Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

O terroryzmie bez przesady

Przed przeprowadzk膮 do Turcji nie s膮dzi艂am, 偶e do terroryzmu mo偶na si臋 przyzwyczai膰. A mo偶na. I cho膰 to stwierdzenie mo偶e pozornie wyra偶a膰 oboj臋tno艣膰 wobec milion贸w ludzi na ca艂ym 艣wiecie, dla kt贸rych terror sta艂 si臋 codzienno艣ci膮, jest wr臋cz przeciwnie.

ilustr.: Fatih Da臒l谋, 藕r贸d艂o: http://aponiastore.com

ilustr.: Fatih Da臒l谋, 藕r贸d艂o: http://aponiastore.com


Aleja Istiklal w pi膮tkowy wiecz贸r p臋ka w szwach. Stambulczycy wyszli na ulic臋, by 艣wi臋towa膰 zako艅czenie tygodnia, a wraz z nadej艣ciem wiosny miasto ponownie zape艂nili tury艣ci. Wysiadam z metra na placu Taksim, kt贸ry od czasu protest贸w w parku Gezi stanowi symbol niezadowolenia z polityki partii rz膮dz膮cej oraz oddolnego sprzeciwu wobec post臋puj膮cej komercjalizacji Turcji. W czerwcu 2013 Park Gezi sta艂 si臋 domem dla kilkunastu tysi臋cy aktywist贸w, kt贸rzy wyszli na ulic臋 w obronie zieleni, maj膮cej wed艂ug rz膮dowych plan贸w znikn膮膰 z centrum miasta i zosta膰 zast膮pion膮 przez nowoczesn膮 galeri臋 handlow膮. Oddolny protest przerodzi艂 si臋 w najwi臋ksz膮 w historii nowoczesnej Turcji antyrz膮dow膮 manifestacj臋, w kt贸rej uczestniczy艂o ponad trzy i p贸艂 miliona os贸b z ca艂ego kraju. Ulica Istiklal jest t臋tni膮cym sercem Istambu艂u. Zamkni臋ta dla ruchu samochodowego, rozpoczyna sw贸j bieg od Placu Taksim i ci膮gnie si臋 a偶 do zabytkowej wie偶y Galata. Weso艂y gwar przechodni贸w miesza si臋 z d藕wi臋kami tradycyjnej muzyki tureckiej, wykonywanej przez artyst贸w ulicznych oraz klubowej, dochodz膮cej z licznych dyskotek, kt贸re s膮 cz臋艣ci膮 Istiklal. Ka偶dego dnia alej膮 przechadza si臋 oko艂o trzech milion贸w ludzi, wszyscy jeste艣my potencjalnym celem zamachu terrorystycznego. A jednak, 艣wiadomi zagro偶enia, wci膮偶 przyje偶d偶amy na Taksim i pod膮偶amy za d藕wi臋kami ulicy Istiklal.
O terroryzmie
Polityka w Turcji jest wszechobecna. W niemal ka偶dym domu, barze, restauracji, na promie i w autobusie, w codziennych rozmowach, na p贸艂kach ksi臋garni, w szkole i na uniwersytecie jest, czu膰 j膮, jest namacalna. Nie tylko 偶ywo si臋 o niej dyskutuje przy szklance tureckiej herbaty, ale niezauwa偶ona wkrada si臋 w codzienno艣膰, dziel膮c spo艂ecze艅stwo. Poczynania prezydenta Recepa Tayyipa Erdo臒ana, nieprzerwanie rz膮dz膮cego krajem od czternastu lat, s膮 nie tylko kontrowersyjne, ale tak偶e uznane przez wiele mi臋dzynarodowych organizacji za 艂ami膮ce prawa cz艂owieka. Turecka armia oraz policja u偶ywa si艂y zbrojnej do walki z szeroko poj臋tym terroryzmem, cz臋sto przekraczaj膮c swoje uprawnienia. Ka偶dego dnia media pokazuj膮 艣mier膰: tureckich 偶o艂nierzy gin膮cych z r膮k PKK (Partia Pracuj膮cych Kurdystanu, nielegalna boj贸wka kurdyjska, kt贸ra przez tureckie media przedstawiana jest jako organizacja terrorystyczna) lub Daesh (ISIS), niewinne ofiary kurdyjskich separatyst贸w, a tak偶e nasilaj膮ce si臋 w ostatnich miesi膮cach terrorystyczne ataki samob贸jcze, przeprowadzane zar贸wno przez PKK, jak i ISIS, wed艂ug oficjalnych, rz膮dowych informacji. Cenzura i gloryfikacja tureckich dzia艂a艅 militarnych s膮 cz臋艣ci膮 medi贸w kontrolowanych przez Erdo臒ana. Sytuacja w po艂udniowo鈥搘schodniej cz臋艣ci kraju zdaje si臋 wykracza膰 poza kompetencje przeci臋tnego obserwatora, kt贸ry stara si臋 uchwyci膰 i rzetelnie opisa膰 rzeczywisto艣膰. Ponad trzydzie艣ci lat historii konfliktu kurdyjsko鈥搕ureckiego, zaanga偶owanie zagranicznego kapita艂u, niejawna polityka tureckiego rz膮dku sprawiaj膮, 偶e okre艣lenie swojego stanowiska w tej sprawie jest niezwykle trudne.
Od czerwcowych wybor贸w parlamentarnych zamachy terrorystyczne nasili艂y si臋: Diyarbak谋r, Suru莽, trzy eksplozje w Ankarze, dwie w Stambule, w kt贸rych 艂膮cznie zgin臋艂o ponad dwie艣cie trzydzie艣ci os贸b, a osiemset zosta艂o rannych.
Bez przesady
Bomba wybuchnie w barze trzynasta dwadzie艣cia.
Teraz mamy dopiero trzynast膮 szesna艣cie.
Niekt贸rzy zd膮偶膮 jeszcze wej艣膰.
Niekt贸rzy wyj艣膰.
[…]
 
Trzynasta dziewi臋tna艣cie.
Nikt jako艣 nie wchodzi.
Za to jeszcze wychodzi jeden gruby 艂ysy.
Ale tak, jakby szuka艂 czego艣 po kieszeniach i
o trzynastej dwadzie艣cia bez dziesi臋ciu sekund
wraca po te swoje marne r臋kawiczki.
 
Jest trzynasta dwadzie艣cia.
Czas, jak on si臋 wlecze.
Ju偶 chyba teraz.
Jeszcze nie teraz.
 
Tak, teraz.
Bomba, ona wybucha
 
Fragment wiersza Wis艂awy Szymborskiej 鈥濼errorysta, on patrzy鈥.
 
Wybuch艂a w sobot臋, 19 Marca o godzinie 10.55. G艂o艣na eksplozja przy alei Istiklal uciszy艂a gwarne miasto na kilka dni. Terrorysta鈥搒amob贸jca odebra艂 偶ycie czterem zagranicznym przechodniom, kt贸rzy w bardzo niew艂a艣ciwym czasie znale藕li si臋 w niew艂a艣ciwym miejscu. 艢wiadkowie zdarzenia uciekli w milczeniu. M贸wi膮 o przera偶aj膮cej ciszy tu偶 po wybuchu. Stambu艂 na chwil臋 zamilk艂. Ulica zosta艂a zamkni臋ta, miasto opustosza艂o,聽Stambu艂czycy pozostali w domach przez kilka dni, w obawie przed kolejnymi atakami. Niewyobra偶alnie d艂ugie korki znikn臋艂y z autostrad metropolii. Wszystkie drogi by艂y przejezdne. Miasto wymar艂o. Na chwil臋.
Przed przeprowadzk膮 do Turcji nie s膮dzi艂am, 偶e do terroryzmu mo偶na si臋 przyzwyczai膰. A mo偶na. I cho膰 to stwierdzenie mo偶e pozornie wyra偶a膰 oboj臋tno艣膰 wobec milion贸w ludzi na ca艂ym 艣wiecie, dla kt贸rych terror sta艂 si臋 codzienno艣ci膮, jest wr臋cz przeciwnie. Wobec terroryzmu jako jednostka jest si臋 bezbronnym, a wi臋c pozostaje mu si臋 nie podda膰 i dzielnie kontynuowa膰 swoje 偶ycie w Istambule, Ankarze, Lahore czy Brukseli. Okaza膰 艣mia艂o艣膰, wyj艣膰 na ulic臋, 偶y膰. Stambu艂 po kilku dniach 偶a艂oby wr贸ci艂 do swojego naturalnego, chaotycznego rytmu. Uliczni muzycy, tury艣ci, dzieci uchod藕c贸w, sprzedaj膮ce barwne plastikowe wianki i papierowe chusteczki, powr贸cili na alej臋 Istiklal, kt贸ra zad藕wi臋cza艂a ponownie. Moje pocz膮tkowe oburzenie zast膮pi艂 podziw. Dla nich wszystkich, dla nas. Turcja szybko zapomina o swoich ofiarach, 艂ka艂a bardzo cicho i tylko chwil臋, wtulona w poduszk臋. Jej p艂aczu nie s艂ysza艂 Zach贸d, jest samotna, musi radzi膰 sobie na w艂asn膮 r臋k臋, wi臋c przestaje p艂aka膰 i budzi si臋 nast臋pnego ranka do 偶ycia.
艢mier膰 wkrad艂a si臋 do tureckich dom贸w, rozmawia si臋 o niej przy wsp贸lnym obiedzie. Ile dzisiaj? Gdzie? Kto? Konflikt turecko鈥搆urdyjski zbiera 偶niwa nieprzerwanie聽od 1984 roku, wojna z Daesh, wyczerpuj膮ca w臋dr贸wka Syryjczyk贸w do Europy, krwawe wydarzenia ostatnich lat przyzwyczai艂y Turk贸w do rozmawiania i zapominania o 艣mieci.
Rz膮d w Ankarze usilnie stara si臋, aby nar贸d nie pami臋ta艂. O terrorystycznych atakach w Istambule i Ankarze publiczne media poinformowa艂y dopiero kilka godzin po wydarzeniach, Facebook oraz Twitter zosta艂y tego dnia zablokowane. W przeciwie艅stwie do Belgii granice Turcji nie zosta艂y zamkni臋te, nie og艂oszono te偶 stanu nadzwyczajnego. Erdo臒an w publicznym wyst膮pieniu po sobotnim ataku zapowiedzia艂 wzmo偶on膮 walk臋 z najwi臋ksz膮 w historii nowoczesnej Turcji fal膮 terroryzmu, ale nie podj膮艂 szczeg贸lnych 艣rodk贸w, kt贸re mia艂yby zapewni膰 bezpiecze艅stwo obywatelom.
***
Wsp贸艂czesna Turcja jest krajem nier贸wno艣ci wobec prawa, w kt贸rym policja nie cieszy si臋 powszechnym zaufaniem ze strony obywateli. Jako mieszkanka Stambu艂u unikam miejsc t艂umnie nawiedzanych przez s艂u偶by mundurowe. Od niepami臋tnych czas贸w policji zdarza si臋 wybi贸rczo s艂u偶y膰 swojemu narodowi, a jej dzia艂ania s膮 niekiedy zwr贸cone przeciwko ludziom, kt贸rych nale偶a艂oby chroni膰. Wydarzenia z pokojowego protestu w parku Gezi s膮 tego doskona艂ym przyk艂adem 鈥 policja surowo traktowa艂a gazem pieprzowym i armatkami wodnymi uczestnik贸w demonstracji. W tych szczeg贸lnie niepewnych czasach brakuje mi wiary w narodowe instytucje, kt贸re powinny s艂u偶y膰 obywatelom, a nie ogranicza膰 ich wolno艣膰. W dobie terroryzmu brak zaufania do policji ma wymiar praktyczny. Niewiara w dobre intencje s艂u偶b mundurowych generuje strach, niepewno艣膰. Spaceruj膮c alej膮 Istiklal, szczeg贸lnie chronion膮 przez funkcjonariuszy prawa, nie my艣l臋 o potencjalnym zamachu terrorystycznym, ale o mo偶liwo艣ci zostania zaatakowan膮 gazem pieprzowym, nadu偶ywanym przez tureckie s艂u偶by w walce z antyrz膮dowymi protestami. Przypuszczam, 偶e prawdopodobie艅stwo stania si臋 ofiar膮 zamachu w czternastomilionowym mie艣cie jest mniejsze ni偶 mo偶liwo艣膰 niezamierzonego do艣wiadczenia post臋powania tureckiej policji wobec opozycyjnych aktywist贸w. Policyjne dzia艂ania coraz rzadziej s膮 okre艣lane przez Turk贸w i Turczynki jako zbrodnicze. Powoli zatraca si臋 granica pomi臋dzy tym, co dozwolone przez prawo, a jego adaptacj膮 na potrzeby walki z wolno艣ci膮 do zgromadze艅. Policja w miejscach szczeg贸lnie nara偶onych na potencjalny atak jest jak sygna艂 ostrzegawczy. Mieszka艅cy Stambu艂u czuj膮, 偶e wkr贸tce co艣 mo偶e si臋 tutaj wydarzy膰. Oddalaj膮 si臋 od mundurowych po艣piesznym krokiem.
Nast臋pnego dnia po ataku Turcja obudzi艂a si臋 pe艂na obaw. Po chwili zamy艣lenia zabra艂a si臋 za wype艂nianie swoich codziennych obowi膮zk贸w. W walce z terroryzmem to jest jej jedyna bro艅.
呕yjemy, jak gdyby nic si臋 nie sta艂o. Urodzili艣my si臋 w Stambule, Artvinie, Izmirze, Erzurum, Bostonie, Aleppo, Warszawie, Islamabadzie, Hamburgu. Codziennie przemierzamy bezkresne stambulskie autostrady, widzimy si臋 w autobusie, w parku, w metrze. Witamy si臋, serdecznie 偶ycz膮c sobie nawzajem dobrego dnia, owocnej pracy. Cz臋艣ciej mijamy si臋 w milczeniu, maj膮c nadziej臋, 偶e nikogo z nas nie spotka los ofiar terroru. Nie my艣limy o tym jednak przesadnie du偶o, jeste艣my. 呕yjemy.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij