艂 mo偶e dziewi臋膰 lat. Ja mu m贸wi臋: >>Naprz贸d odrobisz lekcje, a potem p贸jdziesz gra膰 w pi艂k臋<<. A ten ma艂y mi na to: >>Kim ty jeste艣, prze偶ytku holokaustowy, 偶eby艣 mi nie pozwoli艂a? Da艂a艣 si臋 prowadzi膰 jak owca na 艣mier膰<<. To ja si臋 go pytam, kto mu takich rzeczy naopowiada艂. A on m贸wi, 偶e nauczycielka鈥.
Stosunek bohater贸w ksi膮偶ki do w艂asnej przesz艂o艣ci jest niezwykle z艂o偶ony. Wstydz膮 si臋 jej, wnukom wol膮 opowiada膰 o zwyci臋skich wojnach Izraela, a nie o swoich tragicznych wspomnieniach z Europy, a jednocze艣nie ca艂y czas 偶yj膮 wspomnieniami z II wojny 艣wiatowej. By膰 mo偶e warto w tym miejscu doda膰, 偶e wi臋kszo艣膰 z tych, kt贸rym uda艂o si臋 prze偶y膰 Zag艂ad臋, jest w pewien spos贸b do siebie podobna: du偶a cz臋艣膰 z nich pochodzi z zamo偶nych, wykszta艂conych i zasymilowanych rodzin. Szans臋 na przetrwanie zwi臋ksza艂a przecie偶 umiej臋tno艣膰 m贸wienia po polsku bez akcentu, czy dobra znajomo艣膰 niemieckiego, podobnie jak posiadanie 艣rodk贸w na utrzymanie si臋 w czasie wojennej tu艂aczki czy w ukryciu. Ale s膮 te偶 podobni charakterologicznie: s膮 energiczni i twardo st膮paj膮 po ziemi. I w艂a艣nie taka wydaje si臋 wi臋kszo艣膰 rozm贸wc贸w Grynberga.
 
Z艂o偶ony jest tak偶e ich stosunek do Kraju, co wi膮偶e si臋 z ich stosunkiem do kraju nad Wis艂膮, kt贸ry opu艣cili nied艂ugo po wojnie. Grynberg pytaj膮c swoich bohater贸w o to, czym dzi艣 jest dla nich Polska, doskonale ukazuje t臋 z艂o偶ono艣膰. Dla cz臋艣ci z nich Polska jest tylko wspomnieniem; dla innych, chyba dla wi臋kszo艣ci, jest ojczyzn膮: 鈥濲a panu powiem 鈥 m贸wi Marcel Goldman. 鈥 Polska to s膮 moje korzenie, kt贸rych nie chc臋 odcina膰 i kt贸rych nie odcinam. J臋zyk, literatura, maniery鈥 Ale odpowiem panu na to pytanie, tak jak odpowiedzia艂 niedawno w telewizji jeden 呕yd z Niemiec: >>Ja tutaj (chodzi艂o mu o Europ臋) nie pasuj臋, ale tutaj nale偶臋. A tam (czyli w Izraelu) pasuj臋, ale nie nale偶臋<<. Pan rozumie?鈥. Najsmutniejsze w tej sytuacji jest to, 偶e w odczuciu wi臋kszo艣ci Ocalonych to nie oni porzucili Polsk臋, ale to ojczyzna ich nie chcia艂a. Niestety, wspominaj膮c powojenne pogromy, trudno si臋 im dziwi膰.
S膮dz臋, 偶e na koniec warto doda膰, 偶e osiem lat temu ukaza艂a si臋 ksi膮偶ka autorstwa Anis D. Pordes i Irka Grina Ich miasto, kt贸ra zosta艂a pomy艣lana podobnie do dzie艂a Grynberga 鈥 sk艂adaj膮 si臋 na ni膮 opowie艣ci Izraelczyk贸w, kt贸rzy przed wojn膮 mieszkali w Krakowie. Prace te jednak nie stanowi膮 dla siebie konkurencji, a wr臋cz doskonale si臋 uzupe艂niaj膮. Ksi膮偶ka Pordes i Grina ca艂kowicie pomija czas wojny, kt贸rej dotyczy wi臋kszo艣膰 wspomnie艅 zebranych przez Grynberga. Jako 偶e Ich miasto ukaza艂o si臋 wcze艣niej, to jej bohaterowie 鈥 podobnie jak u Grynberga, bardzo zaawansowani wiekiem 鈥 wi臋cej pami臋tali z tego, co dzia艂o si臋 przed wojn膮. Autorzy skrupulatnie wypytywali o wspomnienia dotycz膮ce powrotu do Krakowa zaraz po wojnie, ale te偶 na tym ko艅czyli wywiady, a Grynberg, jak napisa艂em wcze艣niej, rozmawia艂 ze swoimi bohaterami tak偶e o pierwszych latach sp臋dzonych w Izraelu.
 
Jest jeszcze jedna rzecz, kt贸ra 艂膮czy obie te ksi膮偶ki: ma艂a liczba zamieszczonych w nich fotografii. Trudno to zrozumie膰 zw艂aszcza w przypadku Ocalonych z XX wieku – Miko艂aj Grynberg doskonale wywi膮za艂 si臋 z roli psychologa, kt贸rym jest z wykszta艂cenia, i okaza艂 si臋 艣wietnym s艂uchaczem, ale nie zrealizowa艂 si臋, by膰 mo偶e z przyczyn od siebie niezale偶nych, jako fotograf, kt贸rym jest z zawodu. Bior膮c pod uwag臋 warto艣膰 tych ksi膮偶ek, niewielka to skaza, ale jednak 偶al, 偶e czytelnik nie mo偶e si臋 zag艂臋bi膰 w 偶ycie bohater贸w tak偶e za po艣rednictwem zdj臋膰.
Zar贸wno Ocaleni z XX wieku, jak i Ich miasto to ksi膮偶ki godne polecenia. Obie s膮 porywaj膮ce i m贸wi膮 wi臋cej o najnowszej historii 呕yd贸w polskich i stosunkach polsko-偶ydowskich, ni偶 jakakolwiek praca monograficzna. Fakt, 偶e autorom uda艂o si臋 ocali膰 tych kilkadziesi膮t indywidualnych historii od zapomnienia, trudno przeceni膰. W艂a艣nie w tej walce z przemijaniem streszcza si臋 sens zdania wypowiedzianego przez jednego z rozm贸wc贸w Grynberga, kt贸ry uczyni艂 z niego podtytu艂 swojej ksi膮偶ki: Po nas nikt ju偶 nie opowie, najwy偶ej kto艣 przeczyta鈥 Naprawd臋 warto przeczyta膰.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij