Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

O jeden p┼éot za daleko

Lech Wa┼é─Ösa wyrz─ůdza szkod─Ö nie tylko sobie, ale przede wszystkim pami─Öci o Sierpniu i ca┼éym ruchu ÔÇ×Solidarno┼ŤciÔÇŁ. Dawno ju┼╝ zreszt─ů zaprzepaszczono szans─Ö, aby sta┼éa si─Ö ona spoiwem buduj─ůcym wsp├│ln─ů to┼╝samo┼Ť─ç Polak├│w. Komuna┼é o polskiej niezdolno┼Ťci do piel─Ögnowania pi─Öknych kart naszej historii okazuje si─Ö by─ç wyj─ůtkowo na miejscu.

Ilustr.: Antek Sieczkowski

ÔÇ×W├│dzÔÇŁ wyrz─ůdza szkod─Ö nie tylko sobie, ale przede wszystkim pami─Öci o Sierpniu i ca┼éym ruchu ÔÇ×Solidarno┼ŤciÔÇŁ.┬áDawno ju┼╝ zreszt─ů zaprzepaszczono szans─Ö, aby sta┼éa si─Ö ona spoiwem buduj─ůcym wsp├│ln─ů to┼╝samo┼Ť─ç Polak├│w. Komuna┼é o polskiej niezdolno┼Ťci do piel─Ögnowania pi─Öknych kart naszej historii okazuje si─Ö by─ç wyj─ůtkowo na miejscu.

 

6 maja w tygodniku ÔÇ×WprostÔÇŁ ukazuje si─Ö wywiad z Henryk─ů Krzywonos, w kt├│rym sygnatariuszka Porozumie┼ä Sierpniowych stwierdza, ┼╝e prawdziwym m├│zgiem i ÔÇ×ukrytym przewodnicz─ůcymÔÇŁ strajku w Stoczni by┼é Bogdan Borusewicz, a nie Lech Wa┼é─Ösa.

Dwa tygodnie p├│┼║niej, 20 maja, Lech Wa┼é─Ösa niespodziewanie postanawia odnie┼Ť─ç si─Ö do sprawy, nie pozostawiaj─ůc na Krzywonos suchej nitki i jednocze┼Ťnie sugeruj─ůc w niedwuznaczny spos├│b mo┼╝liw─ů agenturaln─ů przesz┼éo┼Ť─ç inicjatora gda┼äskiego protestu, obecnie Marsza┼éka Senatu.

 

Po po┼éudniu wydaje szokuj─ůce o┼Ťwiadczenie, w kt├│rym w formie pisemnej zwraca si─Ö do Borusewicza s┼éowami: ÔÇ×Ty kierowa┼ée┼Ť strajkiem? ┼Ümiechu warteÔÇŁ, oraz ÔÇ×Zna┼ée┼Ť si─Ö na strajkowaniu jak w├│┼é na gwiazdachÔÇŁ. Jego pomys┼éy nazywa pomylonymi i powtarza pom├│wienie o jego nieudaczno┼Ťci, b─ůd┼║ wr─Öcz kolaboracji.

Wieczorem tego samego dnia wydaje kolejne o┼Ťwiadczenie, w kt├│rym stwierdza: ÔÇ×Nie ja jestem od wydawania os─ůd├│w historycznychÔÇŁ i ÔÇ×Po raz kolejny przekonuj─Ö si─Ö, ┼╝e dyskusja z przyjaci├│┼émi za po┼Ťrednictwem medi├│w nie s┼éu┼╝y sprawomÔÇŁ. Z ust wielu wydobywa si─Ö westchnienie ulgi.

 

Jednak┼╝e rano nast─Öpnego dnia, 21 maja, w radiowej audycji Moniki Olejnik ten sam Wa┼é─Ösa m├│wi, i┼╝ ÔÇ×Krzywonos uznawa┼éa Borusewicza za m├│zg, bo sama m├│zgu nie mia┼éa i wci─ů┼╝ nie maÔÇŁ, ÔÇ×Sterowanie strajkiem by┼éo jednoosoboweÔÇŁ, oraz ┼╝e ÔÇ×W nosie ma w┼éasn─ů legend─ÖÔÇŁ. ┼╗─ůda przeprosin od Borusewicza, kt├│ry w ca┼éej sprawie wyda┼é tylko jedno kr├│tkie o┼Ťwiadczenie, kt├│rego najlepszym streszczeniem jest ostatnie zdanie: ÔÇ×A Lecha Wa┼é─Ös─Ö serdecznie pozdrawiamÔÇŁ.

Odzywaj─ů si─Ö g┼éosy oszo┼éomionych towarzyszy z czas├│w opozycji. Henryk Wujec wzywa pierwszego szefa ÔÇ×SÔÇŁ ÔÇ×Lechu, ch┼éopem jeste┼Ť, panuj nad emocjamiÔÇŁ. Andrzej Celi┼äski twierdzi pojednawczo, ┼╝e ÔÇ×Historia ruchu ÔÇ×SÔÇŁ jest tak wielka, ┼╝e ka┼╝dy znajdzie w niej miejsce dla siebieÔÇŁ. Tylko Borusewicz milczy. G┼éos zabiera dopiero trzy dni p├│┼║niej, 24 maja, stwierdzaj─ůc, ┼╝e ÔÇ×To Wa┼é─Ösa wykaza┼é w czasie strajku wybitne cechy przyw├│dcze. On strajk ci─ůgn─ů┼é, ja z ty┼éu popycha┼éemÔÇŁ, oraz ┼╝e nie widzi sensu roztrz─ůsania historycznych kwestii w bie┼╝─ůcym ┼╝yciu publicznym.

 

Lech Wa┼é─Ösa istnieje ostatnio w mediach tylko i wy┼é─ůcznie przy okazji skandali, kt├│re wywo┼éuje swoimi wypowiedziami. Nie do┼Ť─ç, ┼╝e szokuj─ů one sw─ů tre┼Ťci─ů i form─ů, to jeszcze prawie zawsze s─ů niesp├│jne mi─Ödzy sob─ů. Z jednej strony na kilka dni przed wyborami popiera Janusza Palikota, z drugiej za┼Ť twierdzi, ┼╝e ÔÇ×Homoseksuali┼Ťci w sejmie powinni siedzie─ç za muremÔÇŁ. Przyjmuje od Leszka Millera zaproszenie na Kongres Lewicy, a nast─Öpnie nazywa J├│zefa Oleksego ÔÇ×ma┼éym, starym komuchemÔÇŁ. Oburza si─Ö na ci─Ö┼╝ki los stoczniowc├│w w wolnej Polsce, a nast─Öpnie wylicza w setkach tysi─Öcy dolar├│w (sic!) straty poniesione z powodu odwo┼éania dw├│ch wyk┼éad├│w w Ameryce. Pojawia si─Ö na uroczysto┼Ťciach pa┼ästwowych, wspieraj─ůc premiera, po czym zauwa┼╝a, ┼╝e ÔÇ×Polska ju┼╝ nie jest dla Polak├│wÔÇŁ. W jego s┼éowach nie da si─Ö wyczu─ç legendarnej intuicji, a ich tre┼Ť─ç mo┼╝na przewidzie─ç z tak─ů dok┼éadno┼Ťci─ů, jak wyniki losowa┼ä Du┼╝ego Lotka.

W┼éadza i zwi─ůzane z ni─ů splendory, ┼Ťrednie efekty jej sprawowania, a nast─Öpnie nag┼éa ich utrata odcisn─Ö┼éy powa┼╝ne pi─Ötno na cz┼éowieku, kt├│ry posiada┼é kiedy┼Ť w Polsce rz─ůd dusz. Przemawia przez niego zgorzknienie, rezygnacja i rozbuchane ego. W jego wypowiedziach pr├│┼╝no szuka─ç logiki i konsekwencji, du┼╝o w nich za to p├│┼éprawd i chaosu. Analizuj─ůc przytoczony wy┼╝ej ci─ůg wypowiedzi, nie spos├│b nie postawi─ç przykrego pytania o stabilno┼Ť─ç emocjonaln─ů by┼éego prezydenta i sensowno┼Ť─ç kontynuowania jego obecno┼Ťci w ┼╝yciu publicznym.

 

Najsmutniejsze jest jednak to, ┼╝e s┼éusznie sprzeciwiaj─ůc si─Ö przejmowaniu na wy┼é─ůczo┼Ť─ç legendy pierwszej ÔÇ×Solidarno┼ŤciÔÇŁ przez ┼Ťrodowiska zwi─ůzane z Prawem i Sprawiedliwo┼Ťci─ů oraz obecn─ů NSZZ ÔÇ×Solidarno┼Ť─çÔÇŁ, sam podejmuje nieudolne pr├│by zaw┼éaszczenia dziedzictwa tego wielkiego ruchu, pr├│buj─ůc ograniczy─ç wielki sukces milion├│w jego cz┼éonk├│w do w┼éasnego, jednostkowego tryumfu. Miotaj─ůc przy okazji ca┼ékowicie bezpodstawnymi oskar┼╝eniami o wsp├│┼éprac─Ö z bezpiek─ů, otwiera furtk─Ö do powrotu do walki na teczki, przyczyniaj─ůc si─Ö tym samym do jeszcze wi─Ökszego os┼éabienia w oczach Polak├│w i tak ju┼╝ nadszarpni─Ötego autorytetu solidarno┼Ťciowych elit, o swoim w┼éasnym nie wspominaj─ůc.

ÔÇ×W├│dzÔÇŁ wyrz─ůdza wi─Öc szkod─Ö nie tylko sobie, ale przede wszystkim pami─Öci o Sierpniu i ca┼éym ruchu ÔÇ×Solidarno┼ŤciÔÇŁ.┬áDawno ju┼╝ zaprzepaszczono szans─Ö, aby sta┼éa si─Ö ona spoiwem buduj─ůcym wsp├│ln─ů to┼╝samo┼Ť─ç i ┼Ťwiadomo┼Ť─ç obywateli III Rzeczypospolitej. Nie stanowi tak┼╝e punktu wyj┼Ťcia do dyskusji o tym, w jakim stopniu dzisiejsza Polska odpowiada wyobra┼╝eniom sformu┼éowanym przez ten wielki ruch spo┼éeczny. Ostatnio m├│wi si─Ö o niej ju┼╝ tylko w kontek┼Ťcie wa┼Ťni mi─Ödzy dawnymi bohaterami i rozlicze┼ä mi─Ödzy uczestnikami. Komuna┼é o polskiej niezdolno┼Ťci do piel─Ögnowania pi─Öknych kart naszej historii okazuje si─Ö by─ç wyj─ůtkowo na miejscu.

 

Pozostaje mie─ç nadziej─Ö, ┼╝e z czasem emocje b─Öd─ů wygasa─ç i dominuj─ůcym stanie si─Ö pogl─ůd Borusewicza, kt├│ry stwierdzi┼é, ┼╝e ÔÇ×odkrywanie teraz nowych historycznych prawd na temat Sierpnia nie ma sensu. Istotne jest to, co zrobili┼Ťmy wsp├│lnie, i to, ┼╝eby┼Ťmy tego nie zmarnowaliÔÇŁ. Niestety, wydaje si─Ö, ┼╝e na jego realizacj─Ö jest ju┼╝ zdecydowanie za p├│┼║no.

Lech Wa┼é─Ösa tymczasem po raz kolejny udowodni┼é, ┼╝e lepszym rozwi─ůzaniem dla niego samego by┼éoby pozostawi─ç budowanie w┼éasnego wizerunku i dbanie o pami─Ö─ç o ÔÇ×SÔÇŁ biografom (w┼éa┼Ťnie wysz┼éa nowa pochlebna ksi─ů┼╝ka niemieckiego dziennikarza na jego temat pt. ÔÇ×Jak Lech Wa┼é─Ösa przechytrzy┼é komunist├│wÔÇŁ) i filmowcom (czekamy na zapowiadanego od dawna ÔÇ×Wa┼é─Ös─ÖÔÇŁ Wajdy), a samemu przemy┼Ťle─ç trudne s┼éowa Wojciecha M┼éynarskiego: ÔÇ×Trzeba cen─Ö swoj─ů zna─ç/ Trzeba trze┼║wo ┼╝ycie bra─ç/ Trzeba wiedzie─ç kiedy wsta─ç i wyj┼Ť─çÔÇŁ…

 

Przeczytaj inne teksty Autora.

 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie - w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej Polityka prywatno┼Ťci zamknij ├Ś