Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

O pracy od podstaw

Niepewno┼Ť─ç jutra, majacz─ůce na horyzoncie ub├│stwo czy bezdomno┼Ť─ç ÔÇô to codzienno┼Ť─ç ludzi m┼éodych, posiadaj─ůcych kapita┼é spo┼éeczny i kulturowy, zamieszkuj─ůcych du┼╝e miasta, a nie wy┼é─ůcznie wykluczonych obywateli Polski B. O tej stronie polskiego rynku pracy opowiadaj─ů wydane niedawno ksi─ů┼╝ki Olgi Gitkiewicz, Kamila Fejfera i Rafa┼éa Wosia.

Ilustr.: @marjacielecka

ilustr.: @marjacielecka


Statystyki kolejny rok pokazuj─ů wzrost przeci─Ötnego wynagrodzenia i spadek bezrobocia, Minister Rodziny, Pracy i Polityki Spo┼éecznej obwieszcza nastanie w Polsce ÔÇ×rynku pracownikaÔÇŁ, a premier w expose zapowiada ÔÇ×przestawienie polskiego kapitalizmu na zachodnie toryÔÇŁ, aby zapewni─ç obywatelom godziw─ů p┼éac─Ö za efektywn─ů prac─Ö. Nie wszyscy podzielaj─ů jednak te optymistyczne wizje. W ostatnich miesi─ůcach wydane zosta┼éy a┼╝ trzy ksi─ů┼╝ki, kt├│re otwarcie polemizuj─ů z tez─ů o nastaniu dobrych czas├│w dla pracownik├│w w Polsce. Ich autorzy, zamiast publicystycznych fraz i wyrwanych z kontekstu liczb, w swojej krytyce wykorzystuj─ů historie┬áÔÇô opowie┼Ťci z ┼╝ycia codziennego┬áÔÇô oraz histori─Ö┬áÔÇô dzieje rozwoju ideologii i instytucji. W kontrze do dominuj─ůcego dyskursu pokazuj─ů, ┼╝e marginalizowanie problem├│w z zatrudnieniem nie sprawi, ┼╝e przestan─ů one by─ç codzienno┼Ťci─ů wielu Polek i Polak├│w.
Rodacy s─ů w pracy
ÔÇ×To o nas”, g┼éosi podtytu┼é ÔÇ×ZawoduÔÇŁ┬áKamila Fejfera┬áÔÇô has┼éo, kt├│rym obdarzy─ç mo┼╝na by zreszt─ů tak┼╝e pozosta┼ée omawiane ksi─ů┼╝ki. O nas, czyli o kim? Kim jest polski pracownik, gdzie i na jakiej umowie pracuje, ile zarabia? Odpowiedzi na te pytania zale┼╝e─ç mog─ů na przyk┼éad od tego, jakich statystyk u┼╝yje si─Ö do zobrazowania sytuacji na rynku pracy. Chc─ůc pokaza─ç na przyk┼éad, ┼╝e sytuacja polskiego pracownika ju┼╝ jest niez┼éa, a do tego rokrocznie si─Ö poprawia, mo┼╝na odwo┼éa─ç si─Ö do ┼Ťredniej wysoko┼Ťci wynagrodzenia, kt├│ra w pa┼║dzierniku 2016 roku wynios┼éa 4347 z┼éotych brutto. Tyle lub wi─Öcej zarabia nieco powy┼╝ej 30 procent og├│┼éu zatrudnionych. Du┼╝a wi─Öc szansa, ┼╝e dane te wcale nie m├│wi─ů o nas. S─ů jednak tak┼╝e inne statystyki┬áÔÇô na przyk┼éad mediana wynagrodze┼ä, a wi─Öc kwota, poni┼╝ej (oraz powy┼╝ej) kt├│rej zarabia po┼éowa Polek i Polak├│w. Nieco ponad rok temu wynios┼éa 3510 z┼éotych brutto, co daje oko┼éo 2350 z┼éotych ÔÇ×na r─Ök─ÖÔÇŁ. Co druga i co drugi z ÔÇ×nasÔÇŁ to ta gorsza po┼éowa, zarabiaj─ůca poni┼╝ej tej kwoty. Pozostaje jeszcze dominanta, najcz─Ö┼Ťciej wyst─Öpuj─ůca kwota. W pa┼║dzierniku 2016 wynios┼éa 2074 z┼éotych brutto i otrzyma┼éo j─ů ponad 15 procent pracownic i pracownik├│w. To tak┼╝e ÔÇ×myÔÇŁ.
Powy┼╝sze dane pochodz─ů z publicznie dost─Öpnego raportu GUS. Odwo┼éania do statystyk tego urz─Ödu mo┼╝na znale┼║─ç w ka┼╝dej z omawianych ksi─ů┼╝ek┬áÔÇô nie jest to wi─Öc wiedza tajemna, g┼é─Öboko skrywane sekrety, o kt├│rych wie wy┼é─ůcznie garstka ekonomist├│w. Mimo to w sferze publicznej zwykle m├│wi si─Ö tylko o pierwszej z trzech przywo┼éanych miar┬áÔÇô ┼Ťredniej, tej najwy┼╝szej, najbardziej optymistycznej. Pozosta┼ée zdaj─ů si─Ö funkcjonowa─ç w ┼Ťwiadomo┼Ťci spo┼éecznej o wiele s┼éabiej. Wi─ů┼╝e si─Ö to z podw├│jn─ů funkcj─ů dyskursu, kt├│ry, odkrywaj─ůc i uwidaczniaj─ůc jedne sytuacje, fakty oraz dane, jednocze┼Ťnie ukrywa i przemilcza inne. Konfrontuj─ůc medialne obrazy rynku pracy z historiami bohater├│w minireporta┼╝y Fejfera i Gitkiewicz, mo┼╝na odnie┼Ť─ç wra┼╝enie, ┼╝e polski pracownik ma Schr├Âdingerowsk─ů natur─Ö. Z jednej strony, w opowie┼Ťciach zatrudnionych w gastronomii, ratownictwie medycznym, wielkomiejskich korporacjach i firmach transportowych przewijaj─ů si─Ö te same do┼Ťwiadczenia monotonii, frustracji, niepewno┼Ťci, a nawet obrzydzenia czy poczucia braku alternatywy. Z drugiej strony, neolibera┼éowie, a tak┼╝e cz─Ö┼Ť─ç populist├│w, snuj─ů narracj─Ö o kraju ludzi przedsi─Öbiorczych i z optymizmem patrz─ůcych w przysz┼éo┼Ť─ç, kt├│ra w pe┼éni zale┼╝na jest od ich woli i pracowito┼Ťci. W ko┼äcu wystarczy ÔÇ×zmieni─ç prac─Ö i wzi─ů─ç kredytÔÇŁ. To jacy my w ko┼äcu jeste┼Ťmy?
J─Özyk frustracji, mowa nienawi┼Ťci
Si┼é─ů ÔÇ×ZawoduÔÇŁ┬ái ÔÇ×Nie ha┼äbiÔÇŁ┬ájest przede wszystkim oddanie g┼éosu tym, kt├│rzy pracuj─ů. Nie tym, kt├│rzy zatrudniaj─ů, zarabiaj─ů na udzia┼éach w przedsi─Öbiorstwach czy tworz─ů zza biurek krajow─ů polityk─Ö zatrudnienia. J─Özyk, kt├│rym operuj─ů wszyscy ci aktorzy obserwuj─ůcy prac─Ö z dystansu, z konieczno┼Ťci pe┼éen jest uog├│lnie┼ä, okr─ůg┼éych fraz, teoretycznych konstrukt├│w. Przywi─ůzaniu do tej g┼éadko┼Ťci j─Özyka da┼é niedawno pe┼éen wyraz Leszek Balcerowicz, kt├│ry zaapelowa┼é o uznanie frazy ÔÇ×umowy ┼ŤmiecioweÔÇŁ zaÔÇŽ mow─Ö nienawi┼Ťci. W ko┼äcu elastyczne formy zatrudnienia brzmi─ů o wiele ┼éadniej. M┼éodzi, sprekaryzowani i sfrustrowani, kt├│rym g┼éos na kartach swojego debiutu literackiego odda┼é Kamil Fejfer, nie przejmuj─ů si─Ö jednak urod─ů j─Özyka. Monika, historyczka sztuki, t┼éumacz─ůc swoj─ů s┼éown─ů agresj─Ö, m├│wi: ÔÇ×To wynik tej roboczej m┼é├│ckiÔÇŁ. Od przekle┼ästw czy wulgarnych metafor nie stroni─ů tak┼╝e inni bohaterowie, jak Kinga, pracowniczka korporacji, czy Janek, t┼éumacz z angielskiego. Tak┼╝e sam Fejfer bywa bardzo bezpo┼Ťredni i dosadny w s┼éowach, przez co momentami ÔÇ×Zaw├│dÔÇŁ┬áociera si─Ö stylistycznie o turpizm. By─ç mo┼╝e miejscami jest to celowy zabieg, jednak cz─Ö┼Ťciej stanowi to raczej efekt brak├│w warsztatowych i zbyt pobie┼╝nej redakcji. Brak szczeg├│lnych walor├│w literackich ÔÇ×ZawoduÔÇŁ┬árekompensowany jest jednak jego szczero┼Ťci─ů i otwarciem na bohater├│w. Ka┼╝dy rozdzia┼é pokazuje wycinek pracowniczej rzeczywisto┼Ťci przez pryzmat prywatnej historii, na zasadzie pars pro toto.
Poza pojedynczymi wypadkami, historie te nie s─ů szczeg├│lnie dramatyczne czy wyj─ůtkowe. Nie znaczy to jednak, ┼╝e nie s─ů interesuj─ůce. Oddanie g┼éosu w jednym z rozdzia┼é├│w Katji Schr├Âdinger, prowadz─ůcej bloga o ┼╝yciu z ASD (ang. Autism Spectrum Disorder), daje wgl─ůd w zupe┼énie normaln─ů, lecz jednocze┼Ťnie niezwyk┼é─ů codzienno┼Ť─ç. Fejfer nie tworzy dystansu wobec os├│b, kt├│rych ┼╝yciorysy relacjonuje, nie stara si─Ö┬ápokaza─ç ich inno┼Ťci, odr─Öbno┼Ťci od reszty spo┼éecze┼ästwa. To nie ÔÇ×┼╝ycie zawodowe dzikichÔÇŁ, lecz panorama znajomych, wiarygodnych, a mimo to wci─ů┼╝ przejmuj─ůcych obraz├│w. Tak┼╝e w ten spos├│b tworzy si─Ö┬áj─Özyk alternatywny wobec neoliberalnego dyskursu, powi─ůzany z coraz silniejszymi g┼éosami krytykuj─ůcymi polsk─ů transformacj─Ö ustrojow─ů. Pokazanie spektrum klas i grup spo┼éecznych, kt├│re nie mog─ů korzysta─ç z dobrodziejstw 28 lat wolno┼Ťci, pozwala na odej┼Ťcie od mitu o wygranej wi─Ökszo┼Ťci i przegranym marginesie. Mitu, dodajmy, od lat podtrzymywanego przez architekt├│w polskiego kapitalizmu oraz tych, kt├│rzy z jego owoc├│w mog─ů swobodnie korzysta─ç. Niepewno┼Ť─ç jutra, majacz─ůce na horyzoncie ub├│stwo, bezdomno┼Ť─ç spowodowana przez dwie niesp┼éacone raty za mieszkanie┬áÔÇô to codzienno┼Ť─ç ludzi m┼éodych, posiadaj─ůcych kapita┼é spo┼éeczny i kulturowy, zamieszkuj─ůcych du┼╝e miasta, a nie wy┼é─ůcznie wykluczonych obywateli Polski B.
Z prac─ů przez dzieje
Inaczej, lecz tak┼╝e skutecznie┬áÔÇô a przy tym ciekawie literacko┬áÔÇô do kwestii normalno┼Ťci problem├│w z prac─ů podesz┼éa Olga Gitkiewicz. Jej reporterski modus operandi jest bardziej z┼éo┼╝ony od tego przyj─Ötego przez Fejfera. W ÔÇ×Nie ha┼äbiÔÇŁ┬áautorka r├│wnie┼╝ pod─ů┼╝a ┼Ťladami jednostkowych biografii os├│b w r├│┼╝nym wieku, zatrudnionych w r├│┼╝nych zawodach i rozsianych po ca┼éej Polsce. Osadza je jednak w szerszej ramie narracyjnej, kt├│r─ů stanowi─ů dzieje jej w┼éasnej rodziny, splecione z ┼╗yrardowem i tamtejszymi zak┼éadami w┼é├│kniarskimi. Splecione wr─Öcz dos┼éownie┬áÔÇô po┼Ťwi─Öcone tej historii rozdzia┼éy opatrzono wymownym tytu┼éem: ÔÇ×NiciÔÇŁ. Nici te nie wiod─ů jednak do ┼╝adnego k┼é─Öbka w postaci momentu kulminacyjnego, punktu zetkni─Öcia si─Ö┬á┼Ťwiat├│w przesz┼éego i tera┼║niejszego. Stanowi─ů raczej narracyjn─ů sztuczk─Ö. Buduj─ů wehiku┼é czasu, kt├│ry, wyrywaj─ůc czytelnika ze wsp├│┼éczesno┼Ťci, pozwala autorce unikn─ů─ç wra┼╝enia tworzenia do┼éuj─ůcej wyliczanki problem├│w. Ten artystyczny koncept pokazuje jednak przede wszystkim, ┼╝e w─ůtek trud├│w pracowniczego ┼╝ycia snuje si─Ö (nomen omen) przez dekady historii Polski. Mi─Ödzy losami przedwojennych robotnic i robotnik├│w oraz wsp├│┼éczesnych kasjerek w Almie czy kierowc├│w tir├│w istnieje wiele paralel. Z jednej strony, obecne s─ů one na poziomie prze┼╝ywanych emocji, szeroko pojmowanej sytuacji ┼╝yciowej, okre┼Ťlanej rzeczownikami, kt├│re w niniejszym tek┼Ťcie pojawi┼éy si─Ö ju┼╝ nie raz: frustracja, niepewno┼Ť─ç, zm─Öczenie, zrezygnowanie.
Tam jednak, gdzie Gitkiewicz g┼é─Öbiej wchodzi w tkank─Ö opisywanych wydarze┼ä, wciela si─Ö w rol─Ö reporterki ┼Ťledczej, odkrywa tak┼╝e mniej oczywiste p┼éaszczyzny podobie┼ästw. Prezes Mazgaj, by┼éy w┼éa┼Ťciciel sieci delikates├│w Alma, dla kt├│rego ÔÇ×dawanie ludziom pracy to tylko jeden z aspekt├│w biznesuÔÇŁ, to godny kontynuator filozofii zarz─ůdzania praktykowanej przez Marcela Boussaca i Gastona Koehlera-Badina, odpowiednio w┼éa┼Ťciciela i dyrektora ┼╝yrardowskich zak┼éad├│w lniarskich, kt├│rzy doprowadzili je do ruiny w latach 30. XX wieku. Sam ┼╗yrard├│w za┼Ť ma pewne pokrewie┼ästwo z Wronkami, siedzib─ů firmy Amica. W obu miejscowo┼Ťciach ┼╝ycie codzienne mieszka┼äc├│w splot┼éo si─Ö, na dobre i z┼ée, z prac─ů w lokalnej fabryce. Autorytarny styl kierowania firm─ů, ci─Öcia dodatk├│w socjalnych w celu zwi─Ökszenia zysk├│w, wyzysk poprzez obowi─ůzkowe nadgodziny. Wszystkie te zjawiska, jak udowadnia Gitkiewicz, prze┼Ťladowa┼éy i prze┼Ťladuj─ů Polak├│w niezale┼╝nie od panuj─ůcego ustroju politycznego czy obowi─ůzuj─ůcego prawa. Analogie te niekoniecznie podawane s─ů w spos├│b bezpo┼Ťredni, autorka ÔÇ×Nie ha┼äbiÔÇŁ┬áwiele rzeczy sugeruje, podwa┼╝a jednoznaczno┼Ť─ç sytuacji, pozostawia czytelnik├│w wy┼é─ůcznie z pojedynczymi obrazami czy urywkami zda┼ä. Mimo to szerszy zamys┼é polegaj─ůcy na pokazaniu powszechno┼Ťci┬áÔÇô dziejowej, klasowej, geograficznej┬áÔÇô zmaga┼ä z ci─Ö┼╝k─ů sytuacj─ů zawodow─ů w Polsce jest jasny.
Warte docenienia s─ů r├│wnie┼╝ j─Özykowe refleksje autorki. Po raz kolejny bowiem podkre┼Ťli─ç nale┼╝y, ┼╝e spos├│b, w jaki m├│wi si─Ö o pracy, wp┼éywa na otaczaj─ůcy j─ů dyskurs, ┼Ťwiadczy o samo┼Ťwiadomo┼Ťci (czy wr─Öcz ┼Ťwiadomo┼Ťci klasowej) pracownik├│w czy wreszcie stanowi─ç mo┼╝e punkt zapalny dla dzia┼éa┼ä w celu poprawy ich sytuacji. Lingwistyczn─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç Gitkiewicz najpe┼éniej wyda─ç w rozdziale po┼Ťwi─Öconym korporacjom. Zatytu┼éowany ÔÇ×Coaching dla Ork├│wÔÇŁ fragment pe┼éen jest nowomowy znanej z fanpejd┼╝y takich jak ÔÇ×Mordor na DomaniewskiejÔÇŁ czy ÔÇ×Junior Brand ManagerÔÇŁ, a tak┼╝e cytat├│w z ÔÇ×G┼éosu Mordoru. Bezp┼éatnej gazety dla korpoludk├│wÔÇŁ. W nast─Öpnym rozdziale czytelnika czeka jednak zaskoczenie┬áÔÇô ┼╝aden z rozm├│wc├│w Gitkowskiej nie pos┼éuguje si─Ö┬átakim j─Özykiem, nie m├│wi o sobie per ÔÇ×orkÔÇŁ czy ÔÇ×korposzczurÔÇŁ. ┼╗yj─ůcy ÔÇ×na ASAPieÔÇŁ pracownicy korporacji cz─Östo staj─ů si─Ö, ze wzgl─Ödu na stereotypy, obiektem pe┼énych politowania ┼╝art├│w. Ujawniaj─ůc rozd┼║wi─Ök mi─Ödzy tym stereotypem a rzeczywisto┼Ťci─ů, autorka zdaje si─Ö obna┼╝a─ç jeszcze smutniejszy problem. Postacie ork├│w i biznesowy slang to maski maj─ůce zas┼éoni─ç realne problemy, czerstwy humor to mechanizm radzenia sobie z trudno┼Ťciami. Tworzenie nowego j─Özyka do opisu sytuacji pracowniczej w Polsce oznacza wyj┼Ťcie nie tylko poza oficjalne formu┼éki i ekonomiczne frazy-wytrychy, lecz tak┼╝e konfrontacj─Ö z autostereotypizacj─ů, ÔÇ×brakiem j─Özyka do wyra┼╝enia niewoliÔÇŁ, o kt├│rym pisa┼é Slavoj ┼Żi┼żek.
Czy to Polska w┼éa┼Ťnie?
Czy jednak na pewno sytuacja polskiego pracownika maluje si─Ö w tak czarnych barwach, czy te┼╝ mo┼╝e Fejfer i Gitkiewicz pr├│buj─ů manipulowa─ç swoimi czytelnikami? Po pobie┼╝nym zapoznaniu si─Ö z ich ksi─ů┼╝kami mo┼╝na zada─ç sobie pytanie, czy nie dobrali przypadk├│w pod z g├│ry obran─ů tez─Ö zgodnie z my┼Ťl─ů ÔÇ×z┼ée wiadomo┼Ťci to dobre wiadomo┼ŤciÔÇŁ. Gdyby faktycznie ca┼éa argumentacja obojga autor├│w sprowadza┼éa si─Ö wy┼é─ůcznie do kilkunastu dowod├│w anegdotycznych i odwo┼éa┼ä do emocji czytelnik├│w, nale┼╝a┼éoby podda─ç j─ů surowej krytyce. O tym jednak, ┼╝e tworzony przez ÔÇ×Zaw├│dÔÇŁ┬ái ÔÇ×Nie ha┼äbiÔÇŁ┬áobraz Polski jako kraju nieprzyjaznego dla pracownik├│w nie jest fa┼észywy, ┼Ťwiadcz─ů przynajmniej dwa argumenty.
Krytyka sytuacji pracowniczej w Polsce zawarta w omawianych ksi─ů┼╝kach broni si─Ö┬áprzede wszystkim ze wzgl─Ödu na jej odpowiednie wywa┼╝enie. Ani Fejfer, ani Gitkiewicz nie prezentuj─ů wizji apokaliptycznych┬áÔÇô zasadno┼Ť─ç takich ci─Ö┼╝ko by┼éoby obroni─ç. Faktem jest, ┼╝e poziom wynagrodze┼ä powoli si─Ö podnosi, kie┼ékuje spo┼éeczna ┼Ťwiadomo┼Ť─ç szkodliwo┼Ťci um├│w cywilnoprawnych, pojawiaj─ů si─Ö┬ánowe programy polityki socjalnej. ÔÇ×Te historie to nie jest roller-coasterÔÇŁ┬áÔÇô pisze we wst─Öpie ÔÇ×ZawoduÔÇŁ┬áautor. Nieprzypadkowo tak cz─Östo w jego i Gitkiewicz ksi─ů┼╝kach przewijaj─ů si─Ö s┼éowa ÔÇ×frustracjaÔÇŁ, ÔÇ×zm─ÖczenieÔÇŁ┬áÔÇô nie za┼Ť ÔÇ×rozpaczÔÇŁ czy ÔÇ×tragediaÔÇŁ. Owszem, jedna z zawartych w ÔÇ×Nie ha┼äbiÔÇŁ┬áhistorii dotyczy mobbingu i samob├│jstwa, stanowi jednak przyk┼éad ekstremalny. Cz─Ö┼Ťciej przewijaj─ů si─Ö problemy mniejszej skali. Zarabia─ç tyle, ┼╝eby, opr├│cz na jedzenie i mieszkanie, starczy┼éo pieni─Ödzy ÔÇ×na ciuchyÔÇŁ┬áÔÇô ta powracaj─ůca w opowie┼Ťciach pracownik├│w my┼Ťl dobrze obrazuje ich codzienne zmartwienia.
Drugi argument za prawdziwo┼Ťci─ů perspektywy oferowanej przez autor├│w tych ksi─ů┼╝ek stanowi─ů przywo┼éywane w nich dane oraz opinie ekspert├│w. Co prawda ÔÇ×Zaw├│dÔÇŁ┬árobi pod tym wzgl─Ödem gorsze wra┼╝enie, statystyki odnale┼║─ç mo┼╝na g┼é├│wnie we wst─Öpie ksi─ů┼╝ki, za┼Ť p├│┼║niej pojawiaj─ů si─Ö incydentalnie. W ÔÇ×Nie ha┼äbiÔÇŁ┬ás─ů one bardziej rozsiane, obficie cytowane s─ů fragmenty gazet, pojawiaj─ů si─Ö tak┼╝e odwo┼éania do wypowiedzi specjalist├│w. Przyk┼éadowo w rozdziale o Szyd┼éowcu autorka powo┼éuje si─Ö na (┼Ťwietn─ů sk─ůdin─ůd) ksi─ů┼╝k─Ö ÔÇ×┼üowcy, zbieracze, praktycy niemocÔÇŁ┬áautorstwa etnografa Tomasza Rakowskiego, po┼Ťwi─Öcon─ů polskiej biedzie. W ten spos├│b wzbogaca w┼éasn─ů refleksj─Ö o dorobek bada┼ä terenowych w┼Ťr├│d os├│b wykluczonych, ┼╝yj─ůcych w biedzie pokoleniowej. W kontek┼Ťcie g┼éo┼Ťnych dyskusji o problemach polskiej szko┼éy reporta┼╝u z przywi─ůzaniem do fakt├│w odpowiednie u┼║r├│d┼éowienie ÔÇ×Nie ha┼äbiÔÇŁ┬á(w tym obecno┼Ť─ç bibliografii) warte jest odnotowania.
Zwi─ůzki przyczynowo-skutkowe
Najlepsz─ů by─ç mo┼╝e ram─Ö faktograficzn─ů dla smutnych obraz├│w Polski malowanych przez Fejfera i Gitkiewicz odnale┼║─ç mo┼╝na jednak nie na stronach ich debiut├│w, lecz w ksi─ů┼╝ce Rafa┼éa Wosia pod tytu┼éem┬áÔÇ×To nie jest kraj dla pracownik├│wÔÇŁ. Zar├│wno ÔÇ×Zaw├│dÔÇŁ, jak i ÔÇ×Nie ha┼äbiÔÇŁ┬ástaraj─ů si─Ö jako┼Ť rozwi─ůza─ç problem zawieszenia opisywanych historii w pr├│┼╝ni. Biografie przedstawianych postaci maj─ů wiele punkt├│w wsp├│lnych, paralel i podobie┼ästw. W ┼╝adnym momencie jednak czytelnikowi nie zostaje przedstawione g┼é─Öbsze i wsp├│lne ┼║r├│d┼éo ich niedoli. Echem w tle odzywaj─ů si─Ö co prawda przywo┼éywane ju┼╝ poj─Öcia takie jak neoliberalizm czy prekariat. Autorzy nie po┼Ťwi─Öcaj─ů jednak zbyt wiele czasu na ich wyt┼éumaczenie. Id─ůc rami─Ö w rami─Ö z bohaterami swoich opowie┼Ťci, nie zatrzymuj─ů si─Ö w celu podj─Öcia szerszej, makrostrukturalnej refleksji nad sytuacj─ů spo┼éeczn─ů, polityczn─ů i gospodarcz─ů.
Dobr─ů odpowiedzi─ů na tak─ů potrzeb─Ö jest praca Wosia. Zainspirowany Howardem Zinnem autor pr├│buje da─ç podwaliny pod ÔÇ×Ludow─ů histori─Ö PolskiÔÇŁ, umiejscawiaj─ůc prac─Ö w centrum przemian politycznych, ekonomicznych i spo┼éecznych w Polsce i Europie┬áÔÇô przesz┼éych, trwaj─ůcych oraz przysz┼éych. Zadanie to jest niezwykle ambitne i powa┼╝ne. Przed t─ů powag─ů, a by─ç mo┼╝e przed akademick─ů nud─ů, Wo┼Ť ucieka w publicystyczn─ů zadziorno┼Ť─ç. ┼Ümieje si─Ö z, maj─ůcej znamiona fobii, niech─Öci libera┼é├│w do Marksa, zwraca si─Ö┬ádo czytelnika w pierwszej osobie i wykorzystuje jako motta podrozdzia┼é├│w hiphopowe wersy. Cho─ç same w sobie zabiegi te nie s─ů niczym z┼éym, to przeplecione z bardziej naukowymi fragmentami, tworz─ů czasem wra┼╝enie stylistycznego chaosu.
Mimo wszystko ambicj─ů Wosia jest stworzenie nowej, konkurencyjnej wobec neoliberalnej narracji, historii przemian rynku pracy w Polsce. Tym sposobem staje on w kontrze do dominuj─ůcego dyskursu nie poprzez oddanie g┼éosu samym pracownikom, ale polemizuj─ůc na gruncie nauk ekonomicznych, historii, socjologii. Rozwijanie nowego j─Özyka do opisu sytuacji pracowniczej w Polsce potrzebne jest tak┼╝e wewn─ůtrz akademii i w kr─Ögach intelektualist├│w. Wo┼Ť nie tylko przedstawia swoje przemy┼Ťlenia, lecz przede wszystkim przywo┼éuje klasyczne oraz nowe badania obna┼╝aj─ůce antypracowniczy charakter p├│┼║nego kapitalizmu, ujawniaj─ůce fiasko transformacji gospodarczej i przestrzegaj─ůce przed dalszym rozwojem neoliberalizmu.
Przechodz─ůc jednak do konkretnych wniosk├│w: gdzie kryj─ů si─Ö ┼║r├│d┼éa wsp├│┼éczesnego kryzysu pracy w Polsce? Wo┼Ť szuka ich w immanentnej naturze kapitalizmu, dla kt├│rego cz┼éowiek jest tylko elementem procesu wytwarzania i akumulacji kapita┼éu┬áÔÇô towarem do nabycia na rynku pracy. W polskim kontek┼Ťcie odr─Öbnym problemem by┼éa ÔÇ×terapia szokowaÔÇŁ, jak─ů zafundowa┼é krajowi, zainspirowany Jeffreyem Sachsem, Leszek Balcerowicz. Rewolucja ta doprowadzi┼éa do erozji fundamentalnych z punktu widzenia sytuacji pracownik├│w instytucji spo┼éecznych┬áÔÇô zar├│wno w szerokim, jak i w─ůskim rozumieniu┬áÔÇô oraz zast─Öpowania ich nowymi, nieprzystaj─ůcymi jednak do krajowych reali├│w. Przyk┼éady to mi─Ödzy innymi: drastyczny spadek uzwi─ůzkowienia, jeszcze bardziej drastyczny wzrost bezrobocia, zanik szacunku dla robotnik├│w oraz kult ÔÇ×protokapitalist├│wÔÇŁ. Wsp├│┼écze┼Ťnie ta deinstytucjonalizacja doprowadzi┼éa do szeregu szkodliwych zjawisk: alienacji pracownik├│w od siebie nawzajem, zepchni─Öcia umowy o prac─Ö do rangi jednej z wielu opcji zatrudnienia czy wreszcie narodzin prekariatu. W ka┼╝de z nich Wo┼Ť zag┼é─Öbia si─Ö z uwag─ů badacza, lecz tak┼╝e z natur─ů spo┼éecznika. Ta druga sprawia, ┼╝e ksi─ů┼╝ka napisana jest z du┼╝─ů wra┼╝liwo┼Ťci─ů i wyczuleniem na indywidualne tragedie skrzywdzonych przez system.
Razem g┼éo┼Ťniej┬áni┼╝ osobno
Wo┼Ť potrafi pokaza─ç, w jaki spos├│b wielkie procesy historyczne i decyzje polityczne odbija┼éy si─Ö na ┼╝yciu pojedynczych obywateli, brak jednak w jego ksi─ů┼╝ce miejsca na oddanie im g┼éosu. Misj─Ö t─Ö wype┼éniaj─ů, ka┼╝de na sw├│j spos├│b, Fejfer i Gitkiewicz┬áÔÇô kt├│rzy z kolei pozostawiaj─ů na boku rozwa┼╝ania o korzeniach i szerszych implikacjach dzisiejszej trudnej sytuacji pracownik├│w. Uzupe┼éniaj─ůc nawzajem swoje perspektywy, autorzy rzucaj─ů o wiele wi─Öksze wyzwanie dominuj─ůcemu dyskursowi, ni┼╝ uczyni┼éoby to ka┼╝de z nich z osobna.
***
O. Gitkiewicz, ÔÇ×Nie ha┼äbiÔÇŁ, wyd. Dowody na Istnienie, Warszawa 2017.
K. Fejfer, ÔÇ×Zaw├│d. Opowie┼Ťci o pracy w Polsce. To o nasÔÇŁ, wyd. Czerwone i Czarne, Warszawa 2017.
R. Wo┼Ť, ÔÇ×To nie jest kraj dla pracownik├│wÔÇŁ, wyd. W.A.B., Warszawa 2017.
***
Pozosta┼ée teksty z┬ábie┼╝─ůcego numeru dwutygodnika ÔÇ×KontaktÔÇŁ mo┼╝na znale┼║─ç┬átutaj.
***
Polecamy tak┼╝e:

Mem nasz powszedni

Kontakt 22/2013: Cze┼Ť─ç pracy!


 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś