fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

O strajku w Sopocie, Warszawie i nie tylko

Spytali艣my nauczycieli z r贸偶nych szk贸艂 i miast 鈥 mniejszych i wi臋kszych 鈥 o to, czym by艂 dla nich strajk. O jak膮 szko艂臋 walczyli i czy wierz膮, 偶e taka szko艂a jest mo偶liwa?

ilustr.: Agnieszka Najder

ilustr.: Agnieszka Najder


Edukacja to przytulenie samych siebie z przysz艂o艣ci
Przemys艂aw Staro艅 鈥 nauczyciel w II LO im. Boles艂awa Chrobrego w Sopocie. Nauczyciel Roku 2018
Je艣li kto艣 mnie pyta, dlaczego strajkowa艂em, nie do ko艅ca wiem, co odpowiedzie膰. Albo inaczej 鈥 nie wiem, co wskaza膰 jako pierwsz膮, nieruchom膮 przyczyn臋. Niewiele bowiem by艂o w聽tym oryginalnego arystotelejskiego poruszyciela. Przyczyny zaz臋bia艂y si臋, przep艂ywa艂y, zmienia艂y poziom wa偶no艣ci.
Na pewno nie strajkowa艂em po prostu z powodu pieni臋dzy. Nie 偶ebym uznawa艂 to za niewa偶ne. Chodzi o co艣 innego: mia艂em 艣wiadomo艣膰, 偶e owszem, chcia艂bym zarabia膰 godnie, ale tysi膮c z艂otych wi臋cej de facto nie b臋dzie oznacza艂 godnego zarabiania. Godne zarobki wymaga艂yby potrojenia pensji.
Nie strajkowa艂em tak偶e po prostu z powodu kiepskiej kondycji polskiej szko艂y, bo to nawet nie m贸g艂by by膰 鈥 w sensie prawnym 鈥 postulat strajkowy.
Nie strajkowa艂em r贸wnie偶 po prostu z innych powod贸w. Ja strajkowa艂em koniunktywnie. Z聽powodu wszystkiego.
Edukacja nie jest tematem zast臋pczym ani r贸wnorz臋dnym z innymi. Edukacja jest spraw膮 meta. Mo偶na j膮 przyr贸wna膰 do procesu gromadzenia zapas贸w na zim臋, oszcz臋dzania pieni臋dzy, kupowania nieruchomo艣ci pod wynajem czy wydawania ksi膮偶ki. Ka偶dy z tych proces贸w i ka偶dy z聽wie艅cz膮cych je produkt贸w dzia艂a d艂ugofalowo 鈥 ka偶dy stanie si臋 藕r贸d艂em naszego spokoju, naszego utrzymania i ostoj膮 naszego bezpiecze艅stwa. Edukacja to przytulenie samych siebie z聽przysz艂o艣ci. Je艣li zadbamy o to, by by艂a najwy偶szej jako艣ci, mo偶emy by膰 spokojni o t臋 przysz艂o艣膰.
Traktowanie edukacji po macoszemu, wykorzystywanie jej do swoich partykularnych interes贸w i cel贸w, czynienie z niej rozgrywki w grze politycznej i przyn臋ty do utrzymania wyborc贸w jest nie tylko drwin膮 z ludzkiej wiedzy, ale i skrajn膮 nieodpowiedzialno艣ci膮. A je艣li takie b臋d膮 rzeczpospolite, jakie ich m艂odzie偶y chowanie, to lepiej nie my艣le膰, jak b臋dzie wygl膮da艂o spo艂ecze艅stwo z zaniedban膮 edukacj膮. My艣l臋, 偶e jest ca艂kiem realne, 偶e nie b臋dzie go w og贸le.
Edukacja nie ma nic wsp贸lnego z systemem szko艂y, jaki mamy obecnie. Edukacja najwy偶szego poziomu 鈥 a tylko taki gwarantuje zar贸wno jednostkom, jak i spo艂eczno艣ciom rozw贸j i聽stabiln膮 przysz艂o艣膰 鈥 to relacje mi臋dzy wszystkimi podmiotami tworz膮cymi system, to zachwyt wiedz膮 i wszelkie narz臋dzia do odnalezienia si臋 w 艣wiecie jutra. System tego nie widzi. W relacje nie inwestuje 鈥 to wci膮偶 dominacja, przymus, system nadzorczy i opresja definiuj膮 polsk膮 o艣wiat臋. Wiedzy nie docenia 鈥 wa偶niejsza od niej jest ustalona (z kim?) wizja 艣wiata. Narz臋dzia do odnalezienia si臋 w 艣wiecie jutra to domek z kart 鈥 wszelkie zapisy w podstawie programowej dotycz膮ce kreatywno艣ci czy wsp贸艂pracy w grupie rozsypuj膮 si臋 w obliczu testu, sprawdzianu, egzaminu. Zamiast odpowiedzi niezwyk艂ej liczy si臋 zgodna, a cho膰by i nieustannie ucze艅 pracowa艂 w grupie, klas贸wk臋 musi napisa膰 sam.
Oczywi艣cie edukacja mo偶e istnie膰 poza systemem. Istnieje. I wychodzi jej to 艣wietnie. Tylko 偶e istnieje ona pomimo systemu. A w takim razie po co ten system? Czy nie lepiej przerobi膰 go na punkt ksero i laminowania, 偶eby chocia偶 studentom by艂 przydatny?
A mo偶e da艂oby si臋 zrobi膰 inaczej. Stworzy膰 genialny system, kt贸ry nie b臋dzie zmusza艂 do dzia艂ania wbrew niemu, ale b臋dzie umo偶liwia艂 dzia艂anie dzi臋ki niemu. To wymaga ca艂kowitej redefinicji i przewarto艣ciowania. To wymaga w ko艅cu uczynienia istot膮 edukacji tego, co jest w niej najwa偶niejsze, czyli dzia艂ania na rzecz wykszta艂cenia w m艂odych ludziach kompetencji, kt贸re nazywam Insygniami Przysz艂o艣ci. Czym偶e one s膮?
Po pierwsze jest to zdolno艣膰 do uczenia si臋 nowych umiej臋tno艣ci i zdobywania nowej wiedzy. Nie wiemy, jaki 艣wiat zastaniemy jutro. Mo偶e b臋dzie to cyfrowa, transhumanistyczna d偶ungla, a mo偶e postapokaliptyczny krajobraz dymu, py艂u i popio艂贸w. Dobrze zatem mie膰 metazdolno艣膰 opanowywania tego, czego wymaga otaczaj膮ca rzeczywisto艣膰.
Po drugie 鈥 krytyczne i kreatywne my艣lenie, bo tak, szcz臋艣cie daje nam serce, ale nie ma do niego innej drogi ni偶 ta wiod膮ca przez rozum.
Po trzecie w ko艅cu 鈥 kompetencje intra- i interpersonalne. Szko艂a powinna uczy膰 zachwytu 艣wiatem, ale na zachwycie sko艅czy膰 si臋 nie mo偶e. Trzeba jeszcze zadba膰 o umiej臋tno艣膰 odnalezienia si臋 w nim 鈥 a nie jeste艣my tutaj sami. Ostatecznie edukacja powinna dotyka膰 tego, co dla nas najwa偶niejsze, czyli tego, jak dochodzi膰 do szcz臋艣cia i nie tylko nie krzywdzi膰 innych, ale wr臋cz i przede wszystkim tworzy膰 z nimi fantastyczne, ciep艂e, wspieraj膮ce, nadaj膮ce sens ca艂ej naszej egzystencji relacje.
Wszystkie zmiany, kt贸re mog艂yby do tego doprowadzi膰, nale偶y jednak wprowadza膰 ewolucyjnie oraz poprzedzi膰 rzetelnymi badaniami, pomagaj膮cymi odpowiedzie膰 na pytania, co, jak, kiedy, z jak膮 intensywno艣ci膮 zmienia膰 w naszej rzeczywisto艣ci. Wszelkie reformy powinny by膰 heideggerowsko przezroczyste 鈥 w czasie wdra偶ania nieodczuwalne negatywnie dla ucznia, niezak艂贸caj膮ce jego spokoju i poczucia bezpiecze艅stwa, niezwracaj膮ce na siebie uwagi. Ich fundamentaln膮 cz臋艣ci膮 musi by膰 tak偶e zagwarantowanie nauczycielom w艂a艣nie poczucia bezpiecze艅stwa 鈥 od ekonomicznego pocz膮wszy 鈥 i nienaruszalnej godno艣ci. Wszak tera藕niejszo艣膰 nauczyciela jest fundamentem, na kt贸rym nabudowuje si臋 przysz艂o艣膰 ucznia.
Dlatego walczy艂em 鈥 walcz臋 鈥 o moj膮 tera藕niejszo艣膰 i Wasz膮 przysz艂o艣膰, Uczennico i聽Uczniu.
M贸j strajk to bunt Camusa.
Nie bunt NIE i PRZECIWKO.
To bunt TAK i W IMI臉.
Bunt w imi臋 warto艣ci, kt贸re s膮 fundamentalne nie tylko w edukacji, ale i 鈥 przede wszystkim 鈥 w 偶yciu.
 
Lekcja: strajk
Pawe艂 Nawrocki 鈥 nauczyciel mianowany WOS i historii w Zespole Szk贸艂 Poligraficznych w Warszawie. Obecnie w sk艂adzie WMKS. Absolwent UW. Historyk, politolog, plastyk.
Przydarzy艂a nam si臋 lekcja: strajk. Ponadprogramowa. Poza ministerialn膮 podstaw膮. Lekcje strajku s膮 sta艂ym elementem pa艅stwa demokratycznego. Nad Wis艂膮 wyst臋puj膮 rzadziej, st膮d wywo艂uj膮 wyj膮tkowe emocje. Lekcja by艂a d艂uga, mi臋dzy dzwonkami wype艂ni艂a osiemna艣cie dni. Wzi臋li w niej udzia艂: nauczyciele, uczniowie i w艂adza, z聽r贸偶nym stopniem zaanga偶owania i sprawczo艣ci. Czy by艂a to lekcja potrzebna? Czego si臋 dowiedzieli艣my o sobie nawzajem?
Du偶o wi臋cej ni偶 przez osiemna艣cie dni zwyk艂ej szko艂y.
Wychodzimy z do艣wiadczeniem, 偶e z t膮 w艂adz膮 lepszej szko艂y, na miar臋 XXI wieku, nie zrobimy. Zestawienia nauczycielskich stawek prezentowane przez聽Instytut Bada艅 Edukacyjnych dowodz膮, 偶e dobrej szko艂y bez docenionych i godnie traktowanych nauczycieli nikt w Europie nie robi i robi膰 nie pr贸buje. Polska w艂adza i reprezentowana przez ni膮 cz臋艣膰 spo艂ecze艅stwa uwa偶a inaczej.
Wysun臋li艣my i eksponowali艣my postulat p艂acowy, bo wed艂ug ustawy o sporach zbiorowych musia艂 by膰 p艂acowy. Nie inny! Poza tym p艂aca to konkret. Wymierny test powa偶nego negocjatora: traktujesz nas powa偶nie, to zap艂a膰. Niemniej ten strajk by艂 przede wszystkim krzykiem-wykrzyknikiem (pozdrawiamy autorki i autor贸w tego znaku, pozna艅ski MKS) o godno艣膰 zawodu nauczyciela. Godno艣膰, kt贸ra szczeg贸lnie w trakcie dewastuj膮cej o艣wiat臋 reformy uleg艂a dalszej, przyspieszonej deprecjacji.
Rz膮d nie tylko odm贸wi艂 powa偶nej rozmowy z nauczycielami, podejmuj膮c dzia艂ania pozorowane, ale wykorzysta艂 protest w celu zaspokojenia swoich partyjnych i w艂adczych ambicji. Pogarda, jakiej doznali艣my, jest bardzo silnym do艣wiadczeniem. Ale jest co艣 bardziej niepokoj膮cego. Bowiem w trakcie toczonych negocjacji w艂adza poprzez por贸wnania do Wermachtu (wiem, Patryk Jaki przeprosi艂, ale fraza 鈥瀦 Wermachtu鈥 przypadkowa?) i drwiny marsza艂ka Senatu (refleksja i powaga) o strajku w wakacje ka偶膮 na t臋 w艂adz臋 spojrze膰 nie tylko jako na wymagaj膮cego, bo og贸lnospo艂ecznego negocjatora, ale w艂adz臋, kt贸ra gra opini膮 spo艂eczn膮, podbija b臋benek spo艂ecznego 艂adu i鈥 budzi przera偶enie swoj膮 nieodpowiedzialno艣ci膮. St膮d decyzja o zako艅czeniu strajku wydaje si臋 jedyn膮 mo偶liw膮, bo podyktowan膮 instynktem samozachowawczym.
Strajk 2019 jest dla nas, polskich nauczycieli, przede wszystkim dobrym, buduj膮cym, a mo偶e prze艂omowym do艣wiadczeniem.
Deklaracja: 鈥瀓estem nauczycielk膮/-lem鈥 sta艂a si臋 deklaracj膮 dumy, jak pisa艂a Justyna Drath.
Traktowane jako niezborne, podzielone, niezdolne do wsp贸lnego dzia艂ania 艣rodowisko zorganizowa艂o si臋 w imponuj膮cym tempie i zasi臋gu. Co艣 w tym jest z ducha pierwszej Solidarno艣ci. Na zwo艂anym w liceum im. Tadeusza Czackiego zebraniu przedstawicieli komitet贸w strajkowych szk贸艂 艣rednich, 16 kwietnia, pad艂o has艂o: 鈥瀗ie wychodzimy bez Komitetu!鈥. Na list臋 warszawskiego MKS (sic!), Mi臋dzyszkolnego Komitetu Strajkowego, wpisali si臋 ci, kt贸rzy maj膮 potrzeb臋 dzia艂ania. Nauczycielka, nauczyciel. Parytet przyszed艂 automatycznie. Napr臋dce zebrana grupa okaza艂a si臋 niezwykle sprawna. Zagra艂 instynkt: masz wol臋 dzia艂ania, to si臋 nadajesz. Nie ma spor贸w, decyzje zapadaj膮 kolegialnie. Gotowy model do wzi臋cia przez szkolne, hierarchiczne zarz膮dzanie. MKS-y r贸wnolegle powstawa艂y te偶 w innych miastach. Pojawi艂a si臋 my艣l, 偶eby zjednoczy膰 energi臋 w jeden og贸lnopolski MKS, i tak przy wielkanocnej klawiaturze powsta艂 OMKS. A zaraz po 艣wi臋tach, we wtorek, 23 kwietnia w Hoffmanowej odby艂 si臋 zjazd. Czterdziestu przedstawicieli MKS-贸w z ca艂ej Polski. 艢wietne, energiczne, m膮dre nauczycielki i nauczyciele. To by艂 chyba najwi臋kszy strajk po osiemdziesi膮tym roku. Z tego musi co艣 dobrego urosn膮膰. Strajk decyzj膮 ZNP zosta艂 zamro偶ony, ale jest ci艣nienie i wola dzia艂ania. Spotykamy si臋 po maj贸wce i debatujemy, co dalej. Do艂膮czaj膮 podstaw贸wki. Jest moc. Nie mo偶na tej lekcji zmarnowa膰.
 
Osamotnione w nier贸wnej walce
Barbara 鈥 nauczycielka w szkole podstawowej na wsi z 39-letnim sta偶em (dwa miesi膮ce przed emerytur膮).
Alina 鈥 nauczycielka w szkole ponadgimnazjalnej w 75-tysi臋cznym mie艣cie, 31 rok pracy.
Pierwsz膮 nasz膮 my艣l膮 w momencie rozpocz臋cia rozm贸w o strajku by艂a potrzeba pokazania w艂adzy i spo艂ecze艅stwu, 偶e praca nauczyciela to nie tylko odb臋bnienie osiemnastu godzin przy tablicy, to ci膮g艂e dokszta艂canie, udowadnianie, 偶e ma si臋 si艂臋, wiar臋 i nadziej臋 w lepsz膮 przysz艂o艣膰 dla dzieci, ni偶 maj膮 ich rodzice. To zasypianie i budzenie si臋 z my艣l膮: 鈥瀋o musz臋 jeszcze zrobi膰?鈥. Chcia艂y艣my r贸wnie偶, 偶eby dostrzeg艂 nas rz膮d. I nie chodzi nawet o docenienie naszej pracy, cho膰 to r贸wnie偶 wa偶ne; chodzi艂o o zauwa偶enie przez rz膮dz膮cych, do czego doprowadzi艂y liczne reformy, szczeg贸lnie nieprzemy艣lana ostatnia. Jak daleko odbiega szko艂a od tego, czym powinna by膰.
Wi臋kszo艣ci wydaje si臋, 偶e strajkowa艂y艣my tylko dla pieni臋dzy. Pieni膮dze to r贸wnie偶 istotna kwestia, w szczeg贸lno艣ci dla przysz艂ego pokolenia nauczycieli, ale nam najbardziej zale偶y na lepszej szkole 鈥 dla uczni贸w i ca艂ego grona pedagogicznego. Bez pogoni z materia艂em, byle tylko zmie艣ci膰 si臋 w podstawie. 呕eby dzieci mog艂y uczy膰 si臋 w szkole przygotowanej do nauczania, nastawionej na ucznia, a nie na biurokracje.
Mia艂y艣my iskierk臋 nadziei, 偶e rz膮d w ko艅cu nas us艂yszy. Nadzieje okaza艂y si臋 p艂onne, gdy偶 nauczyciel okaza艂 si臋 zb臋dny, a jego rol臋, na przyk艂ad przy egzaminach czy klasyfikowaniu uczni贸w, m贸g艂 przej膮膰 prawie ka偶dy. Czu艂y艣my si臋 zlekcewa偶one, poni偶one, i to nie tylko przez rz膮d, ale te偶 przez cz臋艣膰 spo艂ecze艅stwa. Tyle jadu i nienawi艣ci, ile przela艂o si臋 w tym czasie na nasz temat w mediach publicznych i spo艂eczno艣ciowych,聽mog艂o przygn臋bi膰 nawet najtrwalszych i najbardziej zagorza艂ych strajkuj膮cych. To wszystko powodowa艂o, 偶e czu艂y艣my si臋 osamotnione w tej nier贸wnej walce. Wsparcie mia艂y艣my tylko w艣r贸d grona strajkuj膮cych nauczycielek i nauczycieli. To by艂a jedyna jasna strona tego strajku 鈥 poczucie, 偶e jeste艣my razem, oraz 艣wiadomo艣膰, 偶e ca艂a Polska m贸wi o szkole i jej problemach.
Przykre jest to, 偶e okaza艂o si臋, i偶 rz膮d nie zamierza艂 i nie zamierza zaj膮膰 si臋 o艣wiat膮 i kompletnie nie interesuje go edukacja m艂odego pokolenia.
Strajk da艂 nam poczucie tego, 偶e wsp贸lnie tworzymy wielk膮 si艂臋, kt贸ra ma moc i ch臋膰 do wyrzucenia z siebie, wykrzyczenia tego, co nas boli.
***
Dzia艂alno艣膰 Kontaktu mo偶na wspiera膰 finansowo w聽serwisie聽Patronite.
Pozosta艂e teksty z聽bie偶膮cego numeru dwutygodnika 鈥濳ontakt鈥 mo偶na znale藕膰聽tutaj.
***
Polecamy tak偶e:

Marsz robot贸w

Oni strajkuj膮, one strajkuj膮, my strajkujmy

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij