Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Obrazy z Lasu

J臋drek Owsi艅ski


„Chcia艂bym, 偶eby wystawa nie by艂a po prostu przedmiotami przyczepionymi do 艣ciany, jak jakie艣 poro偶a i inne szcz膮tki martwych, dawniej wspania艂ych istot, kt贸re kiedy艣 tak pi臋knie mog艂y galopowa膰.” – pisze w zapowiedzi swojej wystawy J臋drek Owsi艅ski „Obrazy z lasu”, kt贸rej otwarcie ju偶 w sobot臋 o godzinie 15 w galerii Praca.
 
Z tej okazji zapraszamy do lektury wywiadu z autorem malunk贸w, kt贸ry ukaza艂 si臋 w 22 numerze kwartalnika „Kontakt” pt. „Praca”.
 
Zuch, namalowa艂. Ale m贸g艂 zamiast tego zrobi膰 co艣 z duchem czasu
 
We wsp贸艂czesnym 艣wiecie to, co robi臋, nazywa si臋 鈥瀐obby鈥. Ale to najgorsze s艂owo, jakiego mo偶na u偶y膰. Okre艣la ono oddzielny 艣wiat rozrywkowy, odskoczni臋 po godzinach pracy, zaj臋cie pozwalaj膮ce na higien臋 psychiczn膮.
 
鈥艂owo 鈥瀞ztuka鈥 i to, co si臋 wok贸艂 niego dzieje, jest przera偶aj膮ce. Z tego wszystkiego niekt贸rzy woleliby ju偶, aby sztuka by艂a jak wyczyn 鈥 przys艂owiowy ko艅 w galopie, czysty pokaz mo偶liwo艣ci. Ja na pewno nie mam na to ochoty. Czy jeste艣 wi臋c 鈥瀉rtyst膮鈥? Staram si臋 nie s艂ysze膰 tego s艂owa. Gdy kto艣 maluje obrazy, od razu musi przysta膰 na to, 偶e b臋dzie traktowany jak 鈥瀉rtysta鈥. Cz艂owiek w ten spos贸b si臋 nara偶a. Przecie偶 nie mo偶na malowa膰 obraz贸w bezkarnie, musisz si臋 przyzwyczai膰, 偶e te s艂owa istniej膮 i nie oznaczaj膮 one zwykle nic pozytywnego. Wok贸艂 s艂owa 鈥瀉rtysta鈥 nar贸s艂 podw贸jny mit: z jednej strony 鈥濧rtysta鈥, 鈥濳ultura鈥, 鈥濻ztuka鈥 to jaki艣 piedesta艂. A z drugiej strony jest przecie偶 podejrzany, 偶e nie potrafi nic porz膮dnie zrobi膰. Kopn膮艂, rzygn膮艂 i udaje, 偶e nale偶y mu si臋 cze艣膰 boska. Jak wiadomo, ka偶de dziecko potrafi艂oby to namalowa膰 tak samo.
 
Oj, przepraszam, obrazi艂em ci臋.
Cz艂owiek nigdy si臋 z tego nie wyt艂umaczy, 偶e po prostu chcia艂 namalowa膰 obrazy pi臋kne i kolorowe. Nie mo偶na ca艂y czas przeprasza膰 za to, co si臋 robi. 鈥濧rtyst臋鈥 postrzega si臋 jako kogo艣, kto chce wciska膰 innym kit, zarobi膰 du偶o kasy za to, 偶e pomalowa艂 co艣 na kolor zielony, i jako kogo艣, kto bawi si臋 jak dziecko, zamiast zaj膮膰 si臋 czym艣 powa偶nym.
Trudno jest bezpo艣rednio uczestniczy膰 w sztuce,poniewa偶 wok贸艂 malowania wytworzy艂o si臋 sporo podejrzliwo艣ci 鈥 poniek膮d s艂usznie. Ludzie nie ufaj膮 sobie, co sprawia, 偶e wszystko mo偶e by膰 odebrane jako rodzaj oszustwa i podst臋pu. Atmosfera konkurencji powoduje, 偶e nikt nie chce si臋 ods艂oni膰, aby nie zosta膰 uznanym za s艂abeusza. Autentyczno艣膰 jest czym艣 niemile widzianym, a najlepszym tego przyk艂adem s膮 wszystkie stereotypy kojarzone z wsi膮.
 
Wie艣niaki, s艂oiki鈥
鈥uractwo, chamstwo. Wszystkie te skojarzenia odnosz膮 si臋 do kultury tradycyjnej, za kt贸r膮 stoi mniej kasy, wi臋cej autentycznego prze偶ywania. Rzeczy proste i tradycyjne, a nie zwi膮zane z tym, co si臋 zwyk艂o nazywa膰 鈥瀙ost臋pem鈥, s膮 uznawane za gorsze.
Obecnie najgorzej jest przyzna膰 si臋 do tego, 偶e jest si臋 ze wsi. Lepiej kupi膰 modne ciuchy w sklepie ni偶 samemu wyci膮膰 wzorek w kalenicy, przyozdobi膰 kibelek, bud臋 dla psa czy p艂ot. Gdy na wsi dziecko chodzi boso, zaraz przyjd膮 ludzie 鈥瀦 mord膮鈥, 偶e to jest wstyd chodzi膰 boso, 偶e to jest wie艣.
 
Jak to zjawisko odnosi si臋 do twoich obraz贸w?
Ludzie patrz膮 i m贸wi膮: 鈥瀂uch, namalowa艂. Ale m贸g艂 zamiast tego zrobi膰 co艣 z duchem czasu鈥. Malarstwo, tak samo jak kultura wiejska, jest troch臋 przestarza艂膮 i skompromitowan膮 form膮 sztuki, bo jest uznawane za tradycyjne i wymaga bezpo艣redniego prze偶ywania, a traci na zapo艣redniczeniu przez 艣rodki przekazu.
Z drugiej, strony trudno jest uczestniczy膰 w malarstwie po prostu, bez instytucji, kt贸ra powie odbiorcy, 偶e te dzie艂a s膮 dobre, wysokiej jako艣ci albo 偶e kosztuj膮 du偶o kasy. O tym, co nale偶y ogl膮da膰, za艣wiadcza wielka 鈥炁泈i膮tynia Sztuki鈥 鈥 muzeum. Wtedy odbiorcy b臋d膮 ogl膮da膰, cieszy膰 si臋 i bawi膰 jak dzieci.
 
A tobie udaje si臋 wy艂ama膰 z tego uk艂adu?
Zarobkowo pracuj臋 wszkole.Cieszy艂bym si臋, gdybym sprzedawa艂 wi臋cej obraz贸w, ale staram si臋, 偶eby w moim 偶yciu malowanie pe艂ni艂o rol臋 mo偶liwie jak najpe艂niejsz膮. Czyli rol臋 rzeczywistego wyrazu tego, co jest we mnie. Nie chc臋 malowa膰 wed艂ug mody, na przyk艂ad: w tym roku lepiej sprzedaj膮 si臋 ma艂e i czerwone, a w innym du偶e i powiedzmy realistyczne.
We wsp贸艂czesnym 艣wiecie to, co robi臋, nazywa si臋 鈥瀐obby鈥. Ale to najgorsze s艂owo, jakiego mo偶na u偶y膰. Okre艣la ono oddzielny 艣wiat rozrywkowy, odskoczni臋 po godzinach pracy, zaj臋cie pozwalaj膮ce na higien臋 psychiczn膮. W sztuce jednak chodzi o to, aby by艂a w 艣rodku 偶ycia, aby stan膮膰 na g艂owie, chc膮c wyrazi膰 co艣 wa偶nego.
 
Opr贸cz tego jeste艣 naukowcem?
Raczej biologiem gaw臋dziarzem. Malowanie i biologia s膮 dla mnie pr贸b膮 zrozumienia czego艣, co si臋 widzi i czuje. Nigdy nie chcia艂em by膰 naukowcem, kt贸ry siedzi w laboratorium, by膰 mo偶e zadaje sobie ciekawe pytania, ale odleg艂e od codziennego do艣wiadczenia. Dlatego te偶 moja praca przypomina艂a bardziej chodzenie na ryby, a badania wykonywa艂em przy u偶yciu najprostszych narz臋dzi: zegarka, stopera, kompasu i latarki…
Interesuje mnie biologia 艣rodowiskowa. stw贸r w 艣rodowisku, kt贸rego obserwuj臋, do kt贸rego id臋, kt贸rego szukam gdzie艣 na 艂膮ce. Podobnie dzieje si臋 wtedy, kiedy maluj臋 鈥 najwi臋cej okazji daje mi to, co widzia艂em, gdy pojecha艂em do lasu czy w g贸ry, rzeczy wynikaj膮ce z kontaktu ze 艣rodowiskiem. Tematy obraz贸w cz臋sto si臋 powtarzaj膮. Tak jak powtarza si臋 to, 偶e malowanie jest obserwacj膮, r贸wnie偶 obserwacj膮 siebie.

Fot.: Tomek Kaczor


 
Gdy malujesz, dowiadujesz si臋 czego艣 o sobie?
Nie chodzi o wiedz臋, kt贸r膮 mo偶na by wypowiedzie膰 w formie zdania, tylko o kontakt i uczestniczenie. Cho膰 kiedy robi艂em badania, bardzo podoba艂y jak 偶yj膮 derkacze. Chodzi艂o mi wtedy ostatecznie o pewien spos贸b uczestniczenia w 艣wiecie. Tak samo rysuj膮c, uczestniczysz i anga偶ujesz si臋 w otaczaj膮cy 艣wiat, pokazujesz to, co widzia艂e艣. Widz膮c, jak powstaje taki a nie inny rysunek, czujesz lepiej, jaki jeste艣.
Na swoim blogu pisa艂e艣, 偶e malowanie to specyficzny rytua艂. Na czym mia艂by on polega膰?
Ludzkie emocje potrzebuj膮 takiego rytualnego sposobu wyrazu, prze偶ywania. Dajemy prawo rytua艂owi, aby co艣 z nami robi艂. Rytua艂 w tym przypadku jest procesem, kt贸ry ma znaczenie dla wewn臋trznego uporz膮dkowania rzeczy w cz艂owieku.
Powiedzmy, 偶e postanawiasz namalowa膰 obraz, na kt贸rym b臋dzie g贸ra, chmura i zielony las, i interesuje ci臋 efekt, a nie proces. Wymy艣li艂em to sobie, a nast臋pnie realizuj臋. W tym momencie malowanie staje si臋 moj膮 prac膮, tak, jak jest si臋 w pracy czy w szkole. Osi膮gam cel, kt贸rym jest rysunek o takiej tre艣ci. Cel pozostaje celem, a proces tylko prowadzi nas do celu.
 
Co osi膮gasz dzi臋ki tej pracy?
Malunek i nic poza tym. Zrealizowa艂em cel. Ale na t臋 sam膮 czynno艣膰 mo偶na spojrze膰 zupe艂nie inaczej. Wyobra藕 sobie, 偶e jedziesz zim膮 w g贸ry, gdzie podchodzisz na szczyt, a potem zje偶d偶asz. Czy podchodzisz pod g贸r臋 tylko po to, 偶eby m贸c zjecha膰? Czy cieszysz si臋, 偶e teraz ci臋偶ko podchodzisz, 偶eby za chwil臋 przyjemnie zje偶d偶a膰? Trudno rozstrzygn膮膰, czy to podchodzenie s艂u偶y zje偶d偶aniu, czy odwrotnie, czy mo偶e dlatego zje偶d偶asz, 偶eby mie膰 pretekst, aby wysoko podchodzi膰. Gdyby ci powiedzieli, 偶e aby zjecha膰, nie b臋dziesz ju偶 musia艂 podchodzi膰, ucieszysz si臋, ale to ju偶 nie b臋dzie to samo.
Ten przyk艂ad pokazuje, 偶e nie cel jest najwa偶niejszy, 偶eby podej艣膰 lub zjecha膰, ale sens czynno艣ci nadaje spos贸b, w jaki j膮 wykonujesz. Dlatego w malowaniu tak wa偶ny jest dla mnie rytua艂. Tak jak na przyk艂ad w rytuale religijnym kluczowe jest uczestnictwo. Odleg艂o艣膰 od celu jest trudna do oceny lub drugorz臋dna. Kiedy stoisz w ko艣ciele, nie ma znaczenia, czy jeste艣 wielkim grzesznikiem, czy 艣wi臋tym 鈥 po prostu uczestniczysz.
Jak w jedzeniu obiadu nie chodzi zawsze tylko o zaspokojenie g艂odu, ale cz臋sto te偶 o sp臋dzenie razem czasu, tak i w malowaniu nie chodzi jedynie o satysfakcj臋 z osi膮gni臋tego celu, jakim jest przedmiot. Po drodze dzieje si臋 co艣 wa偶nego. My艣l臋, 偶e obecno艣膰 rytua艂u w kulturze jest ewolucyjnie ukszta艂towan膮 cech膮 cz艂owieka.
 
Jednak malujesz samotnie. Czy to ma jakie艣 znaczenie dla tego rytua艂u?
Akurat malowanie jest jednym z najbardziej karko艂omnych rytua艂贸w, dlatego 偶e pracuj臋 sam, cho膰 wci膮偶 istnieje mo偶liwo艣膰, 偶e kto艣 b臋dzie kiedy艣 ten obraz ogl膮da艂. Co艣 dla kogo艣 zostawiam, zostawiam jaki艣 zapis 鈥 okazj臋 do uczestniczenia.
Gdy jako odbiorca patrz臋 na obrazy, to czuj臋, 偶e one co艣 we mnie poruszaj膮. Gdy s膮 dobre, ma to pewien zwi膮zek z tym, co autor prze偶ywa艂. Ale nie zaprogramowa艂. Odbiorca uczestniczy i wsp贸艂tworzy ca艂膮 t臋 sytuacj臋.
 
Czasem tw贸rczo艣膰 mo偶e pe艂ni膰 funkcje psychoterapeutyczne. Czy twoje obrazy kryj膮 osobiste tre艣ci?
Malarstwo ma t臋 zalet臋, 偶e nie jest j臋zykiem i nie jest opowiadaniem, wi臋c nie m贸wi nic w spos贸b jawny, ale poprzez abstrakcj臋 pozwala na blisko艣膰 zupe艂nie bez ekshibicjonizmu. Tre艣膰 w obrazie jest raczej form膮. Maluj膮c, nie my艣l臋 o 偶adnych historiach, ale pozwalam, by by艂y bardzo osobiste. Podoba mi si臋, 偶e na obrazie nie ma czasu, 偶e jest uporz膮dkowanym, zamkni臋tym 艣wiatem, co sprawia, 偶e nie ma w nim losowo艣ci. Obraz nie trzyma w napi臋ciu, ale jest w nim dramaturgia. Nie lubi臋 zbyt wartkiej akcji 鈥 nie mog臋 na przyk艂ad ogl膮da膰 wielu film贸w ani czyta膰 ksi膮偶ek, dlatego 偶e boj臋 si臋, co si臋 stanie dalej. Zazwyczaj pytam, jak si臋 sko艅czy艂o, lub czytam tylko zako艅czenia.
 
W lutym wraz z Miko艂ajem Chylakiem robili艣cie wizualizacje do muzyki aran偶owanej przez Maniuch臋 Bikont. Jak 艂膮czy si臋 malarstwo z muzyk膮?
Wizualizacje, kt贸re robimy z kolegami od czasu do czasu, s膮 jak malarstwo, ale r贸偶nica tkwi w tym, 偶e tym razem wszystko jest w ruchu. Masz te偶 kontakt z widowni膮, kt贸ra w tym uczestniczy. Jednak fabu艂a tego malarstwa nie oznacza, 偶e mamy do czynienia z rozwijaj膮c膮 si臋 powie艣ci膮, w kt贸rej bohater na pocz膮tku gdzie艣 pojecha艂, nast臋pnie kogo艣 kocha艂, p贸藕niej nienawidzi艂. U nas fabu艂a, jak w muzyce, jest raczej abstrakcyjna.
Przygotowuj膮c z Maniuch膮 to wydarzenie, szukali艣my czego艣, co pozwala艂oby nam opowiedzie膰 o nas samych. Chodzi艂o nam o to, 偶eby mia艂o co艣 ze 艣wi臋ta o charakterze rytualnym, chodzi艂o nam o uczestnictwo. Kultura ludowa 艣wietnie si臋 do tego nadaje, poniewa偶 sprawia, 偶e dzi臋ki niej mi臋dzy lud藕mi, a tak偶e w samym cz艂owieku, du偶o si臋 dzieje. Szczeg贸lnie lubi臋 muzyk臋 ukrai艅sk膮 czy rosyjsk膮, bo tylko troch臋 rozumiem, o czym opowiada. Gubi臋 s艂owa, jestem swobodniejszy, wydaje mi si臋, 偶e ich tematy s膮 tak uniwersalne, 偶e ju偶 bardzo abstrakcyjne.
 
Wr贸c臋 zatem do pytania podstawowego. Co przedstawiaj膮 twoje obrazy?
Nie chodzi mi w nich o 偶adn膮 rzecz, kt贸r膮 mo偶na by艂oby opisa膰 s艂owami, poniewa偶 gdyby mo偶na by艂o to ubra膰 w s艂owa, zamiast malowa膰, po prostu zatelefonowa艂bym i to samo komu艣 opowiedzia艂. Ale czasem nie wszystko, co najwa偶niejsze, da si臋 wypowiedzie膰 i nawet nie wiesz, dlaczego. Rzeczy, kt贸re przedstawiam, s膮 bardzo proste: elementy krajobrazu, ludzie, zwierz臋ta, ro艣liny. Jak wyj艣cie na dw贸r. Obrazy nabieraj膮 istotno艣ci, gdy odbiorca zauwa偶y w nich co艣 wa偶nego dla siebie.
Nie s膮 rebusem, kt贸ry ma ukryt膮 tre艣膰. Im prostszy temat, tym dla mnie lepiej. Jednocze艣nie forma jest z艂o偶ona 鈥 to ona musi precyzyjnie okre艣li膰 spos贸b tego uczestniczenia.
 
Co czujesz, gdy ogl膮dasz w艂asne malunki?
Czuj臋, 偶e pozwalaj膮 mi uczestniczy膰 w czym艣, o czym mog艂em ju偶 troch臋 zapomnie膰. To s膮 czasem do艣膰 silne wra偶enia. Podobnie wp艂ywa na mnie muzyka, o kt贸rej m贸wi si臋, 偶e mo偶e by膰 鈥瀝ozrywkowa鈥. Ale muzyka mo偶e by膰 r贸wnie偶 smutna. Zatem co to za 鈥瀝ozrywka鈥?!
Ostatecznie jednak nie chodzi o sam膮 emocj臋, ona jest raczej 艣rodkiem do celu. Kultura jest przekazywaniem swojej wizji 艣wiata, a nie czym艣, co si臋 sprzedaje po godzinach. Jest dla wszystkich, ale w radiu s艂uchaczom wciska si臋 cokolwiek, poniewa偶 ka偶dy polubi to, co zna, a zna to, co ju偶 lubi. Najwa偶niejsze, 偶eby muzyka nie przeszkadza艂a podczas wykonywania innych wa偶nych zada艅. Takie podej艣cie do kultury jest zupe艂nie 鈥瀘d czapy鈥! To przecie偶 powinno by膰 inaczej: powinien istnie膰 zwi膮zek mi臋dzy tym, co robi臋 i prze偶ywam.
 
Wiele m贸wi艂e艣 o autentyczno艣ci. Czym r贸偶ni si臋 malowanie doros艂ego i dziecka?
Czasem patrz膮c na dziecinne obrazki, czuj臋, 偶e nie umia艂bym namalowa膰 tak dobrze jak one. Jednak rysunki dzieci dla doros艂ych pozostaj膮 tylko rysunkami dzieci, poniewa偶 podejrzewasz, 偶e obraz doros艂ego zawiera r贸wnie偶 drugie dno przeznaczone dla ciebie, pozwala uczestniczy膰.
Najwa偶niejsze jest przekazywanie wizji 艣wiata, nawet gdy dotyczy to najprostszych spraw. Od sztuki oczekuj臋, 偶eby po pierwsze wsp贸艂gra艂a z czym艣, co widz臋, czuj臋 albo s艂ysz臋, po drugie, co prze偶ywam, i po trzecie 鈥 pozwoli艂a na jakie艣 wydarzenie we mnie, na przyk艂ad pozwoli艂a mi spojrze膰 na rzeczywisto艣膰 w inny spos贸b. Tak jak dzieci spontanicznie ucz膮 si臋 rozmawia膰, ludzie przejmuj膮 spos贸b m贸wienia po sobie nawzajem, wizja 艣wiata jest czym艣 zara藕liwym. Cho膰 nie ka偶dy oczywi艣cie musi by膰 wra偶liwy na sztuki wizualne.
 
J臋drek Owsi艅ski (1976)聽jest malarzem, nauczycielem biologii w szkole podstawowej, gimnazjum i liceum. Autor bloga z obrazami: jedrekowsinski.blogspot.com. mi si臋 naukowe pr贸by dochodzenia,
Obrazy z lasu, wystawa J臋drka Owsi艅skiego
Wernisa偶 w sobot臋, 9 listopada 2013 od godziny 15.00
Wystawa czynna 12-29 listopada, od wtorku do soboty w godzinach 16.00-20.00
Praca, ul. Szpitalna 6, Warszawa

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij